Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Od Redakcji: Ekipa składająca:

KILKA SŁÓW...

Witajcie, o zacni! Idzie wiosna, a właściwie to już i lato, pora więc na zmiany. Idziemy z duchem zmian pór roku i postanowiliśmy zmienić całokształt estetyczny naszego wspólnego ogólnodobyczajowego dzieła, za sprawą czego stoi Aleksandra Tomaszek. Ale uwieżcie nam! SĄ KU TEMU POWODY! Pękamy z nieopisanej słowami dumy, bowiem specjalne wydanie marcowe (znajdziecie je na stronie redakcji Szkoła Chaosu na www.mam.media.pl) zajęło II miejsce w ogólnopolskim konkursie na szkolne gazetki. Oczywiście nie omieszkaliśmy Wam o tym nie powiedzieć. Wprowadziliśmy także nowy cykl artykułów autorstwa niejakiej Babci Róży i jej wiwiórki Gryzelki. Poczciwa starowinka skieruje nas wszystkich na dobrą drogę i powie czego uniknąć i czemu (komu?) się poddać. Aha. I jeszcze najważniejsze: do wakacji pozostaje jedynie 21 dni! Opiekunka: p. Beata Zabielska Redaktor Naczelna: Aleksandra Łapacz Zastępczyni Redaktorki: Katarzyna Wieczorek Graficy: Aleksandra Tomaszek Karina Nabor Dziennikarze: Agnieszka Żochowska Anna Komar Aniela Zabielska Natalia Mużanowska Ewelina Kula Marta Belka Klaudia Komorniczak Anna Komar Renata Ślesicka ............................................ Siedziba redakcji: Zespół Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Sobolewie ul. Kościuszki 17 sala nr. 19

W NUMERZE PRZEPOWIEDNIE BABCI RÓŻY I GRYZELKI... Niechaj nie zwiedzie Was przyjazne imię tejże kobiety! Bez wahania potrafi poszczuć listonosza swoją krwiożerczą wiewiórką! Nam jednak udało się namówić Babcię Różę na poprowadznie serii horoskopów dla niezdecydowanych życiowo! str. 4-6 LANA ŚRODA Ah! Co to był za dzień! Piękna pogoda; ciepło, miło i nad wyraz przyjemnie, ale do czasu. Do czasu, aż nie poczułeś mokrego strumienia wody na swoim karku! No cóś, taka już niepisana tradycja uczniowska, że dzień świąteczny święcimy przedwcześnie... str. 7-8 DZIEŃ WIOSNY 2011 Zapewne nikt z nas na sklerozę nie cierpi i każdy z nas pamięta ten dzień. Rozstrzygnięcie konkursu na miss i mistera szkoły, dwa koncerty i oczywiście kabarety... No właśnie. Myślicie, że wszystko wiecie o tamtym dniu? Zapraszamy do odkrycia pewnego pikantnego szczegółu zza kulis w artykule Rafała Wiśniocha. str. 9-10 THE STREETS NA PODIUM Jest czego gratulować! Nasze szkolne tancerki zajęły bowiem II miejsce w... sami zobaczcie. Z całego serca życzymy dziewczynom dalszych sukcesów, oby tylko nie większych od naszych... str. 13 GRUPA TEATRALNA 'REWERS' NA PRZEGLĄDZIE! To nie koniec niespodzianek! Nie tylko tancerki odniosły sukces! Aktorzy naszej szkoły także postanowili pokazać się światu z nie marnym skutkiem! Dziś wspominają tamten dzień na łamach naszej gazety. str. 14-15

