Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








OD REDAKTORA...
Drodzy Czytelnicy!


W marcowo -kwietniowym wydaniu "Nihil Novi" proponujemy Wam kolejne porcje ciekawych i uniwersalnych artykułów, na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ponadto w stałych rubrykach znów zagościły przydatne porady i problemy poddane dyskusjom. Nie zapomnieliśmy także o projektach edukacyjnych, które są zmorą niektórych gimnazjalistów, ale i ciekawą przygodą dla sporej grupy uczniów. Do końca roku mało czasu, trzeba więc się spieszyć i powoli kończyć już swoje przedsięwzięcia. Za nami pierwszy semestr, a przed nami już tylko niecałe dwa miesiące do końca roku. Przed trzecio -gimnazjalistami stoi wybór nowej szkoły i na ten temat też coś tu znajdziecie. Zajrzyjcie również do recenzji filmowych -na co warto się wybrać w czasie wiosennej nudy? Zapraszamy do przyjemnej lektury naszej gazetki! Kasia Krakówko red. naczelna AKTUALNOŚCI CIEKAWE ARTYKUŁY SZKOLNE DYLEMATY ZE SZKOLNEJ BIBLIOTEKI WYDARZENIA RECENZJE TU WARTO ZAJRZEĆ!

SPIS TREŚCI

•Co w szkole piszczy? •Nasza twórczość •Jak zmieniają się upodobania kolekcjonerów? •Szachy- królewska gra •Co uczniowie robią na apelu? •W zgodzie z klasą czy z nauczycielem? •Bracia Lwie Serce •Eragon •Sprawozanie z kiermaszu •Konkurs plastyczny •Eragon -recenzja filmu •Wvbór szkoły ponadgimnazjalnej •Wiosna ach to ty! •Boisko czy kretowisko? •Manga: Jak narysować włosy? •Co nowego w kulturze: czyli najnowsze wieści ze świata kina, muzyki i książki. •Soboty na sportowo •10 kroków pierwszej pomocy CO W NUMERZE? BOISKO CZY KRETOWISKO? czyli o nietypowych kibicach na meczach piłkarskich...
Kretowiska na naszym boisku to nie mały problem:


przeszkadzają naszym piłkarzom i utrudniają warunki podczas gry… Co z tym zrobić? Czy jest jakiś sposób, żeby temu zapobiec? Na naszym szkolnym boisku takich „krecich domków” jest bardzo dużo, i w tym przypadku raczej wbicie kijka z puszką nie wystarczy ;). Przeglądając różne stronki internetowe, blogi i poradniki dowiedziałam się, że kretowisk nie da się tak łatwo pozbyć. Może jeśli jest ich kilka w ogrodzie, sadzie czy przy domu, ale nie na dużym, trawiastym polu. W zasadzie nie ma  jakiegoś sprawdzonego, w 100%  skutecznego sposobu. Chociaż… myślę, że nikt nie miałby nic przeciwko, żeby kopce zlikwidować, budując, no nie wiem… np. sztuczne boisko, orlika, kort…

JAK WYŁAPYWAĆ KRETY? JAK JE WYPŁOSZYĆ? CO ZROBIĆ JEŚLI NIC NIE SKUTKUJE?

No wiecie o co mi chodzi ;) Ten sposób moim zdaniem najbardziej trafny jest jak na razie mało realny ;( niestety. No, ale wracając do  rzeczywis-tości, szperając trochę po sieci znalazłam kilka „domowych sposobów” na temat: „Jak wypłoszyć kreta?” Oto niektóre z nich: • do korytarzy wkopujemy puste butelki z szyjkami skierowanymi do góry i wystającymi 5–10 cm nad poziom gleby, wpadający do butelek wiatr wydaje dźwięki; •instalujemy wiatraczki, których skrzydła porusza-jąc się na wietrze wydają dźwięki, gdy uderzają o sprężystą deseczkę; • rozpinamy naprężone druty między palikami wbitymi w ziemię; • wbijamy w kretowisko kołek drewniany i co jakiś czas uderzamy w niego drugim kołkiem – powstający w ten sposób hałas rozchodzi się w glebie. A jeśli to nie poskutkuje… Można też zastosować Anty Mysior – elektroakus-tyczny odstraszacz gryzoni i kretów, zasilany bateriami, który wysyła sygnały akustyczne ciągłe o wysokiej częstotliwości. Odstraszająco na kreta działają również zapachy wydzielane przez aksamitkę, bazylię, komosę i wilczomlecz, dlatego rośliny te warto sadzić, ale boisko szkolne z kwiatowym ogródkiem, hmm... trochę to dziwne. A jak wyłapywać krety… • Wykopujemy kreta łopatą w momencie, gdy wyrzuca kretowinę. • Stosujemy pułapki umieszczone w krecich



korytarzach, np. słoiki wkopane w ziemię tak, aby ich otwór znajdował się na poziomie powierzchni korytarza. • Umieszczamy pułapki rurkowe z klapkami otwierającymi się do środka, co  uniemożliwia wydostawanie się złowionych zwierząt. • Odłowione krety należy przenieść w miejsca, gdzie nie wyrządzą szkód. W jaki sposób zwalczyć kreta… Kret jest u nas objęty ochroną gatunkową i jego zwalczanie jest możliwe tylko przy licznym wystąpieniu. Zwalczanie chemiczne można przeprowadzać jedynie na terenach ogrodzonych, gdy rzeczywiście stanowi ogromny problem. „Sprawdzonym sposobem jest korzystanie z oprysków podobno krety nie za bardzo je lubią...” PODSUMUJMY No cóż, jak na razie jesteśmy skazani na „nietypowych kibiców” na boisku. Chociaż na okrzyki motywujące, w tym przypadku nie ma  co liczyć ;) Pozostaje nam jedynie nadzieja, że krety znajdą jakieś inne miejsce budowania swoich domostw. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie krety są złe, bo kto nie pamięta słynnego krecika z jedynkowych dobranocek. Myślę, że taki zwierzęcy gość na boisku byłby mile widzany ;)  Kasia Z kamerą w ostatnim rzędzie na apelu szkolnym...
?


