Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








str. 4,5 str. 10 str. 8 str. 12 str. 8 str. 13 Wstępniak

Prolog

Wywiad z panią Izabelą Sobolewską Życzenia na życzenie Prawdziwe (szkolne?) zakochanie Walentynkowa playlista Obsesyjna miłosć Miłość vs. rodzice Siemanooo, siemanooo! Ferie nie ferie – do gazetki trzeba było pisać! Numer walentynkowy – wiem, że niektórzy już mają po kokardy tego święta, ale trzeba go przeżyć. Dla osób bez drugiej połówki też mamy kilka stron, m.in. drugą część ‘Zwierzeń damy o dwóch twarzach'’... A teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko pożyczyć Wam, czytelnikom, spędzenia tego dnia tak jak chcecie, niekoniecznie zamulając z powodu braku miłości! Cieszcie się, życie singla też ma swoje plusy ;) Aha, jeśli chcecie zobaczyć wariacja trzecioklasistów na parkiecie, w rytm "Macareny", zajrzyjcie na YouTube'a Sylwusiek Nowinki z Jedynki !
Kolędowanie z Panem Wiktorowiczem 23 grudnia, ostatniego dnia w szkole przed świętami, wszyscy uczniowie wraz z nauczycielem języka angielskiego mieli szansę na wspólne śpiewanie kolęd podczas przerw. Myślę, że był to świetny pomysł, zważywszy na to, że przez jakiś czas Pana Wiktorowicza z nami nie będzie. Testy próbne Jak zwykle klasy trzecie w tym roku napisały próbne egzaminy sprawdzające ich wiedzę. I chociaż każdy miał mieszane uczucia, wychodząc


z sali, uważam, ze nie było w nich nic, czego nie można by było się spodziewać. A wyrażenia takie jak „dzięki za help” na długo pozostaną w pamięci uczniów. ;) Lodowisko w Świdniku Od niedawna w naszym mieście, przy Szkole Podstawowej nr 5 działa lodowisko. Zrobiono je na boisku, jest możliwość wypożyczenia łyżew i wreszcie nie trzeba jechać aż do Lublina, żeby sie poslizgać. Bal trzecioklasistów 28 stycznia, w sobotę odbył się bal ostatnich klas. Moim zdaniem zabawa była wspaniała! Wszyscy tańczyli i raczej nikt nie „podpierał ścian”. Jedyne czego wszyscy żałują, to zbyt krótki czas trwania, lecz mimo to uważam, że każdy z rozrzewnieniem będzie oglądał zdjęcia z tej uroczystości. Dzień wolontariusza 6 grudnia w czytelni szkolnej miało miejsce spotkanie podczas którego odbyła się prezentacja na temat pracy wolontariatu, tego co już zrobili i co jeszcze mogą zrobić. Pamiętajmy, że pomaganie innym jest bardzo ważne i sprawia, że sami czujemy się lepiej. Jamal Wywiad z... Panią Izabelą Sobolewską
Bohaterka naszej rozmowy od niedawna uczy języka angielskiego w „Jedynce”. Chcemy poznać Jej opinie, poglądy i zainteresowania. Na szczęście udało nam sie przeprowadzić krotki wywiad.