TALENT SZKOLNY cz.5 Tym razem postanowiliśmy zejść z utartej już ścieżki i pójść innym tropem. Poszukaliśmy w murach naszej szkoły talentu wśród pracowników co okazało się być nietrudne, ponieważ ostatnimi czasy szczególnie widać było w szkole twórczość pani Reginy Tobiasz. str.11-12 KRZYSZTOF IBISZ - KARIERA WOKALNA NA HORYZONCIE? Tak, tak! Dziennikarz jeszcze niedawno prowadził show "Jak Oni śpiewają", a teraz sam próbuje swoich sił! str. 162 2 ARTYKUŁY NA JEDNEJ STRONIE! Kolejna nowość naszej gazetki s.17 Rodzinka FONKNYPKE Jeszcze kilka słów o naszej małej szkolnej rodzince coby ich fani nie odeszli od naszego dzieła z pewnym niedosytem s. 18 Ryby 19 II – 20 III Baran 21 III – 20 IV Byk 21 IV – 21 V Bliźnięta 22 V – 20 VI Skorpion 24 X – 21 XI Koziorożec 22 XII – 19 I

PRZEPOWIEDNIE...

Jeśli chcesz dożyć spokojnej starości to lepiej uważaj na haczyki. Złota Myśl: Jeśli chcesz ominąć złości to uważaj na ryb ości. Rada: Szukaj dżdżownic tylko w dobrych sklepach z zabawkami. Jeśli nie chcesz, aby napadnięto Cię z maszynką w celu otrzymania z Ciebie wełny to lepiej ostrzyż się i zrób na skina. Złota Myśl: Nie zapuszczaj włosów, bo nie dorobisz się kokosów. Rada: Często odwiedzaj fryzjera. Unikaj koloru czerwonego – będzie Cię strasznie irytował, bo jest to kolor miłości, a Ty jej nie znajdziesz przez najbliższe 3 lata. Złota Myśl: Przestań być w końcu taki nerwowy, to pokochają Cię chociaż krowy. Rada: Spaceruj często w miejscach, gdzie pasą się krowy. Odnajdziesz swoją bratnią duszę w kimś, po kim się tego nie spodziewałeś. W najmniej oczekiwanym miejscu znajdziesz swoją kopię. Złota Myśl: Niech każdy to zapamięta, najlepiej dogadują się bliźnięta. Rada: Nie kiś się w domu – wyjdź do ludzi. Jeśli chcesz wciąż mieć przyjaciół musisz trzymać szczypce przy sobie. Złota Myśl: Jeśli kogoś złapiesz szczypcem, on Cię może zeżreć żywcem. Rada: Noś przy sobie paralizator. Zdecyduj się w końcu na coś, wolisz kozę czy jednorożca, to zaważy na Twojej przyszłości. Złota Myśl: Jeśli chcesz partnera mieć, to wystarczy tylko chcieć. Rada: Na wahania nastroju pomoże melisa. Lew 23 VII - 22 VIII Panna 23 VIII – 22 IX Waga 23 IX – 23 X Strzelec 21 XI - 22 XII Wodnik 20 I – 18 II Rak 21.VI - 22.VII

