Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






"Wokół zdrowia" - podsumowanie projektu edukacyjnego - s. 24 Nasze kolejne sukcesy w konkursie "Bliżej świata" - s. 22-23



OD REDAKCJI... KING

Rok szkolny 2013/2014 właśnie dobiega końca. Minął on tak szybko,że niektórzy pewnie nie zauważyli, że już czerwiec i wystawianie ocen. Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni ze swoich wyników. Jednak szkoła to nie tylko nauka. W czasie tego roku mogliśmy spróbować wielu ciekawych rzeczy. Wyjazdy do kina, teatru, aktywne spędzanie czasu poza szkołą, czy zawody sportowe umilały nam te szkolne dni. W ostatnim czasie podczas kilkudniowej wycieczki klasy drugie odwiedziły Wrocław, a trzecie - Warszawę. Wiele osób właśnie tam się zintegrowało, więc poza zwiedzaniem po prostu świetnie się bawiliśmy. Za nami także fantastyczny dzień sportu i promocji zdrowia. Możecie o tym poczytać w 5 numerze "Kinga". Ale koniec roku to również pożegnanie klas trzecich. Ciężko nam będzie opuścić to gimnazjum, niestety w takim składzie się już nie spotkamy. Na sam koniec pragnę życzyć klasom trzecim dostania się do wymarzonej szkoły, a reszcie, udanych wakacji. Spełniajcie swoje marzenia i bawcie się odpowiedzialnie. Chcę podziękować także nauczycielom za cierpliwość, ponieważ praca z nami nie zawsze należała do łatwych :) Jako radę na przyszłość powiem Wam, czytelnikom, żebyście się nigdy nie poddawali i szli przez życie uśmiechnięci. Redaktor naczelna Sylwia Siwulska Możecie również obejrzeć naszą gazetkę na platformie internetowej www.mam.media.pl Adres redakcji: ZSPG im. bł. O. St. Papczyńskiego w Podegrodziu 33-386 Podegrodzie 6 Skład redakcji w roku 2013/2014 Redaktor Qmama: Sylwia Siwulska Grafik: Alicja Pawłowska Dziennikarze: Oliwia Król Michalina Wrońska Klaudia Skoczeń Kinga Laciuga Karolina Kożuch Natalia Stachoń Magdalena Maciuszek Natalia Kwoka - Wyżycka Bianka Kowalska Weronika Bogucka Opiekun gazetki: Monika Weremczuk Okiem Dyrektora... SZKOLNE KOŁO TEATRALNE BIS

KING ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA...

Droga Młodzieży! Dobiega końca kolejny rok szkolny. Każdy z Was zastanawia się jaki był, czy mógł skończyć się inaczej i zapewne przychodzi nad nim chwila refleksji. Bardzo często zastanawiam się nad istotą "słowa", które tak bardzo zdewaluowało się w naszym kraju, a także w naszym środowisku szkolnym. W tym trudnym roku jakże często padały słowa, które po zweryfikowaniu nie przedstawiały żadnej wartości. Słowo powinno równać się prawdzie i wyrażać prawdę. Powinno byc rzetelne, życzliwe, nie może być dwuznaczne, czy kłamliwe. Słowo nasze odsłania, kim jesteśmy. Prawda wypowiadana w słowie czasami kosztuje, ale nie można nim żonglować. Nie wolno liczyć, że za pomocą słowa uda się wprowadzić, a czasami niesłusznie oskarżyć. Wielu myśli, iż w pewnych okolicznościach i sytuacjach są upoważnieni do mówienia nieprawdy, a nawet uważają to za pewną umiejętność życia, za spryt życiowy. Coś powiedzieli, powtórzyli za kimś i mają "święty spokój" - Czy rzeczywiście mogą być spokojni? Czy sumienie nic im nie mówi? Z życzeniami refleksji nad wartością słowa w ten piękny wakacyjny czas. Dyr. Krystyna Dąbrowska Przegląd Dorobku Artystycznego Placówek Oświatowych 8 maja 2014 r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Podegrodziu odbył się Przegląd Dorobku Artystycznego Placówek Oświatowych gminy Podegrodzie. Nasze Gimnazjum reprezentowali następujący uczniowie: Kamil Kotas i Sebastian Maciuszek z klasy III a, Michał Krajewski z klasy II d oraz Patrycja Zygmunt z klasy III d. Sebastian Maciuszek wyrecytował dwa utwory: „Białe krematoria” - poezja sybiracka oraz wiersz Juliana Tuwima „Lokomotywa”. Jury szczególnie zachwyciło się mistrzowską recytacją oraz inscenizacją utworu dla dzieci. Przyznało Sebastianowi wyróżnienie. Wykonanie piosenki Bruno Marsa „When I was your man” przez Michała Krajewskiego również spotkało się z entuzjastyczną oceną jury. Michał również zdobył wyróżnienie. Gratulujemy! 5 maja 2014 r. Samorząd Uczniowski wraz z Kołem Teatralnym „BIS” zaprosił społeczność szkolną na montaż słownomuzyczny pt. „Santo Subito”, który był aktem dziękczynnym za dar kanonizacji Ojca Świętego Jana Pawła II. Przypomniano ważne słowa Ojca Świętego na temat modlitwy oraz czystości serca i budowania cywilizacji miłości. Wybrzmiały również piękne i wzruszające pieśni: „Tłumy serc”, „Polski teolog Karol Wojtyła” oraz „Santo” Piotra Rubika. Jan Paweł II często powtarzał, że każda beatyfikacja i kanonizacja jest największą radością, jaką może doznać Kościół w swej ziemskiej wędrówce. „Gaude Mater Polonia” - ciesz się cała Polsko z kanonizacji Jana Pawła II!

ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA... KING

Kolejny sukces Koła Teatralnego "BIS" 9 czerwca 2014 r. w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu odbył się XIV Przegląd Małych Form Teatralnych ,,Przebudzenie 2014” organizowany przez Sądecki Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Nowym Sączu. Patronat nad wydarzeniem sprawował Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 9:00 uroczystym powitaniem wszystkich uczestników oraz zaproszonych na tę okazję gości. Byli wśród nich m. in. posłanka Barbara Bartuś, poseł Andrzej Czerwiński, Piotr Naimski, Andrzej Romanek oraz Grzegorz Chochla - dyrektor Wydziału Zdrowia i Opieki Społecznej. Do udziału w przeglądzie zapraszana jest młodzież gimnazjalna. W tegorocznej edycji wzięło udział osiem szkół z terenu siedmiu gmin: Nowy Sącz, Stary Sącz, Łososina Dolna, Dobra, Korzenna, Podegrodzie oraz Trzyciąż. Akcja ta ma charakter edukacyjno-profilaktyczny – uwrażliwienie młodzieży na problem zagrożeń we współczesnym świecie. Tematem tegorocznego przeglądu „Przebudzenie 2014” są „Uzależnienia wczoraj a dziś. Zmiany na przestrzeni lat”. Koło Teatralne “BIS” z Podegrodzia pod kierunkiem pani Małgorzaty Janur i Agaty Nawojowskiej zaprezentowało spektakl pt. “W sieci uzależnień”. Jury doceniło występ naszych gimnazjalistów, przyznając im II miejsce. Zwrócono uwagę na jasność przekazu, zdolności aktorskie oraz rozmaite efekty specjalne, które niewątpliwie wzbogaciły spektakl. Młodzież wspaniale reprezentowała szkołę i naszą gminę. Oprócz przedstawień, doskonałej zabawy i rozrywki dostarczały również konkursy dla uczestników spotkania przygotowane przez studentów PWSZ w Nowym Sączu. Ich tematyka dotyczyła wiedzy o ruchu drogowym i celów organizacji profilaktycznych. W rywalizacji trzeba było również wykazać się zdolnościami literackimi, teatralnymi i sportowymi. Młodzież z Gimnazjum w Podegrodziu aktywnie brała udział w wielu konkursach, zdobywając liczne nagrody. Uczniowie zaprezentowali swoje umiejętności wokalno-taneczne i wzbudzili ogromny aplauz widowni oraz jury.

KING ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA...

