Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Nr 6 (03/2013) II LO Tarnów

Spis treści:
Rafał Wojaczek, Kobiecość s. 3 Fotoreportaż, Dzień Kobiet s. 4 Joanna Kapustka, Transplantacja – drugie życie s. 6


Bartek Ziaja, Koło, lecz tym razem nie błędne s. 8 Klasa 1c ma głos!, Z fascynacji barokiem s. 11 Anna Lipińska, Startujemy z nowym projektem s. 12 Karolina Machalska Waltz, am I pronouncing it correctly? s.14 Konkurs intelektualny, czyli gdy… s. 19 Mikołaj Kłos, Pontyfikat przerwany s. 20 Gratulujemy stypendystom! s. 24 Dzień Kobiet



Rafał Wojaczek KOBIECOŚĆ Męskość polega na tym aby bić kobietę Zgadzam się z Tobą nadstawiam policzek Kiedy indziej klniesz moją matkę Słucham pilnie, pilnie przytakuję O mnie najczęściej opowiadasz źle Mówię że masz rację kiedy mi powtórzą Kiedy w najlepszej wierze się rozbiorę Śmiejesz się z małych piersi chudych ud  A ja Ci drwić pozwalam sama się śmieję Blizna po wyrostku naprawdę wstrętna Kiedy odchodzisz nie pytam kiedy wrócisz Kiedy wracasz nie pytam gdzieś był Dziwisz się gdy mówię że Cię kocham Przecież to znaczy: jestem już zawczasu wdowa Cała redakcja Etecetera (a zwłaszcza redaktorki) pragnie życzyć wszystkim kobietom, dziewczynom i dziewczynkom (cis- i transgender) spełnienia wszystkich marzeń i planów, braku problemów zdrowotnych, realnych możliwości wyborów życiowych, ludzkich warunków ekonomicznych i zawodowych, zrozumienia społecznego, szczęścia w życiu prywatnym (jakkolwiek rozumiane), a przede wszystkim zadowolenia z samych siebie. Fot. rrho (źródło: flickr)

Fot. (na s. 2-5): Tumblr, Flickr, Deviantart, Małgorzata Maciaszek. Wszystkie znalezione w Internecie, poszczególne zdjęcia wykonane przez różnych autorów

Transplantacja - Drugie życie Joanna Kapustka
Każdy z nas wie, jak ważna jest pomoc drugiemu człowiekowi; zwłaszcza temu, który bez naszego wsparcia sam nie da sobie rady. W takiej sytuacji jest wielu pacjentów, oczekujących na przeszczep narządów, leżących w szpitalach.


Z myślą o tych właśnie osobach, nasze szkolne koło charytatywne z panią Katarzyną Zych na czele włączyło się, jako jedyne w Tarnowie, w akcję , Transplantacja - masz dar uzdrawiania”. Celem tego przedsięwzięcia jest uświadomienie ludzi, jak ważne jest oddawanie narządów i przekonanie ich, że nie jest to nic strasznego (możemy komuś ocalić życie). W szkole, i nie tylko, nasi wolontariusze prowadzili akcje, w których rozdawali Oświadczenia Woli. Są to maleńkie karteczki, które po wypełnieniu można nosić przy sobie, a najlepiej jest włożyć je do portfela. Jest to wyraz naszej woli oddania narządów do transplantacji w razie śmierci. Portfel każdy z nas zawsze nosi przy sobie, więc nasze zdanie w tej sprawie nie będzie pominięte. 21.12.2012 roku nasi wolontariusze zorganizowali marsz ulicami Tarnowa, podczas którego nie tylko rozdawali Oświadczenia Woli, ale i rozmawiali z przechodniami



