Musisz zainstalować flash player pobierz instalator










IntroSTW

SPIS TREŚCI 1. Konecki Wrzesień........... 3 2. Powrót do szkoły.......... 10 3. Obóz językowy w Druskiennikach ............ 13 4. Stypendium językowe w Duderstadt .................. 23 5. Podróż mojego życia - Stany Zjednoczone .......... 39 6. Pamiętamy .................. 53 7. Mamy nowego przewodniczącego ........... 59 8. Jesienna akcja ............. 60 9. Święto Komisji Edukacji Narodowej....................... 64 10. Karate - moja pasja.... 75 11. Piłka ręczna - moja pasja ....................................... 80 12. Coś na jesienne wieczory .......................................87 13. Zanurzyli si w przyrodę z sukcesem ....................... 90 14. Ważne wydarzenia, ważni goście ............................ 94 15. Kącik poetycki ........... 98 Zdjęcie na okładce: Lidia Białas http://foto.recenzja.pl

IntroSTW

Konecki Wrzesień W tym roku po raz 29. w naszym mieście odbyły się obchody Koneckiego Września – patriotycznego święta wszystkich „Robotowców”. Główne uroczystości miały miejsce 31 sierpnia na cmentarzu koneckim pod Pomnikiem Partyzantów. Rozpoczęły się przemarszem wojsk, kombatantów, pocztów sztandarowych szkół i różnych organizacji społecznych, orkiestry dętej. Był to szczególnie ważny dzień dla uczniów naszej szkoły. Podczas uroczystości kapitan Jerzy Łabętowicz symbolicznie przekazał sztandar Koneckiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej panu Czesławowi Staciwie Dyrektorowi Zespołu Szkół w Stadnickiej Woli.

IntroSTW



IntroSTW

Dyrektor zaś przekazał sztandar uczniom. Szkolny poczet sztandarowy w składzie: Kamil Patyk, Aleksandra Turalska i Alicja Stepanek, godnie reprezentował naszą placówkę. Uroczystość uświetnił występ szkolnego zespołu wokalno - instrumentalnego „Pasja” w składzie: Zuzanna Staciwa, Natalia Staciwa, Izabela Popiel, Sylwia Kucharska, jak również absolwenci Gimnazjum – Wojciech Koczaj, Magdalena Prze-dborska, Bartosz Popielski, Jakub Krzysztoporski, Michał Smerdzyński. Z cmentarza w uroczystej kolumnie wszyscy przemaszerowali Aleją Dębów Katyńskich, gdzie cztery lata temu posadzono dziewiętnaście drzew upamiętniających ofiary nieludzkiej zbrodni.

IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW

W niedzielę 1 września w Kolegiacie św. Mikołaja w Końskich odbyła się msza św. w intencji Ojczyzny. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz miasta, kombatanci, poczty sztandarowe różnych instytucji. Uroczystość uświenił odczyt znanego aktora Jerzego Zelnika oraz występ uczniów naszej szkoły. W montażu słowno – muzycznym brali udział: Alicja Stepanek, Aleksandra Turalska, Jagoda Lorek, Weronika Gil, Wiktoria Pilarska, Maria Frączyk, Paulina Karbownik, Kamil Patyk oraz zespół wokalno - instrumentalny ,,Pasja”. Opiekę nad uczniami sprawowały: pani Lilianna Saik i pani Aneta Karbownik. Aleksandra Turalska

IntroSTW



IntroSTW

POWRÓT DO SZKOŁY Wakacje się skończyły i wróciliśmy do szkoły. Jest to szczególny rok dla naszej społeczności – w 10. rocznicę istnienia szkoła otrzyma imię Armii Krajowej. Rozpoczęcie roku szkolnego było więc szczególnie podniosłe. Mieliśmy zaszczyt gościć przedstawicieli Koneckiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej wraz ze sztandarem. Po mszy św. kapitan Jerzy Łabętowicz skierował kilka ciepłych słów do młodzieży, za co został nagrodzony gromkimi brawami.

IntroSTW



IntroSTW

Nasz początek roku szkolnego był bardzo uroczysty. A jak wygląda on w innych miejscach na świecie? Przedstawię parę ciekawostek na ten temat. Australijczycy, którzy ze względu na położenie ich kontynentu na drugiej półkuli, powracają do szkoły w styczniu, a ich wakacje są na początku zimy. W Indonezji uczniowie idą do szkoły w dzień Święta Flagi Narodowej, w lipcu. W Brazylii po karnawale, w lutym, zaś Hiszpanie, Portugalczycy i Włosi w drugiej połowie września. Warto wspomnieć, iż Niemcy mają tylko jeden miesiąc wakacji, Japończycy muszą nosić mundurki, a w Hiszpanii nie ma egzaminów poprawkowych. W Anglii są trzy semestry (jesienny, zimowy i letni). Francuskie dzieci chodzą do szkoły również w sobotę. Nie ma więc chyba co narzekać. Inni mają gorzej. Paweł Szwed

IntroSTW

Obóz językowy w Druskiennikach Pierwszy tydzień wakacji spędziłam wraz z Alicją Stepanek na obozie językowym w Druskiennikach. Oprócz polskiej dziewięcioosobowej grupy była tam również młodzież z Białorusi i Litwy. Aby uzyskać takie stypendium językowe, wiosną musiałyśmy napisać ciekawą pracę na temat swojej rodziny. Następnie opisy zostały wysłane do Instytutu Goethego w Niemczech. Spośród wielu prac z naszej szkoły, wytypowano właśnie moją i Alicji. Byłyśmy bardzo szczęśliwe, gdyż po raz pierwszy zorganizowano obóz dla młodzieży z Polski, Białorusi i Litwy, którego celem była przede wszystkim nauka języka niemieckiego, integracja oraz poznanie młodych ludzi z sąsiednich krajów.

