Musisz zainstalować flash player pobierz instalator










Wesołych Świąt Merry Christmas Frohe Weihnachten Spis treści Str.3 Nowinki z Jedynki Str.4-5 Nowa twarz w szkole – wywiad z Panem Aleksandrem Brachą! Str.5 Świąteczna Playlista Str.6 Święta, wyprzedaż! Str.6 (Forever) Alone… Str.7 Warto pomagać! Str.8-9 Życzenia na życzenie

Wstępniak Wesołych Świąt, Merry Christmas, Feliz Navidad od całej gazetki!!! Tym miłym akcentem chciałabym Was wprowadzić w świąteczny nastrój tego numeru. Będą tak przez Was lubiane „Życzenia na życzenie”, a także parę felietonów, w których nasi redaktorzy wyrażą swoje zdanie na temat świąt. To oczywiście nie wszystko! Wywiady, wywiady i… „Jak to jest zrobione”! Zapraszam:) Żyrandol Stopka Redakcyjna *Jolanta Olszewska – Red. Naczelna *Anna Nowak - okładka *Weronika Wójcik *Marika Pikulska *Oliwia Mańko *Kacper Kozłowski *Konrad Trześniewski *Karolina Jurak *Jakub Wiącek *Bartosz Mordka *Kamila Piątkiewicz *Żaneta Zawadzka *Martyna Krasoń Str.10 Odkryj magię Świąt! Str.11 I gdzie te prezenty?! Str.11-12 Modowe nowiny prosto z karnawału! Str.13 Zima tuż tuż, włączamy ogrzewanie! Str.14-15 Co nam pozostało z dawnych Świąt? Str.16 Wykreślanka

Ale Numer!

NOWINKI BIEGI NIEPODLEGŁOŚCI Dnia 11listopada po raz dziesiąty w naszym mieście odbyły się Biegi Niepodległości. W tym roku na starcie stanęło 1075 zawodników – po raz kolejny pobito rekordowy wynik. „Jedynka” była licznie reprezentowana przez uczniów. Jednak nie tylko w frekwencji mamy sukcesy. Nasza uczennica, Kamila Bogusz, zdobyła I miejsce w biegu dziewcząt z gimnazjum, natomiast Karolina Jurak i Paulina Zarosińska zdobyły nagrody rzeczowe. Wszystkim uczestnikom gratulujemy i zachęcamy do wzięcia udziału w Biegach w przyszłym roku. PRÓBNE TESTY I IMPREZY 14-15 listopada klasy trzecie pisały próbne testy kompetencji: humanistyczne oraz matematyczno- przyrodnicze. Przed nami jeszcze dużo pracy. Żeby osłodzić nam nieco trudy uczniowskiego życia, 27-28 listopada samorząd zorganizował dyskoteki, na których uzbieraliśmy 15 kg słodyczy! Podarowaliśmy je Domowi Dziecka w Rybczewicach. Natomiast 30 listopada wszyscy mogli wywróżyć Z JEDYNKI sobie przyszłość. Oby szczęśliwą! „ROMEO I JULIA” 28 listopada pierwsze, drugie i niektóre trzecie klasy pojechały do Sali Kongresowej Akademii Przyrodniczej w Lublinie, gdzie obejrzały spektakl pt.: ,, Romeo i Julia’’. Znaną wszystkim historię odegrali na scenie aktorzy z Teatru Scena Polska z Czeskiego Cieszyna. Teraz wszyscy niecierpliwie czekają na wyjazd do kina na „Hobbita”, który właśnie wchodzi na ekrany. WOLONTARIAT Ostatnio wiele klas angażuje się w działalność charytatywną, biorąc udział w zbiórkach żywności dla ubogich rodzin w świdnickich sklepach, czy też sprzedając w czasie przerw upieczone własnoręcznie ciasta - dochód ze sprzedaży przekazywany jest potrzebującym. KONKURSY Grudzień to czas etapów okręgowych konkursów przedmiotowych dla tych, którzy przeszli do 2. etapu. Nowe zasady bardzo nie podobają się uczestnikom, gdyż przejść przejść do kolejnego i zarazem ostatniego etapu może tylko 80 osób z najlepszymi wynikami. LOTNISKO 1 grudnia (2012r.) to dzień otwarcia Lotniska Lublin w Świdniku. Mimo że było dużo atrakcji i spore zainteresowanie wydarzeniem, wielu ludzi narzekało na korki w mieście i brak miejsc na parkingach. ;P Korki ciągnęły się przez całą ulicę w Jackowie i ulicą Mełgiewską, a z braku miejsc ludzie stawali pod czyimiś domami i na lotnisko szli na piechotę. MIKOŁAJKI Już kilka dni przed 6 grudnia zaczęło się szaleństwo mikołajkowe. Wielu uczniów przebrało się za Mikołajów, a większość klas organizowała mikołajki w postaci obdarowywania się prezentami. Już 21 grudnia (koniec świata! ;p) będą organizowane Wigilie klasowe. SKRZYNKA PORAD Masz problem? Nie wiesz jaki prezent kupić bliskim i nie masz kogo się poradzić? A może chcesz złożyć komuś życzenia świąteczne? Napisz do j email do naszej skr naszej skrzynki porad: gazetka.szkolnagim1@gmail.com Zuza&Paulina Nowa twarz w szkole – wywiad z Panem Aleksandrem Brachą!
Wszyscy zauważyli nową twarz na korytarzu. Plotki szybko się rozchodzą. Syn wicedyrektorki, Pani Ewy Brachy, uczy w naszej szkole! Na początku zastanawialiśmy się, kogo zastępuje, a potem nadeszły pytania bardziej osobiste w stylu: „Jakie ma hobby?” Otóż Pan Alek uczy matematyki, a odpowiedzi na inne pytania postarałam się zdobyć, przeprowadzając wywiad.
Ale Numer!

