Musisz zainstalować flash player pobierz instalator












Ohai! Proszę państwa, rzecz niesłychana. Ten numer ma aż 30 stron. Poczytacie o unihokeju, pociągach Inspiro, grach na komórki, wyścigach konnych, tworzeniu własnego modelu czołgu, polskim punkrocku, współczesnej "mitologii", filmach oraz o wizycie studentów z innych krajów. Możecie również.. sprawdzić swój horoskop. Jak by to napisać.. jestem dumny, moi drodzy. Contentu sporo w kwestii i ilości, i jakości. To się chwali. Dziękuję. Tradycyjnie zapraszam do pisania: gazetavaria@gmail.com Smoqi chyba jednak nie istnieją. Skład redakcji: Adam Piwoński Julia Grońska Wiktoria Grzeszczyk Miłosz Nowak Agata Romańska Maciej Chojecki Iza Wolska Filip Piątkowski Wiktoria Stańczyk Adaś Charif Hubert Rutkowski Smoq Opieka: p. Liliana Chwistek p. Magdalena Agacińska-Woźniakowska OBCY W SZKOLE -

CZYLI WOLONTARIAT MIĘDZYNARODOWY

Pod koniec marca, z dalekich krajów przybyli do nas z zakątków całego świata, zagraniczni wolontariusze. Opowiadali oni o swoich krajach, kulturach i życiu codziennym. Podczas tych lekcji dużo rozmawialiśmy i rozwijaliśmy swoje umiejętności rozmowy po angielsku, trochę jak u native speakera. Prezentacje były naprawdę ciekawe, dużo można było się dowiedzieć o innych kulturach. Po tych lekcjach z grupką osób (poz-drawiam) rozma-wialiśmy z nimi z 50 min. Stwierdzam, ludzie z zagranicy są przeważnie bardziej otwarci niż Polacy, fajnie się z nimi rozmawia, wymie-nia zdania na różne tematy i dowiaduje czegoś o świecie. Mam wielką nadzie-ję na ich powrót. To było szybkie spojrzenie z mojej strony na wyda-rzenia ze szkoły. tekst i zdjęcie Adam .P „Muppety poza prawem”.



Cześć! W weekend byłam w kinie na filmie „Muppety poza prawem”. Film opowiada o grupie kukiełek, które zatrudniają menedżera. Jest nim przestępca zwany numerem drugim - Dominic. Współpracuje on z najgroźniejszą żabą na świecie – Constantinem, który jest bardzo podobny do Kermita. Muppety wyruszają na tournee. Jadą do Berlina, Madrytu, Dublina i Londynu. W międzyczasie Kermit zostaje wsadzony do więzienia na Syberii, a Constantin podszywający się pod niego udaje, że wszystko jest w porządku. Muppety nic nie podejrzewają. Kukiełki występują w miejscach obok ważnych budynków np. muzeum gdzie w „Nieznanym” popiersiu znajduje się klucz. Jest on potrzebny bandytom (Dominicowi i Constantinowi), żeby mogli ukraść Koronę Królowej. Niespodziewanie Kermit przy pomocy swoich kolegów wydostaje się z więzienia i biegnie na pomoc Pannie Piggy, którą porwał Constantin. Jak to się zakończy? Zobaczcie sami!! tekst i rys. Julia Grońska Aplikacje na telefon Perfect365



