Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








W naszej szkole też "się działo". Z roku na rok u nas dzieje się coraz więcej.
Wielka Orkiestra Światecznej Pomocy


Wolontariusze pomagali z całego serca. Aby zostać wolontariuszem należy być godnym szacunku i pełnym miłości do innych, a także pracować z wielkim zapałem. Podczas WOŚP w szkole występowały dzieci i (tradycyjnie już) nauczyciele. Szkoła zapewniła rodzicom i uczniom, którzy przyszli na WOŚP również inne atrakcje: była loteria, zakupy ciekawych książek, licytacja przedmiotów ofiarowanych przez rodziców i nauczycieli, można było zjeść ciastko, bigos i chleb ze smalcem. Pieniążki z tych akcji również przeznaczone zostały na WOŚP. Łącznie zebraliśmy ponad 4,7 tysiąca złotych. Natalia Pisaecka i Justyna Janik W niedzielę 08.01.2012 rano rozpoczęła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Ponieważ byłam wolontariuszką tej akcji, chodziłam z puszką i zbierałam pieniądze. Rano, pod opieką pani Proch i pani Rasmus, poszliśmy do miasta. Byliśmy tam do 10.00. Kiedy wracaliśmy do szkoły spotkaliśmy pana, który pracuje w radiu. Ten pan przeprowadził z nami krótki wywiad! Gdy wróciliśmy do szkoły, odpoczęliśmy trochę i dalej zbieraliśmy pieniądze. Rodzice i dzieci w naszej szkole bardzo chętnie wrzucali pieniądze do puszki. Gdy już w naszej szkole zakończyła się WOŚP wszyscy wolontariusze z opiekunami poszli oddać puszki do dworu Artusa, do centrali WOŚP. Potem wszyscy, którzy mieli ochotę, mogli pójść do miasta, aby zobaczyć ciekawe imprezy miejskie. Ale o tym przeczytacie w artykule Michała Pacaka. Basia z 4a Światełko do nieba



Z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Starym Rynku też była impreza. Tak jak i w szkole, były tam licytacje. Największą licytacją była licytacja złotego serduszka! Wokół ratusza były budki z żelkami, gadżetami, przyborami szkolnymi, oscypkami itp. Był również koncert zespołu "Sztywny Pal Azji" i "światełko do nieba". W tym roku światełko do nieba było bardzo ładne, w niebo strzelały bardzo kolorowe fajerwerki. Myślę, że w tym roku WOŚP była bardzo udana i zebrano dużo pieniędzy na ratowanie wcześniaków i kobiet w ciąży z cukrzycą. Michał z 4A PYTANIE DO...



Zapytałam uczniów naszej szkoły o ich udział w WOŚP. Oto co mi powiedzieli: Artur Majewski: wrzuciłem pieniądze do skarbonki, żeby pomóc wcześniakom, czyli takim dzieciom, co urodziły się za wcześnie. Te dzieci mogą mieć różne choroby, bo nie są jeszcze do końca odporne. Zuzia Chojnicka, Mariam Erami i Zuzia Margol: Jesteśmy "w akcji" od 8 rano, zbierałyśmy pieniądze w mieście, podchodziłyśmy do ludzi na przystankach, teraz zbieramy w szkole. Cały czas byłyśmy pod opieką pani Proch i pani Rasmus. Ludzie dość chętnie wrzucali pieniążki, nie trzeba było im tłumaczyć co to jest WOŚP. Tylko jeden pan poprosił, żebyśmy wytłumaczyły mu, o co chodzi, ale to chyba tak dla żartu, albo dla sprawdzenia nas. Ale chętnie udzieliłyśmy mu wyjaśnień. Nawet pewien pan z Angli, który mówł tylko po angielsku, wrzucił pieniądze do puszki. Jemu też znajoma była ta Akcja. Martnka Bielat: mimo niedzieli przyszłam do szkoły, bo jest dziś WOŚP. Kiedy wrzuci się pieniążki do specjalnego pudełka, to dostaje się serduszko z napisem WOŚP. Te pieniążki przeznaczone są dla bardzo małych dzieci, żeby nie



