Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Coraz bliżej święta……
WESOŁYCH ŚWIĄT !!
Szkolne Pogaduchy
Obecnie przygotowujemy się do klasowych Wigilii, jasełek i konkursu szopek. Z okazji Bożego Narodzenia życzymy spokoju i miłości, wielu tylko miłych gości. Smacznej Wigilii i całusa moc – w tę najpiękniejszą noc.
Życzy redakcja gazetki.
Ho,ho,ho a może HAHAHA!
Szkolne Pogaduchy
Przedszkolak pyta kolegę:
Co dostałeś na gwiazdkę?
Trąbkę.
Mówiłeś, że dostaniesz lepsze prezenty!
To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie złotówkę!
W jaki sposób?
Tata mi daje, żebym przestał trąbić!
Burek mówi do Azora:
Już nie mogę się doczekać tych świąt!
Dlaczego?
Nie dość, że dostanę dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę. Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz dvd...
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
Nie, ale babcia jest.
Kowalska siedzi w kuchni i przygotowuje potrawy wigilijne. Nagle słyszy głos Jasia dobiegający z pokoju:
Mamo, choinka się pali!
Tyle razy ci mówiłam, że nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:
Mamo, firanki się świecą!!!
Szkolne Pogaduchy
Fąfarowie przygotowują się do wieczerzy wigilijnej. W pewnej chwili Fąfarowa pyta męża:
- Czy zabiłeś już karpia?
- Tak, utopiłem go. W grudniu Jasio napisał pocztówkę do Mikołaja:
- "Mikołaju! Mam biednych rodziców. Proszę Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego."
Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce. Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
- "Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie. Jasio mówi do mamy:
Mamusiu, chciałbym ci coś ofiarować pod choinkę.
Nie trzeba syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją jedynkę z matematyki.
Za późno mamusiu. Już ci kupiłem perfumy.
Kuba.Pondel
Comenius 2011 r.
Nasza szkoła uczestniczy w Programie Comenius – Partnerskie Projekty Szkół.
Szkolne Pogaduchy
W listopadzie odbył się casting, na podstawie którego wybrano osoby, które uczestniczyć będą w międzynarodowej wymianie młodzieży. W lutym w Wielkiej Brytanii naszą szkołę reprezentować będą – Ola Kudowska z kl. II b, Gosia Łukasik z kl. II c i Eliza Wasiak z kl. II c oraz Krzysztof Ryndak z kl.I c. W maju do Norwegii pojadą – Michele Sumiec, Asia Mikuła, Monika Szczupaj z kl. II b i Hania Grap z kl.Ic. Życzymy miłych wrażeń.
Michele Sumiec
Zwyczaje bożonarodzeniowe w Anglii
Niektóre tradycje są znane na całym świecie, lecz o niektórych wiemy niewiele..
Szkolne Pogaduchy
Zwyczaj zawieszania gałązki jemioły, pod którą można pocałować nie tylko ukochaną osobę, został już szeroko rozpropagowany poza granicami kultury krajów anglojęzycznych. Ale dlaczego akurat jemioła? Otóż okazuje się, że nikt poza Druidami zamieszkującymi Brytanię 2 tysiące lat temu tak naprawdę nie wie. To oni właśnie uważa i ją za świętą roślinę i wykorzystywali w swoich ceremoniach religijnych.
Inny popularny zwyczaj to palenie w kominku polana w Wigilię Bożego Narodzenia. Skąd taki pomysł? Obrzęd ten był początkowo kultywowany przez Wikingów, którzy, generalnie rzecz ujmując, byli dla Brytyjczyków uciążliwymi najeźdźcami. Wikingowie czcili w ten sposób najważniejszego ze swoich bogów, Thora. Jak w wielu innych przypadkach Brytyjczycy wchłonęli obce obrzędy, uważając je za swoje.
W przeciwieństwie do palenia polana, kartki świąteczne to czysto brytyjski wynalazek. Pierwszą z nich, w 1843 roku sprzedano w tysiącach egzemplarzy. A przedstawiała ona rodzinę wznoszącą toast za nieobecnych przy świątecznym stole krewnych.