Sukces Sebastiana Maciuszka i Anny Zarabskiej z klasy III a w I Artystycznych Spotkaniach z ks. Popiełuszką 6 czerwca 2014 r. w Zespole Szkół im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Świniarsku miały miejsce obchody święta szkoły połączone z I Artystycznymi Spotkaniami z ks. Jerzym Popiełuszką. W ich ramach odbyły się trzy konkursy: wiedzowy, recytatorski i plastyczny. We wszystkich konkursach wzięło udział 120 uczestników z 15 szkół z terenu gminy Chełmiec, miasta Nowego Sącza oraz powiatu nowosądeckiego. Nasze Gimnazjum reprezentowało dwóch uczniów: Sebastian Maciuszek i Anna Zarabska z klasy III a. Patronat nad tym wydarzeniem objęli: Marek Sowa – marszałek Województwa Małopolskiego Aleksander Palczewski – Małopolski Kurator Oświaty Bernard Stawiarski – wójt gm. Chełmiec Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu Po uroczystej Mszy Św. pod przewodnictwem biskupa Stanisława Salaterskiego oraz po zakończonych konkursach odbyło się podsumowanie I Artystycznych Spotkań z ks. Popiełuszką, poprzedzone występem artystycznym przygotowanym przez Zespół Szkół w Świniarsku. Ogłoszono wyniki i rozdano nagrody. Ogromny sukces odniósł Sebastian Maciuszek, który zachwycił jury wygłoszonym fragmentem homilii bł. ks. Jerzego z dnia 27.05.1984. Zdobył I miejsce i powtórnie zaprezentował się przed szerokim gronem publiczności na uroczystej gali. Komisja konkursowa w składzie: Jerzy Michalak - przewodniczący komisji, malarz, scenograf, reżyser, prywatnie tata aktora Borysa Szyca; Jagoda Pietruszkówna - aktorka Teatru Ludowego w Nowej Hucie, absolwentka Szkoły w Świniarsku, mgr Monika Ledniowska - nauczycielka Zespołu Szkół w Świniarsku zwróciła uwagę na niezwykle piękną barwę głosu Sebastiana oraz na przejmującą interpretację homilii. Sukcesem może się również pochwalić Anna Zarabska, której wiedza na temat bł. ks. Jerzego była tak duża, że pozwoliła zająć III miejsce. Pytania w konkursie wiedzowym stanowiły dla uczestniczki nie lada wyzwanie ze względu na ich ogromną szczegółowość. 4 czerwca - rocznica wolnych wyborów w Polsce
4 czerwca przypada 25 rocznica wolnych wyborów w Polsce, 4 czerwca 1989 roku to zwycięstwo solidarności i odwagi nad zwątpieniem i politycznym osamotnieniem. 4 czerwca 1989 roku Polacy wybrali w częściowo wolnych wyborach 460 posłów oraz w pełni wolnych wyborach 100 senatorów. Aby przybliżyć wam najnowszą historię oraz podzielić się wiedzą o czasie przełomu przygotowaliśmy krótkie info o wdarzeniach z czerwca 1989 roku. 25 lat wolności to ogromny przełom, to otwarte granice, podróże i studia w każdym miejscu na świecie, zakupy bez kartek i poczucie wolności. Młodzi Polacy winni są pamięć i szacunek wszystkim ludziom, którzy walczyli o wolną Polskę i zginęli z rąk komunistycznych oprawców oraz tym, którzy odważyli się podjąć działania wolnościowe i zmienili Polskę. Ciesząc się więc Wolnością dbajmy o to, aby nikt nam jej nie odebrał.
LEKCJA HISTORII... KING

Demokracja. Jedno słowo, które kryje w sobie tak wiele. Dla olbrzymiego grona ludzi synonim najlepszego sposobu funkcjonowania państwa, nierozłącznie związany z wolnością, równością i tolerancją. Czy można wyobrazić sobie współcześnie jakikolwiek europejski kraj, którego zarządzanie nie opierałoby się na „rządach ludu” (demos kratos)?A wszystko to po wojnie odrodziło się w Polsce. Tu bowiem, 4 czerwca 1989 r., odbyły się pierwsze po II wojnie światowej całkowicie wolne wybory do Senatu i częściowo demokratyczne do Sejmu. W wyniku ustaleń Okrągłego Stołu wiosną tego roku zapadła decyzja o przeprowadzeniu przyspieszonych o kilka miesięcy wyborów, ponownej legalizacji „Solidarności” oraz zmianie ordynacji wyborczej. Ta ostatnia gwarantowała rządzącemu ówcześnie Polską obozowi politycznemu (koalicji Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ze Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym oraz Stronnictwem Demokratycznym) większość miejsc w Sejmie, lecz jednocześnie dopuściła opozycję do wystawienia swoich kandydatów do parlamentu. 161 mandatów (35%) przyznawanych tym kandydatom miało stać się zalążkiem przemian. Rozpoczęła się kampania wyborcza, przygotowująca do swoistego starcia Dawida - nowo rodzącej się opozycji z Goliatem - posiadającym olbrzymie wpływy i będącym wciąż przy władzy obozem rządzącym. Proste hasła wyborcze Solidarności: „Nie śpij, bo cię przegłosują” , „Musimy wygrać”, czy „Pierwszy raz możesz wybierać - wybierz Solidarność” trafiały do odbiorców zmęczonych wizerunkami wiecznie uśmiechniętych notabli wzywających do budowania Polski Ludowej. Wreszcie nastał długo wyczekiwany dzień 4 czerwca. Zwycięstwo demokracji przeszło najśmielsze oczekiwania. Na 100 mandatów senatorskich tylko 1 nie został obsadzony przez kandydata Solidarności, a w Sejmie z przyznanych 161 mandatów, 160 zostało obsadzonych przez kandydatów opozycji. Tworzenie koalicyjnego gabinetu powierzono Tadeuszowi Mazowieckiemu, który 12 września, w dniu zaprzysiężenia rządu stał się pierwszym niekomunistycznym premierem w dawnym bloku wschodnim. Rozpoczęły się przemiany w polskiej polityce i gospodarce. Nasi uczniowie na XX Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży
Dwóch uczniów naszego gimnazjum - Bartek Białas i Adam Kwoka z kl. IId wzięło udział w XX sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży.
KING ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA...

Posiedzenie XX Sesji SDiM poprzedziły warsztaty tematyczne dla młodych parlamentarzystów. Przypomnijmy, że uczniowie, przygotowując się do tegorocznej sesji przeprowadzali debaty w swoich szkołach i miejscowościach. Miały one skłaniać do refleksji nad tym, co daje młodym ludziom możliwość funkcjonowania w demokratycznym społeczeństwie europejskim. Zespoły publikowały relacje z debat. Na ich podstawie Komisja konkursowa wyłoniła 460 osób, które wzięły udział w posiedzeniu SDiM 1 czerwca 2014 roku w gmachu Sejmu w Warszawie. Młodzi mogli także odwiedzić Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Obrady rozpoczęły się o godzinie 10.00, a przybyłych powitała – marszałek Sejmu Ewa Kopacz. – Ostatnie tygodnie i miesiące pokazały, że nic nie jest dane raz na zawsze – ani bezpieczeństwo, ani demokracja. Demokracja, chociaż jest najlepszym z ustrojów, jak wszystko wymaga pielęgnowania – mówiła marszałek. Głos zabrali również Wiceminister Edukacji – Ewa Dudek oraz Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak. Młodzi posłowie z Podegrodzia tak komentowali swój udział w Sesji: Bartek Białas - Udział w SDiM był dla mnie jednym z największych przeżyć w moim życiu. Podczas tego projektu mogłem zgłębić swoją wiedzę polityczną. Czułem odpowiedzialność, jaką na co dzień przeżywa polityk oraz poseł. Na dodatek zwiedziłem wnętrza Sejmu oraz co najważniejsze poznałem wielu wspaniałych ludzi. - Dla mnie również było to wspaniałe doświadczenie. Miałem okazje zwiedzić Sejm, na żywo zobaczyć niektórych posłów, a także poznać wielu ciekawych ludzi - dodał Adam Kwoka. Ten sukces mobilizuje naszą szkołę do dalszej pracy i jest świetną promocją nie tylko naszej szkoły, ale i całej gminy. "To świetne uczucie wiedzieć, że jest się lepszym niż było się wczoraj" - o swojej pasji opowiedział nam Arek Łatka z IIIa
Arek Łatka już niebawem kończy nasze gimnazjum – tymczasem postanowił podzielić się z nami swoją pasją - kickboxingiem. Arek jest zawodnikiem klubu sztuk walki HALNY.
NASZE WYWIADY... KING

Ma na swoim koncie między innymi mistrzostwo małopolski. Natalia Stachoń, która też jak trzecioklasistka niebawem żegna się z nami – przeprowadziła z nim swój ostatni wywiad w KINGU. Jak długo trenujesz? Trenuję około 3 i pół roku. Zawsze wolałem twardsze sporty, mniej drużynowe, a bardziej indywidualne, w których liczą się moje umiejętności, a nie umiejętności kolegi z drużyny. Jakie nagrody zdobyłeś dotychczas za uczestniczenie w walkach? W kickboxingu ciężko o nagrody finansowe, jeżeli o to chodzi. Szczególnie w walkach amatorskich. Same walki są nagrodami, ale udało mi się zająć również 2 miejsce na Turnieju Pierwszego Kroku, 3 miejsce na gali „Między nami Góralami” oraz spróbować z sił z najlepszymi z kraju na Mistrzostwach Polski. Były też inne tytuły, ale często zdobywane przez niedyspozycję przeciwników, więc niewarte wymieniania. Kiedy miałeś pierwszą walkę? Co wtedy czułeś? Pierwsze zawody to zawsze największy stres, zawsze się go odczuwa, ale za pierwszym razem nie wiadomo jak sobie z nim poradzić. Pierwszy raz walczyłem w Nowym Sączu w roku 2011 po zaledwie kilku miesiącach treningu. Przeciwnik pokazał, że trzeba ćwiczyć o wiele dłużej, aby wyjść do ringu, ale wytrzymałem do końca i cieszę się z doświadczenia, które tam zdobyłem. Jak często trenujesz? Trenuje od 3 do 5 razy w tygodniu około 1,5 godziny dziennie. Czy stosujesz jakieś specjalne diety? Nie przestrzegam żadnej diety, ale muszę przyjmować trochę więcej węglowodanów i wody, aby mieć siłę na taką ilość treningów. Czy według Ciebie ten sport może trenować każdy? Według mnie to sport dla każdego – czy chce się zrzucić wagę, czy przybrać masę mięśniową, poczuć się bezpieczniej na ulicy, czy też zostać zawodowcem. To nie ma znaczenia. Trenować może każdy. Grupy w jakich ćwiczymy są dopasowane do naszych umiejętności. Jaki styl walki najbardziej lubisz? W kickboxingu można nawet wyróżnić wiele formuł, ale pomijając nazwy różnią się one głównie tym, że w jednym jest dozwolone więcej, a w innych jest więcej ograniczeń. Można powiedzieć, że jedne są bardziej bezpieczne, a drugie mniej. Jeżeli chodzi o trening to nie ma tego podziału. Trenuje się wszystkie uderzenia. Formuły jedynie obowiązują na zawodach. Ja

