Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








SKŁAD REDAKCJI W TYM NUMERZE:

WSTĘP

Redaktor Naczelna: Akeksandra Łapacz Z - ca Redaktor Naczelnej: Katarzyna Wieczorek Graficy: Aleksandra Tomaszek, Karina Nabor Dziennikarze: Adrianna Klimek, Rafał Wiśnioch, Milena Mądra, Agata Golak, Katarzyna Wieczorek, Aleksandra Łapacz, Agnieszka Żochowska, Anna Komar, Aniela Zabielska, Weronika Kuna, Karina Nabor Opiekunka: p. Beata Zabielska The Morones - gitarowi bracia..........................4-5 Kevin znowu namieszał!...................6-7 Pozerski szturm!........................8-9 SONDA! Egzaminy gimnazjalne..............10-11 Sztachet party - dyskoteki szkolne.........................12 Facebook. Internetowe zniewolenie?.............13-14 Antoszkowe love........................15-16 Dzień patrona alternatywnie..........17--18 Między uczniem, a biblioteką.................19-20 Talenty naszej szkoły: Martyna Szczęch....................21-22



Gitarowi bracia
The Morones to od niedawna rozwijający się duet gitarowy. W jego skład wchodzą dwaj utalentowani uczniowie naszej szkoły  Przemek Klimek oraz Kuba Rutkowski.
PasjoNACI

Ich miłość do gitary można by przyrównać do piosenki Kazika „Biały Gibson”. Z tego co udało mi się dowiedzieć nie grają oni dla sławy, a dla przyjemności. Obaj kochają grę na gitarze, no i oczywiście - gitarę. Co więcej mają swój kanał na Youtube i profil na Facebooku. Aby dowiedzieć się o ich działaniu postanowiłam z nimi porozmawiać. Ada Klimek: Z tego, co mi wiadomo gracie razem od bardzo niedawna. Jak zrodził się pomysł na The Morones? The Morones: Znudzeni graniem dla siebie, chcieliśmy zaprezentować swoje umiejętności i pokazać się. A.K.: Jak zaczęła się wasza przygoda z gitarą? Kto lub co skłoniło was do wybrania tego właśnie instrumentu? Przemek Klimek: Przede wszystkim muzyka, której słuchałem. Takie zespoły jak AC/DC czy Guns n'Roses. Kuba Rutkowski: Przygoda z gitarą zaczęła się bardzo dawno i długo, by o tym pisać. Jest to piękny instrument. Gdy zobaczyłem jak gra: Kirk Hammett czy Joe Satriani, pomyślałem "ja też tak chcę", no i jakoś tak wyszło, że zacząłem. Metallica, Iron Maiden, Dżem, wzoruję się na tym. A.K.: Dlaczego akurat muzyka, a nie inna pasja? K.R.: Muzyką wyrażasz siebie. Gram, bo lubię. Po prostu. A.K.: Jak wiadomo, dla wielu gitarzystów gitara to najlepsza życiowa partnerka, czy tak jest też w Waszym przypadku? P.K: Myślę, że po części tak, ale zostaje przy dziewczynach. K.R.: Gitara to gitara. Dziewczyna to dziewczyna. Drugi wariant, aczkolwiek gitara jest też bardzo ważna. A.K.: Gitarowy guru? P.K.: Jimmy Page z Led Zeppelin.

