Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Język, historia, kultura
Pod takim hasłem 10 i 11 czerwca w naszej szkole odbyła się ogólnopolska konferencja naukowa poświęcona Ziemi Lubyckiej i jej mieszkańcom. Okazją do jej zorganizowania było niewątpliwie ponowne nadanie Lubyczy praw miejskich.
ZIEMIA LUBYCKA

Organizatorzy tego ważnego i niecodziennego wydarzenia zaprosili wybitnych naukowców zarówno z Polski, jak i z Ukrainy. Przybyli do nas wybitni profesorowie z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu Marii - Curie Skłodowskiej czy Polskiej Akademii Nauk, kulturoznawcy, historycy i regionaliści. Rozmawiano i dyskutowano, między innymi o wielokulturowości naszego miasta sprzed kilkudziesięciu lat, bunkrach linii Mołotowa w naszej okolicy, historii narodu ukraińskiego i żydowskiego, zabytkach i nazwach związanych z Lubyczą. Na jednej z części hali sportowej znalazły się ekspozycje prezentujące naszą gminę, między innymi wystawa ikon i grafik pana J. Garbacza, eksponaty z naszego szkolnego muzeum, makiety obiektów znajdujących się w okolicy, modele różnych pojazdów wojennych, rękodzieło ludowe. Warto również wspomnieć o inscenizacji legendy o powstaniu Lubyczy, którą przygotowali uczniowie z naszej szkoły. W ciągu tych dwóch dni odbyło się wiele wykładów, poruszono też wiele ciekawych tematów. Z pewnością każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Mieliśmy okazję poznać Lubyczę i jej historię, gdyż nasze miasto niewątpliwie skrywa w sobie wiele tajemnic, które jak się okazało, wciąż czekają na odkrycie. Julia Borowiec „Jeśli my zapomnimy o nich, to niech Bóg zapomni o nas”
20 maja w naszej szkole, po raz kolejny, obchodziliśmy uroczystość poświęconą deportacji Polaków na Sybir i do Kazachstanu. Była to już 77. rocznica tego tragicznego wydarzenia. Na samej tylko Syberii znalazło się prawie 43 tys. osób, w tym prawie 79% Polaków. O godzinie dziewiątej sprawowana była msza święta w intencji bohaterów tego dnia, w której uczestniczyli zaproszeni goście, dyrekcja szkoły oraz delegaci z poszczególnych klas.
PAMIĘCI ZESŁANYCH

Następnie wszyscy zgromadzili się w stołówce szkolnej, gdzie odbył się montaż słowno -muzyczny przygotowany przez uczniów naszej szkoły. Hasłem przewodnim były słowa naszego wieszcza - Adama Mickiewicza: „Jeśli my zapomnimy o nich, to niech Bóg zapomni o nas”. Po raz kolejny spróbowaliśmy pokazać trudną i bolesną historię naszych rodaków. I po raz kolejny sala była pełna podziwu i uznania dla młodych aktorów, a w oczach Sybiraków można było dostrzec łzę wdzięczności za pamięć i hołd. Wszyscy dobrze wiemy, przez co nasi goście przeszli i czego już nigdy nie będą mogli wymazać z pamięci. Na koniec burmistrz miasta p. Tomasz Leszczyński wręczył zaproszonym pamiątkowe medale. Uroczystość zakończono pamiątkowym zdjęciem, a potem zaproszono szanownych gości na poczęstunek. Dla nas, młodego pokolenia, które na szczęście nie zna czasów wojny, była to niewątpliwie prawdziwa i piękna lekcja historii. Wiktoria Sarzyńska

Polskie kwiaty na wygnaniu…

Sybiracy to popularna nazwa określająca Polaków wywiezionych z różnych powodów na Syberię. Wywózka na Sybir była stałą karą Carstwa Rosyjskiego, a potem ZSRR wobec ludzi, którzy byli niewygodni dla kolejnych władz. Pierwsi zesłańcy narodowości polskiej byli jeńcami z wojen XVII wieku. Doszło nawet do tego, że jeden z nich założył, choć na krótko, swoje mini państwo o nazwie Jaxa, graniczące z Chinami. Do kolejnego etapu wywózek można zaliczyć okres zaborów, a szczególnie czasy wielkich powstań narodowych. Największa w dziejach naszego kraju fala deportacji przypada na lata od 1936r. do nawet 1953 roku – śmierci Stalina. Ówczesna akcja obejmowała wtedy masowe mordowanie i zsyłki naszych rodaków tylko dlatego, że byli Polakami. Najwięcej osób, bo ponad 1 mln, deportowano w czasie sowieckiej okupacji z czego 1/3 zmarła z powodu głodu, mrozu lub wszechobecnych chorób w bydlęcych wagonach. Wśród nich znajdowało się bardzo wiele dzieci. Rodziny często rozdzielano na poszczególnych stacjach, aby utrudnić jakikolwiek kontakt. Na stacji końcowej ludzie byli rozwożeni (saniami, ciężarówkami, statkami, tratwami, psimi zaprzęgami) do miejsc zakwaterowania. Najczęściej były to baraki z kilkoma dużymi pomieszczeniami lub rzadziej podzielone na odrębne izby. W Kazachstanie ludzie mieszkali też w ziemiankach, szopach,

