Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








str 3. str 12. str 5. str 13 str 10. str 16. Wstępniak

Prolog

Nowinki z Jedynki Manga i Anime Wspomnienia z Bavarii Święta, Święta! Postapokaliptyczne Święta Życzenia na życzenie Cześć Jedynkowicze! To już drugi numer gazetki w tym roku. Na szczęście i w tym nie obędzie się bez rewelacji - fantastyka, manga… Jednak to nie koniec magii! Do tego dokładamy to, co działo się w naszej szkole na bieżąco. Jeśli masz ciągle problem z doborem sylwestrowej kreacji - tu znajdziesz coś dla siebie! Poznamy także niesamowitą historię damy o dwóch twarzach. Na koniec będziecie mogli zobaczyć, czego życzą sobie wzajemnie uczniowie naszej szkoły z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Miłego czytania! Sylwusiek. Nowinki z Jedynki!
Noinki z Jedynki czyli co się dzieje w naszej szkole.


Automat z jedzeniem Tego chyba mało kto się spodziewał. Od paru tygodni mamy w naszej szkole automat w którym możemy kupić różnego rodzaju napoje, batony, a nawet kanapki. Nowy sprzęt cieszy się tak dużą popularnością, że w dniu w którym go podłączono, trzeba było go już reperować… Na szczęście nie trwało to długo i już następnego ranka, na pierwszej przerwie można było zobaczyć małą kolejkę przed naszą nową szkolną maszyną. J Przyjazd gości z Ukrainy Tę wizytę jak najbardziej można zaliczyć do udanych! Nasi koledzy ze szkoły we Lwowie okazali się bardzo przyjacielscy i wszyscy świetnie się z nimi dogadywaliśmy. Chociaż spędziliśmy ze sobą tylko parę dni bardzo się zżyliśmy i na pożegnaniu nie obyło się bez łez. Teraz gdy już wyjechali wielu z nas utrzymuje z nimi kontakt. Piszemy ze sobą na facebooku i innych portalach społecznościowych. Dyskoteka andrzejkowa Jak na każdej dyskotece w nasze szkole było bardzo wesoło. Przy szybkich piosenkach wszyscy bawili się w duży grupach i co jakiś czas można było zobaczyć jakiegoś „wężyka”. Natomiast przy wolniejszych kawałkach, widać było mnóstwo zakochanych, bujających się powoli w rytm muzyki par. Takich dyskotek jak ta na pewno będzie mi brakować gdy już odejdę z tej szkoły ! L Festiwal nauk Na początku roku szkolnego uczniowie naszej szkoły wzięli udział w „Festiwalu Nauki”, organizowanym przez KUL, podczas którego mieli szansę uczestniczyć w różnego rodzaju zajęciach oraz wykładach. Najczęściej była to nauka pierwszej pomocy albo tak jak w przypadku mojej klasy - "z kamerą za pan brat”, czyli ćwiczenia w mówieniu do kamery i obchodzeniu się z nią. Akademia Z okazji 11 listopada, jak co roku w naszej szkole, odbyła się akademia. Tym razem przygotowali ją dla nas uczniowie klasy 3D i trzeba przyznać, że wyszła im całkiem dobrze. Przedstawienie było ciekawe i wciągające, a nie tak jak to nieraz bywało - nudne. Myślę, że ten występ każdy gimnazjalista oglądał z zainteresowaniem. Gratulacje dla przygotowujących tę uroczystość. Oby więcej takich w naszej szkole! Częste przyjazdy karetek ;( Jak każdy chyba zdążył już zauważyć, w tym roku szkolnym niestety wyjątkowo często naszą szkołę odwiedza pogotowie. Nie wszyscy chyba zdają sobie sprawę z tego, jak łatwo o poważny uraz. Na przykład przez nieostrożność na wfie lub przez lekceważenie poleceń nauczyciela. Dlatego apelujemy: dbajcie o bezpieczeństwo. Zarówno swoje jak i znajomych. Akcje charytatywne Ostatnimi czasy w naszym gimnazjum jest bardzo dużo różnych akcji, które na calu mają pomoc potrzebującym. Były zbierane pieniądze na górę grosza, rzeczy dla zwierząt ze schroniska w Krzesimowie, a przy wejściu