IntroSTW IntroSTW 1 lipca ja, Ala i sie-dmioro innych stype-ndystów udaliśmy się do Warszawy, aby stamtąd wspólnie pojechać na Litwę. Naszym opiekunem była nauczycielka języka niemieckiego z Gimnazjum w Białym-stoku - p. Zofia Ga-jewska. Na początku wyjazdu towarzyszył nam stres, który, jak się potem okazało, był zbędny. Na miejscu zakwa-terowano nas w do-mkach kempingo-wych nad jeziorem. Od początku atmo-sfera była bardzo przyjazna i serde-czna. Mieszkałyśmy z dwiema Polkami i czterema Białoru-sinkami, z którymi miałyśmy świetny kontakt i utrzymu-jemy go aż do dziś.



IntroSTW IntroSTW Podzielono nas na grupy. Poziom był dość wysoki, ale dawałyśmy sobie radę. Co-dziennie rano mieliśmy nie-typowe, lecz bardzo interesujące zajęcia na świeżym powietrzu, które znacznie odbiegały od szkolnej rutyny. Po obiedzie wybieraliśmy pro-jekty, które z chęcią reali-zowaliśmy. Natomiast wieczo-rem, w czasie prezentacji, przedstawialiśmy je na forum, pokazując czego nowego nau-czyliśmy się. W wolnym czasie integrowaliśmy się, grając wspólnie w piłkę siatkową. My wybrałyśmy projekt o ekologii i kulturach młodzie-żowych, z którego realizacji byłyśmy zadowolone. Organizatorzy starali się przy-dzielić do zadań osoby z różnych krajów, abyśmy ró-wnież między sobą komu-nikowali się w języku nie-mieckim i nawiązywali nowe przyjaźnie.



IntroSTW Jednego dnia, po porannych zajęciach, mieliśmy czas wolny, a każdy z nas decydował, gdzie chce się udać po południu. Miałyśmy do wyboru: park wspinaczkowy, jazdę na rowerze, aquapark. Wybrałyśmy aqua-park. Było naprawdę super! Przy okazji zwiedziłyśmy piękne miasto Druskienniki, które było przed II wojną światową po-lskim uzdrowiskiem.



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW

Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że mogłyśmy uczestniczyć w tak wspaniałym wyjeździe. To był bardzo miło, ale również pracowicie, spędzony tydzień wakacji. Wiele się nauczyłyśmy, zawiązałyśmy nowe przyjaźnie, które mam nadzieję będziemy utrzymywać jeszcze przez długi okres. Poznałyśmy inna kulturę i wspólną historię trzech sąsiadujących państw. Zachęcam wszystkie młodsze koleżanki i kolegów do uczestniczenia w projektach i konkursach, które pomogą uzyskać takie stypendium. Naprawdę warto! Natalia Staciwa

IntroSTW IntroSTW

STYPENDIUM JĘZYKOWE W DUDERSTADT Trzy tygodnie wakacji wspaniale spędziłam z Olą Turalską na międzynarodowym obozie języ-kowym w Niemczech, w Duderstadt. Uczestnicy pochodzili z Brazylii, Kostaryki, Francji, Gabonu, Kirgistanu, Malty, Mongolii, Mołdawii, Turkmenistanu, Ukrainy, USA i Wietnamu. Aby zostać stypendystą, należało napisać pracę w języku niemieckim na jeden z zaproponowanych tematów. Ja i Ola wybrałyśmy opis swojej rodziny. Wszystkie prace zostały wysłane do Goethe Instytutu w Niemczech. Tam, spośród wielu, wybrano właśnie nasze. Stypendia uzyskało dwunastu polskich uczniów. 7 lipca spotkaliśmy się wszyscy na lotnisku w Warszawie. Naszym opiekunem był p. Jacek Sułkowski, nauczyciel języka niemieckiego w Białymstoku. Razem polecieliśmy do Hannoveru z przesiadką w Monachium. Na lotnisku w Hannoverze czekali na nas opiekunowie. Kolejno na lotnisko dołączały grupy z innych krajów. Każdy stypendysta mieszkał z osobą z innego kraju. Ja mieszkałam w pokoju z Leticią, która pochodzi z Brazylii. Opowiadałyśmy nawzajem o sobie, zwyczajach, naszych krajach. Wszyscy porozumiewaliśmy się po niemiecku i czasami po angielsku. Leticia była rannym ptaszkiem, zawsze rano mnie budziła, mówiąc: ,,Zuzanna bitte, steh fur mich auf!’’. Ola dzieliła pokój z siedemna-stoletnią wietnamką – Chee. Celem kursu była przede wszystkim nauka języka niemieckiego, poznawanie kultury niemieckiej, zawarcie znajomości z młodzieżą z całego świata.