...BABCI RÓŻY I GRYZELKI

Zrezygnuj z planów w celu odwiedzenia swych krewnych, gdyż są to prawdziwe zwierzęta i może się to odbić na Twoim zdrowiu. Złota Myśl: Jeśli chcesz mieć całą główkę, lepiej wyślij im pocztówkę. Rada: Odkładaj pieniądze na znaczki pocztowe. Dobra wiadomość: nie odgonisz się od adoratorów i nie będziesz już panną. Złota Myśl: Czas panieński w końcu minie, smutki swe utopisz w winie. Rada: Załóż facebooka, będziesz mogła się pochwalić zmieniając status z „wolna” na „w związku”. Strzeż się jedzenia, bo po Tłustym Czwartku, Wielkanocy i Majowym Weekendzie przytyjesz niemiłosiernie, a wszelkie plany zgubienia nadmiernych kilogramów spalą na panewce. Złota Myśl: Jeśli nie chcesz zostać smokiem, moja rada: wcinaj wzrokiem. Rada: Wejdź w posiadanie „Goodbye Appetite”. Zaniechaj polowań w lesie, gdyż służba leśna dowali Ci taką karę, że pójdzie Ci w pięty. Złota Myśl: Chcesz przy sobie mieć gotówkę, lepiej schowaj schowaj tę gwintówkę. Rada: Jeśli planujesz zakupy to z dwojga złego, lepiej przepuść kasę na jedzenie i przytyj. Jeśli chcesz znaleźć przyjaciół to wyjdź w końcu z tej wanny. Złota Myśl: Pamięć Twoja będzie krótka, plany pokrzyżuje wódka. Rada: Osusz się człowieku. Nie zbliżaj się do ludzi – jest duże prawdopodobieństwo, że ich czymś zarazisz. Złota Myśl: Jeśli poznasz innego raka, to będzie dla Ciebie niezła draka. Rada: Nie spotykaj się z ludźmi – zainwestuj w pakiet darmowych smsów. Witajcie kochani czytelnicy! To ja babcia Róża i oczywiście moja ukochana wiewióra Gryzelka.
Chciałabym Was powitać w moim nowym kąciku, chociaż kącikiem to tego nazwać nie można, bo ja w żadnym kącie nie siedzę, tylko za starym, dębowym biureczkiem, patrzę w moją kryształową
LIST POWITALNY BABCI RÓŻY

kulę i tam właśnie stamtąd znajduję dla was wszystkie moje przepowiednie, ale kącik, chyba lepiej brzmi, prawda? Tak czy siak, nie to jest tu najważniejsze, tylko ja i moje wróżby, przepowiednie, czy jak Wy to tam będziecie sobie nazywać. Jeśli macie nadzieję, że będę wam słodzić, to się grubo mylicie, jeśli macie nadzieję, że będzie tu dużo pochlebnych słów, to lepiej nie czytajcie tych przepowiedni, bo się zawiedziecie, a co gorsza, nie polubicie mnie, a mnie wszyscy lubią, no oprócz mojej wrednej wiewióry, ale ona się nie liczy, jeśli myślicie, że będę wam tu dawać jakieś przepowiednie o końcu świata to się grubo mylicie, to już temat dość oklepany, a ja jako nowoczesna staruszka nie lubię trącić myszką. Mam nadzieję, że moje przepowiednie i wróżby się spodobają, a także, że polubicie taką poczciwą starowinkę jak ja. Zapraszam do czytania, wasza babcia Róża i moja wiewióra Gryzelka. Babcia Róża i Gryzelka Lana Środa? dlaczego nie!
Wszyscy wiemy, że dla polskiej młodzieży nie ma rzeczy niemożliwych, tym bardziej dla sobolewskiej. Czymże więc dla nas, przyszłości narodu, było przesunięcie tradycyjnego Lanego Poniedziałku o bite pięć dni wstecz? Co więcej, któryś rok z rzędu?
TRADYCJA ALTERNATYWNA

Pierwsza przerwa miała jeszcze dość niepozorny charakter. Wszyscy chodzili spokojnie (może z drobnymi wyjątkami), jednakże wyczuwalna była ‘bojowa’ atmosfera. W tym momencie każdy miał już pojęcie, jak wielka bitwa może go czekać za czterdzieści pięć minut. Prawda ówczesnego dnia była prosta: oblej albo oblanym zostaniesz! I nie odniosłam wrażenia, aby ktoś miał ku temu coś przeciwko... Prócz pracowników szkoły, oczywiście. Scenariusz kolejnych przerw jest stosunkowo prosty do przewidzenia. Wszyscy byli mokrzy, choć słońce wyjątkowo dawało do popisu. Dominowały dwa rodzaje wód: kranówka i cytrynówka. Doprawdy, szczęśliwcami byli ci którzy zostali oblani tym pierwszym, albowiem po tym drugim człowiek lepił się przez przyszłych kilka godzin, co można przyrównać do wątpliwej przyjemności – aczkolwiek co kto lubi. Uczniowska batalia trwałaby w najlepsze, gdyby nie stanowcza interwencja pracowników szkolnych. Pierwszym krokiem do zduszenia wodnej potyczki było zamknięcie drzwi wyjściowych na dwór. Brać uczniowska odebrała to jako jasny komunikat: ‘LEJCIE SIĘ W SZKOLE!’. Tak też zrobiła. Nieugięte w swoich poczynaniach woźne pozamykały dostęp do toalet, a tym samym i do kranów. Otwarte pozostały tylko dwie główne łazienki, plus te na hali. Z których i tak trzeba było korzystać przy otwartych drzwiach (podkreślę jeszcze, że łazienka nie oznacza kabiny w łazience!) z obawy o używanie kranów w niepowołany sposób. Szczęście, że nikt wtedy nie pomyślał o wodzie ze spłuczek... Celebracja Lanej Środy została praktycznie całkowicie stłumiona, bowiem zabrakło źródeł ‘amunicji’. Jednakże uchowały się jeszcze jednostki dzilnie walczące. Pewny jest fakt, że w późniejszych godzinach lekcyjnych wodna bitwa nie była już tak dynamiczna jak na początku. Patrząc na ten dzień okiem