na dyskotekę andrzejkową słodycze dla dzieci z 3 domów dziecka. Jeśli ktoś nie brał udziału w akcjach, które były do tej pory, a chciałby pomóc, przypominam, że cały czas działa w naszej szkole wolontariat i każdy chętny może do niego dołączyć. J ZAKAZ PALENIA NA TERENIE SZKOŁY Na koniec chcę przypomnieć, że w naszej szkole obowiązuje całkowity zakaz palenia. Ostatnio niestety coraz częściej wchodząc do łazienek, można zobaczyć unoszący się w powietrzu dym. Uprzedzamy, że osoby, które będą łamać ten zakaz, na pewno poniosą konsekwencje, ponieważ w łazienkach zainstalowany jest monitoring... Liduś ŚWIĘTA, ŚWIĘTA…
Święta Bożego Narodzenia już niedługo. Kolorowe gazetki ze sklepów i święcące szyldy przypominają nam o nadchodzącej uroczystości i zaskakują klientów coraz to nowymi pomysłami na wypromowanie swoich produktów.


Niektórzy zakupy świąteczne rozpoczynają wraz z początkiem grudnia, inni zaś zostawiają „rajd po sklepach” na ostatnią chwilę. Jednak czy wśród tego świątecznego zamieszania znajdziemy chwilę na przemyślenia, moment by odsapnąć i poczuć magię świąt? Charakterystyczne dla opowiadań rodziców i dziadków są zdania rozpoczynające się od: „Za moich czasów…”. Wsłuchując się głębiej, można poznać historie o tym, jak zachowywały się i co posiadały w naszym wieku starsze pokolenia. Narzekania, że teraz młodzież ma wszystko, czego zapragnie, w większości przypadków nie są ani trochę przesadzone! Za czasów naszych dziadków radość przynosiły nie tylko prezenty, ale również zapach przyrządzanych potraw, których na co dzień mama nie gotowała, dekorowanie choinki, nakrywanie stołu… Jest to przykre podsumowanie, ale dla większości młodych ludzi nie jest już to takie ważne. Większością domowych obowiązków związanych ze świętami zajmują się rodzice. Prezenty – nieodłączny element świąt. Kiedyś wiązał się z pisaniem listów do św. Mikołaja z prośbą o milion prezentów i tonę słodyczy. Biedny Mikołaj na pewno niemało się natrudził, by wybrać odpowiedni podarunek, który dogodziłby nadawcy pisma. ;) Jednak z wiekiem, kiedy wiara w niego się kurczyła, zmniejszała się również chęć, by pisać do niego listy. Kończyło się na tym, że Mikołaj pytał o nasze propozycje lub sam dokonywał wyboru prezentu. Jeśli chodzi o jego trafność – na pewno bywało z tym różnie. Kiedy miało się świadomość tego, jaki prezent się dostanie, czekało się na niego mniej. Ekscytację wzmagały niespodzianki, które wraz z upływem lat zdarzały się coraz rzadziej. A to też w pewnym stopniu psuje tę magię, którą czujemy, oczekując pierwszej gwiazdki na



zachęcają, oferują zniżki, promocje, pakiety… Można oszaleć! W okresie przedświątecznym w domach tematy finansów nie mają końca. Dyskusje na temat tego, co będzie tańsze, jak i kiedy dokonać zakupu, są naprawdę męczące i czasami potrafią nieźle zepsuć atmosferę. Szczególnie wtedy, kiedy z okresu przedświątecznego przeniosą się na świąteczny… Życzę wszystkim czytelnikom gazetki „Ale numer!”, by po zamieszaniu spowodowanym przygotowaniami świątecznymi znaleźli chwilę by usiąść i nacieszyć się magią tych cudownych dni! Sylwusiek Postapokaliptyczne Boże Narodzenie
Przygotowanie świąt Bożego Narodzenia jest bardzo trudne, zwłaszcza po katastrofie nuklearnej. Zakupy, dania czy samo tworzenie „świątecznej atmosfery"... Jak w takim razie wygląda organizacja Gwiazdki w postapokaliptycznym świecie?


I Na przykład Dania Święta to trudny i pracowity okres dla duńskich matek i żon. Muszą przesiadywać w kuchni 24h na dobę. Przyrządzanie wszelkich dań jest na prawdę wyczerpujące, lecz najtrudniejszym punktem przygotowywania jedzenia jest zdobycie go. Tym zajmują się mężczyźni, którzy dostają dwie kartki: kartkę z listą zakupów (o których wspomnę później) i z jedzeniem do zdobycia, którego nie kupisz w sklepach. Przykładowo - uszka do barszczu, które otrzymamy z dzikich krów i świń biegających po radioaktywnych farmach. Na szczęście, jeśli znajdzie się jedną, grubiutką świnię, uszu starczy na całe święta. Dodatkowo zdobędzie się ładny boczek, ogonki czy kopytka. Ludzie w czasie świąt doceniają mutacje genetyczne wśród zwierząt. Społeczeństwo zmienia podejście do wszelkich obrzędów i stwierdza jednogłośnie, że w czasach postapokalipsy nie ma ograniczeń w jedzeniu mięsa podczas świąt. W takich czasach ważne jest to, by mieć cokolwiek do jedzenia... Gdy mężczyźni złapią potrzebne zwierzęta i przeżyją to polowanie, mogą jechać do supermarketu, który znajduje się w najbliższym, dużym mieście. W tym czasie żona przygotowuje zwierzęta, z których robi zjadliwe i