umarły. Kupiłam też kawałek ciasta, był pyszny. A pieniążki ze sprzedaży ciasta też przeznaczone są dla tych dzieci. Teraz mam ochotę obejrzeć występy moich kolegów i koleżanek. Luiza Danko: przyszłam do szkoły, bo jest WOŚP i ona pomaga dzieciom. Ja z moją mamą kupiłam kwiatka i rakietę tenisową na licytacji. Wrzuciłam też do puszki pieniążki i dostałam do naklejenia serduszko. Jestem tu w szkole na WOŚP już drugi raz, w zeszłym roku też mi się podobało. Ula Gumowska: Podczas WOŚP występowałam w przedstawieniu oraz z przyjemnością oglądałam występy innych, brałam udział w licytacji, kupiłam kawałek pysznego ciasta i wrzuciłam pieniądze do puszki. Wszystko po to, aby wspomóc akcję czyli dzieci, które urodzą się za szybko i mają kłopoty ze zdrowiem. Najbardziej podobał mi się występ nauczycieli, szczególnie pani, która grała Marię. Kacper Szymoniuk: podczas akcji w szkole najbardziej podobały mi się licytacje i dużo wylicytowałem. Oczywiście z mamą. Szczególnie



dumny byłem, że wylicytowałem tort, bo już w domu podjęliśmy taką "uchwałę", że najwięcej przeznaczymy na tort. Część tortu zjadłem wspólnie z kolegami i koleżankami z klasy, a częścią moja mama podzieliła się ze znajomymi z pracy. Cieszę się, że mogłem pomóc słabszym, chorym dzieciom. Magda Zwierzykowska i Ola Żywicka: przyszłyśmy dziś do szkoły, żeby pomagać innym dzieciom. Chciałybyśmy, aby i one miały takie życie, jak my. Zdjęcia na sąsiedniej stronie: występy uczniów podczas WOŚP.



WOLONTARIAT W SP2
Wolontarusz to osoba pracująca na rzecz jakiejś akcji, ale bez wynagrodzenia, ponieważ robi to z chęci niesienia pomocy.


Przykładem takiej akcji jest WOŚP czyli  Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Nasi wolontariusze z SP2 zbierali pieniądze w naszej szkole, w okolicach galeri Copernicus i w mieście. Bardzo ciężko pracowali, wiem o tym, bo też byłam wtedy wolontariuszem. Większość ludzi bardzo chętnie wspomagała tę akcję. Ludzie wrzucali raz więcej pieniędzy, raz mniej, ale każdy grosz się liczył. Wszystkim wspomagającym akcję bardzo dziękujemy. Emilka Dnia 8 stycznia w naszej szkole odbyło się spotkanie z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przeprowadziłam wywiad z wolontariuszami z naszej szkoły Maksem Bandurskim i Emilką Siemińską. Maja z 6a - Maks, jak się czujesz jako wolontariusz ? - Czuję się bardzo dobrze, bo mogę pomagać innym ludziom. - Ilu w naszej szkole jest wolontariuszy ? - 20, opiekuje się nimi pani Proch i pani Rasmus - Czy według Ciebie w tym roku do naszej szkoły przyszło więcej ludzi, niż w zeszłym? - Według mnie ta akcja stała się popularniejsza niż w tamtym roku. Chyba coraz wiecej ludzi bierze w niej udział. - Jaka jest wasza rola podczas tej akcji? - Zbieramy do puszek pieniądze w szkole, na ulicy Targowej, Żółkiewskiego i obok galerii Copernicus. - Dlaczego to robicie? - Bierzemy udział w tej akcji, bo chcemy pomagać. Uważamy, że warto pomagać. My też kiedyś możemy być w trudnej sytuacji, wtedy taka pomoc i nam może być niezbędna. - Ile zebraliście pieniędzy? - Tego nie wiemy, puszki są zamknięte i nie są przezroczyste. Ile zebraliśmy okaże sie dopiero po podliczeniu ich w centrali WOŚP w Toruniu. - Dziękuję za wywiad, było mi bardzo miło z wami porozmawiać. Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom
W sobotę, 29 listopada 2011 r, po raz osiemnasty, na toruńskim Tor - Torze odbyła sie inauguracja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Inauguracja akcji odbyła się pod ogólnopolskim hasłem: „Podarujmy dzieciom czas”.