W szkole często odbywają się apele poświęcone różnym okazjom np.: święta, początek roku szkolnego, itp. Niektórzy uczniowie z ciekawością wysłuchują przemówień i piosenek, a niektórzy się nudzą i wolą porobić coś innego… Myślę, że tych, którzy się nudzą jest nieco więcej. To też oczywiście zależy od tego, czy w pobliżu stoi jakiś nauczyciel. Jeżeli tak, to nic szczególnego się nie dzieje, chociaż i tak nau-czyciel dosyć często zwraca uczniom uwagę. Ale jeżeli nie ma go w  pobliżu, zaczyna się… Chyba ulubionym zajęciem jest dokuczanie kolegom z przodu: kopa-nie, szczypanie i trącanie. Poza tym można wyjąć komórkę i  pograć w jakieś fajne gierki lub pisać z kimś SMSy. Często uczniowie wykorzystują apel jako przerwę śniada-niową i  jedzą chipsy i  ka-napki. Uważam, że takie zachowanie jest spowodo-wane po prostu nudą. Chociaż niektórym apele wydają się naprawdę nudne, to warto ich czasem posłuchać. Gdy nie wysłuchamy apelu infor-macyjnego, póżniej nic nie będziemy wiedzieć i bę-dziemy się dopytywać ko-legów o co chodzi. Jeżeli to jest apel poświęcony uro-czystościom, np: Rocznica Uchwalenia Konstytucji 3 Maja, również warto go posłuchać, gdyż jest to ogromne żródło wiedzy. Warto zachowywać się dobrze na apelu, ponieważ może nas spotkać niemiła niespodzianka. Za karę możemy stać na środku sali, lub dostać naganę. krzysiek02



"Kolorowy świat książki"
To edukacyjny projekt gimnazjalny, o którym pisałam już w poprzednim numerze. Wtedy opisywałam zorganizowany przez grupę bal karnawałowy.


Kolejnym punktem jest konkurs plastyczny dla klas I -IV: "Nowy płaszcz książki". Wystartował on 9 marca, a rozstrzygnięcie odbyło się 8 kwietnia. Żeby zorganizować to przedsięwzięcie dziewczyny wykonały ogłoszenia, dyplomy, regulamin oraz zakupiły nagrody. "Nowy płaszcz książki" okazał się świetnym pomysłem, cieszącym się dużym zainteresowaniem. Wpłynęło sporo, ciekawych, oryginalnych prac. Organizatorki miały nie lada problem z  wyłonieniem finalistów. Konkurs postanowiły więc podzielić na 4 kategorie (I,  II,  III, IV klasa). Polegał on na narysowaniu okładki swojej ulubionej książki lub wymyślonej przez siebie bajki. Rozwiązanie odbyło się na sali gimnastycznej. Każdy uczestnik otrzymał nagrodę, ale najlepsi okazali się: w kat. 1 (kl.I): 1 miejsce- Mariusz Kalinowski 2 miejsce- Natalia Gosk 3 miejsce- Monika Pawłowska



w kat. 2 (kl.II): 1 miejsce- Rafał Jastrzębski 2 miejsce- Weronika Kalinowska 3 miejsce- Magda Kaczyńska, Damian Kaczyński Wyróżnienie: Anna Rogalska, Piotr Kaczyński, Paweł Kaczyński w kat. 3 (kl.III): 2 miejsce- Kinga Gosk 3 miejsce- Krystian Gawrychowski Wyróżnienie: Paweł Sadowski, Weronika Dąbrowska oraz w kat. 4 (kl.IV): 1 miejsce- Aleksandra Jaźwińska, Hubert Żukowski 3 miejsce- Izabela Biała Wyróżnienie: Kamila Kaczyńska, Honorata Kalinowska, Janusz Steckiewicz Wszystki uczestnikom oraz organizatorom serdecznie gratulujemy. Przypomnę jeszcze, że realizatorkami tego projektu są  Magdalena Krakówko, Zuzanna Jaźwińska, Katarzyna Krakówko, Karolina Dąbrowska i Wioletta Jabłońska. To jednak nie wszystko. Dziewczyny zorganizowały także pasowanie na czytelnia klasy I SP. Na tę uroczystość przygotowały: mały przewodnik po dziejach i historii książki, pamiątkowe dyplomy, książeczkę z bajkami i opowiadaniami (twórczość własna) oraz różne zabawy dla pierwszoklasistów. To były już ostatnie z zadań, jakie drużyna zaplanowała w tym projekcie. Niedługo więc odbędzie się jego podsumowanie, które również opiszemy. Życzymy powodzenia! Na następnej stronie prezentujemy prace nagrodzonych Uczniów w konkursie plastycznym "Nowy płaszcz książki"



Co w szkole piszczy?
CZYLI INFORMATOR O OSTATNICH WYDARZENIACH, OSIĄGNIĘCIACH I SUKCESACH NA TERENIE NASZEJ SZKOŁY...
Co w szkole piszczy? Nihil novi

WYDARZENIA: - 4 kwietnia odbył się apel upamiętniający 6 rocznicę śmierci Jana Pawła II, - W ramach edukacyjnego projektu gimnazjalnego- "Kolorowy świat książki" został zorganizowany konkurs plastyczny "Nowy płaszcz książki", - 23 marca grupa teatralna z Gimnazjum wzięła udział w przeglądzie: "Dramat i tragedię pozostaw teatrowi"- przegląd małych form teatralnych" - Wycieczka do Warszawy do teatru, - I dzień wiosny SP obchodziła na basenie, natomiast Gimnazjum zorganizowało z tej okazji sprzątanie świata, - Wycieczka SP do Muzeum w Ciechanowcu, - Wycieczka klasy III gimnazjum do Hodyszewa, - Biegi przełajowe w Sokołach, - Szkolne eliminacje do konkursu "Baje. Bajki. Bajeczki"