KING NASZE WYWIADY...

startuję zazwyczaj w formule lowkick lub K-1, w których są najmniejsze ograniczenia, tzn. dowolna ilość uderzeń oraz brak ograniczeń, jeżeli chodzi o siłę uderzeń. Czy doznałeś kontuzji w trakcie walk lub treningów? Na szczęście w moim przypadku obyło się bez większych kontuzji. Ciągle występują jakieś siniaki. Często po intensywnym treningu ciężko stanąć na nodze, która jest mocno obita lub pojawia się krwotok z nosa po nosie. Ale zazwyczaj wszystko ustępuje po kilku dniach , a już po dłuższym czasie po prostu nie zwraca się na to uwagi. Czy masz jakieś plany lub marzenia związane z tym sportem? Raczej nie mam marzeń, bardziej powiedziałbym, że są to cele. Na ten rok wygrać jeszcze kilka walk na Lidze Battle of Warriors. Możliwa jest też walka o pas tej organizacji. Ogólnie przez ten rok zdobywać dużo doświadczenia, aby od nowego roku walczyć o Mistrzostwo Polski i dołączenie do Kadry, lecz wiem jak to wygląda w Polsce. Ten sport jest słabo finansowany. Ciężko jest zarobić tylko na tym, więc nie łączę kariery tylko ze sportem. Jak zachęcisz innych do uprawiania tego sportu? Nauczycie się jak można siebie uchronić w różnych sytuacjach oraz gdy zauważycie postępy na pewno da wam to dużo radości. To świetne uczucie wiedzieć, że jest się lepszym niż było się wczoraj. Na pewno można też poznać wielu ciekawych ludzi, więc zamiast siedzieć przed komputerem, to zapraszam do klubu „HALNY” Nowy Sącz na treningi. Na pewno nie pożałujecie. Sukces literacki Gabrysi Chochorowskiej z kl. II b
Gabriela Chochorowska z kl. II b odniosła literacki sukces. Wzięła udział w XII Ogólnopolskim Konkursie Literackim „O Złote Pióro” 2014, zdobywając I miejsce. Konkurs został zorganizowany przez Klub Kultury „Radość” z Warszawy. Gabrysia napisała pracę pod kierunkiem polonistki A. Nawojowskiej. Jej bajka spotkała się z entuzjastyczną oceną jury, w którego skład weszli: Stefan Jurkowski - poeta, krytyk literacki, wiceprezes Oddziału Warszawskiego Związku Literatów Polskich, Michał Wichowski - dziennikarz, pisarz Sukces jest tym większy, że do konkursu zgłoszono aż 300 prac z 67 placówek +zgłoszenia indywidualnie.
ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA... KING

„ZŁOTY KLUCZ” „Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć, życia niestety nie” A gdyby tak spróbować podważyć te słowa? Jak wyglądałoby nasze życie? Czy człowiek mógłby być w pełni szczęśliwy? Oto historia, która pokaże czy brak jakichkolwiek trosk jest na pewno dobry? Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami w pewnym miasteczku żył sobie chłopiec imieniem Filip. Pochodził z biednej rodziny, w której często brakowało jedzenia, nie mówiąc o jakichś wygodach. Mimo swoich czternastu lat garnął się do różnych prac. Nieobce mu były: praca w gospodarstwie, podkuwanie koni czy tkanie. Chciał w ten sposób pomóc swojej rodzinie. Niestety złośliwy los za każdym razem go nie opuszczał. Każda podjęta praca kończyła się tym, iż był z niej wyrzucany. Po jakimś czasie on i rodzice musieli opuścić nędzną chatkę. Wtedy Filip poczuł, że jego życie nie ma sensu. Wiecznie musi się tułać, nigdy nie zaznał odrobiny radości, a tylko cień trosk stale się na nim kładł. Nie mógł zrozumieć, czemu to właśnie jego dotykało. Czy nie może choć na jeden dzień zamieszkać w wspaniałym pałacu i poczuć się jak prawdziwy książę? Popatrzył na piętrzący się na górze zamek i uronił łzę. Właśnie zaczął nowy rozdział i przerażała go perspektywa przyszłości. Wiedział, że teraz będzie musiał po raz kolejny spać pod gołym niebem i żywić się tym, czego łaskawa w swej dobroci natura mu użyczy. Niestety niedługo po stracie domu chłopiec zachorował na ostre zapalenie płuc. Praktycznie nie było szans na wyzdrowienie. Rodzice nie mieli pieniędzy na doktora i specjalne lekarstwa dla niego. Robili co w swojej mocy, by uchronić jedynaka od śmierci. Udało im się uprosić gospodarza, by pozwolił im spać w stodole na stogu siana. Położyli syna na posłaniu i żarliwie modlili się o jego uzdrowienie. Filip, strasznie słaby i rozgorączkowany, zaczął żegnać się z bliskimi, bo czuł oddech śmierci w piersiach. Ogromna żałość chwytała ich za serce, nie mogli powstrzymać potoku płynących łez. Czekali na najgorsze. Chłopiec zamknął oczy i ze spokojem czekał na przejście do wieczności. Wtem podeszła do niego jakaś postać, której nie potrafił rozpoznać. Tajemnicza istota powoli zdjęła ze swej głowy kaptur. Okazało się, że była to młoda dziewczyna, licząca około dwudziestu wiosen. Popatrzyła na Filipa z ogromną czułością. Otarła pot z jego zroszonego czoła i niespodziewanie wyciągnęła spod płaszcza maleńkie zawiniątko. Rozsupłała je i wyjęła złoty klucz. Ostrożnie zawiesiła go na szyi umierającego młodzieńca. Następnie wyprostowała swą rękę i po chwili w kłębie dymu na jej dłoni pojawił się niewielki słoiczek. Dziewczyna odkręciła go, nabrała odrobinę magicznego specyfiku na palec i natarła skronie chorego. Chwilę później w miejscu nałożenia maści rozbłysło światło. Czarodziejka spojrzała na Filipa, uśmiechając się przyjaźnie i zniknęła. Chłopiec otworzył oczy. Jasne promienie przyjemnie

KING ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA...