PasjoNACI

K.R.: Kirk Hammett, Janick Gers. A.K.: Ulubiony zespół? P.K.: Sex Pistols, Led Zep, z polskich Kult, KNŻ i Kazik. K.R.: Jak już wcześniej mówiłem: Metallica, Iron Maiden, a z polskich Dżem. A.K.: A utwór? P.K.: Zdecydowanie ''Stairway to heaven''. Dzieło sztuki według mnie. K.R.: Nie mam ulubionego. A.K.: Na gitarach jakich firm gracie? P.K.: Biały Schecter Omen 6.  K.R.: Cort Katana KX5, jak na razie. A.K.: A jaki jest Wasz wymarzony model gitary? P.K.: Gibson Les Paul Slash Signature to moje największe marzenie w tej chwili, plus jakiś fajny piec Marshall’a. K.R.: Gibson Flying V, Fender Stratocaster, jakiś Ibanez z "mega wyścigowym" gryfem i ESP "Mummy". A.K: Ile czasu dziennie poświęcacie na udoskonalanie umiejętności grania? T.M.: To zależy od ilości wolnego czasu i chęci od 30 minut do ponad 2 godzin. A.K.: Udaje się pogodzić pasję z nauką? P.K.: Oczywiście, nauka nie jest dla mnie aż tak ważna jak moja gitara. K.R.: Zawsze musi być czas na gitarę, nauka nie zając. A.K.: Dobrze, wybiegnijmy trochę w przyszłość. Kiedy zapowiadacie kolejne covery? T.M.: Nic nie jest ustalone. Działamy niezależnie, nagrywamy kiedy chcemy. Zapraszam na kanał Youtube, czy profil Facebook, tam wszystko jest na bieżąco. A.K: Czy moglibyście zdradzić nam jakie utwory w najbliższym czasie ukażą się na waszym kanale? T.M.: Jak coś nam wpada do głowy to nagrywamy. A.K.: Może, chcielibyście przekazać coś naszym czytelnikom? T.M.: Zapraszamy na nasz profil na Fb i kanał na Yt. Co do instrumentu, chcecie grać, bierzcie gitarę w łapę i grajcie, cała filozofia w tym, żeby ćwiczyć. A.K: Mam nadzieje że The Morones będą kiedyś najlepszym na świecie duetem gitarowym i tego wam życzę. T.M.: Dzięki. A.K: Ja też wam bardzo dziękuję. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia kanału The Morones i profilu na Facebooku. To linki które mogą wam się przydać: http://www.youtube.com/user/TheMoronesTV http://www.facebook.com/pages/The-Morones/141576225891967 Adrianna Klimek Kilka tygodni temu napłynęła do polski tragiczna wręcz informacja i wprowadzająca w nasze życie chaos i zdziwienie! Otóż Telewizja Polsat postanowiła w tym roku zerwać wieloletnią tradycję emitowania kultowego filmu „Kevin sam w domu” oraz jego drugiej części „Kevin sam w Nowym Jorku”. Powód – nieznany. Może to być wina internautów naśmiewających się z tego wieloletniego zwyczaju lub po prostu mała oglądalność.
Kevin znowu namieszał!
Świąteczne REWELACJE

Zdania są podzielone. Sytuacja ta wydaje się być bardzo śmieszna, gdyż ciężko sobie wyobrazić wigilijną kolację bez Kevina w naszych plastikowych pudełkach. Jest to niewiarygodna informacja, bo prędzej można było spodziewać się tego, że na strychu do kolejnych świąt nie zepsują się żadne lampki choinkowe, niż tego, że Kevin w te święta nas opuścił! Co może poradzić na to jeden człowiek? No właśnie nic! Dlatego na stronach takich jak Demotywatory.pl czy znany i opisany w tym numerze Facebook, ludzie, którym ciężko to sobie wyobrazić, piszą błagalne posty do prezesa Telewizji Polsat o wyemitowanie w tym roku Kevina oraz tworząc konta „Łączmy się w bólu – święta bez Kevina”. Bo jakież to byłyby święta bez Kevina? P. Dominik Libicki – prezes Polsatu próbował nas zadowolić marną podróbką Kevina, noszącą tytuł „ Kevin sam w domu 4”. Co nam z tego filmu skoro po pierwsze jest tam inna obsada aktorów, a po drugie, miesiąc przed świętami oglądać Kevina, w dodatku podrobionego nie daje takiej frajdy jak oglądać prawdziwego Kevina (Macaulay Culkin), jedząc przysmażonego karpia i popijając CocaColą, której też zabraknąć na święta nie może, a szczególnie jej przedwczesnych reklam. Lecz po około dwóch tygodniach błagalnych próśb udało się! Można śmiało powiedzieć, że święta Bożego Narodzenia zostały uratowane! Jakiś czas temu na Facebook’u powstała grupa piętnująca stację za "zabicie świąt". Dołączyło do niej ponad 46 tysięcy osób twierdząc, że nie wyobrażają sobie Bożego Narodzenia bez Kevina. Dlatego też Polsat zdecydował się zmienić świąteczną ramówkę i wcisnąć do niej film sprzed

