Musisz zainstalować flash player pobierz instalator












OCZYMA SOŁTYSA 11 lutego w naszym sołectwie odbyło się zebranie wiejskie, na którym sołtys Ryszard Żyto przedstawił sprawozdanie za miniony rok. Poniżej przedstawiamy owo sprawozdanie. Minął już kolejny rok mojego sołtysowania. W związku z tym pragnę przedstawić wszystko to, co zmieniło się w sołectwie w 2012 roku. W 2012 roku zorganizowałem 4 zebrania wiejskie oraz 6 zebrań Rady Sołeckiej. Brałem udział w sesjach Rady Miejskiej i Rady Powiatu. Uczestniczyłem w zebraniach walnych stowarzyszeń działających na terenie Sołectwa. Stowarzyszenie Koła Gospodyń Wiejskich „Gosposia” zorganizowało spotkanie wigilijne, w którym uczestniczyłem oraz Dzień Seniora podczas, którego najstarszym mieszkańcom Goliny wręczyłem upominki. Reprezentowałem Sołectwo na spotkaniu opłatkowym z Jego Eminencją Biskupem Kaliskim Stanisławem Napierałą oraz na konferencji Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów w Poznaniu, a także na spotkaniu z wiceministrem rolnictwa zorganizowanym w JOKu przez burmistrza Jarocina -Stanisława Martuzalskiego. Organizowałem spotkania rolników z odpowiednimi służbami dotyczące odszkodowań za wymarznięcia w uprawach oraz pośredniczyłem w organizacji szkoleń. Wspólnie ze starostami naszych dożynek, z wieńcem dożynkowym, reprezentowałem sołectwo podczas dożynek gminnych w Dąbrowie. Doniosłym wydarzeniem w sołectwie był jubileusz 40–lecia Stowarzyszenia Folklorystycznego „Goliniacy”. Podczas uroczystości wspólnie z przedstawicielami Rady Sołeckiej złożyłem życzenia i gratulacje. Wraz z Radą Sołecką oraz



Stowarzyszeniem „Nasza Wspólnota” zorganizowałem majówkę, która połączona była z poświęceniem odnowionego cudownego obrazu Matki Bożej Pocieszenia. Również w połączeniu z tegoroczną majówką odbyła się impreza sportowa pod nazwą „Biegaj z nami golińskimi ulicami”, w ramach ogólnopolskiej akcji „Polska Biega”. Wszystkim uczestnikom imprezy wręczone były koszulki z logo sołectwa. Odbyły się także dla mieszkańców Goliny i Stefanowa Mistrzostwa Sołectwa w tenisie stołowym o Puchar Sołtysa w kategorii kobiet i mężczyzn. Majówka cieszyła się dużym zainteresowaniem. Tegoroczne dożynki wiejskie zorganizowaliśmy z dużym rozmachem - dzięki funduszowi sołeckiemu oraz wielu sponsorom. Myślę, że biorący w nich udział byli zadowoleni. Zespołowi „ Goliniacy”, młodzieży za występy i ich opiekunom za przygotowanie należą się słowa uznania i podziękowania. Golina się rozwija i pięknieje dzięki pracy wielu ludzi, którym już w tym miejscu pragnę serdecznie podziękować. Samo się nic nie zrobi – za wszystkim trzeba chodzić i nieraz wielokrotnie interweniować. Z pieniędzy zarobionych przez Radę Sołecką podczas różnych imprez został dokończony chodnik z kostki brukowej na cmentarzu w ilości 150 m2. Chodnik ten wykonano także dzięki pomocy Komendanta Straży Miejskiej i Urzędu Miejskiego w Jarocinie. Również dzięki tym pieniądzom oraz wydatnej pomocy firmy „Plener” Michała Sołtysa powstał skalnik na miejscu dawnego kiosku Ruchu. Działkę tę, za sprawą wielu pism, udało się pozyskać dla wioski i chcę wykorzystać ją na upiększenie tego miejsca. Od Wydziału Rozwoju Gminy pozyskałem drewno na ławki przy sali OSP, które druhowie z OSP Golina zamontowali. Dzięki mieszkańcom klomb przy ul. Słonecznej jest jak zawsze piękny i zadbany. Na wniosek mieszkańców został załatwiony piasek do posypywania chodników. Kto chciał, mógł skorzystać z możliwości i zaopatrzyć się w razie potrzeby posypywania chodników. Sołectwo to również nasze zabytkowe Sanktuarium. Tu ogromne zasługi ma Stowarzyszenie „Nasza Wspólnota”, które dba o odnowienie naszego kościoła. W dalszym ciągu prowadzimy prace renowacyjne wewnątrz sanktuarium. Przy ul. Wolności postawiono nowy płot oraz powstały miejsca parkingowe wykonane już zgodnie z projektem przebudowy ul. Wolności. Został również wyremontowany odcinek ul. Ks. Szczepana Toboły, a także usunięto tam 3 chore lipy zagrażające budynkom. Największą inwestycją 2012 roku była budowa drogi wraz z chodnikiem (przedłużenie ul. Dworcowej) do terenów inwestycyjnych. Ponadto Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji położyło rury odwadniające i zasypano rów przy ul. Dworcowej. Przy tej ulicy powstał również od dawna oczekiwany chodnik w stronę stacji kolejowej. Na ulicy Dworcowej zamontowano dwie nowe lampy, a pięć wymieniono na nowe. Ul. Jarocińska na całej długości w Golinie tj. krajowa droga nr 15, została w tym roku wyremontowana. Wzbogaciliśmy się o nową nawierzchnię, nowe zatoki przystankowe, wzmocnione pobocze oraz wjazdy na posesje i wnioskowane przeze mnie nowe przejście dla pieszych



wiceprezesem Stowarzyszenia „Nasza Wspólnota” w Golinie , był prezesem Zakładów Mięsnych „Salus”. Na bazie spółdzielni doprowadził do utworzenia 13 grup producenckich . Był działaczem lokalnym, ale działał także na terenie całego kraju pomagając tworzyć grupy producenckie. Był radnym Rady Miejskiej w Jarocinie III kadencji. Doradzał i konsultował w sprawach rolnictwa na różnych spotkaniach organizowanych w ministerstwach i urzędach. Był inicjatorem Krajowego Związku Grup Producentów Rolnych. Działał na rzecz Polskiej i Wielkopolskiej Wsi. Został uznany człowiekiem roku 2012 przez „Poradnik Rolniczy”. redakcja ABY GOLINA BYŁA CORAZ PIĘKNIEJSZA… ! Mamy 2013 rok, więc postanowiliśmy przeprowadzić wywiad z panem sołtysem, Ryszardem Żyto, podsumowując miniony rok i porozmawiać także o planach na najbliższe lata. GIGant: Jak postrzega pan 2012 rok? Ryszard Żyto: Uważam, tak jak podałem w sprawozdaniu, że rok 2012 był dobrym rokiem dla sołectwa. GIGant: Jaka jest, według pana, najlepsza inwestycja w kontekście 2012 roku? R.Ż.: Myślę, że dla mieszkańców ważną inwestycją była budowa



