Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








18 listopada
W naszej szkole odbyła się trzecia edycja Powiatowego Konkursu Pieśni Patriotycznej, który został zorganizowany z okazji 98 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Jego pomysłodawcą i głównym organizatorem jest od początku pan Mariusz Lewko.
Konkurs Pieśni Patriotycznej

Jak wszyscy dobrze wiemy, podczas zaborów, nasz kraj nie istniał na mapie Europy. Jeden z wybitnych Polaków, Józef Piłsudski, przyczynił się do odzyskania tak długo wyczekiwanej wolności. W roku 1918 dzięki silnej woli i patriotyzmowi osiągnęliśmy zamierzony cel. Po 123 latach niewoli nasze serca na nowo zabiły z radości i zagościła w nich nadzieja na lepsze jutro. Jeden z poetów powiedział: ,,Gdzie słyszysz śpiew, tam wstąp, tam dobre serca ludzie mają...". W słowach i nutach pieśni patriotycznych zaklęta jest opowieść o naszej Ojczyźnie. Polska pieśń patriotyczna zawsze dodawała sił, otuchy i nadziei. Śpiewając, opowiadamy historie o tych, którzy walczyli i polegli za Ojczyznę. Pieśni, które zaprezentowali gimnazjaliści podczas konkursu, pochodziły z okresu powstania warszawskiego, rozbiorów Polski, walk o niepodległość oraz II wojny światowej. Z roku na rok poziom wykonywanych utworów jest coraz wyższy i bardziej zróżnicowany. Wielu występom akompaniowały instrumenty muzyczne. Usłyszeliśmy między innymi Biały krzyż, Syberiadę, Dziewczynę z granatem, Białe róże i wiele innych pięknych utworów. Jury



obradowało w składzie: pani Maria Bielak, pan Roman Maziarczyk, pani Iwona Sawiak i pan Łukasz Będziejewski. Przyznano trzy nagrody: I miejsce zajęła Weronika Bondyra - uczennica z gimnazjum nr 1 w Tomaszowie Lubelskim za wykonanie pieśni Jest takie miasto, co się zwie Lwów, II miejsce Karolina Kupicz i Kaja Kubiak z naszego gimnazjum, a III miejsce zajął Szymon Kuśmierczak z gimnazjum w Bełżcu. Wszystkim serdecznie gratulujemy, organizatorom również, i życzymy dalszych sukcesów. Natalia Borsuk

Współczesny patriotyzm

Patriotyzm. Temat rzeka, a dodając do niego jeszcze słowo ,,współczesność" tworzymy temat, o którym dyskutować by tygodniami, ba, miesiącami. Zacznijmy od podstaw. Czym jest dla nas patriotyzm? Dla jednego to odśpiewanie piosenki ku czci ukochanej ojczyzny, dla drugiego dopiero oddanie krwi i życia za nią. Jednym słowem to pojęcie bardzo szerokie. Moim skromnym zdaniem to każda postawa bądź zachowanie, które jest pełne szacunku do Matki Ojczyzny. Co nie zmienia faktu, że śmierć bądź uszczerbek na zdrowiu poniesiony za tę ukochaną Matkę, to już patriotyzm z wyższej półki, na który nie każdy człowiek byłby w stanie się zdobyć. Wszak to nie lada wyczyn. Tak było wcześniej, kiedy krwawe wojny przetaczały się przez nasz kraj. Teraz na szczęście nie musimy oddawać swojego życia w tak szczytnym celu, przynajmniej jeśli mówimy o naszej polskiej ziemi. A zatem od razu nasuwa się pytanie: ,,To w jaki sposób możemy okazać patriotyzm? Przecież nie ma kiedy, nie ma wojny, nie musimy walczyć i umierać." No właśnie, nie musimy, a skoro w naszej historii inni musieli walczyć i ginąć, uczcijmy to. Co najważniejsze, PAMIĘTAJMY. Jest to bardzo ważne, bowiem to dzięki tym ludziom możemy żyć w wolnym kraju. Żyć, a nie umierać z rąk nieprzyjaciela. Nie możemy o nich zapomnieć. To niedopuszczalne, gdy młodzi ludzie, którzy już teraz kształtują naszą rzeczywistość, nie mają pojęcia o historii. Patriotyzm równa się ze znajomością historii, dlatego proszę, uchrońmy od zapomnienia te ważne wydarzenia i dzielnych patriotów, którzy przez całe wieki istnienia naszego kraju, zapisali się na kartach jego historii. Nie chcę siać pesymistycznych wizji, ale kiedyś może się okazać, że i my będziemy zmuszeni stanąć do boju o niepodległą Matkę, bowiem jak mawiał George Santayana: "Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie". Dlatego pamiętajmy. Wiktoria Sarzyńska

Nasza sonda - Jak okazywać patriotyzm?