na temat transplantacji. Akcja zakończyła się ogromnym powodzeniem, wielu ludzi bardzo zainteresował ten problem, co więcej, zostało rozdanych mnóstwo Oświadczeń Woli. Naszym wolontariuszom zależało także, by dotrzeć do naszych rodziców, dlatego podczas zebrań byli oni obecni w szkole i starali się zainteresować ich tą sprawą. Cieszymy się, że i oni okazali zrozumienie potrzeby pomocy ludziom oczekującym na przeszczep. Trzeba pamiętać, że narządy można oddać do przeszczepu także za życia, co też podkreślane jest w akcji, Transplantacja - Drugie życie”. Szczegółowo nasze koło zajmie się tym tematem podczas Dnia Nerki, który odbędzie się w naszej szkole 14. 03. br., czyli w Światowy Dzień Nerki, Uczniowie koła charytatywnego wraz z opiekunem serdecznie zapraszają do wzięcia w nim udziału. Transplantacja to życie, którym możemy się podzielić. Dajmy radość tym, którzy jej potrzebują. Koło, lecz tym razem nie błędne

Etcetera

Bartek Ziaja Mroźny wieczór 28 lutego 2003 roku. Normalna skocznia w Predazzo, drugi konkurs Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym. Na belce usiadł właśnie ostatni skoczek drugiej serii Adam Małysz, lekko poruszył wąsem, sprawdził zapięcie kasku, i czekał na sygnał. Apoloniusz Tajner tylko kiwnął głową i energicznie machnął chorągiewką. Wystarczyło skoczyć około 100 metrów, by pokonać liderującego wówczas Tommy Ingebrigtsena i zdobyć swój drugi złoty medal na tych mistrzostwach. Adam pomknął w dół rozbiegu, odbił się niemal dwa razy wyżej od reszty zawodników i tylko ten krzyk Włodzimierza Szaranowicza w starym Panasonicu dziadka przechodzący w okropny jazgot Płyń, płyń jejejeeest nikt mu tego nie zabierze, po prostu sam sobie to wyrwał, przeciwko naturze, przeciwko rywalom [...] 107,5 metra było nowym rekordem skoczni, który przetrwał niemal 10 lat aż nie pobiła go...kobieta, Sarah Hendrikson, a co poniektórzy fani skoków, którzy jakoś nie przywykli do tego, by „kobieta biła rekordy w skokach” nadal uznają rekord Małysza za aktualny. Tamtejsza deklasacja, o ponad 16 pkt nad drugim, i prawie 20 nad trzecim, już wówczas wiekowym Noriakim Kasai, przeszła do historii skoków. Ja,  mały dzieciak, totalnie zbzikowany na punkcie skoków, z wypiekami na twarzy słuchałem



później dumnie polskiego hymnu. Patrząc na miejsca pozostałych Polaków, pałętających się gdzieś w czwartej i piątej dziesiątce między Estończykami, Szwedami i Amerykanami nie śmiałem nawet myśleć, że taka historia, z udziałem innego, polskiego skoczka jeszcze się kiedykolwiek powtórzy... Jednak życie bywa bardzo przewrotne. Pewnie oglądający wówczas w telewizji ten konkurs, piętnastoletni Kamil Stoch, nie podejrzewał, że dokładnie w tym samym miejscu, tylko dziesięć lat później, usiądzie na belce, spojrzy w dół i z myślą, że jest liderem, będzie musiał oddać skok, który pozwoli mu utrzymać prowadzenie po pierwszej serii. Chociaż klimat już nie ten, skoczkowie już inni, oczywiście poza Noriakim Kasai (nawet najstarsi górale nie pamiętają, kiedy on zaczynał) telewizor nowy, i  już tak nie piszczy, rumieńce mniejsze, to jednak gdzieś w głębi czuję to naiwne, dziecięce podniecenie. Trener Kruczek obniża belkę, kalkulatory w dłonie, i Kamil sunie po rozbiegu. Szaranowicz krzyczy, zupełnie jak dziesięć lat temu, a nasz zawodnik ląduje na 130 metrze. Teraz trzeba doliczyć 8,7 pkt za niekorzystny wiatr, z czego 1 metr to 1,8 pkt, a no i jeszcze niższa belka, to będzie 6 7 pkt, co nam daje 15,4 pkt, no i jeszcze trzeba doliczyć



