Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








str. 2 str. 6 str. 3,4 str. 7 str. 5 str, 8,9 Wstępniak

Ale Numer! Prolog

☺Nowinki z Jedynki! ☺Recencja NANA ☺Jak grać w RPG ☺Playlista ☺Cała prawda o nas ☺Słówko o modzie ;] ☺Słowniczek języka japońskiego ☺Krakowskie katakumby ☺Skąd to podobieństwo? Cześć wszystkim! I tak wiem, że nikt nie czyta tych wstępniaków… bo po co?! No ale cóż, bywa. :) W tym numerze nie ma „życzeń na życzenie”, dlatego też muszę pożyczyć Wam wszystkiego dobrego od redakcji. Tak więc smacznego jajka, mokrego dyngusa i w ogóle happy new year! Testy zbliżają się nieubłagalnie, dlatego też bądźcie wyrozumiali i nie narzekajcie na grubość tego numeru. Dobrze, że w ogóle ktoś coś napisał… Wszystkim króliczkom doświadczalnym z rocznika ’96 daję kopa na szczęście, good luck! Sylwusiek Nowinki z ,,Jedynki"!

Ale Numer!

Warsztaty w „Bronku” 29 marca redakcja naszej gazetki dostała zaproszenie na warsztaty organizowane przez członków koła dziennikarskiego z „Bronka”. Dotyczyły one mediów i ich funkcji. Myślę, że wielu ciekawych rzeczy się dzięki nim dowiedzieliśmy i postaramy się tę wiedzę wykorzystać, pisząc dla Was! Wyprawa na warsztaty dziennikarskie organizowane przez Wydział Politologii UMCS 16 marca redakcja naszej gazetki wybrała się do Lublina na warsztaty, podczas których mieliśmy okazję uczestniczyć m.in. w spotkaniu z pracownikiem radia „Złote przeboje” Tajemnicze zniknięcie Chyba każdy już zauważył, że jakiś czas temu zniknęła nasz szkolna maszyna – automat z jedzeniem. Niestety, na jej powrót się nie zanosi, dlatego jedyne co nam pozostaje, to uzbroić się w cierpliwość podczas stania w kolejce do sklepiku… W szkole nigdy się nie nudzimy Ostatnio w „Jedynce” dużo się dzieje. Od 19 do 21 marca drugoklasiści pisali próbne egzaminy, dzięki czemu pierwszo- i trzecioklasiści mogli dłużej pospać (lekcje zaczynały się od 10.00).Ostatnego dnia odbył sie konkurs "Muzyczny Słowik", podczas którego uczniowie każdej klasy prezentowali swoje umiejętności. Kolejne wyzwanie dla naszej redakcji! Już w maju naszą szkołę odwiedzi prowadzący program „Mam talent!”, Szymon Hołownia! Będziemy mieli przyjemność przeprowadzić z nim wywiad, więc wszystkich naszych czytelników już teraz zapraszamy do nabycia następnego numeru gazetki. Projektory Już w prawie każdej klasie mamy projektor. Jest to przydatna pomoc naukowa, ale również i świetny pomysł na urozmaicenie lekcji, które mogą zaciekawić nawet największych leniuchów. ;) Mamy nowy zarząd SU! Mimo tego, że do końca roku zostały jeszcze prawie trzy miesiące, członkowie zarządu na rok szkolny 2012/13 zostali już wybrani. W skład Fantastycznej Siódemki wchodzą: Jakub Bodys, Weronika Buda, Przemek Gałka, Jakub Górski, Anna Hawryluk Maciek Lichota oraz Weronika Pigiel. Gratulujemy! Jamal Gry fabularne (inaczej RPG, z ang. roleplaying game, nieraz zwana grą wyobraźni, potocznie erpegiem lub rolplejem) powstały w połowie ubiegłego wieku. Dwóch amerykańskich zapaleńców wpadło na pomysł stworzenia gry strategicznej „Chainmail". Sukces „Kolczugi" zmobilizował ludzi o podobnych zainteresowaniach do stworzenia gier fabularnych, gdzie główną rolę odgrywa wyobraźnia.
Jak grać w RPG
Ale Numer!