miejsc postojowych przy ul. Wolności, naprawa ul. Ks. Szczepana Toboły, przykrycie rowów i budowa chodników na ul. Dworcowej, dokończenie chodnika na cmentarzu, remont drogi krajowej nr 15 czy wymiana i uzupełnienie oświetlenia na ul. Dworcowej. GIGant: Co chciałby pan zmienić w Golinie w ciągu najbliższych lat? R.Ż.: Chciałbym, aby najbliższe lata zmieniły w Golinie sieć dróg -z gruntowych na drogi godne XXI wieku i bezpieczne dla dzieci. Oświetlenie dróg jest również ważne w sołectwie. Ścieżka rowerowa do Jarocina na pewno ucieszyła by wielu mieszkańców. Na ostatnim zebraniu wiejskim przekazałem burmistrzowi Jarocina Stanisławowi Martuzalskiemu Księgę Potrzeb Sołectwa Golina i Stefanów, w której zawarte są zadania do zrealizowania w najbliższych latach, bardzo ważne dla mieszkańców. GIGant: Może są jakieś wstępne plany na 2013 rok? R.Ż.: Ze wstępnych planów na ten rok przewidziany jest pierwszy etap budowy oświetlenia ul. Piaskowej i ul. Zakrzewskiej. Z projektu budżetu powiatu wynika, że ul. Wolności od ul. Jarocińskiej do mostu kolejowego będzie w tym roku przebudowana. W tej inwestycji uczestniczy jako właściciel Powiat Jarociński oraz Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych, ZM Biernacki, Gmina Jarocin i JLA. Czekamy na podpisanie umów. Powstanie przy placu zabaw siłownia zewnętrzna, która będzie przeznaczona dla młodzieży i dorosłych. Co jeszcze powstanie, zobaczymy. GIGant: Czy odbędzie się jakiś festyn w bieżącym roku? R.Ż.: Wspólnie z Radą Sołecką chcę zorganizować festyn majowy oraz dożynki. GIGant: Czy jest pan zadowolony z pracy radnych i współpracy z nimi? R.Ż.: Współpraca z radnymi układa się wspaniale. Dzięki ich zaangażowaniu udało się zrealizować wiele spraw. Cieszę się, że mamy w sołectwie takich radnych, którzy dobrze i odpowiedzialnie wypełniają swoje obowiązki. GIGant: Co pan sądzi o powstającym Dino przy ul. Dworcowej? R.Ż.: Wszystko, co nowe, bardzo mnie cieszy. GIGant: Jakie ma pan zdanie na temat działalności klubu młodzieżowego przy salce katechetycznej? R.Ż.: Nic mi na temat działalności klubu młodzieżowego nie wiadomo. GIGant: Kto, według pana, powinien się nimopiekować, aby był tam ład i porządek? R.Ż.: Widziałbym tam osobę dorosłą, społecznika, pedagoga, który zapewniłby fachową opiekę nad młodzieżą. GIGant: Co uważa pan za swoją porażkę? R.Ż.: Myślę, że to walka o utrzymanie porządku w sołectwie. GIGant: Pana życzenie, marzenie dotyczące Goliny. R.Ż.: Moje marzenia jest takie, aby wszyscy mieli pracę ,wioska była coraz piękniejszą, a przede wszystkim, aby wszędzie w naszym sołectwie były dobre i bezpieczne drogi oraz nowoczesne oświetlenie. Sandra

Wywiad z panem Jackiem Wiczyńskim - prezesem siedziby głównej firmy Blastrac w Golinie.

Gigant: Kto wymyślił Blastrac? Nie tylko nazwę, ale ogólnie firmę. Jacek Wiczyński: Blastrac to jest firma międzynarodowa. My tego nie wymyśliliśmy, bo to jest firma, która powstała na początku lat 80-tych XX wieku. Skąd się nazwa wzięła? Pochodzi z angielskiego od technologii śrutowania, a naszym podstawowym produktem na początku były śrutownice. Czyli to po prostu pochodzi od technologii. Gigant: Dlaczego akurat taka firma w takiej miejscowości jak Golina? J. W.: Powodów pewnie było ze trzy czy cztery, ale pierwszy to ze względu na wielkość firmy. Chcieliśmy się znaleźć gdzieś blisko miasta wielkości Jarocina, więc bardziej Jarocin niż Golina ze względu na to, że naszym zdaniem firma tej wielkości jak nasza pasuje tu pod względem zasobów ludzkich i wykształcenia. Powiedzmy, że miasto wielkości Jarocina zapewnia dobór pracowników. Drugą rzeczą jest to, że kupiliśmy tutaj te obiekty. One nie są nowe, pozostały tutaj po spółdzielni z Jarocina. Część tych obiektów jest wyremontowana, nowa jest tylko jedna hala, którą postawiliśmy. Trzecią sprawą jest to, że do produkcji technologii np. do cięcia laserowego używamy wypalarek laserowych RBBStal z Jarocina. To są takie trzy podstawowe przyczyny dlaczego wybraliśmy może nie Golinę, ale bardziej Jarocin, choć nasza firma jest w Golinie. (śmiech) Gigant: Jaki jest zasięg działalności firmy? J. W.: Ta nasza działalność to są dwie podstawowe produkcje. Jedna to jest produkcja podzespołowa maszyn, a druga to jest sprzedaż maszyn gotowych. Produkcja podzespołów to jest to, co tu robimy na miejscu i wysyłamy do Holandii, gdzie jest montaż końcowy. Jeśli chodzi o zasięg sprzedaży - jest dość szeroki, bo my oprócz Polski mamy praktycznie całą Europę Wschodnią. To są Czechy w tej chwili, Słowacja, Węgry, Ukraina, gdzie



mamy oddział, Rosja, gdzie dopiero tworzymy oddział i wszystkie te kraje gdzieś tam aż po Bułgarię. Gigant: Czy jest jakaś konkurencja? J. W.: Produkcyjnie w Polsce nie. Są drobne firmy w Polsce, które produkują podobny sprzęt, może trochę mniej zaawansowany, ale to nie jest poważna konkurencja. Z naszych poważniejszych konkurentów w Polsce nikt nie produkuje, ale sprzedaje, bo są takie firmy. Gigant: Jacy ludzie są zatrudniani? Jakie trzeba mieć kwalifikacje, aby dostać tutaj pracę? J. W.: Zależy, na jakim stanowisku, bo jak mówiłem, my tu mamy produkcję. Wykształcenie techniczne na operatora lasera i prasy krawędziowej, a są potrzebni operatorzy, którzy znają się na informatyce i mechanice, poprzez spalarnie do montażu i lakieru. Na pewno spawacze, ślusarze, lakiernicy. To jest ten pierwszy dział, znaczy produkcja. Mamy kilku inżynierów, robimy przecież trochę tych konstrukcji maszyn. Typowo zawód techniczny na poziomie uniwersyteckim. Dział księgowości to panie po ekonomii, no i sprzedaż - tam też pracują wykształceni inżynierowie i technicy. Gigant: Ile osób zatrudnia firma w Golinie? J. W.: Tu na miejscu razem ok. 60 osób. Gigant: Czy są jeszcze jakieś szanse na rozwój firmy, czy osiągnęła ona już pełny sukces? J. W.: Sukces nigdy nie jest pełny. Niewątpliwie, firma nadal się rozwija. Gigant: A co by pan opowiedział o sobie? J. W.: Cóż ja mogę wam powiedzieć? W sensie zawodowym jestem inżynierem, mam też przygotowanie ekonomiczne. Zawodowo pracuję już 20 lat. Zaczynałem swoją karierę od konstrukcji - tak samo jak tutaj panowie inżynierowie. Przez różne szczeble, dziedziny jesteśmy tu od lat sześciu. Zająłem się osobiście organizacją firmy. Na początku byłem jedynym pracownikiem firmy Blastrac, przez pierwsze 2-3 miesiące. Gigant: Skąd pomysły na nowe maszyny?