W. W jaki sposób znalazła sie Pani w naszej szkole ? I.S. Szukałam pracy po urlopie macierzyńskim. Uczestniczyłam w kilku rozmowach kwalifikacyjnych i właśnie w „Jedynce” udało mi sie zatrudnić. W.Jak godzi Pani prace w szkole z zajmowaniem sie rodzina ? I.S. Na pewno nie jest to niemożliwe. Ale przy małym dziecku, takim jak moje, sprawdzanie kartkówek i testów zostawiam na noc... W. Co zmieniło się w szkole od czasów, kiedy sama Pani była uczennica? I.S. Uczniowie są teraz bardziej śmiali niż kiedyś. Gdy ja chodziłam do szkoły, bardzo rzadko sie zdarzało, żeby ucze ńodezwał się do nauczyciela bez okazywania mu szacunku... Na szczęście są tez zmiany na lepsze, pojawiły się np. nowe pomoce techniczne. Bardzo odpowiada mi dziennik elektroniczny. Wreszcie nie trzeba po każdej lekcji biegać do pokoju nauczycielskiego po dziennik kolejnejklasy. W. Co myśli Pani o dzwonkach w naszej szkole ? I.S. Na pewno nie przeszkadzają. Są miłe dla ucha i nie drążnia jak zwykle dzwonki. Ich minusem jest tylko to, ze nie słychać ich na najniższym piętrze. W. Czy wsrod przedmiotow szkolnych miala Pani informatyke ? I.S. Tak, uczylam sie jej już od szkoly podstawowej. Uczylismy się obsługi programow, takich jak Paint, Excel. Pamietam, ze korzystaliśmy z takich wielkich dyskietek :D W. Wiemy, ze chetnie posluguje sie Pani podczas lekcji prezentacjami. Jak nauczyla się Pani Power Pointa ? I.S. Nauczylam się sama - krok po kroku, duzo trenowałam. Uważam, że robienie takich

"Lubię tez muzykę, przede wszystkim rokowa, ale gdy cos mi wpadnie w ucho, to nie jest już ważne, jaki to rodzaj muzyki. "

prezentacji jest bardzo przydatne. Uczniowie wiecej zapamiętują. Szczególnie wtedy, gdy jest duzo ciekawych obrazkow! ;) W. Jakie ma Pani hobby, pasje ? I.S. Jedna z moich pasji to akwarystyka. Mam akwarium, kupuje dużo magazynów na temat hodowli ryb. Obserwowanie rybek bardzo relaksuje. Lubię tez muzykę, przede wszystkim rokowa, ale gdy cos mi wpadnie w ucho, to nie jest już ważne, jaki to rodzaj muzyki. W. Bardzo dziękujemy za znalezienie dla nas czasu i udzielenie wywiadu. Werqa&Ostra Stopka redakcyjna -Sylwia Drwal – red. naczelna -Iza Wasilak – zca red. naczelnego - Paulina Ostrowska - Weronika Kubiak - Kinga Hałabuda - Lidia Rudnik - Celina Bachur - Jolanta Olszewska - Maria Rozwadowska - Maciej Nieszporek - Simona Parczewska - Marek Polański Gościnnie: - Filip Walczyna - Łukasz Żukowski Smoczy Płomeusz
Oto próbka talentu jednego z uczniów naszego gimnazjum. Ze względu na dlugość, tekst został podzielony na 2 części. Druga – w następnym numerze!


Starym lasem mchów pełnym, Wstrząsnął niegdyś ryk, Ryk przepełniający trwogą, Po którym nastąpiła pożoga, Zstąpił bowiem z niebios, Władca powietrza, Ogień Wieczności, Lub, jak go miejscowi ozwali, Smoczy Pomiot, Sam jednak wolał zwać się Płomeuszem. Przez rok cały nikt smoka na oczy nie widział, Bo gdy smoczydło brzuchsko swe wypełniał, W sen długi zapadał, A żaden człek odwagi nie miał Snu mu przerywać, Gad bowiem siły miał dużo, Mury najtwardsze kruszył ledwym dotknięciem, A najwytrzymalsze zbroje rwał pazurami, jakby wcale ich nie było. Jednakowoż gdy gadzisko się budziło, Armie całe ruszały go wymordować, Nikomu jednako się nie udało, A ludzie jak poszli walczyć, tak pomarli, Żaden jednak człowiek, Nie spróbował szepnąć choćby słówka do smoka, Albowiem każdy widział w nim potwora, zło, A Płomeusz przemawiał do ludzi w ich języku, ci jednak głusi byli i ślepi. Każdy chciał, nie bacząc na koszty, zabić gada, Bali się go bowiem najbardziej ze wszystkiego co znali, Władca powietrza, by przetrwać, nie miał wyboru, Zgładził każdego, kto mógł mu zagrozić, Jednakże każdego zabitego człeka opłakiwał wielce, Pragnął bowiem pokoju z ludźmi, Aby dzieci jego, smoczątka małe, Przeżyć mogły. Rorgos, średni smoczek o brązowej skórze i łuskach, Z oczami jadowicie zielonymi niczym dwa drobne szmaragdy, I Loris, najmłodszy syn Płomeusza, łuski barwy błękitnej miał, A był najspokojniejszy ze wszystkich dzieci Ognia Wieczności, I Yssonir smok bezbarwny, przezroczysty, Oczy jedynie purpurowe były jak ametysty, I córka Psilona, najstarsza w rodzeństwie, lat miała setkę, Rozmiarami większa była niźli zamek jaki, piękna jej nie sposób ubrać w słowy. Filip Walczyna

