Musisz zainstalować flash player pobierz instalator




WYDANIE SPECJALNE GŁOSU GIMNAZJALISTY G11



Czy wiesz, co to za "nóż" w znanym powiedzeniu "a nuż widelec"? czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego "Francuzki znają francuski"? A co w "każdym bądź razie"? Dlaczego ta forma nie jest poprawna? Właśnie z myślą o uczniach i pracownikach szkoły, dla których polszczyzna stanowi jednocześnie i wartość, i zagadkę, kilka miesięcy temu powstała na Facebooku Poradnia Językowa ZSO 15. Musimy to przyznać - język polski jest bardzo trudny. Nie tylko dla obcokrajowców, który chcą nauczyć się nim posługiwać jako drugim, trzecim językiem. Jest trudny także dla nas. Ma siedem przypadków deklinacyjnych, a każdy z nich przyjmuje po kilka końcówek w zależności od tego, jakie słowo chcemy odmienić. Nie łatwiej jest z koniugacją,, czyli odmianą przez osoby. W polszczyźnie, na wzór łaciny, wyróżniamy cztery podstawowe wzory odmiany czasownika, ale liczba różnych co do odmiany klas czasowników jest znacznie wyższa - przekracza sto. I jak tu biedny uczeń ma sobie poradzić na języku polskim, którego - obok matematyki - przez cały cykl kształcenia ma najwięcej godzin? Nie martw się uczniu - są na to sposoby. Poniżej przedstawimy kilka z nich. 1. Czytaj. Jeśli nie lubisz książek (o, zgrozo!), czytaj cokolwiek: gazety, ulotki, instrukcje obsługi... Ważne, żeby były to teksty ułożone przez kogoś, kto zna zasady ortograficzne i poprawnościowe. Twój ukochany Wattpad, zawierający czytane przez Ciebie opowieści, jest redagowany przez Twoich równolatków. Nie masz pewności, czy piszą oni poprawnie. 2. Czytaj to, co napiszesz. Zawsze się spieszysz. Zauważ, że często w ramach zadania domowego masz napisać 2-3 zdania, a i tak piszesz je byle jak. Szanuj swój czas i szanuj słowa, przeczytaj własny tekst i popraw go tak, jak codziennie poprawiasz fryzurę czy makijaż. To, jak mówisz i jak piszesz, świadczy o tym, kim jesteś. 3. Polub stronę Poradni: https://www.facebook.com/PoradniajęzykowaaZSO-15--1833622890182888/. Jeśli nie masz konta na FB - nie szkodzi. Możesz tam wejść przez stronę szkoły. Warto. Posty są krótsze niż Twój przeciętny SMS. Nie zmęczysz się, czytając. (red.) RADY BASI Wielu z nas posługuje się językiem potocznym, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Nie można tego po prostu tak zostawić, a więc do roboty! Włanczać zamiast włączać, przyszłem zamiast przyszedłem, wziąść zamiast wziąć - to tylko niektóre przykłady popełnianych często błędów. Nie przykładamy do nich wielkiej wagi, gdyż osoba, z którą rozmawiamy, najczęściej sama o nich nie wie lub uważa, że zwracanie uwagi byłoby nietaktowne. Nie bójmy się tego robić! Oczywiście, nie może to być niegrzeczne: "Jak mogłeś popełnić taki błąd?!", ale zwykłe uświadomienie w formie żartu, np.: "Ty możesz włanczać, ja za to włączam." Przy okazji nie można popadać w obsesję na punkcie poprawnego porozumiewania się, to oczywiste, że nikt nie ma w głowie słownika poprawnej polszczyzny. Ale z drugiej strony - nie możemy nadużywać wyrazów potocznych, gdyż przyjdzie nam się z tym zmierzyć w przyszłości. Nie powiemy do szefa Siemanko, ale Dzień dobry. Nie napiszemy na maturze: Kiedy szłem do domu, zobaczyłem kolesia" ale Kiedy szedłem do domu, zobaczyłem mężczyznę. Zacznijmy ograniczać wyrazy potoczne i przykładajmy większą wagę do naszego języka! Basia Dudzińska Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego



21 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ustanowiony przez UNESCO. Na datę obchodów Dnia Języka Ojczystego wybrany został 21 lutego, upamiętniający wydarzenia z 1952 roku, kiedy to w miejscowości Dhaka (obecnej stolicy Bangladeszu) doszło do demonstracji, a następnie zamordowania pięciu studentów, domagających się uznania ich języka ojczystego – bengalskiego (bangla) – za jeden z dwóch urzędowych języków ówczesnego państwa Pakistan. Język polski jest językiem ok. 46 mln ludzi na świecie. Dla Polaków jest skarbem i symbolem narodowym. Wywodzi się z prasłowiańszczyzny. Wspólnota prasłowiańska rozpadła się na trzy grupy: zachodniosłowiańską – do niej należy język polski, wschodniosłowiańską (tu: np. j. rosyjski) i południowosłowiańską (tu: np. j. słoweński). Dlatego w językach słowiańskich istnieje wiele podobnie wymawianych słów, np.: WODA (pl.) – VODA (cz.) – вода (ros.) RĘCE (pl.) – RUCE (cz.) – рэце (ros.) Od innych języków słowiańskich polszczyznę odróżnia obecność samogłosek nosowych: ą, ę. Jako pierwsze pismo w Polsce przyjęto alfabet łaciński o następującym składzie: A B C D E F Z H IK L M N O P Q R S T V X. Obecnie alfabet polski oparty jest na alfabecie łacińskim i zawiera 32 litery. Najstarszym zapisanym zdaniem w języku polskim było: „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj” (1270 r.), które wypowiedział chłop do swojej żony mielącej na żarnach. Żarna to ułożone na sobie dwa kamienie, które przy użyciu siły stosowano do mielenia zbóż na mąkę. Jednym z najtrudniejszych okresów dla polszczyzny był czas zaborów. W tym okresie używanie języka polskiego było karane. W szkołach zajęcia prowadzone były w języku niemieckim lub rosyjskim. W zaborze pruskim na początku tylko religii można było się uczyć po polski, potem tego zakazano. Dzieci z Wrześni w województwie wielkopolskim rozpoczęły strajk szkolny. Polegał on na tym, że na religii uczniowie nie odpowiadali na pytania w języku niemieckim. Narażali się przez to na bardzo surowe kary, a ich rodziców zamykano w więzieniach. W okresie zaborów uczniowie poznawali kulturę i historię Polski potajemnie. Ukazuje to m.in. powieść Stefana Żeromskiego pt. „Syzyfowe prace”. Trudno dziś uwierzyć, ale ówczesna młodzież czytała wiersze Adama Mickiewicza z narażeniem zdrowia i życia… Gdyby nie miłość Polaków do własnego języka, nasz naród nie przetrwałby zaborów. Jesteśmy więc winni szacunek polszczyźnie, ponieważ możemy jej dziś swobodnie używać dzięki ofierze naszych przodków, jakkolwiek pompatycznie to brzmi… (red.) TE OKROPNE LEKTURY...



Nie ukrywajmy, większa część uczniów rzadko sięga po zadaną przez nauczyciela książkę. Zamiast przeczytać wskazaną lekturę, wyszukuje w Internecie jej streszczenie lub ogląda film nakręcony na jej podstawie, czym ryzykuje otrzymanie oceny niedostatecznej. Zakładają, że skoro muszą się zapoznać z danym tekstem literackim, a jego znajomość zostanie oceniona, to jest on nudny i nie warto poświęcać na niego czasu. Świadomość, że dane dzieło zostało napisane kilkanaście, kilkadziesiąt, a nawet kilkaset lat temu, mocno ich zniechęca. Dlaczego więc młodzież musi przeczytać wszystkie lektury i dlaczego są one tak ważne dla nauczycieli? Kanon lektur dopasowany jest do epok omawianych na zajęciach. Pomaga nam wyobrazić sobie dawne lata i lepiej zrozumieć tok myślenia ówczesnych ludzi. Z książek dowiadujemy się o kulturze, zwyczajach, poglądach, dokonaniach i życiu człowieka z przeszłości. Autor w swoich utworach pokazuje nam też swój światopogląd, jego dzieła edukują kolejne pokolenia. Teksty literackie to coś, co pisarze pozostawili po sobie na tym świecie dawno temu, a są one nadal czytane. Czy to nie jest fascynujące? Dlaczego nie możemy czytać czegoś bardziej wspólczesnego? Możemy. Przede wszystkim samemu, dla przyjemności. Swoją drogą w spisie lektur znajdują się utwory napisane niedawno i choć uważam, że dziwnie jest mówić na lekcji dotyczącej antyku o Harrym Potterze, to jednak autorzy podręczników umieszczają w nich fragmenty tekstów najnowszych nawiązujące do poprzednich epok. Zachęcają tym samym do sięgnięcia po całość książki, jeśli dany fragment przypadnie nam do gustu. Celem tego artykułu było pokazanie, że lektury wcale nie są takie złe. Prawda, zdarzają się mało interesujące książki, jednak każda z nich czegoś nas uczy i niesie za sobą coś ważnego. Nie oceniajmy lektur z góry, bo nieraz możemy się pozytywnie zaskoczyć... Pamiętajmy: "Kto czyta książki, ten żyje podwójnie", jak mówił Umberto Eco. (N) Reportaż o... pisaniu reportażu



