Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Skład naszej redakcji:

KontroWersja

redaktor naczelna: Aleksandra Łapacz zca redaktor naczelnej: Katarzyna Wieczorek grafika: Aleksandra Tomaszek Karina Nabor fotoreporterzy: Adriana Klimek Anna Komar Klaudia Komorniczak dziennikarze: Agnieszka Żochwoska, Ewa Boryń, Dominika Nowak, Agata Gronek, Wioleta Wawer, Weronika Kuna, Aniela Zabielska, Adrian Kubak, Izabela Kostrzewa, Rafał Wiśnioch, Wydawca: Zespół Szkół ul. Kościuszki 17 08-460 Sobolew str. 4-5 str. 11 str. 6-7 str. 12 str. 8-9 str. 15-16 Tytułem wstępu:

KontroWersja Spis treści:

Subkultury bunt indywidualności Poznajcie The Streets Przerwa obiadowa, dziękuję postoję 2DH Itaka Najlepsza!!! Deski i rolki Sposób na nudę Manga Sztuka, czy dziecinada? Oddajemy w Wasze ręce pierwsze wydanie naszej gazetki szkolnej. Mamy nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Jednocześnie liczymy na Waszą pomysłowość i zaangażowanie. Jeśli macie ciekawe pomysły na tekty, które mogłyby znależć się na łamach "KontroWersji" koniecznie dajcie nam o tym znać. Przyjemnej lektury... Subkultury bunt indywidualności
Subkultury w naszej szkole dopiero się rozwijają. Warto poznać je bliżej...
KontroWersja

Zapewne, idąc ulicą, wielu z Was widziało czarnego Metala, naburmuszonego Dresiarza, bądź choćby Skate'a jadącego na de-skorolce. Każdy z nas jest świadkiem rozwoju różno-rakich subkultur w naszej miejscowości i szkole. Czas się czegoś o nich dowie-dzieć. Metal Głównym impulsem zrzeszającym jest tutaj muzyka. Ostre, agresywne   czasem zaś łagodne i liry-czne  brzmienia są dlań inspiracją do oderwania się od rutyny i nudy w życiu. Na ulicy charakteryzuje ich czarny ubiór, długie włosy oraz koszulki, na których obowiązkowo musi znaleźć się logo ulubionego zes- połu. Są to przede wszy-stkim osoby dążące do  życia w społeczności przy-jaznej, o podobnych po-glądach i zasadach. Chcia-iyśmy jednak obalić pewien stereotyp, otóż metale to nie sataniści  nie jedzą kotów, ani nie ofiarują dziewic na czarnych mszach. Lubią jednak trochę pożartować z tych tematów. No cóż, są humory czarne i czarniejsze. Skate Często niemała rzesza młodych ludzi uprawiająca skateboarding. Powietrzne ewolucje i jazda na desce to dlań codzienny rytuał. Ciężko trenują spekta-kularne triki, po to aby w przyszłości liczyć się w środowisku skejterskim. Ostatnimi czasy chyba najbardziej rozpowszee-chniona subkultura w Sob-olewie. Punki (czyt. panki) Jedna z najbardziej

KontroWersja Zapewne, idąc ulicą, wielu z Was widziało czarnego Metala, naburmuszonego Dresiarza, bądź choćby Skate'a jadącego na deskorolce. Każdy z nas jest świadkiem rozwoju różnorakich subkultur w naszej miejscowości i szkole.