jak najmniej trujące potrawy. II Zakupy W dużej rodzinie to ojcu przypada obowiązek zrobienia zakupów. Musi wziąć swój opancerzony wóz, kombajn czy po prostu czołg i ruszyć do sklepu, by spędzić tam następnych kilka godzin, stojąc w kolejkach. Mężczyzna nie może oczywiście zapomnieć o kilkustronicowej liście zakupów. Gdy dojedzie na miejsce, prawdopodobnie stoczy walkę o miejsce parkingowe, niszcząc przy tym kilka słabo opancerzonych pojazdów i tracąc amunicję, ale czego nie robi się w święta Bożego Narodzenia? Supermarket na postapokaliptycznych pustkowiach z wyglądu przypomina Kaufland albo Tesco. Ogromny parking, ogromna hala i wiele olbrzmich półek. Jest jednak pewna różnica - nie ma na nich prawie nic. Dlatego do sklepu trzeba przyjść uzbrojonym i czujnym, ponieważ ktoś może ostrzyć sobie zęby na twój czerstwy chlebek, który szczęściem znalazłeś pod jedną z półek Najważniejszym powodem, dla którego mężczyzna został wysłany do sklepu, jest jednak zdobycie prezentów. Najczęściej są to małe upominki, takie jak breloczek, zawsze popularne skarpetki lub zastrzyk antypromienny. Jeśli mężczyzna przeżył polowanie a następnie zakupy, może wracać do domu i zobaczyć, jak kobiety i dzieci przygotowały świąteczną atmosferę. III Świąteczna atmosfera W czasie gdy ojciec robi zakupy, dzieci z pomocą matki robią świąteczną atmosferę. Zacznijmy od dekoracji. Bardzo popularne są szopki z własnoręcznie zrobionymi drewnianymi zwierzątkami. Tuż po tym robi się duże skarpety z futer i skór zwierząt, które maluje się na czerwono naturalnie stworzoną farbą. Niektórzy mają dekoracje z czasów przed strasznymi katastrofami: kolorowe, sztuczne łańcuchy czy plastikowe choineczki. Jednak większość osób preferuje własnoręcznie wycięte drzewka niebieskożółtego świerku. Następnym punktem przygotowań są kolędy. Dzieci uwielbiają śpiewać, szczególnie takie poniżej 13 roku życia. Śpiewając kolędy i pioseneczki świąteczne, wszyscy zapominają o tym, że przeżyli apokalipsę i żyją w świecie, gdzie trzeba faszerować się lekami antyradiacyjnymi. Ostatnia rzecz, która tworzy klimat, to niebo podczas kolacji wigilijnej. Oczywiście wiadomym jest, że nie będzie ono czyste, ponieważ radioaktywne opary od wielu lat je przysłaniają, ale jeśli się uda, możemy znaleźć lukę, z której wyłoni się pierwsza gwiazdka... Jak teraz patrzycie na święta? Myślicie, że wasze przygotowania są trudne? Porozmawiamy znowu, gdy będziecie musieli przygotować Boże Narodzenie na radioaktywnych pustkowiach. Rid Manga i Anime



