Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








CZAS POŻEGNANIA
Patrycja Pajor Redaktor Naczelna


Witam wszystkich Czytelników w moim ostatnim wydaniu "Niecodziennika". Jest to słowo wstępne, na które bardzo czekałam, choć nie lubię pożegnań. Potraktuję to bardzo osobiście, ponieważ czas spędzony w Zespole Szkół w Dobczycach jest, jak do tej pory, moim najlepszym czasem w życiu . Przyszłam do tej szkoły z pewną tzw. "kobiecą intuicją", podpowia-dającą mi, że ten wybór bardzo dużo wniesie w moje życie. I tak się stało. To, jak bardzo otworzyłam się na innych, na swoje pasje, to ile zyskałam pewności siebie i na ile się odważyłam, jest niesa-mowite. Wchodząc do tej szkoły byłam nieco cicha, choć już w pierwszych dniach można było zobaczyć nutkę szaleństwa na moich niebie-skich włosach. Uzyskując pierwszy czerwony pasek już w pierwszej klasie, biorąc udział w licznych pokazach, konkursach, śpiewając na różnego rodzaju eventach, zostając Redaktor Naczelną "Niecodziennika", przynależąc



do zespołu, z którym gram już dwa lata - zyskałam swoje osobiste powody do dumy, a i wiem, że stać mnie na jeszcze więcej. Nie zapomi-nając oczywiście o Gronie Pedagogicznym, które - nie wyolbrzymiając! - jest jednym z najlepszych, chętnych do pomocy i chcących dla ucznia jak najlepiej. Nie pomijając oczywiście Pań z biblioteki. Jestem bardzo za-dowolona, że mogłam mieć styczność przez te 4 lata z takimi osobami. Chciałabym również zwrócić się do młodszych klas: biblioteka to nic złego, pisanie artykułów to wręcz dobra zabawa, tutaj nikt niczego nie narzuca. Gazetka jak i bilioteka są dla Was, jest tu wiele różnego gatunku książek, w których, gwaran-tuję, można się zakochać. Panie służące radą, są kreatywne i mają zawsze w zanadrzu ambitne kon-kursy. W gazetce możecie dzielić się swoją pasją związaną z zawodem i nie tylko. A książki to nie tylko Adam Mickiewicz, czy Henryk Sienkiewicz. To również fantastyka, kryminały, ro-manse oraz thrillery. Nie uwierzę, że nie ma wśród Was fanów kina, a co za tym idzie książek, na podstawie których powstają adaptacje. Jestem bardzo wdzięczna każdej osobie, która przyczy-niła się do rozwoju mojej osoby, przełamania różnych słabości oraz wzbogacenia się o wartościową wiedzę na przyszłość. Weszłam do tej szkoły zmotywowana do działania - wychodzę bedąc w 110 procentach usatysfa-kcjonowana. Redaktor Naczelna Patrycja Pajor NASI NAUCZYCIELE
Rozmowa z p. Grzegorzem Leśniakiem, nauczycielem języka niemieckiego


1. Jest Pan absolwentem naszej szkoły. Jak wspo-mina Pan szkolne lata? Bardzo mile wspominam szkolne lata, spędzone w tej szkole. Naprawdę był to okres w moim życiu bardzo ważny i pozytywny. 2. W Zespole Szkół uczy Pan języka niemieckiego, organizuje Pan również wymianę młodzieży szko-lnej z partnerskim mia-stem Versmold. Na czym polega wymiana mło-dzieży? Tak, już od 2009 roku razem z Panią Aleksandrą Szumiec utrzymujemy kontakty z pa-rtnerskim miastem Versmold i tam mamy zaprzyjaźnioną szkołę, z którą współpra-cujemy poprzez wymianę uczniowską. Cyklicznie co 2 lata odbywa się taka wymiana, z naszej szkoły uczestniczy w niej 7 osób i 7 osób z Gimnazjum w Dobczycach. 3. Jak układa się