Nihil novi Co w szkole piszczy? ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

OSIĄGNIĘCIA: - Filip Orłowski zdobył wyróżnienie w eliminacjach powiatowych Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego, - Gabriela Strzałkowska zajęła 1 miejsce w Powiatowym Turnieju Poezji Śpiewanej, natomiast Michał Kopczewski 3 miejsce w tym samym turnieju, - W przedmiotowym konkursie z historii do etapu wojewódzkiego zakwalifikowali się i tym samym otrzymali tytuł finalisty: Daniel Kaczyński, Michał Pilichowski, - I miejsce w "Konkursie o żywieniu i żywności" zajęła grupa z III gimnazjum, - Karolina Kaczyńska zajęła I miejsce w powiatowym konkursie plastycznym "Świat wokół nas", a Sylwia Kaczyńska zdobyła wyróżnienie również w tym konkursie, - Chłopcy z Gimnazjum zajęli III miejsce w Powiatowym Turnieju o Puchar Starosty Wysokomazowieckiego, - Kinga Żebrowska z oddziału przedszkolnego Rosochatek zajęła III miejsce w Gminnym Przeglądzie Piosenki Przedszkolaka "Mama, Tata i Ja", - Sylwia Kaczyńska zdobyła wyróżnienie w Powiatowym Konkursie Ekologicznym "Drużyna Kasztana" - Dziewczyny z I i II gimnazjum zajęły I miejsce w pierwszym etapie eliminacyjnym w turnieju piłkarskim "COCACOLA CUP" - Chłopcy z SP zajęli I miejsce i tym samym przeszli do drugiego etapu zawodów piłkarskim im. Marka Wielgusa JUŻ NIEDŁUGO: - Zawody w piłce nożnej - Gimnazjada - Igrzyska lekkoatletyczne Kasia

Nihil novi Co w szkole piszczy? Nihil novi Co w szkole piszczy? CO W SZKOLE PISZCZY?





Wiosna ach to ty !
Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi...


"...Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis. Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty. Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ..." Tak chciałoby się zaśpie-wać (lub przynajmniej zanucić) w rytmie znanej piosenki Marka Grechuty. Wiosna – jedna z czterech pór roku w przyrodzie, strefie klimatu umiarko-wanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi tem-peraturami powietrza z  rosnącą średnią dobową oraz umiarkowaną ilością opadu atmosferycznego. Świat roślin i zwierząt przechodzi okres budzenia się do życia, a  następnie dobieranie sobie partnerów u zwierząt , a u roślin kwitnienie i  za-wiązywanie zalążków. Ptaki przylatują z ciepłych krajów. Na drzewach pojawiają się liście. Po  długiej i mroźnej zimie wszyscy niecierpliwie marzymy o wiośnie: o  słońcu, zielonych drzewach i spotkaniach na świeżym powietrzu… Z okien,  naszej redakcji niemalże codziennie wpatrujemy się w jej pierwsze oznaki i nasłuchujemy świergotu ptaków… A tu chciałoby się choćby dziś nazrywać pięknych kwiatów i postawić je na stoliku w domu. Chociaż – jak twierdzą synoptycy - ,,wiosnę trzeba nosić w sercu”. Jednak dobrze byłoby, gdyby zadomowiła się także na zewnątrz. Marta Choromańska

KULTURA ~CO WARTO PRZECZYTAĆ W CZASIE WIOSENNEJ NUDY? ~JAKIE NOWOŚCI W MUZYCE I W KINIE? TO WSZYSTKO ZNJADZIESZ W NASZYM INFORMATORZE! TU NOWOŚCI W KULTURZE, CIEKAWE PROPOZYCJE FILMÓW I NOWYCH KRĄŻKÓW ORAZ DLA MIŁOŚNIKÓW CZYATNIA NAJPOPULARNIEJ-SZE KSIĄŻKI MŁODZIEŻOWE... Kasia







W tym turnieju wygrała drużyna w składzie: Szymon Jaźwiński, Artur Marciniak, Łukasz Jaźwiński, Hubert Jaworowski i Rafał Wojtkowski. II miejsce zajęła drużyna, w której skład wchodzili następujący zawodnicy: Łukasz Przeździecki, Grzegorz Marciniak, Darek Grzeszczuk, Daniel Michalski i Adrian Skawski. Natomiast III miejsce: Bartosz Nagórka, Daniel Godlewski, Filip Orłowski, Rafał Mystkowski i Rafał Baczewski. Te właśnie drużyny dostały piękne puchary sponsoro-wane przez naszego ks. Antoniego Loro. Nie obyło się także bez medali dla Króla Strzelców. Z  gim-nazjum został nim: Szymon Jaźwiński, a z drużyny absolwentów Łukasz Przeźdzecki. Turniej zorganizowała pani Edyta Dołkowska, a sędzią turnieju był pan Andrzej Kamianowski. Ania P SOBOTY NA SPORTOWO Dnia 19 marca 2011r odbył się kolejny Turniej Halowej Piłki Nożnej uczniów gimnazjum i absolwentów naszej szkoły