Świąteczne REWELACJE

20 lat. Będziemy mogli go obejrzeć pierwszego dnia świąt o 20:00. Ci, którzy nie będą mogli się oderwać od stołu, dostaną powtórkę - w drugi dzień świąt o 10:45. Może to był zwykły chwyt marketingowy i ta błędna informacja miała przyciągnąć większą oglądalność, a może zwykła pomyłka plotkarskich portali internetowych. To już jest nie ważne. Ważne jest to, że Kevin zagości na święta w naszych telewizorach i mimo, że po tylu latach emisji każdy już na pewno zna cały bieg wydarzeń tego filmu, to i tak z wielką radością i ze skupieniem będziemy to oglądać. Rafał Wiśnioch Ostatnimi czasy w naszej szkole stały się bardzo popularne takie rodzaje muzyki jak: rock (w szczególności punk rock), reggae i heavy metal oraz wszystkie gatunki pochodne. Śmiemy twierdzić, że w wielu przypadkach takie upodobania muzyczne nie są prawdziwe, po prostu niektórzy z Was, Towarzysze niedoli uczniowskiej, prawdopodobnie robicie to wbrew sobie!
Pozerski szturm!
Na FORUM SZKOŁY

Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy! Autentycznych słuchaczy takiej muzyki możemy rozpoznać po tym, iż na każdym kroku starają się to podkreślić, np. strojem (choć nie wszyscy) i na pewno zmienionym sposobem bycia – często podchodzą pod daną subkulturę. Również nucenie ulubionych utworów i dzielenie się nimi z przyjaciółmi jest na porządku dziennym. Zaś osoby pozorujące miłość do takowych gatunków często nie posiadają nawet przeciętnej wiedzy na temat ich „ulubionych” zespołów. Na przykład rzekomi miłośnicy reggae bardzo obnoszą z kolorami występującymi na fladze Etiopii nie wiedząc, co oznaczają. Dla zainteresowanych – prosimy, abyście znaleźli sobie taką informację w Internecie. Podobnie jest z punk rockiem i heavy metalem. Zauważyłyśmy zjawisko polegające na rozpowszechnieniu się tych gatunków wraz ze wzrostem popularności Facebooka. Mianowicie można tam umieszczać linki z serwisu youtube.com czy skorzystać z aplikacji. Zaobserwowałyśmy, że niegdyś ludzie w dziale „muzyka” na swoim profilu mieli

Na FORUM SZKOŁY D O N ' T P O S E ! ! !

umieszonych wykonawców takich jak Justin Bieber, Miley Cyrus czy Jonas Brothers, a w ciągu kilku miesięcy (czasem tygodni) zmienili to na rzecz wykonawców takich jak Ozzy Osbourne i Metallica. Być może wynika to z jakiegoś kompleksu niższości (?). Niektórzy bardzo lubią disnejowskie filmy, gdzie „lukier na lukrze lukrem pogania” oraz zespoły wykonujące ostre heavy metalowe brzmienie. W związku z tym pragniemy wszystkich poinformować, że System of a Down nigdy nie zagra z Justinem Bieberem! Są to dwa odmienne typy, że łączenie ich to czysta hipokryzja. W niektórych sytuacjach uczniowie mylą nazwy swoich „ulubionych” artystów, np. Linkin Park - Lady Park, Mesajah - Mesjasz. Takie błędy są nie do zniesienia przez prawdziwych fanów. Gusta muzyczne są różne i każdy ma prawo do swoich upodobań. Prosimy Was o to, byście się nie wyśmiewali z osób, które być może nie słuchają zbyt ambitnych brzmień, ale są temu wierne i niczego nie pozorują. Jednakże uważamy, że disco polo i metal po prostu do siebie nie pasują i osoba, która słucha tych obydwu rodzajów muzyki albo zmienia swe ulubione gatunki niemal, jak skarpetki, naraża się na śmieszność. Nie przyporządkowujmy się na siłę ku czemuś, co nie jest w naszym stylu. W związku z tym apelujemy: LUDZIE ZDECYDUJCIE SIĘ NA COŚ! Z poważaniem Agata Golak Milena Mądra