W grach fabularnych są dwa rodzaje osób – Mistrz Gry i gracze. Mistrz Gry (MG) przedstawia świat, sytuacje, wydarzenia. Wrzuca w nie graczy, którzy swoimi postaciami muszą osiągnąć dany cel. Można to porównać do książki, w której MG jest narratorem, a gracze jej bohaterami. Zamierzam opowiedzieć o takich grach. Skoro przebliżyłem wam zasady grania, opowiedziem o wyglądzie zewnętrznym RPG. Mimo że są to gry wyobraźni, używa się kilku przyborów. Najczęściej są to kostki i karty postaci. Każdy bohater musi mieć kartę ze spisem swoich umiejętności, zdolności, czy po prostu danych osobowych. Na takowej karcie znajdują się różne statystyki (siła lub zręczność) oraz poziom wykonywania jakiejś czynności (strzelanie lub tropienie). W większości przypadków dostaje się punkty, które następnie rozdziela się pomiędzy pożądane umiejętności i atrybuty tak , by wykreować postać, którą sobie wizualizujemy. Przykładowo: chcemy mieć potężnego wojownika, który, wymachując swoim dwuręcznym toporem, wybija hordy orków – postać powinna mieć wysoki współczynnik walki i siły. Coś bardziej wykwintnego: wyobrażamy sobie prywatnego detektywa, który dedukcją dorównuje Sherlockowi Holmesowi – oczywiście punkty dotyczą inteligencji i spostrzegawczości. Proste, prawda? Same punkty w statystykach jeszcze nic nie dadzą. Opowiem wam o wykorzystaniu kostek w grze. Weźmy na przykład wcześniej wspomnianego detektywa i nazwijmy go Thomas Berry. Znajduje się on na miejscu zbrodni, został zabity człowiek. Deklarujemy Mistrzowi Gry, że zamierzamy przeszukać miejsce, żeby zdobyć poszlaki. Wykonujemy rzut. Użyję łatwego systemu K100, czyli dwie kostki dziesięciościenne – jedna z dzesiątkami, a druga z jednościami. Sprawdzam na karcie Thomasa czy ma zdolność przeszukiwanie. Mówię MG, że posiadam tę umiejętność, więc nie mam minusów do rzutu. Test dotyczy inteligencji. Poziom mojej inteligencji to 50. Rzucam kośćmi. Jeśli wynik jest mniejszy lub równy, test wyszedł pomyślnie, a Thomas znajduje poszlakę, dzięki której może próbować rozwiązać zagadkę. Wszystko, o czym tutaj piszę, to tylko przykłady. Osobiście znam ok. 20 systemów RPG, w których każdy używa innej mechaniki
,,Osobiście znam ok. 20 systemów RPG, w których każdy używa innej mechaniki i kostek."
Ale Numer!

i kostek.(K100, K10, K6) Odejdźmy od strony mechanicznej. Odgrywanie postaci jest najważniejszą czynnością podczas sesji RPG. Mistrz Gry może nagradzać nas za dobre odgrywanie albo karać za wygłupy lub „niewczuwanie się w klimat". Już na początku musimy stworzyć sobie postać, co do której będziemy czuli, że jest w jakiś sposób z nami związana. Bohater, którego tworzysz, musi być jak twoje własne dzieło. W podręcznikach do gier fabularnych są różne pomoce do tworzenia postaci, np. 20 pytań. Ostatnim punktem są podręczniki. Każdy system RPG ma swój podręcznik. Jest to wydrukowana księga, w której znajdziesz nformacje o świecie, dowiesz się, jak tworzyć postać czy dane potworów występujących w systemie. Takowe książki nie mają określonej ceny. Niektóre podręczniki w grubej oprawie, które mają ponad 150 stron i różne dodatki (Klanarchia), są dostępne w cenie 120zł, lecz mały, używany podręcznik wielkości zeszytu A5 znajdziecie w cenie 10-20zł. Pamiętajcie, że stan podręcznika i dodatki nie mają dużego znaczenia. Ważne, by dobrze opisywał świat i tworzenie postaci. Jeśli mój artykuł was zainteresował, zapraszam do Świdnickiego Klubu Fantastyki „Obelisk", gdzie dokładniej poznacie zasady kilku systemów w teorii, a jeśli zechcecie, to i w praktyce. Rid FACEBOOKowe TOP 10! W tym wydaniu gazetki, to wy tworzyliście playlistę! Mogliście dodawać swoje propozycje w komentarzach pod postami dodawanymi przez nas, redaktorów. Poprzez kliknięcie magicznego "Lubię to!" sprawiliście, że to właśnie te, a nie inne kawałki są na tej playliście. 1. Republika - Biała Flaga 2.The Beatels - Here Comes The Sun 3.System of a down - Chop Suey 4.Alice in Chains - Rooster 5.Led Zeppelin - Babe Im gonna leave you 6.Nirvana - Territorial Pissings 7. Happysad - dzień dobry, kocham cię 8.Happysad - Słońce 9.The Eagles - Hotel California. 10.Ira - Walcz Nie znacie dnia ani godziny, kiedy dodamy kolejne posty, więc strzeżcie sie i obserwujcie naszą tablicę! Żyrandol Stopka redakcyjna: oSylwia Drwal - red. naczelna oIza Wasilak – zca red. naczelnego oJolanta Olszewska - skład oŁukasz Żukowski - okładka oLidia Rudnik oDominika Maciejczyk oMaciej Nieszporek oWeronika Kubiak oKinga Hałabuda oCelina Bachur oMichał Bojczewski Słowniczek języka japońskiego
Ohayo ! Zakładam, że wielu z Was chciałoby kiedyś wybrać się do Japonii lub porozmawiać z prawdziwym Japończykiem. Ale jak się dogadać, gdy nie zna się języka? Dlatego właśnie pragnę zapoznać Was z kilkoma niezbędnymi zwrotami od A do N ( od M do Z w wydaniu wakacyjnym! ;) ). Mam nadzieję, że zachęcę Was do nauki japońskiego.
Ale Numer!