Wszyscy pamiętamy ubiegłoroczną edycje projektu „Mam haka na raka”. Dotyczyła ona walki z rakiem płuc. Tym razem „hakowicze” postanowili upowszechnić wśród świdnickiej młodzieży wiedze na temat raka jelita grubego.

W dniu 24 stycznia 2012 r. w Gimnazjum nr 1 im. Jana Pawła II w Świdniku odbyła się prelekcja na temat nowotworu jelita grubego. Spotkanie z gimnazjalistami było elementem juz piątej edycji ogólnopolskiego projektu o nazwie ,, Mam haka na raka’’. Grupa ,, Spółka R.A.K.” z II Liceum Ogólnokształcącego im. K. K. Baczyńskiego w Świdniku w czytelni internetowej „Jedynki” spotkała sie z uczniami klasy 2E. Celem spotkania było uświadomienie gimnazjalistom zagrożeń, jakie czyhają na ludzkie zdrowie ze strony tego nowotworu. Problem ten dotyka coraz więcej ludzi. Niestety, ten typ raka może zaatakować juz dzieci w wieku szkolnym, dlatego tak ważne jest to, żeby na wczesnym etapie życia przestrzegać zasad zdrowego trybu życia oraz namawiać do badań profilaktycznych swoich rodziców i inne osoby po 35 roku życia. „Hakowicze” z Baczyńskiego maja własną stronę internetowa, na której można znaleźć wiele informacji na temat ich działalności. Oto link do tej strony: www.spolka-rak.xx.pl Livka Prawdziwe (szkolne?) zakochanie
Wiele słyszy się o parach, które zrywają po miesiącu, dwóch, a nawet zdarza się, że po tygodniu, lecz to nie znaczy, że nikt z młodych ludzi nie potrafi przetrwać w związku dłużej.


Zdarzają się takie pary, które poznały się w szkole i są ze sobą do końca życia. Miłość nie zależy od wieku tylko od uczucia, jakim darzą siebie zakochani. Dlatego jeżeli naprawdę czujemy, że poznaliśmy tę właściwą osobę, to postarajmy się tego nie zepsuć, tylko poświęćmy się dla niej jak najbardziej. Nie musimy przecież być dorosłymi ludźmi, aby zbudować prawdziwy związek opierający się na miłości. Powinniśmy jednak naprawdę być gotowi, zanim pozwolimy komuś zostać naszą drugą połówką. I jeżeli jest to prawdziwe zakochanie oparte nie tylko na miłości, ale także przyjaźni, to związek z pewnością ma większe szanse na przetrwanie niż ten oparty wyłącznie na emocjach, zauroczeniu. Jeżeli chodzi o zauroczenie, to w młodym wieku szybko poddajemy się temu uczuciu i pewnie dlatego niektóre związki nie są w stanie przetrwać długo. Nasz wybranek powinien być człowiekiem, do którego mamy wielkie zaufanie, możemy porozmawiać z nim na każdy temat i rozumiemy się doskonale. Taki związek jest w stanie przetrwać naprawdę długo, nawet do śmierci, ale to zależy tylko i wyłącznie od nas... A jeżeli chodzi o kłótnie, to przecież byłoby dziwne, gdyby para zakochanych miała zawsze takie samo zdanie i zawsze we wszystkim się zgadzała. Ludzie mają różne opinie na różne tematy, dlatego kłótnie są czasem pożyteczne dla związku. Dlatego nie martwmy się, że pokłóciliśmy się z partnerem, tylko wyjaśniajmy zawsze wszystko od razu. Niektórym wydaje się, że szkolna miłość jest czymś niedojrzałym i krótkotrwałym, lecz przecież jest to piękne doświadczenie, dzięki któremu możemy wiele się nauczyć i przeżyć najpiękniejsze chwile w naszym życiu. Tak więc odważmy się wyznawać swoje uczucia i zaangażujmy się w prawdziwy związek, bo przecież miłość jest najpiękniejszą rzeczą w życiu. Czyż nie? Pih Obsesyjna miłość
„Obsesja (łac. obsessio) – rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnych myśli i impulsów, którym towarzyszy przekonanie o ich niedorzeczności i chęć uwolnienia się od nich.”