IntroSTW IntroSTW Już pierwszego dnia pisaliśmy test sprawdzający nasze umiejętności językowe oraz odpowiadaliśmy ustnie. Następnie podzielono nas na grupy o podobnym poziomie umiejętności, zajęcia miały przy-gotować nas do zdania certyfikatu w ostatnim tygodniu kursu. Ja dostałam się do klasy B1, moim nauczycielem był Niemiec – Klaus. Jego lekcje bardzo mi się podobały, potrafił wszystko wyjaśnić, zawsze nam pomagał. Te zajęcia nigdy nie nudziły, odbiegały od szkolnej reguły, czasami były organizowane na rynku w Duderstadt lub podczas wycieczek. Ola trafiła do grupy A2, jej nauczycielką była Maja ze Słowacji. Mimo bariery językowej, świetnie rozumieliśmy się z naszymi kolegami z zagranicy. Gdy mieliśmy prace domowe, odrabialiśmy je wspólnie. Każdy mógł liczyć na pomoc innych. Szczególnie dobrze pracowało mi się z grupą Wietnamek. Podczas obozu każdy uczestnik realizował projekt. Obie brałyśmy udział w projekcie ,,TYPISCH DEUTSCH’’. W czasie pracy nad projektem przeprowadzaliśmy a-nkiety, robiliśmy wiele zdjęć i przygotowywaliśmy się do prze-dstawienia projektu. To było naprawdę ciekawe doświadczenie.



IntroSTW

Na kursie nie tylko się uczyliśmy, lecz także uczestniczyliśmy w cudownych wycieczkach, m.in. do Getyngi. Odwiedziliśmy Uniwersytet ,,Georg-August Universität Göttingen - Georgiana’’, byliśmy także w oddziale Goethe Instytutu, później mieliśmy grilla oraz turniej piłki siatkowej. To był naprawdę świetnie spędzony czas! Mieliśmy okazję także poznać takie miasta jak Hannover i Erfurt. Zwiedziliśmy m.in. Nowy Ratusz i Ogrody Królewskie w Hannoverze, w Erfurcie Stare Miasto oraz Katedrę i Kościół św. Sewera. Duderstadt leży w pobliżu dawnej granicy NRD i RFN. W odległości kilku kilometrów znajduje się ,,Grenzelandmuseum’’. Mieliśmy okazję poznać najnowszą historię Niemiec, było to dla nas

IntroSTW IntroSTW niezwykłe przeżycie. Najlepiej poznawaliśmy się podczas piątkowych wieczorów. Przedstawialiśmy swoje kraje, opowiadaliśmy o kulturze, tradycjach. Każ-dy mógł spróbować pol-skich delicji, ptasiego mleczka czy krówek. De-licje szczególnie sma-kowały Bryan’owi z USA, prosił nas nawet, że-byśmy po kursie mu je przesłały. Prezentacje multimedialne były czę-ścią wieczorów, wielo-krotnie śpiewano hymny narodowe, prezentowano tańce regionalne. W Duderstadt żaden ze stypendystów nie mógł się nudzić. Mieli-śmy wiele możliwości ciekawego spędzenia wolnego czasu. Zor-ganizowano turniej pingponga, piłki noż-nej, piłki siatkowej. Świetnie bawiliśmy się podczas dyskotek, na których występowa-liśmy w ciekawych strojach.



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW IntroSTW Chodziliśmy na basen, jeździliśmy na rowerach i chodziliśmy po linie. Niezapomniane dla nas zostaną ogniska. Wiele rozmawialiśmy, śpiewa-liśmy, śmialiśmy się. Pewnej nocy nasi opie-kunowie zaplanowali ,,Nachwanderung’’. Spacerowaliśmy po lesie, słuchaliśmy strasznych historii opowiadanych przez jednego z opie-kunów. Pozostali orga-nizatorzy urozmaicali spacer, przebierając się za Zombie i strasząc nas. Pewnego dnia urzą-dzono wycieczkę do ,,Sommerrodellbahn’’ - letni tor saneczko-wy. Mamy z tego miejsca pamiątki w postaci filmów i zdjęć. Codziennie podsumo-wywaliśmy nasze do-konania z kierującymi kursem. Opowiadali-śmy o naszych przy-godach, wrażeniach.



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW

Mogliśmy zgłaszać swoje potrzeby, pro-śby. Codziennie po-znawaliśmy wyra-żenie ,,Gute Nacht’’ w ojczystych językach uczestników. Polskie ,,dobranoc’’ dla niko-go nie było trudne. Przedostatniego dnia, 26 lipca, przedstawia-liśmy swoje projekty i otrzymywaliśmy certyfikaty. To był najsmutniejszy dzień kursu. Już nocą odjeżdżali na lotnisko pierwsi stypendyści. Polska grupa miała samolot o godzinie 11.00. Lecieliśmy z Hannoveru do Wa-rszawy z przesiadką w Monachium. Wszy-scy płakaliśmy i nie wierzyliśmy, że te trzy tygodnie tak szybko minęły. Niezwykłą pamiątką są wspólne zdjęcia i wspomnie-nia, które pozostaną na zawsze. Wszyscy marzymy o spotkaniu w przyszło-ści. Często wspomina-my chwile spędzone w Duderstadt. Jeste-śmy bardzo szczęśli-wi, że mogliśmy spę-dzić tak wspaniale te 20 dni wakacji! Mamy grupę na Facebooku, często do siebie piszemy. Z niektórymi bardzo często rozmawiam na skype, oczywiście po niemiecku. Zachęcamy wszystkie młodsze koleżanki i kolegów do napisania pracy, dającej szansę do-stania takiego stypendium. Naprawdę warto! Zuzanna Staciwa