Oliwia: Witam. Aleksander Bracha: Dzień dobry. O: Co spowodowało, że został Pan nauczycielem? A.B.: Na drugim roku studiów matematycznych wybiera się specjalność. Nauczycielską, zastosowanie matematyki albo informatyczną. Wybrałem zastosowanie. Dopiero potem nadarzyła się możliwość zrobienia kursu, więc pomyślałem, że może się to przydać. O: Dlaczego zaczął Pan pracę w tej właśnie szkole? A.B.: Było tu za dużo godzin a za mało nauczycieli. Dlatego znalazło się dla mnie pół etatu. Poza tym zdarzało mi się już wcześniej tu nauczać. Miałem tutaj dwa razy praktyki, na studiach dawałem korepetycje, dzięki czemu posiadam doświadczenie. O: Jakie jest Pana hobby? A.B.: W tej chwili mam mniej czasu na hobby, odkąd zacząłem uczyć w szkole. Okazało się, że jest to bardzo czasochłonna praca. Wcześniej to gry komputerowe i tego typu rzeczy. O: Wiem, że interesuje się Pan fantastyką. W tym roku spotkałam Pana na Świdkonie. A.B.: Tak, byłem na Świdkonie, gdzie grałem trochę w gry planszowe. Można mnie spotkać na różnych konwentach. Lubię powieści fantasy, gry komputerowe i gry planszowe. O: A jak się zaczęła ta pasja?

Ale Numer!

A.B.: Mam starszych braci ciotecznych i myślę, że to oni, kiedy byłem młody, mnie w to wciągnęli. Pożyczali mi komi-ksy, pierwszy raz z nimi gra-łem w gry planszowe. A póź-niej mnie to wciągnęło. O: Zbliża się Boże Naro-dzenie. Jako uczennica nie potrafię sobie wyobrazić Pani Brachy w fartuszku, piekącej ciasta. A.B.: Powiem tak, moja ma-ma piecze ciasta i jest w tym naprawdę dobra. O: A jak wyglądają przy-gotowania w Pana domu do świąt? A.B.: Wszyscy zbieramy się w domu, każdy przynosi jakąś potrawę, mama piecze ciasto zazwyczaj. Dzielimy się obo-wiązkami, ja np. zajmuję się sprzątaniem. O: Ostatnie pytanie. Czy podoba się Panu praca w naszej szkole? Atmosfera, nauczyciele, uczniowie? A.B.: Jest to na pewno wyz-wanie. Trzeba mu podołać i to jest fajne, z drugiej jednak strony, jeśli coś się nie udaje, to człowiek się trochę podła-muje. Natomiast atmosfera jest bardzo miła. Mogę liczyć na wsparcie innych nauczy-cieli, jest wiele warsztatów, które pokazują sposoby ra-dzenia sobie i zachęcania ucz-niów do pracy. Sami ucznio-wie mają różnorodne pode-jście do matematyki, jednak nie mam z nimi większych problemów. O: Dziękuję za poświęcony czas. Do widzenia. A.B.: To ja dziękuję. Do widzenia. Unknown Powiem Wam, że nie wysililiście się za bardzo. Dlatego popytałam na korytarzu parę osób. Nikt nie wyobraża sobie przedświątecznego klimatu bez „All I Want For Christmas Is You” i niżej wspomnianego „Last Christmas”. Kolejnym numerem będzie walentynkowy, dlatego już przygotowujcie romantyczne piosenki ;). Wasze Facebookowe propozycje: 1.Bracia Figo- Fagot - Boze Bozenko 2. Wham - Last Christmas 3. PDG - Kolęda 4. Slade - merry xmas everybody 5. Pewex - Wypasionych Świąt Żyrandol Święta, wyprzedaż! (Forever) Alone....

