Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








str. 3 str. 12 str. 5 str. 16 str 10. str. 18 Wstępniak

Prolog

Odkrywamy tajemnice Lublina Facebook! Muzyka a moda Wywiad z Ukrainą Fotoreportaż z Festiwalu Nauki w Lublinie Fotoreportaż - Ulubione miejsca w szkole Dzień dobry, cześć i czołem ! Nowa redakcja, nowe pomysły, co oznacza prawie całkowicie nową gazetkę. Pierwszy numer jest jednocześnie specjal- nym ze względu na współpracujących z nami przyjaciół z Ukrainy. Miłego czytania Nowa naczelna: Sylwia Drwal Odkrywamy tajemnice Lublina.
Czy kiedykolwiek zwiedzaliście Lublin? Bo my tak, w dodatku z przyjaciółmi z Ukrainy, którzy przyjechali do nas ze Szkoły nr 32 we Lwowie. Lublin to ciekawe i jednocześnie tajemnicze miasto. Dziś odwiedzimy Radio Centrum, Kaplicę Świętej Trójcy oraz podziemną trasę Lublina.


Nasza przygoda z Lublinem rozpoczyna się obok wejścia na cmentarz przy ul. Lipowej, gdzie pochowani zostali ludzie należący do różnych kultur. Pogoda nam dopisuje: liście mienią się w jaskrawym słońcu kolorami jesieni. W pobliżu stoi znany wszystkim budynek Plazy . - Poszłabym do kina… - mówi nieśmiało Ira, lecz pan Maksymow kręci przecząco głową i każe przyspieszyć tempo, ponieważ spieszymy się do Radia Centrum. Mimo chłodu wszyscy są zadowoleni, że poznamy radio od środka. Grają od 1995 roku. Wchodzimy do budynku, w którym kryją się pomieszczenia akademickiego Radia Centrum. - Ale tu ciasno! – wzdycha Maciek. Zostajemy podzieleni na dwie grupy, bo wszyscy naraz się nie mieszczą. Naszym oczom ukazuje się pierwsze pomieszczenie, wyłożone dźwiękochłonnym materiałem, żeby dziennikarzom przeprowadzającym wywiad nie przeszkadzali inni pracownicy radia. Następnie przechodzimy przez ciasny korytarz, który prowadzi do małego, ale bardzo ważnego pokoju. Urzęduje tu spiker. Na kilku stolikach widzimy komputery. Na ścianach królują półki wypełnione płytami z alternatywnym rockiem, który grają tu od 2005 roku. - Ojeju, ile tu płyt, jestem pod wrażeniem! – woła Jola. W kolejnym pokoju pracuje osoba odpowiadająca za wyszukiwanie najnowszych informacji – używa do tego Internetu i telewizji. Efekty jej pracy można usłyszeć w