Sonda... ... EGZAMINY GIMNAZJALNE! 1. Jakiej części egzaminu obawiasz się najbardziej? A. humanistycznej B. matematyczno – przyrodniczej C. Język angielski D. Nie boję się egzaminów 2. Czy twoim zdaniem przygotowanie do egzaminu w naszej szkole jest wystarczające? A. tak B. nie C. lekcje dodatkowe są niepotrzebne D. na lekcjach dodatkowych jesteśmy przygotowywani z tematów, z których każdy sobie dobrze radzi. 3. Czy uważasz, że egzamin jest potrzebny? A. tak, ponieważ w ten sposób sprawdzamy swoją wiedzę B. nie C. wystarczyłaby tylko część humanistyczna D. wystarczyłaby tylko część matematyczno – przyrodnicza E. dołożenie egzaminu z języka obcego było błędem 4. Jak oceniasz swoje możliwości? (w punktach) A. 0-10 B. 11-20 C. 21-30 D. 31-40 E. 41-50 Rafał Wiśnioch

Sztachet

TEMAT z okładki P a r t y

Ostatnie półtora miesiąca zapewne długo zostanie w głowach uczniów naszej szkoły. To za sprawą trzech dyskotek, które odbyły się w przeciągu tego czasu. Choć trudno było zdobyć pozwolenie na tyle imprez to dyrekcja szkoły (ku zdziwieniu grona pedagogicznego i samych zainteresowanych) zgodziła się. Długo oczekiwana, pierwsza z nich odbyła się 23 października. Jej głównym celem była integracja klas I gimnazjum z resztą szkoły. Innym celem był po prostu chwilowy „oddech” od nauki i zabawa. Choć październik to miesiąc Różańca, to frekwencja była wysoka. Następna dyskoteka odbyła się 10 listopada. Była ona też wielkim zaskoczeniem, gdyż nikt się jej nie spodziewał. Tym bardziej, że następne dni to był tzw. długi weekend czyli Święto Narodowe przedłużone o Sobotę i Niedzielę. Dobrą zabawę zapewnił fakt, że dyskoteka odbywała się na świetlicy, gdzie panuje bardziej przyjazna atmosfera niż na sali gimnastycznej. Entuzjazm uczniów zdobyły, także zabawy integracyjne przygotowane przez Samorząd Szkolny. Powodem tak dużego zainteresowania był występ, jednej ze wschodzącej gwiazdy muzyki naszej szkoły Ireneusza Błachnio z klasy Ic gim. Można powiedzieć, że tamtego wieczoru świetlica pękała w szwach. Ostatnią imprezą była Zabawa Andrzejkowa, która odbyła się 23 listopada. Zabawa Andrzejkowa to już tradycja w naszej szkole. Jednak w tym roku dyskoteka została połączona z wieczorem andrzejkowych wróżb. Każdy mógł poznać swoje przyszłe zajęcie oraz imię swojej miłości. Wielką popularnością cieszyły się także porady wróżki Tekli. Wszyscy tak dobrze się bawili, że nie obyło się bez kontuzji. Jednak wszystko dobrze się skończyło. Jeśli mówimy o dobrej zabawie to zapewne nie byłoby jej bez dobrej muzyki, o którą zadbała ekipa z radiowęzła. I choć każdy mógł znaleźć coś dla siebie, to hitem szkolnych dyskotek zostało anglojęzyczne wykonanie piosenki „ Waka Waka”. Była to najczęściej puszczana piosenka, przy której wszyscy świetnie się bawili. Choć wszystkie trzy imprezy cieszyły się ogromną popularnością , to dyskoteka nr 2 podobała się najbardziej. Jednak to co dobre i przyjemne szybko się kończy. Teraz czeka nas Grudzień - miesiąc Adwentu, a kolejna dyskoteka na początku przyszłego roku. Zapraszamy już dziś! Katarzyna Wieczorek Klaudia Komorniczak Facebook - internetowe zniewolenie?
Bardzo często jest tak, że nie zauważamy nawet jak czas „ucieka nam przez palce”. Bo czy siedząc przed komputerem nie tracimy naszych najpiękniejszych lat życia?
OBYczajowo...

