Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Udane ferie zimowe w domu
Nie tylko dla katolików
Udane ferie zimowe w domu
Ferie zimowe, jak wiadomo są czasem, w którym uczniowie mogą wypocząć od szkoły i wysiłku poczynionego podczas nauki, mogą odetchnąć od dnia codziennego i spotkać ciekawych ludzi.Niestety, z wielu powodów większość uczniów ferie zimowe spędza w domu. Dlaczego? Jak temu zaradzić? Jak spędzić przyjemnie i tanio ten niezwykły czas? Potaramy się odpowiedzieć na te pytania.
Dlaczego?
Dla młodszego pokolenia zwykle jest to brak czasu rodziców, aby móc wyjechać z dzieckiem gdzieś dalej lub po prostu brak środków finansowych. Czy to oznacza, że ferie zimowe są czasem straconym, a dziecko jest skazane na nudę i monotonię podczas dwóch tygodni tych ferii? Odpowiedź brzmi: absolutnie nie. Jak temu zaradzić?
Głównie od rodziców zależy, czy zainteresują się atrakcjami, które proponuje okoliczne miasto lub zgrupowania skierowane dla dzieci, które ferie spędzają w swoich domach. Wiele miast organizuje atrakcje i rozrywki, na których dzieci spędzają aktywnie i zdrowo czas.
Jak spędzić ferie?
Lodowisko, spacery, lepienie bałwana (bardzo ambitne zajęcie nawet dla starszych) i kuligi to tylko niektóre z zajęć odpowiednich na ferie. Wystarczą dobre chęci i poczucie humoru, a te dwa tygodnie pozostaną w pamięci na długi czas.
A oto kilka naszych propozycji. Przecież Żary to nie wieś...
1) Kręgielnia „Pod papugami”:
znajdziemy tam:
tory bowlingowi, stoły do tenisa stołowego, stoły do bilarda, cybergaya, piłkarzyki, automaty z grami oraz inne atrakcje… godziny otwarcia:
wtorek – czwartek 16.00--22.00
piątek 16.00-1.00
sobota 15.00-1.00
Wybierając się na basen możemy zaprosić mamę i tatę. Na pewno znajdą coś, co i im przypadnie do gustu,… np.:
siłownię, saunę lub solarium
Pływalnia czynna:
od poniedziałku do soboty w godz. 7.00 – 22.00
w niedziele i święta w godz. 8.00 – 22.00
Sauny i solarium czynne:
od poniedziałku do piątku w godz. 14.00 – 22.00
w soboty w godz. 11.30 – 21.30
w niedzielę i święta w godz. 11.00 – 21.00
Siłownia czynna:
od poniedziałku do piątku w godz. 13.30 – 21.30
w soboty w godz. 13.00 - 21.00
w niedzielę i święta nieczynna
3) Lodowisko i ścianka wspinaczkowa „Amber”:
Godziny otwarcia:
poniedziałek – czwartek 13.00-20.00
piątek 13.00-21.00
sobota 11.00-21.00
niedziela 11.00-20.00
Nie takie mrozy bywały...
W dzisiejszych czasach, gdy widzimy temperaturę ujemną, jednocześnie pojawia się strach. Dlaczego?
Już nadszedł na nas czas..
+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkańcy domów komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylić z Japończykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słońce jest jeszcze nad horyzontem...
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad Morzem Śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
-31°C Za zimno na pocałunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska drużyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kąpiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochód pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczają Grenlandię. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedźwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się płynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak, jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."
Ferie tuż, tuż...
Nie tylko dla katolików
Co to za czas, na który czeka każdy z nas.
Zbliżają się do nas wielkimi krokami
My wszyscy na nie czekamy.
To ferii czas, już wkrótce zagości w nas.
Jak spędzić je wielu z nas wie, a kto nie wie to podpowiem:
"Lepcie bałwana, zjeżdżajcie z górki,
idźcie do przyjaciółki. Razem bawcie się i śmiejcie."
Za oknami zima, mróz mocna trzyma.
Każdy z nas ile może niech pobędzie na dworze.
Dobrą książkę też przeczyta, dla relaksu
jest muzyka.