nadawanych co godzinę „Wiadomościach”. Na koniec wchodzimy do czwartego pokoju, w którym stacjonują pracownicy obsługujący komputery. Tam oprowadzająca nas po studiu pani Kasia serdecznie dziękuje nam za uważne słuchanie. – Ciekawe, czy ktoś z was zostanie w przyszłości redaktorem – zastanawia się nasza przewodniczka.- Kto wie – szepcze Paulina. – Może ja... Teraz szybkim krokiem przemieszczamy się na KUL. Wchodzimy do środka i podziwiamy miejsce odwiedzane przez Papieża Jana Pawła II. Robimy sobie kilka fotek przy pomniku. Następnie kierujemy się na Plac Litewski w poszukiwaniu pamiątek. Na poszukiwania nie ma jednak wiele czasu, bo czeka już na nas pani przewodnik, która pokaże nam lubelską trasę podziemną. Można nią dojść aż do Sandomierza! Historycznie pod Lublinem Jesteśmy w Podziemiach Lubelskich. Patrzymy na makiety przedstawiające miasto w różnych epokach. Każda z nich prezentuje jego panoramę. Na pierwszej makiecie widać Lublin z VIII wieku. Pani przewodnik opowiada o życiu mieszkańców miasta w tamtym okresie. W następnej sali widzimy makietę przedstawiającą Lublin taki, jakim był na przełomie XIII i XIV wieku. - W tym okresie panował Kazimierz Wielki, który „ zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną” – opowiada z przejęciem pani przewodnik. - Kręci mi się w głowie – mówi nagle niepewnym głosem Ira, nasza koleżanka ze Lwowa. Dziewczyna wychodzi wraz z Sylwią i panem Maksymowem, który jest jednym z opiekunów wycieczki. Reszta przechodzi do następnej sali, w której pani przewodnik opowiada o zburzonym kościele pod wezwaniem św. Michała. Kiedyś był to najwyższy kościół w Lublinie. - Szkoda, że został zburzony. Widok panoramy miasta z jego szczytu byłby przepiękny – wzdycha pani przewodnik. Utrudnieniem przy wejściu do następnej sali są strome schody – postrach wysokich obcasów. Płaskorzeźba, o której opowiada nasza przewodniczka, została stworzona przez człowieka, który, ku zdziwieniu wszystkich, nigdy nie był w Lublinie. Naszą podziemną wędrówkę kończymy w sali, w której odbywa się przedstawienie. Dzięki naszej wyobraźni przenosimy się w sam środek płonącego miasta. Doskonałe efekty dźwiękowe i wizualne sprawiają, że jest to bardzo silne przeżycie. Wychodzimy z podziemi pełni wrażeń. Niesamowite freski w Kaplicy Świętej Trójcy To już ostatni etap naszej wycieczki. Wchodzimy do Zamku Lubelskiego. Zaopatrzeni w bilety, idziemy korytarzami pełnymi obrazów i rzeźb. Po drodze mijamy wystawy, jednak nie mamy zbyt wiele czasu na zatrzymywanie się i oglądanie ekspozycji. Nagle otwierają się przed nami drzwi i wchodzimy do świata unikalnych, bizantyjsko - ruskich malowideł. Jesteśmy w jednym z najcenniejszych zabytków sztuki średniowiecznej w Polsce i Europie – Kaplicy Świętej Trójcy. Aby zachować freski dla następnych pokoleń, zachowuje się w tym pomieszczeniu odpowiednią temperaturę i wilgoć. Zwracamy uwagę na wyjątkową akustykę. Gdy szepczemy, słychać nas w całej kaplicy. Całą grupa śmieje się, rozmawia i podziwia obrazy. - Jestem pod wrażeniem – mówi Wiktor. - Cieszę się, że mogłam zobaczyć to miejsce – odpowiada Ira. Pełni wrażeń wracamy szybkim krokiem przed zamek, gdzie czeka na nas autobus. Jeszcze tylko kilka kroków po pełnych słońca schodach i wchodzimy do ciepłego wnętrza – wracamy do Świdnika! Pomimo zmęczenia, głodu oraz chłodu jesteśmy zadowoleni, ponieważ odkryliśmy tajemnice Lublina. Takie wycieczki pozwalają nam się uczyć i integrować. Red. Moda a muzyka...
Istnieje stereotyp, że to, jakiej muzyki się słucha, ma wpływ na to, jak się wygląda. Ale czy tak jest naprawdę? Zdania z pewnością są podzielone. Jednak każdy z nas zna osoby, które „uosabiają” dany gatunek oraz takie, które w żaden sposób nie łączą muzyki ze stylem ubierania.