Taką definicję tego słowa podaje portal wikipedia. Czym jednak jest obsesja w praktyce i czym się objawia? Obsesor * zazwyczaj uważa, że jego partner jest jedyną osobą, która może dać mu szczęście. Zasypuje więc drugą osobę setkami wiadomości, ciągle chce więcej uwagi, zaangażowania. Nie jest w stanie widzieć nic poza związkiem i żyje w ciągłym strachu przed odrzuceniem. Właśnie dlatego, najczęściej po reakcji na rozstanie, rozpoznajemy, czy mamy do czynienia z człowiekiem obsesyjnie zakochanym. Zdrowa osoba odczuwa ból, jest przygnębiona, ale żyje normalnie, osoba chora szuka argumentów, które usprawiedliwią zachowanie drugiej osoby i zrobi wszystko, aby nie dopuścić do jej odejścia. Posuwa się nawet do grożenia byłemu partnerowi, mówiąc, że zrobi coś sobie lub komuś z bliskiego otoczenia. Zakończenie takiej toksycznej relacji często wcale nie jest końcem, a dopiero początkiem koszmaru, bo osoba obsesyjnie kochająca nie jest w stanie pogodzić się z rozstaniem, dlatego w takich przypadkach warto skorzystać z pomocy innych, np. rodziców albo psychologa. . * obsesor – osoba obsesyjnie kochająca Jamal



Najszczersze życzenia i dużo miłości w życiu, spełnienia marzeń i dużo sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym. Życzy klasa 3B. W walentynki chcę Ci życzyć wszystkiego najlepszego, dużo miłości przede wszystkim, Pana B i żeby się w końcu ułożyło tak żebyś była szczęśliwa do końca życia ;* Dla Jolanty Jędrych 2 c Mojemu ukochanemu Shepardowi ; * Wszechświat Dla pani Górskiej od dziewczyn z klasy 1 d Kochany zakłamańcu! Kocham twoje małe i duże kłamstwa. Tylko nie skrócaj ;* Tajemnicza wielbicielka z 2c Łukaszowi B z klasy 3 e Ty nasz kwiatuszku ukochany życzymy Ci uśmiechu na buziuchnie, średniej po wyżej 2 =D. Życzą koleżanki ;* Kingulencji, Celi i Maryś, wszystkiego najlepszego z okazji walentynek, żebyście znalazły i były ze swoimi rumcajsami ! Lila Walentynkowe życzenia dla ukochanej pani Kamińskiej <3 od dziewczyn z klasy 1d. Najgorętsze życzenia dla pani Kamińskiej od wszystkich chłopców z klasy 1d. <3 Drogi Patryku Gutowski Bardzo cię kocham nie mogę spać w nocy bez cb. Kocham cię mój koksie. Pozdrawiam Aśka. Drogi Krzysztofie Gruda Życzę ci abyś dalej koksił na ringu i żeby Kurak Bar się szybko rozwijał. Tajemnicza wielbicielka Dla pani Kamińskiej od dziewczyn z klasy 1 D! ;* Patrycja M., Kasia M., Roksana W., Weronika B. Drogi Kubo Świetlicki Kocham cię ponad życie jeżeli się ze mną spotkasz kupię ci żel wiesz jaki) -Magda Zwolińska W dniu walentynek Chcę życzyć Ci pomyślnego Znalezienia tej jedynej Jedynej i niepowtarzalnej Wyśnionej PARÓWKI, z którą Będziesz chciała spędzić resztę Swojego życia, żebyś nie Mogła spać przez nią w nocy Jeść w dzień i żeby Dawała ci więcej miłości niż Potrzebujesz, aż będziesz mdliło. Wszystkiego Najlepszego ! :3 Dla Kamili z 3a Kochany Adrianie! Odkąd się spotkaliśmy to zakochałam się w tobie. Mam nadzieję, że ty też. Na zawsze w mym sercu ;* Tajemnicza Wielbicielka 2c Czytam, bo lubię.
Wszędzie słyszymy, że czytanie powoli, acz nieuchronnie odchodzi w niepamięć, szczególnie wśród nas, młodych. Podobno nie czytamy nawet lektur i podręczników szkolnych. Wszyscy, bez wyjątków.