Anime - to słowo najczęściej kojarzy nam się z animowanymi bajkami przeznaczonymi tylko i wyłącznie dla dzieci, co jest błędem. Są to bowiem rysunkowe filmy o różnej tematyce. Każdy z nas może znaleźć tu coś dla siebie, gdyż istnieje wiele anime poruszających kwestie życia i jego sensu, problemów miłosnych czy szkolnych oraz o treści „fantasy" przeznaczone dla widzów o wysoce rozwiniętej wyobraźni. Historia anime i mangi rozpoczęła się w XX wieku, kiedy to japońscy filmowcy eksperymentowali z technikami animacji znanymi we Francji, Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Rosji. Manga w języku japońskim oznacza komiks, obraz, rysunek, szkic oraz karykaturę . Jest ona drukowana głównie w czerni i bieli, nie licząc okładek i ewentualnie kilku pierwszych stron. Najpopularniejsze mangi przekształcane są na filmy i seriale anime. Manga czytana jest od tyłu, często jest kontynuacją anime. Istnieje wiele organizacji, w których uczestniczą tak zwani Otaku , czyli fani M&A . Między innymi fandomy. Na spotkaniach fandomowych można oglądać anime, śpiewać japońskie piosenki i poznawać innych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Także na terenie Lubelszczyzny istnieją fandomy , przykładowym i najbardziej popularnym jest fandom w Lublinie. Sama miałam okazję uczestniczyć na tego rodzaju spotkaniach, co sprawiło mi wielką przyjemność . Poznałam wielu ciekawych ludzi oraz mogłam się bardziej wtajemniczyć w tematy M&A . Do fandomu należy ponad 50 osób. Nie każdy chodzi na wszystkie spotkania, na każdym jest mniej więcej 10, 15 osób. Fandom przyczynia się do organizacji konwentów czyli zjazdów fanów fantastyki, gier fabularnych, mangi i anime. Według mnie anime to świetna forma rozrywki oraz łatwy sposób na pozbycie się nudy. Zachęcam wszystkich do czytania mang oraz oglądania anime. Mado. „Pieniądze to nie wszystko” – powiedzenie, które jest w stu procentach prawdziwe. Ktoś mądry jednak dodał, że bez nich nie da się żyć, co jest drugą, jednak równie realną, stroną medalu. Prezenty, artykuły spożywcze i inne – to wszystko wiąże się z pieniędzmi. Sklepy ZWIERZENIA DAMY O DWÓCH TWARZACH, CZYLI KIM JESTEŚMY.
1. Część opowiadania z serii ZWIERZENIA DAMY O DWÓCH TWARZACH. Nie pomijajcie tego...


„Postanowiłam, że zacznę pisać. Pisać moją historię, niepojętą i dla niektórych przerażającą. Ludzie nie rozumieją tego, kim jestem. Nie dziwię się, ja sama tego nie rozumiem. Tak naprawdę wypadałoby powiedzieć... kim jesteśmy. W ciele jednej osoby ukrywają się dwie tożsamości. Dwie tak odmienne kobiety, które w normalnym środowisku pewnie nigdy by się nie spotkały, a co już mówić - zrozumiały czy zaprzyjaźniły. To podobno choroba. Nie da się jej wyleczyć. Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości. Wielce naukowa nazwa. Wiem, bardzo poważnie brzmi. Jestem chora psychicznie. Usłyszałam o tym, czekając na korytarzu w przychodni. Czekając na moją terapię. Powiedziała to osoba, której do lekarza bardzo daleko. Zwykły człowiek potraktował mnie tak, jakbym była nienormalna...A może jestem? Wiem na pewno jedno. Mam na imię Julia, 18 lat. Uwielbiam ekonomię i to właśnie chciałabym studiować w przyszłości. Interesuję się literaturą i muzyką. W przeszłości nie byłam akceptowana w moim środowisku. Urodziłam się w rodzinie wielodzietnej. Moje rodzeństwo nigdy mnie nie rozumiało i nie słuchało, mimo że byłam najstarsza. Rodzice zawsze uważali mnie za kogoś innego, element niepasujący do całości. Wiecznie musiałam słuchać, że są ludzie lepsi ode mnie. W domu żyłam własnym życiem, nie zwracając uwagi na ciepło rodzinnej miłości, której zresztą nigdy nie zasmakowałam. Przyjaciół miałam zawsze niewielu. Zazwyczaj byli to samotnicy jak ja. Garstka osób, z którymi widziałam się raz na parę dni. W szkole radziłam sobie, chociaż uważano mnie za kogoś, kogo należy się bać. Niewielu ludzi do mnie podchodziło... prawdziwego szkolnego koleżeństwa nie doświadczyłam, nie wspominając już o miłości. Na pewnym etapie mojego życia postanowiłam stworzyć sobie inny, lepszy świat. Wyobraziłam sobie osobę, która faktycznie mogłaby stać się moją przyjaciółką. Stworzyłam Paulę. Na początku wydawało mi się, że to tylko wyobraźnia. Nawet nie czułam, kiedy Paula stała się częścią mnie. A tak naprawdę stała się drugą mną. Czasem czuję się tak, jakbym była przez nią więziona. Gdy wychodzi, świat jest kolorowy, a pojmowana ogólnie dziewczyna, którą jesteśmy, staje w centrum uwagi. Gdy wychodzi moja pierwotna tożsamość, jest gorzej.” Włóczykij Marzyciel Z wiatrem w grzywie... czyli chwila z Hubertusem.
Pogoń za lisem to tradycyjne zakończenie sezonu jeździeckiego, organizowane około trzeciego listopada, czyli imienin Huberta. Święty Hubert jest przecież patronem nie tylko myśliwych, ale i ,,koniarzy". Według legendy podczas konnego polowania pokazał mu się jeleń z krzyżem jaśniejącym w porożu, co spowodowało nawrócenie