Sprawozdanie z Kiermaszu w Czyżewie

PROJEKT - DRUŻYNA KASZTANA

Dnia 27 lutego 2011 a godzinie 14.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Czyżewie odbył się kiermasz potraw domowych, który był zorganizowany przez grupę młodzieży ze szkół gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych z naszego terenu. Głównymi organizatorami były pani Anna Kazimierczuk, Iwona Sienicka i Anna Zaborowska. Celem tego spotkanie było zebranie funduszy na realizację projektu „Drużyna Kasztana”, ponieważ w tym roku nie dostaliśmy dofinansowania, a chcemy realizować swoje marzenia i plany związane z teatrem i aktorstwem filmowym . Na samym początku było kilka słów wprowadzenia, które wypłynęły z ust pani A. Kazimierczuk dlaczego się tu spotkaliśmy, po czym najpierw uczniowie z nauczania zintegrowanego z Zespołu Szkół w  Rosochatem Kościelnem przedstawiły „Księżniczkę na ziarnku grochu”, która przyciągnęła wielkie zainteresowanie. Następną grupą byli uczniowie działający w GOKu , którzy wystawili fragment „Fausta” i wprowadzili w świat dobrej zabawy. Na zakończenie wystąpił kabaret „Bober”, który dostarczył śmiechu i dobrej zabawy do łez, a zagwarantowali to nam Michał Kopczewski, Filip Orłowski, Daniel Godlewski. Po wszystkich inscenizacjach widownia i artyści zostali zaproszeni na degustację potraw i ciast,  przygotowanych przez rodziców uczniów z „Grupy Kasztana”, którym bardzo serdecznie dziękujemy. Potrawy były naprawdę wyśmienite, że nie sposób było wszystkiego spróbować z powodu ich dużej ilości. Sylwia Kaczyńska Czy wybór szkoły ponadgimnazjalnej jest dla młodego człowieka trudnym wyborem?
Każdy zastanawia się, jaką szkołę wybrać dalej, gdy kończy się gimnazjum. Chodzimy na "Dni otwarte" do szkół ponadgimnazjalnych, są to szkoły przeróżne: licea i technika. Ale wciąż nie wiemy jaki będzie nasz wybór.


Każdy młody człowiek myśli o wyborze szkoły, przegląda strony internetowe, ulotki chce dowiedzieć sie o  szkołach jak najwięcej lecz jest to trudny wybór dla tak młodego człowieka. Pytanie: dlaczego trudny wybór? Przecież każdy wie, co chce robić w  przyszłości. Ale to nie jest takie łatwe, ponieważ zdanie może się zmienić a  wtedy może być już za późno. Młodzi ludzie rozmawiają z rodzicami na temat szkół, gdzie, co i jak. Dużo osób wybiera sie do  liceów, bo nauka, tam trwa tylko 3 lata, ale później nic sie nie ma. Inni wybierają technika, tam mamy przedmioty zawodowe i później na studiach mamy łatwiej, bo już wiemy dużo tym zawodzie ponieważ uczyliśmy się wcześniej i do tego mamy praktyki. Jeszcze inni młodzi ludzie wybierają sie do  zawodówek ponieważ nie lubią, albo mają problemy z nauką, ale tam też uczą się zawodu. Tak więc młody człowiek stawia sobie pytanie: Czy dam radę w tej szkole? Czy nie stwierdzę na koniec szkoły ponadgimnazjalnej, że źle wybrałam? Uważam, że dla 16-latka ta decyzja jest trudna. Karolina Kaczyńska, Ewelina Szorc



OD GUM DONALDÓWEK PO KAPSLE OD TYMBARKÓW, CZYLI... JAK ZMIENIAJĄ SIĘ UPODOBANIA KOLEKCJONERÓW Kolekcjonerzy byli już dawno, są teraz i pewnie jeszcze długo będzie można ich spotkać. Chęć chomikowania różnych świecidełek jest już chyba cechą wrodzoną każdego człowieka. Ale zmieniają się czasy, zmienia się moda i pożądane przedmioty kolekcjonerskie też się zmieniają. Oczywiście niektóre z „trofeów” są niezmienne, chociaż coraz rzadziej spotykamy np. numizmatyków czy kogoś z klaserem pełnym znaczków pod ręką. Więc jak było kiedyś, a jak jest teraz?



Z opowiadań naszych rodziców na pewno wielu z nas słyszało, że kiedyś kolekcjonowało się kolorowe sreberka po czekoladach, a zagraniczny papierek był już luksusem (coś na wzór mega rzadkiego plakatu ulubionego zespołu bądź drużyny piłkarskiej). Podobnie było z zabawnymi historyjkami z gum donaldówek. Sama pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu, wielką furorę robiły figurki z jajek niespodzianek. Całe półki, pudełka i kartony pełne śmiesznych stworków, z którymi była lepsza zabawa niż z pięknymi lalkami lub wyścigówkami. Po wielkim „bum” z mini zabaweczkami, przyszedł czas na kolorowe kartki do segregatorów. Zarówno dziewczęta, jak i chłopcy, po całej szkole biegali z plikami karteczek i „nałogowo” wymieniali powtórki na nowe, kolorowe, brokatowe (największy wtedy hit) egzemplarze. Przez pewien czas, o kolekcjonowaniu nie było słychać, a wiele większym zainteresowaniem cieszyła się gra w karty i „państwa miasta”. Dopiero niedawno zapanowała kolejna moda: w cenie są teraz polskie ciastka z wróżbą, czyli kapsle od Tymbarków! Zapasy sklepiku szkolnego rozchodzą się w zawrotnym tempie: nie ważne, czy jest to 30 butelek, czy 130. Aby kupić swój wymarzony napój trzeba się po prostu postarać. Można sobie tylko zadawać pytanie i próbować przewidzieć, co będziemy zbierać za rok, miesiąc czy tydzień. Swoją drogą, producenci i ludzie od reklamy naprawdę wymyślili świetny chwyt marketingowy. Nie każdy potrafiłby wpaść na pomysł czegoś, co zdobędzie rzesze fanów i zwiększy sprzedaż. Trzeba mieć naprawdę głowę pełną takich projektów, by sprawić, że- jak ktoś mądrze powiedział- nawet przy największym pragnieniu konsument, zanim się napije, najpierw spojrzy na tekst na kapselku. ;) Gabrysia S. NASZA TWÓRCZOŚĆ