Taka opinia mija się z prawdą, i to bardzo. Sama znam kilku moli książkowych, pochłaniających książki jedna za drugą. Inni czytają trochę rzadziej – po prostu wtedy, gdy mają więcej wolnego czasu. Owszem, znam również osoby, które z własnej woli książkę w rękach trzymają sporadycznie, ale jest to znaczna mniejszość. Jednak to nadal nie jest obraz społeczeństwa, o którym wspomniałam na początku. To prawda, dla wielu z nas ważniejszy od literatury jest internet i wszelkiego rodzaju gry komputerowe, tym rozrywkom poświęcamy średnio więcej czasu. Jednak to od razu nie oznacza, że nie znajdujemy czasu, żeby usiąść wygodnie i wczytać się w jakąś historię. Dorosłym wydaje się, że oni w naszym wieku czytali więcej. Więc niech wytłumaczą, jakim cudem w ostatnich latach tak ogromną popularność zdobyły Harry Potter czy saga Zmierzch? Dlaczego Władca Pierścieni, Opowieści z Narnii, a także zagadki rozwiązywane przez Sherlocka Holmesa czy Herkulesa Poirot nadal zyskują co raz to nowych wielbicieli? A przecież wszystkie z wymienionych pozycji to nie cieniutkie nowelki, lecz grube i wielotomowe powieści. Czy aby na pewno nasze pokolenie nie zagląda do książek? Właśnie. Czarno na białym widać, że wcale nie jesteśmy gorsi od naszych rodziców, którzy być może nieraz wychwalali się setkami przeczytanych książek, przy okazji ganiąc nas za „bezsensowne gapienie się w monitor”. A więc czytajmy dalej i więcej! Pokażmy, że my – czytający – jesteśmy w przewadze. Starajmy się przekonać resztę, że czytanie to fajne i przyjemne zajęcie, a nie wyłącznie mordęga i obowiązek szkolny. ;) Rocky Racoon Flash mob

W NUMERZE SPECJALNYM RAP PLAYLISTA WALENTYNKOWA 1.Eldo - I'm In Love 2.Płomień 81 - Trudno Mnie Kochać 3.Skazani na Sukcezz - Prawdziwy Romans 4.Małpa - Pozwól Mi Nie Mówić Nic 5.O.S.T.R - W Miłości 6.Onar - Ja Bym Oszalał 7.Pih - Śmierć Nas Nie Rozłączy 8.Słoń/Mikser - Love Forever 9.Sobota - Jesteś Już Mój, Jesteś Już Moja 10. TenTypMes - L.O.V.E. DIOX. P.S. I co wy na to? ;>