IntroSTW IntroSTW

Podróż mojego życia - Stany Zjednoczone... 17 dni trwał mój pobyt w Stanach Zje-dnoczonych zorganizowany w ramach wy-miany międzynarodowej pomiędzy Uniwe-rsytetem Purdue w West Lafayette a Urzędem Marszałkowskim Województwa Świętokrzy-skiego. Nasza grupa liczyła trzynaście osób - klubowiczów 4H. Opiekunami w czasie wyjazdu byli m.in. p. Renata Gos, p. Małgo-rzata Stachurska, p. Marzenna Kądziela, p. Radosław Soboń, p. Józef Kania. Działania poprzedzające wyjazd: starania o wizę, rozmowa z konsulem, spotkania z grupą członków klubów 4H wyjeżdżających do USA, przygotowanie programu artystycznego i prezentacji o naszym kraju, wypełnienie wniosku wizowego on - line. Czas pobytu: 17 dni (21 lipca – 8 sierpnia 2013 r.) Miejsce wylotu: Okęcie Warszawa Środek transportu: Dreamliner – Boeing 787 Czas lotu: 9 h 45 min Różnica czasu: 6 h Miejsce przylotu: Chicago (O’Hare) Miejsce pobytu: South Whitley (stan Indiana) Rodzina goszcząca: Jim, Beth i Mady Sticker

IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW IntroSTW Odwiedzone miejsca: Columbia City, Huntington, North Manchester, Fort Wayne (zwane „miastem kościołów” z powodu dużej ilości wysokich i strzelistych budynków), Shipshewara (miasto Amiszów), Farma Fair Oaks, West Lafayette (Uniwersytet Purdue), Indianapolis (stolica stanu), Coldwater, Chicago. Atrakcje wyjazdu: stadion "Lucas Oli Stadion" (mecze footbolu amerykańskiego) tor wyścigowy F1 Indianapolis, Indianapolis Motor Speedway, rejs po jeziorze Michigan, lot balonem Dream Catcher z pilotem Chrisem Smartem, targi stanowe (rodeo), fabryka klarnetu (by Fox), schronisko dla zwierząt, Eiteljorg Museum, zwiedzanie straży pożarnej, koncert muzyczny, zwiedzanie Purdue Uniwersity (największy uniwersytet rolniczy).



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW IntroSTW Główne pożywienie ludzi w USA: pizza, frytki, tortilla, hot - dog, hamburger, kukurydza, kurczak, rzadziej owoce i warzywa, cola, woda mineralna z lodem, rzadziej herbata.



IntroSTW Ciekawostki o stanie Indiana: powierzchnia stanu to 1/3 Polski, miejsce urodzin Michaela Jacksona. Moje refleksje: mili, otwarci i uśmie-chnięci ludzie, ogromne przestrzenie, duże, nowoczesne budowle, wspaniałe, szerokie drogi, zły sposób odżywiania się (brak ruchu), lepiej zaopatrzone sklepy.



IntroSTW



IntroSTW IntroSTW Pobyt w Chicago: - nocny spacer ulicami miasta (przepych, pię-kne, wysokie wieżowce tonące w chmurach, cie-kawie podświetlone bu-dynki), - widok na panoramę Chicago ze 103 piętra wieży Skydeck, - rejs statkiem wycie-czkowym, - zwiedzanie polskiej dzielnicy, Polskiego Mu-zeum i Kościoła Trójcy Świętej w Chicago. Podróż umożliwiła mi poznanie codziennego życia amerykańskich rodzin. Dała szansę podszkolenia języka angielskiego. To, co dla mnie jest cenne wyjątkowo, to nowe znajomości, które u-trzymuję do dziś, zwłaszcza z rodziną, która mnie gościła w swoim domu. Czekam już na gości z USA, którzy odwiedzą nas w lipcu. Milena Strzelczyk



IntroSTW IntroSTW

Pamiętamy! 15 września 2013 roku został zorganizowany objazd miejsc pamięci, w którym wzięli udział uczniowie z koneckich szkół wraz z opiekunami, a także kombatanci AK z Końskich. W tym wydarzeniu uczestniczyli także uczniowie z Zespołu Szkół w Stadnickiej Woli wraz z dyrektorem Marianem Wikierą oraz panem Tomaszem Stankiem. Niestety z powodu braku czasu, nie było możliwe odwiedzenie wszystkich głazów pamięci. Mieliśmy szansę pojechać pod pomniki: kpt. Jana Stoińskiego oraz żołnierzy II Zgrupowania Waldemara Szwieca „Robota” - ppor. Bojomira Tworzyańskiego, kpr. Tade-usza Jencza, ppor. cichociemnego Waldemara Szwieca. Odwiedziliśmy także niekłański pomnik poświęcony poległym i pomordowanym przez okupanta. Naszą „wyprawę” zakończyliśmy na koneckim cmentarzu, gdzie zapaliliśmy znicze pozostałym bohaterom. Ludzie walczący za nas zasłużyli sobie na szacunek i pamięć. Takie dni jak ten przepełniają nas wiarą w młodzież i lepsze jutro, bo to lepsze jutro, to właśnie my.

IntroSTW



IntroSTW

Nie był to pierwszy ani ostatni wyraz patriotyzmu koneckiej młodzieży. 29 września 2013 roku w Kolegiacie św. Mikołaja odbyła się uroczysta msza św. poświęcona rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego. Byli na niej obecni żołnierze i młodzież ze sztandarami. Wszyscy zgromadzeni oddali hołd bohaterom, a przemawiający podczas uroczystości dyrektor Marian Wikiera zaapelował słowami Adama Mickiewicza: „Panie, jeśli my zapomnimy o Nich, Ty zapomnij o nas!"