Ale Numer!

Boże Narodzenie – jedno z najważniejszych świąt chrześ-cijańskich wypadające 25 grudnia, w dzień przesilenia zimowego. Według założenia – czas rodzinnych spotkań budujących wyjątkową atmosferę, czas na miłość i wybaczenie bliźniemu, co nie całkiem mija się z prawdą – tak, rzeczywiście są to spotkania rodzinne… Nie będę rozstrzygał problemu słuszności świąt, pragnę jedynie zwrócić waszą uwagę na to, że sprzedaliśmy święta. Tak, sprzedaliśmy je ludziom, którzy to wykorzys-tali. Idąc ulicą, oglądając tele-wizję czy robiąc zakupy, naty-kamy się na banki, producen-tów czekolady, majonezu, kawy itd., którzy nie pozwolą nam o sobie zapomnieć. Święta to dobry biznes, ale czy takie było ich założenie?... Jest mi niewymownie smutno, gdy patrzę na ten jarmark – kim dla przeciętnego dziecka jest św. Mikołaj? Ano grubasem w czerwonej pidżamie, ze śnieżnobiałą brodą i z prezentami. Jak wiele z tych dzieci wie, kim był naprawdę święty i jak wyglądał?… A jaki w tym wszystkim ma udział telewizja? Każdy z nas chyba wie, że to nasz cel przewodni - swoisty duch świąt, bo kto wyobraża sobie Boże Narodzenie bez „Kevina” i „Pretty Women” ? Ani małe, ani duże serduszko nie przejdzie obojętnie wobec tych „gorących” propozycji. Ludzie, nie kupujcie świąt! Może kiedyś będą wyglądały inaczej - lepiej czy gorzej, nie wiem, może to wy je zmienicie, a może załatwi to za was koniec świata… B. Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z rodzinną atmosferą, zapachem ciast, smakiem świątecznych potraw i choinką, pod którą leży mnóstwo prezentów. Jednak nie wszystkim właśnie tak kojarzą się święta, ponieważ są i tacy, którzy spędzają te dni samotnie. Szczególnie w tym czasie samotność odczuwa się bardziej niż kiedy indziej. Większość z nas myśli głównie o sobie i nie wyobraża sobie, żeby przy świątecznym stole zabrakło najbliższych. Jednak ten czas jest strasznie trudny dla samotnych, którzy nie mogą z różnych przyczyn spędzić tych szczęśliwych chwil z rodziną, przyjaciółmi. Na świecie jest bardzo mało ludzi, którzy choć troszkę an-gażują się w to, by chociaż w najprostszy sposób umilić tak-im osobom czas, a przecież wystarczy tak niewiele, żeby pomóc. Jeżeli mamy jakiegoś znajomego, który jest sam-otny, i jeśli mamy możliwość go przygarnąć, to nie zwle-kajmy! Sprawimy mu tym og-romną radość, a przede wszystkim nie będzie sam. Na pewno w przyszłości odwdzięczy się za tak ciepłe przyjęcie. Pamiętajmy o tych, którzy nie mają takiego szczęścia jak my i są skazani w te magiczne święta Bożego Narodzenia na osamotnienie. Warto pomagać!
Dzisiaj przeprowadziliśmy wywiad z Panią Pedagog, Katarzyną Radek, na temat szkolnego wolontariatu.
Ale Numer!