współpraca z miastem partnerskim Versmold w sprawie wymiany młodzieży? Czy każdy uczeń może wziąć udział w wymianie? Tak, nie mamy tutaj żadnych podziałów kto może a kto nie może. Osoby, które są przeważnie zainteresowane, biorą udział w wymianie. W październiku planowany jest wyjazd do Niemiec, w lutym następnego roku będziemy gościć u nas grupę z Ver-smold. Wymiana polega na tym, że każda osoba, która jest goszczona w Niemczech u rodziny, w Polsce przyjmuje ją u siebie. 4. Jakie ma Pan zainte-resowania? Jak Pan je realizuje? Przede wszystkim sport. Od dłuższego czasu gram w ko-szykówkę. Również biegam i jeżdżę na rowerze. 5. Od 2015 r. pełni Pan funkcję sołtysa Kobielnika. Jak to jest być sołtysem? Jest to nowe doświadczenie, które oczywiście sprawia też dużo przyjemności z tego względu, ze można coś zrobić dla swojego regionu. Sołtysem jestem od 2 lat. Udało nam się zrealizować już parę projektów np. oznakowanie osiedli czy współudział w wy-remontowaniu drogi w Kobie-lniku. 6. Jakie obowiązki ma Pan jako sołtys i jakie działania podejmuje Pan na rzecz swojej społeczności? Tak, jak już wspomniałem, przede wszystkim chodzi o po-moc dla całej wsi, ale głównymi zadaniami są: organizowanie zebrań wie-jskich, zebrań rady sołeckiej i udział w sesji rady gminy. 7. Jak jest Pana ulubiona książka? Moją ulubioną książką jest „Nowoczesna Kuchnia” z 1939 roku. Będąc uczniem liceum zawodowego o profilu kucharz gastronomii w Zespole Szkół, często z niej korzystałem. Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiały Anna Miętus i Justyna Paryła



Wiosna, ach to Ty! Najbardziej znanym miejscem, które kojarzy nam się z wiosną jest Dolina Chochołowska (1146m.n.p.m). To najdłu-ższa i największa dolina w Tatrach Polskich leżąca w zachodniej części Tatr. Jest to najpopularniejsze miejsce odwie-dzane wiosną przez turystów, najwięcej tzw. krokusowych turystów pojawia się tam między początkiem a połową kwietnia, kiedy można podziwiać piękne dywany tych kwiatów. Z Doliny Chochołowskiej prowadzi szlak na Grzesia, Rakoń i Wołowiec oraz inne wyższe partie Tatr Zachodnich, wymagają one jednak już więcej czasu i lepszej kondycji. Znajduje się tam również schronisko, gdzie przed wyjściem w wy-ższe partie gór można odpocząć, spędzić trochę czasu i skosztować pysznej szarlotki. Wyjście na Grzesia ( 1653 m.n.pm. ) znajduje się w Tatrach Zach-odnich. Przy dobrych warunkach pogodowych można pokonać tę trasę w 1h 10 min. Ze szczytu rozprzestrzenia się niesamowity widok na inne szczyty Tatr Zachodnich. Kolejnym miejscem, które jest warte polecenia, jest tzw. Hala Gąsienicowa (1500 m.n.p.m) Najwyższy punkt znajduje się przy schronisku



„Murowaniec”. Jest gigantycznym węzłem szlaków turystycznych w Tatrach. Wychodzą stąd trasy m.in. na Krzyżne, Zawrat, Kościelec, Świnicę itp. Na Hali Gąsienicowej można spotkać duże skupisko kwiatów, m.in. wierzbówki kieprzycy, która kwitnie na wiosnę. Miejscem godnym polecenia w Dolinie jest tzw. Czarny Staw Gąsienicowy z widokiem na Kościelc – najbardziej rozpozna-walny, spiczasty szczyt. Magdalena Suś Program stypendialny Złote (Na) Dzieci
,, Miłość nas rozumie", bo: ,,Tym, co dźwiga, podnosi i wnosi ku górze, jest miłość" - ks. J Tischner.