J. W.: Bardzo proste- to z rynku. Tylko i wyłącznie z potrzeb klientów. Również z dziedzin, które nie zostały jeszcze w jakiś sposób zagospodarowane przez konkurencję. Np. teraz robimy takie nowe stanowisko, czyli nowy typ maszyny czyszczącej kolumny do elektrowni wiatrowych. Gigant: Jak się reklamuje firma? J. W.: Głównie w Internecie. Tradycyjnie jak wszyscy. My się nie promujemy tu lokalnie, bo w powiecie jarocińskim mamy tylko jednego klienta, z Goliny nawet. Ale raczej ten rynek jest bardziej rozległy. W tej chwili zdecydowanie najskuteczniejszą reklamą jest Internet. Gigant: Jakie korzyści mają goliniacy z tego, że firma jest właśnie tutaj? J. W.: Oprócz tego, że można dostać u nas pracę, to czasami też wspomagamy imprezy lokalne typu dożynki czy też klub sportowy, przedszkole, szkołę. Gigant: Z jakimi instytucjami firma współpracuje? J. W.: Jeżeli chodzi o typowo biznesowe relacje, to są z reguły firmy budowlane robiące posadzki, firmy drogowe, stoczniowe. A jeśli chodzi o instytucje państwowe, to czasami jakiejś szkole staramy się pomóc. Magda & Ola ROBIĘ TO, CO KOCHAM! Wywiad z Dajaną - poznańską blogerką, której blog ma już ponad 2 miliony wyświetleń! Gigant: Opowiedz coś o sobie. Dajana: Mam na imię Dajana. Mam 18 lat i mieszkam w Poznaniu. Od lat pasjonuję się modą, którą wytrwale staram się pokazywać w moich stylizacjach. Moja głowa przepełniona jest masą pomysłów, które krok po kroku realizuję. Gigant: Skąd wziął się pomysł na założenie bloga? D: To było spontaniczne. Wcześniej obserwowałam różne blogi i w końcu któregoś dnia postanowiłam zrobić to samo. Mój początek blogowania miał swoją premierę na miniblogu, z którego nadal korzystam. Był to fajny czas, z dnia na dzień moja oglądalność wzrastała i czułam, że nie tylko piszę dla samej siebie, ale również i dla innych, którzy tak ochoczo wchodzili na moją stronę. I tak jest aż do dziś, tylko na innym portalu blogowym. Gigant: Czy pomaga ci ktoś w prowadzeniu bloga, czy wszystko tylko z twojej inicjatywy? D: Tak, czerpię pomoc od rodziców, a także od mojego chłopaka - to oni fotografują moje zestawy, sama bym sobie z tym nie poradziła. Jestem im wdzięczna za włożony trud. Gigant: Co sprawiło, że stałaś się popularna? D: Nie uważam, że jestem popularna. Popularna to jest np. ‘MacademianGirl’. Bardzo jej kibicuję, ale też zazdroszczę i chciałabym znaleźć się kiedyś na jej miejscu. Mam dość sporą oglądalność, co mnie niezmiernie cieszy. Widzę, że mam dla kogo się starać i robić to, co robię. Gigant: Jak myślisz, dlaczego twój blog jest wyjątkowy? Czym się różni od innych blogów modowych? D: Hmm, trudne pytanie. Czym dokładnie? To pytanie trzeba raczej skierować do moich wiernych czytelników. Staram się pisać o wszystkim i o niczym, by każdy znalazł u mnie coś dla siebie. Pojawiają się stylizacje, posty życiowe, kosmetyki itd. Gigant: Jak myślisz, dlaczego MAFFASHION czy też inne najpopularniejsze blogerki



zyskały sławę? D: Są zauważalne i ubierają się specyficznie. Kiedyś blogowały tak samo jak ja teraz. Były zwykłymi dziewczynami bawiącymi się w blogowanie. Włożyły w to dużo pracy i są w tym momencie w takim miejscu, na jakie sobie zapracowały. Ja dążę do swojego celu i mam nadzieję, że kiedyś się to wydarzy. Gigant: Czy można zarobić dużo na blogu? Od czego to zależy? D: Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, ponieważ ja takiej formy nie uznaję. Nie otrzymuję pieniędzy za prowadzenia bloga, dostaję tylko prezenty od firm w formie obuwia, odzieży czy dodatków. Nie chcę pisać dla kasy, ponieważ robię to, co kocham i nikt nie musi Gigant: Czy ludzie w Poznaniu cię rozpoznają? D: Tak. Jednak tylko jedna osoba do mnie podeszła. Ale dostaję dużo maili, komentarzy, czy nawet w prywatnych wiadomościach, że mnie widziano w tym miejscu, w danym dniu. Zawsze pytam ‘ Dlaczego nie podeszłaś? :)’ Dostaję odpowiedź, że nie chciała przeszkadzać lub się bała. Ja nie gryzę, no ale nic na to nie poradzę! Gigant: Często firmy w ramach reklamy rozdają za darmo swoje produkty. Producenci sami do ciebie się zgłaszają, czy raczej ty im proponujesz współpracę? D: Różnie. Gdy firma trafia w me gusta, pokuszę się o napisanie do niej maila z propozycją. Kiedyś było tak, że to ja pisałam do firm, ale teraz znaczną przewagę mają firmy, które same wysyłają mi propozycje współprac. Gigant: Jakie są twoje zainteresowania - oprócz mody? D: Może to dziwne, ale nie mam żadnych określonych zainteresowań oprócz mody. Są małe, ale to raczej takie nieistotne. Pozostańmy przy modzie. Gigant: Czy wiążesz swoją przyszłość z modą? D: Bardzo bym chciała, ale czy pójdę tą drogą, którą bym chciała? Okaże się! Gigant: Co jest twoim największym marzeniem? D: Moje marzenia zmieniają się co chwilę. Chciałabym pojechać do Paryża, Londynu. Chciałabym poznać mnóstwo sławnych ludzi. Chciałabym, aby blog funkcjonował jeszcze na wyższych obrotach. Chciałabym być szczęśliwa godząc wszystko ze wszystkim. Mogłabym tak w nieskończoność.. Magda Mróz Jak zapewne wszyscy wiedzą na miejscu starego pawilonu GSu w Golinie powstaje nowy market „DINO”. Jest to już drugi market w naszej miejscowości i jak na razie w Golinie pozostają dwa ze względu na dużą ilość osób zatrudnionych w Zakładach Mięsnych „Biernacki”. Dino – to sieć sklepów spożywczoprzemysłowych z przeważającym polskim kapitałem, działającym na terenie Polski od 1999 r. Pierwsze markety powstały na terenie województwa wielkopolskiego. Dino w ostatnich latach intensywnie rozwija się, posiada obecnie ponad 230 marketów zlokalizowanych w województwach: wielkopolskim, lubuskim, łódzkim, opolskim, dolnośląskim, kujawskopomorskim, zachodniopomorskim i śląskim. Siedziba firmy wraz z centralnymi magazynami znajduje się w Krotoszynie. Czas budowy jednego marketu to około 3 miesiące, a koszt takiej budowy to 1 mln. zł. Jak mieszkańcy podchodzą do powstawania nowego marketu? Czy miejsce starego pawilonu jest dobrym miejscem na powstanie „Dino”? Wszystko okaże się po otwarciu nowego marketu. Adrian & Angelika mnie obdarowywać, bym robiła to dalej. Gigant: Czy ludzie w Poznaniu cię rozpoznają? D: Tak. Jednak tylko jedna osoba do mnie podeszła. Ale dostaję dużo maili, komentarzy, czy nawet w