W Anglii na Boże Narodzenie dzieci również mogą się cieszyć z prezentów, ale różnica polega na tym, że znajdują je w innym miejscu. Gdzie? Nie, jak w Polsce pod choinką, lecz w wielkiej skarpecie albo pończosze, którą wieszają w pokoju z kominkiem, aby Mikołajowi było łatwiej zostawić prezenty. Na św. Mikołaja czeka zazwyczaj szklanka mleka i talerz ciastek.
Znanym świątecznym
Szkolne Pogaduchy
zwyczajem jest pulling of Christmas Crackers. Cracker to mała zwinięta w rulonik i zawiązana na obu końcach tubka z papieru. W środku znajdują się małe zabawki, błyskotki, kapelusiki świąteczne albo zagadki. Crackers otwiera się w pierwszy dzień Świąt. Żeby dostać się do tego, co jest w środku, dwoje ludzi musi ciągnąć za jego końce - przy otwarciu słyszy się charakterystyczny dźwięk i ze środka wypada zawartość.
Pierwszego dnia Świąt dzieci szukają w swoich pończochach prezentów. Później rodziny często jedzą wspólny obiad, na który składa się pieczony indyk, gęś albo wołowina i Christmas pudding z suszonymi owocami, w którym czasami dzieci mogą znaleźć ukryte monety albo drobne zabawki. Na deser są okrągłe babeczki z suszonymi owocami, bakaliami itp.
Świąteczną tradycją jest również przemówienie królowej w pierwszy dzień świąt.
Drugiego dnia Świąt (Boxing Day) Brytyjczycy tradycyjnie obdarowują służbę i biednych. Ci ,którzy służby nie mają, spotykają się w gronie przyjaciół na świątecznych przyjęciach.
Filip Fusiarz
Zwyczaje bożonarodzeniowe
w Norwegii.
Szkolne Pogaduchy
Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia rozpoczynają się już podczas Adwentu, kiedy to Norwegowie zaczynają generalne porządki oraz pieczenie swoich ulubionych ciasteczek, a musi być ich przynajmniej siedem rodzajów. Dzieci na całym świecie wierzą, że to właśnie stąd, z kraju Dalekiej Północy wyrusza na swą wędrówkę z workiem pełnym prezentów - św. Mikołaj. Święta mają swój początek już od 21 grudnia, od którego to dnia nie wykonuje się poważniejszych prac. Dzieci w tym czasie odliczają w swoich Kalendarzach Adwentowych dni pozostałe do świąt. Zazwyczaj mają dwa kalendarze - kupiony w sklepie, w którym kryją się czekoladki oraz zrobiony własnoręcznie w domu. W tym kalendarzu dzieci znajdują drobne prezenty.
Po dokonaniu ostatnich zakupów, około godziny 16-tej Norwegowie wybierają się do kościoła na uroczystą mszę. Po powrocie zasiadają do świątecznego posiłku, którego głównym daniem jest pinnekjtt - solone jagnięce żeberka. Później cała rodzina tańczy przy choince i śpiewa tradycyjne norweskie kolędy.
W dniu następnym, zaraz po pobudce, dzieci rozpakowują prezenty, które w nocy zostawił dla nich Święty Mikołaj, czyli Julenisse, który jest dużo mniej skomercjalizowanym krewnym amerykańskiego Mikołaja. Norweska nazwa Julenisse pochodzi od imienia Nikolaus (Nils) i Yule - słowa oznaczającego święta. Norweski Mikołaj bardziej przypomina elfa lub gnoma i lubi płatać figle. W Wigilię należy go poczęstować duża porcją owsianki, wtedy będzie grzeczny.
Bożonarodzeniową tradycją w norweskim domu jest rodzinne robienie specjalnych choinkowych ozdób - łańcuchów
Szkolne Pogaduchy
i koszyczków.
Przygotowuje się je z ozdobnego, kolorowego papieru i wiesza na choince. Do koszyczków wkłada się słodycze, orzechy lub owoce. Sosnowe lub świerkowe drzewko jest bardzo ważnym elementem norweskich świąt, choć zadomowiło się tam dopiero w 1900 roku. Najbardziej znane drzewka, wysyłane każdego roku prosto z norweskiego lasu stoją na Union Station w Waszyngtonie oraz na Trefalgar Square w Londynie. Jest to kontynuacja tradycji zapoczątkowanej w 1947 roku, kiedy władze brytyjskie w podziękowaniu za okazaną Norwegii pomoc i wsparcie w czasie okupacji, dostały z Oslo wspaniałe bożonarodzeniowe drzewko.