„Facebook – serwis społecznościowy, w ramach którego zarejestrowani użytkownicy mogą tworzyć sieci i grupy, dzielić się wiadomościami i zdjęciami. (…)Facebook oferuje wewnętrzną platformę aplikacji internetowych, dzięki której każdy z użytkowników może napisać własny program i udostępniać go innym użytkownikom.” Większość użytkowników facebooka z pewnością nigdy nie widziało przytoczonej powyżej definicji. Cóż, w końcu do założenia konta na tym oto portalu nie trzeba posiadać takiej wiedzy. Generalnie rejestrując się zakładamy, że od czasu do czasu wejdziemy na tę stronę, zobaczymy co słychać u znajomych, ewentualnie porozmawiamy z nimi na czacie. Czy ktoś z was tworząc swój profil pomyślał choć przez chwilę, że facebook może w pewnym sensie „zniewolić”? Kiedyś popołudnie przeciętnego nastolatka wyglądało mniej więcej tak: Powrót ze szkoły. Szybki obiad. Spotkanie z przyjaciółmi w parku czy na boisku. Odrabianie lekcji. Kolacja. Czytanie książki. Sen. Z pewnością nasi rodzice chcieliby, aby nasz czas wolny wyglądał podobnie. Jednak czy to możliwe? My wracamy ze szkoły, jemy obiad, siadamy przy komputerze, wchodzimy na facebooka i czytamy komentarze, opisy, oglądamy zdjęcia. Cóż za kreatywne zajęcie! Czasem, gdy koledzy nie napiszą nic co przykuło by naszą uwagę, zaczynamy bawić się aplikacjami. Mamy ich do wyboru tysiące , z czego kilkaset przepowiada naszą przyszłość , zna nasze uczucia i emocje, wie co w danej chwili przeżywamy, bo prawie zawsze opis, który zawierają, pasuje idealnie do naszego obecnego stanu. Każdy z nas należy co najmniej do kilku grup, np. do grona osób lubiących jeść czekoladę itp. Co pewien czas dostajemy zaproszenia do grona znajomych od osób, które rzekomo nas znają. Od czasu do czasu dzielimy się ze sobą piosenkami, cytatami czy filmami, wklejając ich linki. Nasze życie zdominują skrótowce i symbole, a słowa będą pozbawione uczuć i jakichkolwiek emocji. Z drugiej jednak strony to

OBYczajowo...

dzięki temu serwisowi możemy się bliżej poznać. Zobaczyć jakiej muzyki słuchają znajomi, co ich denerwuje a co śmieszy. Jest to także pewnego rodzaju rozrywka, dzięki której w gronie znajomych możemy zrelaksować się po ciężkim dniu w szkole, a także swoisty informator, ponieważ dzięki niemu możemy szybko i bez większego wysiłku informować się o wszelkiego rodzaju próbach i spotkaniach, np. o spotkaniu redakcji naszej gazety Dzięki niemu możemy też włączać się w akcje protestacyjne m.in. tę dotyczącą wyemitowania kultowego filmu pt. „Kevin sam w domu” w tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. Akcje te mają dość duży wpływ na massmedia. Dlaczego, zamiast rozmawiać i spotykać się ze znajomymi w rzeczywistości , mówimy do nich za pomocą znaków wystukiwanych na klawiaturze. Niedługo dojdzie do tego, że nie będziemy potrafili ze sobą normalnie rozmawiać. Myślę, że biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety powinniśmy zastanowić się czy naprawdę warto? Aleksandra Łapacz Antoszkowe love

CO W TRAWIE piszczy? „Антошка, Антошка, пойдём копать картошку, Антошка, Антошка, пойдём копать картошку(…)” usłyszałam ostatnio z ust koleżanki.

