Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Wydarzenia Ostatnio obchodziliśmy... Ciekawe artykuły Szkolne dylematy Tu warto zajrzeć! Co w kinie? Recenzje filmów

SPIS TREŚCI

- Co w szkole piszczy? - Bal karnawałowy - Sprawozdanie z kolędowania - Dzień kobiet - Dzień Dziadka i Babci - Walentynki - Fałszywe śmietniki - Co pasjonuje gimnazjalistów? - Sztuka orientu- manga - Poprawiać oceny na semestr? - Wycieczki szkolne. Jechać czy nie? - Ściągać czy odrabiać lekcje? - Nasi narciarze- galeria - Tradycja kolędowania - Za dużo obowiązków? - Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. I - Podróż wędrowca do Świtu CO W NUMERZE ???



Sztuka orientu- manga: Jak poprawnie narysować oczy. Chyba najbardziej rzucającą się w oczy cechą mangi są… właśnie oczy. Duże, błyszczące, o niezwykłych kolorach. Jak sprawić, by nasza postać hipnotyzowała wzrokiem? 1. Rysowanie zaczynamy od zaznaczenia powiek. U postaci kobiecych należy zawsze pamiętać o burzy czarnych rzęs, u mężczyzn- niekoniecznie. 2. W miejscu wyznaczonym przez powieki rysujemy tęczówkę oka. Gdy postać patrzy w dół, dotyka ona dolnej powieki, jeśli w górę- górnej, a jeśli jest czymś zaskoczona bądź zachwycona, tęczówka nie powinna dotykać żadnej z powiek. Na rysunku pomocniczym postać patrzy prosto przed siebie, więc tęczówki znajdują się na środku oka i dotykają obu powiek. 3. Następnym etapem jest naszkicowanie źrenicy i odblasków światła. Uwaga: źrenica zawsze znajduje się na środku tęczówki. Na każdym oku powinno znajdować się co najmniej dwa świetlne odblaski, ale jeśli postać coś bardzo przeżywa, może być ich znacznie więcej. Odblaski rozmieszczamy w zależności do tego, z której strony pada światło. Na przykładzie jest to prawy górny róg obrazka. 4. Nadszedł czas na cieniowanie. Źrenica zawsze jest najciemniejszym punktem oka, ale nie musi być koniecznie czarna. Górna część tęczówki jest trochę ciemniejsza niż reszta oka, gdyż pada na nią cień rzęs. Odblaski i białko oka koniecznie muszą być białe. 5. Pozostało tylko malowanie (choć tradycyjne mangi są czarnobiałe). Tu mamy pełną dowolność, ale musimy pamiętać o przestrzeganiu cieniowania. A teraz mały test, zarówno dla mnie, jak i dla Was. Na moim rysunku zamieszczonym powyżej pokazałam bohaterkę jednej z bardzo znanej ostatnio serii książek i filmów. Mam nadzieję, że choć minimalnie ją przypomina. Poznajecie ją? Odpowiedź w następnym numerze Nihil novi.
Inne przykłady mangowych oczek... -->
Zakochane... Wściekłe... Wzruszone do łez... Zaspane...

Manga jest na tyle fajna, że możemy popuścić wodze fantazji i bez żadnych skrupułów można eksperymentować, również z oczami. Bo niby czemu nasza postać nie może mieć oczu w kształcie serduszek, gdy przed chwilą się zakochała? Albo w ogóle pozbawić ją tęczówki i źrenic, bo właśnie wróciła z bardzo długiej i głośnej imprezy? Wszystko zależy od nas. Nigdzie nie jest bezpiecznie... Harry Potter i Insygnia Smierci cz.1
Jak na prawdziwą fankę przystało (nie ukrywam- uwielbiam Harry’ego) nie mogłam nie skorzystać z okazji, by zrecenzować najnowszy film na podstawie serii książek J. K. Rowling o sławnym „chłopcu, który przeżył”.