Polskie kwiaty na wygnaniu…

stajniach, czasem przy miejscowej rodzinie. Zesłańcy byli wykorzystywani jako niewolnicza siła robocza. Ich wynagrodzeniem za pracę były jedynie głodowe racje chleba (700–900 g). Po wojnie powołano Państwowy Urząd Repatriacyjny, który miał za zadanie sprowadzanie zesłańców z Rosji i trwa tak naprawdę do dzisiaj. Gdy obecnie pojedziemy w rejony wywózek, okaże się, że możemy porozumieć się tam po polsku. Tamtejsi Polacy nigdy nie zapomnieli o swojej Ojczyźnie, a przez następne pokolenia pielęgnowali tradycję, kulturę oraz język polski dla swoich dzieci. Pytajmy o wspomnienia swoich jeszcze żyjących krewnych, gdyż każdy posiada swoją własną historię i gdybyśmy poukładali to wszystko w jedną całość, otrzymalibyśmy wspaniałą kronikę naszego narodu. Jakub Pelc 31 maja - dzień bez papierosa
W tym dniu przedszkolaki, klasy IV, V i VI szkoły podstawowej, razem z wychowawcami i nauczycielami, wybrały się na marsz antynikotynowy.
W

yruszyliśmy spod szkoły na drugiej lekcji. Maszerowaliśmy ulicami Lubyczy. Najpierw obok dawnej mleczarni, potem w kierunku sklepu Groszek. Następnie udaliśmy się do Urzędu Miasta i Banku Spółdzielczego. Każda klasa miała swój transparent z hasłami o szkodliwości palenia papierosów. Natomiast przedszkolaki niosły własnoręcznie malowane obrazki. Po drodze rozdawaliśmy przechodniom lub zostawialiśmy w różnych miejscach ulotki antynikotynowe. Marsz bardzo się wszystkim spodobał. Mam nadzieję, że pokazaliśmy wszystkim, iż palenie jest szkodliwe i zatruwa nasz organizm. Magda Karaś z IV a SZKODLIWE (E) PAPIEROSY
Elektroniczne czy tradycyjne? Które lepsze? Czy w ogóle można mówić o wyższości jednych nad drugimi, podczas gdy każde są szkodliwe? Na to pytanie starali się odpowiedzieć uczniowie naszego gimnazjum.
Elektroniczne czy tradycyjne?

10 maja na godzinie wychowawczej mieliśmy okazję zobaczyć prezentację multimedialną przygotowaną przez uczniów naszej szkoły na temat papierosów i szkodliwym uzależnieniu. Nasi koledzy omówili wszystkie aspekty palenia: od budowy obu typów papierosów, poprzez ilość i rodzaj substancji w nich zawartych, aż po skutki nałogu. Głównym celem było porównanie (e)papierosów z tradycyjnymi oraz zniechęcenie do palenia. =================== Coraz częściej spotykamy się z (e)papierosami, które stopniowo zastępują tradycyjne, lecz czy są od nich zdrowsze? Wielu ludzi zastanawia się, czy naprawdę są one lepsze. Polscy naukowcy doszli do wniosku, że zarówno (e)papierosy jak i te zwykłe, są jednakowo szkodliwe. Elektroniczne wydają się dobrą metodą przy rzucaniu palenia. Prawda jest jednak trochę inna. Mogą one zawierać dwukrotnie wyższą dawkę nikotyny silnie uzależniającej, nawet w tych