Można uczestniczyć w świętach narodowych, śpiewać pieśni patriotyczne, wywieszać flagę w różne święta narodowe, pamiętać o ważnych osobach, które walczyły podczas wojny. Dominika z kl.VIb Nie powinno wstydzić się tego, że jest się Polakiem, jeśli jest to możliwe, to uczestniczyć w różnych marszach niepodległości. Julka z kl.1a W grach ustawiać polskie symbole, wyjeżdżając za granicę zakładać symbole Polski. Gabriel z kl.Ic Patriotyzm można okazywać wywieszając flagę, uczestnicząc w Świętach Narodowych, okazując szacunek symbolom narodowym. Adam z kl.VIa przyg. Natalka
Święty Mikołaj kojarzy nam się z długą brodą, czerwonym strojem i tym, że lata na saniach rozwożąc prezenty. Kim tak naprawdę był Święty Mikołaj i jaka jest jego prawdziwa historia?
Dobry Święty

Święty Mikołaj był biskupem, który pomagał biednym. Urodził się w Patarze na terenie dzisiejszej Turcji około 270 r. Od najmłodszych lat był bardzo uczynny i pobożny. Mikołaj dawał pieniądze ubogim, a nawet uratował trzech złodziei przed śmiercią. Jest patronem biednych, potrzebujących pomocy, a także marynarzy, ponieważ jego modlitwy ocaliły statek, na którym znajdował się podczas burzy. Kult świętego Mikołaja jest w Polsce bardzo rozpowszechniony, nawet kościołów pod jego imieniem w Polsce jest aż 327. Był tak naprawdę biskupem, a wizerunek świętego Mikołaja jako starszego pana w czerwonym stroju narodził się w Stanach Zjednoczonych ok. 1930r. i przetrwał do dzisiaj. Mikołajki są obchodzone 6 grudnia, bo tego dnia 343r. zmarł święty. Zwyczaj wręczania prezentów w ten dzień to stary zwyczaj. Kiedyś podarki były skromniejsze od dzisiejszych. Grzeczne dzieci dostawały jabłka, złocone orzechy, pierniki i drewniane krzyżyki. Mikołajki obchodziliśmy także w naszej szkole. Wielu z nas starało się sprawić radość koledze czy koleżance. Obdarowywanie innych, nawet najskromniejszym prezentem, jest wyrazem naszej dobroci i miłości wobec drugiego człowieka. Marta Kołtun "Docieramy do prawdziwej biedy – tej ukrytej, a nie tej, która krzyczy i żąda pomocy"
Uczniowie, pod opieką ks. Michała Koziołka, brali udział w tegorocznej edycji „Szlachetnej Paczki”. Jest to akcja, w której bohaterem może stać się każdy. Do SZLACHETNEJ PACZKI włączane są rodziny, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej z niezależnych od siebie przyczyn.
Szlachetna Paczka w Lubyczy

Celem akcji jest mądra pomoc, czyli taka, która daje szansę na zmianę. Dlatego do Paczki trafiają te rodziny, dla których kontakt z wolontariuszem oraz wsparcie materialne będą impulsem do zmiany. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy, darczyńców i dobroczyńców, na dwa tygodnie przed świętami Bożego Narodzenia, rodziny otrzymują paczki odpowiadające ich indywidualnym potrzebom, a często również marzeniom. Najważniejsze w Szlachetnej Paczce jest jednak spotkanie z drugim człowiekiem. Przez ostatnie dwanaście lat projekt zataczał coraz szersze kręgi, włączając w pomoc innym coraz liczniejszą grupę darczyńców i wolontariuszy. W tym roku społeczność naszej gminy również włączyła się do tej akcji. I zaczęło się! Już po pierwszym spotkaniu wybrano rodzinę, której mieszkańcy Lubyczy chcieli bardzo pomóc. Żywność i środki czystości – to główne rzeczy, którymi należało nam, uczniom, się zająć. Nie czekaliśmy, lecz od razu przystąpiliśmy do działania. W ten sposób udało się nam przeprowadzić akcję w trzech sklepach, gdzie w ciągu dwóch dni okoliczni mieszkańcy hojnie obdarowywali potrzebującą rodzinę. Wiele radości sprawiło nam później samo pakowanie paczek, ze świadomością, że możemy komuś sprawić szczęście. To ważna lekcja dla innych, pokazaliśmy, że stanowimy jedną drużynę – żywą „Szlachetną Paczkę”. Dziękujemy serdecznie hojnym darczyńcom, nauczycielom, wolontariuszom i mieszkańcom Lubyczy oraz Bełżca za włączenie się do wspólnej inicjatywy. Za każdy odruch serca, dobre słowo pełne wsparcia, modlitwy i ofiary z serca DZIĘKUJEMY – bez Was byśmy tego nie dokonali. „Jeden za wszystkich i wszyscy za jednego!” Jakub Pelc