Również w naszej szkole jest spora grupa ludzi, która prezentuje kilka różnych subkultur. Najlepiej oczywiście widać hiphopowców oraz szeroko pojętą subkulturę metalowców. Po nich od razu można się spodziewać, jaki gatunek muzyczny preferują. Jednak wiele osób swoim wyglądem nie zdradza swoich gustów, wybierając najpopularniejszy w naszym wieku zestaw: jeansy, tshirt i trampki. Przecież nie wszyscy są przedstawicielami jakiejś subkultury tylko dlatego, że są fanami danych zespołów. Nie każdy, kto słucha metalu, chodzi w naćwiekowanej skórze, punka – w glanach, a hiphopu w wielkich bluzach i krokiem w spodniach opuszczonym do kolan. Zresztą nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że pewnego dnia wszyscy przychodzą do szkoły ubrani jak swoi idole. Takie nagromadzenie przeróżnych subkultur w jednym miejscu mogłoby być ciekawym doświadczeniem, ale chyba wolę to, co jest teraz. Według mnie, osoba, która decyduje się „dopasować” swój wygląd do gatunku muzycznego, powinna robić to w zgodzie ze sobą i mieć rozległą wiedzę na ten temat. Niestety, nawet w naszej szkole nie brakuje pozerów, którzy chcąc wkupić się do danej grupki, udają kogoś, kim tak naprawdę nie są. Robią to pod presją otoczenia, chcą być „fajni” i popularni. Osobiście uważam, że to żenujące, ale tak już jest. Jeśli ktoś czytając ostatnie zdania, pomyślał o konkretnej osobie, to tylko potwierdza moją teorię… Prawdziwy przedstawiciel obojętnie jakiej subkultury na pewno nie staje się nim z dnia na dzień, to długotrwały Szkolne Top 10!!!



„proces”. Szanuję ludzi, którzy rozumieją, co mają na sobie. Są osoby, którym jak powiesz: „fajna bluzka”, potrafią ci opowiedzieć ciekawą historię o tym, skąd wziął się nadruk – na przykład okładka płyty, plakat z trasy koncertowej czy słowa wypowiedziane w wywiadzie. To jest świetne! Z drugiej strony, typowi pozerzy bezmyślnie noszą takie koszulki, myśląc, że teraz już są uważani za prawdziwych fanów. Podsumowując, wielu jest ludzi, którzy zawsze łączą ze sobą muzykę i modę, ale równie wiele osób nie zwraca na tę kwestię uwagi, a ich wygląd w niczym nie przypomina stylu idoli. Do nas należy wybór, ale pamiętajmy, aby wybrać to, co tak naprawdę czujemy. Rocky Racoon JESIEŃ W waszych szafach powinny zawitać kolory jesienne czyli pomarańczowy, brązowy, czarny, musztardowy, czerwony. Wśród wzorów dominują motywy kwiatowe, malarskie, etniczne, krata oraz wzory norweskie. W wielu sklepach pojawiło się dużo wełnianych swetrów, a więc tegoroczna jesień będzie i ciepła i modna. W tym sezonie królować będą także metaliczne, połyskujące ubrania i dodatki. Ta jesień pozwoli nam przenieść się w lata 80 Diox & Eldo 1. Metallica – Nothing else matters 2. Led Zeppelin - Whole lotta love 3. David Guetta – Gettin over you 4. Green Day - Boulevard of broken dreams 5. Sylwia Grzeszczak – Małe rzeczy 6. Nirvana – Smells like teen spirit 7. Shakira – Waka waka 8. Junior Stress - Znam ten stan 9. Iron Maiden - Fear of the Dark 10. Rihanna – California king bed Świdkon! Świdkon!

"Było dużo śmiechu, wrzasków i uciszania..."