Marcin Wrona
SONDA ULICZNA: "Którą galerię handlową w Rzeszowie lubisz najbardziej i dlaczego?"
Szkolne Pogaduchy " ...Jest uzależniona od butów..."
Na przykład Kasia (16 lat), Maria (30 lat) i Tomasz (18 lat) odpowiedzieli, że najbardziej lubią Centrum Handlowe PLAZA, bo są tam fajne sklepy.
Ponad połowa osób
(51 ), które odpowiedziały na moje pytanie, stwierdziła, że najciekawsze zakupy zrobiła w Galerii GRAFICE. Ani (22 lat) z Łańcuta to centrum handlowe kojarzy są z własnym ślubem, bo właśnie tam kupiła suknię i dodatki. Karol ( 50 lat) przyznał, że jest oszczędny i porównuje ceny męskich koszul co najmniej w kilku sklepach. Według niego w GRAFICE można się tanio, a zarazem modnie ubrać.
Na drugim miejscu znalazło się Centrum Handlowe PLAZA (27 głosów na tak). Aneta (15 lat) stwierdziła, że od kiedy w Rzeszowie istnieje PLAZA nie musi z rodzicami jeździć na zakupy do Krakowa, czy Warszawy. Są tu sieciówki takie, jak w wielkich miastach Polski i można się fajnie ubrać za niewielkie pieniądze. Adam(27 lat) przyznał, że w PLAZIE ceni przestrzeń. Nie przepada za zakupami. Za to,gdy wychodzi z dziewczyną właśnie w tym centrum handlowym w niemal każdym sklepie
Szkolne Pogaduchy
są ławki albo sofy, na których można odpocząć. Andżelika ( 25 lat) robi zakupy w PLAZIE średnio 3 razy w tygodniu. Jest uzależniona od butów. Wszystkie - a ma ich ponad 20 par kupiła w butikach w PLAZIE.
Trzecie miejsce w mojej sondzie przypadło Galerii NOWY ŚWIAT (13 głosów na tak). Grupa nastolatek z Rzeszowa stwierdziła, że to centrum handlowe jest najlepsze, ponieważ działają tu takie sklepy, jak: C&A, Kappahl i New Yorker - większy i lepiej zaopatrzony niż w GRAFICE.
Maciej (15 lat) przyznał, że lubi tę galerię, ponieważ jest dla niego drugim domem. Je tam niemal codziennie ze swoimi przyjaciółmi.
Ostatnie miejsce zajęła Galeria RZESZÓW( 9 głosów na tak). Gosia (35 lat) jest fashionistką. Nie musi już kupować w Warszawie na Chmielnej. W butiku SOHO są najnowsze kolekcje Versace, Ferre, czy Just Cavalli. Marek(16 lat) chodzi do Galerii RZESZÓW, ponieważ jest uzależniony od roladek ze szpinakiem, a takie są w restauracji Kulinarny Świat.
Przyznaję, że robienie ulicznej sondy nie jest łatwe. Ludzie rzadko się otwierają. Mówią, że nie mają czasu ani własnego zdania. Najczęściej powtarzają, że coś jest fajne - czyli jakie?
Ola Bożek
Wycieczki do Krakowa
W dniach 26 października oraz 12 listopada 2010r. klasy dziennikarsko - teatralne wybrały się nawycieczki do Krakowa
Szkolne Pogaduchy
Wszyscy stawili się punktualnie na dworcu PKP w Rzeszowie, by potem o godzinie 6 00 wyruszyć pociągiem.
Na pierwszym wyjeździe część uczniów miała okazję szaleć w miejscowym aqua parku, natomiast
reszta wycieczki spędzała czas równie miło, spacerując po Krakowie. Odwiedziliśmy Muzeum Jana
Matejki, gdzie wysłuchaliśmy ciekawych historii o życiu tego utalentowanego malarza oraz kryptę
wawelską, w której umieszczony jest grobowiec byłego prezydenta Polski, Lecha Kaczyńskiego i jego
małżonki. Byliśmy również w Kościele Mariackim.