przewagę z pierwszej serii i odjąć różnicę belek między Słoweńcem Peterem Prevcem a Polakiem. Będzie! No przecież musi być! Mylę się na tym kalkulatorze raz po raz, no ale na zdrowy rozsądek, to tylko pół metra... JEST! Mimo że skoczył krócej, JEST ZŁOTO! Absurd dzisiejszych skoków można porównać do biegu na sto metrów, gdzie wygrywa sprinter z czwartym czasem, a żeby było ciekawiej, meta dla każdego z zawodników jest w innym miejscu. A wydawałoby się, że rywalizacja w jakichkolwiek skokach polega na tym, że wygrywa ten, który skoczył najdalej, a natura jest integralną częścią tej dyscypliny. Niestety... Tak oto polskie skoki doczekały się następców „Orła z Wisły”. Niespotykana w Polsce sytuacja, kiedy czas wielkich sukcesów i triumfów został należycie wykorzystany na szkolenie młodzieży i rozbudowę zaplecza sportowego. Adam Małysz, Justyna Kowalczyk, to wielkie osobowości ale i także jednostki, które mimo szarej rzeczywistości, tylko dzięki sumiennej pracy i wytrwałości doszły na sam szczyt. Teraz ich następcy będą mieć zdecydowanie lepiej. Natomiast ja  mam nadzieję, że za jakieś dziesięć czy piętnaście lat, siedząc po pracy na kanapie w swoim domu, z biegającymi po głowie dziećmi, będę oglądał jak jakiś następca Kamila Stocha rywalizuje z powodzeniem na skoczni z... Noriakim Kasai, i zdobywa dla Polski medale. I niech taka kolej rzeczy będzie naturalną w polskim sporcie. Fot.2 Bjoertvedt (źródło: wikipedia) Z fascynacji barokiem...

Klasa 1c ma głos!

Marianna Karwat predzęj na ziemi zabraknie drzew prędzej zabrzmi syrenii śpiew prędzej się rozstąpi ziemia prędzej zniknie ze świata chemia prędzej gwiazdy spadną z nieba prędzej uczyć się nie będzie trzeba prędzej głowy ludziom porośnie mech prędzej wszystkich dopadnie pech prędzej będziemy pisać esej o hokeju niż Sylwek nie użyje na włosy swe lakieru Mateusz Wytrwał Sonet o dziewczęcych oczach Pochodnia, co płomieniem rozświetla mrok, Słońce, co głaszcze złocistym promieniem, Choć ciepło dają, ich gorące tchnienie Nie tak rozgrzewa jak jej łagodny wzrok. Mrożąca w żyłach krew klinga stalowa, Śniegi północy, lody Skandynawii, Choć każde zimne, żadne nie potrafi Chłodnego blasku źrenic jej zachować. Ogień jej oczy, choć lód jej źrenice, Dziecię żywiołów, co serce uwodzi, Piękno to  co na pokuszenie wodzi. Skrywają wszystkie dziewczyn tajemnice Nie suknie wdzięczne, nie uśmiech uroczy, Lecz lustro dziewczęcej duszy – jej oczy. Startujemy z nowym projektem…
II LO projektami silne. Tak chyba pokrótce można scharakteryzować naszą szkołę, patrząc na ilość przedsięwzięć, w których bierzemy udział. Tylko w ostatnim roku młodzież uczestniczyła w conajmniej kilku ciekawych inicjatywach.


