Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






G A Z E T K A S Z K O L N A

HERBERTON KONTAKT
Zespół Redakcyjny


Redaktor naczelny: Natalia Chmara Dziennikarze: Paulina Cieślak Maciej Janas Sara Sitko Alicja Jakubiak Natalia Hoffmann Opiekun merytoryczny: p. Joanna Michałowska Zapraszamy do Jeżeli jesteś bacznym obserwatorem rzeczywistości i chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami, piszesz do szuflady albo chciałbyś spróbować swoich sił jako dziennikarz, współpracy! skontaktuj się z p. Joanną Michałowską lub Natalią Chmarą z klasy IId bądź po prostu napisz do nas: herbertonvlo@wp.pl Czekamy na Ciebie! ;) W PAŹDZIERNIKOWYM NUMERZE:

Recenzja spektaklu "Bóg Mordu" s. 6 Zapowiedź felietonów Macieja Janasa s. 18 Felieton "Życie po życiu..." s. 10 "Różnica między literaturą a dziennikarstwem polega na tym, że dziennikarstwo jest nieczytelne, a literatury nikt nie czyta."

WITAJCIE! Wracamy do Was po przerwie w starym- nowym składzie, lecz z nowymi pomysłami! Żegnamy się z rubryką poświęconą żartom, skupiamy się na wydarzeniach kulturalnych, sportowych i ... życiowych! Część z nas staje przed trudnym wyborem, mianowicie: STUDIA, dlatego pewnie często będziecie o tym czytać. Nie bądźcie źli- po prostu bardzo się tym denerwujemy! Życzymy miłego czytania! Redakcja SPIS TREŚCI: s. 4 .... Co u Herberta piszczy s. 9 ... "Sztuka w zakątkach Słupska" s.10 ... "Życie po życiu..." s.12 ... "Dwugodzinny wypad na Bliski Wschód" s.14 ... "Małe życie" s.16 ... NOWA RUBRYKA: interesujące kierunki studiów s.18 ... Felieton sportowy M. Janasa s.19 ... KĄCIK POETYCKI Co u Herberta piszczy...
1 września miała miejsce uroczysta inauguracja nowego roku szkolnego.


Z tej okazji uczniowie naszej szkoły zaprezentowali krótki program artystyczny. Kilkoro z nich złożyło kwiaty pod tablicami upamiętniającymi pomordowane przez hitlerowców dzieci polskie w Słupsku oraz Żydów deportowanych ze Słupska i części Pomorza.Po przemówieniu Pani Dyrektor, która oficjalnie rozpoczęła rok szkolny 2016/2017, młodzież rozeszła się do klas na spotkanie z wychowawcami. Już 23 września uczniowie V LO, Natalia Kobiałka z klasy II c i Jonathan Spaczyński z klasy III a, wzięli udział w XVII Ogólnopolskim Przeglądzie Twórczości Zbigniewa Herberta „Herbertiada”, który miał miejsce w Kołobrzegu. Poziom konkursu, jak zawsze, był bardzo wysoki. Jednak mimo



to, Natalii udało się uplasować na III miejscu. Serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów! 29 września tegoroczni maturzyści wraz z wychowawcami udali się na wycieczkę do Gdańska, gdzie wzięli udział w organizowanym przez Uniwersytet Gdański Salonie Maturzystów. Uczniowie mieli okazję uczestniczyć w wykładach dotyczących egzaminów maturalnych z poszczególnych przedmiotów, a także zapoznać się z ofertą edukacyjną uczelni wyższych z naszego województwa i nie tylko. Mamy nadzieję, że maturzyści podejmą właściwe decyzje w kwestii swojej przyszłości. Paulina Cieślak • 1 września – Inauguracja roku szkolnego 2016/17 • 23 września – XVII Ogólnopolski Przegląd Twórczości Zbigniewa Herberta „Herbertiada” w Kołobrzegu • 29 września – Gdański Salon Maturzystów 2016