oświetlały mu twarz. Przez moment się wahał, ale upewnił się, że jednak żyje. Świadczył o tym ból w klatce piersiowej. Kim on właściwie jest i co tutaj robi? Filip nie miał pojęcia jak się nazywa. Stracił pamięć. Czuł się tak, jakby przespał całe dotychczasowe życie. Coś jednak nie dawało mu spokoju. Zdawało mu się, że przed chwilą była przy nim jakaś osoba - chyba kobieta. Po co przyszła? Był przekonany, iż zostawiła mu jakąś rzecz. Tak! Wisiorek z kluczem. Nerwowo zaczął szukać łańcuszka na szyi, lecz bezskutecznie. Położył się wygodnie, rozmyślając o całym zdarzeniu. Sam do końca nie wiedział czy to co się zdarzyło było jawą czy snem? Filip zrozumiał, że od tej chwili już nic nie będzie takie jak dawniej. Postanowił się przespać, bo bardzo potrzebował spokoju i ciszy. - O! nie - Wasza wysokość. Co się księciu stało? - wołał jakiś mężczyzna. Chłopiec niechętnie otworzył oczy i spoglądał na nieznajomego. Ku jego zdziwieniu te słowa były skierowane właśnie do niego. Filip uparcie wlepiał w niego swój wzrok. - Jak się książę czuje? Co się stało? - ponowił pytanie człowiek. Wyraźnie było widać, że jest zaniepokojony stanem chłopca. Sprawdzał czy coś złego mu się nie stało. - Nie, chyba nie- odpowiedział Filip, widząc że tamten patrzy na niego wyczekująco. - Ale boli mnie to... i wskazał na klatkę piersiową. - Jeszcze tego brakowało. Ja mówiłem, by Wasza wysokość nie wychodził sam z zamku. Wiedziałem, że to się tak skończy. A za to wszystko i tak ja odpowiem - kontynuował nieznajomy. Wziął ostrożnie Filipa na ręce. - Chodźmy z powrotem do domu. Sprowadzimy medyka, by sprawdził czy rzeczywiście wszystko jest w porządku. - Do domu, czyli gdzie? I dlaczego zwraca się pan do mnie „książę”? Wszystko wskazuje na to, że stracił pan pamięć. Wracajmy. Później panu wytłumaczę. Niedługo potem dotarli do zamku. Filip był oszołomiony przepychem, jaki panował w pałacu. Nigdy go jeszcze nie widział od wewnątrz. Ta cała sytuacja zaczęła go bawić. Wszyscy go tytułowali, pytali czy ma ochotę na to czy na tamto. Zaniesiono go do komnaty. W środku czekał już na niego lekarz. Zbadał go i zalecił przyjmowanie odpowiednich dla jego stanu lekarstw. Gdy z sypialni wyszli obcy ludzie, Filip poprosił mężczyznę, który go tu przyniósł, by został i opowiedział historie jego życia. Dowiedział się, że jest księciem Walii i po swoich osiemnastych urodzinach przejmie tron po ojcu. Alfred, bo tak miał na imię ów człowiek, to jego osobisty służący i usługuje mu od chwili narodzin. Wyjaśnił mu sprawę tajemniczego wypadku. Filip postanowił, że opuści zamek i zacznie żyć jak zwyczajny nastolatek, bez dworzan chodzących za nim krok w krok. Wtedy to wszedł do opuszczonej stodoły, wspiął się po drabinie na górę, lecz nie zauważył urwanego szczebla i spadł na szczęście na stóg siana. Ból w klatce był skutkiem dłuższego leżenia na sianie, które uczulało Filipa. Widocznie musiał o coś uderzyć w głowę, stąd ta amnezja. Po tych słowach Alfred przeprosił chłopca i powiedział, że musi natychmiast wyjść. Opuścił komnatę, a Filip nie próbował go zatrzymać. Potrzebował ciszy, by to wszystko przemyśleć. A było o czym myśleć... Tak mijał dzień za dniem. Chłopiec przyswoił sobie zasady obowiązujące na dworze. Jak na księcia Walii przystało, Filip uczestniczył jako honorowy gość w różnych rautach, balach i ucztach. Nie miał praktycznie ani chwili dla siebie. Nieustanne obowiązki towarzyskie całkowicie wypełniały jego wolny czas. Początkowo czuł się dobrze wśród arystokracji, lecz w ciągu kolejnych miesięcy sytuacja uległa zmianie. Coraz gorzej szło mu odgrywanie tej roli. Marzył o tym, by choć na chwilę stać się zwykłym wieśniakiem, zasmakować prawdziwej pracy, a nie pławić się w luksusach i wciąż przyjmować komplementy. Był przytłoczony życiem dworskim i wszelkimi konsekwencjami z tego wynikającymi. Pewnego dnia wyżalił się Alfredowi, że ma zwyczajnie dość takiego funkcjonowania, bo nikt nie zwraca uwagi na to, co on tak naprawdę czuje. Nagle mężczyzna przypomniał sobie coś istotnego, a mianowicie, że gdy znalazł go po wypadku, leżał obok niego klucz. Filip zapytał czy nie schował go gdzieś, po czym Alfred sięgnął do kieszeni palta i oddał mu zgubę. Na kluczu były wyryte inicjały „K.F.”, czyli książę Filip, a z drugiej strony widniał napis „Mary”. Chłopiec był zaciekawiony tym przedmiotem. Nie miał pojęcia do kogo należało to tajemnicze imię. Niepocieszony, wrócił do swojej komnaty. Siedząc na łożu, obracał w dłoni klucz. Wypowiedział na głos owo imię. Nagle poczuł, że łóżko spada w przepaść, a po krótkiej chwili ląduje na miękkim dywanie. Jak się później okazało, znalazło się na środku wielkiej polany. Z przerażeniem spoglądnął za siebie i ujrzał, że stała za nim jakaś kobieta. Był przekonany, iż gdzieś ją już chyba widział. Dziewczyna przywitała się z chłopcem i oznajmiła, że jest czarodziejką. Wyznała mu, że był kiedyś ubogim wieśniakiem, który po stracie domu, ciężko zachorował. Ona ulitowała się nad nim, uleczyła go i sprawiła, że z dnia na dzień stał się księciem. Myślała, iż spełniła jego marzenie i przez to będzie szczęśliwy. Niestety zaklęcie sprawiło, że stracił pamięć. Przez to, iż nie wiedział nic o swej trudnej przeszłości, nie mógł się ucieszyć z takiego obrotu sprawy. Odwiedziła go po raz drugi, bo wezwał ją, co dla niej oznaczało, że dzieje się z nim coś złego. Wstrząśnięty opowieścią chłopiec nie wiedział co ma powiedzieć. Czarodziejka zapytała, co może dla niego uczynić, by jego twarz rozpromieniła się szczęściem. Filip odparł, że chciałby znów stać się ubogim chłopcem. Dziewczyna wypowiedziała zaklęcie, po czym młodzieniec w ułamku sekundy znalazł się z powrotem na sianie, tak jak wtedy, gdy był ciężko chory. Teraz jednak żaden ból go nie dręczył. Rodzice, którzy stali obok posłania nie mogli uwierzyć w cudowne uzdrowienie syna. Chłopiec wstał, uściskał ich mocno i jak nigdy cieszył się, że na powrót stał się ubogim wieśniakiem. Wszyscy wyszli na podwórze, gdzie pod ścianą domu gospodarza leżał worek. Filip podszedł do niego i przeczytał dołączony liścik: „To na dobry początek. Obyś teraz już nigdy nie rozpaczał nad swym losem / Mary”. Odwiązał sznurek. W środku było kilka szczerozłotych monet. Chłopak uronił łzę. - Dziękuję Ci, moja droga Mary - powiedział uszczęśliwiony. Od tego czasu dola Filipa i jego rodziny polepszyła się. Przynajmniej nie musieli już przymierać głodem. Młody człowiek mimo wielu niedostatków cieszył się z tego, kim jest. Zrozumiał, że bycie kimś lepszym, bogatszym, wcale nie musi być dobre, gdy ktoś nie jest po prostu sobą. Piosenka sposobem na naukę języka angielskiego! - III Powiatowy Konkurs Piosenki Angielskiej "Let's sing and play" w Podegrodziu
5 czerwca br. na deskach Gminnego Ośrodka Kultury w Podegrodziu odbył się konkurs piosenki angielskiej zorganizowany przez ZSPG w Podegrodziu na czele z Dyrektorem panią Krystyną Dąbrowską.
ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA... KING

Jak to zwykle w życiu bywa, wszystko zaczęło się od pomysłu. Miało to być działanie, które motywowałoby uczniów do nauki języków obcych, ale jednocześnie na tyle „duże", aby wypromować szkołę w środowisku lokalnym. Pomysłodawcą konkursu był pan Grzegorz Krawczyk, nauczyciel języka angielskiego  w Gimnazjum w Podegrodziu. „Let’s sing and play” brzmiało ambitnie, miało dość szeroki zasięg, a ponadto umożliwiało uczniom nawiązanie kontaktów z rówieśnikami z innych szkół, mającymi podobne zainteresowania. Konkurs miał rozbudzać w młodzieży potrzebę rozwijania zainteresowań muzycznych, co w nauce języków obcych nie jest bez znaczenia. Młodzi artyści już od początku prezentowali bardzo wysoki poziom - zarówno pod względem muzycznym, jak i językowym. Niezwykle utalentowana młodzież z całego regionu, gwiazdy na długo pozostające w pamięci, klimatyczna publiczność i profesjonalne jury to tajemnica sukcesu Powiatowego Konkursu Piosenki Angielskiej. W tym roku wsparcia przy organizacji udzielili nauczyciele Monika Weremczuk, Anna Wideł, Małgorzata Stelmach i Agata Pasiut. Naszych uczestników oceniało jury w składzie: Pani dr Renata Jonakowska - Olszowska – przewodnicząca jury – nauczyciel śpiewu solowego w Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Nowym Sączu, dyrygent Chóru Kameralnego Bazyliki Św. Małgorzaty w Nowym Sączu, a także członek Europejskiego Stowarzyszenia Pedagogów Śpiewu we Wrocławiu, równocześnie czynny muzyk - śpiewaczka operowa w kraju i za granicą, doceniana za szczególny wkład pracy w upowszechnianie kultury muzycznej wśród mieszkańców Ziemi Sadeckiej. 2) Pani mgr Jadwiga Rysiewicz – członek jury – lektor języka angielskiego w Instytucie Języków Obcych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. 3) Pani Joanna AlbrzykowskaClifford – członek jury – sopranistka, absolwentka Akademii Muzycznej w Tilburgu (Holandia), popularna w kraju i za granicą śpiewaczka operowa, nauczycielka muzyki i śpiewu w Pałacu Młodzieży. Wyniki konkursu: KATEGORIA SZKOŁY PODSTAWOWE KLASY 4-6 I MIEJSCE – KAROLINA ŁOSOWSKA (Zespół SzkolnoPrzedszkolny w Siołkowej) II MIEJSCE – JOLANTA MRÓWKA (Szkoła Podstawowa w Olszanie) III MIEJSCE – MARTYNA PETRAŻYCKA (Szkoła Podstawowa im. St. I J. Potoczków w Rdziostowie)   WYRÓŻNIENIE – PATRYCJA HAJDUK ORAZ JULIA OLEKSY (Zespół Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych im. Jana Pawła II w Łososinie Dolnej oraz MIŁOSZ HAZA (Szkoła Podstawowa im. Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Kadczy) Nagroda Dyrektora ZSPG w Podegrodziu – KAROLINA ŁOSOWSKA (Zespół Szkolno-Przedszkolny w Siołkowej) NAGRODA PUBLICZNOŚCI (100 zł) KAROLINA ŁOSOWSKA (Zespół SzkolnoPrzedszkolny w Siołkowej) KATEGORIA GIMNAZJA I MIEJSCE – ANITA DUDCZAK  (Samorządowe Centrum Edukacji Szkolnej – Publiczne Gimnazjum w Bereście)      II MIEJSCE – EX AEQUO  - ANNA KITA (Gimnazjum nr 11 im. Adama Mickiewicza w Nowym Sączu) oraz