Kacper Kozłowski: Dzień dobry. Chcielibyśmy zadać Pani parę pytań na temat szkolnego wolontariatu i związanych z nim planów na najbliższą przyszłość. Jakie akcje przeprowadza nasz wolontariat z okazji Świąt Bożego Narodzenia? Pani pedagog Katarzyna Radek: Wolontariat ma masę roboty! Ciągle coś się dzieje. Do 7 grudnia w naszej szkole organizowana była „Góra Grosza”. W dniach 7 - 8 grudnia odbyła się zbiórka żywności w sklepach. Od 21 do 23 grudnia w znanym nam hipermarkecie „Kaufland” zorganizujemy akcję „Dziewczynka z zapałkami”. Mamy też nadzieję, że wyjdzie nam tablica ogłoszeń, na której znajdą się prośby o pomoc, np. osobie starszej. K.K: Wiemy, że 5 grudnia odbyły się prezentacje z okazji Światowego Dnia Wolontariusza. Co one miały na celu? P.P: Miały wam pokazać piękno wolontariatu oraz naszą pracę, która polega nie tylko na zbieraniu pieniędzy do puszek. To super sprawa! K.K: Czy każdy z nas może przyłączyć? P.P: Oczywiście! Wszystkich serdecznie zapraszamy! K.K: Co możemy robić, będąc w Wolontariacie? P.P: Mamy nieograniczone możliwości! Możemy zajmować się dziećmi ze świdnickiego szpitala, osobami starszymi, a także brać udział w różnych akcjach. Czasami naprawdę niewiele potrzeba, aby uszczęśliwić drugą osobę. K.K: Jak może nas Pani zachęcić do bycia wolontariuszem? P.P: Hm... Ważną zachętą są punkty do Ligi Klas! Ale prawdziwą zachętą powinna być potrzeba niesienia pomocy i dobrej zabawy! K.K: Dobrej zabawy? P.P: Tak, dobrej zabawy. Jeśli zbierze się grupa znajomych, można się naprawdę świetnie bawić, pomagając innym! K.K: Dziękujemy za wywiad! Było nam bardzo miło! P.P: Mnie również! Dziękuję! Loku, Kłak&Staszek S. ŻYCZENIA NA
ŻYCZENIE
Ale Numer!

Merry Christmas, Christmas Merry, były sobie renifery, miały bardzo śmieszne minki, bo urwały się z choinki. Wpadły w ciepły cichy kąt życząc Ci Wesołych Świąt ;p Dla Szymona z 3 F Dla Szymona Plichty Kl. 3 F Życzę Ci, żebyś grał w ten boks jak najlepiej. Smacznego jajka! Zdrowia, szczęścia dla Oli Sikory, Kingi Wiśniewskiej, Kingi Chodackiej i Paulinki Płonki oraz Moniki Paruzel i Marcysi Belcarz. Od Pani MIkołajkowej. Gorących świąt i upojnego Nowego Roku dla sexi Pana Łukasza od tajemniczych wielbicielek. Jeżeli w nocy przyjdzie do Ciebie gruby Pan w czerwonym ubranku i będzie chciał Cię zapakować do worka, to nie przestrasz się ! Powiedziałam Mikołajowi, że chcę Ciebie pod choinkę! Wesołych Świąt! ;*Dla Alberta z 3F od Anonimka ;p Do Łukasza Esko 3B Wszystkiego najlepszego dla naszego szkolnego Biebera. Wesołego jajka dla katalonki Karolina Chudzik z 2 B. Życzenia Serdeczne dla mojej wybranki serca życzy Adrian P. dla Klaudii Osial. <3 Dla najpiękniejszego pączusia Mojego aniołka. Kocham Cię <3 Od tajemniczego wielbiciela ;> Dla Dominiki Repeć (Sasha Grey) Od wielbicieli. Wesołych Świąt i miłego Końca Świata. Tak wgl kozacka bluza BRO. Dla Moniki Laszewskiej od najlepszego ziomka w klasie. Posyłam kopa w tyłek na szczęście;p Żuliana ;** Wesołych Świąt Romaczku dziewczyny z 3 G Wesołych świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku dla pana Mączusia życzy klasa 3 G

Ale Numer!