Wpływy uzyskane z tegorocznej akcji przeznaczone są na całoroczne dożywianie tysięcy dzieci w szkołach i świetlicach, pomoc edukacyjną oraz letni wypoczynek. Na inauguracji były też dzieci z naszej szkoły. Członkowie szkolnego koła Caritas pod opieką pani Marii Proch miło spędzili tam czas i doskonale się bawili. Biskup Andrzej Suski w asyście św. Mikołaja zapalił pierwszą świeczkę, która przypomina nam, że potrzebni są ludzie, którzy widzą innych w potrzebie. Na inauguracji akcji Caritas Diecezji Toruńskiej brało udział 3 tysiące dzieci. Wśród nich znalazły się i te, które pomagają, jak i te, które na pomoc czekają. Pomiedzy kolejnymi atrakcjami lekko zziębniętą publiczność rozgrzewały zabawy taneczne. Było też edukacyjnie. Na tafli lodowiska organizatorzy zbudowali model skrzyżowania ze znakami drogowymi i sygnalizacją świetlną. Można było sobie przypomnieć, jak należy się bezpiecznie zachowywać na drodze. Na lodzie nie zabrakło też pokazów łyżwiarzy, wśród nich były uczennice naszej szkoły: Zuzia Chojnicka i Mariam Erami. Dzieci otrzymały również drobne upominki. Szkolne Koło Caritas SZKOLNE KOŁO CARITAS



W tym roku szkolnym zapisałam się do Szkolnego Koła Caritas, gdzie oprócz wspaniałej zabawy spędzamy również czas na uczeniu się, jak pomagać innym, czyli wolontariatu. Zbieramy artykuły i robimy paczki świąteczne dla osób potrzebujących, uczestniczymy w różnych akcjach dobroczynnych jak Wigilijne Dzieło Pmocy Dzieciom czy WOŚP. Dzięki temu, że należę do tego koła mogłam zostać wolontariuszką WOŚP, co było moim wielkim marzeniem. Dołączyłam do kółka, gdyż zawsze chciałam pomagać ludziom, którzy tego potrzebują. Sprawia mi to dużą satysfakcję, a najpiekniejszą zapłatą za moją bezinteresowną pomoc jest uśmiech ludzi i słowo "dziękuję". Zachęcam wszystkich do zaangażowania się w działalność Caritasu. Aby zapisać się do tego kółka trzeba spełnić trzy warunki: mieć otwarte serce, być zawsze uśmiechniętym i być uczciwym. Ale przy pani Proch to nie jest trudne. Paulina z 6b. „Wszystkie kolory świata”
W listopadzie nasza szkoła przystąpiła do projektu edukacyjnego „Wszystkie kolory świata” przygotowanego przez Polski Komitet Narodowy UNICEF.


Jest on odpowiedzią na niezwykle poważny problem braku dostępu do szczepień, przez co w zastraszającym tempie i w przerażającej liczbie (ponad 1,5 miliona rocznie) umierają dzieci! A wystarczy zaszczepić dziecko i  będzie ono chronione przed takimi groźnymi chorobami jak: gruźlica, odra, tężec, polio, czy zwyczajna biegunka powodująca odwodnienie organizmu. Niestety ponad 24 miliony dzieci, które rodzą się co roku nie otrzymuje podstawowych szczepień zaplanowanych w pierwszych latach życia. W jednym z najbiedniejszych krajów na świecie , w Sierra Leone to bardzo poważny problem! To właśnie w ten ubogi rejon świata skierowana jest nasza pomoc. W ramach akcji uczniowie mieli przygotować specjalną charytatywną laleczkę UNICEF. Liczba chętnych dzieci zgłaszających się po wykrój laleczki bardzo mile mnie zaskoczyła i przerosła moje oczekiwanie. Już teraz wiem, że dzięki zaangażowaniu naszych uczniów z klas I - VI, ich rodziców oraz innych członków rodziny uratowaliśmy kilkadziesiąt malutkich dzieci. Wszystkie lalki były piękne, bajeczne i wyjątkowe. Twórcy wykazali się niesamowitą kreatywnością i talentem. Tchnęli oni w swoje lale serce, duszę i własne uczucia. Każda lalka miała swoje imię i pochodzenie. Lalki zostały sprzedane podczas licytacji, która odbyła się w szkole. Największe sumy uzyskane za poszczególne lale to 150 złotych. Do tej pory uzyskaliśmy kwotę 1410 złotych! To jest 141