Te słowa były mottem wolontariuszy ZS biorących udział w tegorocznym progra-mie stypendialnym "Złote (Na) Dzieci" organizowanym przez Krakowskie Hospicjum dla Dzieci im. ks. Józefa Tiischnera. Pierwszym zadaniem do zrealizowania było przeprowadzenie kwesty na rzecz hospicjum. Odbyła się ona 10 marca, ogółem zebrano 1271 zł. Kolejnym punktem była pomoc wybranej przez siebie instytucji. Nasza szkoła przeprowadziła akcję na rzecz Przytuliska dla psów i kotów w Harbutowicach. Zadaniem było zgromadzenie środków czystości oraz karmy w puszkach dla kotów i psów. W lokalnych marketach w Dobczycach znajdowały się punkty zbiórki. Cała akcja zakończyła się pomyślnie i 30 marca zebrane środki czystości i karmę przewieziono do Harbutowic. Ostatni punkt, który dopiero będzie realizowany, to szkolenie dla wolontariatu, przeprowadzone przez pracownika Hospicjum. Paulina Serafin Śpiewanie to wyzwanie
Wywiad z Klaudią Chrobak, uczennicą klasy 4T1 (technik cyfrowych procesów graficznych), wokalistką zespołu ECHO


1. Redakcja gazetki serde-cznie gratuluje pierwszego miejsca w Powiatowym Konkursie Poezji i Piosenki Poetyckiej. Dlaczego wy-brałaś utwór Nie żałuję Edyty Gepperd? Bardzo dziękuję. Utwór Edyty Geppert miałam przyjemność śpiewać już wcześniej. Jest to piosenka nietuzinkowa z cudo-wnym, bardzo przejmującym tekstem, którego trzeba odpo-wiednio oprawić emocjami. Jeśli tego nie zrobimy, piose-nka staje się zwykła i prze-ciętna. To takie wyzwanie dla mnie. Jeśli chodzi o konkurs, tak jak wspominałam wcześniej, pracowałam już z tym utworem, a że nie było dużo czasu i lubię mieć dopra-cowane utwory, wybór padł na wspomnianą piosenkę. 2. W ostatnim czasie ukazała się pierwsza płyta zespołu "Echo", którego jesteś wokalistką. Jak czujesz sie z tego powodu? Czuję, że muszę dużo



pracować nad swoim głosem, że jeszcze wiele pracy przed nami; jestem świadoma swoich niedociągnięć, ale również czuję radość. Radość wynikającą z tego, że mam możliwość robienia tego, co kocham. 3. Jak dużo pracy wymagało wydanie Waszej EPki? Ile osób pracowało przy jej produkcji? Pracy ogrom. Naszej pracy. Wszystko robiliśmy sami - od nagrywania w studiu zrobio-nymi rękami chłopaków (ja im gotowałam, więc też się liczy :]), poprzez mix, mastering- tutaj muszę pochwalić naszego Piotrusia Olesia, który nad tym spędził sporą ilośc godzin. W sumie wszystko zrobiliśmy sami. Bywało, że np. nagrywa-łam wokal od 20 do 4 nad ra-nem. Oczywiście okładka - my niestety nie mamy zdolności manualnych, ale siostra Piotrka, Karolina, ma cudowny talent i ona zaprojektowała nasza okładkę, której wstydzić się nie możemy. 4. W filmiku promującym Wasz projekt na polak- potrafi.pl można zobaczyć fragmenty teledysku do utworu Krzyk motyla. Kiedy będzie on dostępny w całości? Odnośnie teledysku: póki co został on zawieszony, zoba-czymy w przyszłości. 5. Pytanie prawdopodobnie standardowe, ale skąd pomysł na nazwę płyty 00:01 ? Definicji jest wiele. Podam może jedną z nich. Minuta po północy to minuta po zagła-dzie, początek czegoś nowego. 6. Czy ciężko było wybrać akurat 5 utworów spośród 13? Czy masz swój ulubio-ny? Było kilka starć utworów, ale po długich rozważaniach padło własnie na tych 5 utworów. Każda piosenka budzi we mnie inne emocje. Nie mam jednej ulubionej, wszystko zależy do dnia. 7. Wydanie płyty to kolejny szczebel na drodze do wielkiej sceny, czy po



maturze planujesz jeszcze bliżej związać się z muzyką? Wydaje mi się, że matura nie ma tutaj za bardzo wpływu. Ja już jestem w trwałym związku z muzyką. Mam tylko nadzieję, że związek ten będzie kwitł! Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Patrycja Pajor ŚWIATŁO MIĘDZY OCEANAMI