aishiteru - "Kocham cię" (to najmocniejszy sposób wyrażenia uczucia i używają go tylko osoby naprawdę sobie oddane) arigato - dziękuję baka - głupek boku wa ... - Nazywam się ... (raczej używane przez mężczyzn) chigaimasu - nieprawda/mylisz się daijobu - w porządku demo, naze da? - "Ale dlaczego?" doshita no - Co się stało?" dozo yoroshikuonegaishimasu - "Miło mi poznać" egao - uśmiech gakko - szkoła, uczelnia gomen - "Przepraszam", bardziej formalna wersja 'gomennasai' znaczy "Wybacz, proszę" hai - "Tak", "To prawda" hai, genki desu - "U mnie świetnie" iie - nie itte - "Chodź!" ja ne- "Do zobaczenia!" (nieformalne) kampai- "Na zdrowie!" kawaii - śliczna, milutka, słodka komatta - problem kombanwa - "Dobry wieczór!" konnichiwa - "Cześć!", "Dzień dobry!" matte na - "Do zobaczenia!" (nieformalne) matte - "Czekaj!" nanda - "Co?" naze da - "Czemu?" neko - kot Mado Recenzja "NANA"

Ale Numer! "...Dziwnym trafem dziewczyny spotykają się ponownie. Okazuje się, że próbują wynająć ten sam dom..."

Nie będę tłumaczyła czym jest manga i anime, ponieważ zrobiłam już to w poprzednim wydaniu, więc od razu przejdę do recenzji jednego z moich ulubionych anime którym jest „NANA”, by pomóc Wam zagłębić się w świat M&A. „NANA” jest to nietypowe, czterdziestosiedmio odcinkowe anime o miłości, zdradzie i problemach głównych bohaterek, z wyraźnym wątkiem muzycznym. Głównym tematem jest życie dwóch młodych dziewczyn, które przypadkowo spotykają się w pociągu. Prócz takiego samego imienia i wieku różnią się praktycznie wszystkim. Nana Komatsu- słodka i naiwna, po opuszczeniu rodzinnego domu jedzie do wielkiego miasta, by móc żyć na własną rękę i być bliżej ukochanego chłopaka. Nana Osaki- zdecydowana i niezależna, nigdy nie posiadała prawdziwego domu, obecnie marzy o karierze punkrockowej wokalistki. Dziwnym trafem dziewczyny spotykają się ponownie. Okazuje się, że próbują wynająć ten sam dom. Zaprzyjaźniają się w końcu i postanawiają razem zamieszkać. Moim zdaniem „NANA” powinna spodobać się wszystkim, ponieważ porusza problemy, które mogą dotknąć każdego z nas. Jest narysowana świetną, miłą dla oka kreską. Ścieżka dźwiękowa jest wspaniała oraz idealnie dopasowuje się do sytuacji. Tak jak i jedna z głównych bohaterek każdy ma swoje ambicje i marzenia. Toanime motywuje do spełniania celów postawionych samemu sobie. Każdy może osiągnąć to czego chce jeśli tylko mocno tego pragnie. Mado Ciemna strona mocy Bądźcie modni na wiosnę!