Do tego dnia przygotowywałem się długie miesiące, robiłem tony notatek i zapisków. Był piątek , pierwszy dzień Świdkonu – konwentu fanowskiego, którego miejsce miało w szkole podstawowej nr 5. Na miejscu byłem popołudniu, pomagałem w ustawieniu ławek i wieszaniu plakatów. Zostałem wezwany po podpis i czerwoną plakietkę(dla organizatora) i tak zaczął się dla mnie Świdkon. Przez pierwsze kilka godzin siedziałem z kolegą przy Games roomie i przyglądałem się przychodzącym osobom. Od samego początku widziałem znajome i przyjazne twarze ze Świdnika, Lublina czy Zamościa. Gdy zaczęło się robić ciemno rozpocząłem swój konkurs wiedzy o Wiedźminie. W trakcie kompetycji było kilka sporów, śmiesznych sytuacji i oburzonych uczestników konkursu, moje pytania okazały się nad zwyczaj trudne. Gdy skończył się mój czas, na zajmowanie sali nastąpił konkurs Supernatural(popularny, amerykański serial). Zeszło się wiele osób, głównie ze Świdnika Jako, że pomagałem podczas tworzenia pytań naturalnie nie mogłem wziąć udziału. Było dużo śmiechu, wrzasków i uciszania, po których nastąpił remis, między dwoma finalistami. Na szczęście przez serie szybkich pytania wyłoniliśmy zwycięzce. Tuż po tym zostałem z kilkoma znajomymi, co się działo w nocy to tajemnica, która zostanie między uczestnikami Świdkonu. Następny dzień – sobota. Po dwugodzinnym śnie ruszyłem powolnym krokiem do szkoły, gdzie lada chwila zaczynałem warsztaty gry w "Veto!". Zostałem miło powitany i upomniany o 5 minutowe spóźnienie. Okazało się, że na warsztaty przyszły dwie osoby. Wciąż ledwo żywy poprowadziłem punkt



programu, po którym miałem chwilę na odpoczynek. Następnie opowiedziałem niewielkiej grupie zainteresowanych osób o wilkołaka, wampirach i duchach, a potem znalazłem troche czasu na rozejrzenie się po szkole. Spotkałem wiele osób, które z uradowaniem właśnie wracały z basenu, odwiedziłem konkurs muzyczny i koleżanki siedzące na akredytacji. Po południu przybyło kilku żołnierzy, którzy z chęcią odpowiadali na zadane im pytania i pokazywali uzbrojenie. Dużym zainteresowaniem cieszyła się broń, którą każdy mógł wziąć w ręce i dokładnie obejrzeć. Dalsza część dnia to rozmowy, śmiechy i gry planszowe tj Jungle Speed, Zombiaki czy Talizman. Niedziela – trzeci i zarazem ostatni dzień konwentu rozpoczął się nie zbyt przyjemnie. Przez zepsuty budzik i gorączke spóźniłem się na turniej Veto!, na którym byłem sędzią. Na szczęście turniej rozpoczął współ twórca turnieju. Po dotarciu zaczęliśmy gre. Po zawziętej walce wyłoniłem trzy osoby stojące na podium, nagrodziłem je medalami i kartami. Na tym zakończył się Świdkon dla uczestników. Natomiast organizatorzy i osoby należące do Obeliska zajęły się noszeniem i sprzątaniem szkoły. Uważam, że tegoroczny Świdkon był bardzo udanym konwentem. Mimo problemów zdrowotnych i (raz na jakiś czas) organizacyjnych bardzo dobrze się bawiłem. Zapraszam na przyszłoroczny Świdkon, każdego, kto ma jaki kolwiek kontakt z fantastyką. Rid „ETwinning" - poznajmy się
Interesujesz się kulturą i zwyczajami państw Europy? A może jesteś ciekawy, jak wygląda życie codzienne nastolatków w innych państwach naszego kontynentu? Na te i wiele innych pytań możesz uzyskać odpowiedź, realizując projekt eTwinning.