buntowniczych subkultur. Punkowa rzeczywistość opiera się błogim, długim i namiętnym lenistwie. Chcąc nie chcąc czło-nkowie tej grupy muszą czasem wyjść z domu. Wychodzą wtedy, idą do kumpli i obijają się razem z nimi. W tle leci oczywiście muzyka punk rockowa, street punkowa bądź po prostu punkowo punkowa. Rozpoznawani są przede wszystkim dzięki glanom, wytartym jeansom i pieszczochom. Chara-kterystycznym elementem ich garderoby są tzw.: ramoneski. Są to skórzane kurtki z całą masą suwaków, zapięć i innych tego typu gadżetów. Swoją nazwę biorą od zespołu The Ramones - pierwszego zespołu grającego tego typu muzykę. Należy podkreślić, iż w muzyce punk rockowej tekst góruje nad normą. Oznacza to  że najważniejsze jest prze-słanie, nie 'opakowanie' muzyczne tekstu. Dresiarze Chyba najmniej sym-patyczna subkultura w naszej wsi - osobiście nie polecam kontaktów z nimi. Ich egzystencja opiera się przede wszystkim na prze-dwczesnym i nadmiernym spożyciu alkoholu, na re-cytowaniu świętego "Masz jakiś problem?". Rastafarianie Spokojni, wyluzowani lu-dzie, których wiecznym przewodnikiem był jest i będzie Bob Marley. Kultura ta zawiera w sobie wszystko - począwszy od zalążków religijności, przez poczucie wspólnoty, a na szczypcie tajemnicy zakończywszy. Nie da się ich nie rozpoznać, jeśli tylko się postaracie to ich dostrzeżecie. Dodatki do odzieży, a czasem i sa-me ubrania są w tonacji czerwonozielonożółtej. . Radykaliści noszą także dredy. Aleksandra Tomaszek Dominika Nowak Przerwa obiadowa, dziękuję postoję...



Wybija godzina 11 30. Po 45 minutowej ciszy rozpoczyna się zaciekła walka o jedzenie. Odgłosy gwałtownie otwie-ranych drzwi zagłuszają wszelkie rozmowy. Wyścig rozpoczęty! Każda sekunda ma znaczenie. Jednak droga do drzwi stołówki wcale nie jest prosta. Musisz być gotowy na wszystko. Przecież w każ-dej chwili, pod twoimi nogami może się znaleźć czyjś plecak. W tych zawodach nie ma  mowy o współpracy, możesz liczyć tylko na siebie. Schody też nie są łatwe do pokonania, wiele osób polega właśnie na tym odcinku. Wydaje ci się że jesteś już blisko celu? Nie ciesz się zbyt wcześnie… Masz do wyboru dwie opcje: wejść w ten kolejkowy wir, albo grzecznie czekać na  końcu, co zwykle sprawia, że  będziesz mógł tylko popa-trzeć zza drzwi na pyszny gorący obiad. Dlatego pole-camy skorzystanie z pierwszej opcji. Najlepiej wcześniej opracować strategię dostania się w głąb kolejki. Jedną ze  sprawdzonych możliwości jest atak z boku. Jeśli będziesz miał odrobinę szczęścia i spotkasz swojego znajo-mego, może ulituje się nad tobą i wpuści cię poza kolejnością. Niestety, jeśli nie spotkasz na swojej drodze nikogo, komu zrobiłoby się ciebie żal, jesteś skazany na męczarnie. Musisz zasto-sować metodę, którą wybiera większość osób, czyli po pro-stu użyć siły. Uradowany stoisz już w kolejce. Jednak czy to już naprawdę koniec? Nie, to dopiero początek! Po chwili radość mija. Zaczynasz odczuwać nagły brak tlenu. Marzysz o zaczer-pnięciu choć najmniejszej ilości świeżego powietrza, jednak wiesz, że jeśli teraz się wycofasz nie uda ci się już powrócić na utraconą pozycję. Dzielnie walczysz dalej. Po chwili zauważasz, że tłum napiera na ciebie z jeszcze większym impetem. Coraz bardziej pragniesz wydostać się z tego strasznego miejsca. Lecz nie poddajesz się tak łatwo, bo widzisz, że jesteś