Zawsze marzyłam o tym, żeby kiedyś uczestniczyć w takiej gonitwie. Nawet wtedy, kiedy w początkowym okresie nauki jazdy konnej lądowałam na ziemi, zaciskałam zęby i mówiłam sobie: „Ja ci rudy lisie jeszcze pokażę!". Teraz, po trzech latach, takie przygody już mi się nie zdarzają. Dlatego nie było to dla mnie wielkim zaskoczeniem, kiedy w stadninie zaproszono mnie do udziału w tegorocznej gonitwie. Ale i tak moja radość była ogromna. Zadbałam o ubiór do konnej jazdy tak, żeby wyglądał jak ,,spod igły", przygotowałam kotylion do wpięcia w końską grzywę i niecierpliwie czekałam. W sobotę piątego listopada od samego rana nie mogłam usiedzieć w miejscu. Aż wreszcie się doczekałam. Na starcie stanęło nas około 10 - starsi i młodsi. Start. Najpierw ruszył ,,lis", to znaczy jeździec z przypiętą do lewego ramienia lisią kitą, a potem , na sygnał trąbki, my - czyli myśliwi. Co to były za emocje! Po pewnym czasie ,,myśliwi" rozciągnęli się w długi łańcuch. Pędziłam jak szalona, ale i tak zostałam trochę z tyłu. Wygrała Agata, jedna z lepszych amazonek w naszej stajni. Ale to nic, że za pierwszym razem nie wszystko mi się udawało. Już się mobilizuję do walki o zwycięstwo za rok. A za dwa lata - kto wie- może to właśnie ja jako zwyciężczyni tej gonitwy w nagrodę dostąpię największego zaszczytu i zostanę „lisem" ? Weronika Moda zimowo – karnawałowa
Tej zimy moda nie pozwoli nam zmarznąć. Czerpiąc inspirację ze Skandynawii, nakazuje nam otulić się w ciepłe, miękkie tkaniny i mnożyć warstwy.


Tej zimy moda nie pozwoli nam zmarznąć. Czerpiąc inspirację ze Skandynawii, nakazuje nam otulić się w ciepłe, miękkie tkaniny i mnożyć warstwy. Na co dzień… Grube swetry w połączeniu z futrzanymi czapami i ciepłymi płaszczami. Przeważa biel, odcienie kremowe i jasne, neutralne barwy. I choć ubiór na zimę musi być przede wszystkim praktyczny i funkcjonalny, warto dodatkowo wzbogacić go o norweskie wzory , frędzle czy kolorowy haft. Nabierze wtedy uroku. Kluczem do sukcesu jest umiejętne łączenie warstw – grubsze tkaniny kontrastuj z tymi lżejszymi, tak by wydłużyć i wysmuklić sylwetkę. Baw się na całego – moda przecież nie zapada w sen zimowy! Diox & Eldo

Świąteczna lista przebojów: 1- Last Christmas - Wham! 2- All I want from Christmas is You - Mariah Carey 3- Let it snow - Dean Martin 4- Jingle Bells 5- 12 days of Christmas

Karnawał!!! Wielkimi krokami zbliża się sylwester 2011/12 i karnawał, więc rodzi się pytanie - w co ja mam się ubrać?! Nie jest to łatwe, wręcz przeciwnie, ponieważ moda cały czas się zmienia, a chcemy chyba wyglądać dobrze. Z pewnością dla kobiet dobrą i uniwersalną kreacją może być "mała czarna". Taką sukienkę znajdziemy w każdej "sieciówce".Są różnych długości i każda jest inaczej ozdobiona, więc nie musimy się martwić, że ktoś będzie wyglądał tak jak my. Nasza kreacja nie musi być tylko i wyłącznie czarna. W modzie są teraz jaskrawe kolory, więc śmiało możemy wyruszyć na bal w rażącym różu albo jaskrawym żółtym. Dodatki są też niezmiernie ważne. Buty, biżuteria, mała torebka, a najlepiej kopertówka będą doskonałym wykończeniem naszej sylwestrowej kreacji. Nie możemy również zapomnieć o makijażu i fryzurze! Wtedy z pewnością będziemy wspaniale wyglądać w tak wyjątkową noc, jaką jest sylwester.:) Pih Życzenia na życzenie!
Oto niektóre z życzeń, które do nas dotarły. Cieszcie się nimi (tylko nie na lekcjach ;))