PODSTĘPNE
BOŻYSZCZE


Spektakl „Bóg mordu” autorstwa Yasminy Rezy jest znany i ceniony w całej Europie. Zyskał jeszcze większą sławę po tym, jak Roman Polański na jego podstawie wyreżyserował film pod tytułem „Rzeź”. Słupski Nowy Teatr postanowił także spróbować swoich sił i 26 czerwca odbyła się premiera dzieła paryżanki w reżyserii Dominika Nowaka. Przedstawienie bardzo spodobało się miejscowej publiczności i wraz z rozpoczęciem nowego sezonu artystycznego we wrześniu można je było ponownie zobaczyć na deskach słupskiego teatru. Dodatkowo do wcielenia się w dwie z czterech ról zaproszono aktorów telewizyjnych –Katarzynę Maciąg i Lesława Żurka. Pozostali aktorzy należą do stałej słupskiej trupy – Igor Chmielnik i Marta Turkowska. Akcja spektaklu rozgrywa się w mieszkaniu pewnego małżeństwa (Igor Chmielnik, Marta Turkowska), którego syn został pobity przez kolegę z „paczki”. Zaprosili oni na spotkanie rodziców łobuza (Katarzyna Maciąg, Lesław Żurek), chcąc polubownie zakończyć sprawę – jak na kulturalnych i wykształconych ludzi przystało. Jednak w trakcie rozmowy zaczynają wypływać na wierzch dławione rozterki i żale. Tytułowy „bóg mordu” bierze

"Véronique, ja wierzę w boga mordu. To jedyny, który rządzi - niepodzielnie, od zarania dziejów"

górę nad rozsądkiem i wydobywa to, co najgorsze, uświadamiając dorosłych o ich egoizmie, dwulicowości i hipokryzji. Pomimo że spektakl jest dramatem, bywają chwile, że widz może uśmiać się do łez. Dzięki temu całość jest łatwiejsza i przyjemniejsza w odbiorze. Pomimo iż w całym spektaklu dominują motywy agresji i kłótliwości, końcowa scena, w moim odczuciu, budzi nadzieję i wiarę w lepszy obrót spraw. W to, że w codziennej gonitwie znajdziemy czas dla bliskich, że priorytetem stanie się dobro dziecka, że nauczymy się ze sobą rozmawiać szczerze o tym, co nas boli, a także zaczniemy naprawiać to, co zepsuliśmy. morrigann04 Sztuka w zakątkach Słupska
26 sierpnia nastąpiło uroczyste odsłonięcie muralu, który pojawił się na budynku przy ulicy gen. Józefa Bema. Dzieło przedstawia legendarną postać naszego miasta, której przypisujemy miano


„ostatniej słupiej czarownicy”. Rudowłosa piękność trzyma w objęciach basztę czarownic, wisząc w powietrzu nad jedną z ulic miasta, ukazaną w staromodnym stylu. Dookoła postaci pojawiają się różne zabytki, a także ważne miejsca Słupska, jak Muzeum Pomorza Środkowego, kaplica św. Jerzegego czy zabytkowa kamienica znajdujaca się na Starym Rynku. Przedwsięzięcie podlegało pod projekt „Słowiańskie bratanie”. Dyrektorka SOKu, Jolanta Krawczykiewicz mówiła o głównym celu akcji, czyli prowadzeniu dialogu poprzez kulturę. Za to wiceprezydent miasta Krystyna Danielecka – Wojewódzka interpretowała wizerunek ratusza, przy którym łasi się kot, jako miejsce przyjazne i otwarte na ludzi. Mural powstawał pod okiem rosyjskiego artysty Alexa Menuhova, którego wspomagała słupska grupa Witkacy Cacy Cacy. morrigann04 Życie po życiu, czyli... KONIEC SZKOŁY