prywatnych wiadomościach, że mnie widziano w tym miejscu, w danym dniu. Zawsze pytam ‘ Dlaczego nie podeszłaś? :)’ Dostaję odpowiedź, że nie chciała przeszkadzać lub się bała. Ja nie gryzę, no ale nic na to nie poradzę! Gigant: Często firmy w ramach reklamy rozdają za darmo swoje produkty. Producenci sami do ciebie się zgłaszają, czy raczej ty im proponujesz współpracę? D: Różnie. Gdy firma trafia w me gusta, pokuszę się o napisanie do niej maila z propozycją. Kiedyś było tak, że to ja pisałam do firm, ale teraz znaczną przewagę mają firmy, które same wysyłają mi propozycje współprac. Gigant: Jakie są twoje zainteresowania - oprócz mody? D: Może to dziwne, ale nie mam żadnych określonych zainteresowań oprócz mody. Są małe, ale to raczej takie nieistotne. Pozostańmy przy modzie. Gigant: Czy wiążesz swoją przyszłość z modą? D: Bardzo bym chciała, ale czy pójdę tą drogą, którą bym chciała? Okaże się! Gigant: Co jest twoim największym marzeniem? D: Moje marzenia zmieniają się co chwilę. Chciałabym pojechać do Paryża, Londynu. Chciałabym poznać mnóstwo sławnych ludzi. Chciałabym, aby blog funkcjonował jeszcze na wyższych obrotach. Chciałabym być szczęśliwa godząc wszystko ze wszystkim. Mogłabym tak w nieskończoność.. Magda Mróz Nowe DINO w Golinie Jak zapewne wszyscy wiedzą na miejscu starego pawilonu GSu w Golinie powstaje nowy market „DINO”. Jest to już drugi market w naszej miejscowości i jak na razie w Golinie pozostają dwa ze względu na dużą ilość osób zatrudnionych w Zakładach Mięsnych „Biernacki”. Dino – to sieć sklepów spożywczoprzemysłowych z przeważającym polskim kapitałem, działającym na terenie Polski od 1999 r. Pierwsze markety powstały na terenie województwa wielkopolskiego. Dino w ostatnich latach intensywnie rozwija się, posiada obecnie ponad 230 marketów zlokalizowanych w województwach: wielkopolskim, lubuskim, łódzkim, opolskim, dolnośląskim, kujawskopomorskim, zachodniopomorskim i śląskim. Siedziba firmy wraz z centralnymi magazynami znajduje się w Krotoszynie. Czas budowy jednego marketu to około 3 miesiące, a koszt takiej budowy to 1 mln. zł. Jak mieszkańcy podchodzą do powstawania nowego marketu? Czy miejsce starego pawilonu jest dobrym miejscem na powstanie „Dino”? Wszystko okaże się po otwarciu nowego marketu. Adrian & Angelika

Ro(c)kująca szkoła?!

Bardzo ciekawie przedstawia się kalendarz imprez kulturalnych w gminie Jarocin na najbliższe miesiące. Wiele koncertów, przedstawień i przede wszystkim Dni Jarocina, które po bardzo długiej przerwie odbędą się maju. W kilka (i to mocnych!!!) przedsięwzięć zaangażowane jest Stowarzyszenie Edukacyjne „Gimnazjum 2000” oraz prowadzone przez nie Niepubliczne Gimnazjum im. Ks. P. Wawrzyniaka w Golinie. 15 marca już po raz piąty odbędzie się Festiwal Piosenki Gimnazjalnej – konkurs dla uzdolnionej wokalnie młodzieży gimnazjalnej z terenu powiatu jarocińskiego, gmin Koźmin Wlkp. i Nowe Miasto oraz Pleszewa. Impreza, która z roku na rok zyskuje na renomie i cieszy się ogromnym zainteresowaniem młodzieży, przyciąga do JOK (współorganizatora festiwalu) prawdziwe tłumy. W tym roku powód ku temu szczególny - bowiem gwiazdą i gościem specjalnym imprezy będzie Renata Przemyk. Piąta edycja, to już swego rodzaju skromny jubileusz. Chcieliśmy to w jakiś sposób zaakcentować, stąd pomysł, aby zaprosi wokalistę z tzw. „topu”, a do takich niewątpliwie należy pani Renata Przemyk – tłumaczy Tomek Jankowski, pomysłodawca Festiwalu. Artystka uważana jest zgodnie przez publiczność i krytykę, za jedną z najlepszych i charyzmatycznych wokalistek w Polsce. W Jarocinie promować będzie ona najnowsze wydawnictwo „Akustik Trio” i wraz z zespołem wykona swoje największe przeboje (m.in. „Babę zesłał Bóg”) w nowych, akustycznych, często zaskakujących aranżacjach. O ogromnym zainteresowaniu Festiwalu niech świadczy fakt, iż darmowe wejściówki rozeszły się w ciągu 4 dni. Mamy jednak dobrą informację dla „spóźnialskich” – kilkanaście sztuk będzie można jeszcze zdobyć przed samym rozpoczęciem imprezy – w dniu 15 marca, przed godz.