Serdeczne życzenia dla Ks. Alberta Chaciewicza za jego trud i cierpliwość w pracy z nami. Niech Bóg to księdzu wynagrodzi. Chłopcy z klasy IIID Kochana Natalko! W okresie świąt ludzie stają się dla siebie milsi. Nawet najwięksi wrogowie powinni się godzić. Więc w tym szczególnym okresie, wybacz nam nasze niemiłe zachowanie. Przepraszamy Cię bardzo! Wesołych Świąt! Magda i Iza Zbliżają się święta więc życzę Ci dużo prezentów, szczęścia i spełnienia marzeń. Cieszę się, że Ci się spodobałam bo i Ty też mi się od dawna podobałeś. Dla R. Solpy Joanna Archała 2c Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Ci wspaniałych przyjaciół, dużo uśmiechu, szampańskiego sylwestra i spełnienia wszystkich marzeń. Dla Gabrysi <3 Jadźka Zbliżają się święta więc życzę Ci dobrego chłopaka, żebyś była szczęśliwa, dobrych ocen i udanego sylwestra w najlepszym gronie. Dla Jadzki, Gabryśka Dla mojego kochanego Bartusia z 2G Życzy Błażej Czajka Wszystkiego najlepszego dla 2F Drogi Patryku, z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia życzę Ci wszystkiego najlepszego i żebyś naprawił napęd w laptopie. Klasa 2c Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim spełnienia marzeń, wymarzonych prezentów pod choinką. Pysznych potraw na wigilijnym stole i miło spędzonego czasu wspólnie z rodziną podczas świątecznych wieczorów. Klasa 2G Wszystkiego najlepszego dla wszystkich nauczycieli i wychowawców z okazji świąt Klasa 1B Z okazji świąt samorząd klasy 1B życzy wszystkiego najlepszego całemu gronu pedagogicznemu u personelowi szkoły. Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku w moim towarzystwie życzy Jola kochanej Werce ;* Wszystkiego najlepszego życzy Twój Mikołaj! <3 Oliwia Parcheta 1D Dla Kuby Michalczuka kl 1D MERRY XMAS Wszystkiego najlepszego życzy Twój Mikołaj Mateusz Wal 1D Wesołych Świąt super gitary, dużo pieniędzy dla dr. Komandora Alka Tefala Sheparda ? Kochanej przyjaciółce Ostrej, aby uśmiech nie schodził jej z twarzy, szampańskiego Sylwestra i wszystkiego dobrego w Nowym 2012 Roku życzy Sylwusiek Dla klasy 3a Życzymy dużo smacznych kebabów, przygód z murzynami, czarniejszych przyjaciół, dużo gwiazd Dawida, wiecej tolerancji i sylwestra w miasteczku Bełz O wiele więcej szalonych pomysłów w Nowym 2012 Roku!Bardzo Wesołych Świąt oraz SZALONEGOO Sylwestra i spełnienia marzeń życzenia do Dioxa, Elda i Jamala od Piha! haha <3 FIFA 12 – Recenzja
W aktualnym numerze szkolnej gazetki ,,Ale numer!” postanowiłem zamieścić własną recenzję bardzo dobrego symulatora piłki nożnej – FIFA 12 od studia EA.