Dotychczas myślałam, i pewnie większość z Was też, że koniec szkoły to najcudowniejsze z uczuć, jakie można kiedykolwiek poczuć. Rozczaruję Was – tak naprawdę jest okropnie. Kończy się pewna… stałość. Element naszego życia, który przez ostatnie 12 lat był niezmienny. Do tej pory wszystko podporządkowane było pewnemu schematowi: rozpoczęcie roku szkolnego -> przerwa świąteczna -> ferie zimowe -> przerwa wielkanocna -> WAKACJE. Tak było i nikt z Nas nie myślał o tym, że kiedyś miałoby się to zmienić. Z perspektywy maturzystki wiem, że pomimo tego, że ciągle słyszymy, że „mamy jeszcze tyle czasu”, to wcale tak dużo go nie mamy i że zmieni się wszystko, co do tej pory było NORMALNE.



Po zakończeniu roku podejdziemy do egzaminu dojrzałości (chociaż patrząc na zachowanie niektórych przystępujących do niego osób wątpię w słuszność tego określenia), który zadecyduje o naszej przyszłości. A jeśli nie zadecyduje, to na pewno znacząco na nią wpłynie. We wrześniu nie wrócimy do szkoły – zaczniemy studia albo pójdziemy do pracy. Z jednej strony słyszymy, że to najwspanialszy okres w życiu, że poznamy nowych ludzi, nawiążemy kontakty na całe życie, usamodzielnimy się. Z drugiej jednak … zastanówmy się. Każdy osobno, nie na forum: czy jestem na to gotowa/y? Odpowiedzcie sobie na to pytanie. Ja na koniec niestety Was zasmucę. Nawet jeśli dojdziecie do tego, że gotowi nie jesteście, to nie macie innego wyjścia. Wkraczamy w dorosłość. Rozpoczynamy życie po życiu. Sara Sitko Dwugodzinny wypad na Bliski Wschód



19 września Słupski Ośrodek Kultury zorganizował spotkanie z Jerzym Wierzbickim, absolwentem archeologii, członkiem American Society of Media Photographers i fotografem, który przez osiem lat pracował dla arabskich i anglojęzycznych mediów w Sułtanacie Omanu. Odbył podróż do Iraku, Syrii, Egiptu, Emiratów Arabskich i innych krajów regionu. Głównie poświęcał się prowadzeniu fotoreportaży, które zamieszczał m.in. w „National Geographic Traveler”, BBC news i B&W Magazine. Swoje spotkanie, które odbyło się w teatrze Rondo przy ulicy Niedziałkowskiego o godzinie 18:00 Jerzy Wierzbicki zatytułował „Bliski Wschód” i dotyczyło lat 1999 – 2009. Na rzutniku zostały wyświetlone zdjęcia pochodzące z prac fotografa. Każde z nich urozmaicane było ogólnym zarysowaniem sytuacji życiowej miejscowej ludności, a także prywatnymi historiami podróżnika. Po około dwóch godzinach przed zakończeniem można było zadawać pytania dotyczące bezpośrednio, a także pośrednio tematyki spotkania.



Publiczność pytała o sam zawód fotografa, a także koszty życia na Bliskim Wschodzie. Całe wydarzenie pełniło rolę wychowawczą i edukacyjną. Miało na celu uświadomienie, jak ciężkie życie prowadzą tamtejsi mieszkańcy. Została również poruszona sprawa rozróżniania uchodźców wojennych od imigrantów ekonomicznych. Zważając na tło, które stanowiła sztuka, było to bardzo udane zebranie, które zainteresowało zarówno starszych, jak i najmłodszych. http://jerzywierzbicki.com/ morrigann04 RECENZJA KSIĄŻKI
"Małe życie" - Hanya Yanagihara


