Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Kącik kulinarny Wiktorii ciekawostki kulinarne
W tym roku będzie nietypowo czyli będę wyszukiwać dla Was ciekawostki kulinarne. Lecz nie bójcie się, nie zapomniałam o tym, żeby pisać nowe i smaczne przepisy kulinarne!


Chciałabym również w tym roku odpowiadać na wasze pytania, oczywiście natury kulinarnej. Może coś Was nurtuje np. jakie są rekordy warzyw? Czekam więc na wasze pytania. Pytania wrzucajcie do pudełka, które będzie w sali informatycznej, czyli 23. W tym numerze słów kilka o wegetarianiźmie. RODZAJE WEGETARIANIZMU * Laktoowowegetarianizm (owolaktarianizm) - połączenie laktarianizmu i owowegetarianizmu - jada się pokarmy z wyjątkiem mięsa wszystkich zwierząt (i jego przetworów, jak żelatyny) i serów żółtych (podpuszczkowych). Najczęściej laktoowowegetarianie są po prostu nazywani wegetarianami, a ściślejszy wegetarianizm jest nazywany weganizmem. Poglądy zwolenników tej diety umotywowane mogą być wygodą, uwarunkowaniami kulturowymi, wiarą, że przy produkcji mleka czy jaj zwierzęta nie muszą cierpieć lub też przekonaniem, że skala cierpienia zwierząt przy podukcji powyższych jest akceptowalna. * Laktowegetarianizm (laktarianizm) - odpowiednio, laktowegetarianie nie spożywają



mięsa i jaj, ale dopuszczają w swoim jadłospisie nabiał. * Owowegetarianizm - owowegetarianie nie spożywają mięsa i nabiału, jednak dopuszczają spożywanie jaj. * Weganizm - jest to jeden ze ściślejszych odmian wegetarianizmu, który grupuje ludzi omijających żywność pochodzenia zwierzęcego. * Frutarianizm (lub fruktarianizm, fruitarianizm, fruktorianizm)  frutarianie jedzą jedynie owoce, orzechy, nasiona i inne rośliny, które mogą być zdobyte bez uszkodzenia zewnętrznego rośliny. Są o wiele rzadziej spotykani niż wegetarianie i weganie. Mogą jeść dla przykładu pomidory, jabłka, dynie, czy fasolki, ale nie mogą jeść ziemniaków i szpinaku. Kontrowersyjną jest także sprawa, czy dzięki takiej diecie można organizmowi dostarczyć wszystkie niezbędne składniki pokarmowe i witaminy. Za rodzaje wegetarianizmu niesłusznie uważa się diety będące etapem pomiędzy jedzeniem potraw mięsnych, a wegetarianizmem. Są to semiwegetarianizm (i jego rodzaje jak pollowegetarianizm oraz ichtiwegetarianizm zwany również peskowegetarianizmem) oraz fleksitarianizm. Wielu wegetarian rezygnuje z wyrobów futrzanych czy skórzanych. Ponadto niektórzy weganie uważają miód za produkt pochodzenia zwierzęcego, i w związku z tym go nie jedzą, jednak jest to sprawa indywidualnych przekonań. Czasami wegetarianizm jest łączony z witarianizmem - dietą polegającą na jedzeniu wyłącznie surowych pokarmów (ew. podgrzanych do maksymalnej temperatury 41°C). W 1847 roku, w czasie pierwszego spotkania Społeczeństwa Wegetarian w Anglii, ustalono, że wegetarianin to osoba, która odmawia jedzenia jakiegokolwiek rodzaju mięsa. Wcześniej wegetarianie byli często nazywani pitagorejczykami, ponieważ ci także nie spożywali mięsa. Chcecie wiedzieć więcej? Polecam strony: kobiecyporadnik.pl i dietyizdrowie.blogspot.com Vicka Kącik przyrodniczy Flory