Dużo czasu zajęło mi znalezienie dobrego tematu, ale w końcu znalazłam. Czy dobry? To się jeszcze okaże. Pomysł pojawił się niespodziewanie, spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. Przerwa na korytarzu przed lekcją techniki. Przeszukuję plecak, staram się znaleźć jakieś drobne na picie, kątem oka zerkam na grupę znajomych. Nagle pada hasło REPORTAŻ i uświadamiam sobie, że nie wybrałam jeszcze tematu. Myślę: "Muszę wymyślić coś na szybko". wtedy mnie olśniło - dlaczego nie zrobić repotażu na temat... reportażu? Jak to się zaczęło? W Gimnazjum nr 11 właśnie trwa lekcja polskiego. Wychowawczyni naszej klasy - pani Ludmiła Śliwieńska - czyta nam fragment "Wojny futbolowej" Ryszarda Kapuścińskiego. Lekcja poświęcona jest reportażowi. Wtedy dowiadujemy się, jak będzie wyglądało zadanie domowe. W klasie rozlega się hałas. Niektórzy - tak jak Wiktoria K. - nie kryją zdumienia: "Byłam lekko zdziwiona". Inni, na przykład Maja G., siedzą niewzruszeni: "Coś tak czułam, że będzie zadany reportaż, bo zawsze, kiedy omawiamy jakieś formy wypowiedzi, potem musimy je napisać". Mnie ten pomysł się spodobał, w przeciwieństwie do Michaliny, która martwiła się: "O, nie! Znowu jakaś praca do napisania, mamy za mało czasu, za dużo prac na raz!" "Śliwa zwariowała" - tak wypowiadali się anonimowi uczniowie, jednak wśród nich byli tacy, którzy z czasem przekonali się do pomysłu, tak jak Wiktoria G.: "Na początku pomyślałam, że będzie to nudne i trudne zadanie, ale okazało się, że reportaż to całkiem fajna sprawa, jeśli ma się dobry temat". Dobry temat Znalezienie pomysłu na reportaż stanowiło nie lada wyzwanie, jak się okazało - nie tylko dla mnie. Podczas przerwy poprosiłam kilka osób o udzielenie wywiadu. "Znalazłam temat dwa dni przed pierwszym terminem oddania reportażu" - mówi Wiktoria K. i dodaje: "Piszę o Amnesty International". Ile osób, tyle tematów: "Wzięłam na warsztat limitowaną edycję malinowych Góralków w sklepiku szkolnym" - zdradza Michalina. "Robię reportaż o schronisku dla zwierząt" - wyznaje Wiktoria G. Bardzo spodobał mi się temat pracy Mai G.: "Mój reportaż napisałam o dziesięcioleciu teatru MplusM". Każdy może być dziennikarzem Nawet jeśli ktoś nie jest orłem z polskiego, może napisać dobry reportaż. Bo w tego typu pracach najważniejsze jest dziennikarskie spojrzenie na świat. Tematem reportażu może być byle drobiazg. Ważne, by uchwycić go i opisać jako jedyny w swoim rodzaju. Wiktoria Jeske i red.