Film ten zdecydowanie mogę dodać do moich ulubionych. Jest w nim pełno emocji, które pomagają nam zrozumieć i skupić się na jego przekazie. Tom przyjmuje posadę latarni-ka na bezludnej wyspie u wy-brzeży Australii. Wkrótce przy-bywa do niego ukochana żona Isabel. Zakochani są bardzo szczęśliwi, że mogą być ra-zem. Ich największym, nie-spełnionym pragnieniem jest dziecko. Miesiące bezowo-cnych starań, dwa poronienia i pogłębiające się uczucie oddalenia zaczyna wpędzać Isabel w depresję. I wtedy zdarza się cud: do wybrzeży wyspy dobija mała łódź, na której pokładzie Tom znajduje martwego mężczyznę i żywe niemowlę. Pod namową Isabel, Tom łamie swoje suro-we zasady i godzi się przyjąć dziecko jako własne. Szczęście świeżo upieczonych rodziców wkrótce zaczyna blaknąć, gdy okazuje się, że w okolicy od miesięcy zrozpaczona matka poszukuje zaginionego męża i maleńkiego dziecka. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak potoczyły się losy Isabel i To-ma, zachęcam do obejrzenia filmu. Aleksandra Jamka Aleksandra Jamka
WIELKANOC


Cały Wielki Tydzień poczynając od Niedzieli Palmowej, a koń-cząc na Wielkiej Niedzieli, jest niezwykłym czasem dla mnie i mojej rodziny. Przygotowy-wujemy się do Zmartwych-wstania Pana Jezusa. To wyda-rzenie jest szczególnie ważne dla nas katolików, a dzięki Tri-duum Paschalnemu, możemy przeżywać etapy męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Co roku staram się uczestniczyć w Tridum Pascha-lnym wraz z moją rodziną, ponieważ tak najlepiej przygo-towywujemy się do przeżycia Świąt. Czas, który mamy dla siebie, wykorzystujemy w 100 %, w Wielką Sobotę maluje-my pisanki i idziemy poświę-cić pokarmy. Natomiast w Wielką Niedzielę udajemy się na Rezurekcję o 6.00 rano, po powrocie z kościoła siada-my do wspólnego śniadania, a następnie obiadu. Wieczo-rem przyjeżdza dalsza rodzina,



wspólnie spędzamy czas, którego tak na co dzień brakuje każdemu z nas. ZWYCZAJE WIELKANOCE U mnie w domu podczas Świąt stosujemy się do zwyczajów, które panowały dawniej u moich dziadków. Lubimy tradycję, a zwłaszcza czas, podczas którego może-my je pielęgnować. Postanowiłam, że przedstawię Wam niektóre z nich: * Palma - mój tata zawsze robi palmę, którą ja z moją mamą ozdabiamy. Pamiętam, że kiedyś zrobiliśmy taką piękną palmę, że wygrałam w konkursie obraz z Aniołem Stróżem. *Świąteczne porządki - tradycja jak tradycja, nawet stało się nią sprzątanie. * Malowanie pisanek - to zadanie wykonują zawsze najmłodsi, ale własną pisankę to musi mieć każdy. * Koszyczek - to jest chyba coś, co lubię najbardziej, czyli święcenie go, niestety jego zawartość mogę zjeść dopiero w Wielką Niedzielę :( * Święconka (chrzanówka) - szczerze, to kiedy byłam mała nie lubiłam jej, ale teraz mogłabym jeść i jeść, ale może opowiem Wam w skrócie, co to takiego jest. Moja mama przygotowywuje taką potrawę zawsze rano w Wielką Niedzielę. Jest to zupa, w której znajdują się wcześniej poświęcone pokarmy - między innymi chrzan, który nadaje smaku całej potrawie, jajka, wędliny i obowiązkowo



serwatka. * Woda - czyli poniedziałek, w dodatku "Lany", mój tata zawsze budzi mnie w ten dzień właśnie wodą. Lubię święta, choćby z względu na to, że każdy dzień jest inny i wyjątkowy. Konkurs "Dziady Śmiguśne" w Wiśniowej Sukces Marka Bułata, uczia 4 klasy technikum budowlanego