IntroSTW Nie przechodźmy obojętnie obok Grobu Nieznanego Żołnierza, czy Pomnika Partyzantów na koneckim cmentarzu. Przystańmy na chwilę, uczcijmy ich oddanie Ojczyźnie chwilą ciszy lub modlitwy. Przygotował: Kamil Patyk





MAMY NOWEGO PRZEWODNICZĄCEGO!
Jak co roku, pod koniec września, odbyły się w naszej szkole wybory do Samorządu Szkolnego. Wszyscy mogli kandydować, a my, uczniowie, decydowaliśmy, kto będzie nas reprezentował w nadchodzącym roku szkolnym.
IntroSTW

Atmosfera była bardzo napięta, ale w końcu doczekaliśmy się wyników wyborów. Okazało się, że prze-wodniczącym został Kamil Patyk z klasy IIIa, a zastępcą Daria Smolec z klasy IIId. Radość z wygranej była ogromna. Postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o naszym prze-wodniczącym i przeprowadziłam z nim wywiad. - Czy to pierwszy raz, kiedy startowałeś w wyborach szkolnych? Tak, to pierwszy raz, jeżeli chodzi o wybory na przewo-dniczącego szkoły. Natomiast brałem udział w wyborach do Samorządu. - Co spowodowało, że wziąłeś w nich udział? Powodem mojej decyzji była, w dużej mierze, chęć robienia czegoś, ponieważ nie lubię siedzieć bezczynnie. Były też osoby, które doradzały mi udział w wyborach. - Czy było to dla Ciebie duże przeżycie? Myślę, że podchodziłem do tego spokojnie, lecz oczywiście u-cieszył mnie wynik głosowania.

IntroSTW

- Czy spodziewałeś się wygranej? Każdy miał równe szanse. A czy się spodziewałem wygranej? Raczej o tym nie myślałem, tylko z cierpliwością czekałem na wyniki. - Jak sądzisz, co spowodowało, że wygrałeś? O to trzeba spytać głosujących, ale może po prostu wyborcy darzyli mnie zaufaniem. Mam nadzieję, że ich nie zawiodę. - Jak się teraz czujesz? No na pewno nie jest łatwo, lecz mam świadomość, że muszę wziąć na siebie ten ciężar i wywiązywać się z obowiązków. - Co zamierzasz zrobić jako nowy przewodniczący szkoły i jakie masz plany na najbliższy czas? Z pewnością przez cały ten rok możecie spodziewać się jakiś wydarzeń rekreacyjno – sportowych oraz działań propagujących patriotyzm. Mam nadzieję, że uda się nowemu przewodniczącemu zrealizować wszystkie zamierzenia. W imieniu Redakcji Gazetki Szkolnej życzę powodzenia. Milena Kupisińska

IntroSTW Jesienna akcja ,,Sprzątanie świata” Co roku jesienią w naszej szkole orga-nizowane są rajdy połączone z akcją ,,Sprzątanie świa-ta”. W czwartek 3 pa-ździernika 2013 r., zaraz po drugiej go-dzinie lekcyjnej, po raz kolejny wyru-szyliśmy w drogę.



IntroSTW



IntroSTW

Rozdzieliliśmy się na dwie grupy. Kilka klas poszło do Piekła, a reszta do miejscowości Czerwony Most. Przed dotarciem na miejsce posprzątaliśmy okolicę. Zmęczeni przebytą trasą odpoczęliśmy przy wspólnym ognisku. Piekliśmy kiełbaski i jedliśmy różne smakołyki. Temperatura na dworze nie była zbyt wysoka, więc nie zwlekaliśmy z powrotem. Mamy nadzieję, że będzie więcej takich wyjść. Dają nam one wiele radości, nawet jeśli pogoda nie jest najlepsza. Izabela Ferensztajn, Iga Cichoń

IntroSTW



IntroSTW IntroSTW

ŚWIĘTO KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ Święto Komisji Edukacji Narodowej jest obchodzone w każdej szkole. Z tej okazji przygotowywane są różne przedstawienia i występy. W naszej szkole wystawiono sztukę, która nosiła tytuł "Odlotowe kapcie - baśń o Kapciuszku". Inscenizację zaprezentowano 15 października 2013 roku. Aktorzy, którzy brali udział w przedstawieniu, to uczniowie Gimnazjum: Narrator - Alicja Stepanek IIIb Książę - Michał Kania IIIb Kapciuszek - Wiktoria Czabator Ia Macocha - Wiktoria Pilarska IIa Wdowiec - Kamil Patyk IIIa Siostra I - Ola Kapecka Id Siostra II - Martyna Ziomek Id Wróżka Pietruszka - Natalia Kucharska Id Posłaniec - Klaudia Węgrzyn Ia Panna - Karolina Kozielska Ia Przedmówcy - Wiktoria Karbownik Ia oraz Kuba Grot Id Opiekunami przedsięwzięcia były panie: Justyna Dziuba, Marta Płocińska, Aneta Karbownik i Justyna Soja – Sadowska. Przedstawienie było nowoczesną wersją „Kopciuszka”.

IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW







IntroSTW IntroSTW Spektakl przygotowany został bardzo profesjonalnie i podobał się publiczności. W tej miłej atmosferze dziękowaliśmy swoim wychowawcom za ich trud.



