Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Wstępniak



Oto kolejny numer CZYTAJnika! Jest to wydanie specjalne, poświęcone okresowi Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Przeczytacie w nim wspomnienia mamy naszej redakcyjnej koleżanki Asi - Anny Skrzypek, która w tym czasie była kilkuletnią dziewczynką. Poznacie Muzeum PRLu i zobaczycie fotoreportaż o gadżetach z tego okresu. Przeczytacie o propagandzie komunistycznej i obejrzycie plakaty z tamtej epoki. Dowiecie się też, z czym Polacy kojarzą te czasy i pośmiejecie się z "zakzanych dowcipów". Mamy nadzieję, że numer okaże się przydatny do poszerzenia wiedzy o PRLu i zostanie laureatem w konkursie na Qmam o PRLu :). REDAKCJA Strony 4 - 5 Strona 7 Strona 11 Strony 12 - 13 Strona 19 Strony 20 - 21

Najciekawsze artykuły numeru

Felieton o propagandzie Recenzja "Czarnego Czwartku" Felieton: "Okiem dziecka XXI w." Wywiad: "Gdzie się podział Teleranek!?" Ankieta: "Polska 30 lat temu?" Tramwaj zwany PRLem STOPKA REDAKCYJNA Redaktor naczelny Jan Malinowski Zastępca redaktora naczelnego Michał Tomczyk Sekretarz redakcji Joanna Skrzypek Graficzka Anna Wyżlińska "Niech żyje przyjaźń ze Związkiem Radzieckim!"
Jednym z kolejnych symboli PRLu jest propaganda komunistyczna. Polska została oblepiona hasłami i plakatami eksponującymi sukcesy władzy i głoszącymi uwielbienie dla Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR).


Propaganda komunistyczna często używała stereotypów i nasyconych uczuciami słów by przekonać ludzi do swoich idei. Jej celem było ukształtowanie w społeczeństwie uwielbienia dla władzy i nienawiści do wszystkiego, co nie pochodziło od partii komunistycznej, np. Coca-Coli ("Wróg kusi nas Coca-Colą!"). Prawdziwym skupiskiem haseł były pochody i zjazdy organizowane przy każdej możliwej okazji, aby propagowac ideologię komunistyczną. Najbardziej popularne hasła to : "Towarzysz Gierek- naszym wzorem!" "Partia- Naród!" "Niech żyje komunizm!" "Młodzież wierna partii!" "Wszystko dla Ciebie, Ty dla wszystkich!" "Niech żyje jedność Narodu!" "Niech żyje KC PZPR!" Propagandą były też



obchodzone rosyjskie święta i pochody pierwszomajowe, w których mieli obowiązek uczestniczyć nie tylko uczniowie szkół średnich, czy studenci, ale także przedszkolaki i uczniowie szkół podstawowych. Na marszach każdy szedł z transparentem "Niech żyje pierwszy maja!" i z szerokim uśmiechem na twarzy. Nawet po wybuchu w elektrowni w Czarnobylu nie zrezygnowano z organizowania tej imprezy. Ważniejsza była propaganda niż zdrowie obywateli. W całym wydaniu CZYTAJnika znajdują się plakaty, które są ilustracją do mojego tekstu. JS



Czarny Czwartek - Janek Wiśniewski padł
Redakcja poleca film godny uwagi!


"Czarny Czwartek - Janek Wiśniewski padł" to jeden z wielu polskich filmów ostatnich czasów. Ale można powiedzieć, że wychodzi przed szereg. Temat - dość nietypowy, bo o wydarzeniach w dawnej Stoczni im.Komuny Paryskiej w Trójmieście. Historia wydarzeń przeplata się z historią pewnej, początkowo nie związanej z owymi wydarzeniami rodziny. Więcej nie będę pisał, gdyż przez przypadek mógłbym zdradzić za dużo. W porównaniu do polskich filmów z 2010 roku - 7 na 10 możliwych gwiazdek. Redakcja, rzecz jasna, POLECA! malinx



Muzeum PRLu
Czy chcesz dowiedzieć się o komunisty- cznej Polsce więcej niż podają książki? Redakcja gorąco poleca wizytę w Muzeum PRLu w Nowej Hucie!