KING ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA... Wójt Gminy Podegrodzie wręcza nagrodę Karolinie Łosowskiej z Siołkowej

ZESPÓŁ EXPERYMENT (ZSPG w Podegrodziu)       III MIEJSCE – EX AEQUO  - EDYTA DOBROSZEK (Publiczne Gimnazjum w Nawojowej) oraz JUSTYNA ZAWIŚLAN i GRZEGORZ SROKA (Gimnazjum im. gen. J. Gizy w Wielogłowach) WYRÓŻNIENIE – KAROLINA PIETRZAK (Gimnazjum nr 5 im. św. Kingi w Nowym Sączu) oraz EMILIA RUCIŃSKA (Zespół Szkolno - Gimnazjalny w Zagorzynie) NAGRODA PUBLICZNOŚCI (100 zł) - JUSTYNA ZAWIŚLAN (Gimnazjum im. gen.J. Gizy w Wielogłowach) Zwycięzcy pierwszych trzech miejsc otrzymali nagrody rzeczowe. Wszyscy wykonawcy natomiast - dyplomy uczestnictwa w konkursie. Było wspaniale! Gratulujemy i dziękujemy uczestnikom oraz cudownej, wspierającej publiczności. Zapraszamy na festiwal za rok. Należy także wspomnieć, że nasz konkurs nie mógłby się odbyć, gdyby nie pomoc naszych sponsorów, a byli to to: Urząd Gminy Podegrodzie reprezentowany przez panią wójt Małgorzatę Gromala Pan Andrzej Poręba – radny wsi Olszanka oraz pan Adam Poręba Pan Plata Stanisław – radny wsi Gostwica Bank Spółdzielczy w Starym Sączu Bank Spółdzielczy w Podegrodziu SPÓŁKA JAWNA AGROHURT w Nowym Sączu Państwo Małgorzata i Marek Piękoś – Apteka „Pilula” w Podegrodziu Rada Rodziców działająca przy Zespole Szkół PodstawowoGimnazjalnych im. bł. O. Stanisława Papczyńskiego w Podegrodziu Pan Tomasz Kulig – właściciel księgarni językowej „MENTOR” w Nowym Sączu Pan Andrzej Stawiarski – Firma Gastronomiczna „RAJ” w Gołkowicach Dolnych Wydawnictwo Pearson Central Europe Wydawnictwo Nowa Era Państwo Zofia i Wiesław Czop – FIRMA HANDLOWOUSŁUGOWA “GRÓD” Pani Renata Krajewska – manager Domu Weselnego TOSKANIA w Podegrodziu. ZAKŁAD MASARSKI ZDRÓJ SPÓŁKA JAWNA ADAM GONCIARZ, TOMASZ GONCIARZ Piekarnia ASPOL w Stadłach UZDROWISKO KRYNICA ŻEGIESTÓW S.A. Krynica Zdrój Pani Katarzyna Kawik – nauczyciel języka angielskiego w ZSPG w Podegrodziu Pani Beata KukiełkaKról – wykładowca w Instytucie Języków Obcych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu Pani Dyrektor ZSPG w Podegrodziu Krystyna Dąbrowska Bank PeKaO S.A. w Nowym Sączu



GRÓB ZOŚKI NA WOJSKOWCH POWĄZKACH POMNIK OFIAR KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ KLASY III w WARSZAWIE Z SZYMONEM HOŁOWNIĄ W BIBLIOTECE UNIWERSYTECKIEJ KLASY II WE WROCŁAWIU stawów. Urokliwe miejsce. Myślę, że każdy kibic piłki nożnej był

KING NASZE RELACJE...

W dniach 28-30 maja uczniowie klas trzech byli na wycieczce krajoznawczoturystycznej w Warszawie. Pierwszego dnia zaraz po długiej drodze do stolicy pojechaliśmy na Cmentarz na Powązkach. Na Powązkach wojskowych zobaczyliśmy groby m.in znanych nam bohaterów z książki Aleksandra Kamińskiego pt. " Kamienie na szaniec"- Alka, Rudego i Zośki. Jest tam także pomnik upamiętniający katastrofę smoleńską. Na Starych Powązkach natomiast pochowanych jest także wiele sławnych osób jak na przykład Czesław Niemen czy Irena Jarocka. Następnym punktem w tym dniu był Stadion Narodowy. Chyba na wszystkich zrobił ogromne wrażenie, ponieważ jest to naprawdę ogromna budowla. Koniec dnia spędziliśmy w Centrum Nauki Kopernik. Mogliśmy tutaj wykonywać różne doświadczenia naukowe. Kolejny dzień spędziliśmy na Starówce. Rozpoczęliśmy od zwiedzania Zamku Królewskiego. Poznaliśmy jego historię i zobaczyliśmy jak mieszkał i żył nasz ostatni król Stanisław August Poniatowski. Byliśmy także w Katedrze Warszawskiej, przy grobie Nieznanego Żołnierza oraz pod Pałacem Prezydenckim. Przeszliśmy również Traktem Królewskim. Następnie przejechaliśmy do Łazienek Królewskich. Ostatni dzień zwiedzania rozpoczęliśmy od Muzeum Powstania Warszawskiego. Panowała w nim poważna atmosfera. Widzieliśmy broń, jaką… walczyli ludzie broniąc Warszawy. Mogliśmy także zbierać tam kartki z kalendarza w którym były opisane kolejne dni tego tragicznego zrywu. Potem przejechaliśmy pod Pałac Kultury i Nauki. Wyjechaliśmy windą na 30 piętro, gdzie mieści się taras widokowy z którego mogliśmy podziwiać piękną panoramę naszej stolicy. Nasz pobyt w Warszawie zakończyliśmy przejazdem metrem, który to był dla większości jedną z największych atrakcji . Wracając zatrzymaliśmy się w Górze Kalwarii, by zobaczyć miejsce pochówku naszego patrona bł. O. St. Papczyńskiego. kinga18 Z 21 na 22 maja uczniowie klas drugich uczestniczyli w wycieczce do Wrocławia. Jechaliśmy tam kilka godzin autokarem, ale czas spędzony w czasie jazdy był również miło spędzony. W czasie podróży oglądaliśmy kilka śmiesznych filmów oraz śpiewaliśmy na cały głos wiele polskich hitów. W tych dniach nie było czasu się nudzić. Cały czas odwiedzaliśmy coraz to ciekawsze miejsca. Na mnie bardzo duże wrażenie wywarły: Kaplica Czaszek, Panorama Racławicka, Ogród Japoński oraz stadion. W Kaplicy Czaszek odprawiana jest tylko jedna Msza Święta w roku. Zgromadzeni o północy ludzie modlą się za dusze ludzi, których szczątki są właśnie w niej. W Panoramie Racławickiej podziwialiśmy ogrom pracy malarzy, którzy podjeli się przedstawć wizję przebiegu bitwy pod Racławicami. W Ogrodzie Japońskim zobaczyliśmy prześliczne kwiaty i krzewy wokół zachwycony z wejścia na ogromny Stadion Wrocławski. Nie mogłabym, nie wspomnieć o Górach Stołowych, na które wchodziliśmy po ponad 600 schodach - niektórzy wchodząc na górę, liczyli każdy stopień. Na wycieczce panowała świetna atmosfera, Na pewno pozostanie w naszej pamięci jako jedno z ciekawszych przeżyć z gimnazjum. olivia11 KLASA IIIA Z klasą 3a dobrze się współpacuje, jest bardzo zgrana, miła, ale przede wszystkim...zabawna!