reklamowanych jako „beznikotynowe” albo „mentolowe”. Są przyczyną różnych chorób i dolegliwości takich jak zawroty głowy, ból mięśni, arytmia serca oraz trwałe uszkodzenia mózgu. Papierosy elektroniczne stały się modne wśród licealistów, a nawet gimnazjalistów. Uczniowie mogą je bez problemu kupić, ponieważ prawo nie zakazuje sprzedaży ( e)papierosów osobom niepełnoletnim. Tradycyjne papierosy mają w sobie ponad 5600 różnych związków chemicznych, w tym ponad 400 niezwykle szkodliwych dla zdrowia, choćby tlenek węgla, który powoduje przemianę hemoglobiny, utrudniając proces oddychania i funkcjonowania układu sercowo - naczyniowego. Ciężko więc określić, które są mniej szkodliwe. Najlepszym wyborem jest jednak nie sięganie po jakiekolwiek z nich. Tym bardziej, że coraz więcej osób uważa papierosy za obciachowe. ========================== Nie zastanawiajmy się więc, czy szkodliwsze są papierosy elektroniczne czy tradycyjne. Najlepiej w ogóle nie zatruwajmy siebie, innych i środowiska. Pamiętajmy o tym, że człowiek wolny od nikotyny to człowiek zdrowy, modny, piękny i szczęśliwy. Alicja Sawiak z III c

TELEWIZJA MŁODYCH

25 maja uczniowie klas starszych szkoły podstawowej uczestniczyli w nietypowych warsztatach telewizyjnych w Tomaszowskim Domu Kultury pod hasłem ,,Telewizja młodych''. Sala kinowa była wypełniona po brzegi. Po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć, jak nagrywane są różne programy telewizyjne, prognoza pogody, czy informacje. Każdą szkołę reprezentowało dwóch uczniów, którzy musieli wystąpić na scenie przed kamerą i nagrać wybrany program. Z naszej szkoły wybrano Julkę i Gabriela. Gabryś miał za zadanie przygotować antyreklamę piórnika, a Julka miała przeprowadzić krótki wywiad z Justinem Bieberem. Inni uczniowie byli prezenterami prognozy pogody lub zamieniali się w komentatorów sportowych. Publiczność dzielnie dopingowała swoich reprezentantów. Okazało się, że występowanie przed kamerą nie jest takie łatwe. Warsztaty były dla nas świetną przygodą. Dowiedzieliśmy się, jak przygotowuje się programy telewizyjne, co to jest dubel, jak pracuje się przed kamerą. Warto było uczestniczyć w takich warsztatach. Julia Stepaniuk z VI a

Gimnazjum i co dalej?

Bywają w życiu takie momenty, gdy każdy z nas zastanawia się nad wybraniem odpowiedniego kierunku, odpowiedniej drogi życiowej. Ułożeniem tego wszystkiego tak, żeby niczego nie żałować i robić później to, co się naprawdę kocha i chce. Wybór szkoły ponadgimnazjalnej jest decyzją, która być może zaważy na naszej przyszłości. Po dziewięciu latach nauki w lubyckiej szkole, nadszedł moment, gdy musimy opuścić jej mury. Każdy powinien znaleźć swoją dalszą drogę. Szkoły srednie oferują szeroki wachlarz kierunków, które mogą przyciągnąć potencjalnych uczniów przyszłorocznych klas. Oczywistym jest fakt, że chcemy ,,coś'' osiągnąć, wszyscy mamy obrany jakiś cel. Pójście do tej czy innej szkoły będzie tym, co nas przybliży do tego celu i pozwoli zacząć inwestować w swoją przyszłość. Nie możemy oczywiście zapomnieć o osobach, z którymi spędziliśmy ostatnie lata. Zarówno uczniowie jak i nauczyciele odegrali znaczącą rolę w naszym życiu, gdyż w jakimś stopniu przyczynili się do tego, co osiągnęliśmy dzisiaj. Już 24 czerwca opuścimy na dobre naszą szkołę i ruszymy dalej, jednak w naszej pamięci na pewno pozostaną lata, które tutaj spędziliśmy. Większość z nas pewnie wyjedzie i nie wiemy, czy ponownie się spotkamy, jednak taki jest ,,urok” kończenia szkoły. Jak to mówią: ,, Coś musi się skończyć, by musiało się zacząć coś nowego.” Miejmy nadzieję, że decyzję, co do wyboru szkoły, podejmiemy z rozsądkiem i nie będziemy jej żałować. Julia Borowiec