Od stycznia do grudnia 2013 pod egidą Fundacji Inicjatyw Twórczych (we współpracy z Miejską Biblioteką Publiczną w Tarnowie i Stowarzyszeniem "Miasta w Internecie”) będziemy realizować projekt pod nazwą „Internetowa Młodzieżowa Telewizja Obywatelska”. Przedsięwzięcie to skierowane jest do szkół ponadgimnazjalnych z Tarnowa. Jego realizacja to doskonała okazja, aby usłyszeć głos młodych ludzi na terenie miasta oraz zachęcić ich do uczestnictwa w  publicznym dyskursie wokół ważnych problemów, zagrożeń i możliwości, które dopiero się przed nimi otwierają. W ramach projektu zostanie utworzony portal internetowy pod nazwą Internetowa Młodzieżowa Telewizja Obywatelska. Stanie się on platformą, na której uczniowie będą mogli zamieszczać materiały dziennikarskie, przedstawiać swój punkt widzenia, podejmować ważne tematy, dokumentować ciekawe inicjatywy. Uczestnikami projektu są uczniowie Teatr życia



9 szkół ponadgimnazjalnych: I LO, II LO, III LO  IV LO, XVI LO  Społecznego LO  ZSEG, ZSEO i ZST. 10 uczniów z każdej szkoły tworzy samodzielny zespół dziennikarski, redakcja II LO przedstawia się następująco: Karolina Machalska, Gabriela Lis, Magda Jewuła, Katarzyna Witek, Gabriela Rudna, Katarzyna Wąs, Justyna Płaneta, Michał Krawczyk, Michał Gut, Bartek Ziaja. Uczniowie każdej ze szkół delegują również swoich 2 przedstawicieli (liderów) do naczelnego zespołu redakcyjnego IMTO, który będzie zarządzał wspólnie z przedstawicielami Fundacji portalem telewizyjnym. Liderkami w naszej grupie zostały demokratycznie wybrane Karolina Machalska i Gabriela Lis. Od marca ruszyły warsztaty dla wszystkich uczestników projektu, których zadaniem jest przygotowanie młodzieży do roli dziennikarzy, natomiast od kwietnia zespoły rozpoczną przygotowywanie własnych reportaży telewizyjnych. Materiały będą stopniowo publikowane na portalu www.IMTO.TV, który ruszy już w marcu. Anna Lipińska Spętani niewidzialnym stalowym łańcuchem, Tłumiąc ciągle prawdziwe serca bicie, Jesteśmy tylko skorupą z grubym makijażem, Która co dzień gra w sztuce pod tytułem życie. My, niewolnicy szeptów między innymi aktorami, Jako cienie własnych siebie, idziemy drogą życia, Której kiedyś sami uczyniliśmy się więźniami, Bojąc się wyjść bez maski z nędznego ukrycia. Uśmiechami, które są naszymi grymasami, Słowami będącymi tylko pustymi dźwiękami, Sami dla siebie jesteśmy jedynie duchami, W świecie, gdzie wszyscy jesteśmy tacy sami. WALTZ, AM I PRONOUNCING IT CORRECTLY?
Jaki jest główny towar eksportowy Austrii? W przeszłości byli to kompozytorzy, czekolada i Gustav Mahler. Jednakże od 2010 roku uwagę kinomanów na całym świecie zdobył jeszcze jeden produkt prosto z Wiednia. KAROLINA MACHALSKA


W 2010 roku zawrzało w kręgu kinomanów. Filmy Quentina Tarantino zawsze budzą emocje – rzadko zdarza się jednak, aby do dyskusji włączyli się zarówno krytycy filmowi, jak i poważni dziennikarze z opiniotwórczych gazet (pomijając standardowe uwagi o upadających standardach moralnych). Oparcie całej fabuły Bękartów wojny na żydowskich marzeniach zemsty na nazistach za Shoa wydaje się być ryzykowne, mimo tego że użycie tego słowa jest niedopowiedzeniem stulecia. Grupa amerykańskich Żydów pod dowództwem Brada Pitta przeprowadza zamach na Hitlerze, przy dodatkowym wpleceniu wątków brytyjskiego wywiadu i tragedii młodej dziewczyny – ok., to może się udać. Ale dobrze napisana i zbilansowana postać niemieckiego standartenführera, zwanego Łowcą Żydów? Kto to zagra? Sam Tarantino