Małe sprostowanie- Harry nie jest już małym chłopcem, w innym przypadku nie mógłby podjąć się odnalezienia horkruksów Voldemorta (dla niewtajemniczonych: horkruksy to części duszy ukryte w różnych przedmiotach, które można stworzyć jedynie po zamordowaniu człowieka). W filmie nie zabrakło obsady z poprzednich części: Daniela Radcliffe’a (Harry), Emmy Watson (Hermiona), Ruperta Grinta (Ron), Toma Feltona (Draco- i tu mały zawód dla fanek Toma- w filmie pojawia się jedynie dwa , maksymalnie trzy razy), Alana Rickmana (Severus Snape, znany też z roli szeryfa Nottingham w „Robin Hood-Książę złodziei”), Ralpha Fiennesa (Lord Voldemort) i innych. Do znanych już nam aktorów dołączyli m.in. Bill Nighty (Rufus Scrimgeour znany z roli Davy’ego Jonesa z „Piratów z Karaibów”) i Jamie Campbell Bower (młody Gellert Grindelwald bardziej znany jako Kajusz z sagi „Zmierzch”: „Księżyc w nowiu”). Scenarzyści, reżyser i wszyscy, którzy pracowali nad filmem, spisali się na medal. Ekranizacja jest niemal w 100% odzwierciedleniem literackiego pierwowzoru. Już od początku filmu robi się ciekawie. Symboliczne, lekko ściskające za serce przedstawienie opuszczenia przez głównych bohaterów „rodzinnych gniazd”, by ruszyć w niebezpieczną drogę (wymazywanie pamięci rodzicom przez Hermionę- bardzo fajnie ujęte).



Za to widząc siedmiu Potterów nie można powstrzymać uśmiechu. Po tym brawurowa ucieczka przed śmierciożercami, krótki moment na przywrócenie rytmu serca do normy, wesele u Weasley’ów. Sielanka nie trwa jednak długo. Pobyt na Grimmauld Place 12  niebezpieczna wyprawa do Ministerstwa Magii, kolejne kryjówki. Choć inaczej wyobrażałam sobie zarówno kłótnię Rona z Harrym, jak i zniszczenie medalionu Salazara Slytherina, obie sceny powaliły mnie na kolana. Ale chyba najbardziej przerażającym momentem filmu jest rozmowa z Bathildą Bagshot. Dla niezapoznanych z książką może to wydać się dziwne, ale to kolejny pretekst, by obejrzeć film. Niewątpliwie, najbardziej wzruszyła mnie śmierć Zgredka i jego słowa, że cieszy się, że ma przy sobie przyjaciół. Łzy same cisnęły mi się do oczu. Film kończy się włamaniem Voldemorta do grobowca Dumbledore’a i zabraniem mu Czarnej Różdżki. Mimo, że wiedziałam o tym od dawna, zaskoczyło mnie, że to już koniec. Komu mogę polecić ten film? Na pewno takim wielbicielom Harry’ego, jakim sama jestem. Może się wydawać, że dwie i pół godziny potwornie znudzi, ale nie ma w tym ani krzty prawdy. Za to do przeciwników serii chciałabym zaapelować: sama spotykam się czasem z sytuacjami, gdy inni ludzie dosłownie ganią mnie lub wyśmiewają, że lubię „Harry’ego Pottera”. Bardzo proszę: to,  że czegoś nie lubicie, nie znaczy, że inni muszą myśleć tak samo i vice versa. To nie znaczy, że ktoś jest gorszy od Was. O gustach się nie dyskutuje. Można wyrazić swoją opinię, wręcz trzeba, ale w cywilizowany, kulturalny sposób. Gabrysia S. "Hej w dzień narodzenia... czyli tzw. chodzenie "z gwiazdą" Sprawozdanie z kolędowania
Jednym ze zwyczajów, który przetrwał do dziś jest kolędo- wanie po domach. Zwyczaj ten najczęściej podtrzymy- wany jest przez dzieci i młodzież szkolną. I to właśnie dlatego 05.01.2011 roku uczniowie z ZS w  Roso-chatem Kościelnem wraz z panią Iwoną Sienicką oraz panią Anna Zaborowską postanowili przypomnieć mieszkańcom, że ta tradycja nadal istnieje, tylko wiele osób o niej zapomniało...


Każdy był przebrany za jakąś postać – niektórzy byli aniołami, inni diabłami, jeszcze inni pastuszkami, ale nie mogło by się to odbyć bez tradycyjnej śmierci. Każdy miał przypisaną krótką rolę, ale nie zabrakło również śpiewania pięk-nych kolęd. Tak więc w godzinach popołudnio- wych wyszliśmy na ulice Rosochatego Kościelnego i rozpoczęliśmy kolędowa- nie. Większość rodzin przyjmowała nas bardzo serdecznie, aczkolwiek znalazły się osoby, które odmawiały. Najczęstszym powodem było to,  że w domu znajdują się małe dzieci ;). Przemierzając ulice i śpiewając kolędy byliśmy bardzo dumni z tego, że mamy możli- wość kontynuowania tej bardzo pięknej tradycji. Starsze osoby i nie tylko, były mile zaskoczone i chętnie oglądały nasze krótkie przedstawienie. Bardzo miłym gestem ze strony rodzin było to,  że proponowali nam ciepłą herbatę, ciastka itp.. Mogliśmy wtedy trochę odpocząć i się rozgrzać,  ponieważ na zewnątrz było chłodno. Kiedy kolędowanie dobiegało końca poszliśmy do szkoły, gdzie się przebraliśmy i rozeszliśmy się do swoich domów. Podsumowując naszą inicjatywę jesteśmy z niej bardzo zadowoleni i mamy nadzieję, że nasi młodsi koledzy i koleżanki podtrzymają ją w następnym roku. Karolina Kaczyńska, Ewelina Szorc

GALERIA Sprawozdanie z kolędowania c.d

14 lutego - Walentynki
Pamiętajmy o swoich ukochanych osobach.