„Małe życie” to powieść często nazywana biografią każdego z nas i nie bez powodu. Hanya Yanagihara przedstawiła milimetr po milimetrze proste, ale zarazem fascynujące życia czterech przyjaciół, którzy postanowili rozpocząć wszystko od nowa w mieście, które nigdy nie śpi, w Nowym Jorku. JB – kreatywny malarz z nieograniczoną wyobraźnią, Willem – aktor z marzeniami o wielkiej scenie, Malcolm – architekt z ambitną wizją oraz tajemniczy i zamknięty w sobie



Jude. To paczka przyjaciół, którzy mają tylko siebie i miasto, w którym można się zatracić i przez moment zapomnieć o swojej tożsamości, stać się kimś innym. Codzienność nawiedzana tyranią przeszłości, trudy lat nastoletnich i wybory zmieniające bieg życia o sto osiemdziesiąt stopni, to tylko namiastka wzruszającej i zarazem mrocznej powieści, w której życie każdego z nas zostaje przedstawione z czterech wyjątkowych perspektyw przyjaciół w różnych dekadach ich życia. To książka, w której z łatwością można odnaleźć cząstkę siebie, odkryć na nowo swoje marzenia i obawy związane z nadchodzącymi dniami, a także wraz z bohaterami przenieść się do swojej przeszłości i przeżyć ją jeszcze jeden raz. Natalia Hoffmann INTERESUJĄCE KIERUNKI STUDIÓW
Specjalnie dla maturzystów otworzyliśmy nową rubrykę! Będziemy Was regularnie informować o niebanalnych, dostępnych na naszym "rynku" kierunkach. Na pierwszy ogień ... KOGNITYWISTYKA


KOGNITYWISTYKA Kognitywistyka jest nauką o umyśle i procesach poznawczych. Zajmuje się badaniem i wyjaśnianie m.in. takich procesów, jak percepcja, reprezentacja, emocje, świadomość, pamięć, rozumowanie, mowa, komunikacja. Łączy w sobie wiele dziedzin, m.in. psychologię, biologię, językoznawstwo, logikę czy filozofię. U przyszłych studentów szczególnie ważna jest wszechstroność, umiejętność analizowania różnych problemów, a także zainteresowanie naukami przyrodniczymi oraz humanistycznymi. Absolwenci kognitywistyki mogą szukać zatrudnienia w jednostkach naukowo - badawczych jako wysoko wykwalifikowani spejaliści od funkcjonalności interfejsów,



czy też jako specjaliści od Public Relations. Mogą także poszerzyć swoją wiedzę na studiach podyplomowych, np. z zakresu zarządania zasobami ludzkimi lub finansów i bankowości, a także mogą skorzystać z bogatej ofery kursów i szkoleń specjalistycznych. Kierunek ten oferują m.in. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Uniwersytet Jagielloński. Od kandydatów starających się o przyjęcie na kognitywistykę, najczęściej wymaga się wyników z jednego lub więcej przedmiotów kwalifikacyjnych: biologia, chemia, fizyka i astronomia, informatyka, matematyka, filozofia, historia, język angielski, język francuski, język hiszpański, język łaciński i kultura antyczna, język niemiecki, język włoski, język polski, wiedza o społeczeńtwie. Paulina Cieślak na zdjęciu: Uniwersytet Jagielloński Collegium Novum/ Wydział Prawa i Administracji Stan dzisiejszy, porządkowanie i próba przewidzenia przyszłości
Powitać. Od kilku dni trwa kalendarzowa jesień. Trwa zmiana na scenie. Letnie sporty, kolarze, rajdowcy czy tenisiści – powoli kończą.


