Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






CKG - CZASOPISMO KAŻDEGO GIMNAZJALISTY

Od Redakcji:
Drodzy czytelnicy, zapraszamy do lektury naszej gazety. Możecie ją śledzić na stronach: http://www.sto.starachowice.org/ckg.html oraz http://mam.media.pl/.


Drodzy Czytelnicy, minęły dwa miesiące od rozpoczęcia roku szkolnego, zdecydowanie za szybko. Nim obejrzeliśmy się, nadszedł listopad. Pożółkły liście na drzewach, spadły ostatnie kasztany... Zatęskniliśmy za gorącym słoń-cem i wakacyjną swobodą. Postanowiliśmy więc w nowym składzie redakcyjnym po-wspominać... Oddajemy gazetę goracą od wakacyjnych wspomień. Mamy nadzieję, że jej lektura będzie dla Was odskocznią od klasówek, sprawdzianów i obowiązków szkolnych. W nowym roku szkolnym życzymy Wam samych sukcesów, dobrej lektury, prosimy o wyrozumiałość. Nasza nowa redakcja, to z wyjątkiem mnie, pierwszoklasiści. Oczywiście niczego to nie tłumaczy, ale prosimy o wyrozumiałość. Liczymy też na Wasze wsparcie. Piszcie do nas. Każdy głos, każda krytyka, będzie dopingować nas do lepszej pracy. Postaramy się też następne numery wydawać szybciej. Justyna Serwicka Kraj Minosa



Wakacje w tym roku spę-dziłam na pięknej i malow-niczej Krecie. Byłam tam w sierpniu. Po dwugodzinnym locie wylądowałam w Hera-klionie, mieście położonym na północnym wybrzeżu Kre-ty, ok. 6 km od mitycznego Knossos, W trakcie pobytu oczy-wiście dużo zwiedzałam. By-łam na wyspie Spinalonga, znanej jako wyspa trędowa-tych, gdyż kiedyś była miej-scem izolacji ludzi chorych na leprę, czyli trąd. Wpłynęłam też do słynnej z przejrzystej, lazurowej i bardzo ciepłej (26 stopni C !) wody zatoki Mirabello. Odwiedziłam także port Ajor Nikolaos, przez niektó-rych zwanym greckim Saint Tropez, czego nie mogę zwe-ryfikować, ponieważ nigdy nie byłam na Lazurowym Wybrzeżu. Udałam się następnie na niezamieszkałą wyspę Chri-ssi, której powierzchnia wy-nosi tylko 5 km². Znajdują się na niej tylko dwie tawerny, a mimo to w sezonie odwiedza ją tysiace turystów. Być w jakimś kraju i nie spróbowac tradycyjnej kuch-ni, to moim zdaniem przestę-pstwo. Oczywiście nie obyło się bez tradycyjnej swieżej sałatki greckiej. Skoszto-wałam też słynnych owo-ców morza, spróbowałam jagnięciny prosto z grilla. Przy każdym posiłku towarzyszył nam zespół muzyczny grający i śpie-wający tradycyjne piose- nki. W moim programie za-brakło najczęściej odwie-dzanych zabytków, ale obiecałam sobie, że zwie-dzę je za rok. Ania Walendziak Flaga Danii Dania



W tym roku byłam na wakacjach w Danii. Nie jest to szczególnie od-wiedzany przez polskich turystów kraj. A szko-da... Tamtejsza kultura jest bardzo ciekawa,mogę wam o niej nieco opo-wiedzieć. Duńczycy mają choro-bliwą obsesję na punk-cie swojej flagi, panuje tam taka tradycja która nakazuje w dzień uro-dzin przystroić tort, drzwi a nawet pokój so-lenizanta flagą duńską. Nic więc dziwnego, że przed domem każdego Duńczyka powiewa jego narodowa flaga. Miesz-kańcy Danii są wielkimi patriotami, ludźmi niez-wykle dumnymi ze swo-jego pochodzenia oraz historii. Nie każdy wie, że mają ją wspólną z wikingami. Duńczycy jedzą chleb nożem i widel-cem, co szokuje cudzo-ziemców. Ich wielkim przysmakiem są owoce morza oraz ryby. Nie gardzą też mięsem, zaś najczęściej spożywane tam słodycze, to lukre-cja i żelki anyżowe ob-sypane grudkami soli. Ich wypieki są bardzo słodkie i kaloryczne, ale niezwykle smaczne i coraz bardzej znane w świecie, nawet w USA. Bardzo ciekawą at-rakcją turystyczną jest oczywiście Muzeum Narodowe w Kopenha-dze. Serdecznie was do niego zapraszam. Jak w każdym tego typu mu-zeum odbędziecie nie- zwykła podróż w czasie. Przeniesiecie się w epo-kę wikingów i ze zdzi-wieniem dowiecie się, że Duńczycy byli kiedyś niepodzielnymi władca-mi całej Skandynawii, a ich państwo jest starsze od Norwegii czy Szwe-cji. Adrianna Kulesza