Jeżeli zobaczycie mnóstwo ludzi leżących na ziemi w centrum miasta, może to oznaczać gazowy atak terrorystyczny albo... flash mob. ,Flash mob” z ang. znaczy tyle co ,,błyskawiczny tłum”. Jest w tym sens – w większości nieznani sobie ludzie za pośrednictwem Internetu spotykają się o określonym czasie w ustalonym miejscu w dużej grupie, a następnie prowokują krótkie, niecodzienne sytuacje, które wywołują zazwyczaj szok i zdziwienie wśród przypadkowych przechodniów. Pierwszy flash mob zorganizowano w Nowym Jorku na początku 2003 roku. Ludzie zgromadzili się w sklepie Macy’ s i dopytywali się sprzedawcy o ,,dywanik miłości dla kolumny”. W Polsce pierwszy ,,błyskawiczny tłum” wydarzył się w Radomiu, gdzie około 60 osób zachwycało się bułkami z serem. Takie z zdarzenia wykorzystuje się często w celach komercyjnych, np. flash mob w Polsce wystąpił w reklamach firmy Play i T – Mobile. Flash moby występują w różnych postaciach, np. przemarszu zombie, wielkiej bitwy na poduszki, masowego omdlenia, nagłego zastygnięcia w miejscu etc. Tak naprawdę istnieje niezliczona ilość pomysłów na ciekawe akcje. Każdy może zostać autorem takiej sytuacji, wystarczy tylko zainteresowanie ze strony uczestników i właśnie uczestnicy. Po co to robić? Jest to doskonała zabawa i głęboka satysfakcja. Ale czy na pewno? Wielu starszych ludzi albo małych dzieci może naprawdę źle przyjąć np. taki marsz zombie. Czasami niektóre akcje, jak nagłe omdlenia, mogą wywoływać szokowe reakcje przypadkowych widzów. Zdarzało się, że wśród odbiorców dochodziło nawet do sytuacji stuporu (czyli osłupienia). Marek Miłość vs. Rodzice – jak to przetrwać?
Kiedy w stosunkowo łatwych relacjach dzieckorodzice pojawia się jeszcze ktoś, zaczynają się schody. Czy aby na pewno oznacza to koniec świata?


Każdy w swoim życiu przechodzi okres pierwszych zauroczeń, miłości. Wtedy cały świat staje na głowie, nic innego się nie liczy – dom, szkoła, nauka.. Jedyne co ma znaczenie, to działające jak tlen spotkania z tą drugą osobą. Nic dziwnego, że rodzice martwią się o swoje pociechy, troszczą się o to, żeby ich uczucia nie zrujnowały harmonii trwającej do tej pory. Dlatego głośno mówią to, co myślą, a ich dzieci uznają to za zwykłe czepianie się. Mimo licznych argumentow za i przeciw, niewątpliwie da się pogodzić i relacje z rodzicami, i nasze uczucia, które w okresie dojrzewania są szczególnie bardzo silne. Kiedy młody człowiek jest zakochany, nie widzi świata poza swoim wybrankiem/wybranką. Jest pewny swoich uczuć. „Jednak czy naprawdę powinien być aż tak przekonany i angażować się w ten związek?” – to pytanie zadają sobie rodzice. A kiedy ich pociecha broni się rękami i nogami, aby tylko nie zapoznać swojej miłości z opiekunami, jest to dla nich dodatkowy powód do zmartwień. Nie wiedzą do końca, kogo obdarowały uczuciami ich dzieci i czego się spodziewać. Dlatego warto pomyśleć o luźnym spotkaniu – dla uspokojenia chorych wyobrażeń matek o ‘starszym o 2lata chłopaku córki’ lub ‘dziewczynie syna, którą odwiedza regularnie popołudniami’. Jak najłatwiej zrozumieć rodziców? Pozostawić w miarę obiektywnej ocenie siebie i swój związek, a później przemyśleć to, czy ta miłość naprawdę nie zaburzyła w pewien sposób naszego codziennego życia na tyle, aby mogło to zaniepokoić opiekunów. Jeśli któryś z punktów uległ zmianie za bardzo drastycznie, trzeba to naprawić. Kolejną sprawą jest też wyrozumiałość drugiej połówki – jeśli będzie miał/a żal o jedno odwołane