Jesteś taki męski klaszcząc Mrauuu:* Kiedy Cię widzę na korytarzu, moje serce klaszcze mocno! Pozdrowienia od 3 B. Zdrowia, szczęścia i pomyślności dla pani Piątkiewicz życzy klasa 3 C ;) Dla Szymona Plichty klasa 3 F Zdrowia, szczęścia i słodyczy Łukasz z Lechem Tobie życzy Bokserze :)\ Najlepsze życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia dla najlepszej klasy 3g od Marty i Weroniki. Królewskich Świąt, dużo bramek CR7 i samych triumfów ukochanej drużyny. Najlepsze życzenia dla fanów Realu Madryt składają dwie szalone Madridistki ;) Chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia dla redakcji naszej gazetki szkolnej :). Dalej takiej wytrwałości a gazetka naprawdę będzie co raz lepsza. Kocham Cię Patrycja Dla Patrycji Wójcik z klasy 1 A. Dla zajebistych kumpli z klasy 3A Bez was było by nudno na lekcjach;d Wszystkiego najlepszego z okazji Bożego Narodzenia dla Daniela S. od fanek!... Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia dla Bartka Kliszcza życzy Mikołaj . ;) Wesołych, spędzonych w miłej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia życzę całej klasie 1a :) Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie, Niech Cię aniołek ode mnie uściśnie, I przekaże serdeczne życzenia, Z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Wesołych świąt i weź się wyliż. ;D Pozdro dla Wojtusia 2c Od Pedoberów. ;D No to wszystkiego fajnego i jeszcze karpia zdechłego. No i takiej dużej nieświeżej choinki, na której dyndają Muminki. Kasjera z Biedronki, który szybko kasuje. Wody, która się nie psuje. Potraw dużo, byle świeżych. Barszczu białego z odnóżami jeży. Prezentów dostawać wcale nie musisz - mój adres znasz, więc mi je podrzucisz. Wesołych dla Iniusi od Szatana . ;3 ;D Gdy nadejdzie dzień Wigilii i opłatek weźmiesz w ręce chociaż jestem gdzieś w oddali z Tobą będzie moje serce. Weronice Wójcik Kl. 3B życzy Pauluśka :)) Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie Niech aniołek Cię mocno ode mnie uściśnie I złoży serdeczne życzenia z okazji: Świąt Bożego Narodzenia! dla Pauluśki z 3B ;* Werka ;) Wesołego jajka... Oj to nie ta bajka przepraszam pomyłka miała być choinka a więc pod choinka prezentów jakich wam się nawet nie śniło, pięknej choinki, karpia bez ości. Zdrowia szczęścia dla Ziutki,Charlotte, mojej Rasta manki i Madziuli.Karola Wesołych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku dla Sylwii z 3c Odkryj magię Świąt!
Dla jednych magia Świąt to zapach mandarynek i „Kevin sam w domu”, dla innych wypełnione ozdobami wystawy sklepowe, prószący śnieg i pakowanie prezentów, niektórzy twierdzą, że coś takiego w ogóle nie istnieje, a czym magia Świąt jest dla mnie?
Ale Numer!

To spotkania z rodziną, dla której zwykle brakuje czasu, łamanie się opłatkiem i składanie sobie tych samych życzeń: „Zdrowia, szczęścia…”, które mimo to wciąż cieszą. To wspólne śpiewanie kolęd, zachwycanie się drobiazgami – pierwszą gwiazdką, śniegiem, choinką. To babcia wspominająca jak wiele lat temu w Wigilię urodził się jej młodszy brat, a ona z siostrą myślały, że będzie się z nimi bawił i ubierał choinkę oraz która jest szczęśliwa, że chociaż raz w roku ma przy sobie wszystkie wnuki i mówiąca, że gdyby dziadek wciąż był z nami, z pewnością cieszyłby się, że już jesteśmy tacy duzi. To zapach choinki, której wybór zabiera całe przedpołudnie i przystrajanie jej papierowymi ozdobami zrobionymi przez moją siostrę, kiedy jeszcze chodziła do szkoły oraz bombkami, z których każda mogłaby opowiedzieć swoją historię. To obcy ludzie, którzy mimo zimna i mrozu uśmiechają się do mnie na ulicy, a także sąsiad życzący: „Wesołych świąt!” To w końcu dobre osoby, które w czasie tych niezwykłych dni pamiętają nie tylko o sobie, ale również organizują i wspierają różne akcje charytatywne, czerpiąc z tego ogromną radość. To zimne serca, które na te kilka dni, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, znów odzyskują dawny rytm – są skore do pomocy. To również stawianie dodatkowego talerzyka, ciepło rodzinne, wspomnienia, tradycje, czas wybaczania i miłości… Oczywiście, można powiedzieć, że magia Świąt nie istnieje, ale sztuką jest odkrywanie jej w tych małych rzeczach, które tworzą niepowtarzalną atmosferę Świąt. Janet Kiedy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, wszyscy na gwałt szukają prezentów. Galerie handlowe są przepełnione, a ludzie tracą głowę, żeby upominki były idealne. Ale czy ktokolwiek kiedykolwiek przystanął i zastanowił się nad tym, skąd w ogóle wzięła się tradycja dawania prezentów?

I gdzie te prezenty?!