Ale Numer!

Apokalipsa, kataklizm, morderstwo, kłótnia... Szczęście, nagroda, pochwała, zabawa... Który zbiór wyrazów słyszymy częściej? Odpowiedź jest prosta: ten pierwszy. Czy to oznacza, że na świecie dzieje się więcej zła niż dobra? Według mnie, zło po propstu lepiej "się sprzedaje", jest bardziej interesujące dla opinii publicznej. Media nie będą miały "pożywki" z uczciwego polityka czy biznesmena, ale korupcja może go uczynić kimś ciekawym. Muzyk, który jest od czegoś uzależniony, będzie miał więcej fanów niż ten, który prowadzi spokojne życie osobiste. To natomiast wynika z odwiecznej fascynacji człowieka tym, co ciemne i nieznane. Na świecie ciągle dzieje się wiele dobrych rzeczy, jednak nie są one tak spopularyzowane, jak te złe. Niby mówi się o różnych akcjach charytatywnych, ale i tak więcej miejsca w programach informacyjnych jest na negatywne wiadomości. Często podawana jest tylko jedna pozytywna informacja, ot tak, na poprawę nastroju odbiorców. Przez to wszechobecne zło jesteśmy pesymistycznie nastawieni do życia. A wystarczyłoby obejrzeć komedię czy posłuchać wesołej piosenki. Jednak niektórzy wolą czytać o kryminalistach i czekać na koniec świata. Każdy sam zweryfikuje, jak wygląda jego życie i która "strona mocy" jest mu bliższa i ciekawsza. Rocky Racoon Największą furorę w tym sezonie wywołają pastelowe kolory, lecz nie rezygnujcie też z neonów, mogą być fajnym dopełnieniem całości. Największymi hitami wśród ubrań staną się bardzo krótkie szorty, asymetryczne spódnice, bluzki z odkrytymi ramionami, wzorzyste i kolorowe marynarki, bluzki a także spodnie. Jeżeli chodzi o buty, stawiamy na kolorowe koturny lub płaskie balerinki (szczególnie w złotym odcieniu), lordsy czy oxfordki. Świetnym dopełnieniem całego stroju będą oczywiście różnorodne dodatki rodem z lat osiemdziesiątych, czyli kolorowe torby, dość prostego typu pierścionki, łańcuszki i bransoletki, ale także z akcentem na kolor! Łącz barwy i baw się kolorami, a na pewno wyjdzie to wszystkim na plus ;)) Eldo & Pih Wiosną 2012 możemy spotkać się z wielką różnorodnością stylów. Moda będzie nawiązywać do stylu lat dwudziestych i pięćdziesiątych. Będzie kolorowo i radośnie.
XX Dzień chorego
Ale Numer!

W dniu 11 lutego 2012 roku odbyła się XX edycja Światowego Dnia Chorego ustanowionego przez Papieża Jana Pawła II- patrona naszej szkoły. Wzięła w nim udział młodzież naszego Gimnazjum- zaangażowana w projekt „MY DLA INNYCH”, którego opiekunem jest pedagog szkolny- p. Katarzyna Radek, oraz członkowie stowarzyszenia charytatywnego Komitetu Pomocy SOS „Solidarność”. Odwiedziliśmy ponad dwadzieścia starszych osób i Miejskie Centrum Usług Socjalnych. Zostały przekazane im kwiaty, słodycze oraz list intencyjny od zarządu Komitetu i Burmistrza miasta. Starsze osoby były bardzo zadowolone z naszych wizyt, dotrzymaliśmy Im towarzystwa oraz posłuchaliśmy różnych historii z Ich życia. Nie obyło się oczywiście bez herbaty i poczęstunku, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Dnia 21.02.2012 odbyło się posumowanie akcji, podczas której spotkaliśmy się z Zarządem SOS i otrzymaliśmy podziękowania. Zachęcamy wszystkich do dzielenia się sobą i angażowanie się w działania charytatywne. Ostra Podziemia Krakowa budzą się do życia!