17:00. Ilość ograniczona!!!! V Festiwal Piosenki Gimnazjalnej – Golina 2013 wspiera gmina Jarocin, Bank Spółdzielczy w Jarocinie, Powiat Jarociński, wydawnictwo MyMusic z Poznania, firma Vector z Goliny oraz SuperKable z Jarocina. Imprezie patronuje telewizja kablowa ProArt, serwis Wlkp24.info, magazyn „O..” i oczywiście GIGant. *** 4 kwietnia, również w JOK (współorganizator) obędzie się kolejna impreza patronowana przez Stowarzyszenie i golińskie gimnazjum. Tym razem jednak w rolę organizatorów wcieliła się piątka uczniów kl. II gimnazjum, która w ten sposób realizuje projekt edukacyjny. Młodzież sama od początku do końca zajmuje się organizacją i promocją tego przedsięwzięcia. Podczas „Dnia Patrona na rockowo” wystąpią zespół złożony z absolwentów Niepublicznego Gimnazjum w Golinie w składzie: Zuzia Kulka, Dominik Ratajczak, Maciej Ratajczak i Franciszek Ostojski. Jako gwiazda zagra grupa Kumka Olik. Patron naszej szkoły – Ks. Piotr Wawrzyniak pochodzi z Mogilna, tak samo jako muzycy Kumki – tłumaczą wybór artysty gimnazjaliści. Kumka Olik to młoda grupa, która pomimo niewielkiego stażu zdążyła nagrać już 3 płyty oraz wystąpić na najważniejszych imprezach muzycznych w Polsce m.in. Jarocin festiwal (laureat z 2007 r.), Festiwal Polskiej Piosenki Opole, Opener Festival czy Przystanek Woodstock. Ich utwory, takie jak „Zaspane poniedziałki”, „Szukam się” czy „Niepoprawnie kolorowych snów” (kompozycja wykorzystana w kampanii promocyjnej Poznania) długo utrzymywały się na szczytach list przebojów. Wstęp na imprezę jest wolny!!! *** W długi weekend majowy do kalendarza imprez wracają Dni Jarocina. Ich program na razie owiany jest tajemnicą, ale jako pierwsi możemy zdradzić, że gospodarzem i



organizatorem jedno z pięciu dni będzie Stowarzyszenie Edukacyjne „Gimnazjum 2000” z Goliny. 2 maja na jarocińskim rynku odbędzie się bowiem Glan Fan Music Festival. Jest to pierwsza edycja imprezy przeznaczonej dla młodych zespołów rockowych z terenu Południowej Wielkopolski. O godz. 15 rozpoczną się zmagania konkursowe, w których weźmie udział 6 wybranych wcześniej przez jury zespołów. Na koniec wstąpi Magnificent Muttley (laureat Jarocina z 2011 r. i jeden z najciekawszych debiutów fonograficznych roku ubiegłego) oraz GaGa/Zielone Żabki – dowodzona przez Smalca punkrockowa legenda jarocińskich festiwali. W międzyczasie obędzie się wiele akcji happeningowych i prezentacje organizacji działających na terenie powiatu jarocińskiego. Laureata konkursu Glan Fan Music Festival wybierze jury oraz publiczność. W nagrodę wystąpi on dwa dni później przed główną gwiazdą Dni Jarocina oraz otrzyma automatyczną przepustkę do przesłuchań konkursowych „Rytmów Młodych” w ramach Jarocin Festiwal 2013. Głównym organizatorem Glan Fan Music Festival jest Stowarzyszenie Edukacyjne „Gimnazjum 2000” w partnerstwie z Jarocińskim Ośrodkiem Kultury, Biblioteką Publiczną w Jarocinie, Spichlerzem Polskiego Rocka oraz Fundacją „Ogród Marzeń”. Imprezę wspiera Samorząd Województwa Wielkopolskiego oraz gmina Jarocin. Więcej szczegółów niebawem!!! Niepubliczne Gimnazjum w Golinie zawsze było szkołą, która nie boi się wyzwań i bardzo chętnie włącza się w różnego rodzaju przedsięwzięcia, w tym także artystyczne. Śmiało można powiedzieć, że jest to szkoła, która bardzo dobrze ro(c)kuje. Taniec jest powietrzem, więc zacznijmy oddychć ! 16 lutego bieżącego roku w Jarocińskim Ośrodku Kultury odbył się pokaz tańca „Feel The Beat Crew i przyjaciele”, po którym miejsce miał koncert Całość zaczęła się o godzinie 18:00, kiedy na scenie pokaz rozpoczęli tancerze, w tym również dzieci. Ogółem było to około 150 tancerzy, którzy zaprezentowali: hiphop, dancehall, breakdance, jazz, taniec współczesny, jazz. Wykazali się oni wielkim talentem, ale przede wszystkim zamiłowaniem do tego, co robią. Swoją postawą zachęcili i zmobilizowali zapewne dużo osób do rozwijania swoich pasji. Po pokazie o godzinie 2010 na scenie JOKu pojawił się Grochu, raper ze składu Latający Cyrk Familia z Jarocina, a po nim Vally z Krotoszyna. Całość zakończył koncert Sigmy z



zespołu NGWM Crew z Jarocina, który najbardziej rozbawił publiczność. Udało nam się porozmawiać z jednym z tancerzy- 17-letnim Bartkiem Łyskawą, którzy tego dnia występował. GIGant: Od kiedy tańczysz? Jak to się zaczęło? Bartek Łyskawa: Tańczę od lutego, ale takie porządne treningi to od września. GIGant: Co Ci daje taniec? B. Ł.: Daje mi to radość, ponieważ robie to co lubię i sprawia mi to przyjemność. Oraz jest to dobra i aktywna forma spędzania wolnego czasu. GIGant: Co czujesz po dzisiejszym występie? B. Ł.: Nie jestem zadowolony, bo wiem, że pojawiło się parę błędów, nad którymi będę musiał popracować. GIGant: Jest wielu ludzi, którzy chcieliby pokazać swój talent, ale zwyczajnie się tego boją. Jak byś ich do tego zachęcił? B. Ł.: Róbcie to, co kochacie, nie przejmujcie sie opinią innych. Kilka osób wyraziło opinie na temat tego wydarzenia. Oto one: Myślę, że im więcej takich inicjatyw w Jarocinie, tym lepiej . Mnie się ogólnie bardzo podobało , pokaz tańca wyszedł świetnie, a koncert jeszcze lepiej - Wiktor, 15 lat Moja opinia jest taka, że im więcej takich imprez, tym łatwiej można poznać nowych ludzi, wymienić się doświadczeniami. Ogólnie dobra atmosfera, fajna zabawa - Maciej, 14 lat Pokaz taneczny uznaję za bardzo udany. Niewiele jest takich imprez w Jarocinie, a powinno być ich znacznie więcej, aby