KontroWersja

już coraz bliżej upragnionego obiadku. Czujesz, że twoją twarz miażdży czyjeś ramię, a w brzuch wbija ci się jakiś niezidentyfikowany łokieć. Nagle ogarnia cię niezmierna radość, bo na horyzoncie zauważasz znajomą twarz nauczyciela, co oznacza że jesteś już bardzo blisko celu. Pozostaje ci już tylko kilka ciężkich minut do wejścia na stołówkę. Napięcie wśród uczniów stojących w kolejce z każdą chwilą narasta. Zaczyna się coraz większa walka. Musisz być twardy i mocno stać na nogach, abyś na półmetku nie został wypchnięty. Jesteś u celu! Poobijany i zmęczony, z fryzurą ,którą śmiało można by przyrównać do kota uderzonego przez piorun, ale wypełniony radością, wchodzisz na stoł-ówkę, zajmujesz miejsce przy stoliku i szybkim, zdecy-dowanym krokiem zmierzasz w stronę okienka, gdzie czeka na ciebie wymarzony posiłek. Pełen entuzjazmu i zacieka-wienia czekasz na wspaniałe danie. Po chwili zaczynasz czuć TEN zapach. Twoja radość powoli uchodzi jak życie z przejechanego kota. Odczuwasz nagły brak apetytu. Już wiesz, że to ten przeklęty pulpet z kaszą gryczaną. Kolejne 10 minut zajmuje ci ‘’zakopywanie’’ tego nieszczęsnego kawałka mięsa pod kaszę. Na szczęście zupa okazuje się bardzo dobra, co znacznie poprawia ci hu-mor. W tym momencie dzwoni dzwonek, a ty powracasz do szarej rzeczywistości. Aleksandra Łapacz, Adrianna Klimek Deska i rolki - sposób na nudę
Mimo utrudnionych warunków do jazdy, ambitna młodzież nie zraża się ciężkim stanem dróg i wielokrotnych upadków, wręcz przeciwnie, motywuje ich to do dalszego działania i poprawy umiejętności w jeździe. Można powiedzieć, że są to sporty ekstremalne.
KontroWersja

Ostatnio na terenie Sobolewa bardzo popularna stała się jazda na deskorolce oraz rolkach. Gdziekolwiek się nie obejrzeć, widać chłopców jeżdżących na desce i wykonujących różne tricki, a także dziewczęta na rolkach. Specjalnie dla naszej gazetki przeprowadziliśmy wywiad z trzema chłopakami z klasy III b gimnazjum. Chłopcy zapytani dla-czego zaczęli jeździć na de-skorolce, odpowiedzieli, że nie mieli żadnego konkre-tnego celu, a później im się spodobało i zaczęli syste-matycznie jeździć, a po pe-wnym czasie postanowili uczyć się różnych tricków. Trójka uczniów opowiedziała nam trochę więcej na ten temat :  Od ilu lat jeździcie na desce? Uczeń1: Deskorolkę mamy od około 5 lat, ale jeździmy od ponad 2 lat. Gdzie najczęściej jeździcie? Uczeń2: Najczęściej jeździmy w Sobolewie w parku, ale niestety jesteśmy często przeganiani przez policję. Czy odwiedzacie czasami różne skateparki? Uczeń3: Tak, zdarza nam się. Co myślicie o warunkach do jazdy na desce w Sobo-lewie? U1:  Niestety nie ma tu dobrych warunków do jazdy, nie ma żadnych ramp i niczego innego. To jak uczycie się tricków? U2  Musimy sami robić sobie przeszkody i różne tory. Jak widać warunki w Sobo-lewie nie są odpowiednie do jazdy na deskorolce, a co z rolkami? Przeprowadziłyśmy wywiad z uczennicą III gimnazjum. Dlaczego zaczęłaś jeździć na rolkach? Mariola: Nudziło mi się w domu w piękne, słoneczne

