Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








spis treści
Specjalnie polecamy relacje i fotoreportaż z naszej EKOakcji s.12-19
Nasze EKOciasteczka fot. Asia Skrzypek

s. 4 - Newsy s. 5 - Co z tym miniprojektem?! s. 6 - Turniej Mikołakowy s. 8 - Czy facebook dyskryminuje? s. 10 - Pomoc dla Fastowa s. 12 - EKOakcja ulicami Krakowa s. 14 - Fotoreportaż z EKOakcji Nasza

Wstępniak Wstępniak Witamy już po raz czwarty! Nasz kolejny numer ukazuje się dzięki temu, że zostaliśmy wybrani przez Ministerstwo Edukacji Nardowej spośród kilkudziesięciu redakcji w ogólnopolskim konkursie Fundacji Nowe Media (Wyniki) - za co bardzo dziękujemy. Serdeczne podziękowania składamy również Pani Magdalenie Siemion, która organizuje nasze spotkania, mobilizuje nas do pracy i wspiera duchowo. W tym wydaniu planujemy wyjść poza mury szkolne i zreazlizować "MINIPROJEKT". Przez ostatnie zajęcia trwała zacięta dyskusja, ponieważ każdy miał inny pomysł na przeprowadzenie tej akcji. W końcu doszliśmy do porozumienia i ustaliliśmy, że zrealizujemy projekt "Ekologia przede wszystkim!". O tym więcej na kolejnych stronach. ;) Zapraszamy też na naszą stronę na Facebook'u: CZYTAJnik Dołączajcie do nas! :)  Redakcja CZYTAJnika

Redakcja Redaktor Naczelny Filip Fuła Sekretarz Asia Skrzypek Dziennikarze Kamila Ledwos Karolina Jasińska Jan Malinowski Grafik Filip Fuła Korekta Asia Skrzypek Adres redakcji ul. Stradomska 10 31-058 Kraków Co? Gdzie? Kiedy?
newsy
Newsy

19 listopada gimnazjaliści z naszej szkoły przystąpili, jak co roku, do obrony projektu. "Podczas naszego obozu szkolnego zbieraliśmy potrzebne nam materiały. Następnie pracowaliśmy nad naszym projektem. W sobotę mieliśmy za zadanie przedstawić owoce naszych prac przed komisją." - mówi Asia Skrzypek. failup fot. Marek Czerwiński 25 listopada w naszym gimnazjum odbyło się spotkanie z o. Miszą, podczas którego mogliśmy dowiedzieć się o sytułacji dzieci i młodzieży na Ukrainie. Ojciec opowiadał nam o rodzinach uzależnionych od alkoholu lub narkotyków. Więcej na str. 9. K. Ledwos & K.Jasińska Gra terenowa "Śladadami Niepodległości", zorganizowana przez prof. Zdzisława Bednarka, przyciągnęła jak co roku tłumy uczestników z krakowskich szkół. Klasy wędrowały po Krakowie wykonując zadania dotyczące bohatera gen. Zygmunta Zielińskiego - który był tematem tegorocznej zabawy. failup fot. http://sto64.krakow.pl/ 23 grudnia Społeczne Gimnazjum nr 7 w Krakowie organizuje Wigilię dla ubogich w Domu Brata Alberta w Krakowie przy ulicy Wielickiej. Cała szkoła robi paczki oraz przygotowywuje żywność na tę uroczystość. Zarówno dla bezdomnych, jak i dla uczniów jest to wielkie przeżycie. Nasza szkoła już kilkakrotnie organizowała świąteczną pomoc dla podopiecznych Domu Brata Alberta. failup I co z tym miniprojektem?!

Miniprojekt

Na początku pracy bardzo przeszkadzała nam ilość osób, która chodziła na warsztaty. Zaczęliśmy pracę jako 4-osobowa grupa. Musieliśmy poświęcić trochę czasu, by przekonać uczniów naszej szkoły do wzięcia udziału w zajęciach. Następnym problemem stała się konieczność wybrania tematu mini-projektu. Każdy z nas miał inny pomysł i nie chciał ustąpić pozostałym. Po wielu kłótniach i burzliwych dyskusjach zdecydowaliśmy się w końcu na akcję "Moja książka, twój uśmiech", w ramach której mieliśmy pójść do szpitala dziecięcego w Prokocimiu i poczytać bajki małym pacjentom. Skontaktowaliśmy się z Kierownikiem Biura Akcji Odnowy Szpitala p. Bartłomiejem Pawlakiem, który zmodyfikował nasz pomysł. Mieliśmy zaprezentować opowiadanie w formie przedstawienia. Postawił jednak warunek: każdy z uczestników akcji musi mieć skończone 15 lat. W naszej redakcji większość dziennikarzy jeszcze nie osiągnęło tego wieku. Próbowaliśmy negocjować, by wpuszczono osoby w wieku 14 lat. W ten sposób prawie wszyscy mogliby uczestniczyć w miniprojekcie. Niestety, nie udało nam się uzyskać na to zgody: "Ze względu na wasz wiek powinniśmy zrezygnować z tej akcji w szpitalu." powiedział p. Pawlak. Musieliśmy więc od nowa zacząć wymyślać akcję, którą moglibyśmy zorganizować. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na propozycję, która na początku zajęła drugie miejsce, czyli "Ekotorby", w ramach której chcemy przekonywać mieszkańców Krakowa o konieczności zamiany szkodliwych dla środowiska toreb plastikowych na te zrobione z naturalnych materiałów. JS Kamila z EKOciachami fot. Asia Skrzypek Turniej Mikołajkowy
Z naszych murów wychodzą orły piłkarskie..
Wydarzenie