Potem wybraliśmy się do Teatr „ Bagatela” na komedię pt. " Okno na parlament". Spektakl ten okazał
się strzałem w dziesiątkę. Po przedstawieniu wszyscy roześmiani udaliśmy się do Galerii Krakowskiej,
żeby coś przekąsić.. Około godziny 20 00 spotkaliśmy się w umówionym miejscu, aby
następnie udać się na peron krakowskiego dworca. Za parę minut miał odjechać nasz pociąg, więc
musieliśmy biec, aby zdążyć na czas. Nie zgadniecie, jaka była nasza reakcja, gdy usłyszeliśmy, że nasz pociąg spóźni się o godzinę. Było już po północy, gdy senni, ale zadowoleni z wyprawy
wróciliśmy do Rzeszowa.
Na drugiej wycieczce
Szkolne Pogaduchy "...Mogliśmy chodzić w cyfrowym błocie,sprawdzić, ile ważymyw funtach..."
również było dużo atrakcji. Po dojechaniu na miejsce przeszliśmy w deszczu na rynek, ponieważ stamtąd miał się zacząć bieg na orientację przygotowany przez panią Ewę Szmigiel.
Po rozdaniu map wyruszyliśmy w trasę. Mimo brzydkiej pogody była to świetna zabawa. Po zakończeniu zebraliśmy się wszyscy koło pomnika Adama Mickiewicza. Można powiedzieć, że mieliśmy pecha, ponieważ kiedy doszliśmy pod wskazany monument, nagle przestało padać i zza
chmur wyłoniło się słońce. Po oddaniu map, a przynajmniej tego, co z nich zostało po deszczu,
wybraliśmy się do muzeum w podziemiach Krakowa. Tam dowiedzieliśmy się wielu rzeczy na temat
życia średniowiecznych mieszkańców tego miasta. Myślę, że ten sposób zwiedzania wszystkim się
podobał, gdyż muzeum było interaktywne. Mogliśmy chodzić w cyfrowym błocie, sprawdzić, ile ważymy
w funtach, zobaczyć
Szkolne Pogaduchy "...widownia mogła decydować o przebiegu wydarzeń..."
spalone miasto oraz popatrzeć na ruchome obrazy. Tak samo jak na poprzedniej
wycieczce, kulminacyjnym punktem było obejrzenie komedii " Szalone nożyczki" w Teatrze” Bagatela”.
Ponownie nie zawiedliśmy się na sztuce. Jestem przekonany, że to przedstawienie również wszystkim
się podobało, ponieważ widownia mogła decydować o przebiegu wydarzeń Do Rzeszowa wróciliśmy
punktualnie o 23 :00..
Obie wycieczki uważam za udane, gdyż było na nich dużo ciekawych atrakcji. Spektakle również były
jednymi z najlepszych i najśmieszniejszych, na jakich do tej pory byłem. Jeszcze raz chętnie
uczestniczyłbym w takich wyjazdach.
Kuba.Pondel
ŚMIECH NIEKIEDY MOŻE BYĆ NAUKĄ
CZYLI HUMOR UCZNIOWSKI
Słownik języka polskiego
ŁAWKA:podręczny blok rysunkowy
Godz wychowawcza: obrady sejmu
WYWIADÓWKA:"Expres Reporterów"
Szkolne Pogaduchy
Pan z fizyki: Jakie znasz przewodniki ciepła i który z nich jest najlepszy?
Uczeń: Kaloryfer, panie psorze.
Dziecko no popraw wreście tą jedynkę z polskiego!
Nie mogę, ponieważ nie znam hasła i loginu nauczyciela. Pani od polskiego: Kiedy używamy dużych liter?
Uczeń: Dużych liter używamy, wtedy..... kiedy mamy słaby wzrok.
Na lekcji biologii pani pyta ucznia:
Co jest najlepszym czworonożnym przyjacielem człowieka?
Łóżko proszę pani !
Kuba.Pondel