Miło spędzajcie czas, by do szkoły wrócić i móc się znowu uczyć.
Kalendarz dni nietypowych - luty Nietypowy tydzień
Już nadszedł na nas czas..
2 lutego – Dzień Pozytywnego Myślenia, Światowy Dzień Mokradeł, Dzień Handlowca, Dzień Świstaka
4 lutego – Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem
9 lutego – Międzynarodowy Dzień Pizzy
11 lutego – Światowy Dzień Chorego, Ogólnopolski Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej
12 lutego – Dzień Darwina (Dzień Ewolucjonizmu)
14 lutego – Dzień Chorych na Padaczkę
15 lutego – Dzień Singla, Światowy Dzień Młodzieży Prawosławnej
16 lutego – Międzynarodowy Dzień Listonoszy i Doręczycieli Przesyłek, Dzień Poczty Polskiej
17 lutego – Dzień Kota
20 lutego – Światowy Dzień Sprawiedliwości Społecznej, Międzynarodowy Dzień Palących Fajkę
21 lutego – Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego, Dzień Walki z Reżimem Kolonialnym
22 lutego – Dzień Myśli Braterskiej, Europejski Dzień Ofiar Przestępstw
23 lutego – Międzynarodowy Dzień Pomocy Potrzebującym, Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją
26 lutego – Dzień Spania w Miejscach Publicznych, Dzień Dinozaura
27 lutego – Dzień Niedźwiedzia Polarnego
28 lutego – Dzień Kibica Cracovii Oprócz nietypowych dni w roku zdarzają się również niezwykłe tygodnie, przykładem jest zdjęcie obok przedstawiające tydzień modlitw za trzeźwość narodu...
Chodź śnieg i mróz,
oni pomoc niosą...
Nie tylko dla katolików
Pies to niezwykła istota. Jako pierwszy udomowiony przez człowieka stał się dla niego wiernym towarzyszem. Ludzie opiekowali się psami, zyskując przy tym pomocników i stróżów. Lecz nie każdy pies miał takie szczęście. Niektóre z tych pięknych zwierząt zostały porzucone i osamotnione. Na szczęście powstały schroniska, w których znalazły dom i opiekę. Są także ludzie, którzy swój wolny czas spędzają na spacerach z mieszkańcami schroniska. Wolontariuszki z klasy 1b, mimo trudu wspierają biedne istoty. Razem z panią Gabrysią niosą pomoc bezdomnym psom. A oto kilka słów o działalności schroniska w Piotrkowie: Czy zdarzyło się kiedyś, że nie było miejsca dla jakiegoś psa?
Jeszcze się to nie zdarzyło, ale gdyby taka sytuacja była to weźmiemy psa do domu, lub połączymy psy, które się lubią razem w jednym kojcu. Na pewno nie odmówimy przyjęcia psa jeżeli sytuacja będzie tego wymagała.
Czy zwierzęta mają zapewnioną opiekę weterynarza?
Tak, zwierzęta mają zapewnioną opiekę weterynarzy, współpracujemy z lecznicą CHIRON.
Od kiedy funkcjonuje schronisko?
Funkcjonujemy od października 2010 roku. Ile razy dziennie psy wychodzą na spacer?
Psy na spacer wychodzą 3 razy dziennie, oprócz tego w między czasie biegają, na zmianę na wybiegu.
Ile psów obecnie przebywa u Pani?
Obecnie mamy 15 psów, ale ta liczba cały czas się zmienia.
Jeżeli znajdzie się chętny do adopcji psa, to czy Pani pomaga w jego doborze?
Tak. Oczywiście staramy się dobrać psa do trybu życia i oczekiwań przyszłego właściciela.
Co należy do Pani obowiązków oprócz wyprowadzania psów na spacery?
Obowiązków jest bardzo dużo: wyprowadzanie, karmienie, czesanie psiaków, porządkowanie boksów i wybiegu, oprócz tego cały czas intensywnie szukamy im domów.
Już nadszedł na nas czas..
W jakich okolicznościach najczęściej trafiają psy do schroniska?