Karate, kumite i kata...

Wywiad z Zuzanną Żołądek z klasy VIb utytułowaną mistrzynią karate w kategorii kumite i kata. Jak zaczęłaś swoją przygodę z karate? Przygodę z karate zaczęłam w trzeciej klasie szkoły podstawowej, ponieważ u nas w szkole odbyły się pokazy, które mnie do tego zmotywowały. Jak długo już ćwiczysz tę sztukę walki? Karate ćwiczę już cztery lata. Co lub kto motywuje cię do treningów? Do treningu motywuje mnie chęć rozwijania swoich umiejętności. Droga do sukcesu zwykle nie jest łatwa. Jak było w Twoim przypadku? Czy od razu osiągałaś sukcesy? Bardzo długo musiałam ćwiczyć, aby osiągnąć sukces. Jakimi szczególnymi osiągnięciami możesz się pochwalić? W kwietniu zdobyłam mistrzostwo województwa, w czerwcu wicemistrzostwo Polski, w październiku piąte miejsce na mistrzostwach świata, zostałam także mistrzynią ligi lubelskiej. Jak często trenujesz i jak wygląda taki trening karate? Mam treningi nawet cztery razy w tygodniu, ale najczęściej trzy. Trening rozpoczynamy od koncentracji, potem jest rozgrzewka. Gdy jesteśmy rozgrzani, zaczynamy od prostych ćwiczeń, a później zaczynamy już ćwiczenia trudniejsze. Czy karate pochłania Twój czas całkowicie? Masz przecież inne obowiązki. Jak to godzisz ze sobą? Mam inne obowiązki i staram się na nie znajdować czas, bo jednak muszę. Dlatego zazwyczaj przed treningiem zajmuję się lekcjami. Po treningu biorę się za obowiązki domowe: sprzątanie lub składanie ubrań. Są dni, w których naprawdę nie wyrabiam. Czy chciałabyś wiązać swoją przyszłość z tą sztuką walki? Tak, zamierzam związać swoją przyszłość z karate. Dziękuję za wywiad i życzę Ci dalszych sukcesów. Dziękuję Ci za rozmowę i życzę dalszych sukcesów. rozmawiała Natalka
Na co zwracać uwagę w pracy nad głosem? Dobry, zdrowy głos to skarb, dlatego też pracując nim zwracajmy uwagę na:
Kącik logopedy

- swobodną ,elastyczną postawę ciała (tor oddechowy nie może być zablokowany); unikajmy sztucznego pompowania powietrza do brzucha, wypychania mięśnia brzusznego bądź jego zapadania - prawidłowy sposób oddychania, umiejętność ekonomicznego operowania oddechem; oddech ma nam pomagać w mówieniu, powinien on być dynamiczny- wdech krótki, szybki, bezszmerowy, natomiast wydech wydłużony, sprzyjający tworzeniu dźwięków mowy - umiejętność operowania zarówno szeptem, jak i krzykiem, zgodnie z zasadą- im głośniej, tym niżej - miękki atak głosowy, głos w sposób naturalny powinien brzmieć łagodnie, spokojnie; unikajmy ataku twardego, który jest inwazyjny dla naszych strun głosowych harmonijne współdziałanie mięśni zaangażowanych w tworzenie głosu, unikanie zbędnych napięć w ciele precyzyjną dykcję i prawidłowe brzmienie wszystkich głosek języka polskiego - umiejętność wyrażania emocji w głosie; to właśnie emocja powoduje, że stajemy się bardziej przekonujący - wzmacnianie wypowiedzi gestem, korelację aparatu mowy z całym ciałem - mówienie na średnicy głosu, czyli na najbardziej wygodnej dla głosu wysokości Anna Wojciechowska - logopeda