Walentynki – coroczne święto zakochanych przypadające 14 lutego. Nazwa pochodzi od św. Walentego, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest również tego dnia. Zwyczajem w tym dniu jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne (często pisane wierszem). Na Zachodzie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych czczono św. Walentego jako patrona zakochanych. Dzień 14 lutego stał się więc okazją do obdarowywania się drobnymi upominkami. 14 lutego jest również dniem chorych na epilepsję, którzy mają tego samego patrona. Historia święta Walentynki są obchodzone w południowej i zachodniej Europie od średniowiecza. Europa północna i wschodnia dołączyła do walentynkowego grona znacznie później. Pomimo katolickiego patrona tego święta, czasem wiązane jest ono ze zbieżnym terminowo zwyczajem pochodzącym z Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głównie na poszukiwaniu wybranki serca, np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny. Współczesny dzień zakochanych nie ma jednak bezpośredniego związku z jednym konkretnym świętem starożytnego Rzymu, choć jest kojarzony z takimi postaciami z mitologii jak Kupidyn, Eros, Pan czy Juno Februata. Możliwe, że zwyczaje związane z tym dniem nawiązują do starożytnego święta rzymskiego, zwanego Luperkaliami, obchodzonego 14 - 15 lutego ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, oraz Pana, boga przyrody. Z kolei Brytyjczycy uważają to święto za własne



z uwagi na fakt, że rozsławił je na cały świat sir Walter Scott żyjący w XVIII wieku. 14 lutego to dzień, kiedy na Wyspach Brytyjskich ptaki zaczynają łączyć się w pary. Walentynki w Polsce Do Polski obchody walentynkowe trafiły w latach 90. XX wieku z kultury francuskiej i krajów anglosaskich a także wraz z kultem świętego Walentego z Bawarii i Tyrolu. Święto to konkuruje o miano tzw. święta zakochanych z rodzimym świętem słowiańskim, zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką, obchodzonym w nocy z dnia 21 na 22 czerwca. Ania P W Dniu świętego Walentego... Dziś zakochani święto swoje mają... Jeśli lecieć to do słońca...



Życzenia walentynkowe życzę Ci, byś miał tego, kto ci taką kartkę wyśle i cieplutko Cię uściśnie. Aby zawsze kochał Ciebie i by było wam jak w niebie. dzisiaj moc życzeń sobie składają. Ja też chciałbym życzyć Ci, byś zapomniała co to łzy. By każdy dzionek życia Twego, był lepszy od dnia poprzedniego. By szczęście Cię nie opuściło, by nic Cię w życiu nie zmartwiło. Jeśli marzyć to bez końca. Gdy całować to serdecznie, a gdy kochać to już wiecznie. Ania P Dzień babci i dziadka
Dzień Babci – święto obchodzone dla uhonorowania babć; w dzień ten wnuki składają życzenia swoim babciom. W Polsce obchodzone 21 stycznia, w tym samym dniu w Bułgarii i Brazylii, a w Hiszpanii - 26 lipca.


We Francji jest to święto ruchome i obchodzone w pierwszą niedzielę marca. W Rosji, na jesieni 2009 roku, pojawiło się nowe, rodzinne święto - "Dzień babci i dziadka". Jednakże, jak podaje PressCenter 15 października 2009, jest to "Rosyjski Dzień Babci". Brak oficjalnej daty obchodów. Pomysł powstania święta w Polsce pojawił się w tygodniku "Kobieta i Życie" w 1964 roku. Już rok później święto to zaczął popularyzować "Express Poznański". W roku 1966 również "Express Wieczorny" ogłosił dzień 21 stycznia "Dniem Babci". Później powstała również tradycja obchodzenia Dnia Dziadka. Dzień Dziadka – rodzinne, świeckie święto, obchodzone w Polsce 22 stycznia. W ten dzień wnuki składają życzenia swoim dziadkom. Święto powstało około trzydziestu lat temu i stopniowo stawało się coraz popularniejsze.