POŻEGNANIA... KING

Co roku pod koniec czerwca społeczność szkolna przeżywa – jednocześnie – radości – bo kończy się rok szkolny i smutek z powodu odejścia klas trzecich. W ostatnim numerze szkolnej gazetki zazwyczaj żegnamy klasy III. Wspominają oni trzy lata nauki, zabawne sytuacje i dzielą się z nami swoimi szkolnymi przeżyciami. 23 osoby z Mokrej Wsi, Rogów, Stadeł, Osowia i Podegrodzia tworzą razem niepowtarzalną atmosferę. Kiedy potrzeba wstawiają się za sobą i razem coś organizują. Wychowawczyni tej klasy, Teresa Kulak, mówi, że nie ma z nimi większych problemów, a oni bardzo szybko potrafią rozwiązywać konflikty lub nieporozumienia. Ogólnie klasa dogaduje się między sobą, dzięki czemu dobrze się z nią współpracuje. Pani Kulak chwali ich także za wyniki w nauce. Co prawda, nie tyczy się to do ogółu, ale nigdy nie może być aż tak kolorowo. Za to klasa może poszczycić się prawdziwymi talentami z różnych dziedzin. Arek Łatka nasz szkolny kickboxer, który już na arenie Polski zdobywa duże osiągnięcia, opowiada o swojej pasji w tym numerze Kinga. Trzeba także pochwalić sportowe sukcesy Sebastiana Zięby grającego w "Grodzie". Z drugiej strony są tam inne osoby udzielają się na scenie. Kamil Kotas i Sebasian Maciuszek, których nie może zabraknąć w żadnym z przedstawień oraz Dominika Niemiec, obdarzona aktorskimi talentami, ostatnio razem z kołem teatralnym "BIS" zdobywali osiągnięcia w Krakowie. Sami o swojej klasie mówią tak: "Od klasy pierwszej do trzeciej bardzo się zmieniliśmy, wydorośleliśmy." - mówi Sylwia G - "Czasami są między nami jakieś spięcia, ale zawsze dochodzimy do porozumień. Sami rozwiązujemy problemy." - dodaje. "Mamy bardzo dużo wspólnych, śmiesznych wspomnień. Najbardziej zapadła nam w pamięć wycieczka integracyjna w pierwszej klasie. Wszyscy świetnie się razem bawiliśmy i ... laliśmy wodą :) Najlepsze wycieczki były, naszym zdaniem, w pierwszym roku" - mówią Renata i Natalia. "Jesteśmy zżyci i trudno się będzie rozstać." Poza tym, że są naprawdę miłą i sympatyczną klasą, oni po prostu... świetnie się bawią. WYCHOWAWCA P. TERESA KULAK KLASA IIIB Dobrze było nam razem.....Dobrze się bawiliśmy...

KING POŻEGNANIA...

Rok szkolny dobiega końca. Aż trudno mi w to uwierzyć. 3 lata minęły strasznie szybko. Trzeba będzie się rozstać. Mimo że byliśmy z dwóch różnych wsi, strasznie się zżyliśmy ze sobą. Jak w każdej klasie, dochodziło między nami do spięć, czasem się kłóciliśmy, ale zawsze wszystko układało się dobrze. Na początku 1 klasy były 24 osoby, potem tak jakoś wyszło i teraz jest nas 21 ) Pomimo, że dziewczyn jest mniej, dogadujemy się z chłopakami bardzo dobrze. Gdy ktoś ma problem, wszyscy starają się mu pomóc. W naszej klasie zawsze jest wesoło. Wszyscy mają duże poczucie humoru, czasem aż za duże;) Czasem nauczyciele skarżyli się na nas, ale tylko czasem;D Mam wiele miłych wspomnień związanych z moją klasą. Pamiętam, kiedy p. Kowalska skręciła sobie kostkę i musiała chodzić w tym bucie, chłopaki stwierdzili, ze wielka stopa jednak istnieje;) Takich zabawnych sytuacji to mamy codziennie wiele. Będzie mi tego bardzo brakowało. Nauczyciele zawsze byli dla nas mili i życzliwi. Gdy ktoś miał jakiś problem zawsze starali się pomóc, znaleźć jakieś wyjście. Będę mile wspominać te 3 lata w Gimnazjum. ;) Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkamy się w tym samym składzie i powspominamy szkolne lata misia1 Uczniowie klasy 3b mówili też o zmianach od klasy pierwszej do trzeciej, a także o tym jak jest na co dzień. "Na lekcjach jest zabawnie, dobrze się wspólnie bawimy. Nie zamieniłabym tej klasy na żadną inną." - Ania Pietrzak "Nasza klasa jest po prostu genialna. Zawsze jest co robić i z czego się pośmiać. Na początku się nie dogadywaliśmy, ale i tak powstała z nas bardzo fajna klasa." - Natalia Olchawa. "Bez takiej klasy byłoby ciężko żyć. :) Czasami jesteśmy denerwujący, ale wszyscy mają poczucie humoru." - Sylwia Wojnarowska  Od klasy pierwszej do trzeciej dużo się zmieniło. Między nami nawiązały się przyjaźnie, trwalsze niż wcześniej, zintegrowaliśmy się. Nie ma już podziału na Olszaną i Olszankę, tylko jesteśmy wszyscy razem, jako całość, wstawiamy się za siebie. Mimo tego, że są czasami między nami konflikty, spięcia i mamy różne zdania, możemy na siebie liczyć." - przewodnicząca klasy, Magda Majerska. siwa8 WYCHOWAWCA P. TERESA KULA KLASA IIIC Oto kilka opinii uczniów o klasie...

POŻEGNANIA... KING

Uczniowie klasy IIIc to Mokra Wieś, Naszacowice, Podegrodzie, a nawet Stadła. Na 20 osób jest tam 10 dziewczyn i tyle samo chłopaków. Nie tylko pod względem liczebności ta klasa jest zrównoważona. To bardzo ciekawa i niepowtarzalna klasa. Może się pochwalić kilkoma talentami m.in. Bartkiem Potocznym, który zdobywa niesamowite osiągnięcia w dziedzinie historii i nie tylko. Niektórzy uzdolnieni są pod względem muzycznym. Krystian Kolasa, który gra na trąbce, a także Krystian Turek i Kamil Migacz próbujący swoich sił w grze na gitarach. Klasa udziela się w samorządzie, chętnie biorą udział w debatach organizowanych przez szkołę. Są także aktywni fizycznie, dzięki czemu umieją działać w zespole. Pani Małgorzata Stelmach o swoich wychowankach mówi tak: "Klasa bardzo się zmieniła od pierwszej do trzeciej. Na lepsze, oczywiście. To były jeszcze dzieci, a teraz większość z nich bardzo wydoroślała, zmądrzała jeśli chodzi o zachowanie i o naukę. Oczywiście są wyjątki... Do każdych swoich wychowanków podchodzę bardzo emocjonalnie, traktuję ich prawie jak swoje dzieci, do tych tak samo. Żadna osoba w tej klasie nie jest aż tak "zła", żebym mogła o niej negatywnie myśleć. Wiadomo, że czasem psocą, ale tak jest zawsze. Ideałów nie ma. Z wielu osób jestem bardzo dumna." W klasie panują łagodne nastroje, sami uważają, że nie ma pomiędzy nimi, aż tak zanczących konfliktów. Umieją pracowa w grupie i nie mają problemów z porozumieniem się. Ich wychowawczyni wspomniała także o wycieczce, którą kiedyś od początku do końca zorganizowali sami. "Bardzo cieszy mnie to, że nie trzeba powtarzać wszystkim z osobna jednej informacji, a sami potrafią zrobić coś sami" - dodaje. Iwona Lech: "Na początku bardzo często zmieniał się nasz skład. Wiele osób się wypisywało, przychodziły także nowe. Na szczęście teraz w miarę wszystko się ustatkowało i jest bardzo miło." Alicja: "To bardzo fajna klasa, doskonale się dogadujemy. Zawsze jest się z kim pośmiać." King: Jakie były najlepsze momenty w waszej klasie? Ania: Zdecydowanie wycieczka do parku linowego, ponieważ byliśmy razem wszyscy, sami. Świetnie się bawiliśmy i było bardzo wesoło. Razem spędziliśmy ten czas i zintegrowaliśmy się. To klasa, która na pewno na długo zostanie w pamięci nauczycieli. WYCHOWAWCA P. MAŁGORZATA STELMACH KLASA IIID A tak zapamieta ich wchowawczyni, pani M. Weremczuk

KING POŻEGNANIA...