Do nas trafiają psy z dwóch źródeł: jedne są to psy bezpańskie z terenu Gminy wiejskiej Żary, a pozostałe są to psy uratowane z pseudo schronisk, w których psy umierają z głodu, są zagryzane, nie leczone, psy takie są zabierane z tych miejsc przez wolontariuszy z różnych Fundacji i stowarzyszeń, lub psy interwencyjne zabrane od właścicieli, którzy się nad nimi znęcali, są umieszczane u nas, pod naszym dachem dochodzą do siebie, są leczone i szukamy im nowych domów. Na pobyt tych psów u nas często zrzucają się ludzie z całej Polski. Przyjeżdżają do nas psy z całej Polski, nie tylko z naszego terenu.
Czy dużo osób oddaje swoje psy?
Niestety mnóstwo ludzi oddaje swoje psy, a jeszcze więcej ludzi po prostu porzuca swoje psy w lesie, skazując je na tułaczkę, zamarznięcie lub śmierć z głodu.
Czy istnieje możliwość tzw. przechowania psa np.:w razie wyjazdu czy pobytu w szpitalu i czy jest to płatne?
Tak, przyjmujemy psy na hotel na czas wyjazdu właścicieli, oraz na Święta lub Sylwestra. Mamy już stałych podopiecznych, którzy przyjeżdżają do nas na wczasy :) Jest to płatne, opłata jest uzależniona od wielkości i charakteru psa, oraz od tego w jakim okresie pies ma u nas przebywać, Święta i Sylwester są dodatkowo płatne. Dlaczego zdecydowała się Pani otworzyć schronisko?
Schronisko, a właściwie Pensjonat dla zwierząt, bo tak się nazywamy, był moim marzeniem od zawsze. Wychowywałam się w domu pełnym psów. Jako mała dziewczynka już wystawiałam swoje psy na wystawach psów, potem jako starsza dziewczynka szkoliłam swoje psy. Zawsze chciałam pomagać psom w potrzebie, więc zrealizowałam swoje marzenia.
Czy poza pracą dla schroniska zajmuje się Pani czymś jeszcze?
Oprócz pracy z psami zajmuję się ratownictwem, jestem ratownikiem w Sztabie ratownictwa w Żarach, prowadzimy Ogrzewalnię dla osób bezdomnych, zabezpieczamy medycznie imprezy masowe, prowadzimy kursy pierwszej pomocy. Świadczymy rówież usługi transportu sanitarnego, czyli przewozimy karetką osoby chore.
Jakie są Pani zainteresowania?
Zainteresowania to głównie zwierzęta i praca z nimi, oraz ratownictwo, jak już wspominałam mam psa ratowniczego co miało połączyć obie pasje. Niestety kontuzja wykluczyła mojego psa z pracy, ale wiele przyjemności dała mi praca z nią, szkolenie, ćwiczenia, treningi. Chociaż łatwo nie było, ponieważ na szkolenia z psem jeździłam pociągiem co dwa tygodnie, aż do Rzeszowa.
Nawet szpik ustąpił...
Właśnie zaczął padać śnieg. Księżyc był w pełni. Stary, górski las w bladym świetle gwiazd wyglądał ponuro i nieprzyjaźnie (w sumie w dzień też taki się wydawał). Ogromne wielowieczne sosny i świerki przykrył biały puch. Zimno przeszywało kości aż do samego szpiku, nogi bolały niemiłosiernie.