Dzień Dziadka w Ameryce Amerykańskim (Stany Zjednoczone, Kanada) odpowiednikiem naszych dni dziadka i babci jest "Narodowy Dzień Dziadków" (ang. National Grandparents Day). Nie jest więc świętem rozdzielonym na dwa dni. Ma za zadanie uświadomić dzieciom, jak wiele zawdzięczają swoim dziadkom. Wnuki są zachęcane do pomocy najstarszym członkom rodziny. To świeckie święto obchodzone jest w pierwszą niedzielę października. W USA święto wydaje się być ważniejsze od obchodzonego w Polsce. W szkołach, kościołach i domach spokojnej starości organizowane są uroczystości. Święto celebruje się także w gronie rodzinnym przy ogniskach czy grillach. Ania P Wszystim babciom i dziadkom życzymy wszystkiego najlepszego i przede wszystkim dużo zdrowia! Redakcja Nihil Novi „Opowieści z Narnii: Podróż wędrowca do Świtu”
Recenzja filmu


25 grudnia w kinach pojawiła się trzecia część z sagi o Narnii- „Opowieści z Narnii: Podróż wędrowca do Świtu”. Film można było obejrzeć w wersji 3D... Kolejna z adaptacji książek C.S. Lewisa nie opowiada o czwórce rodzeństwa, ale skupia się na Łucji, Edmundzie i ich kuzynie Eustachym. Tym razem bohaterowie przedostają się do  magicznego świata dzięki obrazowi. Przedstawia on statek na morzu. W pewnej chwili woda zaczyna wylewać się spoza malowidła. W tym momencie rozpoczyna się ich niezwykła przygoda...



Wypływają na ogromne morze skąd ratuje ich książę Kaspian (znany z drugiej części przygód o Narnii). Dwójka rodzeństwa czuje się tam bardzo dobrze, natomiast Eustachy dopiero poznaje świat magii… To niezwykła opowieść o mocy przyjaźni, odwagi i wytrwałości. Wspólnie bohaterowie pokonują przeszkody i starają się zakończyć misję odnalezienia siedmiu narnijskich baronów. Próbują rozwikłać tajemnicę zielonej mgły. Kluczowym momentem jest przemiana Eustachego. Z początku zarozumiały i niezbyt miły chłopak, poprzez swoją chciwość staje się smokiem i dopiero wtedy poznaje smak prawdziwej przygody i siły, jaką jest wiara w siebie. Opowieść nie jest dość skomplikowana, jak i w poprzednich częściach, w tej również trzeba zniszczyć i pokonać zło. Efekty 3D w filmie nie zachwycają, ale za to kino fantasy, skierowane do młodszej publiczności jest naprawdę dobre ;)  Osobiście bardziej podobały mi się poprzednie części sagi o Narnii, ale ta też jest warta obejrzenia. Nie ma tu wielu wątków, akcja nie rozwija się zbyt szybko i nie trzyma w napięciu. Film jest prosty, ale ciekawy. Na pewno niedługo powinna pojawić się w kinach czwarta część przygód o Aslanie i jego magicznej krainie- „Opowieści z Narnii: Srebrne krzesło”. Kasia Szkolne dylematy
Ściągać czy odrabiać pracę domową?


Odpowiedź wydaje się łatwa. Po co odrabiać lekcje, kiedy można je przepisać od kolegi… To nie zawsze jednak działa na korzyść ucznia. Odrabiając pracę domową, w jakimś stopniu się uczymy i utrwalamy wiadomości. Może się zdarzyć też tak, że nauczyciel zrobi kartkówkę lub spyta o to, co było zadane, a wykonując samodzielnie lekcje na pewno coś będziemy wiedzieli. Być może to, że ściągamy, wynika z braku czasu i pamięci, a to zapewne spowodowane jest szkolnymi i domowymi obowiązkami. Wracając do tematu naszego dylematu, spisując coś od kolegi zapewne nawet tego nie czytamy, tylko spiesząc się, piszemy to bezmyślnie, nie zastanawiając się nawet, czy zadanie jest dobrze rozwiązane. Chciałam wypisać plusy ściągania i odrabiania lekcji, ale plus, co do tej pierwszej czynności jest chyba tylko jeden, że mamy pracę z głowy (a przez to więcej czasu dla siebie).