Zwyczaje wokół nas  Już od czterech lat na rynku w Wiśniowej w Poniedziałek Wielkanocny organizowany jest konkurs na dziadów śmiguśnych. Chętni mieszka-ńcy (młodzieńcy) przebierają się w ciekawe, barwne i ory-ginalne stroje wykonane własnoręcznie. Następnie tak ubrani chodzą po ulicach. Przybyłych gości, a zwłaszcza młode panny, oblewają wodą. Można zrobić sobie również pamiątkowe zdjęcie. Całe wydarzenie przebiega w miłej i zabawnej atmosferze. Aby nagrodzić kreatywność i po-pisy uczestników jurorzy przyznają nagrody dla osób, które wykazały się największą pomysłowością. Karolina Puchała (Fot. Myślenice iTV - Telewizja Powiatowa) 27 marca miało miejsce podsumo-wanie XXX edycji Olimpiady Wiedzy i Umiejętności Bu-dowlanych. 12 finalistów olimpia- dy nagrodzili na Politechnice Kra-kowskiej Rektor uczelni prof. Jan Kazior i dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej dr hab. inż. Andrzej Sza-rata. Wśród laureatów jest uczeń naszej szkoły - Marek Bułat z klasy 4T3. Gratulujemy. MAGIA RADIA
czyli wizyta klasy 3T4 i redaktorów gazetki szkolnej "Niecodziennik" w Radiu Kraków.


3 kwietnia mieliśmy możliwość poznania "od kuchni" pracy dziennikarzy radiowych. Radio Kraków to rozgłośnia regio-nalna nadająca program na terenie Małopolski. Od 1999 r. ma swoją siedzibę przy al. Sło-wackiego 22, w budynku nazywanym żartobliwie, w na-wiązaniu do swojego kształtu, "wiadrem Kraków". Po Radiu oprowadzał nas p. Robert Konatowicz, dziennikarz, któ-ry pracował przez wiele lat w RMF FM oraz w RMF Classic. Obecnie prowadzi sobotni Poranek od 6.00 do 9.00. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od galerii schodów, na których mogliśmy odczytać zapisane myśli naszego patrona ks. prof. Józefa Tischnera. Dowiedzieliśmy się również, iż ulubionym ciastem ks. Józefa Tischnera, który bywał tu częstym gościem, był sernik. Poznaliśmy wiele ciekawostek związanych z Radiem, m. in. wysłuchaliśmy historii o tra-nsmitowanym hejnale z wieży Mariackiej, poznaliśmy dzieje łopaty, obitej suknem, która udawała głos dzwonu

Nadajemy do myślenia to nowy liner Radia Kraków. To slogan reklamowy, który pojawia się na antenie w przerwach między piosenkami, reklamami.

Zygmunta, dowie-dzieliśmy się, iż najlepiej w powie-ści dźwiękowej tę-tent koni udają połówki kokosów. Usłyszeliśmy o ak-cjach organizowa-nych przez sta-cję, m. in. Radio-wej Strefie Ti-schnera, konce-rtach "Zaczaro-wane Radio Kra-ków", które odby-wają się cztery razy w roku i są wspólnym proje-ktem Radia Kra-ków i Fundacji Anny Dymnej „Mi-mo Wszystko”, czy pochodzie jamni-ków. Zwiedziliśmy m. in. studio kon-certowonagranioo-we im. Romany Bobrowskiej, gdzie mogliśmy się przekonać jak ważna jest w radiu akustyka, news-room, studia na-graniowe i emi-syjne. Oprac. Redakcja MIŁOŚĆ – MŁODOŚĆ – MARZENIA
Weronika Piwowarczyk