Legenda głosi, że w IV wieku żył pewien Mikołaj. Urodził się w bogatej kupieckiej rodzinie. Kiedy miał zaledwie kilkanaście lat, stracił oboje rodziców. Po tej tragedii wstąpił do seminarium. Swój majątek anonimowo rozdawał biednym. W nocy podkładał pieniądze osobom najbardziej potrzebującym oraz dawał prezenty dzieciom. Wrzucał je przez komin, a te spadały do trzewików, które zostawiono tam do wysuszenia. Mikołaj zmarł w połowie IV wieku, jednak tradycja obdarowywania się prezentami 6 grudnia, czyli rocznicę śmierci świętego i w wigilię świąt Bożego Narodzenia, utrzymuje się do dzisiaj. Co roku, mniej więcej od połowy grudnia, galerie handlowe we wszystkich miastach przeżywają oblężenie. Przejęci ludzie z zatroskanymi twarzami kluczą między alejkami i zachodzą w głowę: „Co spodoba się mamie? Tacie? Babci? A co kupić cioci? Z czego ucieszy się siostra?” Z szerokim uśmiechem opuszczają sklep, jeśli uda im się znaleźć ich zdaniem idealne podarunki i z paniką, kiedy nic ze sklepu nie wyniosą. Hej, przecież zawsze można jeszcze zrobić coś własnoręcznie! Obdarowany na pewno ucieszy się (choć nad drapiącymi sweterkami babcinej roboty można polemizować z tą tezą), że dostał oryginalny prezent zrobiony tylko dla niego… Charlotte Modowe nowiny prosto z karnawału! Karnawał to przede wszystkim okresów balów i zabaw. Jego rozpoczęcie oficjalnie następuje w dniu Trzech Króli, czyli 6 stycznia, jednak wiele osób uważa za datę jego rozpoczęcia Nowy Rok. Koniec karnawału natomiast wypada w Środę Popielcową. Kiedy zbliża się okres szaleństwa noworocznego warto zacząć się zastanawiać nad ciekawą kreacją Co roku jest wiele propozycji, więc nawet osoby o zupełnie rożnym guście mogą wyglądać naprawdę modnie. A oto i nasze: Sukienki, Bluzki, Spódniczki, Spodnie:
- Klasyczna czerń i półprzezroczyste wstawki! – Dla tych, co wolą stonowane, ale efektowne stylizacje. - Metaliczny połysk, blask i cekiny! – Przepis na megawrażenie, „na bogato” dla osób, które chcą błyszczeć jak gwiazda.
Ale Numer!

- Koronka! – Zwłaszcza czarna może być ułożona warstwowo i zasłaniać ciało, albo wręcz przeciwnie – spod misternej koronki prześwituje ciało. - Do samej ziemi! - Na wielkie gale wybierzcie sukienkę do samej ziemi. Pięknie wysmukli sylwetkę! Nam bardzo spodobała się ta z cieniowanego materiału. - Złota Bogini! - Złoto nie chce ustąpić miejsca innym, karnawałowym kolorom. I bardzo dobrze! Złote sukienki będą świetnie prezentować się na wszystkich imprezach. Pamiętajcie, aby zrezygnować z biżuterii i mocnych dodatków. - Na kolorowo! – Łączenie kolorów to najlepsze rozwiązanie na domową imprezę. Super będzie wyglądało połączenie granatu z czerwienią lub szarością. Dodatki: - Buty! – Szpilki, balerinki, koturny…To zdecydowanie najlepsze i najodpowiedniejsze obuwie na karnawałową imprezę. Wybierajcie te błyszczące modele. Chyba że macie błyszczącą sukienkę. W takim przypadku weźcie rne. ;) - Kołnierzyki! – Hit nadchodzącego Karnawału. Kołnierzyki zdobione ćwiekami, cekinami i błyszczącymi aplikacjami urozmaicą każdą, nawet najprostszą sukienkę! - Naszyjniki i kolczyki! Najlepsze będą te bogato zdobione naszyjniki i kolczyki w kształcie gwiazdek. - Opaski do włosów i peruki! Złote opaski to świetny dodatek do ciemnych sukienek. Możecie także wybierać spośród ciekawych, kolorowych peruk. Przebierzcie się i szalejcie! Teraz jest na to odpowiedni czas!! - Torebki! - Od tych bardzo malutkich, biżuteryjnych po duże i bardzo kolorowe torebki - wybór zależy tylko od tego jaką macie sukienkę. My stawiamy na mocny akcent kolorystyczny! Karola Prawie w każdym domu możemy spotkać urządzenie do ogrzewania wody. Jak się domyślacie, chodzi o bojler. Jest to maszyna, która ogrzewa wodę w całym mieszkaniu. Produkcja tego urządzenia jest bardzo interesująca. Oto jej etapy: Na początku hydrauliczna prasa wygina odpowiedni kształt - podstawę bojlera. W podstawie maszyny umieszcza się palnik,

Zima tuż tuż, włączamy ogrzewanie !