Za to plusów odrabiania lekcji jest o wiele więcej, począwszy od może nawet nieświadomego uczenia się, skoczywszy na satysfakcji (ale to zapewne można powiedzieć o części prac i ich właścicielach). Wybór należy do was. Znając jednak młodzież,  ich „silną wolę” i chęć do nauki, nie sądzę, żeby ktokolwiek zmienił swoje „nałogi” i upodobanie do ściągania. To się tyczy oczywiście nie wszystkich uczniów. Są tacy, którzy rozumieją to i bez problemu rozwiązaliby ten dylemat prawidłowo. Są również tacy, co być może zgodzą się z tezą, że ściąganie to nie jest dobry sposób na  zdobywanie pozytywnych stopni, ale ich lenistwo bierze górę i spisują choć może nie zawsze, ale jednak. W artykule główną uwagę skupiłam na osobach, które ściągają, ale to samo tyczy się „dobrych” kolegów, którzy dają spisywać. Przecież to  oczywiste, że taka osoba nic z tego nie zyska. Może czasem lepiej, żeby dostała negatywną ocenę, a  następnym razem zrobiła coś samodzielnie, zamiast non stop spisywać. Jeśli chcemy pomóc takiej osobie, to można to zrobić w inny sposób. Można jej wytłumaczyć, pomóc się uczyć. Jeżeli chodzi o sprawdziany i kartkówki ściąganie na nich to przecież norma. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że to wszystko później wyjdzie- nasze lenistwo i brak wiedzy. Chociażby na teście gimnazjalnym. Rada może być tylko jedna: Nie ściągajcie i nie dawajcie ściągać!!! Mam nadzieję, że w dużym stopniu przybliżyłam Czytelnikom odpowiedź na ten dylemat. Kasia Szkolne dylematy Na maksymalnych obrotach
Czy powinno się poprawiać oceny na semestr?


Koniec semestru, to ostatni moment na to, żeby zatroszczyć się o poprawienie ocen przed przerwą między-semestralną. Zimowa, przedświąteczna gorączka jest "ostatnim dzwonkiem” i część uczniów może nie zdążyć na czas. Podpowiadamy co  zrobić, żeby oceny na półrocze były jak najlepsze. Warto poprawić zaległe klasówki i testy. Nawet słabszy uczeń powinien sobie dać radę z takim wyzwaniem. Kiedy sprawdzianów i  klasówek będzie dużo, nauczenie się do dodatkowych zajęć będzie naprawdę trudne. Co więcej, część nauczycieli, również zmęczonych ilością przedświątecznej pracy, nie zgadza się na poprawianie cząstkowych ocen. Najlepiej poprosić nauczyciela o ponowne napisanie nie zaliczonych sprawdzianów, szczególnie z samego począt-ku roku. Regułą jest, że w pierwszych miesiącach nauki, w szkole omawia się prostsze zagadnienia, często znane już z wcześniejszych lat. Poprawianie takich sprawdzia-nów nie powinno nastręczać większych problemów. Koniec roku, to również dobry czas na zgłaszanie się do odpowiedzi. Przeczytana lektura, dodatkowe zadanie z matematyki czy popis biologicznej wiedzy, mogą zapewnić dobry stopień, który przed feriami może zaważyć na ocenie. Warto samemu zdecydować, kiedy będzie się odpowiadało. Można oczywiście liczyć na łut szczęścia, na wywołanie do tablicy, kiedy akurat wszystko umiemy. Ale to  niesie za sobą ryzyko. Jeśli uczeń sam zgłasza się do odpowiedzi- zyskuje podwójnie. Po pierwsze, ma pewność, że jest przygotowany i nie dostanie słabej oceny, po drugie – zaoszczędza nauczycielowi



wybierania i często męczącego przepytywania przypadkowej osoby. Przed odpowiedzią można przeczytać i powtórzyć materiał z podręcznika i  zeszytu oraz sięgnąć do innych źródeł. Ciekawostki znalezione w książkach i w Internecie mogą poprawić ocenę, pokażą też, że odpowiadający jest dobrze przygotowany. Odradzamy jednak stanowczo bezrefleksyjne korzystanie z  Wikipedii i stron o charakterze bryków szkolnych. Jeśli nie znamy autora informacji i nie możemy jej zweryfikować, narażamy się na popełnienie pomyłki. Czasem, w drugiej połowie semestru, nauczyciele zadają dodatkowe prace na stopień lub na tak zwane „plusy”, których zbieranie gwarantuje podwyższenie oceny. Warto poświęcić trochę czasu na ich napisanie lub przygotowanie. Krysia Gołaszewska Marta Choromańska Sylwia Kaczyńska Co pasjonuje Gimnazjalistów? Dzień Kobiet