Po ostatnim turnieju piłkarskim Społecznego Gimnazjum nr 7 (naszej szkoły), jesteśmy pewni, że do naszej szkoły uczęszczają przyszli geniusze futbolu. 25 listopada cała szkoła pojechała do Skotnik, gdzie odbyły się szkolne mistrzostwa w piłce nożnej. Reprezentacje każdej klasy, czyli 7 drużyn, walczyły o tytuł najlepszej. Z powodu niskiej temperatury rozgrywki zorganizowano na boisku pod halą pneumatyczną. Mimo tego zawodnicy narzekali, że jest im zimno. Zwycięską drużyną została klasa 2a z gimnazjum. Drugie miejsce zajęła 2b. Królem strzelców został Aleksy Stankiewicz, który 16 razy (na 5 meczy) posłał piłkę do bramki. Taki wynik zwiastuje kolejną gwiazdę piłki nożnej, podobnie jak w przypadku Michała Jonczyka - absolwenta naszego liceum, piłkarza Górnika Zabrze. Nasza szkoła może się też pochwalić wybitnymi bramkarzami. Ich niesamowite interwencje i "parady" wiele razy ratowały drużynę przed porażką. Pewnie pomógł im w tym głośny doping kibiców. ;)  Wszyscy świetnie się bawili i mimo zimna atmosfera była bardzo gorąca. failup



Czy Facebook dyskryminuje?
Dzisiejszy świat kręci się wokół Internetu.


Coraz popularniejsze stają się portale społecznościowe, a wśród nich ten jeden, największy i najważniejszy: FACEBOOK. Powstają żarty w stylu: "Nie ma cię na Facebooku, więc nie istniejesz." Mówi się, że każdy go ma. Ale to przecież wcale nie prawda! I ja jestem jednym z tego przykładów. Koledzy z klasy często mówią: "Asia, załóż sobie Facebooka. Będziesz nam mówiła, co jest na zadanie, z czego są testy w następnym tygodniu i po prostu sobie pogadamy, w szkole przecież nie ma na to czasu!" Ja zawsze na to odpowiadam, że  jeśli ktoś chce się ze mną skontaktować, to przecież może zadzwonić albo wysłać smsa. Czasem jednak sama zadaję sobie pytanie: dlaczego ja właściwie tak bronię się przed tym postępem cywilizacji? Wtedy patrzę na swoją siostrę czy kolegów z klasy. Nie potrafią już żyć bez klikania "Lubię to!", sprawdzania statusu znajomych, czy oglądania ich zdjęć z wakacji. Po prostu są już uzależnieni. Wchodzą do domu i pierwsze, co robią, to włączają komputer i sprawdzają, czy ktoś zdążył już coś zmienić na swojej tablicy od powrotu ze szkoły. Potem cały dzień marnują przed ekranem. Czasem pytam koleżanki, co one



takiego konkretnego właściwie robią na tym swoim Facebooku. Najczęściej nie udzielają odpowiedzi od razu. One tam po prostu są. Dodają jakieś bezsensowne linki i klikają "Lubię to!" nawet, jeśli nie bardzo wiedzą o co chodzi. Nie potrafią się powtrzymać, niektórzy do tego stopnia, że w dnia, w szkole, na komórce co 5 minut sprawdzają, czy ktoś czegoś nie dodał. Cały czas włączony jest ich ukochany "Facebóg". Facebook stał się też najłatwiejszą formą przekazywania informacji. Jednak dlaczego te osoby, które nie przesiadują na portalu 24 godziny na dobę albo ci  którzy po prostu go nie posiadają, mają być pominięci? Ostatnio u nas w klasie zdarzyła się taka historia. W naszym planie zajęć nastąpiła jakaś zmiana. Nauczycielka poprosiła uczennicę, by przekazała tę informację pozostałym. A co ona zrobiła? No w sumie to spełniła prośbę, bo zamieściła komunikat na Facebooku, ale czy na pewno? Przecież doskonale wiedziała, jak zresztą inni, że część klasy nie ma Facebooka. I to znowu nie taka mała, bo aż 5 osób na 21 (czyli 24%). Czy oni również nie powinni zostać poinformowani o zmianach? Dlaczego mają zostać pominięci? Czy to  że nie mają Facebooka, jest powodem, by w pewnym sensie ich dyskryminować? Ale muszę oddać moim kolegom sprawiedliwość: aż tacy okropni nie są. Na ogół rozumieją, że jeśli nie chcemy się w to angażować, to nasza sprawa. Ale co jakiś czas delikatnie nas do tego namawiają. Kiedyś posunęli się jednak o krok dalej. Jeden z kolegów z klasy wylosował na mikołajki innego, który nie ma Facebooka. Postanowił dołączyć nietypowy dodatek. Założył mu konto na Facebooku, a do prezentu włożył karteczkę z loginem i hasłem do portalu. Wszyscy uznali to za dobry żart, ale myśleli, że skoro już wykonano za niego brudną robotę, to chętnie przyłączy się do społeczności facebookowiczów. On jednak kazał usunąć konto. Powiedział, że tego nie potrzebuje i nikt nie zmusi go  by zmienił zdanie. Bardzo go za to podziwiam. Jestem jednymz najzagorzalszych przeciwników Facebooka, ale chyba musiałabym się zastanowić, czy jednak nie ulec presji grupy. JS fot. www.google.pl Pomoc dla Fastowa
Niekażde dziecko ma szczęśliwe dziecinstwo,uświadomił nam to ksiądz Misze.