Mój pupilek Mój pupilek nazywa się Tofik. Jest on pieskiem rasy Sznaucer. Lubię się z nim bawić w przeciąganie włóczki, zachowuję się wtedy trochę jak kot. Rano Tofik przychodzi i po mnie skacze (tak na pobudkę.) Kiedy już w końcu się wyślizgnę z mojego łóżka, to on zaczyna się wycierać i kłaść brzuszkiem do góry, wygląda wtedy jak człowiek. Mój pies jest strasznym pieszczochem, ale w dni takie jak sobota i niedziela, kiedy człowiek by pospał dłużej, Tofik przychodzi i zaczyna piszczeć oraz skakać co oznacza, że mam otworzyć drzwi do pokoju moich rodziców. I ja oczywiście około godziny piątej muszę wstawać i mu te drzwi otwierać. Kiedy ja mam zamknięte drzwi, to on w nie fuka i drapie nie dając mi spokojnie przespać nocy. Czasami w nocy przychodzi do mojego łóżka kładzie się i wtula w kołdrę, żeby mu było ciepło, a ja wtedy marznę i nie mogę go zrzucić. Ale to i tak mój pupilek! Florentyna Przygoda w lesie Dnia 29.09.13 byłam z całą rodziną w lesie na grzybach. Znaleźliśmy ponad 38 sztuk, z czego jeden taki duży, jak



ręka mojego taty. To były bardzo obfite zbiory. Tofik też miał zajęcie: wspaniale szukał (jak zawsze) żaby (tylko jakoś mu nie szło). Znalazł ją w końcu pod gałęziami martwego drzewa, (trochę mu pomogłam, bo odsunęłam gałęzie). Jak ją zobaczył, to nie było odwrotu: już nie chciał z nami iść, chciał zostać z żabą. My szliśmy dalej w poszukiwaniu grzybów do zupy, lecz on stał i fukał. W końcu żaba wyślizgnęła się z ukrycia i zaczęła skakać, a on biegł za tym biednym płazem. Żaba wskoczyła w małą dziurkę, lecz Tofik nie dawał za wygraną. Zaczął więc kopać, ale się do niej nie dokopał. Tofik wrócił więc do domu ze ślimakiem w brodzie oraz zapachem lasu w sierści. Nie mogę się doczekać kolejnej takiej wspaniałej, fascynującej oraz śmiesznej wycieczki. Florentyna



WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO CHŁOPAKI! Dnia 30.09 obchodziliśmy Dzień Chłopaka. To nieoficjalne polskie święto, świętują go zazwyczaj nastolatki i dzieci. Tego dnia odbywają się różne dyskoteki, konkursy, zabawy związene z tym dniem. Dziewczyny tego dnia wręczają chłopakom prezenty i laurki. U nas w klasie pani zorganizowała zawody. Konkurencje były bardzo śmieszne np. kto najlepiej nawleka nitkę w igłę, kto najszybciej zawiązuje buty czy kto najwspanialej rzuca damskim kapeluszem. Najbardziej rozśmieszyło mnie (i chyba wszystkie dziwczyny), jak chłopcy wzięli udział w konkursie na najlepszego podrywacza. Odważyło się tylko dwóch kawalerów, ale i tak było zabawnie. Myślę, że Dzień Chłopaka w naszej szkole się udał, a wy co myślicie? Małgosia Wycieczka do Biskupina
20 września uczniowie klas piątych i szóstych pojechali na wycieczkę do Muzeum Archeologicznego.


Ja też wzięłam udział w tej wycieczce. Gdy już w końcu dojechaliśmy na miejsce (jechaliśmy ponad dwie godziny), poszliśmy obejrzeć pokaz walk średniowiecznich wojów. Nastepnie mogliśmy poznać szkockie tańce. Występowali mężczyźni w kiltach i kobiety w pięknych białych sukniach z chustami w kratkę. Później mogliśmy już samodzielnie brać udział w różnych atrakcjach. Były tam róźne stoiska np. wykopaliska z kośćmi, archeologicze podwodne, wróżbiarki, zielarki, z pamiątkami i oczywiście z jedzeniem. W między czasie można było posłuchać zepołu grającego na średniowiecznych instrumentach. Jeżeli chciało się zrobić coś samodzielnie, były miejsca do spróbowania swoich umiejętności: można było zrobić wisiorek z drutu i koralików, wykonać pracę z gliny, szukać kości i starych naczyń na wykopaliskach oraz wiele innych. W drodze do Torunia wstąpiliśmy do Parku Jurajskiego w Rogowie. Tam pospacerowaliśmy w otoczeniu wielkich i małych dinozaurów, i pobrykaliśmy na placu zabaw. W przyszłym roku na pewno również będzie można wybrać się na tę wycieczkę. Polecam. Basia