Ale Numer! "...Jeżeli znajdziemy korytarz schowany przy schodach do toalet, dojdziemy do miejsca, gdzie jest odtwarzana historiografia miasta Krakowa na ekranie 180°, szkoda tylko, że akurat nie działa... "

Pod płytą Rynku Głównego znajdują się podziemia, które zajmują powierzchnię ponad 6 tys. m2. Podziemne muzeum oficjalnie zostało otwarte 24 września 2010 r. Odwiedziłam je podczas ferii i niestety zawiodłam się. „By zobaczyć ekspozycję, musimy zejść pod bruk Rynku; spacer w głąb ziemi to zarazem podróż w czasie...” - mówi przewodnik. Owszem, na pierwszy rzut oka można poczuć się oczarowanym różnego rodzaju narzędziami, pracowniami, kramami oraz głosami przekupek zachwalających swoje towary i namawiających do nabycia od nich jajek. Jednak po jakimś czasie nasza fascynacja się wypala. Zacznę od początku. Już przy kasach czuć klimat rynku oraz to, co tak bardzo lubię, czyli zapach muzeum (jeżeli jesteście oszczędni, warto wybrać się do podziemi w pierwszy dzień tygodnia, ponieważ w poniedziałek wstęp jest za darmo). Kiedy mamy już swoje bilety, kierujemy się do pierwszego dotykowego ekranu przed nami. Do wyboru mamy cztery języki - wybieramy jeden i ukazują nam się trzy plany zwiedzania. Oczywiście chcemy zobaczyć jak najwięcej i wybieramy najdłuższy: 120 minut. Pierwszy „przystanek” to mapa handlu dalekiego: kilka gablot, kilka ekranów. Pochylamy się nad jednym z nich i czytamy dość szczegółową informację na temat: skąd, dokąd, co i po ile. Po drodze spotykamy parę kłócących się kupców (w rzeczywistości jest to po prostu wyświetlony na ścianie obraz, ale dodaje klimatu). Jest to pierwszy z jedynie trzech takich obrazów, a szkoda. Dopiero przy szóstym „przystanku” jest coś, czego możemy dotknąć, a nie tylko przeczytać o tym w komputerze. Na dłuższą chwilę zatrzymuję się przy rekonstrukcji warsztatów. Te rekonstrukcje są jednymi z ciekawszych miejsc w muzeum. Przed nimi znajduje się nierówny bruk z kamieni, po których możemy się

Ale Numer!