E.K.- p. Elżbieta Kostyra M.M.- Milena Mądra M.K.- Małgorzata Karczmarczyk Ta muzyka od razu wpadła mi w ucho i wyrzeźbiła kształty w mojej głowie. Niedługo potem już prawie cała szkoła znała Antoszkę. Piękne uczucie słyszeć słowa tej piosenki przechadzając się po szkole na przerwach. Pani Elżbieta Kostyra zapoznała uczniów z Antoszką, co wystarczyło, aby usłyszeli ją nie tylko ci uczący się rosyjskiego. A.Ż.: Co nam Pani powie o Antoszce? E.K.: Jest to tytułowy bohater filmu rysunkowego (animowanego), który ma do wykonania proste zadania np. wykopać ziemniaki, zagrać na harmonii, ale on wymawia się od wykonania tych zadań, mówiąc , że tego go nie uczono w szkole. A.Ż.: Uczniowie, których klas najbardziej czują sympatie do Antoszki? E.K.: Najbardziej lubią go klasy III gimnazjum, które wykorzystując zainteresowania językiem, chcą poznawać kulturę rosyjską. A.Ż.: Dlaczego uczniowie akurat III gimnazjum najbardziej się zainteresowali tą bajką? E.K.: Ten rytm, optymizm oraz refren, który uczniowie często przekręcają - to po prostu gra im w duszy. Jest to mimo wszystko wesoła piosenka. Myślę, że uczniowie lubią Antoszkę, ponieważ jest im bliski może w odmawianiu wykonywania zajęć. A.Ż.: Ale z tego co wiem uczniowie poznają Antoszkę w II gimnazjum. E.K.: Tak. W III klasie powtarzamy tę piosenkę. A.Ż.: Więc dlaczego rok temu Antoszka nie przypadł uczniom aż tak bardzo do gustu? E.K.: Dopiero w tym roku uczniowie klasy IIIa gimnazjum wykonali gazetkę. Chcieli stworzyć nastrój rosyjski , a pomógł im w tym Antoszka. Mogę jeszcze dodać, że ten bohater cieszy się tak wielką popularnością,

CO W TRAWIE piszczy?

że nawet osoby które nie znają języka rosyjskiego potrafią poświęcić się, aby nauczyć się tej piosenki. Możemy spokojnie powiedzieć, że Antoszka „poszła w świat”. A.Ż.: Chciałabym jednak upewnić się, czy rzeczywiście Antoszka pod względem cech charakteru jest bliska uczniom III gimnazjum? M.M.: Ja nie utożsamiam się z nim, ponieważ zawsze mam zapał do pracy (szczególnie na lekcji matematyki) i nie odmawiam wykonywania zadań. A.Ż.: To w takim razie co najbardziej zachwyciło Was w Antoszce? M.M.: Jego popularność. M.K.: Jego bardzo ambitny i porywający tekst oraz metaforyczne przesłanie. A.Ż.: No dobrze. A jak poznałyście Antoszkę? M.M.: To było tak: kiedyś wchodząc do szatni usłyszałam, jak chłopcy śpiewali. Poprosili mnie, abym napisała im tekst z transkrypcją polską. Potem zaczęłam śpiewać to razem z chłopakami, następnie z Gośką, a potem Antoszkę poznałaś Ty. A.Ż.: Co o licealistach? M.M.: Nasze koleżanki też go znają głównie z facebooka. Antoszka jest naprawdę popularny w naszej szkole i nie tylko. A co Wam najbardziej podoba się w Antoszce? Agnieszka Żochowska Dzień Patrona
- alternatywnie
REportaż