młodzież mogła się lepiej poznać - Adrian, 13 lat Warto dodać, że na to wydarzenie przybyło dużo osób z Jarocina i okolic. Byli to ludzie w różnym wieku. Opinie na temat pokazu i koncertu są pozytywne, a co za tym idzie - chcemy więcej takich wydarzeń w Jarocinie. Angelika & Weronika ; ) ROZBUDOWA SALI OSP Nietrudno zauważyć, że przy sali OSP pojawił się nowy budynek. Jak się okazuje, cała idea rozbudowy zaczęła się od tego, że pomieszczenia garażowe, po ulokowaniu w nich nowego sprzętu, stały się małe i ciasne. Konieczność nieustannego doskonalenia umiejętności strażaków ze sprzętu i technik ratowniczych musi być realizowana tylko przy sprzyjającej pogodzie na dworze. Druhom brakuje „własnego” kąta na zbiórki, szkolenia i małe zebrania, a członkom Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej „Jołkipołki” miejsca do spotkań. Pomysł powstał parę lat temu, ale dopiero niedawno stał się całkiem „widoczny”. Zakończenie inwestycji uzależnione jest od możliwości finansowych OSP oraz dofinansowania z gminy, ale strażacy mają nadzieję, że najpóźniej na Dzień Strażaka w maju 2014 roku cały obiekt zostanie oddany do użytku. Sandra Walne Zebranie Sprawozdawcze członków OSP 3 lutego br. odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawcze członków Ochotniczej Straży Pożarnej w Golinie, podczas którego strażacy podsumowali cały miniony 2012 rok. Kluczowe wydarzenia to: 1. Uzyskanie statusu organizacji pożytku publicznego. Jednym z uprawnień jakie w związku z tym uzyskała OSP Golina to możliwość otrzymania 1% podatku należnego, pobranego przez Urząd Skarbowy i rozliczanego w zeznaniu rocznym przez podatników. Aby przekazać 1% podatku, należy wypełnić miejsce zeznania rocznego wypełnić. 2. Dzień Strażaka tradycyjnie obchodzony był 3 maja. Po zbiórce na placu OSP strażacy przemaszerowali do Kościoła parafialnego, gdzie uczestniczyli w ofierze mszy świętej. 3. Wspólnie z Zarządem Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Jarocinie, Komendą Powiatową PSP w Jarocinie oraz ks. Januszem Pytlikiem – kustoszem Golińskiego sanktuarium zorganizowano III Pielgrzymkę Strażaków Powiatu Jarocińskiego do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Golinie, która miała miejsce 2 września 2012r. 4. OSP otrzymała od Urzędu Miejskiego w Jarocinie w użytkowanie wieczyste grunty oraz budynki, które do tej pory zajmowała na zasadach użyczenia. Przekazane przez Urząd Miejski w Jarocinie środki finansowe pozwoliły także na ogłoszenie przetargu i realizację kolejnego etapu prac przy rozbudowie budynku OSP. Członkowie OSP w Golinie oprócz działalności ratowniczogaśniczej uczestniczyli w różnych innych przedsięwzięciach. Rok 2012 to między innymi takie wydarzenia, jak: • 4 członków MDP wzięło udział w Ogólnopolskim Turnieju Wiedzy Pożarniczej „Młodzież Zapobiega Pożarom” (Marcin Bryll –



10 miejsce na eliminacjach wojewódzkich, Michał Wojtczak, Lidia Urna i Paweł Kowalski - udział w eliminacjach gminnych) • Spotkania edukacyjne i sportowe dla członków MDP „Jołkipołki”. W okresie wakacji zorganizowano rajd rowerowy do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie • Drużyna w składzie: Mariusz Bierła, Łukasz Krawiec, Krystian Pawlaczyk i Łukasz Wojtczak zajęła 2 miejsce w Mistrzostwach Ziemi Kaliskiej w Ratownictwie Medycznym zorganizowanych w dniu 2 czerwca 2012 roku • Kolejna ekipa w składzie: Marta Wojtczak, Beata Wojtczak, Grzegorz Kręc, Łukasz Wojtczak wzięła udział w Wielkopolskich Mistrzostwach Strażaków w Ratownictwie Medycznym zorganizowanych 6 października 2012 roku w Gołuchowie zajmując 4 miejsce w wojewódzkim rankingu OSP • W okresie andrzejek zorganizowano IV Wieczorek Strażacki „Ducha nie gaście” • Zorganizowano Spotkanie Opłatkowe dla strażaków Sandra STUDNIÓWKA 2013 7 lutego na Sali OSP w Golinie odbyła się studniówka klas III i połowinki klas II naszego gimnazjum. Od godziny 1700 do 2200 wspólnie bawili się uczniowie pięciu klas – IIa, IIb, IIIa, IIIb i IIIc wraz z wychowawcami, gronem pedagogicznym, pracownikami szkoły oraz rodzicami, którzy postanowili zorganizować tę uroczystość. Na podziękowania zasłużył także DJ, który rozkręcił całą imprezę. Zabawa była naprawdę wspaniała, wszyscy wspólnie bawili się do ostatnich sekund. Na końcu słychać było tylko okrzyki: „Jeszcze!”. Jednak



nauczycieli nie dało się namówić na dalszą zabawę. Jesteśmy im wdzięczni, że wspólnie z nami spędzili ten czas. Szczególne podziękowania należą się jednak rodzicom, którzy poświecili swój wolny czas na zorganizowanie imprezy dla nas. Uczniowie gimnazjum chcieliby takiej imprezy na zakończenie roku. Czy uda się to zorganizować? Czas pokaże. Na razie mile wspominać będziemy STUDNIÓWKĘ 2013 ! Postanowiłyśmy zapytać kilkoro uczniów o opinię z tej imprezy: Według mnie połowinki bardzo się udały. Świetna muzyka do tańca, bardzo dobrze się bawiłem - Krzysztof, II klasa Świetna zabawa w gronie przyjaciół. Przynajmniej raz na jakiś czas warto się pobawić i potańczyć - Magda, III klasa Studniówka była wspaniała. Bardziej mi sie podobała niż ta zeszłoroczna. Chciałabym powtórki - Weronika, klasa III Angelika & Agata ;) Zabawa karnawałowa W Sali OSP w Golinie, dnia 09.20.2013 roku odbyła się zabawa karnawałowa zorganizowana przez Radę Rodziców golińskiego gimnazjum. Cena od pary wyniosła 130 zł, a muzykę zapewniał zespół „Grand”. O szczegóły tej imprezy zapytaliśmy panią Katarzynę Ignaszak, główną organizatorkę przedsięwzięcia. Gigant: Jak dużym zainteresowaniem cieszyła się impreza ? Katarzyna Ignaszak: W tym roku impreza cieszyła się umiarkowanym zainteresowaniem. Mimo początkowo zgłoszonych 65 par, ostatecznie bawiło się 100 osób.



Gigant: Jak przebiegała organizacja ? K. I.: Z roku na rok zorganizowanie zabawy jest coraz trudniejsze. Brakuje ofiarodawców, rodziców do pomocy, a także uczestników, którzy potrafią zrezygnować w ostatniej chwili i nie można mieć im tego za złe. Do samego końca nie miałam pewności, czy impreza się odbędzie, a zespół był zamówiony już od roku, catering od 3 miesięcy. Gigant: Czy był duży współudział rodziców klas pierwszych ? K. I.: Rodziców klas pierwszych prosiłam o przynoszenie fantów lub 20 zł na ich zakup. Otrzymałam 140 zł i gadżety od 24 uczniów. Najwięcej dali uczniowie klasy Ib. Osobiście pomogły mi cztery mamy przed zabawą i kolejne cztery w niedzielę przy sprzątaniu sali. W imprezie uczestniczyła także para rodziców, którzy prowadzili loterię fantową i sprzedaż rurek z kremem. Największe podziękowania składam państwu Bednarzom za nieocenione wsparcie i hojność. Gigant: Ile środków pozyskano i na co będą rozplanowane ? K. I.: Pozyskane środki są niewielkie, gdyż sprzedano tylko 267 cegiełek, za które ofiarodawcom dziękowano upominkami i tutaj wpływ był mniejszy niż wydatki. Liczyliśmy również na zainteresowanie słodkościami, w których ukryto cztery zestawy biżuterii srebrnej. Niestety, na 100 sztuk zakupiono tylko 67. Zysk z zabawy wynosi 1800 zł, będzie wpłacony pani skarbnik Rady Rodziców, a wydany prawdopodobnie na organizację „Dnia Dziecka”. Gigant: Do której godziny trwałą zabawa oraz jak przebiegała ? K. Ignaszak: Zabawa rozpoczęła się o godzinie 19:00 i trwałą do 04:00 nad ranem. Goście bawili się wyśmienicie, a na końcu dziękowali i chwalili muzykę oraz pyszne jedzenie. Podobał się ubiór sali i sprawna obsługa. Mimo trudności, które towarzyszą organizacji takiej imprezy, uważam ją za bardzo udaną i dobrą reklamę na przyszłość. Szymon =================================== TŁUSTY CZWARTEK Tłusty czwartek – w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed wielkim postem, znany także jako zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się. Ponieważ data tłustego czwartku zależy od daty Wielkanocy, dzień ten jest świętem ruchomym. Następny czwartek jest czwartkiem po Środzie popielcowej należy do okresu wielkiego postu, podczas którego chrześcijanie ze względów religijnych (pokutnych), jako przygotowanie do Świąt Wielkanocy powinni zachowywać wstrzemięźliwość jako wyraz umartwienia. Najpopularniejsze potrawy to pączki i faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem lub chruścikami. Dawniej objadano się pączkami nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem, które obficie zapijano wódką. Staropolskie przysłowie mówi: Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła,