Muzeum PRLu to krakowski oddział Muzeum Historii Polski w Warszawie. Placówka została stworzona w kwietniu 2008 roku z inicjatywy Krystyny Zachwatowicz oraz reżysera Andrzeja Wajdy. Strona internetowa muzeum podaje, że "w chwili obecnej znajduje się w przededniu ogłoszenia konkursu architektonicznego na zagospodarowanie przestrzeni starego kina „Światowid” na potrzeby nowoczesnego i multimedialnego muzeum". Na powierzchni około 3 000 m² powstanie w najbliższej przyszłości nowoczesne, ciekawe, multimedialne muzeum poświęcone dziejom Polski w latach 1944-1989, czyli za czasów "komuny". Będzie pokazywać różne odcienie życia w tamtym okresie. W Muzeum zgromadzone zostaną różne przedmioty codziennego użytku, ogłoszenia, druki, zdjęcia, ale także nagrania radiowe, telewizyjne, kroniki filmowe i fragmenty filmów fabularnych i dokumentalnych. Wszystko można zobaczyć w budynku dawnego kina Światowid, os. Centrum E-1 w Nowej Hucie. A wejście nie jest drogie - uczniowie płacą tylko złotówkę, dorośli dwa. Muzeum otwarte jest od wtorku do niedzieli od 11:00 do 19:00 REDAKCJA POLECA!!! żródło: muzprl.pl malinx



Okiem dziecka

Solidarność, to związek zawodowy prowadzony przez Lecha Wałęsę, mający za zadanie obronę praw pracowniczych.

PRL- jak go pamiętamy? Większość z nas kojarzy go sobie z komunizmem, Wojciechem Jaruzelskim oraz octem w sklepach, z gigantycznymi kolejkami. Wszyscy, którzy żyli w tamtych czasach i jeszcze żyją potwierdzają , że panowała wtedy straszna bieda. Moi dziadkowie mówili, że to były jedne z najczarniejszych czasów Polski. Szukając informacji co dobrego wydarzyło się w czasach komunizmu odpowiadali, że narodziny Solidarności. Dla tych, którzy nie wiedzą co to Solidarność, to jest to związek zawodowy prowadzony przez Lecha Wałęsę, mający za zadanie obronę praw pracowniczych, do 1989 również jeden z głównych ośrodków masowego ruchu oporu przeciw rządom PRLu. Moje skojarzenia z tym okresem są bardzo mgliste, jedyne co przychodzi mi do głowy to godzina policyjna. Nie wyobrażam sobie, że po godz. 22 00 do 6:00 nie mógłbym wyjść z domu... Myślę że w obecnych czasach większość z nas nie mogłaby się przystosować do takich warunków życia. Michał Tomczyk Gdzie się podział Teleranek!?
Asiu, pamiętam pierwszy dzień stanu wojennego...


W nocy z 12 na 13 grudnia moi rodzice byli na imieninach u naszego sąsiada, który miał na imię Aleksander. Wrócili bardzo późno i w niedzielę odsypiali po imprezie. Ja wstałam przed 9 żeby obejrzeć Teleranek. Wtedy nie było tylu programów dla dzieci, co teraz. Dlatego każde dziecko czekało cały tydzień na Teleranek. Było to coś ważnego dla każdego z nas. Nie miało dla nas znaczenia to,  że telewizory były czarno-białe. Mój brat, a twój wujek Jurek chodził wtedy do technikum elektronicznego i uczył się naprawiać telewizory lampowe. Naprawa często polegała tylko na wymianie lampy. Pamiętam jak wstałam i ..... nie ma programu w telewizji. Nie ma mojego ulubionego, tak oczekiwanego Teleranka.... Szybko obudziłam wujka żeby naprawił telewizor, bo myślałam, że się zepsuł. Potem zadzwoniła nasza sąsiadka, że dzieci płaczą w domu, bo im też zepsuł się telewizor. Prosiła, żeby wujek przyszedł zobaczyć, czy nie uda mu się go naprawić. Moja mama, a twoja babcia, powiedziała, że u nas też nie działa i jak tylko wujek naprawi nasz, to przyjdzie do nich... U nas we Frysztaku działały telefony, bo były one nieautomatyczne, tylko łączone przez telefonistkę. Takie telefony na korbkę. Kręciło się i prosiło panią, żeby połączyła z danym numerem. Za chwilę babcia usłyszała w radio, że został wprowadzony stan wojenny i właśnie dlatego nie ma Teleranka. Zadzwoniła i powiedziała o tym naszej sąsiadce. Potem pamiętam wielokrotnie powtarzane