Dnia 16 listopada odbył się najbardziej oczekiwany przez wszystkich uczniów - Dzień Patrona, nie chciałabym napisać, że tylko dlatego, że w tym dniu nie odbyły się lekcje, ale... Pierwszym punktem dnia była Msza w kościele, co niestety niektórym się nie spodobało i po prostu sobie na nią nie poszli. Później wróciliśmy do szkoły, gdzie była część oficjalna, która tak bardzo spodobała się uczniom, że postanowili wyjąć gazety i czytać. Następnie zostały ogłoszone wyniki konkursu plastycznego, najbardziej zainteresowane były tym osoby biorące w nim udział. Pierwsze miejsce zajęła niesamowicie utalentowana Klara Szlendak z klasy 2 gim. Następnie odbyły się występy uczennic śpiewających pieśni patriotyczne. Najlepsza okazała się Martyna Szczęch z klasy 1 c. Były również scenki „Krzyżaków” przygotowane przez p. J. Lewandowską i p. H. Janisiewicz oraz naszych cudownych uczniów. Ta część dnia chyba najbardziej przypadła do gustu widowni, ponieważ wszyscy z ławek końcowych przesiadali się do pierwszego rzędu. Jednak nie wiadomo czy zaimponowało im przedstawienie czy po prostu uważali, że występowanie w nim to mega obciach i chcieli się po prostu pośmiać. Następnie był konkurs z wiedzy z ksiązki oraz filmu „Krzyżacy”. Wzięli w nim udział uczniowie klas II oraz III gimnazjum. Poprowadzili go Pani Jola Lewandowska oraz Pan Grzegorz Wiśniewski. Na tym zakończyliśmy nasz dzień Patrona. Był ciekawy, jednakże bywały też momenty nudne . Ale drodzy nauczyciele i uczniowie nie martwcie się z chęcią Wam to wybaczymy, ale tylko dlatego, że te momenty zdarzały się bardzo rzadko ;). Oczywiście już następnego dnia niektórzy wychowawcy dostali karteczki z usprawiedliwieniami uczniów z pretekstem, że nie było ich poprzedniego dnia w szkole, ponieważ „byli u dentysty” „lekarza” itd... Anna Komar. między uczniem... ... A BIBLIOTEKĄ
Jak wszystkim wiadomo w naszej szkole jest dość duża biblioteka. Żeby zgłębić informacje na jej temat przeprowadziliśmy wywiad z jedną z bibliotekarek p. Justyną Banaszek:
SZKOLNE innowacje

Redaktorki: Dzień dobry! p. Justyna Banaszek: Dzień dobry! R: Czy trudna jest praca bibliotekarza? p. JB: Tak jak każda praca, czasem bywa trudna, czasami przyjemna. R: Na czym ona polega? p. JB: Praca bibliotekarza polega generalnie na udostępnianiu uczniom książek. Jest to także praca pedagogiczna polegająca m.in. na prowadzeniu lekcji bibliotecznych, czy też konkursów. Chcemy żeby biblioteka nie pełniła funkcji wyłącznie wypożyczalni, ale także centrum kultury. Stąd pomysł działalności koła teatralnego w bibliotece. R: Ile lat ma nasza szkolna biblioteka? p. JB: Dokładnej daty jej założenia nie pamiętam. Ma 50 lat. Najstarsze książki naszej biblioteki pochodzą z roku 1946. R: Ilu bibliotekarzy pracuje w bibliotece? p. JB: 3 bibliotekarzy i stażystka. R: Czy uczniowie stosują się do regulaminu? p. JB: Niestety nie. Nagminnie próbują go łamać. R: Który z paragrafów regulaminu jest najczęściej łamany? Co grozi uczniom za jego łamanie? p. JB: Uczniowie najczęściej przetrzymują książki, a także próbują wykorzystać pracownię