Co to jest? ETwinning to łączenie i współpraca szkół w Europie za pośrednictwem Internetu. Uczniowie z pomocą opiekuna współdziałają, wymieniają się informacjami i materiałami na wybrany/e temat/y z uczniami wybranej szkoły z innego kraju. Kto może wziąć udział? Właściwie to każdy może wziąć udział. Wystarczy znać język angielski bądź inny (w zależności od tego, w jakim języku chcecie się porozumiewać). Na czym to polega? Polega to na wymienianiu się informacjami na wybrany temat. Uczniowie robią prezentacje multimedialnie w Power Poincie, prowadzą blog, tworzą qmam (elektroniczną gazetkę) itd., a następnie wysyłają do swojej „bliźniaczej" szkoły. Można również przeprowadzić konferencję przez Skype’a lub przez inny komunikator. Więcej informacji można znaleźć na oficjalniej stronie eTwinning: www.etwinning.pl Zachęcam do wzięcia udziału w tym projekcie. Można podszlifować język angielski, udoskonalić swoje umiejętności tworzenia prezentacji. Jest to ciekawe doświadczenie, a zarazem świetna zabawa. Mariolka

Nasz fotoreportaż z Festiwalu Nauki organizowanego przez KUL. Prezentowane były metody ratowania ofiar wypadków lub innych nieszczęść. W zajęciach uczestniczyli uczniowie klasy 3A pod opieką p. M. Jurczak i p. E. Paszko.

Facebook - najbardziej znanym portalem społecznościowym!

LUBIE TO! LIKE IT! Мені подобається! "Myślę, że gdyby nie facebook, niektórzy mniej by o sobie wiedzieli..."

W lipcu 2010 roku liczba użytkowników portalu wynosiła 500 milionów, co miesiąc wgrywany jest ponad 1 miliard zdjęć oraz 10 milionów filmów. Facebook, a dokładniej jego projekt, powstał 4 lutego 2004 roku na Uniwersytecie Harvarda i stworzony został przede wszystkim dla uczniów szkół średnich i studentów. Jednak w przeciągu kilku lat portal rozpowszechnił się tak szybko, że już w maju 2008 r. działał w Polsce. Facebook, a dla młodzieży w skrócie - fejs, ma na celu, podobnie jak naszaklasa, znalezienie znajomych i umożliwienie korespondowania z nimi. Posiada również możliwość wgrywania zdjęć, filmików, linków, a także sprawdzania aktualności lub dzielenia się z innymi informacjami o naszym życiu. Uważam, że fejs jest o wiele lepszy od NK i nie jest to tylko moja opinia, ale również moich znajomych i bliskich, którzy korzystają zarówno z facebooka, jak i z naszejklasy. Portal, jak już wcześniej napisałam, posiada m.in. opcję - aktualności, która umożliwia udostępnianie linków (np. piosenek), wyrażanie swojej opinii na jakiś temat i dyskutowanie o nim ze znajomymi, pisanie o tym, jakie mamy plany na dziś itp. Można również dodać do swojej tablicy informacyjnej tytuły ulubionych filmów, książek lub określić zainteresowania. Facebook zawiera także mnóstwo aplikacji, w których na pewno każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Wspomnę również o słynnym przycisku LUBIĘ TO! Przycisk włączamy wtedy, kiedy spodoba nam się wpis, zawartość linku lub zdjęcie znajomego i dzięki temu nie musimy w zbędny sposób komentować, że coś



lubimy, podoba nam się itp., tylko po prostu klikamy - LUBIĘ TO! ;) Myślę, że gdyby nie facebook, niektórzy mniej by o sobie wiedzieli. Dzięki niemu możemy być na bieżąco i obserwować nowe wydarzenia, znajomych oraz bliskich. Jest nam także o wiele łatwiej z kimś się spotkać, biorąc udział w jakimś wydarzeniu na fejsie niż dogadywać się telefonicznie czy nawet przez gadugadu. Bardzo polecam ten portal i myślę, że większość z Was jest na nim zarejestrowana, lecz nie radzę spędzać zbyt wiele czasu, siedząc na fejsie, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że jest to okropny zjadacz czasu. Ostatnio nawet moja babcia poprosiła mnie o założenie profilu na facebooku, lecz nie pomogłam jej, ponieważ prawdopodobnie by się od niego uzależniła! (haha) Kinga W środę, 26 października 2011 roku, odbyła się prezentacja projektu „Przełamujemy barierę języka”. W czytelni internetowej zgromadzili się przedstawiciele uczniów naszej szkoły, przyjaciele ze Szkoły nr 32 we Lwowie oraz zaproszeni goście.
Historia i języki – podsumowanie pierwszego etapu projektu.