KontroWersja

dni i postanowiłam zrobić coś z wolnym czasem. Jeździsz sama czy z kimś? M: Jeżdżę z koleżankami, bo samej mi nudno. Czy warunki w Sobolewie odpowiadają Ci do jazdy na rolkach? Nie, bo po ulicach nie można jeździć, policja zaraz krzyczy: „Biegiem na chodnik!”, a ja się zastanawiam, jak mam iść biegiem na chodnik, jeśli mam rolki na nogach. Czy poza policją coś jeszcze Cię irytuje? M: Tak, dziury w drogach, przez które nie raz „zaliczyłam glebę”, w związku z tym apeluję do wójta gminy: „Niech pan coś z tym zrobi i nie mówię tu o pogorszeniu stanu dróg – a gorzej się nie da…” A co z chodnikiem? Jak Ci się na nim jeździ? M: Po chodniku jeździ się do kitu, ponieważ w końcu jest to kostka ze szparami, które utrudniają jazdę i przez to wielokrotnie się prze-wróciłam, do jasnej ciasnej, lepiej się jeździ po bruku niż po tych prowincjonalnych chodnikach. Czy masz specjalne wyposażenie, które chroni od urazów? M: Nie mam, przez to miałam nie raz pościerane kolana i łokcie, w Sobolewie nie ma takich sklepów.  Dlaczego po tak wielu wypadkach dalej to robisz, czemu nie zrezygnowałaś? M: Bóle spowodowane moimi wypadkami stały się dla mnie częścią mojego życia i nie przejmuję się tym. Dziękujemy Ci bardzo za wywiad, czy masz może jeszcze coś do dodania? M: Nie, po prostu brak mi słów. W takim razie życzymy Ci  aby poprawiły się warunki dróg i chodników, powo-dzenia. Anna Komar, Karina Nabor Koło Teatralne

KontroWersja

Już od kilku lat w naszej szkole funkcjonuje kółko teatralne, do którego z roku na rok przybywa coraz więcej uczniów. Młodzież pod nadzorem opiekunów organizuje krótkie spektakle na różne ważne akademie w ciągu roku szkolnego. Kilka dni temu - 15 października miało miejsce otwarcie boiska szkolnego. Było to bardzo ważne wydarzenie, zarówno dla dyrekcji, jak i dla nas wszystkich. Po długiej części oficjalnej, przemowach wa-żnych osobistości z powiatu oraz wręczeniu im kwiatów przez uczennice gimnazjum, przyszedł czas na długo oczekiwany spektakl przygo-towany przez nasze koło teatralne i uczniów liceum sąsiadującego z naszą szkołą. Przedstawienie opierało się głównie na tematyce sporto-wej i aktywności dzisiejszej młodzieży i dzieci. Miało ono na celu zachęcać do akty-wnego i zdrowego trybu życia poprzez uprawianie sportu. Część artystyczna została podzielona na krótkie scenki – każda związana z innym sportem. Barw i piękna spektaklowi dodała panto-mima. W całym show nie było ani jednego dialogu. Ciekawego charakteru dodały wielkie kukły obsługiwane przez trzy osoby do każdej. W scenkach były one trenerami wychowania fizy-cznego i aerobiku. Widowisko zakończyło się wyjściem na scenę wszystkich aktorów i zaśpiewanie piosenki „Wavin’ Flag”. Wszystkim ważnym gościom bardzo podobało się to widowisko i długimi, gromkimi brawami podzięko-wali za występ. Następna okazja do obe-jrzenia sztuki przygotowanej przez szkolne koło teatralne to szkolna Wigilia Bożego Narodzenia. Zachęcamy do  obejrzenia spektaklu, a  wszy-stkich zainteresowanych teatrem i chętnych do wstą-pienia do koła zapraszamy do biblioteki w celu uzyskania większej ilości informacji. Rafał Wiśnioch Poznajcie The Streets
The Streets to zespół taneczny działający w naszej szkole.
KontroWersja