Rozgrywka Grywalność jest naprawdę znakomita. Za to właśnie cenię tą grę – za możliwości. Można tworzyć piękne akcje za pomocą wielu sztuczek technicznych, umiejętnych zagrań i np. strzałów z dystansu. Jednak minusem jest sterowanie zrobione pod sterowniki konsolowe (czyli pad). W grze znajduje się wiele trybów rozgrywki np. tryb menadżerski, gdzie można prowadzić swój ulubiony klub przez cały sezon (albo sezony) z nowymi usprawnieniami i opcjami, decydując o budżecie, składzie itp., tryb kariery oraz tryb ,,Zostań gwiazdą”, w którym sterujemy jednym, wybranym lub stworzonym przez nas zawodnikiem (może to być bramkarz). Można także poćwiczyć swoje umiejętności na arenie treningowej. Do nowości należy zaliczyć (oprócz będących już wcześniej na konsoli systemach Pro –passing i Personality+) nowy silnik gry – Impact Engine, dzięki któremu animacje zderzeń i kolizji zawodników są znacznie ciekawsze i realniejsze. W grze zawodnicy również mogą doznać prawdziwych kontuzji. Również w grze można odpowiednio regulować poziom trudności – od początkującego do legendarnego. Nie można też zapomnieć o dobrym trybie gry sieciowej, gdzie można rozgrywać mecze dowolną drużyną i z każdą, zarejestrowaną w grze osobą. Do jednego z ciekawszych trybów gry sieciowej jest gra 11 na 11 graczy. Polega na tym, że każdy gracz ma przypisanego do siebie zawodnika, przez co gra w sieci należy do znakomitej zabawy. Oprawa audio – wizualna. Gra ma ładną i dbającą o szczegóły oprawę graficzną, dobrze oddającą twarze zawodników (przynajmniej tych niektórych). Należy zwrócić uwagę na niezłe tekstury. Jednak optymalizacja jest nieudana i może być niezadawalająca, lecz trochę lepsza niż w poprzedniej odsłonie serii tego symulatora sportowego. Soundtrack w grze jest przyjemny, muzyka jest dobra i klimatyczna. Jest dużo utworów i nie wyczuwa się monotonii. Na dodatek można wgrać własną muzykę oraz okrzyki kibiców siedzących na trybunach. W produkcie EA jest wiele Po



światowych lig, np. Liga hiszpańska (czyli BBVA), Liga angielska (Premier League), lecz tym razem nie uzyskano licencji na rodzimą Ekstraklasę, ale utworzono podrobioną polską ligę, w której można sterować prawdziwymi zawodnikami naszych krajowych rozgrywek. Jest to zasługa otrzymanych licencji. Gdyby nie one, nie ujrzelibyśmy oryginalnych nazwisk i twarzy zawodników, ani klubów, w których oni grają. Niestety brakuje prawa pozwalającego na rozgrywki w Lidze Mistrzów, jak i w Lidze Europejskiej. Podsumowanie FIFA 12 to gra warta polecenia i kupna, nie tylko dla miłośników piłki nożnej. Ta część gry zdecydowanie wygrywa z rywalizującą grą Pro Evolution Soccer 2012 (PES 2012) pod wieloma względami (oprócz licencji na ligi europejskie). Zalety: grywalność niezła oprawa audio – wizualna wiele trybów gra sieciowa Wady: słaba optymalizacja dalszy brak lig europejskich OCENA: grywalność – 10 -/10 grafika – 8+/10 dźwięk 8,5/10 optymalizacja – 7-/10 OCENA KOŃCOWA: 8/10 Marekx Nowinki Komputerowe The Old Republic ma być przełomem w grach MMO. Vector & Rid
Najnowsza konfiguracja telefonu z najbardziej znanym jabłkiem na plecach :) GRY!!


Pracujący na najnowszym systemie operacyjnym iOS 5.0.2 IPHONE 4s jest teraz najbardziej pożądanym urządzeniem na świecie. Jego łatwy w obsłucze interfejs pomaga w kilka sekund dostać się d sieci i znaleźć to czego nam trzeba. Poza tym mamy tutaj 8 MPix aparat, który robi genialne filmy w rozdzielczości HD. Niestety sekunda tego filmu to 25MB wiec lepiej wyposażyć się w wersję 32 GB. Poza tym nie ma sensu go kupować bo już styczniu wychodzi IPHONE 5. Vector W 2011 roku dostaliśmy tyle grer, że nie wiemy o czym pisać... Trzeba wspomnieć o świetnej MMO RPG: STAR WARS: THE OLD REPUBLIC. Gra pozwala nam walczyć w świecie gwiezdnych wojen i zmagać się z innymi graczami. W najbliższym czasie pojawi się równiaż Mass Effect 3, czyli epickie zakończenie historii komandora Sheparda. Teraz proponujemy cieszyć się przerwą świąteczną grając w TES: Skyrim albo CoD: Modern Warfare 3 Opowieść o baśniowych zamkach Bawarii
Dnia 18 września około godz. 21.00 klasy niemieckojęzyczne pod opieką nauczycielek Małgorzaty Stępień i Anny Owsickiej Mazur oraz pana Artura Szeflera wyruszyły na kolejną wycieczkę krajoznawczą do Niemiec. Tym razem miejscami zainteresowania były Bawaria i Salzburg. Wróciły do Świdnika pięć dni później z satysfakcją i niezwykłymi wrażeniami.