Plastyka, muzyka, zajęcia artystyczne czy też technika, są to przedmioty, na których każdy uczeń może się zrelaksować i odprężyć. Uczniowie Gimnazjum na lekcjach plastyki z panią Anną Zaborowską często przygotowują bardzo ciekawe prace plastyczne w trakcie ćwiczeniowej akcji twórczej. Nasi Gimnazjaliści wykazują się swoim talentem plastycznym nie tylko w czasie lekcji, bardzo często biorą również udział w konkursach plastycznych. W pracach można dostrzec różnorodność technik plastycznych oraz różnorodne ujęcie tematu. W naszej szkole sztuka cieszy się dużym zainteresowaniem, być może jest to spowodowane ciekawymi lekcjami, na których zawsze jest fajna i przyjazna atmosfera. Uczniowie chętnie wykonują prace różnymi technikami: farbami, kredkami, witraże, mozaiki, monotypie oraz inne które poznali na lekcjach plastyki. Mamy nadzieję, że talent naszych młodych artystów zostanie doceniony również na konkursach, za co mocno trzymamy kciuki. A oto konkursy, w których bardzo licznie wzięliśmy udział: - Ogólnopolski Konkurs Plastyczny "Cztery pory roku na Podlasiu", "Człowiek -Ziemia -Kosmos", "Krajobraz Polski - Tradycje, Współczesność i Przyszłość" - Wojewódzki Konkurs Plastyczny "Mam serce -kocham, rozumiem, pomagam" - Powiatowy Konkurs Plastyczny "Świat wokół nas", ekologiczny- "Drużyna Kasztana". Na następnych stronach możecie obejrzeć galerię naszych prac. Zapraszamy do obejrzenia galerii - - }



10 kroków pierwszej pomocy
Czy wiesz co robić w razie wypadku? Gdy ktoś zasłabnie, albo upadnie i straci przytomność?


Procedury pierwszej pomocy powinni znać wszyscy. Gdyby co dziesiąty mieszkaniec ziemi potrafiłby udzielić pierwszej pomocy, ocaliłoby to milion ludzi rocznie! Zapewne zda-rzyło ci się w życiu obejrzeć jakiś filmik instruktażowy, przeczytać ulotkę, może nawet brać udział w szkoleniu. Najlepiej byłoby gdyby każdy miał możliwość przećwiczenia pierwszej pomocy pod okiem wyszkolonego instruktora. Jeśli nie masz takiej możli-wości, przeczytaj uważnie ten poradnik. W obliczu tragedii łatwo stracić głowę – nie możesz sobie pozwolić, aby nie wiedzieć co zrobić. Twoja niewiedza może kosztować czyjeś życie! Krok 1. – Zareaguj! Najpoważniejszym błędem jaki możesz popełnić jest... nieu-dzielanie pomocy. Niestety wciąż częstym obrazkiem jest tłum gapiów otaczający miejsce wypadku, albo posz-kodowaną osobę. Pamiętaj: jeśli widzisz kogoś poszko-dowanego, leżącego na ziemi, albo nieprzytomnego Twoja reakcja może uratować, a jej brak – narazić – jego życie. Nawet jeśli „nie wiesz co  robić” – wezwij pomoc. Krok 2. – Oceń sytuację – zadbaj o własne bezpieczeń-stwo! Jeśli zdecydowałeś się nieść pomoc, musisz najpierw przytomnie ocenić sytuację. Jednym z najważniejszych elementów udzielania skutec-znej pierwszej pomocy jest zachowanie własnego bez- pieczeństwa. Pamiętaj: nie będziesz mógł nikomu pomóc, jeśli tobie się coś stanie. Jeśli miejsce wypadku stanowi zagrożenie dla Ciebie jako ratownika, zrób tyle, ile mo-żesz nie narażając swojego zdrowia i życia, czyli wezwij służby ratownicze. Krok 3. – Sprawdź stan ogólny poszkodowanego. Jeśli stwierdziłeś, że jest bezpiecznie, powinieneś ocenić stan poszkodowanego. Podejdź do poszkodowanego i głośno spytaj: „czy coś się stało?”, „słyszysz mnie?”. Jeśli Ci odpowie, spytaj: „potrzebu-jesz pomocy?”. Jeśli tak, pomóż mu. Jeżeli nie