SUKCESY UCZNIA NASZEJ SZKOŁY

Jakub Pelc, nasz redakcyjny kolega z klasy IIc, został finalistą etapu centralnego konkursu historycznego „Losy żołnierza i dzieje oręża polskiego”. Wszyscy bardzo cieszymy się z tego sukcesu. Gratulujemy też pani Joannie Łuszczyńskiej - Lewko za przygotowanie Kuby do konkursu. A oto krótki wywiad, jaki przeprowadziłyśmy z naszym kolegą.  Przejść do finału w konkursie to bardzo trudna sztuka i ogrom pracy, jak przygotowywałeś się do niego? Najważniejsze, to żeby to lubić, bo nawet jak ktoś chce coś przeczytać, a przy tym się nudzi, to nie ma to racji bytu, powinien po prostu to rzucić i zająć się czymś innym, co go interesuje. Kluczem do sukcesu jest pasja i determinacja w dążeniu do wyznaczonego sobie celu. Moim sposobem jest nauka od ogółu do szczegółu. Co czułeś się, gdy dowiedziałeś się, że przeszedłeś do ostatniego etapu konkursu i gdy wszyscy Ci gratulowali? Po napisaniu etapu wojewódzkiego spodziewałem się, że dobrze napisałem, ale nie myślałem, że aż tak. Byłem bardzo zadowolony, a pani jeszcze bardziej. To było bardzo miłe, ale osobiście nie przepadam za gratulacjami, wolę komuś gratulować.  Czy miałeś chwilę zwątpienia i myślałeś, że nie dasz rady? Mam coś takiego, że zawsze przed samym egzaminem lub jakimkolwiek konkursem są chwile zwątpienia, nawet jakbym się przygotował na sto procent. Nigdy nie wiedziałem, czy dam radę, po prostu czytałem książki, które mi pani Joanna proponowała.  Doszedłeś do etapu centralnego, co oczywiście jest wielkim sukcesem. Czy test finałowy był trudny? Wbrew pozorom ten etap w porównaniu do wcześniejszego był łatwiejszy. Oczywiście na tym etapie konkurencja jest duża i poziom bardzo wyrównany, wszyscy napisali podobnie. Różnice polegały tylko na przygotowaniu się z ekspozycji w Muzeum Wojska Polskiego i wiedzy o zabytkach Warszawy. Największa praca (czytanie) przypada na okres przed etapem wojewódzkim, dalsza nauka przed etapem ogólnopolskim wydaje się zbędna, bo wszystko się przecież już wie. Jeśli komuś zależy, żeby zająć pierwsze miejsce, jest to już, moim zdaniem, obsesja, gdyż kiedy zostanie się laureatem tego konkursu, już tak naprawdę jest się zwycięzcą. Dziękujemy za rozmowę i jeszcze raz gratulujemy Ci sukcesu. rozmawiała: Natalia




Życzymy udanych i przede wszystkim bezpiecznych wakacji! Redakcja
WAKACJE TUŻ, TUŻ...

Rok szkolny dobiega już końca. Po dziesięciu miesiącach nauki nadchodzi długo oczekiwany czas wypoczynku. Jednak powinniśmy zadbać o swoje bezpieczeństwo podczas wakacji. Oto kilka zasad, jak unikać niebezpieczeństw czyhających na nas podczas letniego wypoczynku: W GÓRACH •Nie wspinaj się na nieznane szczyty. •Przed wyjściem zapoznaj się z panującymi tam warunkami. •Bezpiecznie jest się wspinać w towarzystwie, nie samemu. •Podczas wspinaczki miej ze sobą potrzebne rzeczy m.in.: latarkę, podręczną apteczkę, pożywienie. PODCZAS KĄPIELI •Pływaj tylko w miejscach strzeżonych, gdzie wywieszona jest biała flaga. •Przestrzegaj regulaminu kąpieliska. •Nie przeceniaj swoich umiejętności pływackich. •Jeśli zauważysz, że ktoś tonie - natychmiast wezwij pomoc. Weronika

NAUCZYCIELOM...

Ile razem dróg przebytych? Ile ścieżek wydeptanych? Ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami? Ile listów, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu? I znów upór, żeby powstać i znów iść, i dojść do celu. Ile w trudzie nieustanny, wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń? Ile chlebów rozkrajanych? Pocałunków? Schodów? Książek? Konstanty Ildefons Gałczyński Za wielki trud włożony w naszą edukację, za wszystkie lata starań, za przekazaną wiedzę, cierpliwość, serce, dobre słowo, wychowanie... DZIĘKUJEMY Dziękujemy za poświęcony czas, za każdy pierwszy krok wprowadzający nas w krąg nowych, nieznanych spraw, za uśmiech.... Dziękujemy za długie godziny spędzone nad książkami i zeszytami, dziękujemy za wszystko! Obiecujemy, że postaramy się wszystko przekazać dalej i jak najlepiej wykorzystać. Absolwenci