Podsumowanie projektu wiązało się z przedstawieniem treści historycznych (okres średniowiecza) w językach obcych – niemieckim i angielskim. Sześć grup uczniów przygotowało makiety zamków średniowiecznych, stroje damy dworu, rycerza i mnicha z tej epoki. Przeprowadzono też wywiady z postaciami historycznymi, np. Rolandem, Lancelotem i Zawiszą Czarnym. Efekt pracy pierwszego etapu został oceniony przez komisję złożoną z nauczycieli naszego gimnazjum. Delegacja ze Lwowa przekazała upominki dyrekcji szkoły i władzom miasta. Podsumowania pierwszego etapu dokonali: Krystyna Zarosińska, dyrektor szkoły, Ewa Bracha, wicedyrektor, Aneta Żelazna, nauczycielka języka angielskiego i Krzysztof Maksymow, nauczyciel historii. Byli pod dużym wrażeniem zaangażowania uczniów w projekt. Zachęcili do udziału w drugim etapie, który będzie dotyczył odkryć geograficznych. Simciak



ŚWIDNIK – LWÓW, CZYLI… JESTEŚMY PODOBNI

Rozmawiamy z naszymi gośćmi ze Szkoły nr 32 we Lwowie. Dzielą się z nami wrażeniami z pobytu w Polsce, opowiadają o swojej szkole i o tym jak spędzają czas wolny.

Gimnazjum nr 1: Jesteście w Świdniku od niedawna, jednak na pewno macie już jakieś spostrzeżenia. Co Wam się podoba a co nie podczas pobytu tutaj? Szkoła nr 32: Podoba nam się polska kultura. Podziwiamy życie Polaków, ich zachowanie. Wasze rodziny spędzają razem dużo czasu, co bardo nam odpowiada. W naszym mieście wszystkie bloki są szare. Natomiast w Świdniku zachwycają nas barwne budynki. Zauważyliśmy również czyste ulice. G1: Może jest jednak coś, co wam się nie podoba? S32: Dostajemy zbyt obfite porcje jedzenia. Trudno tyle zjeść, ale wstydzimy się odmawiać, żeby nie zrobić gospodarzom przykrości. G1: Czy w Waszej szkole wydajecie gazetkę, jak ona wygląda? S32: Dopiero zaczynamy, jeszcze nie ukazał się pierwszy numer po długiej, bo czteroletniej przerwie. W przeciwieństwie do was, nie publikujemy jej w Internecie. Nasza gazetka ma tytuł ‘Szkoła nr 32’. Zawiera tylko 4 strony. Skład redakcji liczy 4 osoby, a opiekunem jest nauczyciel języka ukraińskiego. G1: Ile czasu poświęcacie na naukę języków obcych? S32: W szkole uczymy się języka angielskiego w wymiarze 3 godzin tygodniowo. Niektórzy z nas robią to jeszcze poza nią. Jest to zwykle ok. 2-3 godziny w tygodniu. G1: Lubicie się uczyć języków obcych? S32: To zależy od tego, czy ktoś jest utalentowany w tym kierunku. Wtedy wszystko idzie łatwiej… G1: Czy na maturze jest obowiązkowy język obcy? S32: Nie jest obowiązkowy, uczymy się go dla własnych potrzeb. G1: Internet jest ważnym narzędziem wykorzystywanym przez młodzież. Z jakich portali społecznościowych korzystacie? Co myślicie o Facebooku, który jest bardzo popularny w Polsce? S32: Korzystamy z portalu Wkontacie (http://vkontakte.ru), z Facebooka raczej nie. To chyba kwestia popularności. Używamy głównie Skype’a, Google i Wikipedii. G1: Czyli tak samo jak polscy uczniowie… Uczycie się informatyki? Jeśli tak, to ile macie godzin w tygodniu? S32: Uczymy się informatyki w wymiarze 1-3 godzin w tygodniu, w zależności od profilu klasy. Informatyczne mają ich więcej. Mamy dwie sale komputerowe. Jedną z 14 komputerami i drugą, w której jest ich 10. Lekcje informatyki przebiegają z podziałem na grupy. Mamy również czytelnię internetową jak wy i możemy z niej swobodnie korzystać. G1: W czym nasza szkoła jest podobna do Waszej, a czym się różni? S32: Mamy na przykład różne dzwonki - u was jest melodyjka, u nas typowy dźwięk. W naszej szkole są czarne i wiśniowe mundurki, a u was tylko logo. U nas nauka kończy się w 9 klasie maturą, a wy macie trzy poziomy i egzamin gimnazjalny..