Grupa zajmuje się głównie hiphopem. Jednak w ich tańcu można zauważyć także popping i locking.  Zespół powstał w 2008 roku. Założycielem jest Karolina Ko-walska – obecnie uczennica Liceum Profilowanego w Sobolewie. To ona układa choreografie i dowodzi grupą, w skład której wchodzą osoby ze Szkoły Podstawowej (naj-młodsze mają po osiem lat) i Gimnazjum. Na początku zespół liczył zaledwie osiem osób. Dziś na zajęcia uczęszcza osiemnaście. Jest to dowodem na to, że taniec w naszej szkole cieszy się coraz większą popularnością. Choć próby odbywają się tylko raz w tygodniu, to zespół zawsze uświetnia swoim występem najważniejsze uroczystości szkolne i gminne. Ostatni występ, w powiększo-nym składzie ( grupa wystąpiła razem z grupą taneczną z liceum), można było zobaczyć na otwarciu boiska wielofunkcyjnego w Sobolewie. Wcześniej The Streets zaprezentowało się na gminnych dożynkach w Gończycach. Przed szerszą publicznością zespół stanął w 2009 roku. Wtedy to po raz pierwszy wziął on udział w Przeglądzie Grup Tanecznych w Borkach-Wyrkach. Choć nie poszło mu najlepiej i nie wywalczył żadnego miejsca, to dziewczyny ( w zespole nie ma chłopców) nie poddały się. Cały następny rok wytrwale ćwiczyły. Ta praca nie poszła na marne, gdyż w kwietniu bieżącego roku, na tym samym przeglądzie, wywa-lczyły II miejsce w kategorii HipHop. Trudno opisać ich radość. Ten sukces podziałał na grupę mobilizująco. W przy szłym roku zamierza ona stanąć na najwyższym stopniu podium. Już od początku września przygotowuje nowe układy. Katarzyna Wieczorek 2DH Itaka Najlepsza
Druga drużyna Harcerska ITAKA w Sobolewie, prowadzona przez pwd. Ewę Figacz, uzyskała Nagrodę Komendanta Hufca dla Najlepszej Drużyny ZHP w roku harcerskim 2009/2010.
KontroWersja

Drużynie należy życzyć by stała się - tak jak planuje  wielopoziomowa, dając sza-nsę przeżycia harcerskiej przygody mieszkańcom Sobo-lewa "od zuchów aż do szarż". Niech staje się wzorem dla wszystkich - i tych młodszych, i starszych. Nasza drużyna w tym roku organizuje obóz dla powodzian. W tym roku młodsza część drużyny była w Krakowie, na Zlocie z okazji stulecia harcerstwa, a starsza na  Węgrzech Działalność naszych harcerek i harcery widać wszędzie: gdy potrzebna była żywność dla powodzian, pomogli zbierać produkty spożywcze, na beatyfikacji księdza Je-rzego Popiełuszki rozdawali wo-dę i pomagali, po wielkiej tragedii w Smoleńsku pełnili służbę przed Pałacem Prezydenckim. Klaudia Komorniczak
Talenty naszej szkoły: Katarzyna Zalech
KontroWersja

Kasiu, od kiedy zaczęłaś pisać wiersze? K.Z.: Zaczęłam pisać gdy miałam 12 lat ,  Dlaczego zaczęłaś pisać? K.Z.: Zaczęłam pisać, ponieważ zainteresowałam się wierszami Cypriana Kamila Norwida. To było takie ciekawe. Czy twoje wiersze zawsze mają tę samą tematykę ?  K . Z : Moje wiersze nie zawsze mają tę samą tematykę. Napisałam tylko pięć wesołych wierszy, reszta jest o tematyce smutnej. Moją inspiracją są wszyscy otaczający mnie ludzie …  Czy twoje wiersze brały udział w konkursach ?  K.Z.: Tak, mój wychowawca namówił mnie na udział w konkursie ,, O Mazowiecką Stokrotkę’’. Zazwyczaj piszę to co czuję. Niby taka spokojna, ale w duszy… [śmiech] O czym piszesz ?  K.Z.: Najczęściej piszę o swoich uczuciach i przeżyciach innych ludzi, o samobójstwach pewnej dziewczyny, choć czasami chłopaka, o dramatach, nieszczęśliwej miłości i zdradzie. [znowu śmiech] . . .  Czyli zazwyczaj w swoich wierszach piszę o swoim własnym świecie, który czasami uważam za nieszczęśliwy. Dziękujemy tobie za wywiad i życzymy dalszych sukcesów w pisaniu. Na razie! K.Z.: Dziękuję również. Cześć! Izabela Kostrzewa Ewa Boryń W eterze szkolnego radiowęzła...
Radio jest głównym ośrodkiem rozrywki i kultury. W szkole zarówno podstawowej, jak i gimnazjum Za wynalazcę radia uważa się powszechnie Guglielmo Marconiego. Ten syn
KontroWersja