odpowiena Twoje zawołanie lub nie poruszy się, delikatnie potrząśnij poszkodowanego za ramiona. Gdy nadal w żaden sposób nie reaguje, oznacza to  że jest nieprzy-tomny. Wtedy natychmiast wezwij pomoc. Krok 4. – Wezwij pomoc! Jeśli masz przy sobie komórkę, albo dostęp do  tele-fonu, zadzwoń natychmiast pod numer alarmowy 112. Jeśli na miejscu zdarzenia jest ktoś z Tobą, możesz poprosić, aby to zrobił, podczas gdy Ty zajmujesz się poszkodo-wanym. Krok 5. – Sprawdź czy poszkodowany oddycha i ma puls. Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny, powinieneś się jak najszybciej upewnić czy oddycha. Przyłóż policzek i ucho do twarzy poszko-dowanego. Staraj się usłyszeć oraz wyczuć na swoim policzku oddech poszkodo-wanego. Przyglądaj się też klatce piersiowej poszkodo-wanego – powinna się unosić. Puls najłatwiej i  najszybciej sprawdza się na tętnicy szyj-nej – brak pulsu w tym miej-scu rozstrzyga o zatrzymaniu pracy serca. Krok 6. – Jeśli poszkodowany nie oddycha sprawdź, czy drożne są drogi oddechowe. Jeśli nie masz podejrzeń, że doszło do urazu, albo usz-kodzenia kręgosłupa wyko-naj następującą procedurę: Ręką położoną na czole odchyl głowę pacjenta delikatnie do tyłu Drugą ręką unieś jego podbródek do góry. Jeśli istnieje podejrzenie urazu kręgosłupa nie należy odginać głowy poszkodowanego do tyłu. Krok 7. – Jeśli poszkodowany oddycha, ułóż go w pozycji bocznej ustalonej. Dzięki ułożeniu poszkodowanego na boku i odchyleniu jego głowy zapewnisz mu drożność dróg oddechowych. Krok 8. – Jeśli poszkodowany dalej nie oddycha natychmiast rozpocznij sztuczne oddychanie. Zatkaj palcami nos poszko-dowanego i delikatnie rozchyl jego usta. Weź normalny wdech. Przyłóż swoje usta do ust poszko-dowanego i wykonaj powolny wydech. Kątem oka obserwuj klatkę piersiową poszko-dowanego. Jeśli podczas wdechu uniosła się – oddech został wykonany prawidłowo. Krok 9. – Po wykonaniu dwóch oddechów ratow-niczych przystąp do uciskania serca. Ułóż dłoń w środkowej części klatki piersiowej posz-kodowanego. Dołóż do niej drugą rękę w taki sposób by uciskać mostek poszkodo-wanego nie opierając dłoni na żebrach. Krok 10. – Powtarzaj cykl 2 oddechy ratownicze 30 uścisków klatki piersiowej. Co 2-4 cykle kontroluj puls i oddech poszkodowanego. Jeśli zostaną one przywrócone, możesz ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej, jednak cały czas musisz je kontrolować. Prowadź reanimację aż do przyjazdu lekarza. Anna Zaremba Szachy- królewska gra
Wiele osób w naszej szkole mówi, że  szachy to gra trudna, ciążka do  zrozumie-nia, bądź po prostu nudna. Te  osoby są  w błędzie. Przygląda-jąc się bliżej tej grze można zauważyć, że jest ona ciekawa i warta poznania.
Nihil novi

Na początku tego roku zostały zakupione nowe szachownice i zegary do  naszej szkoły, aby chcący mogli trenować przed turniejami, bądź po prostu grać dla przyjemności np.: w czasie przerwy lub wol-nej lekcji. Takie treningi bardzo pomogły graczom, co widać po wynikach na  kolejnych turniejach. Wspólna gra doskonali nasze logiczne myślenie, które w tej grze jest niez-będne. Trzeba planować ruchy, które wykonamy w przyszłości i  jedno-cześnie patrzeć i  spróbo-wać odgadnąć jaki ruch zrobi przeciwnik. Skompli-kowane? Może dla osoby na co dzień stojącej z boku tak i to bardzo. Jednak wgłębiając się coraz bar-dziej i bardziej w tajniki szachów, jesteśmy coraz lepsi, popełniamy coraz mniej błędów i z upływam czasu pomysły na ruchy przychodzą nam szybciej. Kiedy przegrywamy nie możemy mówić, że  jesteś-my słabi. Po prostu ktoś w tej chwili jest on nas lepszy, ale nie zawsze musi tak być. A więc uczcie się, grajcie, zgłębiajcie taj-niki szachów i stawajcie się coraz lepsi. Artur S



JEDEN CHŁOPIEC… JEDEN SMOK… ŚWIAT PEŁEN PRZYGÓD… „ERAGON”RECENZJA KSIĄŻKI Nie wiem, jak bardzo bujną wyobraźnię trzeba mieć, i jak bardzo lubić fantastykę, by w wieku 15 lat napisać książkę, a co dopiero bestseller. Wielu próbuje, ale nie wszystkim się udaje. Jednym z takich szczęśliwców był Christopher Paolini. To właśnie on, będąc jeszcze (nie ukrywajmy) dzieckiem napisał przejmującą, pełną przygód powieść o elfach, krasnoludach, smokach, ich Jeźdźcach i innych mistycznych stworach. A wszystko zaczyna się w małej wiosce Carvahall w dolinie Palancar, gdzieś w dalekiej krainie Alagaësii . Piętnastoletni chłopak Eragon, podczas łowów w górach zwanych Koścem, znajduje tajemniczy, błękitny kamień. Okazuje się, że nie jest to wcale skała, ale jedno z niewielu uratowanych jaj smoka, z którego wkrótce wylęga się pisklę- mała Saphira. Niestety, okrutny król Galbatorix również poluje na jajo. Eragon wraz z wiejskim bajarzem



Bromem wyruszają w podróż, aby ukryć się przed wojskami króla, a także pomścić śmierć wuja Eragona, który wychowywał go od niemowlęcia. Nagle legendy stają się rzeczywistością, a wszystko, co do tej pory wydawało się znajome pokazuje swą ukrytą naturę. Eragon staje się pierwszym smoczym Jeźdźcem od wieków, na którego wszyscy w Alagaësii czekali z utęsknieniem, mając nadzieję na obalenie okrutnika z tronu. Eragona czeka mnóstwo pracy: przed nim nauka pradawnej mowy, władania mieczem i latania na Saphirze. Wartka akcja wciąga nas od samego początku i trwa przy nas podczas podróży po Alagaësii aż do wielkiej bitwy w krasnoludzkim mieście i kryjówce buntowników Vardenów- Farthen Durze. Oprócz wydarzeń i bohaterów opisanych w książce, „Eragon” zaciekawia i nakłania do sięgnięcia po książkę dzięki mapce całej krainy, w której toczy się akcja oraz słowniku pradawnej mowy, języka krasnoludów i urgali (kim są: dowiecie się w książce), które pozwalają lepiej zrozumieć i wyobrazić sobie zawarte w powieści sceny. Dopiero patrząc na mapkę, zdajemy sobie sprawę, jak daleką drogę przebył Eragon wraz ze swą smoczycą, oraz ile nieodkrytych miejsc czeka nas w następnych częściach. Kto powinien sięgnąć po powieść Paoliniego? Oczywiście wszyscy fani dobrej fantastyki. Cała seria „Dziedzictwo”, której „Eragon” jest pierwszą częścią, uznawana jest za jedną z najlepszych serii ostatnich lat. A kto już przeczyta pierwszą część, nie będzie mógł oprzeć się pokusie, by pochłonąć kolejne części: „Najstarszego” i „Brisingr”. A już niedługo światło dzienne ujrzy kolejny i ostatni zarazem tom „Dziedzictwa”. Gabrysia S. "Eragon"- recenzja filmu
O filmie „Eragon”, który powstał na podstawie książki Christophera Paoliniego można pisać na dwa sposoby: patrząc na pierwowzór lub nie.