"Korzystamy z portalu Wkontacie (http://vkontakte.ru), z Facebooka raczej nie..."

G1: W gazetkach często przeprowadza się sondaże, np. dotyczące muzyki. Jakiej muzyki słuchacie najchętniej, np. podczas dyskotek szkolnych? S32: Nasze ulubione gatunki muzyki to rock i rap. Lubimy słuchać np. piosenek zespołu Scorpions. albo rapera Vova zi lvova. Na dyskotekach chętnie bawimy sę przy muzyce klubowej. Tworzone są listy najchętniej słuchanych utworów i potem można zamówić poszczególne pozycje. G1: Czy smakuje Wam polskie jedzenie? Czym różni się od ukraińskiego? Jakie są wasze „narodowe” potrawy? S32: Bardzo nam smakuje. Myślę, że najbardziej lubimy zupy. Polskie potrawy są podobne do ukrainskich. Tak jak wy, jemy do obiadu kartofle, lubimy naleśniki, pączki, kapustę czerwoną. Nasza narodowa potrawa to barszcz, który wy nazywacie ukraińskim.. Coraz częściej mówi się o polsko – ukraińskich przygotowaniach do Euro 2012. Wiemy, że we Lwowie powstał nowy stadion. Jak on wygląda? Czy będziecie oglądali mecze? S32: Stadion jest już prawie gotowy. 29 października (w najbliższą sobotę) zostanie oddany do użytku. Podczas otwarciu stadionu w Kijowie odbył się koncert Shakiry i zjechali się sportowcy z całego świata . Natomiast we Lwowie ma być oddany do użytku. Podczas otwarciu stadionu w Shakiry i zjechali się sportowcy z całego świata . Natomiast we Lwowie ma być Anastasia i Ruslana. Bilety już są niedostępne, ale i tak będziemy oglądać transmisje...z Polski. G1: Co chcielibyście przekazać świdnickim kolegom? S32: Życzymy wam powodzenia na egzaminie gimnazjalnym. Red. Wyjście ze szkoły - STAIRWAY TO HEAVEN :D



Ulubione miejsca w szkole - Fotoreportaż



STOPKA REDAKCYJNA: -Sylwia Drwal – red. naczelna -Iza Wasilak – zca red. naczelnego - Wiktor Terelak – skład i zdjęcia - Marta Kozioł- oprac. graf. - Paulina Ostrowska - Weronika Kubiak - Małgorzata Kalita - Kinga Hałabuda - Lidia Rudnik - Celina Bachur - Jolanta Olszewska - Maria Rozwadowska - Gabriela Czaplińska - Aleksandra Żurek - Maciej Nieszporek - Simona Parczewska - Marek Polański - Michał Bojczewski OGŁOSZENIA: Nasza redakcja jest na fejsie! Znajdziemy was :) Już za miesiąc dyskoteka andrzejkowa! ZAPRASZAMY!! :D Podziękowania od Pani wicedyrektor Ewy Brachy dla Pani Lidii Zyskowskiej za organizację międzynarodowych warsztatów dziennikarskich ;) Piszcie swoje pomysły na facebooku!!! :):):)