Nie tylko dla katolików
Mocny wiatr co chwila powalał biedną istotę z nóg, lecz ona się nie poddawała. Brnęła przez zaspy sięgające jej prawie do nosa. Nagle w oddali, na niewielkim wzniesieni pojawiła się para czerwonych ślepi. Po chwili przejmujące głośne wycie wypełniło leśną ciszę. Ślepia znikły. Młoda istota odetchnęła z ulgą. Lecz momentalnie zza drzew wyłoniło się kilkadziesiąt par tych strasznych oczu. Strach i przerażenie szarpały sercem podróżnika. Pojawili się także właściciele tych przerażających części ciała. Szare, wychudzone, wściekłe i głodne wilki wyłoniły się zza drzew. Z ich pysków ściekała piana, oczy płonęły gniewem i nienawiścią. Jeden z nich miał śnieżnobiałe futro. Jego śliczne oczy były zielone i wydawał się uśmiechać. Dziecko także uśmiechnęło się do niego. Nagle zwierzę rzuciło się na młodego człowieka, ale ten zdołał mu się wymknąć. Biegł teraz przez mroczny las ledwo łapiąc dech, mając na ogonie stado wygłodniałych bestii. Był to wyścig na śmierć i życie. Ofiarą była tu młoda istota ludzka. Nogi odmawiały posłuszeństwa. Wymiana gazowa sprawiała coraz większe problemy. Owa istota czuła jak powoli uciekało z niej życie. W pewnym momencie, gdy już zamierzała się poddać poczuła przeszywający wszystkie kości ból. Biały wilk wtopił w jej szyję swoje ostre kły. Przeraźliwy jęk wypełnił mroczną leśną ciszę. Nagle tuż nad łbami głodnych bestii przeleciała czarna tajemnicza postać. Twarz zasłaniał jej czarny kaptur. Była wysoka. Jej trupioblade palce zakończone były ostrymi jak brzytwy pazurami. W jednej ręce trzymała miecz. Wyglądała jak duch unoszący się w powietrzu. W pewnej chwili jeden z wilków rzucił się na nią, lecz ta szybko zakończyła żywot zwierzęcia przebijając go na wylot mieczem. W ten sposób zginęli wszyscy śmiałkowie. Tym, którzy pozostali przy życiu potwór wyssał szpik z kości. Do tego momentu żywy pozostał już tylko śnieżnobiały przedstawiciel wilczego gatunku. W jego ślicznych zielonych oczach widać było gniew i determinację. Spojrzał on prosto w twarz potworowi i w tym momencie upadł bezwładnie na śnieg. Obcy wydał z siebie dźwięk przypominający okrzyk zwycięstwa. W rzeczywistości były to syki i jęki brzmiące jak śmiech. Po chwili przybysz podszedł do martwego dziecka. Wziął je na ręce i mocno do siebie przytulił. Po jego policzkach spłynęły łzy, które natychmiast zamieniły się w kryształki lodu. Duch z martwym ciałem dziecka udał się do miejsca, z którego już się nie wraca…
The Beatles
Kto nie zna Beatles'ów? Odpowiedź jest prosta. Każdy zna ten legendarny zespół. Słyszymy ich piosenki na co dzień. Czasami są to covery, które do złudzenia przypominają oryginały. Każdy ma różne gusta muzyczne, lecz piosenek tych czterech anglików nie da się nie lubić. A oto krótka historia tych niezwykłych ludzi...
Już nadszedł na nas czas..
Nie od początku nazywali się „The Beatles”, a i skład dosyć często się zmieniał. Ten zespół który znamy dzisiaj jest ewolucją „The Quarryman”. Później przemianowano go na „The Silver Beatles”. Zaś dopiero po trzech latach przemianowano nazwę na „The Beatles”. Rdzeniem zespołu był John Lennon. Był nie tylko wokalistą ale też grał na takich instrumentach jak mandolina czy harmonijka. Było jeszcze dwóch gitarzystów a mianowicie Paul McCartney i George Harrison, a i oni nie skąpili wokalu na nagraniach. Sekcją rytmu zajmował się Ringo Starr. Do teraz ten wirtuoz perkusji zaszczyca nas obecnością na wielu światowych scenach. Warto wspomnieć o tzw. Beatlemani. Tym terminem nazywano zbiorowe ataki histerii osób obecnych na koncercie. Jednak na czym polegał sukces Beatles'ów? Polegał na wniesieniu zupełnie nowego spojrzenia na muzykę. Ich piosenki są pełne energii. Najlepszym przykładem takiej piosenki jest „Twist And Shout”. Polecam też posłuchać „Help”, na którym wspaniale słychać wsparcie wokalne gitarzystów. Lennon nagrał też wiele znanych solowych piosenek. Przykładem jest „Imagine”, piosenka która z tytułu nikomu nie znana, mimo to w radiu puszczana do znudzenia. Chociaż w przypadku muzyki Beatles'ów jest to nieosiągalne. Pisząc ten artykuł słucham „Lucy in the Sky with Diamonds”, uważam że i tak Beatlesi są nieśmiertelni. Ponieważ mimo iż John Lennon zmarł 31 lat temu to i tak jego muzyka będzie trwać wiecznie. Ludzie na całym świecie nigdy nie zapomną o tym zespole.