(reżyser i scenarzysta filmu, ale pewnie to wiecie) nie wierzył w to, że pojawi się aktor zdolny do zagrania pułkownika Landy, błyskotliwego i perfidnie skutecznego villaina filmu. A jednak. Okazało się, że nawet sam Tarantino się myli. Christoph Waltz (tak, to o niego chodzi. Bingo! jeśli ktoś z państwa zorientował się wcześniej). W 2010 roku Hollywood odkryło przysłowiową Amerykę, a dokładniej uczyniła to Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej, przyznając mu Oscara w kategorii Najlepszy aktor drugoplanowy. Jako dowód niewiarygodnej kreacji Waltza w tym filmie niech posłuży fakt, że po oglądnięciu Bękartów większość widzów nie była pod wrażeniem scenariusza (świetnego), scenografii (równie znakomitej) czy gry aktorskiej bardziej znanych, „mainstreamowych” aktorów – Brada Pitta, Michaela Fassbendera (który co prawda został odkryty dopiero po tym filmie) czy Diane Kruger. To Landa przeraził i pobudził wyobraźnię widzów. W tym roku Waltz został ponownie uhonorowany Oscarem, ponownie w kategorii aktora drugoplanowego, ponownie za rolę w filmie Tarantino. Niektórzy ludzie małej wiary twierdzą nawet, że za tą samą rolę co 3 lata



temu. Nie jest to prawdą, oczywiście. Tym razem Tarantino ulokował akcję na południu Stanów Zjednoczonych w czasach, gdy słowo Afroamerykanin nie było nawet myślane, a część białych ludzi miało plantacje. Schultz (czyli Waltz) jest niemieckim łowcą głów, który ratuje tytułowego Django (Jamie Foxx), licząc na jego pomoc w eliminacji następnego celu. Django z kolei liczy na pomoc w odbiciu jego żony Broomhildy von Shaft (Kerry Washington), która została porwana przez Calvina Candiego (Leo DiCaprio), miłośnika walk niewolniczych i wyzyskiwania swoich niewolników na wielkiej plantacji. Oczywiście, cała fabuła jest upstrzona błyskotliwymi cytatami i nawiązaniami popkulturowymi, a także pięknymi i potencjalnie kultowymi scenami (kto pamięta scenę krwawej rzezi w Candylandzie?). Co więcej, fani twórczości Tarantino dostali dodatkowy smaczek, jakim jest udział Samuela L. Jacksona w roli Stephena. Więcej nie zdradzę, ale sceny z jego udziałem mają chyba najlepiej napisane dialogi w Django. Jednakże Waltz istniał jeszcze przed owocną (oprócz wspomnianych 2 Oscarów - Złota Palma i Zloty Glob) współpracą z Tarantino. Wieloletni związek z teatrem przyniósł mu role w takich sztukach, jak np.: Amadeusz, Hamlet czy Król Lear. W jego biografii pojawia się również (jakże gorąco poszukiwany) wątek polski – Krzysztof Zanussi obsadził go w Życie za życie. Maksymilian Kolbe oraz Brat naszego boga, a w Rzezi Romana Polańskiego Waltz zagrał sfrustrowanego i zapracowanego męża swojej żony (Kate Winslet). Także po Bękartach posypały się propozycje ról (jedną z nich była właśnie Rzeź). jednak nie wiedzieć czemu Waltz wybrał z nich Trzech Muszkieterów i Green Horneta. Przy tych filmach najlepiej zastosować starą zasadę – jeśli nie można mówić dobrze, nie mów wcale. Na szczęście, honor uratowała Woda dla słoni. Po kolejnym sukcesie spod znaku Tarantino należało się spodziewać następnych interesujących propozycji aktorskich i tak też się stało. W tym roku Waltz pojawi się na naszych srebrnych ekranach jako Michaił Gorbaczow (Reykiavik) i współczesny Orwellowski bohater Qohen Leth (nowy film Terry'ego Gilliama the Zero Theorem).