My też jesteśmy utalentowani... Niedawno odbyły się eliminacje do konkursu "Talent Świętokrzyski" organizowanego przez "Echo Dnia". Miło nam donieść, że nasza redakcyjna koleżanka, Wiktoria Grosicka wzięła w nich udział i uzyskała przepustkę Jury oraz dzięki głosom swoich fanów zaklasyfikowała się do finału. Oto, co nam powiedziała po kwalifikacjach: Na scenie zaprezentowało się 25 wykonawców. Każdy przedstawiał coś zupełnie innego. Było kilka osób tańczących, paru śpiewających, grających na instrumentach, a nawet malujących twarze. Ja tańczyłam do choreografii, którą sama wymyśliłam. Redakcja

CKG

Wakacje w rytmie tańca Dobrym pomysłem na wakacje, który serdecznie polecam, są obozy tematyczne. Każdy może na nich rozwijać swoje pasje i spędzać je pożytecznie. W tym roku, w lipcu byłam prawie dwa tygodnie na niezwykłym obozie tanecznym, zorganizowanym przez pana Tomasza Rowińskiego, założyciela i choreografa STiS Rewanż w Kielcach. Zajęcia odby-wały się w Gdańskiej Szkole Baletowej. Już drugiego dnia rozpoczęła się ciężka praca. Codziennie mieliśmy trzy długie treningi, przeplatane tylko posiłakmi oraz spacerem, po kolacji. Ktoś może pomyśleć, że nie jest to ciekawe. Każdy jednak, kto poświęca się jakiejś pasji wie, że czas płynie wtedy inaczej a trening staje się przyjemnościa. Mogłam doskonalić się w tańcu jazzowym, akrobatyce, bale-cie klasycznym i tańcu współczesnym. Dzięki temu poprawiłam swoją technikę i znacznie poprawiłam kondycję, co bardzo mi się przyda w przyszłości, gdyż nie wyobrażam sobie życia bez tańca. Oczywiście organizatorzy umilali nam pobyt wycieczkami po plaży w Jelitkowie czy gdańskiej starówce. Było wspaniale. Osobiście bardzo żałuję, że obóz był tak krótki. Chętnie spędziłabym całe wakacje w rytmie tańca. Serdecznie wszystkim polecam takie formy spędzania wakacji. Człowiek uczy się samodzielno-ści, nawiązuje nowe kontakty towarzyskie i przede wszystkim rozwija się. Można się też przekonać, czy nasze zainteresowania to prawdziwa pasja. Zainteresowania, to prawdziwa pasja, której można sie poświęcić. Wiktoria Grosicka Razem....



Dnia 15 września 2015r. odbył się Integracyjny Rajd Szkolny. Tym razem prewodnikami byli dwaj uczniowie klasy drugiej: Kuba Gos i Michał Bialoń, ktorzy spisali sie znakomicie. Początkowo trasa wiodła ulicami miasta, co nie wszystkim sie podobało, później lasami, najpierw brukowaną drogą, później leśnymi duktami. W trakcie wędrówki uczniowie mogli po-dziwiać piękne krajobrazy, robić fo-tografie jeszce błyszcacych od rosy różnorodnych roslin czy grzybów. I tym razem wysiłek fizyczny uczniowie łaczyli z nauką. Słuzył temu zwlacszcza postój na słynnej Polanie Langiewicza. Tradycyjnie rajd zakończył sie ogniskiem nad brzegiem Lubianki. Pieczone kiełbaski i swobodne rozmo-wy miedzy uczniami różnych klas były dowodem, że cel inegracyjny został osiagniety. Dominika Kubik W krainie perfum



W tym roku udało mi się spędzić część wakacji na Lazurowym Wybrze-żu. Każdy wie, że można tam pływać w pięknym turkusowym morzu i opa-lać się całymi dniami na plaży. Niewielu jednak kojarzy Lazurowe Wybrzeże z niezwykłymi muzeami. Ja polecam, zwłaszcza dziew-czętom, wizytę w uroczym, małym mieście Grasse. Znajdują się tam trzy wytwórnie perfum: Galimard Parfu-meur - powstała w 1747 roku, Moli-nard Parfumeur - z roku 1849 i Fragonard Parfumeur - powstała 1926 roku. Ta ostatnia przybrała nazwę od malarza Jeana Honoré'a Fragonarda. W każdej z nich znajduje się muze-um, sklep oraz laboratorium , w któ-rym można tworzyć własne perfumy. Odtąd Lazurowe Wybrzeże kojarzyć mi sie będzie nie tylko z ze slynnymi plażami, ale także z ciągną-cymi sie kilometrami lawendowymi polami i zapachem drogich perfum. Teraz juz rozumiem, co tak zachwyca w nim tysiące turystów. Stanisław Sokołowski "Interesuję się historią..."
Cześć ! Nazywam się Adrianna Kulesza. Jestem od niedawna uczennicą SG i dlatego pragnę się przedstawić.