Wywiad z p. Beatą Kluzą
W naszej szkole pracuje wielu wspaniałych nauczycieli. Są oni naszym „trzecim rodzicem”. Ciężko jest sobie wyobrazić KG bez grona tak wspaniałych przewodników. Język niemiecki to przedmiot trudny, ale jakże przydatny. W naszej szkole jest kilka germanistek. W tym miesiącu wywiad przeprowadziliśmy z jedną z nich.
Nie tylko dla katolików
Środa. Późne popołudnie. Korytarze już puste. W gabinecie nr 15 odbywa się rozmowa. Oto jej wyniki:
Skąd pomysł na ten zawód? Czy język niemiecki fascynował Panią od zawsze?
Lubię różne języki. Kiedyś odnosiłam sukcesy z j. rosyjskim. Angielski także przypadł mi do gustu. Zawód germanisty sam do mnie przyszedł. Życie się tak ułożyło, los chciał, bym już na studiach dostała propozycję nauczania tego języka.
Czy ta praca sprawia Pani przyjemność? Czy spełnia się Pani w tym zawodzie?
Bardzo lubię pracę w szkole. Sprawia mi to wiele radości i satysfakcji. Miłe w tym zawodzie jest to, że ma się udział w wychowaniu nowych pokoleń. Kto wie, może któryś z moich uczniów zostanie kiedyś kimś wielkim?
Na początku przez kilka lat nauczałam w szkole. Później zajęłam się pracą w firmie. Z przyjemnością niedawno powróciłam do starych zajęć. Bycie nauczycielem wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Czy mimo to Pani zdaniem praca ta jest łatwa?
Oczywiście, że do najłatwiejszych nie należy. Od 12 lat pracuję w szkole. Zajęcie to staje się coraz trudniejsze. Nauczyciele tracą swój autorytet. Żeby być nauczycielem, trzeba to naprawdę bardzo lubić, kontakt z młodzieżą powinien być dla nas przyjemnością. Mimo wszystko nie żałuję swojego wyboru.
Praca ta jak każda jest męcząca. W jaki sposób „ucieka” Pani od szkoły, od tych wszystkich sprawdzianów, kartkówek?
Dom jest moją twierdzą. W wolnych chwilach staram się zapomnieć o pracy, pójść na spacer, do lasu. Uprawiam także sport. Lubię słuchanie muzyki oraz spotkania z przyjaciółmi. Czas płynie, a ja umówiłam się z przyjaciółką. Pewnie już na mnie czeka.
Oczywiście. Nie będę zabierać Pani więcej czasu. Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Humor
:) :D :P Słyszałem w radiu, że jutro ma być 2 razy zimniej niż dzisiaj. Nie mogę się już doczekać, co z tego wyniknie. Dziś jest 0 stopni...
Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków organizacji ekologicznej.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro? Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmana:
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę. W zimowy wieczór gajowy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie gajowy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
- Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?
- Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu... Zimą koło jeziora przechodzi harcerz. Mija wędkarza łowiącego w przeręblu ryby, a po chwili słyszy wołanie:
- Ratunku! Lód pęka! Topię się!
Harcerz sobie myśli: "Po co krzyczysz?! Medal za ratowanie tonących już mam". - Co znaczy po angielsku Why?
- Dlaczego.
- Tak tylko pytam
Redakcja
Gazetkę szkolną tworzą:
- redaktorzy naczelni: Weronika Klój i Julia Frankowska
- strona techniczna i graficzna: Ala Nogas
- redaktorzy i dziennkiarze: Kasia Zapotoczna, Przemek Kiljan, Justyna Kołda i Magda Synowiec - pomocnicy: Michał Dobias, Ania Szymańska, Róża Harenda, Monika Wojnarska i Karolina Preisner
- opiekun: p. Edyta Józwa
Nabór do redakcji wciąż trwa, chętni niech się zgłoszą do redaktora naczelnego