Ostatnio w Internecie swoje 5 minut mają różne mema związane z gala Oscarów. Co prawda, najpopularniejsze są te związane z upadkiem Jennifer Lawrence, ale i Christoph Waltz znalazł swoje miejsce w sercach zawsze gotowych opluć, i skrytykować niewdzięcznych internautów. Cytat z pułkownika Landy, "Bingo!", został zmieniony odpowiednio do okazji powtórnego triumfu na gali Akademii. Tym razem zdjęcia Waltza, czule ściskającego statuetkę złotego mężczyzny, są podpisane: UBER BINGO! ...czyli, gdy Maćkowi nudzi się na języku polskim Znalezione w sieci
Konkurs intelektualny...


Doskonale Czerwony Kapturek, idąc lasem spotyka wilka. W koszyczku Kapturek ma n+1 protonów i n neutronów. Zderzają się doskonale sprężyście i zbliżają do domku babci po quasisinusoidzie z pulsacja kątową w. Jeżeli domek babci jest bombardowany bozonami z dwururki gajowego, uzasadnić, dlaczego oczy babci powiększyły się kkrotnie. Uwaga: w chwili kktego wystrzału wilk zróżniczkował las po czasie. Wilk jest nierozciągliwy i przesunięty w fazie o pi/2 względem gajowego. Oblicz impedancję układu wilk - Czerwony Kapturek  dwururka. (fot. mermay19, żródło: flickr) Odpowiedzi prosimy przesyłać na mail gazetki: gazeta.etcetera@gmail.com Pontyfikat przerwany...
W poniedziałek 11 lutego cały świat wstrzymał oddech na wieść o niespodziewanej decyzji Benedykta XVI. Na odbywającym się w Watykanie konsystorzu, mianowawszy uprzednio dwóch nowych kardynałów, papież wyciągnął kartkę i odczytał napisaną po łacinie informację o swojej abdykacji.


Mikołaj Kłos Jest kwiecień 2003 roku, kardynał Ratzinger udziela w swoich apartamentach prefekta Kongregacji Nauki Wiary wywiadu amerykańskiemu dziennikarzowi Raymondowi Arroyo. Wywiad jest bardzo obszerny i porusza wiele kluczowych dla pracy purpurata spraw, ale poza wszystkim innym sam zainteresowany wielokrotnie zaznacza w nim, iż jest już zmęczony i liczy na spokojną emeryturę za kilka lat. Oglądając wywiad można było odnieść wrażenie, zreszta słuszne, iż niemiecki kardynał jest człowiekiem głębokiej wiary i nieprzeciętnego intelektu. Jednakże wszyscy jego współpracownicy oraz osoby, które miały z nim bezpośredni kontakt w tym okresie twierdziły, że planuje on przejść na emeryturę w najbliższym czasie. Ratzinger planował odejść już jako arcybiskup Monachium i Fryzyngii, którym mianował go w roku 1977 papież Paweł VI  jednakże na początku lat 80-tych Jan Paweł

Swoją decyzją 86-letni Ojciec Święty zaszokował nie tylko niczego niepodziewających się wiernych zgromadzonych na Placu Świętego Piotra, ale także całe Kolegium Kardynalskie. Ponadto ten historyczny czyn zamknął na zawsze pewien rozdział w historii świata i Kościoła katolickiego… fot. Catholic Church_(źródło: flickr)

II wezwał go do Rzymu. Ze względu na szacunek, jakim obydwaj się darzyli, purpurat pojechał do Wiecznego Miasta, choć jak sam potem wspominał, niechętnie. Najbardziej jednak plany niemieckiemu biskupowi zmieniły się w dniu 19 kwietnia 2005 r.  kiedy to po zaledwie dwudniowym konklawe został wybrany 265. papieżem i 7. suwerennym władcą Państwa Watykańskiego. Kiedy po 8 latach trudnego pontyfikatu papież zdecydował się ustąpić, nasuwa się pytanie: Gdzie podziały się siła ducha i charyzma "Pancernego kardynała"? Być może jedyną przyczyną owej decyzji był brak sił do pełnienia dalszej posługi, ale jak twierdzi wielu watykanistów, niekoniecznie... Jeżeli istnieją gdzieś wrota do piekieł(...), to wychodzić muszą z gabinetu Papieskiego pisał Marcin Luter w XVI wieku. Chociaż obraz Kościoła dzisiejszego różni się od obrazu tego XVI - wiecznego, przepełnionego demagogią i Inkwizycją, to Kuria Rzymska dalej pozostaje miejscem dalekim od ideału. Spośród 144 kardynałów i niemalże 1000 innych duchownych pracujących w Watykanie, kilku odgrywa kluczowe role w prowadzeniu Kościoła, a przez to wywiera bezpośredni wpływ na światową politykę. Rzym bywa nazywany przez złośliwych miastem nie wiecznym, ale „wiecznie