SZKOLNE innowacje

multimedialną do gier, korzystania ze strony Facebook, Grono, Nasza klasa, itp. Gdyby bibliotekarze nie czuwali nad przestrzeganiem regulaminu, to prawdopodobnie pracownia byłaby najbardziej okupywanym miejscem w szkole przez uczniów. Za łamanie regulaminu uczniom grozi groźne spojrzenie bibliotekarza lub mniej groźny zakaz odwiedzania pracowni komputerowej na określony czas. W skrajnych przypadkach jest to uwaga do dziennika. R: Kiedy i w jakich godzinach jest czynna biblioteka? p. JB: Biblioteka jest czynna codziennie od godziny 8 do godziny 17. R: Ile książek liczy biblioteka? p. JB: Jest to około 17 tys. książek. R: Jakie są to książki? p. JB: Głównie są to lektury, ale są też książki dla dzieci i młodzieży, poradniki, przewodniki, książki popularno-naukowe. R: Jakie książki są popularne wśród uczniów? p. JB: Wśród uczniów klasach I-III szkoły podstawowej dużą popularnością cieszy się seria „Bolek i Lolek”. W klasach IV- VI są to książki, które nie koniecznie są lekturami, raczej są to książki przygodowe lub fantastyczne. Z tego powodu chcielibyśmy zakupić więcej książek tego typu. W gimnazjum dziewczyny czytają książki o miłości, natomiast chłopcy w ogóle nie czytają. R: W bibliotece od niedawna funkcjonuje nowy system. Czy może nam pani opowiedzieć coś o nim? p. JB: Tak, od września zaczął funkcjonować Elektroniczny System Wypożyczeń. Wszyscy bardzo się z niego cieszymy, ponieważ bardzo ułatwia nam pracę, lecz żeby zaczął on funkcjonować, musieliśmy utworzyć bazę danych, co zajęło nam 4 lata. Niestety nie wszystko możemy wypożyczać w ten sposób. Naszym marzeniem jest wprowadzenie wszystkich książek do bazy. R: Dziękujemy. Aniela Zabielska, Weronika Kuna Tym razem przeprowadziłam wywiad z Martyną Szczęch, która śpiewa.

TALENT szkolny

Karina: Witaj. Martyna: Witaj. K: Jak długo śpiewasz? M: Od pierwszej klasy podstawówki, wtedy pierwszy raz zostałam zgłoszona do konkursu. K: Jak i kiedy odkryłaś swój talent? M: To było na pierwszym moim konkursie, na którym zajęłam 3 miejsce. K: A czy twoja rodzina pomaga Ci w rozwijaniu twojego talentu? M: Tak, pomagają mi. K: Od początku Ci pomagali, czy uważali to jako zwykłe hobby? M: Najpierw uważali, że to tylko hobby. K: Masz tremę gdy śpiewasz? M: Nie, miałam wcześniej, ale teraz już się przyzwyczaiłam. K: W takim razie jak radziłaś sobie z tremą? M: Nie patrzyłam ludziom prosto w oczy, tylko rozglądałam się po wszystkich. K: A czy zdarzyła Ci się kiedyś jakaś pomyłka w czasie występu? M: Tak, na początku zmieniałam słowa, ale to było w angielskich piosenkach, więc nikt się

TALENT szkolny " ... śpiewem mogę wyrazić samą siebie

nie połapał. K: Trenujesz w domu czy chodzisz na specjalne zajęcia? M: Jeżdżę do szkoły muzycznej, rok temu namówiła mnie babcia i ćwiczę też w domu. K: Masz jakieś osiągnięcia związane ze śpiewaniem? M: Tak, brałam udział w różnych konkursach na których zajmowałam pierwsze, drugie, czasami trzecie miejsce. K: Co Ci się najbardziej podoba w śpiewaniu? M: To, że mogę wyrazić samą siebie. K: Czy w przyszłości chcesz się zająć śpiewaniem? M: Tak, mam zamiar śpiewać, a jeśli mi się nie uda śpiewać przed telewizją koncerty, itd. To będę próbowała dawać swoje koncerty, bo mam wujka który nie jest gwiazdą, ale daje swoje koncerty. K: A jeśli nie uda Ci się ze śpiewaniem, to co chciałabyś robić w życiu? M: Chciałabym pomagać zwierzętom. K: Wolisz śpiewać wolne czy szybkie piosenki? M: Bardziej wolę szybkie. K: A jaki jest twój ulubiony gatunek muzyczny? M: Teraz rock. K: A czy wzorujesz się na jakiejś gwieździe? M: Nie. K: Co poradziłabyś początkującemu soliście? M: Jak coś nie wychodzi to trzeba próbować, bo nie można się poddawać od razu, ja tak samo miałam dużo błędów, ale z nimi walczyłam. K: Dziękuję bardzo za wywiad. M: Również dziękuję. Karina Nabor