1 marca w ZS w Dobczycach odbył się coroczny konkurs poezji i piosenki poetyckiej pod hasłem ,, MIŁOŚĆ – MŁO-DOŚĆ – MARZENIA ”. Nasza szkoła gościła uczestników z Tenczyna, Lipnika, Sułkowic, Raciechowic, Gruszowa, Myślenic, Krzywaczki i Dob-czyc. Jury w składzie: P. Anna Stożek – redaktor naczelny miesięcznika „Tapeta”, P. Ma-gdalena Irzyk – reprezenta-ntka Szkoły Muzycznej w Dob-czycach, P. Justyna Szawara – pracownik Biblioteki Publi-cznej w Dobczycach, P. Andrzej Pudlik – członek zespołu Hatbreakers i nauczy-ciel przedmiotów zawodowych w ZS, oceniało wykonawców



w dwóch kategoriach – recyta-cja i poezja śpiewana. Funda-torem nagród było Starostwo Powiatowe w Myślenicach. Nagrody wręczali goście: wicestarosta Powiatu Myśleni-ckiego Tomasz Suś i kierownik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Jan Wójcik oraz dyre-ktor Zespołu Szkół Bogusław Lichoń. Organizatorami konku-rsu były polonistki P. Ewa Kapturkiewicz i P. Agnieszka Półtorak – Ryś. Naszą szkołę reprezentowali: Karolina Ja-mróz (3LO1), Marzena Koło-dziejczyk (2LO2), Klaudia Chrobak (4T1), Dawid Olesek (1TG), Anna Koźlak (1T3), Aleksandra Jamka (2LO2), Patrycja Pajor (4T3) i Łukasz Mrugała (2T2). Zwycięzcami w kategorii poezji śpiewanej zostali: ex aequo – Zespół wokalny z Gimnazjum w Tenczynie, który wykonał Grzegorza Tomczaka ,,Tango na jeden głos, orkiestrę i je-szcze jeden głos” oraz Klaudia Chrobak uczennica naszej szkoły, która zaśpiewała utwór Edyty Geppert ,,Nie żałuję”. Drugie miejsce zdobył Chór "Unisono" z Zespół Placówek Oświatowych w Krzywaczce. Trzecie miejsce zajął duet: Amelia Magdziarz, Kinga Leśniak z Zespół Szkół nr 2 w Gruszowie. Wyróżnienie w tej kategorii otrzymała Gabrie-la Motyka z Publicznego Gim-nazjum nr 1 w Raciechowi-cach W kategorii recytacja pierwsze miejsce zdobyła Aleksandra Dutkowska z Gim-nazjum im. J. Pawła II w Dob-czycach. Drugie miejsce otrzy-mała Zuzanna Tokarz z Gim-nazjum w Lipniku. Trzecie miejsce ex aequo zajęły Wiktoria Braś z Gimnazjum im. J. Pawła II w Dobczycach oraz Zuzanna Lichoń z Gimnazjum im. J. Pawła II w Dobczycach. Wyróżnienie przyznano Dawidowi Oleskowi, uczniowi 1TG oraz Emilii Janowskiej z Zespół Placówek Oświatowych w Krzywaczce. Nagrodę spe-cjalną ufundowaną przez Stowazyszenie KAT otrzymała Patrycja Pajor za utwór Stare-go Dobrego Małżeństwa – „Czwarta nad ranem”. Poziom konkursu był wysoki. Cieszy się on coraz większą popula-rnością. Mamy nadzieję, że za rok znowu będziemy mogli odkrywać talenty młodych artystów. Gratulujemy wszystkim uczestnikom.

WIOSNA W OBIEKTYWIE Fot. Karolina Puchała

Mazurek
KĄCIK KULINARNY


Składniki: bakalie (orzechy, migdały, śliwki, skórka pomarańczowa, czekolada, rodzynki) 500 g, 5 białek, 2 duże wafle, masło, cukier puder 200 g Wykonanie: Bakalie pokroić na kawałki (z wyjątkiem migdałów, te muszą pozostać całe). Wsypać do miski, wymieszać i dodać bardzo sztywno ubitą pianę z cukrem pudrem. Ostrożnie wymieszać, aby nie zepsuć piany. Masę ułożyć na waflu umieszczonym na białej blasze, wysmarowanej masłem Wygładzić szybko i na wierzch położyć drugi wafel. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 C na ok. godzinę. Po upieczeniu i wystudzeniu, mazurek udekorować różowym lukrem, zrobionym z przesia-nego cukru pudru i soku malinowego lub barwnika spożywczego. Smacznego! Indycza rolada curry