Najbradziej lubię czytać książki, a w szczególno-ści historyczne, ponieważ interesuję się historią. Od niedawna interesuję się numizmatyką, dziedziną wchodzącą w skład nauk pomocniczych historii. Kolekcjonuję zabytkowe monety. Niestety, w mojej kolekcji są tylko pojedyn-cze egzemplarze odzie-dziczone po moich przod-kach. Najstarsza posiadana przeze mnie moneta po-chodzi z 1867 r. Moja kolekcja nie ma wielkiej wartości materialnej, ale dla mnie jest niezwykle cenna. Oczywiście marzy mi się posiadanie denarów piastowskich czy monet rzymskich, ale każdy początek jest dobry. W przyszlosci chcia-łabym zostać archeolo-giem, więc zainteresowa-anie kulturą materialną zbliza mnie do wymarzo-nego zawodu. Ciekawi mnie również sztuka i muzyka. Przede wszystkim lubię muzykę poważną, zwłaszcza Edwarda Griega i Johana Straussa. Bardzo lubię też operę. Na lekcjach pol-skiego oglądałam ,,Orfe-usza" Claudio Montever-diego i była to dla mnie uczta muzyczna i teatralna. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to gatunek muzyki popularny wśród młodzieży. Jestem najstarsza. Mam dwie młodsze sios-try, które uczą mnie pokory i cierpliwości. Lubię się spotykać z ró-wieśnikami. Często cho-dzę z nimi na spacery, do kina czy na zakupy. Wydaje mi się, że jestem zwyczajną nastolatką. Sta-ram się być zaradna i od-ważna w kontaktach mię-dzyludzkich, choć zdaję sobie sprawę, że nie za-wsze mi to wychodzi. Mam swoje zdanie na niemal każdy temat, ale staram się go nie narzucać innym. Mam nadzieję, że w nowej szkole zdobędę liczne grono przyjaciół, którzy zaakceptują mnie taką, jaką jestem. "Jestem bardzo nieŚmiałą osobą..."
Inga Kiepas - Nowa uczennica naszej szkoły. Ma trzynaście lat i chodzi do klasy I gimnazjum.


Ania: Opowiedz nam o swoich pasjach. Inga: Interesuję się muzy-ką. Od sześciu lat śpie-wam w szkolnym chórze, gram na pianinie. Trzy ra-zy w tygodniu jestem na zajęciach w szkole muzy-cznej. W tym roku koń-czę. Jeszcze nie wiem, czy naukę będę kontynu-owała w średniej szkole muzycznej. To poważne wyzwanie,bo musiałabym dojeżdżać do Kielc. Kocham muzykę, zwłaszcza poważną: Cho-pina, Liszta, czy Bacha. Wielką ucztą był dla mnie tegoroczny Konkurs Cho-pinowski. Wiem, że nigdy nie będę tak grać, i że nie jest modne słuchać tego typu muzyki, ale tylko ona dostarcza mi niezapo-mnianych wrażeń estety-cznych i sprawia, że prze- noszę się w inny wymiar. Jest ponadczasowa i uni-wersalna. A: Jakie są twoje wraze-nia po dwóch miesiącach nauki w naszej szkoły? I: Sama wybrałam tę szko-łę. Dużo dobrego słysza-łam i zależało mi na wy-sokim poziomie. Nie roz-czarowałam się. Bardzo mi się tu podoba. Spokój, miła atmosfera i fakt, że każdy się zna, sprawiły, że czuję się bezpieczna. Po-czątkowo, bardzo się mar-twiłam, czy podołam wy-sokim wymaganiom. Moje obawy okazały się na szczęście bezpodstaw-ne. Czuję się dobrze w klasie, z chęcią się uczę. Jestem barzdo nieśmiałą osobą. Z trudem nawią-zuję nowe kontakty, a w tej klasie nie musiałam się specjalnie starać. Już w pierwszym tygodniu mia-łam wrażenie, że chodzę tu od lat. A: Dziękuję za udzielony wywiad. Do zobaczenia! I: Ja również dziękuję. Anna Walendziak