przemównie gen. Wojciecha Jaruzelskiego w ciemnych okularach i strach, wielki strach.... Bałam się, co teraz będzie. Czy będzie wojna? Moja mama uspokajała nas dzieci, ale my widzieliśmy, że nasi rodzice też się boją. Nieraz słyszeliśmy, (a właściwie podsłuchiwaliśmy :D) jak zastanawiali się co teraz będzie. Pamiętam, że była wtedy mroźna zima i poszliśmy na sanki. Wszystkie dzieci były jakieś bardziej poważne. Prowadzilśmy też "polityczne" rozmowy. A ... i jeszcze jedno! Zamknięto szkoły. O ile dobrze pamiętam, to do świąt. Wróciliśmy do szkoły chyba po Nowym Roku. Pamiętam też, że była godzina milicyjna. Nie wolno było wychodzić z domu wieczorem chyba po 22. Zastanawialiśmy się wtedy co z Pasterką w Wigilię. O ile dobrze pamiętam, to na tę jedną noc, zniesiono godzinę policyjną. Tak mi się wydaje, bo twoi dziadkowie tego nie pamietają. Myślę, że zdawano sobie sprawę z tego, że ludzie nie zastosują się do zakazu opuszczania domu w tę noc, więc zniesiono na chwilę zakaz. Wspomnienia swojej mamy Anny Skrzypek spisała Joanna Skrzypek.

Typowe sprzęty czasów komunizmu













Polska 30 lat temu?
Komunizm, kartki, MO  Jaruzelski, ciemne okulary, bieda, relaksy, Solidarność, Stalin, Rosja, kolejki, lata '80, Lenin, szarość, czarny czwartek, dzieciństwo...


Ankieta - najprostszy (i chyba jedyny) sposób na zbadanie opinii publicznej. W internecie najłatwiej. Czemu? Najwięcej ludzi z niego korzysta. Stworzyłem własną ankietę i zadałem w niej tylko jedno pytanie - co przychodzi Ci na myśl, gdy słyszysz "KOMUNIZM/PRL". Nagle napłynęło sporo odpowiedzi. Była to ankieta otwarta, więc myślałem, że wyniki będą bardzo zróżnicowane. I co? Myliłem się. Głównie powtarzały się odpowiedzi: Jaruzelski, kartki, bieda, ciemne okulary (przypuszczam, że Jaruzelskiego), Rosja, Stalin, MO  Solidarność, dzieciństwo... Zabawną odpowiedzią była Korea Północna. Ciekawe, czy komunistyczne władze polskie przesyłały Korei tajne plany... Żartuję oczywićcie :)  Jak widać skojarzenia są podobne, oczywiste i tak naprawdę nic w nich nie zaskakuje. Myślałem, co może wydać się dziwne, że ktoś napisze jakieś miłe lub ciekawsze "wspomnienia". Ale ankieta to ankieta... malinx



Tramwaj Zwany PRL-em
Historia o dość krótkiej, ale ciekawej podróży tramwajami po Krakowie w 1973 roku...