TRADYCJA ALTERNATYWNA "Stare pokolenie musi odrzucić własne tradycje, żeby nowe pokolenie mogło stworzyć swoje." cytat z filmu Mohabbatein

obiektywnym: woźnym nie ma co się dziwić – koniec końców nikt podtopień i sprzątania nie lubi, zaś Lana Środa to detronizacja Lanego Poniedziałku, a dziewczyny chłopaków lać nie powinny – niestety, tak mówi szowinistyczna tradycja. Jednakże okazja do oblania kolegi/koleżanki wydaje się być nieodpartą pokusą dla przeciętnego uczniaka. Modernizujemy więc tradycję. Z resztą nie my jedni. Przypomnę choćby pierwotną formę tradycji Lanego Poniedziałku – chłopak nie oblewał dziewczyny wodą z kubła, lecz delikatnie pryskał perfumami. Nie było to też aktem zabawy wobec niej lecz subtelną miłosną aluzją. Modernizacja dźwignią trwania tradycji możnaby więc rzec. Reasumując, dystans do wszystkiego jest ważny. Nie przesadzajmy z kultywowaniem naszej szkolnej tradycji Lanej Środy. Zwracam się też w imieniu uczniów z grzecznym apelem do pracowników szkoły – przede wszystkim woźnych – dajcie nam odrobinę swobody i użyczcie nam chociaż szkolnego podwórza w przyszłym roku. Ostatecznie zwykła woda nie zaszkodzi ani trawnikowi, ani kostce brukowej, ani nawet elewacji budynku naszej zacnej szkoły, a nadmiar wody w ciepły dzień jeszcze nikomu nie zaszkodził. Aleksandra Tomaszek ...jest inaczej niż myślicie!
Dzień Wiosny 2011
FAKTY

Jak wszystkim wiadomo, 28 kwietnia b.r. w naszej szkole odbył się Dzień Ziemi i Samorządności Uczniowskiej. Było tam wiele ciekawych atrakcji. Z obserwacji wynika, że najbardziej podobały się skecze z udziałem rodziny Fonknypke oraz jeden dodatkowy skecz pt. „Szła dzieweczka do laseczka”. Jednak niewiele osób wie, że myśl o tym, aby przedstawić tą krótką, śmieszną przygodę crazy blondyneczki wpadła nam do głowy 10 minut przed jej zaprezentowaniem! Było to spowodowane tym, że film przyrodniczy, który miał trwać ponad 40 minut, został wyłączony przedwcześnie, a do koncertu była jeszcze godzina i nie było co zrobić przez ten czas, aby nikt nie uciekł do domu. W ostatniej chwili zebraliśmy ekipę i bez żadnych sensownych prób rzuciliśmy się na głęboką wodę. Na szczęście, skecz wyszedł bez żadnych niepowodzeń, a nikt z publiczności nie zorientował się, że Dzieweczka ( Rafał Wiśnioch), Myśliweczek (Aleksandra Tomaszek) i „Dwa pajace” (Karina Nabor i Renata Ślesicka) idą kompletnie na żywioł. Dzięki temu, że byliśmy rozkręceni po trzech skeczach rodziny Fonknypke nawet nie odczuliśmy sekundy stresu przed występem, z wyjątkiem naszego Myśliweczka Kochaneczka, który nie planował tego dnia żadnych występów publicznych. Jednak i On/Ona znakomicie wywiązał/a się z zadania. Czy chcielibyście jeszcze kiedyś zobaczyć nasz skład na scenie? Rafał Wiśnioch