włoskiego kupca z Lombardii rozpoczął doświadczenia z przesyłaniem i odbiorem fal radiowych w roku 1894. Konkurentami do tytułu wynalazcy byli także serbski inżynier i wynalazca Nikola Tesla oraz rosyjski fizyk Aleksander Popow. Radio służyło początkowo do przekazywania znaków alfabetu Morse'a, a następnie dźwięku. W roku 1993 rozpoczęło działalność pierwsze radio internetowe. Dzisiaj ponad 10 tysięcy stacji radiowych można słuchać przez Internet (niektóre tylko tam). Radiowęzeł w naszej szkole. Wywiad z uczennicą klasy III c gim - Małgorzatą Głowienką. - Po co jest radiowęzeł w naszej szkole? - Po to  aby umilić przerwę uczniom. - Jakie utwory są tam puszczane, i jakie są najpopularniejsze? - Różne, staramy się, żeby się często nie powtarzały. Najpopularniejsze to utwory: disco-polo, happysadu, dżemu i wiele innych. - Kto wchodzi w skład radiowęzła? - W skład wchodzą m.in. Małgorzata Głowienka, Arek Andrzejewski, Przemek Komar i osoby nie chcące się ujawniać.  Kto zarządza radiem i decyduje o utworach?  O utworach decydujemy wspólnie, radio nie ma wybranego przewodniczącego. Od wielu lat przerwę umila uczniom muzyka puszczana z radiowęzła. Radio istnieje, dzięki opiece samorządu uczniowskiego. Uczniowie chętnie słuchają muzyki. W radiowęźle jest przytulnie i panuje tam miła atmosfera. Wioleta Wawer Agata Gronek Manga Ambitna sztuka, czy dziecinada?
Manga - w dosłownym tłumaczeniu oznacza 'niepochamowane rysunki'. Już z nie jednego normalnego nastolatka zrobiła zagorzałego fanatyka japońskiej kreskówki.
KontroWersja

Wiele osób gdy już złapie bakcyla to go nie puści. Praktycznie wszystkich urzeka specyfika, prostota i estetyka tej kreski. W Sobolewie ta sztuka rysownicza zbiera coraz większą rzeszę fanów. Praktycznie połowa naszej wsi słyszała, bądź nawet cierpliwie oglądała takie 'tasiemce' jak Dragon Ball czy też Naruto. Niestety manga mylnie nazywana jest 'bajką' - na dodatek chińską. Otóż nic bardziej mylnego! Ta dziedzina sztuki jest przeznaczona dla WSZYSTKICH przedziałów wiekowych. Zaczynając od pierwszoklasisty, który dopiero uczy się czytać - a na sześćdziesięcioletniej kobiecie kończąc. Dla każdego coś się znajdzie. Fanatycy mangi mają dwie możliwości: czytać komiksy albo oglądać je w wersji audiowizualnej - czyli w wersji filmowej (tzw. anime). Jednym z najlepszych i najbardziej prężnych stron internetowych na której możecie czytać mangę jest witryna: www.mangalib.pl . Serwis ten pozwala Wam na czytanie wielu, wielu mang ZA DARMO! Jeżeli zaś chodzi o anime to serdecznie polecam dwie strony internetowe:

KontroWersja

www.kreskowka.pl albo www.animeshinden.info . We wszystkich tych miejscach znajdziecie całą masę rozrywki. Zmierzając ku końcowi, niewiele jest mang w której nie byłoby odrobiny perwersji, szczypty fantazji oraz masy dobrego humoru. Oczywiście wyjątki się zdarzają, bo kto z Was wyobraża sobie krwawy horror z gagami w tle (tak, tak - koneserzy dreszczowców też znajdą tu coś dla siebie). Osobiście serdecznie polecam zagłębianie się w tę sztukę, ponieważ dostarcza ona ogrom rozrywki, a czasem nawet i inspiracji. Aleksandra Tomaszek RED Sensacja pod znakiem dobrego humoru
"RED" rozpoczynając się jak lekka komedia romantyczna szybko zmienia swój charakter na komedię, ale sensacyjną.
KontroWersja