Sporty zespołowe typu piłka: nożna, siatkowa, koszykowa rozkręcają się. A sporty zimowe zaczną się na dniach. Btw – ciekawe. Ostatnio chyba częściej na trasach narciarskich jest sztuczny śnieg niż naturalny. Ale czego się nie zrobi dla pieniędzy. „Show must go on”, jak śpiewa legendarny zespół. W czasie jesiennej chandry przemyślenia nie są niczym nadzwyczajnym. Zastanawiali się państwo, jaki jest sens sportu? Ile zostało sportu w sporcie? Przekraczanie granic, dopingi, oszustwa, wielomilionowa machina. Wielu może i zazdrości. Czy pieniądze jednak są najważniejsze? Pewien mądry człowiek, pochylając się nad zagadnieniem, stwierdził: „Wyobraź sobie, że dostałeś nagle 100 tys. dolarów i musisz je spożytkować w weekend… A teraz wyobraź sobie, że dostajesz nieograniczoną ilość czasu” – ile możesz zrobić, świat tylko czeka na Ciebie. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Patrząc wstecz, widzę, że muszę zmienić format. Narzucić większy ład i skład. I takie będą moje przyszłe felietony. Będę chciał zmusić Państwa do myślenia. Chcę przekazać dystans. Sport jako zabawa. Pisać o ciekawostkach, o asymetriach logiki (tak, to mój neologizm hehe). Doszło do tego, że już popularnością tzw. esport przebija sporty toczące się w naszej rzeczywistości. Ale o tym.. już w następnym numerze. Pozdrowić. Maciej Janas



KĄCIK POETYCKI Po wakacjach powracam z kolejnymi utworami naszych szkolnych poetów. Tym razem odwiedzi nas anonimowy pisarz, który nie jest pewien, jak przyjmiecie jego utwór, dlatego też nie chciał podpisać pracy imieniem i nazwiskiem. Jeśli Wam się spodobało - dajcie nam znać przez email, a byc może "Autor Widmo" się ujawni...? Na dachu nocą Pamiętam, że... Stałem na samym dnie ciemnej studni. Oni -- byli tam ze mną: brudni, puści,zatraceni Nurzali się. Tylko ja stałem. A ona... a ona spływała po kamiennych ścianach, Ciepła i bordowa Było jej coraz więcej. Pogrążała mnie coraz bardziej. Stałem - bez siły. Stałem - bez szans na ratunek. Bez szans na zrozumienie... Ciemność -- Wiem tylko, że nie dostrzegałem... Że przez bielmo niepewności na oczach! Że przez odbierający czucie odór podejrzeń w nozdrzach! I że przez świdrujący w mojej głowie wrzask rozpaczy! NIE DOSTRZEGAŁEM! Tego, że drabinka na górę jest tuż za moimi plecami, Na wyciągnięcie ręki. A teraz! A teraz, siedzę na dachu i spoglądam w gwiazdy, Skąpany w białym spojrzeniu ich pasterza Rzeźbię te kilka wersów z myślą o tych, którzy jeszcze się nie odwrócili. To zabawne. W porównaniu z tymi, niedbale rozrzuconymi w toni wielkiego ciemnego morza, ziarenkami gwiezdnego piasku Cały mrok, cała groza tamtej studni

"Wiem, że tam są. W niezgłębionych mrokach nocy W nieprzebytych głębokościach własnych studni. Są tam! Słyszę ich wszystkich!"

Wydają się być drobnostką, ledwie dotykiem wspomnienia. Podchodzę do krawędzi i spoglądam w dół. Wiem, że tam są. W niezgłębionych mrokach nocy W nieprzebytych głębokościach własnych studni. Są tam! Słyszę ich wszystkich! Dopiero tutaj wysoko ponad światem, Jestem w stanie zobaczyć jak cierpią I jak ja sam -- Wydaje mi się, że mogę być ich głosem w ciemnościach Mogę wskazać wyjście z koszmaru, Jednak to, czy z niego skorzystają to tylko ich sprawa. Cofam się kilka kroków Widać już ognistą łunę wielkiego pożaru na wschodzie, Biały pasterz odwrócił wzrok i pośpiesznie spędza swoje owce Zejść już? Poczekam, aż zniknie ostatnia.

N U M E R 5