FAKTY

Talent szkolny cz. 5
Od kilku lat w naszej szkole pojawiają się różnego rodzaju kwiaty z bibuły. Ich wykonawczynią jest Pani Regina Tobiasz, która pracuje w naszej szkole. Przeprowadziłyśmy z nią wywiad, aby dowiedzieć się na czym polega jej pasja i co ją do tego motywuje.
TALENT SZKOLNY

My  Dzień dobry. Pani Regina: Dzień dobry. My  Kiedy zaczęła się Pani pasjonować tą dziedziną sztuki? Pani Regina: Cztery lata temu. My  Co spowodowało, że zaczęła Pani tworzyć i kto Panią tego nauczył? Pani Regina: Zobaczyłam kwiaty z bibuły i chciałam sprawdzić, czy też potrafię to zrobić. Nauczyła mnie tego wszystkiego moja mama. Po niej odziedziczyłam ten talent. My  Co jest dla Pani motywacją do działania? Pani Regina: Ja się przy tym relaksuję, dlatego to robię. To pozwala mi się odstresować. My  A skąd czerpie Pani inspiracje? Pani Regina: Inspiracje czerpię z żywych kwiatów. W zimę kwiaty nie rosły, więc musiałam korzystać z książek. Oglądam też w Internecie, jak inni to robią i na tym się również wzoruję. My  Ile czasu poświęca Pani na swoje hobby? Pani Regina: Około 2 5 do 3 godzin dziennie. Przeważnie robię to wieczorem. My  Czy jest to męczące lub trudne? Pani Regina: Nie jest to męczące, ani trudne. Mam już nawet uczennicę, która przychodzi do mnie, żebym ją tego nauczyła. Sporo już umie. My  Czy w Pani domu jest kolorowo od kwiatów z bibuły? Pani Regina: Jest, ale bardzo mało. Ja robię to dla ludzi, a nie dla siebie. Chcę mieć satysfakcję, że moje prace komuś się podobają.

TALENT SZKOLNY

My  Czy Pani prace można gdzieś kupić? Pani Regina: Jeśli komuś moje kwiaty się spodobają i będzie chciał je kupić, to oczywiście mu sprzedam. My  Czy w szkole była Pani uzdolniona plastycznie? Pani Regina: Tak, z prac ręcznych, bo tak kiedyś nazywała się technika, miałam zawsze piątki. Obrabialiśmy różnego rodzaju chusteczki, robiliśmy serwetki i haftowaliśmy. My  Ma Pani jeszcze jakieś inne pasje? Pani Regina: Mam. Robię na drutach czapki, szaliki. Ostatnio zrobiłam wnuczce piękną czapkę. Umiem także szyć na maszynie. My  Dziękujemy za poświęcenie nam czasu i życzymy ogromu satysfakcji z wykonywanych przez Panią prac i żeby Pani twórczość była zawsze doceniana i zauważana. Pani Regina: Dziękuję. Chciałybyśmy dodać, że podczas wywiadu Pani Regina zdążyła zrobić piękną pisankę z krepiny. Natalia Mużanowska Ewelina Kula Marta Belka The StreetS

SUKCES!