przejść, a do samych warsztatów warto zapuścić żurawia przez małe drzwiczki i zobaczyć, jak jest w środku. Dalej przechodzę przez cmentarzysko. W muzeum jest ciemno, więc chce mi się trochę spać, a od ekranów bolą mnie już oczy i nie mam ochoty czytać o tym, jak chowano czarownice. Mijamy następne gabloty i następne ekrany pełne informacji. Jeżeli znajdziemy korytarz schowany przy schodach do toalet, dojdziemy do miejsca, gdzie jest odtwarzana historiografia miasta Krakowa na ekranie 180°, szkoda tylko, że akurat nie działa... Zatrzymujemy się na chwilę, by usiąść w strefie dla dzieci, a tam, o dziwo, następne ekrany, jednak tym razem czeka nas niespodzianka. Nie ma w nich informacji, tylko gry typu „ubierz kupca, (księżniczkę, rycerza)” lub „wyposaż warsztat kowala” i to przy tych ekranach zatrzymujemy się na dłużej. Dalej napotykamy mniej więcej pięć sal projekcyjnych, w których są po dwie ławki, a naprzeciw nich telewizory. Na ekranach możemy zobaczyć historie ludzi z tamtych czasów, m. in. aptekarza, kapłana lub założycielki pierwszej w Polsce firmy kosmetycznej. Ogólnie muzeum jest w porządku, ale nie powinno się do niego iść ze zbyt dużymi oczekiwaniami, ponieważ można się zawieść. Jednak mimo że wychodzimy z podziemi z bolącymi oczami i głową, to jesteśmy zadowoleni z tego, że wiemy o Krakowie choć trochę więcej. Werqa Konformizm Konformizm (pot. ulegający wpływom) (łac. conformo - nadaję kształt) – w psychologii społecznej to zmiana zachowania na skutek rzeczywistego bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi. Taka „oficjalna” definicja tego słowa niewiele nam mówi, ale gdy przez chwilkę nad tym pomyślimy i rozejrzymy się wokoło, możemy dostrzec, że taki uleganie wpływom jest bardzo częstym zjawiskiem wśród nasz znajomych i rodziny. Tak jest między innymi z modą. Gdy jakaś rzecz zaczyna się pojawiać w kolorowych magazynach, na wybiegach albo nosi ją jakaś znana „gwiazda”, nagle każdy chce ją mięć i wszyscy kupują ją bez względu na to, czy jest nam potrzebna, czy też w gimnazjum niekoniecznie. Nawet wbrew sobie zakładamy sukienkę, w której nie czujemy się komfortowo lub szpilki, od których po dziesięciu minutach chodzenia stopy nam odpadają. Takie zachowanie jest bardzo charakterystyczne dla gimnazjalistów. Każdy chce wyglądać dobrze i modnie, ale rzadko kto ma na tyle odwagi, żeby nie nosić tego co wszyscy, tylko rozwijać swoją indywidualność. Dlatego gdy modne są rurki, wszystkie dziewczyny chodzą w rurkach, gdy jest moda na botki na koturnie, po kolei każda dziewczyna chodzi w takich właśnie butach. Dlatego apeluję do was: nie bójcie się być inni niż wszyscy, nie ulegajcie tak bezmyślnie modzie, tylko kreujcie własny, oryginalny styl! Zobaczycie, że wtedy będziecie czuć się o wiele lepiej niż gdy nie wyróżniacie się z tłumu. Jamal Byliśmy na KULu! Ogłoszenia

Ale Numer!

W dniu 16 marca 2012 r. klasa 1d miała możliwość wysłuchania na KULu kilku wykładów o niemieckich noblistach. Oprócz naszej klasy na wycieczkę wybrały się inne szkoły współpracujące z KULem. Krótko po godzinie ósmej rano klasa 1d zebrała się przed szkołą w oczekiwaniu na autokar. Wśród uczniów znajdowałem się ja - nie tylko jako uczestnik wycieczki, ale i osoba chcąca zdać z niej relację. Autokar był przepełniony dyskutującymi osobami. Niektórzy uczniowie grali na komórkach lub słuchali muzyki. Wkrótce dotarliśmy do budynku Katolickiego o Uniwersytetu Lubelskiego. Zaczęło się od oddawania kurtek do szatni. Po dłuższym oczekiwaniu wyruszyliśmy do sali, gdzie miał się odbyć wykład. Gdy weszliśmy do auli, niektórzy wzięli to miejsce za kościół, gdyż znajdował tam się krzyż oraz obrazy Matki Boskiej i jakiegoś księdza. Po zajęciu miejsc przyszła kolej na dalsze oczekiwanie, tym razem na uczniów z innych szkół, gdyż przyjechaliśmy tam jako pierwsi. Chyba wszystkich zaczęły irytować znajdujące się na podium smakowite krówki, które przez większość wykładów leżały nieruszane… W końcu mieliśmy okazję zobaczyć różnego rodzaju prezentacje o niemieckich laureatach Nagrody Nobla. Wśród nich znalazły się takie sławy jak: Albert Einstein, Wilhelm Roentgen, Willi Brandt, Herta Müller oraz Günter Grass. Prezentacje były pożyteczne i ciekawe jednak momentami trochę się nudziliśmy. Myślę jednak, że to było ważne doświadczenie. Michał *** Już niebawem będziemy gościć ambasadora Kenii i Szymona Hołownię, z którym przeprowadzimy wywiad. *** Piątek 13-go -niby pechowy, a może jednak nie do końca? Tego dnia szóstoklasiści ze świdnickich podstawówek zawitają w nasze skromne progi, a jednocześnie nie mamy lekcji! *** Przypominamy wszystkim trzecioklasistom o konieczności wyboru szkoły ponadgimnazjalnej. Już niedługo składamy dokumenty! *** Pamiętajcie, że mamy konto na Facebooku. Dzięki temu możecie wpłynąć na zawartość naszej gazetki. Polujcie na nowe posty :].