Składniki: - 80 dag piersi z indyka - duża marchew - 2 łyżeczki curry - 1/2 łyżeczki kurkumy - mielona kolendra - 1/2 puszki kukurydzy - olej - sól - pieprz Wykonanie: 1. Marchew obierz, pokrój w grube długie słupki. 2.Wrzuć na lekko posolony wrzątek, gotuj około 2 minuty. 3. Mięso rozkrój na płat grubości 2-3 cm. 4. Przykryj folią spożywczą, lekko rozbij. 5. Posyp obficie curry oraz kurkumą, szczyptą kolendry, soli i pieprzu. 6. Na mięsie ułóż marchewkę, posyp odsączoną kukurydzą. 7. Zwiń roladę, obwiąż ją bawełnianym sznurkiem. 8. Posyp curry i kurkumą, skrop olejem. 9. Zawiń w folię aluminiową. 10. Piecz 70 minut w 185°C. 11. Po tym czasie folię rozchyl i piecz jeszcze około 20 minut, aż rolada się zrumieni. 12. Podawaj z duszonym szpinakiem. Smacznego! Teresa Grzyb Barszcz biały Barszcz biały



Składniki: ok 600 g białej kiełbasy 1 pętko wędzonej kiełbasy 4-5 ziemniaków 500 ml zakwasu pszennego włoszczyzna (2 marchewki, pietruszka, kawałek selera, kawałek cebuli) 2 ząbki czosnku 6 szt. ziela angielskiego liść laurowy, łyżeczka majeranku sól, pieprz ½ szklanki śmietany jajka na twardo do podania Wykonanie: Obraną włoszczyznę, kiełbasę, czosnek i przyprawy włożyć do garnka. Zalać ok 1,5 l wody i ugotować wywar. Po 20 minutach gotowania dodać ziemniaki pokrojone w kostkę i gotować jeszcze 10-15 min. Włoszczyznę wyjąć, można ją pokroić ją w kostkę i podać w zupie. Kiełbasę wyjąć i pokroić w plasterki. Do zupy dodać zakwas i śmietanę. Zagotować. Doprawić do smaku solą pieprzem i majerankiem. Podać z kiełbasą i jajkiem na twardo. Teresa Grzyb Nicholas Sparks Anioł Stróż - recenzja książki
Julie zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym ten obiecuje, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany pre-zent - niemieckiego doga.


Po 4 latach od śmierci męża, Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości. O względy dzie-wczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, w któ-rym Julie dostrzega pokrewną duszę - mimo że ukochany pies go nie akceptuje. Wielką przyjaźnią darzy natomiast Mike'a - najlepszego przyja-ciela zmarłego męża. Gdy w zachowaniu jednego z mę-żczyzn Julie odkrywa coś niepokojącego i daje mu ko-sza, jej życie zamienia się w koszmar... Czytając tę książkę, myślałam, że będzie ona o kwitnącej miłości jak to zwykle bywa w książkach Nicholasa Sparksa. Jednak myliłam się, miejscami nawet była przerażająca. Bardzo dobrze mi się ją czytało, prze-czytałam ją w 3 dni, książka jest bardzo wciągająca. Le-kcję, którą wyciągnęłam z tej książki to przede wszystkim to, abyśmy uważali z kim się zadajemy i komu powierzamy nasze tajemnice, czy też uchylamy rąbek naszego prywatnego życia. Aleksandra Jamka



Redaktor naczelny: Patrycja Pajor Redakcja i współpraca: Magdalena Druzgała, Aleksandra Jamka, Teresa Grzyb, Emil Jamróz, Marzena Kołodziejczyk, Anna Miętus, Justybna Paryła, Weronika Piwowarczyk, Karolina Puchała, Paulina Serafin, Ewelina Suder, Magdalena Suś