Dnia 30 kwietnia 2011r. zespół tańca The Streets zajął II miejsce na Regionalnym Przeglądzie Zespołów Tanecznych W Borkach Wyrkach. Grupa wywalczyła statuetkę w kategorii SHOW. Warto przypomnieć, że rok temu The Streets wywalczyło II miejsce w kategorii Hip Hop na tym samym przeglądzie. Z powodu matury prowadzącej Karoliny Kowalskiej, dziewczyny (do zespołu nie należą chłopcy) ćwiczyły swoją choreografię tylko przez 6 tygodni. Jednak to nie przeszkodziło im to w odniesieniu tak dużego sukcesu. Udowodniły tym, że choć nie posiadają doświadczonych choreografów ich taniec jest na najwyższym poziomie. Wszyscy, którzy będą chcieli obejrzeć „srebrny” układ pt. „The Best of Telewizor” w wykonaniu The Streetsów będą mieli taką możliwość już 5 czerwca na Biesiadzie Rodzinnej organizowanej przez naszą szkołę. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów! Katarzyna Wieczorek Skład zespołu: Karolina Kowalska – choreografia Ewelina Całczyńska Asia Stoń Kasia Wieczorek Aneta Gajdzińska Natalia Wiśnioch Ewelina Wieczorek Weronika Kulik Natalia Król Mariola Kurek Weronika Nakonieczna Natalia Broniszewska Dn. 25.03.2011 nasze Szkolne Koło Teatralne wybrało się na przegląd teatralny do Warszawy. Uczniowie zagrali spektakl pt.„Łatwe szczęście”. Autorkami tego przedstawienia były panie J. Maraszek i pani J. Banaszek, a nad realizacją widowiska pracowały panie E. Rogulska i J. Banaszek.
Grupa Teatralna "REWERS" wspomnienia z przeglądu
TROCHĘ WSPOMNIEŃ

Przed wyjazdem odbyły się ostatnie próby. Później pani Ewa i pani Justyna zajęły się charakteryzacją bohaterów. Kolejnym krokiem było zapakowanie się do busa, co wcale nie było takie proste, gdyż wiele miejsca zajmowały rekwizyty potrzebne do wystawiania sztuki. Wreszcie wyruszyliśmy. Jedyne to w tym momencie nie było zadowalające to to, iż po drodze do Warszawy musieliśmy bardzo uważać na to, by nie rozmazać sobie makijażu. Przed wystawieniem naszego spektaklu, zdążyliśmy obejrzeć występ innych uczniów, którego niski poziom dodał nam otuchy. Wreszcie po tak długich oczekiwaniach nadeszła nasza chwila, na którą tak bardzo czekaliśmy. Z początku wszystko szło pomyślnie. Nagle podczas jednej z najtrudniejszych scen, nasza koleżanka przewróciła się podczas tańca, co wywołało duże poruszenie za kulisami. Po występie zostaliśmy nagrodzeni oklaskami. „Przedstawienie ma zwrócić uwagę na zagrożenia, jakim ulegają ludzie, goniąc za łatwym szczęściem, nie zważając na to, co w życiu jest ważne. Tym łatwym szczęściem ma być alkohol, narkotyki, komputer, dążenie do idealnej figury, czy markowe ubrania”- pisze panie Justyna, na naszej szkolnej stronie internetowej, gdzie znajduje się więcej zdjęć z

TROCHĘ WSPOMNIEŃ Przedstawienie stara się zwrócić uwagę na zagrożenia jakim ulegają ludzie, goniąc za łatwym szczęściem, nie zważając na to, co w życiu jest ważne.