Uczniowie z naszej szkoły uprawiają wiele dyscyplin sportowych np.: narciarstwo, piłkę siatkową, unihokej, piłkę koszykową... Najbardziej lubiane dyscypliny wśród dziewcząt to piłka nożna i siatkówka, natomiast wśród chłopców są to piłka ręczna i piłka nożna. Nasze pasje przekładają się również na sukcesy: np. grupa dziewcząt z klasy I gimnazjum oraz z  VI S.P zajęła II miejsce w Województwie w Turnieju Orlika o puchar premiera Donalda Tuska. Dzięki temu dziewczęta miały okazję zobaczenia finału tego turnieju, rozgrywanego w Warszawie oraz spotkania wielu polskich gwiazd sportu. Dlatego gorąco zachęcam do uprawiania sportu i prowadzenia zdrowego trybu życia. Anna Zaremba Już niedługo Dzień Kobiet. To coroczne święto międzynaro-dowe obchodzone 8 marca. Jeszcze jakiś czas temu było to święto państwowe, hucznie obchodzone w całym kraju. W 1993 roku państwowy charakter tego święta niestety został zniesiony. Zwyczajem jest to,  że mężczyźni wręczają wtedy znajomym kobietom, matkom, żonom, partnerkom, koleżan-kom kwiaty oraz drobne podarunki. W niektórych krajach (jak Rumunia) dzień ten jest równoważny z dniem matki, podczas którego dzieci ofiarowują drobne prezenty swoim matkom i  babciom. Natomiast w Rosji Dzień Kobiet jest dniem wolnym od pracy. Karolina Fałszywe śmietniki NIETYPOWE ŚMIETNIKI W NASZEJ SZKOLE MIEJSCE ŚMIECI JEST W KOSZU!



Na szczęście w szkołach wielkość takich „fałszywych śmietników" nie dorównuje jeszcze tym w lesie. Oczywiście nie stwarza to bezpośredniego zagrożenia życia dla uczniów, ale nie jest to też zbyt przyjemne. Głównymi miejscami gromadzenia się torebek po chipsach i folii po słomkach od napoi są kaloryfery. Śmieci jest tam więcej niż w koszu! Dlaczego tak się dzieje? Jak zwykle w takich sytuacjach górę bierze popis przed kolegami. Drugorzędną przyczyną jest po prostu lenistwo. Takie zachowanie jest trochę dziwne, bo tak naprawdę nikt nie ma w tym żadnego interesu. Chyba, że ktoś nie lubi pań woźnych. Wtedy dodaje im pracy. krzysiek02 Zaśmiecając las narażamy na niebezpieczeństwo żyjące tam zwierzęta! Czy zaśmiecając szkołę narażamy na niebezpieczeństwo uczące się tam dzieci? Co w szkole piszczy?
Wydarzenia: - Choinka Noworoczna 2011 - "Półmetek"- w lutym całe gimnazjum zebrało się na dyskotece poło-winkowej II klasy - Kolędowanie- po raz pierwszy uczniowie gim-nazjum z naszej szkoły kultywowali tradycje związane z tym obrzę-dem - "Podróż w baśniowej krainie", czyli bal karna-wałowy dla klas 0-III


- W remizie strażackiej w Rosochatem były wystawiane przedsta-wienia w wykonaniu naszych gimnazjalistów oraz GOK- u (Czyżew), pieniądze ze sprzedaży biletów przekazane zostały na cele projektu teatralnego - W drugim semestrze rozpoczęły się prace nad edukacyjnymi pro-jektami gimnazjalnymi Osiągnięcia: - W narciarstwie chłopcy i dziewczyny z Gimnaz-jum zajęli odpowiednio 7 i 6 miejsce, natomiast dziewczyny z SP uplasowały się na 7 pozycji w województwie - W Igrzyskach Grupy Za-chodniej w pływaniu z Gimnazjum brało udział 2 chłopców: - Filip Orłowski- miejsce 6 - Hubert Jaworowski- miejsce 7 oraz uczniowie z SP: - Sebastian Jaworowski- miejsce 15 - Daniel Łojek- miejsce 17 - W ping- pongu uczniowie Gimnazjum (chłopcy) zajęli III miejsce w powiecie - Od niedawna Gimnazjum i SP bierze udział w PLB, czyli Podlaskiej Lidze Badmintona i nieźle im idzie. Przywieźli już dwie statuetki, obie za III

miejsce, jedną zdobyła Magda Podbielska, a drugą Klaudia Gąsowska. Gratulujemy! - Kolejną dyscypliną, w której Gimnazjum się spisuje są szachy i tak: w otwartym tur-nieju szachowym Artur Strzał-kowski zajął II miejsce, nato-miast jego kolega Krzysiek Ciborowski III. - Wojewódzkie zawody łyż-wiarskie również wypadły świetnie. Ekipa z SP prezen-towała swoje umiejętności na lodowisku w Białymstoku. Chłopcy i dziewczyny zajęli 10 miejsce w województwie. Już niedługo...: - Zawody w piłce nożnej - Zawody w badmintonie PLB - Gimnazjada Na wcześniejszej stronie (zdj. na dole) prezentu-jemy wam uczniów z gim-nazjalnej grupy teatralnej, którzy swój talent aktorski pokazali w sztuce wysta-wionej w remizie strażac-kiej (więcej o tym możecie przeczytać w rubryce "Co w szkole piszczy?"). Powyżej pokazujemy naszych reprezentantów na turnieju szachowym, zawodach w ping ponga, badmintona oraz naszych najmłodszych uczniów z przedszkola, u których zawitał Święty Mikołaj z wielkim worem prezen-tów...no cóż, tylko pozazdrościć ;)