Narodzenie Pańskie

Do dzisiaj nie wiemy, kiedy narodził się Chrystus. Nie podają tego ani ewangeliści, ani żadne źródła historyczne. Wiemy tylko, że w kalendarzu święto to pojawiło się w IV wieku. Dla pierwszych chrześcijan liczył się tylko fakt, że Bóg stał się człowiekiem. W tradycji chrześcijańskiej Wigilia upamiętnia ucztę pierwszych chrześcijan na pamiątkę wieczerzy Pańskiej. Zasiadano do niej, gdy na niebie rozbłysła pierwsza gwiazda i rozpoczynało ją dzielenie się chlebem ofiarnym. Nazwa „wigilia” pochodzi z łacińskiego słowa „vigiliare”– czuwanie. Nasza tradycja wigilijna nawiązuje do obrządków dawnych Słowian. Stąd właśnie wzięły się liczne wierzenia i przesądy związane z nocą wigilijną. Nie można więc już było prząść, tkać, rąbać, zamiatać, a siadając należało zdmuchnąć uprzednio puste miejsce, aby nie przygnieść lub nie uszkodzić niewidzialnego gościa. Zabronione były kłótnie, płacz i smutek. Według tradycji do wieczerzy powinna zasiąść parzysta liczba osób, ponieważ nieparzysta wróżyła rychłą śmierć jednego z biesiadników. Wiązało się to z obawami dotyczącymi liczby 13 i ostatniej wieczerzy, do której Jezus zasiadł wraz z 12 apostołami. Dawny zwyczaj nakazywał, by ilość podanych do Wigilii potraw była nieparzysta i wynosiła od 5 do 13. Miało to znaczenie magiczne i zapewniało urodzaj w przyszłym roku, dlatego tak ważne było, aby na stole znalazły się dania zawierające wszystkie płody pola, sadu, ogrodu, lasu i wody.. Wiele przesądów wigilijnych związanych jest ze zdrowiem. Wierzono, że kto kichnie w Wigilię, ten przez cały rok będzie zdrowy. Przed wieczerzą dokładnie się myto w zimnej wodzie, do której wrzucano wcześniej kilka srebrnych, złotych lub miedzianych monet, co wróżyło siłę i wytrzymałość. Ważne było, aby w dzień Wigilii zjeść rzepę i orzechy lub czosnek, które chroniły przed bólem zębów przez cały rok, jabłka natomiast zapobiegały



bólowi gardła. Nieodzownym składnikiem wielu potraw był mak, stanowiący symbol snu i łączności z innym światem. Gdy na niebie pojawiła się pierwsza gwiazda wszyscy zasiadali do wieczerzy, która rozpoczynała się wspólną modlitwą, opłatkiem i życzeniami. Dzielenie się opłatkiem nawiązuje do ostatniej wieczerzy i momentu, gdy Chrystus dzielił się chlebem z apostołami mówiąc: „Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje” (Mt 26,26). Nikomu oprócz gospodyni aż do końca nie można było wstawać od stołu. Po zakończeniu kolacji obdarowywano się prezentami. Później przychodził czas na kolędy. Autorstwo pierwszej przypisuje się św. Franciszkowi z Asyżu, pragnącemu przywrócić pamięć o okolicznościach narodzin Dzieciątka Jezus. Najpopularniejsza kolęda na świecie –„Cicha noc”, powstała w 1818 r. w Austrii. Gdy zbliżała się północ, całymi rodzinami wyruszano do kościoła na uroczystą nocną mszę, zwaną Pasterką, która upamiętnia zwiastowanie pasterzom dobrej nowiny o narodzeniu Jezusa Chrystusa. Tradycja odprawiania Pasterki sięga IV w. i zwyczaju nawiązującego do tradycji Kościoła jerozolimskiego, skąd wyruszała pielgrzymka do oddalonego o 8 km Betlejem – miejsca narodzenia Jezusa. Tam odprawiano uroczystą nocną Mszę. Pasterka jest uroczystym zwieńczeniem wigilijnego wieczoru, a zarazem inauguracją następnych dwóch radosnych świątecznych dni. Jakub Pelc