naszego przedstawienia. Gdy nie musieliśmy się już niczym przejmować, zapakowaliśmy się do ciasnego busa i pojechaliśmy na film pt.„Sala samobójców”. Film dostarczał wielu emocji, wszystkim bardzo się podobał. W drodze powrotnej trwały dyskusje na temat tej projekcji. Za niespełna miesiąc dostaliśmy zaproszenie na odbiór nagrody. Byliśmy szczęśliwi, gdyż z 33 spektakli, nasz został także zauważony. Wyjazd zaplanowaliśmy tak, by dojechać do Warszawy na godzinę rozpoczęcia - 15.00. Niestety godzinę przed wyjazdem, okazało się, iż nasza Pani pomyliła godziny rozpoczęcia uroczystości. Co znaczyło, iż zamiast na 15 mamy dojechać tam na 13 oraz że nie zdążymy już tam dojechać! Nagrodę odebrała za nas, jedna z uczennic, które w tym czasie była w Warszawie. Na dyplomie było napisane: „NAGRODA ZA CIEKAWE ROZWIĄZANIA REŻYSERSKIE”. Nagroda nie była zbyt duża. Były nią książki i inne drobne upominki, w tym długopis w kształcie ptaka. Dostała go nasza koleżanka, która podczas występu przewróciła się. Nazwała go Stasiek. Nasze przedstawienie obejrzeli też rodzice. Bardzo wczuli się w jego treść. W pewnym momencie, kiedy jeden z naszych kolegów, grał bardzo prawdziwie pewną drastyczną scenę, jedna z mam tak się wczuła, że aż krzyknęła „O Jezu!” co bardzo nas rozśmieszyło. Pomimo, iż nasza nagroda nie była zbyt wielka to i tak bardzo się z niej cieszymy oraz z tego, iż nasz trud nie poszedł na marne. Aniela Zabielska Weronika Kuna śpiewający Krzysztof Ibisz! Ostatnio znalazłyśmy z koleżankami bardzo fajny, a zarazem kontrowersyjny filmik w Internecie.
Postanowiłyśmy podzielić się nim ze znajomymi. Wszystkim bardzo się spodobał. Jest to piosenka o pięknej melodii.
CO W TRAWIE PISZCZY?

Więc szybko wpada w ucho i można powiedzieć, że zaraziliśmy się nią. Teraz non stop słyszę, jak ktoś ją nuci (oczywiście nie ukrywam, że ja robię podobnie). Szczególnie zachwycił mnie piękny przekaz tej piosenki oraz bardzo realistyczny i bezbłędnie zrobiony teledysk. Na prawdę podziwiam twórców tego świetnego kawałka. No i oczywiście ja  jako nastolatka skłonna do szybkiego popadania w zachwyt na widok przystojnego chłopca, mogę z całą pewnością stwierdzić, że kobiety poszukujące idealnego mężczyzny znajdą go w tym teledysku. Jest to oczywiście Krzysztof Ibisz. Bez bicia mogę przyznać, że od dawna się w nim podkochiwałam, ale w momencie, gdy zobaczyłam go w tym filmiku całkowicie się rozpłynęłam. Genialna animacja ukazuje piękno, zwinność i delikatność mojego ulubieńca. Jestem pewna, że każda zarówno uczennica, jak i pracownica naszej szkoły zgodzi się z moją opinią. I tak na marginesie chciałabym uprzedzić wszystkich zazdrosnych chłopców, iż wszelkie żarciki na temat osoby Krzysztofa, jego stylu i wyglądu są zbędne. Ale wracając do słów tej piosenki, jest w niej poruszony problem, który często dotyka głównie młodych ludzi. Wielu z nas chciałoby pięknie wyglądać, nosić markowe ubrania. Przy tym dążeniu do rzeczy pozornie ważnych zapominamy o największych wartościach takich, jak miłość okazywana bliźnim i wynikająca z tego pomoc. Cały czas patrząc na siebie i chcąc zaspokoić swoje potrzeby nie zauważamy potrzeb innych. Na zakończenie chciałabym zaapelować do wszystkich, abyście obejrzeli ten wartościowy filmik i zrozumieli ważny przekaz piosenki. I pamiętajcie - "pomaganie jest trendy"! Agnieszka Żochowska EIN, ZWEI - POLIZEI EGZAMINY GIMNAZJALNE