IntroSTW IntroSTW Niektórzy nauczyciele otrzyma-li w tym dniu Nagrody Dy-rektora, a byli to: p. Anna Milczarz, p. Beata Nowak, p. Ewa Dobromirska, p. Edyta Kowalska, p. Justyna Maliborska, p. Aneta Ka-rbownik, p. dyr. Marian Wikiera, p. Piotr Klusek, p. Tomasz Napierała, p. Jan Kassyk i p. Paweł Grot. Ważne wyróżnienia trafiły ró-wnież do: p. Marty Płoci-ńskiej, p. Magdaleny Grot, i p. dyr. Czesława Staciwy, którzy otrzymali Nagrody Bu-rmistrza. Medal Komisji Edukacji Naro-dowej otrzymała p. Justyna Dziuba. Wiktoria Czabator







IntroSTW

Mam na imię Karolina. Jestem w I klasie i dopiero poznaję szko-łę, ale z chęcią podzielę się z innymi moją pasją. Od około sześciu lat trenuję Karate Kyokushin, którego twórcą był Sosai Masutatsu Oya-ma. Jest to japońska sztuka walki, ale także sport. Uczęszczam do Kone-ckiego Klubu Karate Kyokushin. Klub istnieje od 2008 roku. Moim trenerem jest Mateusz Garbacz. Był on brązowym i srebrnym medalistą Mistrzostw Europy, ale brał także udział w Pucharze Świata w Wilnie. W 2012 r. na Mistrzostwach Europy w Kielcach został uznany za najlepsze-go zawodnika w Polsce. Dla mnie jest wzorem. Karate, wbrew pozo-rom, nie jest sportem tylko dla mężczyzn. Znaczną część zawo-dników stanowią kobiety. W naszym klubie najmłodsi za-wodnicy mają nawet 5 lat, ale treningi można zacząć w każdym wieku, więc każdy może spróbo-wać. Ponadto nasz klub co roku orga-nizuje Konecki Turniej Karate Kyokushin, w którym każdy może wziąć udział. Jak już wspomniałam, Karate trenuję od kilku lat, a moim największym sukce-sem jest I miejsce na

IntroSTW

Mistrzostwach Województwa Świętokrzyskiego. Trenowanie Karate to także wyjazdy na różne seminaria, pokazy, treningi. W te wakacje byłam na seminarium w Starej Wsi. Byli tam goście z Ukrainy i Japonii. Treningi prowadzili uznani zawodnicy Sinchini Sotodate i Alexander Goncharenko. Miejsce było niesamowite. Mieszkaliśmy w japońskich domkach położonych na wzgórzu pod lasem. W Karate najbardziej lubię to, że jest sportem, w którym każdy „pracuje” sam na swój wynik. Zawsze tylko ode mnie zależy rezultat walki. Dzięki tej dyscyplinie poznaję wielu ciekawych ludzi.





IntroSTW IntroSTW Moim zdaniem na-jważniejsza w ży-ciu jest pasja. Zachęcam was do poszukiwań. Może to właśnie będzie Karate. Jeżeli jesteście za-interesowani, to zapraszam do o-dwiedzenia strony internetowej: www.karatekonskie.pl Karolina Kozielska



IntroSTW Pasja, to coś, czego każdy człowiek potrzebuje między wierszami szarego życia, obowiązkami, nerwami. To coś, co ubarwi życie i nada mu sens. Każdy tego potrzebuje, chociaż czasem nie myśli o tym. Ja opowiem o mojej pasji. Jest nią piłka ręczna. Powiem, jak wiele przez sport nauczyłam się o życiu i jaką daje on siłę.

Piłka ręczna – moja pasja Moja przygoda z piłką rozpoczęła się w 6 klasie podstawówki. To stosunkowo późno. Nie byłam wybitnym sportowcem. Miałam 5 z wychowania fizy-cznego, ale innych sukcesów nie odnoto-wałam na swoim koncie. Nie wierzyłam zbytnio w swoje umiejętności, chociaż byłam bardzo dyna-miczna. To plus. Minusem jednak było to, że bardzo szybko się męczyłam. Postanowiłam jednak spróbować. To był jakby przełom w moim życiu. Nowy rozdział otwierał się. A tam świetni ludzie, świetne miejsca i najpięknie-jsze momenty. Byłam przekonana, że będzie dobrze, ale wiedzia-łam też, że z dnia na dzień nie będę mi-strzynią. Było mi ciężko. Dzie-wczyny były dobre. Zwłaszcza jedna na-dzwyczajnie mi

IntroSTW

imponowała. Ola. Dziś, jedna z moich najlepszych przyjaciółek. Królowa boiska. Miała to co ja - szybkość i dynamikę, ale dodatkowo była odważna i pewna siebie. Chciałam, tak bardzo chciałam być taka jak ona. Ale to było niemożliwe. Dzieliła nasze umiejętności przepaść, którą jednak z czasem zaczęłam własnymi rękami zasypywać. Praca. Żaden talent. To dało mi wszystko. Już w pierwszej klasie gimnazjum było mnie wyraźnie widać na boisku. Rezerwowa obrotowa, bez warunków fizycznych (wzrostu i masy). Rezerwowa, ale dotykałam parkietu. W 12 minucie każdego meczu następowało moje wejście, trwające do końca połowy, podobnie w drugich 25 minutach. Zmieniałam się z Moniką, która wcześniej była rozgrywającą. Grałyśmy podobnie, jednak ona lepiej prezentowała się fizycznie.

IntroSTW Mecze - to najpiękniejsze co mogło być. Wspierałyśmy się na boisku. Atak, obrona. Pasja kipi. Najlepsza rzecz na świecie. Pewnej niedzieli gra-łyśmy z KSS Kielce. Znałyśmy wszystkie przeciwniczki. Bardzo ciężki pojedynek. One - czołówka krajowa, my - nie byłyśmy nigdy w Finale ZPRP. Zacięta walka trwała. Nawet krew się lała.