Od momentu, kiedy do domu Franka w środku nocy wpadnie grupa uzbrojonych komandosów akcja będzie gnała do przodu od czasu do czasu natykając się na wyboje w postaci niedoróbek scenariusza. Na szczęście nie przeszkadzają one w odbiorze tego lekkostrawnego dzieła, w którym kwartet Mirren, Willis, Freeman i Malkovich strzela - a zobaczyć królową z ciężkim karabinem maszynowym w rękach, to bezcenne doświadczenie - rozwala wszystko dookoła i udowadnia, że może i są emerytowani, ale na pewno są również diabelnie niebezpieczni. To właśnie obsada jest najmocniejszym punktem filmu. Bruce Willis przyzwyczaił nas do roli twardych bohaterów ,Helen Mirren jako mistrzyni karabinu snajperskiego to - jak pisałem wcześniej - ciekawe zjawisko. Morgan Freeman nie musi osiągać wyżyn swoich umiejętności, a i tak oglądnie go to czysta przyjemność. John Malkovich jako zestresowany i wietrzący wszędzie podsłuch agent Marvin Boggs wypada jak zwykle przednio, a jego tekst "idę po świnię" sprawia, że usta same składają się do uśmiechu. Sytuacji "do śmiechu" jest zdecydowanie więcej głównie w scenach z MaryLouise Parker, która jako złakniona przygód Sarah gra na pozór głupiutką marzycielkę, co rusz komentującą wydarzenia wokół niej w bardzo charakterystyczny sposób. "Dziewczyna z pomarańczami" Idealna powieść na deszczowe wieczory
Nudzą cię już powieści fantasy? Masz dość książek o szczęśliwych, bogatych dzieciach? Masz ochotę na coś zupełnie nowego? „Dziewczyna z Pomarańczami” Josteina Gaardera to coś dla ciebie.
KontroWersja

„Pytam jeszcze raz: co byś wybrał, gdybyś miał taką szansę? Zdecydowałbyś się żyć na Ziemi przez krótką chwilę, aby po kilkudziesięciu krótkich latach zostać wyrwanym z tego świata i nigdy już tu nie powrócić? Czy też byś z tego zrezygnował? Masz tylko tę alternatywę. Takie bowiem są reguły. Jeśli wybierzesz życie, wybierzesz także śmierć”: to bardzo istotne pytanie tej jakże pięknej powieści. Piętnastoletni chłopiec dostaje, znaleziony przez swoją babcię, list od nieżyjącego od kilkunastu lat ojca. Jest to opowieść o miłości do kobiety, ale również o miłości do życia. Jest on  dużo bardziej fascynujący i ciekawy niż zwykły list, bo przecież to jakby testament. Autor do końca trzyma czytelnika w napięciu, przez co tą książkę czyta się szybko, z ciekawością co się dalej wydarzy, jak potoczą się sprawy. Zwraca się do nas w formie listu dzięki czemu jeszcze bardziej wciąga nas w akcję. Czytając tę powieść możemy wcielić się w dwie osoby: syna, czyli odbiorcę listu oraz ojca, który pisze go kiedy jego syn ma zaledwie 4 lata. Po przeczytaniu powieści nie pozostaje nic jak tylko chęć postrzegania świata w taki sposób, jak postrzegał go bohater, czyli autor listu. Gaarder nie boi się zadawać trudnych pytań. Pozwala sobie na sentymentalizm i prostotę, lecz nigdy nie popada w tanie filozofowanie. Daje też do zrozumienia, że warto marzyć i dążyć do spełnienia marzeń. „Dziewczyna z Pomarańczami” to powieść, przy której się płacze bez uczucia, że zostało się oszukanym… SEKCJA PIŁKI RĘCZNEJ