który ogrzeje wodę. Na nas-tępnym stanowisku walcarka skręca arkusz blachy, który stanie się boczną ścianą zbio-rnika. Potem zgrzewarka lin-iowa spaja powstałe wcześ-niej walce. Następnie prac-ownik linii umieszcza zgrzany walec pod jeszcze większą zgrzewarką. Napięcie 10 000 V powoduje zgrzanie się ele-mentów, które posłużą za ins-talacje hydrauliczne. Ta sam operacja jest robiona na dnie bojlera. W dalszej produkcji będą tam umieszczone zawory i inne elementy, które pozwolą nam odpo-wiednią pracę bojlera. Prasa o nacisku 27 ton przymocowuje pokrywę zbiornika do wielkiego walca. Środek walca malo-wany jest antykorozyjną farbą którą wypala się przez 3 kwadranse w temp. 900 stopni Celsjusza. W dziurę od pokrywy bojlera wkłada się rurę kominową, a następnie automatyczna zgrzewarka mocuje ją do podstawy. Przez rurę będą usuwane spaliny, np. tlenek węgla, zwany potocznie czadem. Gdy pracownicy pomalują elementy antykorozyjną farbą i wypalą ją, można założyć na nim górną część zbiornika. Na następnym stanowisku spawa się z jednej strony dno bojle-ra, a z drugiej - rurę komino-wą. Do pojemnika wpompo-wuje się powietrze, a całość od zewnątrz polewa się wodą. Gdy pojawią się bąbelki po-wietrza, oznacza to, że zbio-rnik jest nieszczelny, a uster-kę trzeba szybko poprawić. Kolejno w dno bojlera wmon-towuje się pozostałe elemen-ty, tj. grzałki ogrzewające wodę, termostat i prowadzące do niego przewody. Pod koniec produkcji z następnego arkusza emalio-wanej blachy wykonuje się zewnętrzną obudowę bojlera. Całość ma kształt cylindra. Po szwie przesuwa się zaginarka, która dociska krawędzie bla-chy. Potem obciskarka obra-bia górne i dolne krawędzie blachy, aby móc łatwiej zmontować całe urządzenie. Następnie na bojler nakłada się folię i gotową osłonę. Zostawiane są otwory na instalację elektryczną. Panele są okrywane metalowymi osłonami. Do prawie gotowego ogrzewacza wtłacza się piankę, która rozprężna się i wypełnia przerwę między obudową i foliową osłoną. Piana jest izolacją termiczną zbiornika. Na końcu montuje się kable doprowadzające prąd i jeśli to bojler gazowy, montuje się palnik, który poddawany jest testom. Na końcu nakleja się znaczek producenta i logo firmy oraz oznaczenia związane z bezpieczeństwem. (oprac. na podst. programu pt. „Jak to jest zrobione?”) Pczk Co nam pozostało z dawnych Świąt?
Barwne bożonarodzeniowe zwyczaje w dawnych czasach sprawiały, że Wigilia wydawała się być wieczorem cudów, a Boże Narodzenie - przepełnione radością na przyjście Zbawiciela. Po latach tradycje zaczęły zanikać. Sianko pod obrusem zastąpiła kosztowna zastawa, rodzinne kolędowanie często polega tylko na odtworzeniu płyty DVD, a pasterka to strata czasu, skoro w telewizji można oglądać najlepsze filmy.
Ale Numer!

Jednym z nielicznych zwyczajów, które przetrwały do dzisiaj, jest choinka. Jednak obecnie ludzie bardziej skupiają się na wyglądzie bożonarodzeniowego drzewka niż na jego prawdziwym znaczeniu. Świerk lub jodła przyniesiona do domu z lasu symbolizowała cząstkę raju, dlatego od najdawniejszych czasów była niezbędnym elementem świętowania Bożego Narodzenia. Również dom był przystrajany leśnymi gałązkami, które miały zapewnić gospodarzom szczęście i dobrobyt. Zwyczaj ozdabiania świątecznego drzewka przybył do Polski z Niemiec dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku. Wtedy ludzie ozdabiali je orzechami, świeczkami i cukierkami. Zdolniejsze gospodynie same wytwarzały ozdoby, m.in. z wydmuszek. Papierowy łańcuch – dziś tani i tandetny – symbolizował Polskę w kajdanach niewoli. Potem znikły orzechy i świeczki, a na choince dumnie zawisły kolorowe bombki i pstrokate lampki. W niektórych domach pod obrusem kładzie się sianko - symbol żłobka, w którym urodził się Jezus. Co więcej, jest to zanikająca już pozostałość po dawnych obrzędach, które, jak wierzono, zapewniały urodzajne zbiory, dobrobyt, szczęście i zdrowie. W rogach izb stały snopy zbóż, pod obrusem sianko, a nakryty stół posypywano ziarnem. Podczas wieczerzy wigilijnej, wyciągając źdźbło zasuszonej trawy spod obrusa, można było odgadnąć swoją przyszłość: zielone oznaczało szczęście w miłości i ślub, a sczerniałe - staropanieństwo. Wieczerza wigilijna zwykle rozpoczynała się wtedy, kiedy pierwsza gwiazdka na niebie mrugnęła do wyczekujących jej dzieci. Potem następowało dzielenie się opłatkiem. Zwyczaj ten zapoczątkowała szlachta, więc jest typowo polski. Przetrwał 400 lat w prawie niezmienionej formie aż do dzisiaj. Dawniej dzielono się opłatkiem także ze zwierzętami, ponieważ wierzono, że w noc Narodzenia Pańskiego dusze przybierają ich postać. Po złożeniu sobie życzeń, parzysta liczba biesiadników