25 listopada w naszym gimnazjum odbyło się spotkanie z ks. Misze, podczas którego mogliśmy dowiedzieć się o sytułacji dzieci i młodzierzy na Ukrainie. Ksiądz opowiadał nam o rodzinach uzależnionych od alkoholu lub narkotyków. W  niektórych przypadkach dochodzilo do poważnych kłótni a następnie porzucenia. Dom który prowadzi ojciec jest miejscem gdzie dzieci mogą znaleść schronienie, napić się herbaty, zjeźć coś ciepłego oraz umyć się. Mogą tam przebywać jak długo chcą, bądź opuścić dom w każdej chwili. Ksiądz wspominał też o rodzinach



wielodzietnych, które mieszkają w kartonach na śmietnikach. Brak tam elektryczności oraz wody przez co rozchodzą się zakaźne bakterie roznoszące różne choroby. Z powodu łatwopolanych materiałów często dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji, m.in. pożarów. Ksiądz nie może zapewnić opieki wszystkim dzieciom, które znajdują się w potrzebie dlatego wolontariusze pomagają jak tylko mogą. M.in. prowadzą zajęcia, pomagają w odrabianiu lekcji, uczą ich sprzątać, gotować. Uczniowie naszej szkoły na rzecz domu w Fastowie zorganizowali zbiórkę odzieży i żywności długoterminowej. Mamy nadzieje, że dzięki nam i wielu innym ludziom dom w Fastowie będzie miejscem na zawsze szczęśliwym i dobrze kojarzącym się każdemu, kto go kiedyś odwiedził. karciaj Ksiądz Piotr Grotowski aktywnie uczestniczył w akcji. fot. http://sto64.krakow.pl/ EKOakcja ulicami Krakowa
Ulotek-200 szt., ciastek-2 kg  worków 20 i jeden karton. Po co to wszystko? To materiały, które posłużyły nam do zorganizowania EKOakcji "EKOLOGIA PRZEDE WSZYSTKIM".


10.12. od godz. 10 trwały wielkie przygotowania do naszej akcji. Nikt nie chciał przebrać sie za człowieka folię. W końcu dziewczyny z naszej grupy przekonały Filipa, aby ubrał na siebie worki na śmieci, przykleił karton z napisem "Czy chcesz tak wyglądać za dwadzieścia lat?", a na głowię założył foliowy kapelusz, do ktorego przykleiliśmy ekoulotkę. Kamila przyniosła "ekologiczne ciasteczka", które miały za zadanie skusić przechodniów do zwrócenia uwagi na akcję. Natomiast Karolina i Asia zajęły się zdjęciami i pomaganiem w rozdawaniu ulotek, ktore rozeszły się bardzo szybko. Ludzie okazali sie bardzo mili i z zainteresowaniem obserwowali naszą

Segreguj śmieci! Używaj Ekotorb! Kupuj produkty, które można przetwarzać! Nie zaśmiecaj otoczenia!

akcję. Niektórzy z grupy zauważyli, że obcokrajowcy bardziej entuzjastycznie reagowali na nasz happening. Poobklejany Filip szedł jak burza, wyłowywał uśmiechy na wielu twarzach, nie było soby która nie zwróciłaby na niego uwagi. Po 2 godz. zmarznięci ale szczęśliwi, że efekt został osiągnięty, wróciliśmy do szkoły. Mamy nadzieję, że dzięki ulotkom i ekociastkom chociaż na chwilę zwrociliśmy uwagę mieszkańcom Krakowa na problemy zanieczyszczania środowiska naturalnego. Karolina Jasińska Kamila Ledwos

nasza EKOakcja fot. u góry: Kamila przygotowuje hasło fot. obok: Nasza szkoła segreguje śmieci już od dawna fot. po prawej u góry Ruszamy w miasto:) fot. po prawej na dole: Starszy pan także zainteresował się akcją! fot. Asia Skrzypek







Nasz zespół przed wyjściem na krakowski rynek



Kilka zdjęć z naszej akcji... fot. Asia Skrzypek