Uczniowie klasy 6a z panią Małgorzatą Orlikowską wybrali się do kina na film "Sierpniowe niebo, 63 dni chwały". Postanowili podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.

Reżyserwm filmu "Sierpniowe niebo, 63 dni chwały" jest jan Komasa. Film zmontowany został z materiałów dokumentalnych, a głównym pomysłowdawcą i producentem jest Muzeum Powstania Warszawskiego. Scenariusz napisał Jan Ołdakowski, muzykę skomponował Bartosz Chajdecki. a wśród aktorów zobaczyć można Michała Żurawskiego, Macieja Nowickiego i Krzysztofa Kolbergera. Film opowiada o tytułowym wydarzeniu poprzez historię młodego powstańca i jego bliskich. Wykorzystując autentyczne kroniki filmowe z sierpnia 1944 roku, film staje się nie tylko ciekawą, poruszająca historią, ale także cennym źródłem wiedzy historycznej. Stare zdjęcia i losy powstańców przeplatają się z problemami współczesnych mieszkańców Warszawy, pokazują ich stosunek do historii. Tragiczne losy uwięzionych w piwnicy mieszkańców kamienicy Basi, jej dziadka, uczonego żyda, znajdują ciąg dalszy, kiedy to w czasie budowy nowego osiedla pracownicy trafiaja na ich szczątki. Postawa, jaką prezentują współcześni warszawiacy wobec tego wydarzenia różni ich i doprowadza do konfliktu. Film wzbogaca muzyka. Tak jak zdjęcia i fabuła, współczesna przeplata się z tą z lat 30 i 40 dwudziestego wieku. Film "Sierpniowe niebo, 63 dni chwały" bardzo nam się podobał, gorąco go polecamy. Uczniowie z klasy VI a ENIGMA
Moja przygoda z harcerstwem już się rozpoczęła. Teraz kolej na Ciebie.


Drużyna harcerska, do której należę nazwa się 88 TDHek ENIGMA. Bardzo lubię chodzić na spotkania drużyny, podoba mi się zachowanie Druhenek w stosunku do nas wszystkich. Na spotkania zakładamy mundurki, większość z nas ma już mundur, ja również go posiadam. Oprócz spotkań organizowane są również różne złazy, biwaki i obozy. Ja jeszcze na żadnym nie byłam, ale myślę, że wkrótce pojadę. W naszej drużynie powstały trzy zastępy. Ja jestem przydzielona do zastępu MEANDER, ale są jeszcze dwa inne, AMNISI, COLIS. W zastępie MEANDER, z naszej szkoły jestem ja  Kornelia Dziewiątkowska, Milena Czaplicka i Daria Szczepańska. W zastępie Colis jest Monika Stawicka, Dominika Jabłońska i Zuzanna Witkowska. Nasza przygoda z harcerstwem zaczęła się od tego, że ENIGMA była u nas w szkole i poprowadziła zajęcia dla wszystkich dziewcząt, natomiast zajęcia dla chłopaków prowadziła drużyna FENIKS. Było wspaniale i do tej pory uwielbiam chodzić na te spotkania. HARCERSTO JEST PRAKTYCZNIE DLA MNIE WSZYSTKIM. Spotkania drużynowe nauczyły mnie wiary w siebie. Chciałabym wszystkich bardzo gorąco zachęcić do udziału w spotkaniach naszej drużyny, które odbywają się w piątki od 16.00-18.00. Nie będziecie żałować swojej decyzji. Czekamy na Was. Natalia Degórska