szczepionek! Wszystkim twórcom laleczek z całego serca dziękuję! Jestem przekonana, że zgodzicie się ze mną, iż pomaganie jest nie tylko pożyteczne, ale i bardzo przyjemne. Zdjęcie najbardziej oryginalnej lalki zostało wysłane na konkurs. Wybór był ogromnie trudny!!! W końcu po wielkich debatach, konsultacjach i naradach wysłane zostało zdjęcie Eskimosa o imieniu Odarpi, którego wspólnie wykonały Małgosia Nogajska z klasy 6 b i pani Ewa Kluczewska- nauczycielka w  szkolnej świetlicy. Konkurs będzie prowadzony na Facebooku, na oficjalnym profilu Unicef Poland, w galerii o nazwie „Wszystkie kolory świata”. Wszyscy będą mogli oddawać głosy na wybraną przez siebie laleczkę przez kliknięcie opcji „to lubię” pod zdjęciem. Wygra ta laleczka, która zbierze najwięcej głosów. Konkurs potrwa do 17 lutego, a wyniki zostaną ogłoszone 24 lutego 2012 roku. Nagrodą będzie spotkanie z Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF – Majką Jeżowską, która wystąpi z koncertem na terenie szkoły. Zapraszam do głosowania wszystkich naszych uczniów, nauczycieli i pracowników szkoły oraz ich rodziny, całe rzesze znajomych, a być może to my będziemy gościć Majkę i jej piosenki w naszej kochanej szkole. Koordynator akcji w SP2  Małgorzata RemiszewskaBaciók Małgosia Nogajska: uszyłam lalkę, hawajkę o imieniu Lea, ponieważ chciałam pomóc dzieciom z biednych krajów, żeby mogły być szczepione przeciwko groźnym chorobom. Jedna szczepionka kosztuje 10 zł. Moja lalka zostanie sprzedana i za te piniążki będzie można kupić kilka szczepionek. Uszycie tej lalki sprawiło mi dużą przyjemność, choć nie było łatwe, bo ja nie umiem jeszcze szyć. Wiktoria Durka: o możliwości uszycia laleczki dowiedziałam się od pani Pietruskiej. pomysł mi się spodobał. Namówłam mamę do pomocy, bo sama nie potrafię szyć. Ja wymyśliłam, jak lalka ma wyglądać i nadałam jej imię: Marysia. Cieszę się, że pomogę dzieciom z Afryki, żeby mogły być zaszczepione. Monika: Uszyłam lakę pochodzącą z Japoni, dlatego, że Japonia wzbudza we mnie dużą sympatię i podobają mi się japońskie stroje. Ta lalka nazywa się Rei, ma jasną karnację i bardzo ciemne włosy. Ubrana jest w czerwone kimono, które podtrzymuje złoty pas. Ma również czarne buciki. Myślę, że pomiędzy mną a lalką jest pewna więź, dlatego, że to ja ją stworzyłam. Uszyłam tę lalkę, bo chciałam pomóc dziecim z Afryki, aby i one były szczepione na różne groźne choroby. Jedna lalka, to jedna szczepionka. Mam nadzieję, że moja lalka pomoże kilkorgu dzieciom. wysłuchała Agnieszka z 6a