spotkanie na rzecz rodziców, to ten związek naprawdę nie ma przyszłości… Jeżeli zależy nam na zgodzie z opiekunami, a zarazem byciu z kimś, należy się dobrze zorganizować. Nie jest prostą sprawą wydzielić czas na spotkania, pasję i prace domowe tak, żeby jeszcze nie zawalić szkoły, ale to wszystko jest do przemyślenia i praktykowania na zasadzie prób i błędów – jeśli nie wyjdzie tak, to wyjdzie inaczej. Trzeba na bieżąco wprowadzać zmiany w życie, co by nie doszło do pewnego rodzaju „spadku wydajności” w postaci złych ocen czy zaniedbaniu obowiązków w domu. Rodziców i związek naprawdę da się pogodzić. Potrzeba trochę zrozumienia i cierpliwości, a wszystko będzie dobrze! Sylwusiek „Paula jest młodsza, ale nie wiem, ile konkretnie ma lat. Jest zwariowaną dziewczyną, która nie wstydzi się niczego. Nałogowo pali, a czasem nawet pije. Nie ma problemu z nawiązywaniem kontaktów. Podejmuje decyzje samodzielnie i uparcie dąży do celu. Kocha imprezy, niemniej jednak nie zaniedbuje nauki. Ma wielu przyjaciół, którzy są tacy jak ona. Wiecznie akceptowana, lubiana...wręcz idealna. Miła, sympatyczna, pomocna, wariat z krwi i kości. Przeciwieństwo mnie."
ZWIERZENIA DAMY O DWÓCH TWARZACH, CZYLI WYOBRAŹNIA „LEPSZEGO” ŻYCIA.


Nienawidzę pić. Nie palę. Przeszkadza mi dym w moich ustach i w ustach innych. Jestem nieśmiała i zamknięta w sobie. Nie wiem, co mówić ludziom, którzy chcą Paulę. Ja przecież nią nie jestem! Czasem czuję, że gdy to ona siedzi w środku, w zamknięciu, śmieje się ze mnie. Nie przepadam już za nią. Zepsuła mi życie. Ona pewnie myśli to samo o mnie, bo zawsze musi się tłumaczyć, czemu na ostatnim spotkaniu bądź imprezie była taką ofiarą. W głębi duszy to smutne, że nawet osoba, którą stworzyłam, nienawidzi mnie. Nie żyjemy więc w symbiozie. Jedna niszczy życie drugiej. Żadna nie może nic z tym zrobić. Ja, Julka, pierwotna tożsamość, postanowiłam jednak coś z tym zrobić. Udałam się na terapię do psychiatry. Brzmi strasznie, co nie? Myślałam, że jestem jedynym człowiek na świecie, który jest na tyle nienormalny, aby mieć wewnętrznego pasożyta niszczącego całe życie. Życie, które i tak nie było łatwe. Okazało się, że się myliłam. Wiecie, wiadomość że to choroba uspokoiła mnie. Poczułam się kimś choć trochę bardziej normalnym. Może nareszcie ktoś zakwalifikował mnie do innej grupy niż „dziwna” i „głupia”. Postanowiłam więc, że będę uczęszczać na terapię. Mam jednak wielki problem... Paula nie chce. Nie chce pomóc nam we współistnieniu. Dla niej nic się nie liczy... zawsze chce być tą osobą, która będzie rządzić. To ona zawsze manipuluje ciałem. To przez nią ja mam kłopoty. Oczywiście, kiedy trzeba się liczyć z konsekwencjami, znika. Wtedy, po dokonanym czynie, wchodzę ja. I to zawsze ja dostaję za to, co ona zrobiła. Czasem zostaję sam na sam ze swoimi myślami. Mimo że to nie jest łatwe, próbuję. Moje myśli to zbiorowisko wspomnień i ideologii dwóch osób. Słyszałam, że niektórzy nie mogą sobie poradzić z natłokiem i bałaganem pomysłów jednej tożsamości, a co już mówić o dwóch. Jestem wyjątkowa, to pewne. Ale czy powinnam być z tego dumna? Włóczykij Marzyciel