12 maja 1973 – jedziemy na przejażdżkę po Krakowie. Na tory niedawno wjechały nowe Konstale 102N z Chorzowa! Piękne, wąskie tramwaje z nowocześnie wstawionymi, rozsuwanymi oknami. No cud miód unikat! Zaczynamy wycieczkę na osiedlu XXX lecia czyli na pętli, która kiedyś zostanie nazwana Krowodrza Górka. Ruszamy w trasę! Jadąc nowym torowiskiem ulicą Wandy Wasilewskiej (od 1991 roku ul. Doktora Twardego) dojeżdżamy do wyremontowanej pętli Dworzec Towarowy Kamienna, od której trasę rozpoczynają wagony „dziewiętnastek”. Wjeżdżamy w Długą, później w Basztową i zaraz skręcamy w ulicę 18-go Stycznia. 18 stycznia... wtedy Ruscy zajęli po Niemcach Kraków... Pętla Osiedle Widok. Tu budują nowe, szare paskudne blokowiska. Po co to komu? Wsiadamy do tramwaju nr 14. Model? Stara SN-ka z Sanoka. Jadąc Basztową mijamy XIX wieczną pętlę Dworzec Wschodni, ulicą



Lubicz wjeżdżamy na Rondo Mogilskie, skręcamy w Aleję Planu 6-letniego, która wpada w Aleję Rewolucji Kubańskiej. Od ’91 roku to będzie Aleja Jana Pawła ! Mijając piękne łąki dojeżdżamy do placu Centralnego, na którym „czternastka” kończy trasę. Naprzeciw widać Aleję Róż. Dwa tygodnie temu postawiono na niej paskudny, wielki pomnik Lenina. Psuje on cały widok... A była to kiedyś tak piękna Aleja. Te róże kontrastujące z soczystą zielenią traw... Przesiadam się do tramwaju nr 12, który jedzie spod Poczty Głównej ulicą Bohaterów Stalingradu (teraz Starowiślna) aż do Huty imienia (i tu element zaskoczenia...) Lenina! Jadąc bardzo starą PN2 minęliśmy stary bunkier amunicyjny pamiętający Zabór Austriacki. Spod Huty wracam najnowszym, pięknym, opływowym, niebieskim tramwajem 5 na Nowy Kleparz. Stamtąd już 3 kroki do domu... Podobno mają puścić od nas linię idącą Dlugą, Basztową, Manifestu Lipcowego aż do Cichego Kącika! W końcu... Jan Malinowski, inaczej... malinx



Dobry żart... dużo wart!
Ani milicja, ani OMO nie wypierze tak jak ZOMO


Za PRLu żart był ogromnym i silnym orężem przeciw władzy. Pozwalał ludziom przetrwać i nie zwariować w tak ciężkich czasach. Bohaterami dowcipów bywali często: zarówno pierwsi sekretarze partyjni, jak i milicjanci czy ZOMOwcy. Ale też przedmioty - na przykład papier toaletowy, alkohol czy kiełbasa, a raczej jej brak. Chciałbym zaprezentować najlepsze dowcipy tamtych czasów. Na komendzie zomowiec okłada pałą kasetę magnetofonową. Drugi pyta: - Co robisz? - Komendant kazał ją przesłuchać. Wybory w latach 50-tych. Na ścianie wisi portret Stalina. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci. - O! Piłsudski mówi. - Nie Piłsudski towarzyszko tylko Józef Stalin.  Stalin, a co on takiego zrobił?  Wygonił Niemców z Polski.  Szkoda że nie pogonił i Ruskich.



Mężczyzna idzie ulicą dźwigając telewizor.  Zepsuty? - zagaduje znajomy.  Nie, niosę go do kościoła. - A to  dlaczego? - Bez przerwy kłamie i kłamie, czas, żeby się wyspowiadał. W Francji tłum reporterów otacza zbiega z Polski i atakuje go pytaniami: - Jakie są ceny w Polsce? - Nie można narzekać. - Jakie jest zaopatrzenie? - Nie można narzekać. - Jak jest stopa życiowa. - Nie można narzekać. - To po co pan tutaj przyjechał? - Dlatego, że tutaj można narzekać... Liczba mnoga od wyrazu „człowiek”?  Kolejka. ZOMO - bijące serce PZPR Takich dowcipów są setki. Mam nadzieję, że Was, Czytelników, choć trochę rozbawiły! I jeszcze takie dwa króciutkie na koniec.  Co najlepiej wypadło Cyrankiewiczowi?  Włosy!  Dlaczego Cyrankiewicz spokojnie jeździ do Moskwy?  Bo mu tam włos z głowy nie spadnie! malinx