dobrych pączków nasmażyła. Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło. Weronika Teodorczyk KLUB MŁODZIEŻOWY- CZYLI CO CHCEMY ROBIĆ, A NIE ROBIMY… Wśród 44 uczniów gimnazjum przeprowadzono ankietę na temat tego, w jaki sposób chcieliby korzystać z klubu młodzieżowego w salce katechetycznej. Uczniowie mogli zaznaczyć na ankiecie maksymalnie 3 odpowiedzi. Z wykresu wynika, że uczniowie najchętniej na salce organizowaliby koncerty i przedstawienia tematyczne. Poza tym, chcieliby zorganizować festyny i zabawy dla uczniów i mieszkańców Goliny. Warto też zakładać kółka zainteresowań, aby uczniowie mogli kształcić się również poza murami szkoły. Co więcej - uczniowie jednoznacznie stwierdzili, że salka powinna być powiązana w pewien sposób ze szkołą. Podobno klub prowadzi KSM, który swoim przedstawieniem otwierał salkę 3 lata temu. Tak więc skoro uczniowie tak chętnie braliby udział w takich przedsięwzięciach, to dlaczego ich nie organizują? Cóż, trochę chęci i wolnego czasu i wszystko jest możliwe! WYNIKI ANKIETY Co chciał/a byś robić/organizować na salce katechetycznej? • festyny i zabawy – 12,76 % • grille i spotkania towarzyskie – 6,6 % • koncerty i przedstawienia – 13,64 % • miejsca spotkań z innymi (pozaszkolne) – 7,93 % • zakładać kółka zainteresowań – 11,44 % Magda :) MODA NA SMARTFONA
Wraz z biegiem czasu technologia idzie do przodu. Telewizor, radio, komputer czy telefon - teraz to wszystko skrywa się pod nazwą smartfon. Najświeższe informacje i liczne multimedia - czyż to nie urządzenie idealne? Ilu szczęśliwych posiadaczy nie wytrzyma bez niego chociaż dnia? Myślę że statystyki byłyby zaskakujące nie tylko dla nas, ale i dla samych użytkowników. Na świecie nie ma drugiej takiej rzeczy, która tak uzależnia, a wcale nie jest używką. Co naprawdę sprawia, że tak wielu z nas chce mieć go w swoim posiadaniu?


Smartfon wpływa na nasze życie bardziej niż myślimy. Z racji tego, że te urządzenia są coraz bardziej popularne na świecie, coraz więcej ich posiadaczy popada w nomofobię. Jest to lęk przed odcięciem od telefonu. W takim razie nie powinno nas dziwić, że według najświeższych badań 66% osób przyznaje się do tej fobii. Nie da się nie zgodzić z tezą, że smartfon jest fenomenem, bo z pewnością tak jest. Dlaczego nastolatki nie noszą przy sobie kalendarza, zegarka czy odtwarzacza mp3? Ponieważ to wszystko można mieć w jednym lekkim i poręcznym urządzeniu. Jednak smartfon wpływa na nasze życie niekoniecznie pozytywnie. Wielu korzystających ze smartfonów nie zdaje sobie z tego sprawy, jak wiele czasu mu zabiera. Według doniesień Gazety Wyborczej 84% nie wytrzymałoby bez niego choćby dnia, 20% sprawdza go co 10 minut, a 40% czyni to siedząc na sedesie. Podsumowując, jesteśmy coraz bardziej uzależnieni, a z roku na rok będzie nas coraz więcej, podobnie jak smartfonów. Kieszonkowy pochłaniacz czasu TAKO RZECZE HUBERT



Zachwyt to słowo, które najtrafniej oddaje wrażenia po korzystaniu z tego „cuda”. Ale czy jest to aż tak cudowne urządzenie, że warto na nie poświęcać tak wiele czasu? Przeciętny użytkownik korzysta z niego 2 godziny dziennie, lecz nie brakuje też takich, którzy potrafią z niego korzystać bez przerwy! Odruchowe sprawdzanie wiadomości, emailów czy portali społecznościowych to nic dziwnego. Sprawdziliśmy, co najbardziej pochłania czas smartfomaniaków. Do czego służy nam smartfon w ciągu dnia? (minuty na dobę) - serfowanie po Internecie – 25 - portale społecznościowe – 18 - słuchanie muzyki - 16 - gry - 15 - rozmowy telefoniczne - 12 - poczta internetowa - 11 - wysyłanie smsów - 10 - oglądanie telewizji – 9,5 - czytanie książek - 9 - robienie zdjęc – 3,5 Sprawdziliśmy co o smartfonach sądzą posiadacze Od 4 miesięcy jestem posiadaczką smartfona. Na początku nie byłam pewna wyboru, ale przekonałam się, że jest to świetna rzecz. Mogę mieć go ze sobą dosłownie wszędzie, szybka obsługa i mnóstwo aplikacji sprawia, że świetnie mi się z niego korzysta. Najczęściej korzystam w nim z Internetu i gier. Nie zamieniłabym mojego telefonu na inny. Jest wspaniały. Gosia ;) czyli odrobina szkolnej mody Zimą ochota na wymyślanie oryginalnych zestawów często spada wprost proporcjonalnie do temperatury. Nie trzeba przechodzić całego sezonu w jednym zestawie! Tej zimy mamy ogromny wybór modnych ubrań, od skóry po grube wełniane swetry, różne kolory, materiały oraz wzory. Trendseterzy w tym sezonie postarali się o to, aby nie zabrakło nam wyboru kolorów, każdy niezależnie od