Z Kingą Laciugą rozmawia Oliwia Król. Jak czułaś się w tej szkole, jaka panuje tu atmosfera? Ja osobiście czułam się w tej szkole dobrze. Miałam świetną klasę, z którą zawsze się dogadywałam. Jednak też inne osoby nie z naszej klasy, są miłe i uprzejme, dlatego w naszej szkole panowała przyjemna atmosfera. Czy przypominasz sobie jakieś śmieszne sytuacje w klasie? Nie umiem teraz wymienic jakiś konkretnych sytuacji. Prawie na każdej lekcji zdarzało się coś śmiesznego. Czy nauczyciele byli wymagający? Tak, nauczyciele byli wymagający. Czasami było to dla nas męczące, ta duża ilośc zadań domowych albo kartkówek, ale teraz po egzaminie widzę, że to było konieczne. Już kończąc, czy jest ktoś komu chcialabyś konkretnie podziękowac? Pewnie jak każdy chcę podziękowac wszystkim nauczycielom za ich trud. W szczególności jednak chcę podziękowac naszej wychowawczyni p.Weremczuk za to, że zawsze nam pomagała. Inni tak wspominają swoją klasę: Moją klasę wspominam bardzo dobrze. Przykro mi, że musimy już się rozstać. Te trzy lata minęły bardzo szybko. Na zawsze zostanie mi w pamięci nasza zgrana, wesoła i najlepsza spośród wszystkich klasa - Karolina Kożuch Piotrek Ciapała: Jak zapamiętam naszą klasę? Fajnych ludzi, którzy byli przy mnie. Lepszej klasy nie mogłem sobie wymarzyć. Najciężej było wtedy, gdy mieliśmy robienie ćwiczeń na polskim po lekcjach wf :) Wycieczki klasowe były bardzo ciekawe, każdy miał takie wrażenie. Kiedy Adrian grał na gitarze, my śpiewaliśmy ze wszystkich sił:) ******************** Moja klasa była wyjątkowa i to nie tylko dlatego, że była najlepszą klasą w całej szkole, po prostu dawali się lubić, zawsze bardzo otwarci na pomysły, chętni do pomocy. Oczywiście byli dość rozgadani (a zwłaszcza moi uroczy chłopcy, którzy przepraszali i gadali dalej…:) ) Byli jak większość klasą, która lubiła wygłupiać się i robić różne żarty, choć niektórzy przesadzali. Będę ich jednak dobrze wspominać. Życzę im, by pobyt w nowych szkołach był dla nich fascynującą przygodą, miejscem zawierania nowych przyjaźni i czasem najmilszych wspomnień. WYCHOWAWCA P. MONIKA WEREMCZUK

Z MYŚLĄ O NASTOLATKACH, CZYLI MODA I URODA...

Co jeść, by nie mieć problemów z cerą? Błyszcząca twarz, łuszcząca się skóra, zmiany skórne wywołane trądzikiem – zamiast kolejnego kosmetyku spróbuj zmiany diety. To, co jesz, wpływa na cały twój organizm, a więc także wygląd skóry. Jeśli dostarczasz sobie za mało wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, skóra będzie się przesuszać. Jeśli za dużo tłuszczów nasyconych – pojawią się zaskórniki... W tkance tłuszczowej i skórze mogą gromadzić się toksyny, które następnie są przez nią wydalane, co pogarsza stan skóry. Należy więc unikać produktów ze sztucznymi dodatkami, konserwantami, które mogą podrażniać skórę (ketchupów, musztardy, sztucznych napojów). Te substancje oraz alkohol mogą również nadwyrężać wątrobę, która jest odpowiedzialna m.in. za neutralizację toksyn w naszym organizmie. Może to „odbić” się na naszej skórze. Dieta kontra pryszcze Nie wskazane są także ostre przyprawy, które rozszerzają naczynia krwionośne i mogą nasilać objawy trądziku. Nadmiar soli także wydalany jest przez skórę i sprzyja tworzeniu się pryszczy. Pamiętajmy za to o spożywaniu dużej ilości wody, zapewni ona dostateczne nawodnienie organizmu i skóry oraz pomoże oczyszczać organizm z toksyn. Ponadto spożywajmy dużą ilość warzyw, owoców oraz produktów zbożowych z grubego przemiału. Zapewnią one odpowiednią podaż witamin, szczególnie: C, B2, B6, niacyny, biotyny, kwasu pantotenowego i składników mineralnych: cynku, wapnia, magnezu, fosforu, selenu, miedzi, krzemu, sodu i żelaza. Pamiętajmy także o wystarczającej ilości snu, aby nasz organizm, w tym i skóra, miał czas na regenerację. Pogorszony stan skóry po pewnych produktach może być kwestią indywidualną, warto zatem obserwować siebie i w miarę możliwości unikać produktów, po których nasza cera wgląda gorzej. @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

KING ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA...

Rekolekcje dla TWARDZIELI, czyli nie mogę być „miętkim” chrześcijaninem Taki tytuł nosiły rekolekcje dla klas III gimnazjum, które odbyły się w dniach 28-30 kwietnia 2014 w Centrum Formacyjno – Rekolekcyjnym Diecezji Tarnowskiej „Arka” w Gródku nad Dunajcem. Były one dopełnieniem bierzmowania, które przyjęliśmy 27 marca 2014 roku. Dzień pierwszy Wyjechaliśmy z parkingu w poniedziałek około godziny 16:00. Rekolekcje rozpoczęliśmy od wspólnej kolacji. Potem odbyła się konferencja pt. „ I co ja tu robię…” Całym rekolekcjom przewodniczył wspaniały ksiądz Maciej Kucharzyk, misjonarz saletanin, duszpasterz "Przystanku Jezus" podczas Woodstocku, organizator Międzynarodowego Spotkania Młodych w Dębowcu. Jest on osobą świetnie porozumiewającą się z młodzieżą. Potrafi trafić chyba do każdego, nawet najbardziej „twardego”. Na wszystkich jego konferencjach panowała świetna atmosfera. Ten pierwszy dzień zakończyliśmy odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego. Dzień drugi Zaczął się on oczywiście od modlitwy. Naszą rozmową z Bogiem była jutrznia, którą odczytaliśmy z modlitewników „Błogosławieni”. Po śniadaniu wszyscy udaliśmy się na konferencję, która nosiła tytuł „Dawacze czy bracze”. Ksiądz Maciek namawiał w niej do tego, byśmy zawsze byli tymi, którzy dają, a nie oczekują, by coś dostać. Po krótkiej przerwie i wyjściu nad jezioro odbyło się kolejne spotkanie pt. "Bandżi na drucie...". Po obiedzie mieliśmy czas dla siebie. Niektórzy spacerowali, inni grali w piłkę, jeszcze inni spędzali ten czas w pokoju. Potem odbyła się spowiedź dla odważnych tzw. „kosmetyka duchowa”. Następnie już wszyscy „czyści” wzięliśmy udział w Eucharystii. Dzień zakończyliśmy filmem oraz adoracją Najświętszego Sakramentu. Dzień trzeci Ostatni dzień naszych rekolekcji rozpoczęliśmy podobnie jak dzień drugi - jutrznią. Po śniadaniu odbyła się konferencja „Mam talent”. Ksiądz chciał nam pokazać, że wszyscy mamy jakieś talenty i że powinniśmy je rozwijać. Po 10 minutowej przerwie przeszliśmy do auli i słuchaliśmy odpowiedzi na pytania, z którymi musieli się zmierzyć nasi księża, a które zadawali im pisemnie nasi koledzy i koleżanki. Mogliśmy odnaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących nas problemów. Te wspaniałe trzy dni modlitwy i głębokiej refleksji, ale i radości zakończyliśmy Mszą Świętą. kinga18

ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA... KING

Zwycięstwo na XXI Wojewódzkim Konkursie BLIŻEJ ŚWIATA!!! Prezentacja teatralna w języku angielskim przygotowana przez naszych gimnazjalistów oczarowała jurorów XXI Wojewódzkiego Konkursu Językowego "Bliżej Świata". Dekoracja, rekwizyty, muzyka, ruch sceniczny i świetna gra młodych aktorów zostały kolejny raz wysoko ocenione. 21 maja br. – już po raz dwudziesty pierwszy uczniowie samorządowych szkół podstawowych i gimnazjów województwa małopolskiego prezentowali występy artystyczne w językach obcych. Konkurs „Bliżej Świata”, zorganizowany przez Zespół Szkolno - Przedszkolny nr 2 w Krakowie – Witkowicach, objęty jest patronatem Wojewody Małopolskiego, Prezydenta Miasta Krakowa oraz Małopolskiego Kuratora Oświaty. Celem konkursu jest nie tylko zaprezentowanie małej formy teatralnej, ale również popularyzacja języków obcych. Zmotywowani sukcesami ostatnich lat, ponownie przygotowaliśmy dwa przedstawienia – w j. angielskim i j. niemieckim. Grupa angielska pod okiem pana Grzegorza Krawczyka przygotowała sztukę „Czarująca szewcowa z Podegrodzia” na motywach sztuki hiszpańskiego pisarza Federico Garcí Lorci, natomiast grupa niemiecka pod okiem pani Joanny Kowalskiej pokazała sztukę „Na jarmarku”. Jako jedyna szkoła z województwa zostaliśmy zaproszeni 13 czerwca na uroczystą ceremonię ogłoszenia wyników i wręczenia nagród zwycięzcom. Na te okazję zaproszono radnych miasta Krakowa, przyjaciół szkoły, fundatorów nagród oraz najlepszych uczestników. Zdobyliśmy I miejsce kategorii gimnazjów w przedstawieniu anglojęzycznym. Ponadto II miejsce zajęło przedstawienie w języku niemieckim, co również jest wielkim sukcesem. Szkoła otrzymała również kolejny raz tytuł Najlepszego Gimnazjum w całym konkursie otrzymując Złoty Puchar, ufundowany przez Małopolskiego Kuratora Oświaty. Wreszcie nagrodę w postaci 2-tygodniowego obozu językowego na Sycylii, ufundowaną przez Biuro Podróży ANTAVIA, otrzymał nasz uczeń Sebastian Maciuszek.