Osobom, które obejrzały film i nie słyszały w ogóle o książce lub jeszcze jej nie czytały, może wydawać się świetny. I rzeczywiście taki jest. Przepiękne kolorowe krajobrazy, niezła fabuła, młodzi i nieznani aktorzy. Rzeczywiście, można w to „wsiąknąć” i nie zauważyć, kiedy te półtorej godziny minęło. Niestety, po przeczytaniu powieści nie jest już tak różowo i fajnie. Scenarzyści (bo to oni są w końcu odpowiedzialni za rozpisanie fabuły i zgodność scenariusza z literackim pierwowzorem) oraz cała ekipa nie za bardzo się popisała i nie wiem, czy jest to wina niezaznajomienia się z książką, braku funduszy, czy może lenistwa. Tak naprawdę wyrządzili wielką krzywdę zarówno fanom sagi „Dziedzictwo”, jak i sobie. Nie ukrywajmy: jakieś honorarium by za to dostali i nawet jeśli w 2005r. „Eragon” nie był może jeszcze tak znany, to teraz zdobywa coraz większe rzesze miłośników. A błędów jest sporo: od tych błahych, kosmetycznych (kształt uszu elfów, kolor włosów Aryi, wygląd urgali), po te niewybaczalne, które uniemożliwiły kontynuowanie serii na szklanym ekranie. A najważniejszymi z nich są: - Zabicie przez Eragona Ra’zaców, których w książce ścigał aż do trzeciej części (później dołączył do niego jego kuzyn Roran) - Brak wielu ważnych postaci: krasnoluda Orika (w filmie oprócz króla Hrothgara nie zauważyłam innych ludzi kamienia), kotołaka Solembuma, który też odegrał ważną rolę, a także Bliźniaków, Elvy- dziewczynki, którą błogosławił główny bohater. - Brak niektórych ważnych scen np. pobłogosławienia przez Eragona i Saphirę Elvy, a także niezbyt widoczna scena zranienia



Eragona w plecy przez Durzę, co w następnych częściach sprawiło bohaterowi niemało kłopotów (powinna być bardziej wyszczególniona- dopiero po kilkakrotnym obejrzeniu filmu w ogóle ją zauważyłam). - Scena pożegnania Aryi i Eragona po bitwie w Farthen Dûrze (w drugiej części wędrowali oni razem z Orikiem do elfickiego miasta Ellesméry, gdzie Eragon i Saphira mieli rozpocząć szkolenie) - Pominięcie wątku Rorana i jego ukochanej Katriny, który w „Najstarszym” stał się równoległy do głównego. - Pojawienie się w filmie Galbatorixa, który w książce wspominany jest tylko w rozmowach. Jak niestety przystało na polski dubbing, w „Eragonie też on nie zachwyca ( choć są na pewno filmy, gdzie jest świetny). Uważam, że głos Joanny Brodzik nijak nie pasuje do Saphiry. Również głos Eragona, Galbatorixa nie jest za dobry, a zielarka Angela- w książce żywa i ciekawa wszystkiego kobieta- w filmie wydaje się zaraz paść ze zmęczenia i znudzenia. Za to na polski głos Broma nie można narzekać- wydaje mi się trafiony. Moja rada: oglądając film, nie oczekujcie od niego zbyt wiele, jeśli przeczytaliście już książkę. Jest dobry, ale nie można go porównywać z literackim odpowiednikiem. Jak w wielu innych przypadkach, znów tekst przerósł obraz. Ale mimo wszystko polecam go obejrzeć: choćby dla wyszukania niezgodności z powieścią, ale i dla nacieszenia oka widokiem przepięknych krajobrazów pełnych kolorów ( to szczególnie dla dziewcząt). A dla chłopaków ze względu na bardzo ciekawe i dynamiczne sceny walki. Gabrysia S. DYLEMATY UCZNIÓW
Każdy z nas często musi dokonywać wyboru, stanąć po jednej ze stron- kolegi lub nauczyciela. To trudne, w szczególności, gdy chce się być w dobrych stosunkach z obiema stronami.


Gdy mamy taki dylemat warto pomyśleć nad tym, która opcja będzie korzystniejsza dla otoczenia. Nigdy nie kierujmy się własnym, często chwilowym dobrem (np. gdy czeka nas sprawdzian) i satysfakcją- bo jest to często ślepa uliczka. Trzeba być szczerym, nie próbować na siłę zdobyć czyjejś sympatii. Warto kierować sie rozumem, w tym wypadku serce nie zawsze dobrze nam podpowie. A co zrobić, gdy żadna z opcji nie jest właściwa, obie strony zawiodą? Wtedy warto uzbroić się w cierpliwość. Bo prawdziwy przyjaciel (uczeń czy nauczyciel) może się ujawnić w bardzo nieoczekiwanym momencie. Ale pamiętaj, nigdy nie kieruj się modą, panującymi trendami. Po co na siłę być tam, gdzie cię nie chcą, lepiej mieć jednego prawdziwego przyjaciela, niż wielu fałszywych. To jeśli chodzi o kolegów. A co z pedagogami? Najlepiej żyć z nimi w zgodzie, nie popadać w skrajności - ani nie przeszkadzać podczas prowadzenia lekcji, ani na siłę się nie podlizywać (nauczyciele raczej tego nie lubią).