Ale Numer!

siadała do stołu. Szczególnie niedopuszczalna była obecność 13 osób, gdyż w Ogrójcu Jezus spożywał wieczerzę tylko z 12 apostołami. Nieparzysta liczba biesiadników ponadto mogła oznaczać rychłą śmierć jednego z nich. Obecnie potraw wigilijnych jest zazwyczaj 12, na pamiątkę apostołów, jednak dawniej była to nieparzysta liczba zależna od zamożności rodziny. Dania miały być przyrządzone z darów lasów, pól, wód i sadów, a najpopularniejszymi z nich były: barszcz, zupa grzybowa, kapusta z grzybami, karp i kutia. Dzieci z utęsknieniem czekały na desery: łamańce z makiem, piernik, makowiec oraz kompot z suszonych śliwek. Po zakończonej wieczerzy cała rodzina udawała się na pasterkę. Zwyczajem było zostawianie na stole naczyń i światła w izbie. Ten, kto pierwszy dotarł do kościoła, miał zapewnione szczególne szczęście w nadchodzącym roku. Zanikającą tradycją są odwiedziny kolędników. Kiedyś za dziada, babę, diabła, bociana czy kozę przebierały się najbiedniejsze dzieci, by dostać od hojnych gospodarzy słodycze i pieniądze. Kto by odmówił im zapłaty za kolędowanie, tego spotkać mogło nieszczęście. Prezenty, które dawniej miały dodatkowo uszczęśliwić najbliższych podczas tego niezwykłego dnia, dziś są wręcz najważniejszym punktem każdego Bożego Narodzenia. Od XIX wieku święty Mikołaj (biskup pochodzący z Turcji) przynosił prezenty dzieciom. Jednak początkowo odwiedzał tylko środkową Polskę, bo na Warmii i Mazurach miejsca nie chciał mu ustąpić biały koń Szemel, dzieci ze Śląska oczekiwały Dzieciątka Jezus, a w Wielkopolsce prezenty uparcie przynosił Stary Józef. Za dawnych czasów popularnością cieszył się również Gwiazdor, który właściwie był kolędnikiem trzymającym gwiazdę. Dzisiejszy Mikołaj wytworzony przez grafików CocaColi na potrzeby reklamy, okazał się bezkonkurencyjnym kandydatem na stanowisko roznoszenia prezentów w Boże Narodzenie. Z Turcji wyprowadził się do Laponii, dostał latające renifery i elfy pod opiekę, a droga dostarczania prezentów zaczęła prowadzić przez komin. Niezaprzeczalnie stał się gwiazdą supermarketów i bazarów, nawet w państwach, gdzie ludzie nie słyszeli nawet o Bożym Narodzeniu. Niestety, wygląda na to, że święty Mikołaj woli reklamować pralkę czy konto bankowe niż prowadzić listę grzecznych i niegrzecznych dzieci, a święty jest jedynie z nazwy. Jeśli chodzi o dodatkowe nakrycie, nie jest ono zastawiane bezpodstawnie. Strudzony wędrowiec nie powinien zostać za drzwiami – w tę noc nawet dusze zmarłych mogą się skryć pod postacią niespodziewanego gościa. Dawniej gospodynie zostawiały uchylone drzwi do piwnicy, na wszelki wypadek, gdyby przybłąkała się jakaś dusza, a biesiadnicy nie siadali na ławkach i stołkach bez dmuchnięcia – przecież mógł tam siedzieć duch kogoś bliskiego! Bierzmy przykład z naszych babć i dziadków, i uwierzmy w cudowną moc tego wyjątkowego wieczoru. Nie pozwólmy, by ktoś spędził go samotnie i wszyscy razem, świętując na swój sposób, cieszmy się z narodzin Syna Bożego. Kameleon