śmierdzącym”, gdyż urzęduje w nim także znany ze skandali Włoski Parlament. Mimo to  nawet najbardziej wyrachowanym politykom trudno byłoby ułożyć bardziej przebiegłe scenariusze niż choćby te związane z działalnością Banku Watykańskiego. Bank ten obraca średnio 14 mld euro, i to jeżeli brać pod uwagę jedynie obligacje włoskie. Posiadający filie w każdym większym kraju bank zarządza astronomicznymi kwotami pieniędzy, nic wiec dziwnego, iż budzi pożądanie. Afera związana z oszustwami podatkowymi w jego łonie wybuchła już w latach 70-tych i związana była z okrytym złą



sława kard. Marcinkusem, który to miał dokonać przekrętów finansowych na kwotę niemalże 200 mln euro. Choć sprawa ucichła, to kosztowała życie paru dyrektorów banków, którzy popełnili samobójstwa w obawie przed wyjściem na jaw prawdy o ich malwersacjach, i mocno nadszarpnęła autorytet Kościoła. Później w latach 90-tych świat z oburzeniem i niedowierzaniem słuchał o skandalach pedofilskich w Kościele irlandzkim, amerykańskim, kanadyjskim, francuskim czy niemieckim. Jakby tego było mało, wśród Niemieckich biskupów zaczęły się rodzić schizmatyczne tendencje, spowodowane dywagacjami na temat celibatu i kapłaństwa kobiet. Jan Paweł II omijał owe tematy, które ze zdwojoną mocą wypłynęły za pontyfikatu jego następcy. Najbardziej bolesny cios miał jednak dopiero nadejść i to nie z zewnątrz, a ze środka. W 2012, w związku z aferą Vatileaks, pojawiły sie spekulację o spisku na życie papieża, który to miałby być zawiązany przez żądnych władzy kardynałów. Główne podejrzenia padały na prominentnego arcybiskupa Mediolanu kard. Scolę oraz dwóch rywalizujących ze sobą o wpływy w Watykanie kardynałów: Tarcisio Bertone i Angelo Sodano. Chociaż rzecznik Stolicy Piotrowej zdementował owe pogłoski, nazywając je niedorzecznymi, skandale takie jak ten z pewnością nie pomagały Benedyktowi XVI. w codziennej posłudze. Wielu twierdzi, iż wraz z odejściem Ratzingera nadchodzi epoka papieżyurzędników, którzy będą mieli za zadanie przede wszystkim sprawnie zarządzać Kościołem, a nie stanowić przykład naśladowców Chrystusa. Głosy takie potwierdzają obawy niektórych, iż Kościół wchodzi właśnie w bardzo trudny okres, okres mierzenia sie z przeszłością i budowania nowej przyszłości. Nieważne, czy nowy papież będzie Europejczykiem czy też nie, będzie stało przed nim karkołomne zadanie. Nowemu Ojcu Świętemu przyjdzie zamurować owe wrota do piekieł, które w ciągu poprzednich lat skrzętnie poszerzano.



Stopka: Redaktor naczelny: Karolina Machalska Dziennikarze: Julia Foltak, Borys Kuca, Katarzyna Wąs, Kasia Witek, Mikołaj Kłos, Gabriela Rudna, Bartek Ziaja Fotograf: Dominika Saładyga Opiekun: Anna Lipińska