KontroWersja

Jak wszystkim wiadomo w naszej szkole, od dość długiego czasu istnieje sekcja piłki ręcznej dziewcząt. Trenerką piłkarek jest pani Justyna Baduchowska, tymczasowo w obowiązkach zastępuje ją pani Iwona Urawska. W skład piętnastoosobowej drużyny wchodzi: Joanna Stoń - kapitan, Sylwia Zduniak, Anna Bieńko, Weronika Kuna, Edyta Czarniak, Karolina Wiśnioch, Karolina Misiak, Natalia Krupa, Karolina Gazda, Sylwia Knotek, Klara Szlendak, Natalia Wiśniach, Magdalena Matyska, Amanda Bukowska, Adrianna Babik. Wszystkie zawodniczki bardzo angażują się w swoje hobby, trenując aż 3 razy w tygodniu. Każda z dziewczyn jest bardzo zacięta w tym co robi, a za razem pewna siebie na każdym meczu. Tej pewności dodają dziewczynom ich osiągnięcia. Wywiad z Joanną Stoń, uczennicą klasy III b gimnazjum – kapitanem drużyny sekcji piłki ręcznej dziewcząt: Witam. Cześć! Jak długo trenujesz? Już 6 lat. Na jakiej pozycji grasz? Jestem rozgrywającą - środek. A na jakich pozycjach grają inne zawodniczki? Sylwia Zduniak - skrzydło, Anna Bieńko- skrzydło, Edyta Czarniak - połówka, Karolina Wiśnioch - bramkarz, Karolina Misiak - skrzydło, Natalia Krupa - bramkarz, Karolina Gazda - połówka, Sylwia Knotek - skrzydło, Klara Szlendak - koło , Natalia Wiśniach - skrzydło, Magdalena Matyska - połówka, Amanda Bukowska - koło, Adrianna Babik - bramkarz, Weronika Kuna - koło. Kiedy zostałaś wybrana na kapitana drużyny? W tym roku.

KontroWersja

Czy rola kapitana jest trudna? Tak, gdyż jest się odpowiedzialnym za całą drużynę, trzeba ją wspierać nawet w tych trudnych chwilach. Uważam, że kapitan jest tak jakby prawą ręką trenera. Co skłoniło Cię do wstąpienia do drużyny? Czy ktoś Cię do tego namówił? Decyzję podjęłam sama, a skłoniła mnie chęć spróbowania czegoś nowego. Tak w ogóle to bardzo lubię sport. Co Cię najbardziej fascynuje w tej grze. To, że jest to gra zespołowa, która dostarcza wiele emocji i dużo pozytywnej energii. Czy uprawiasz inne sporty, oprócz piłki ręcznej? Tak, rekreacyjnie siatkówkę. Interesuję się też tańcem. Czy jesteś zadowolona ze swoich zawodniczek? Tak, bardzo. Ile razy trenujecie w tygodniu? 3 razy w tygodniu po 2 godziny. Skoro tak często trenujecie to  czy starcza Ci czasu na inne obowiązki? Tak, gra jest dla mnie przyjemnością i zawsze znajduję na nią czas. Słyszałam, że macie na swoim koncie wiele sukcesów. Możesz nam kilka wymienić? Mistrzostwo regionu Siedleckiego, I miejsce w regionie i 12 miejsce na Mazowszu. Ostatnio zakwalifikowałyśmy się do kolejnych mistrzostw, wygrywając z zawodniczkami Życzyna 27 6. Z którego z sukcesów jesteś najbardziej zadowolona? Ze wszystkich, lecz najbardziej satysfakcjonuje mnie 12 miejsce w Mazowszu. Dziękuję za wywiad i życzę dalszych sukcesów Twojej drużynie A: Ja również dziękuję. Pozdrawiamy p. Justynę, która jest na urlopie macierzyńskim. Weronika Kuna Aniela Zabielska

KontroWersja Jako grafik siedzący nad tą gazetą cały DŁUGI weekend chciałabym zakomunikować pewną, małą rzecz: Po raz pierwszy i ostatni poszłam na kompromis w kwestii nazwy bądź wyglądu gazety. Przypominam, że jest to czasopismo uczniowskie. Nikt z nas nie obraża nikogo naszymi tekstami - proszę więc o wyrozumiałość w stosunku do naszej pracy. Tym bardziej że zmiana 'looku' gazety to praca na conajmniej cztery dni! Apeluję do pedagogów, ażeby nie podcinali nam skrzydeł już na starcie. Aleksandra Tomaszek