Najlepsza zasada: BĄDŹ ZAWSZE SOBĄ. Nie chowaj się pod żadną maską. Jeśli masz pasje, lubisz rzeczy, muzykę, która innych drażni (i z tego powodu czujesz się odrzucony), nie przejmuj się. Jeśli będziesz mocno dążył do swoich celów na pewno szybko znajdziesz podobnych do siebie "odludków" :). Najgłupsze co możesz zrobić to ulec otoczeniu. Odrzucić na bok swoje zamierzenia i przyłączyć się do tzw. popularnej grupy. magda.grafik Sztuka orientu manga: włosy
Może w realnym świecie nie możemy nosić fryzur, które sobie wymyśliliśmy, ale nie ma żadnych powodów, by nasza mangowa postać nie mogła. Zielone, różowe, warkocze, sploty itd. Na ich głowach aż roi się od fantastycznych fryzur, a ich włosy zniosą wszystko!


Przed nami kolejna instrukcja i zaczniemy rysować całe twarze. Ale jest jeszcze jeden element, który nie jest tak łatwy jak się wydaje i rządzi się swymi prawami. Mowa o włosach. Niby mamy wielką różnorodność co do koloru fryzur, ale są zasady, za których nieprzestrzeganie zakuwa się w dyby i wystawia na publiczne ośmieszenie ;). Żartuję, aż tak źle nie jest, jednak niepoprawnie narysowane włosy zepsują cały efekt, nad którym pracowaliśmy nawet całymi godzinami. Na początku zabawmy się w grę „znajdź różnicę” na obrazkach obok. Co w tym u góry jest nie tak, a w tym poniżej jest poprawne. Odpowiedź brzmi: w górnym obrazku włosy nie biegną do kucyka, ale tak, jak przy włosach rozpuszczonych, przez co koński ogon wydaje się „dolepiony” do czaszki. UWAGA: tak nigdy nie rysujemy, bo naprawdę zakują nas w dyby! Włosy powinny uchodzić do frotki jak na dolnym obrazku. Kolejna mini instrukcja dotyczy rysowania loków: tych niesfornych i tych, nad których kręceniem siedzi się cały dzień. Pierwsze do naszkicowania są bardzo proste: po prostu kreślimy masę poskręcanych, poplątanych loczków i wychodzi nam bardzo fajna „szopa” albo- jak kto woli- afro. Drugie są trochę trudniejsze, ale efekt o wiele fajniejszy. Pierwszym etapem jest narysowanie figury podobnej do fali (coś na kształt wyciskanej w reklamach pasty do zębów;)- patrz rysunek). Następnie łączymy je falami biegnącymi odwrotnie i dodajemy pojedyncze włoski (rysunek). Takie loki szczególnie pasują do osób trochę próżnych, „zakochanych w sobie” i bardzo dbających o swój wygląd. Trzecią i ostatnią już wskazówką jest metoda rysowania warkoczy. One tylko wydają się takie trudne, jednak aż tak źle nie jest. Warkoczyki można rysować na dwa sposoby. Pierwszy i trudniejszy zaczynamy od naszkicowania czegoś na kształt grubego sznura. Rysujemy podobne fale jak przy lokach, ale ściśle jedna pod drugą. Następnie rysujemy jego lustrzane odbicie lekko Warkocze i loki



przesunięte w górę lub w dół. Całość wieńczymy frotką lub kokardą oraz pędzelkiem niezaplecionych włosów. Jeśli jest to zbyt trudne, możemy po prostu narysować kontur warkocza przypominający łańcuch o grubych ogniwach i w każdym oczku nakreślić lekko kanciastą literę „Y”. Efekt nie jest tak powalający jak poprzedni, ale na jakiś czas powinien wystarczyć. Jak już wspomniałam, mamy naprawdę dużą dowolność (chyba najlepsza cecha mangi- brak ograniczeń) co do koloru i łączenia fryzur. Nasza postać może nosić warkoczyki, loczki i krótkie włosy postawione „na jeża” na raz i nikt nie może powiedzieć, że coś jest nie tak. A teraz rozwiązanie zagadki z poprzedniego numeru. Pytanie brzmiało: jaka postać ze znanej serii książek i filmów widniała na moim rysunku. Odpowiedź brzmi: Alice Cullen- pogodna wampirzyca z sagi "Zmierzch" Stephenie Meyer. Gabrysia S.



Oto nasza redakcja:
REDAKCJA NIHIL NOVI


REDAKTOR NACZELNA: KATARZYNA KRAKÓWKO GRAFICY: GABRIELA STRZAŁKOWSKA MAGDALENA KRAKÓWKO KOREKTA: ANNA PRZEŹDZIECKA DZIENNIKARZE: SYLWIA KACZYŃSKA ARTUR STRZAŁKOWSKI KRZYSZTOF CIBOROWSKI DANIEL GODLEWSKI RAFAŁ ŻYŁOWSKI ANNA ZAREMBA MARTA CHOROMAŃSKA ANNA JABŁOŃSKA EWELINA SZORC KAROLINA KACZYŃSKA KRYSTYNA GOŁASZEWSKA WOJCIECH KACZYŃSKI KAMIL LIPSKI IZABELA HILARCZUK AGNIESZKA ŁOJEK MONIKA PODBIELSKA MAGDALENA PODBIELSKA KINGA KEMPISTA PAULINA PRUSZKOWSKA PATRYCJA ŻEBROWSKA OPIEKUNOWIE: ANNA ZABOROWSKA IWONA SIENICKA KATARZYNA KACZYŃSKA URSZULA KRAKÓWKO