DREI, VIER- ROLKI MIJA!!! Pojawiły się pierwsze oznaki wiosny i na ulicach bez problemu można ujrzeć osoby, które jeżdżą na rolkach. Tym sposobem znowu zaczęła się walka „rolkowcy” kontra policjanci. Niestety większość już mogła usłyszeć głos Pana Policjanta „Na chodnik!”. Może już pomińmy fakt, że w Sobolewie na większości drogach nie ma chodników a jak są to nie nadają się do jazdy. Jedynym najlepszym rozwiązaniem są ulice, ale to też tylko w niektórych miejscach. Więc nie dziwmy się młodzieży która na swoje wyczyny rolkowe wybiera te oto miejsca. Oczywiście jazda po ulicy tak samo jak ta po chodniku ma swoje plusy i minusy. Na chodniku zawsze można nie zdążyć zahamować i wjechać np. na starsza Panią wracającą z zakupów. Najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich było by wybudowanie w Sobolewie skate–parku. Jednak gmina chyba nie planuje tego w najbliższym czasie (o ile w ogóle planuje), ale nie martwcie się, przy naszych ekstremalnych warunkach skatepark wymięka. Anna Komar Redaktor: Witam Cię Elizo. Eliza: Witam. R: Jakie masz odczucia po tym egzaminie? E: Egzamin nie poszedł do końca po mojej myśli. Liczyłam na więcej, ale okaże się w czerwcu. R: Jak sądzisz, który test Ci lepiej poszedł próbny, czy ten prawdziwy?? I dlaczego?? E: Myślę, że z części humanistycznej poszedł mi lepiej test próbny, a z matematycznej i języka angielskiego test prawdziwy, gdyż był o wiele łatwiejszy. R: Czego obawiałaś się najbardziej?? E: Najbardziej obawiałam się egzaminu z części matematycznoprzyrodniczej, zwłaszcza zadań otwartych z matematyki. R: Dziękuje za miłą rozmowę i do zobaczenia. E: Ja również dziękuję. Klaudia Komorniczak Rodzinka
FONKNYPKE


Fonknypki tu, Fonknypki tam, nawet ja Fonknypków znam! Czyżby szykowała się Fonknypkomania? Nie, raczej nie… Ale kto to wie. Bo po ostatnim występie tej zwariowanej rodziny w naszej szkole, wszystko jest możliwe. Oczywiście Fonknypki pojawiły się na dniu ziemi - w czwartek 28 kwietnia tego roku, bo była to okazja, żeby pokazać się w jak najlepszym stylu. Chociaż zbytnio im to nie wyszło, ale teraz chyba cała szkoła ich zna, więc jakiś tam cel osiągnęli. Trzeba przyznać, że rodzina ta kryje w sobie coś zaskakującego. Jednym razem Wiesiek kłóci się z Janiną i otwarcie mówi jej co myśli, a później jest zalękniony i prawie wcale się nie odzywa. Można by było powiedzieć, że coś tu nie gra, ale część zagadki rozwiązuje się dzięki Wieśkowi Juniorowi. On cały czas zachowuje się tak samo. Tylko nadal coś jest nie tak… Bo mimo tego, że Janina wyraźnie powiedziała, iż jej syn może mieć jedynie swój wyraz, a nie zdanie, On właśnie posługuje się więcej niż jednym zdaniem! Cóż, trzeba także dodać, że Janina zmieniła się i trochę lepiej traktuje męża. Jednak największą niespodzianką była zmiana jej fryzury. Gdyby ślub Williama i Kate odbył się dzień wcześniej, z pewnością więcej mówiłoby się o nowym wyglądzie Janiny, niż o sukni ślubnej Middleton. Ale tak się nie stało. Zauważalne natomiast było to, że Wiesiek razem ze swoim synem nie założyli okularów. Więc co tak naprawdę kryje w sobie ta rodzina? Co spowodowało tak gigantyczne zmiany w ich zachowaniu i wyglądzie? Być może wzorują się na bohaterach słynnej już „Mody na sukces”, ale tego raczej się nie dowiemy. Renata Ślesicka