wieku czy płci znajdzie idealny modny kolor dla siebie tej zimy. W tym sezonie kolory dostały nowe nazwy, a więc najmodniejsze to niebo, śliwka, trawa, słońce, pomrańcza, ogień oraz nasycony bungund. Na tę zimę oraz nadchodzącą wiosnę w trendach pojawia się kilka zmian. Nie wszystko, co jest w sklepach, jest trendy. Czego unikać, na co polować, by być na czasie? Azteckie wzory zamieniamy na lisy, sowy oraz tygrysy na zimowych swetrach. Omijamy marmurkowe dżinsy, kupujemy czerwone skórzane spodnie. Panterkowe szale zamieniamy na chusty z czaszkami - są hitem tej zimy, w dowolnych ilościach i kolorach. Plastikowe dodatki zamieniamy na skórę i ćwieki, tej zimy mniej liczy się subtelność, a bardziej rock'n' roll. Omijamy futrzane kamizelki, a kupujemy fluo futro. Długie rękawiczki zamieniamy na skórzane z mnóstwem kamyczków, ćwieków i przeróżnych cudeniek. Barok to kolejny hit! Przepych z nim związany okazał się strzałem w dziesiątkę. Barokowe wzory można zobaczyć na spódnicach, butach, biżuterii oraz bluzkach. Spodnie na topie. Skórzane, nie muszą być z prawdziwej skóry. Równie efektownie wyglądają te z ekologicznej skóry. Licza się tylko dwa kolory: czarny i czerwony. Cygaretki, klasyk w kobiecej garderobie. Obowiązkowo 7/8. Metaliczne, w tym sezonie błyszczące spodnie można nosić od rana do wieczora. Pumpy, z wełny lub grubej bawełny. Przypominają spodnie od dresu, ale nimi nie są. Wzorzyste, nieważny krój. Ważne, żeby zdobił je wzór jak z tapety. Oraz w kratę, eleganckie i proste. Najlepiej pasują ze sweterkami w stylu college girl. Następnym hitem sa puchowe kurtki. Do tej pory grubą pychówkę wkładaliśmy tylko, kiedy mróz był nie do zniesienia. Teraz puchowe płaszcze i kurtki awansowały i trafiły nawet na salony. Trochę o wiosennych trendach. Na dworze morze jeszcze wiosny nie widać, ale w sklepach i świecie mody już tak :). Tej wiosny ważna będzie czerń i biel. Stylizacje skompletowane na bazie tych dwóch kolorów pasują prawie każdemu. Kurtka bomber połączone ze sportowym dołem. Dużo fashionistek je pokochały, więc pewnie się



ucieszą, że znów wiosną modne będą neony w każdej postaci. Połysk taki jak u Łukasza Jemioła oraz orient to idealny duet. Jak widać do wyboru mamy mnóstwo. Wystarczy tylko trochę dobrej woli, wyczucia stylu i każdy może wyglądać modnie oraz być na bieżąco z trendami. Każdy znajdzie coś dla siebie, w czym będzie się czuł dobrze i zarazem na czasie. Hubert Kucharski SPORT… SPORT… SPORT… SZKOŁA PODSTAWOWA WICEMISTRZOSTWO POWIATU W PIŁCE SIATKOWEJ SZKÓŁ PODSTAWOWYCH Chłopcy ze szkoły podstawowej zajęli drugie miejsce w mistrzostwach powiatu w piłce siatkowej rozegranych w Jarocinie. Zawody odbyły się we wtorek 19 lutego w sali ZS nr 5 w Jarocinie. Nasi reprezentanci w spotkaniu o pierwsze miejsce ulegli SP 4 Jarocin 0:2 (18-25, 14:25) SP Golina: Jakub Podsadny, Dawid Mikołajczak, Grzegorz Bachórz, Szymon Kościelniak, Kacper Radomski, Daniel Łukaszyk, Marcin Walczak, Sebastian Waszkiewicz – opiekun. GIMNAZJUM MISTRZOSTWA SZKOŁY W UNOHOKEJU Zakończyły się kolejne mistrzostwa naszego gimnazjum. Tym razem uczniowie reprezentując swoje klasy rywalizowali w unihokeja. W zawodach swoje umietjętności mogli reprezentować zarówno dziewczęta, jak i chłopcy. Po bardzo ciekawych zawodach, w których rozegrano 21 spotkań najlepszą klasą okazała się klasa III c , która w decydującym o mistrzostwie spotkaniu pokonała I b 3:1. Niespodzianką turnieju byli uczniowie z I b (zostali wicemistrzami), a na trzecim miejscu uplasowała się klasa II b. Królem strzelców z dorobkiem 16 bramek został zawodnik mistrzowskiej klasy III c Mateusz Pluta. Organizatorzy wybrali ponadto najlepsze zawodniczki, zawodników i bramkarzy, którzy otrzymali słodkie upominki. Najlepsza zawodniczka I m - Marta Łukaszewska, II m - Natalia Patryniak, III m - Dominika Markiewicz Najlepszy zawodnik - I m - Krzysztof Gładczak, II m - Marcin Szymkowiak, III m - Mateusz Pluta Najlepsi bramkarze - I m - Bartosz Wałęsiak, II m - Adrian Lisiecki, III m - Mateusz Wosiek Podkreślić należy, że wszystkie spotkania były grane w duchu fair play i padało w nich wiele bramek, a dopiero ostatni pojedynek jako jedyny zakończył się wynikiem bezbramkowym. Organizatorami turnieju była klasa III B, a najbardziej zasłużyli się Szymon Mankiewicz i Joanna Górnaś. MISTRZOSTWA REJONU POZNAN TEREN WSCHÓD W BADMINTONIE Mistrzostwa rejonu odbyły się w Dominowie. W zawodach startują po dwie najlepsze drużyny z mistrzostw powiatowych.



Powiat jarociński reprezentowały zarówno nasze dziewczęta, jak i chłopcy. Obydwie reprezentacje wcześniej zostały wicemistrzami powiatu. Tym razem lepiej wypadli chłopcy, którzy blisko byli podium, ostatecznie zajmując czwarte miejsce. Wśród chłopców wystartowało osiem szkół. Nasi reprezentanci w składzie Jakub Szymkowiak, Mateusz Pluta, Sebastian Brugger w pierwszym pojedynku pokonali Gimnazjum z Kórnika 3:1, w drugim spotkaniu ulegli Gimnazjum Targowa Górka 0:3 i w decydującym pojedynku o awansie do półfinału (po dwie drużyny z grupy uzyskiwały awans) po emocjonującym spotkaniu pokonali Gimnazjum nr 1 z Gniezna 3:2. W spotkaniu półfinałowym ulegli mistrzom województwa wielkopolskiego z poprzedniego roku Gimnazjum Baranowo 0:3. W ostatnim swoim pojedynku w meczu o trzecie miejsce po zaciętej i wyrównanej walce ulegli Gimnazjum Kołaczkowo 2:3 i ostatecznie uplasowali się na czwartym miejscu. Wśród dziewcząt wystartowało dziewięć szkół podzielonych na trzy grupy. Nasze reprezentantki Natalia Patrtniak, Joanna Górnaś i Karolina Marcisz w grupie spotkały się z Gimnazjum Baranowo oraz z Gimnazjum z Chociczy. Obydwa spotkania przegrały 0:3. Zwycięzcy grup grali w spotkaniach o miejsca 1-3 i tu najlepsze okazało się Baranowo, zespoły z drugich miejsc w grupach grały o miejsca 4-6 i tu najlepsze było Gimnazjum z Chociczy. Tak więc nasze dziewczęta nie miały szczęścia w losowaniu.