NASI NARCIARZE



Prezentujemy narciarską ekipę z naszej szkoły: 2 grupy dziewcząt i chłopców z Gimnazjum i SP, które po raz kolejny pokazywały swoje narciarskie umiejętności na zawodach woj. w Supraślu... ;)

"PODRÓŻ W BAŚNIOWEJ KRAINIE" Nihil novi - pod takim hasłem 10 lutego odbył się bal karnawałowy dla klas 0-III zorgaznizowany przez 5 gimnazjalistek (pod opieką pani I. Sienickiej i pani U. Krakówko) ... Karolina Dąbrowska, Magda Krakówko, Zuzia Jaźwińska, Kasia Krakówko i Wiola Jabłońska to grupa, która całe ferie poświęciła na organizację balu. Impreza odbyła się w ramach projektu gimnazjalnego, nad którym dziew-czyny rozpoczęły pracę. To dopie-ro jeden z kilku punktów ich pro-jektu, który zatytułowały "Koloro-wy świat książki". Każdy z człon-ków tej niezwykle zgranej ekipy miał do wykonania zadanie, z którego świetnie się wywiązał. A zadań było sporo, bo zorganizo-wanie takiego balu to nie pikuś, tylko niezła harówka. Dekoracje, muzyka, sprzęt, scenariusz... Na balu była loteria, gry, zabawy, konkursy, wybór króla i królowej...czyli to wszystko, co powinno być na prawdziwej imprezie karnawałowej. Potwierdzeniem dobrze zorganizowanego balu były uśmiechnięte dzieci, które całe 3 godziny bawiły się na sali oraz propozycja przygotowania kolejnej zabawy w przyszłym roku. W następnym numerze pokażemy dalsze zmagania naszych gimnazjalistów w przygotowywaniu projektów edukacyjnych...

Dlaczego tradycja kolędowania zanika?
Wśród młodych ludzi nie jest to temat przewodni ich działań.


Najczęściej nie widzą w tym nic dobrego ani wartościowego, gdyż kojarzy im się to z wyłudzaniem pieniędzy. Jest to też spowodowane tym, że ludzie niechętnie otwierają drzwi, ponieważ boją się być okradzeni, czy umiejętnie zmanipulowani przez osobę podającą się za akwizytora. Najgorsza jest jednak znieczulica i obojętność osób mających rodziny, w których znajdują się małe dzieci i to właśnie im ,,zabrania się” i zamyka drogę do poznania, co to jest tradycja i jak się ją pielęgnuje. Jednak zdarzają się i plusy tego przedsięwzięcia, czyli serdeczne i miłe przyjęcia przez ludzi w podeszłym wieku, którzy otwierają swoje serca, wspólnie uczestniczą w kolędowaniu i podzielają radość z tego, co ma miejsce. Wniosek jest prosty. Tradycję należy kultywować, szanować, niezależnie od tego, na jakich się trafi ludzi. Uczniowie kl.III Gim. Wycieczki szkolne. Jechać czy nie ?
Plusy i minusy wycieczek szkolnych


Tematem mojego artykułu są wycieczki szkolne. Każdy z nas na pewno w swoim życiu chodził do szkoły i brał udział w różnego rodzaju wycieczkach... Poprzez takie właśnie wycieczki uczymy się więcej niż na normal-nych lekcjach. Odwiedzając inne rejony lub kraje, poznajemy tam-tejszą kulturę. Możemy zobaczyć na żywo więcej niż w podręczni-kach. Dotknąć różnych rzeczy. Jest jeszcze wiele plusów, które mogła-bym wymienić, np. poznawanie kultur, obyczajów, języka. Minusami mogą być jedynie koszty. Poprzez wyjazdy uczymy się samodzielności, odpowiedzialności za swoje czyny, podejmowania ważnych wyborów i najważniej-szego, życia w grupie. Dzięki wy-cieczkom zacieśniamy przyjaźnie, gdyż często w różnego rodzaju sytuacjach poznajemy, czy rzeczy-wiście mamy przyjaciela. AnuLa_Jab Za dużo obowiązków czy za dużo pracy domowej?
Każdy z nas, czy to gimnazjalista czy uczeń szkoły podstawowej, raz bądź więcej razy nie odrobił pracy domowej. Czym to jest spowodowane? Brakiem czasu w domu czy po prostu niechęcią do nauki...