O godzinie 20.45 zebraliśmy się koło ''Trafika'' i to z tamtego miejsca po 15 minutach wyjechaliśmy. Ze względu na to, że jazda autokarem na dalekich trasach bywa długa i monotonna, wzięliśmy ze sobą poduszki. Po 2 godzinach jazdy zatrzymaliśmy się w MacDonaldzie. Wydawałoby się, że była to dla niektórych największa atrakcja tej wycieczki. Następnie wyruszyliśmy w dalszą podróż. Wielu uczestników np. ja, zamiast spać grało na komórkach, czy też w karty, słuchało muzyki lub rozmawiało. Po długiej nocy udało nam się przekroczyć granicę Niemiec w Zgorzelcu. Pierwszym większym miastem, które mieliśmy okazję odwiedzić, było Drezno. Podziwialiśmy je jedynie z okna. Około godziny 14.00 dotarliśmy do celu - czyli głównego miasta Bawarii – Monachium. Mieliśmy nadzieję udać się na trwający tam Oktoberfest, czyli święto piwa, co było wykluczone ze względu na nasz wiek. Udało nam się zwiedzić stare miasto, Olympiastadion i Pałac Nymphenburg, gdzie urzędowali dawni królowie Bawarii. Niebywałą gratką okazało się zwiedzanie na własną rękę głównego salonu BMW, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć najnowsze produkty tej marki. Tego dnia pogoda nam nie sprzyjała, czego nie można powiedzieć o następnych dniach wycieczki. Po obfitej obiadokolacji przybyliśmy do hotelu. Wiele osób było zaskoczonych obecnością łóżek małżeńskich. Następnego dnia wyruszyliśmy w dalszą podróż do słynnego zamku Neuschwanstein. Miejsce niezwykłe, bajkowe, często kojarzone jako logo wytwórni Disney. Po drodze mieliśmy okazję podziwiać Alpy – najwyższe góry Europy oraz zobaczyliśmy jedną z najdłuższych rzek - Dunaj. Kiedy skończyliśmy zwiedzać zamek, udaliśmy się na fantastyczny most zwodzony, ponad alpejskim potokiem. Następnie oglądaliśmy zamek Hohenschwangau. Około godziny 17.00 znaleźliśmy się w kolejnym hotelu. Przez noc pełną wrażeń długo nie



mogliśmy zasnąć Po zjedzonym śniadaniu wyruszyliśmy w podróż po Alpach. Tego dnia naszym pierwszym przystankiem był pałac w Linderhof.słynący z niezwykłych ogrodów tematycznych. Następnym punktem wycieczki był Zugspitzenajwyższy szczyt Niemiec. W naszych planach było wjechanie na ową górę kolejką linową, jednak pochłonęło by to za dużo pieniędzy oraz czasu. GarmischPartenkirchen było kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy. To właśnie w tym uroczym miasteczku znajdują się słynne skocznie narciarskie. Po zwiedzaniu dostaliśmy 2,5h wolnego. Ten czas przeznaczyliśmy na zakupy, oglądanie miasta oraz obiad w barach szybkiej obsługi (fast food). Wieczorem wróciliśmy do komfortowego hotelu, gdzie spędziliśmy już ostatnią noc w Niemczech. Czwarty dzień podróży zaczęliśmy od rejsu po największym jeziorze Bawarii – Chiemsee i zwiedzenia największej jego wyspy Herrenchiemsee. Tam ujrzeliśmy pałac o tej samej nazwie, będący wierną kopią Wersalu. To, przepiękne miejsce było ostatnim punktem wycieczki po Niemczech. Niebawem powitaliśmy Salzburg zwany dawniej „Solnym Miastem”. Tam mieliśmy okazję ujrzeć ogrody Mirabell, rzekę Salzach, domy znanego kompozytora Wolfganga Amadeusza Mozarta, stare miasto z rynkiem głównym oraz przepiękną ulicę Geteridegasse. Salzburg był ostatnim punktem wycieczki. Nadszedł czas powrotu do Polski. Wracając przejeżdżaliśmy przez Czechy. Tam zatrzymaliśmy się w Parku rozrywki, który niestety był już zamknięty. Do Świdnika dojechaliśmy następnego dnia około godz. 8.00 . Osobiście uważam, że wycieczka była bardzo udana i pozostawiła wiele wrażeń . Nie mogę się doczekać kolejnych wycieczek za granicę. Jednak wątpię ,aby były lepsze od tej. : Michalexxx