IntroSTW

Jedna z naszych zawodniczek wybiła zęba przeciwniczce. A jednak, trzymałyśmy je. Spotkanie bardzo wyrównane. Nadszedł mój czas. Weszłam. Przerażona biegnę na skrajną obronę po zdobytej przez jedną rozgrywającą bramce. I zaczęły KSS. Nie zdążyłam się obejrzeć, już atakowały naszą bramkę. Obok mnie Paulina z Kielc. Zaraz otrzyma piłkę, ale jakimś cudem nie pozwalam jej na to. Chwytam piłkę. Jest moja. Natychmiast podaję do rozprowadzającej akcję Marty. I kończymy bramką. Zwyciężamy!

IntroSTW

Emocje nie do opisania, łzy w naszych oczach, widownia bije brawo. A my wtulamy się w siebie i płaczemy. Pierwsza w historii wygrana z KSS Kielce. Duma Końskich. Tak to my. Mistrzostwa Polski są nasze! Jedziemy nad morze! I tak się stało. Na przełomie czerwca i maja byłyśmy na ogromnym turnieju z udziałem 32 drużyn z całej Polski. To były najważniejsze dni mojego życia. Najważniejszy turniej. Olimpia Końskie wita Mrzeżyno! Następnego dnia o 8.00 mecz z Gnieznem. Strach. Mecz przegrałyśmy dwiema bramkami, ale to nie koniec. O 19.00 mecz z Varsovią Warszawa, na który idziemy wyczerpane po dniu na plaży. Prze-grywamy. Trenerzy wściekli, jednak my nie mamy do siebie pretensji. W tym meczu mogłam stracić oko. Jedna z przeciwniczek uderzyła mnie mocno. Na szczęście nic się nie stało, mogłam grać dalej. I ostatniego dnia grupowych eliminacji mecz z Vambersią Wąbrzeźno. Wpuszczona została ławka, grałam cały mecz. Przegrałyśmy dużo i rozpoczęłyśmy walkę o miejsca 17-24. Następnego dnia czekał nas mecz z Obornikami Wielkopolskimi, w którym nie wyszłyśmy jako faworyt i przegrałyśmy jedną przypadkową kontrą. Płacz. I co teraz z nami? Nie załamałyśmy się jednak. Miałyśmy siebie - byłyśmy drużyną. Nasze relacje drużynowe zmieniły się w relacje rodzinne. Tak jest do dziś. Każda za każdą stoi murem. Kochamy się mocno wszystkie.

IntroSTW



IntroSTW Moja pasja nadała sens mojemu życiu. Zdobyłam już duże doświadczenie i spe-łniły się moje marze-nia. Najważniejsze jest jednak to, że mam wokół siebie wspa-niałych ludzi - przy-jaciół. Daria Smolec

Coś na jesienne wieczory...

IntroSTW

W tej części gazetki szkolnej znajdziecie co nieco na temat hitów wśród filmów, książek i muzyki. Każdy powinien tu znaleźć coś dla siebie na długie jesienne wieczory :) W tej rubryce będę zamieszczała moje recenzje filmów i książek. Będę też mówiła o nadcho-dzących premierach. W tym artykule ocenię filmy i kiążki. Pierwszym filmem, który chcę zapropo-nować, jest „Pora-dnik pozytywnego myślenia” Davida O. Russella. Świetna mieszanka komedii i dramatu. Swoją pre-mierę w Polsce miał 8 lutego tego roku. Patrizio "Pat Jr." So-litano jest mężczyzną zdradzonym przez żo-nę. Trafia do zakładu psychiatrycznego i je-dnocześnie traci pra-cę jako nauczyciel. Po pewnym czasie wy-chodzi na wolność i wprowadza się do rodziców. Chce wrócić do żony, jednak okazuje się, że jej już nie ma - wyprowadziła chodzi na wolność i wprowadza się do rodziców. Chce wrócić do żony, jednak oka-zuje się, że jej już nie ma - wyprowadziła się. Bohater jednak nie odpuszcza. Wie, że kontakt z nią mają jego najlepsi przyja-ciele. Pewnego wie-czoru na przyjęciu u nich poznaje szwa-gierkę swojego przy-jaciela. Kobieta nie-dawno straciła męża. Zaprzyjaźniają się i postanawiają sobie pomóc. Świetna o-bsada (Jennifer La-wrence oraz Bradley Cooper) i genialny pomysł reżysera sprawiają, że na pewno nie będziecie żałować, jeśli go

IntroSTW

obejrzycie. W skali od 1 do 10 dostałby o-czywiście 10. Polecam :) Teraz, dla odmiany, przedstawię książki. Pierwsza to „Igrzyska śmierci” Suzanne Collins. Na podstawie książki powstał też film. „Igrzyska Śmierci”- W państwie Panem co roku odbywają się Głodowe Igrzyska - walka na śmierć i życie między przedstawicie-lami Dwunastu Dystry-któw. Gdy młodsza siostra Katniss (Jenni-fer Lawrence) zostaje wylosowana do zawo-dów, dziewczyna bez wahania zajmuje jej miejsce. Jednak z dwudziestu czterech zawodników wrócić do domu może tylko jeden... Książka również dosta-je 10 punktów :) Druga książka to „Lśnienie” Stephena Kinga autora m.in. „Carrie”, „Christine” i wielu, wielu innych. W 1980 na jej podstawie powstał też film. „Lśnienie” - książka opowiada o małże-ństwie z kilkuletnim synem. Mężczyzna do-staje pracę jako do-zorca w hotelu w gó-rach, który przez całą zimę jest odcięty od świata. Hotel, jak się okazuje, skrywa wiele tajemnic. Jego ściany były świadkami wielu morderstw i prze-stępstw. Chłopiec zaś posiada dar, dzięki któremu widzi rzeczy, których nie powinien widzieć. Polecam. Nie