Wielu uczniów swoje wymówki zaczyna: "zapomniałem", co przekłada się na oceny w szkole. Jednak jest duża ilość uczniów ambitnych, lecz nie mających czasu na naukę poza szkołą. Większość dzieci pochodzi z rodzin utrzymujących się z gospodarstwa rolnego, co wiąże się również z innymi obowiązkami, nie tylko tymi uczniowskimi, lecz "pomocniczymi".  " Chodź pomożesz, jeszcze się nauczysz" - takimi słowami nasi rodzice "zachęcają" nas do pomocy. Dzieci powinny wyręczać, bądź pomagać rodzicom, ale nie kosztem nauki! Jednak dlaczego nie mówimy o szkole, że mamy inne obowiązki oprócz nauki? Uważam, że my - uczniowie - wstydzimy się przyznać nauczycielom, pochodzącym często z miasta, że jest to spowodowane brakiem przygotowania do zajęć. Lecz w prawdzie, każdy wie co dzieci robią poza szkołą. Często jest tak, że dziecko przychodzi do domu i zaraz proszone jest o pomoc, po czym jest zmęczone i "nieaktywne do nauki". Czy można znaleźć wyjście z tej sytuacji? Uważam, że nie. Czy zmniejszenie prac i nauki domowej wpłynie dobrze na oceny i wyniki w nauce? Z pewnością nie. Pozostaje jedynie możliwość odmówienia pomocy domowej rodzicom, lecz czy druga strona będzie z tego zadowolona? W prawdzie nic nie da się z tym zrobić, chyba że jakaś rewolucja w polskim szkolnictwie, na co się nie zapowiada. Uczniom pozostaje jedynie znaleźć czas na naukę i pomoc w obowiązkach domowych. Daniel Godlewski
Soboty... na sportowo


19 lutego 2011r. na sali sportowej w naszej szkole odbył się Turniej Halowej Piłki Nożnej Absolwentów i Uczniów naszego gimnazjum. W turnieju wzięło udział 6 drużyn: 3 drużyny z naszej szkoły i 3 drużyny absolwentów. Pierwsze miejsce zdobyła drużyna w składzie: • Łukasz Przeździecki • Maciej Zaremba • Grzegorz Borkowski • Piotr Dąbrowski • Damian Zaręba. Królem strzelców absolwentów został Łukasz Przeździecki, a uczniów naszego gimnazjum Artur Marciniak. Sędzią zawodów była Pani Edyta Dołkowska. Turniej zapewnił mło-dzieży aktywne i  cie-kawe spędzenie cza-su wolnego i  cieszył się ogromnym zain-teresowaniem. Następne rozgrywki planowane są  19  marca 2011r. Ania:)

~GALERIA~



Sukcesów w życiu, szczęścia w miłości, dużo uśmiechów, dużo radości, spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń i samych w życiu przyjemnych wrażeń, dużo uśmiechu i moc słodyczy, Redakcja Nihil Novi wszystkim Paniom życzy! STO LAT !!! Spełnienia wszystkich marzeń, zadowolenia z siebie, radości życiowej i aby każdy kolejny dzień był Dniem Kobiet, życzymy Wam... wspaniałe, niepowtarzalne Panie!

POZNAJ NASZĄ REDAKCJĘ ;)
ZESPÓŁ REDAKCYJNY NIHIL NOVI


REDAKTOR NACZELNA: KATARZYNA KRAKÓWKO GRAFICY: GABRIELA STRZAŁKOWSKA MAGDALENA KRAKÓWKO KOREKTA: ANNA PRZEŹDZIECKA DZIENNIKARZE: SYLWIA KACZYŃSKA ARTUR STRZAŁKOWSKI KRZYSZTOF CIBOROWSKI DANIEL GODLEWSKI RAFAŁ ŻYŁOWSKI ANNA ZAREMBA MARTA CHOROMAŃSKA ANNA JABŁOŃSKA EWELINA SZORC KAROLINA KACZYŃSKA KRYSTYNA GOŁASZEWSKA WOJCIECH KACZYŃSKI KAMIL LIPSKI IZABELA HILARCZUK AGNIESZKA ŁOJEK MONIKA PODBIELSKA MAGDALENA PODBIELSKA KINGA KEMPISTA PAULINA PRUSZKOWSKA PATRYCJA ŻEBROWSKA OPIEKUNOWIE: ANNA ZABOROWSKA IWONA SIENICKA KATARZYNA KACZYŃSKA URSZULA KRAKÓWKO