KING FOTORELACJA...

"Wokół zdrowia" KOLEDZY W BAŚNI O PANOWANIU ZDRÓWKA WSZYSCY TAŃCZYMY ZUMBĘ!

PROJEKT EDUKACYJNY... KING

Już Jan Kochanowski w swojej fraszce pisał o zdrowiu: Szlachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz.Tam człowiek prawie Widzi na jawie. I sam to powie, Że nic nad zdrowie Ani lepszego, ani droższego... 4 czerwca 2014 roku w naszej szkole obchodziliśmy Dzień Zdrowia. Uczniowie klas II gimnazjum prezentowali projekty edukacyjne poświęcone zdrowiu, a realizowane w roku szkolnym 2013/2014. Do tematu zdrowia wprowadzili nas uczniowie klas II przedstawiając "Baśń o panowaniu Zdrówka". O godzinie 9 00 wystartował marszobieg, którego trasa wynosiła 2 km. Celem marszobiegu była promocja aktywności fizycznej. Kto chciał, mógł ten dystans przebiec lub przemaszerować. Najważniejsze było przyłącznie się do akcji i zwrócenie uwagi na wartość ruchu dla naszego zdrowia. Gimnazjaliści i nauczyciele wspólnie ruszyli w trasę... Na mecie każdy uczestnik otrzymał wodę mineralną, ulotki i broszury o aktywności fizycznej. W szkole czekła na uczniów zdrowy poczęstunek ( jogurt, banan i drożdżówka). Po przerwie na poczęstunek, pani dyrektor ogłosiła wyniki marszobiegu. Pierwszy do mety dobiegł uczeń klasy Ib Edward Zwoliński. Uczennice klas III zaprezentowały układ taneczny, który wzbudził duże zainteresowanie publiczności. Uczestnicy imprezy mogli również spróbować zatańczyć zumbę, czyli połącznenie tańca z aerobikiem. Cała sala podjęła to wyzwanie i radziła sobie świetnie, było przy tym dużo świetnej zabawy. Zaprezentowano też kroki tanecznej "Chocolate". Zabawa trwała nieustannie, nawet podczas przerwy, gdzie można była zobaczyć indywidualne i grupowe wyczyny taneczne. Podczas dalszej części spotkania uczestnicy usłyszeli o "Zmianach w jadłospisie na przestrzeni wieków" oraz wynikach ankiety "Jak uczniowie gimnazjum dbają na co dzień o swoje zdrowie?". Zaprezentowna została również wystawa "Owocowa martwa natura", a na korytarzach szkolnych można zapoznać się z gazetką tematyczną "Zdrowe odżywianie jest OK" oraz z przypominajkami o zdrowiu. W dalszej części zaprezentowali się goście z Instytutu Zdrowia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, studentki pielęgniarstwa opowiadały o zdrowym odżywianiu oraz jego zaburzeniach m.in. anoreksji i bulimii. Zebrana młodzież obejrzała prezentację multimedialną o uzależnieniach i ich konsekwencjach. Przypomniane zostały informacje z zakresu pierwszej pomocy, jak rówież odbyły się ćwiczenia praktyczne. Aktywne spędzanie czasu to fantastyczny pomysł. Uczniowie świetnie sie bawili oraz przyswajali wiedzę o zdrowym stylu życia. siwa8 @@@@@@@@@@@@@@@@@@ Wiosenne ciasteczka z kremem waniliowym Dla ochłody mus owocowy koktajl owocowy

KING KĄCIK SMAKOSZA...

Lato to czas, kiedy zdrowe odżywianie przychodzi z łatwością, liczenie kalorii nie jest problemem, a praktycznie wszystkie spożywane produkty mogą zostać uznane za „light”. Owocowe koktajle, które proponujemy są nie tylko pyszne, ale również bogate w witaminy niezbędne dla naszego organizmu. Mleko jest źródłem wapnia, a owoce dostarczają nam witamin z grupy B oraz witaminy A i C. Oczywiście pamiętamy o łasuchach i dla nich ciasteczka. Ciasto: 2 szklanki mąki krupczatki 1 szklanka mąki kukurydzianej 3 żółtka 2/3 szklanki cukru pudru 250 g masła 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia szczypta soli Mąkę wymieszać z solą, cukrem pudrem. Dodać żółtka, masło i zagnieść gładkie ciasto, dodając w razie potrzeby zimną wodę. Zawinąć w folię spożywczą, włożyć na 1 godzinę do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkować, wykrawać foremką serca. W połowie z nich mniejszą foremką wycinać mniejsze serca. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 12 minut w temperaturze 175oC, sprawdzając by nie za mocno się zrumieniły. Zostawić na blasze do ostygnięcia. Krem: 2 i 1/2 szklanki mleka 3 żółtka 3 łyżki mąki pszennej 4 łyżki mąki ziemniaczanej 3/4 szklanki cukru 3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią 3/4 kostki bardzo miękkiego masła Oba rodzaje mąki, żółtka i 1/2 szklanki mleka zmiksować. Resztę mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Do gotującego mleka wlać masę z mąką, energicznie mieszając, aż budyń zgęstnieje. Odstawić do wystygnięcia. Masło utrzeć na puszystą masę, dodając po 1 łyżce wystudzonego budyniu.Pełne ciastka przełożyć miękkim kremem ciastkami z wyciętym sercem. Włożyć do lodówki, by krem stwardniał. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem. vanes Składniki: Dobrze jest owoce schować do lodówki lub na chwilkę do zamrażalnika tak by były mocno zimne. 1 nektarynka 1 brzoskwinia ufo dwie garści borówek amerykańskich Przygotowanie: Nektarynkę i brzoskwinię obieram ze skórki, kroję i wrzucam do pojemnika. Dodaję borówki. Wszystko dokładnie miksuję blenderem. Otrzymany produkt można albo zjeść jako mus i dodać do niego cząstki owoców, borówki albo też dorzucić lód i potraktować go jako pyszny koktajl. vanes

WŁĄCZ DOBRY HUMOR... KING

Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły. - Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy. - Dlaczego? - Nie musisz kupować książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie. ******* Pod koniec roku szkolnego ojciec małego Jasia przypomina sobie, że w ciągu roku zapomniał zainteresować się postępami w edukacji swojego synka.Postanawia naprawić ten błąd i każe natychmiast pokazać pierwszy z brzegu szkolny zeszyt.Ogląda go,kartkuje,wreszcie marszczy brew i oznajmia: - Oj,nierówno literki piszesz. - To nie są literki,tatusiu.To nuty. ******* - Ten Jasio to najbardziej niesforny uczeń w całej szkole - stwierdza jedna z nauczycielek. - A co mnie najbardziej denerwuje, to to, że nigdy nie chodzi na wagary. ******* Jasiu pisze z wakacji do babci. "Kochana baciu piszę do Ciebie z wakacji bardzo wolno, bo mama wspominała mi często, że nie możesz już szybko czytać..."Po zakończeniu roku Jaś wraca smutny do domu. Zatroskana matka pyta się: -Co się stało Jasiu? -Spóźniłem się na zakończenie roku i zostało dla mnie najgorsze świadectwo.... ******* Kto to jest hipokryta? - pyta pani na lekcji. - Ja wiem - zgłasza się Jaś - to jest uczeń, który twierdzi, że lubi chodzić do szkoły. ******* Pani w szkole pyta Jasia: - Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid? - Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek? - Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka. - To co mnie pani swoją banda straszy?

KING SPORT W SZKOLE...

KOLEJNY SUKCES SPORTOWY - NASI MISTRZAMI POWIATU! Kolejny sukces sportowy w bieżącym roku szkolnym odnieśli uczniowie naszego gimnazjum. Tym razem zostali MISTRZAMI POWIATU w „szóstkach piłkarskich". Sukces jest tym cenniejszy, że w zawodach uczestniczyło aż 14 z 16 mistrzów gmin należących do powiatu nowosądeckiego. Nasi zawodnicy po wygraniu swojej grupy w półfinale zmierzyli się z drużyną Gimnazjum w Rytrze pokonując ją 2:0, by w finale pokonać Gimnazjum z Łącka w identycznych rozmiarach. W całym turnieju nasza drużyna straciła zaledwie 1 bramkę. Nasi uczniowie będą reprezentować nasz powiat na zawodach rejonowych w Limanowej. Gimnazjum Podegrodzie: Bartłomiej Białas, Patryk Łatka, Sebastian Zięba, Michał Dyrek, Adam Kwoka, Paweł Nieć, Karol Golonka, Patryk Błaszczyk, Kamil Pustułka, Przemysław Ogrodzki, Konrad Ciągło, opiekunem Dryżyny jest Mark Fiut.

MOŻE WARTO COŚ OBEJRZEĆ? KING "22 Jump Street" reż. Phil Lord Christopher Miller