IntroSTW pożałujecie, jeśli przeczytacie ;) 10/10. Nadchodzący film, który trzeba obejrzeć, to „Carrie” w reżyserii Kimberly Peirce. Horror, dramat na podstawie książki świetnego Stephena Kinga. Nieśmiała i poniżana Carrie posia-da niezwykły dar, który postanawia wy-korzystać podczas balu maturalnego. Na temat tego filmu dowiecie się więcej w kolejnym numerze. Natalia Cholewa



IntroSTW

Zanurzyli się w przyrodę z sukcesem.... W tym roku, po raz kolejny, wzięliśmy udział w konkursie fotograficznym "Zanurzeni w przyro-dzie" organizowanym przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Końskie. W dziesiątej, jubile-uszowej edycji, nasze prace zostały docenione przez jury, zajęliśmy trzy kolejne miejsca na podium i zdobyliśmy wyróżnienie. I miejsce - Natlia Cholewa, kl. IIId II miejsce - Milena Strzelczyk, kl. IIId III miejsce - Daniel Ślusarczyk, kl. IIIc wyróżnienie - Oliwia Olak, kl. IIIc

IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW



IntroSTW IntroSTW

Ważne wydarzenia, ważni goście... 29 października w naszej szkole odbyła się X edycja Małej Ligi Piłki Ręcznej szkolnych drużyn chłopięcych zorganizowana przez Fundację Vive Serce Dzieciom. Zaproszeni goście: Bogdan Wenta – trener oraz zawodnicy Vive Targi Kielce: Grzegorz Tkaczyk i Radosław Wasiak rozdawali autografy i pozowali do pamiątkowych zdjęć. W rozgrywkach wystartowało 6 zespołów: Gimnazjum w Rogowie, Gimnazjum w Mniowie, Gimnazjum w Miedzierzy, Gimnazjum nr 1 we Włoszczowie, Gimnazjum nr 1 w Końskich i Gimnazjum w Stadnickiej Woli. Nasza drużyna w składzie: Bartosz Sztandera, Bartłomiej Krasowski, Cezary Madej, Jakub Banasik, Adrian Panek, Wiktor Stachurski, Damian Broniewski, Sebastian Grzegorczyk, Dawid Cichoń, po pasjonującej walce, zajęła IV miejsce. Trenerem zawodników jest p. Tomasz Napierała. Awans do dalszej fazy turnieju uzyskały szkoły: Gimnazjum nr 1 w Końskie, Gimnazjum w Rogowie i Gimnazjum w Miedzierzy. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Bartosz Sztandera z Gimnazjum w Stadnickiej Woli. Jakub Banasik

IntroSTW





Kącik poetycki
Otwieramy w naszej gazetce kącik poetycki. Pewnie niewiele osób czyta wiersze, oczywiście nie licząc tych obowiązkowych, jednak czasem właśnie w poezji można odnaleźć jakąś cząstkę siebie.
IntroSTW

Jest również możliwość odkrycia w sobie talentu poetyckiego. Zawsze warto spróbować. Ja bardzo lubię wiersze Adama Mickiewicza, ale warto też czytać Juliana Tuwima. Chciałabym też przedstawić dwa wiersze autorstwa początkującej Dżagers :) O mnie Nikt nie rozumie i każdy wciąż pyta: „dlaczego ona ma takiego bzika?” A ja głośno się śmieję, Czuję, że coś się dzieje I tak pozytywnie im odpowiadam: „ja swoim światem władam, Trudno mnie przejrzeć. Ja oddycham innym, fajniejszym powietrzem.” Potem miło się uśmiecham I znów lżej oddycham. Mam świadomość, Że błogość To nie wieczność. Non stop banan na twarzy, Znów nie wiem co się zdarzy, A teraz piszę, że miło się marzy.

IntroSTW

Wyobraźnia Siedząc i patrząc w niebo ponure, Wypatruję na nim jakąś ciemną chmurę I wyobrażam sobie, że jest księciem z bajki. Biorę do ręki ołówek i kartkę. Rysuję serce, tak wiele warte, A w nim tę chmurę, Co z niej powstał miły. Później dołączam do niego rumaka, Bo bez rumaka to bajka nie taka. I powstaje arcypiękne dzieło, Natchnione wyobraźnią, miłością, nadzieją. Wspomagane pomysłem I kunsztem, jakich mało. Wielu ludzi przyzna, że jeszcze nie widziało. Pomimo intencji całkiem cennych Na żadnej wystawie obraz ten się nie mieści, Bo jest tak duży jak rozległe morze, A w jego zobaczeniu wyobraźnia pomoże. Przygotowała: Jagoda Lorek

IntroSTW

NASZA REDAKCJA Redaktor naczelna: Natalia Staciwa Zastępca redaktor naczelnej: Zuzanna Staciwa Dziennikarze: Daria Smolec Natalia Cholewa Aleksandra Turalska Jagoda Lorek Paweł Szwed Izabela Ferensztajn Iga Cichoń Karolina Kozielska Milena Kupisińska Wiktoria Czabator Milena Strzelczyk Jakub Banasik Kamil Patyk