Chciałabym opisać aplikacje na telefon o nazwie „Perfect365”. Jest ona dostępna za-równo w AppStore jak i w Sklepie Play. O co chodzi? Otóż dzięki tej apce można przerobić zdjęcie, poprzez doda-nie makijażu oraz fry-zury. Można tej apli-kacji użyć zarówno do zabawy jak i zaplano-wania makijażu na następne dni. Po włą-czeniu apki Przed nami pojawi się fioletowe menu z kilkoma op-cjami. Jeśli chcemy przerobić własne zdjęcie możemy wy-brać czy chcemy zdjęcie z galerii czy wolimy je zrobić apa-ratem teraz. Kiedy program zeskanuje już naszą (lub cudzą) twarz musimy dopa-sować punkty do danych części twarzy np. oczu i ust. Kiedy już wykonamy to, raczej najtrudniej-sze zadanie, może-my zacząć tworzenie makeup’u. Możemy wybrać jedną z propozycji lub stwo-rzyć swój projekt. Jeśli więc chcemy przystąpić do two-rzenia swojej wizji upiększenia twarzy wybieramy „My style”. Tam do wybo-ru mamy różne kategorie: skóra, twarz, oczy, usta oraz włosy. Tam możemy wykorzystać naszą wyobraźnię i tworzyć mnóstwo różnych stylów. Podsumowując, apli-kacja bardzo przy-datna, zwłaszcza dla dziewczyn. Może ona służyć do zabawy oraz do poważnego podejścia co jest dużym plusem. Jedyny minus to to, że aplikacja jest tylko w języku angielskim, ale jest to naprawdę często spotykany przypadek. Dlatego program jest wart polecenia. PinkieStyle "Dziewczyna z tatuażem"

Muzyka jest naprawdę przyjemna i wpadająca w ucho, ale do filmu nie pasuje.

Szwedzko - amerykańsko rosyjsko - niemiecki dramat wyreżyserowany w 2011 przez Davida Finchera.Główne role przypadły Danielowi Craigowi (m.in. "Złoty Kompas", " Kowboje kontra Obcy"," Casino Royale”, "007 Quantum of Solace", "Dom snów", "Skyfall") i Rooney Marze ("Koszmar z Ulicy Wiązów", "The Social Network", "Ona'"). Film przedstawia historię znanego dziennikarza śledczego i redaktora gazety Millenium, Mikaela Blomkvista (Craig) który za zniesławienie szwedzkiego ysłowca HansaErika Wenne Wennerströma doprowadził do bankructwa swoją gazetę.Blomkvist zostaje skuszony przez osiemdziesiątletniego Henrika Vagnera do napisania biografii rodziny Vagner i wyjaśnienia jej najmroczniejszej zagadki jaką jest tajemnicze zaginięcie Harriet Vagner. Nagrodą będzie zdobycie dokumentów mogących skompromitować Wennerströma. Pomocy w wykonaniu zlecenia udziela mu ekstrawagancka, światowej klasy hackerka i researcherka z opinią chorej psychicznie Lisbeth Salander (Mara). Film cały czas trzyma w napięciu i wciąga widza jak czarna dziura.Na brawa zasługują kostiumy i charakteryzacja. Gra aktorska jest bardzo realistyczna i na światowym poziomie. Film raczej dla widzów o mocnych nerwach.Są jednak małe minusy. Kadry nie zachwycają, są proste i bardzo podobne. Podsumowując: Fabuła 3/3Gra aktorska 3/3Muzyka 1/2Kadry 0/1Scenografia 1/1Ogólna 8/10 bardzo dobry Miły Recenzja filmu “Czarny kot, biały kot”



Czarny kot, biały kot” to film w reżyserii Emi-ra Kusturicy. Został na-grodzony trzema na-grodami, w tym “Srebrnym Lwem”. Film opowiada ciekawą historię z dużą dawką humoru. Uważam, że jest to komedia roman-tyczna, pokazana w inny, niecodzienny i zabawny sposób. Jest utrzymana w klimatach bałkańskich, gdzie liczy się „wino, muzyka i śpiew”. Akcja rozgrywa się w serbskiej wsi mad Dunajem i opowiada o społeczności Cyganów. Należy do niej Matko Destanoy, który jest nieudacznikiem życio-wym, próbującym nieuczciwie zarobić masę pieniędzy. Chce nielegalnie kupić pociąg przewożący benzynę. W tym celu prosi o po-moc gangstera oraz „ojca chrzestnego” Grga Pitića. Ten poży-cza Matko pieniądze, z których wkrótce zos-taje okradziony. Teraz, aby oddać gangsterowi zapłatę za przysługę, zgadza się na ślub syna z jego niezbyt urodziwą i karłowatą siostrą Afrodytą. Dziewczyna ucieka z wesela i znaj-duje tak zwaną „miłość od pierwszego wej-rzenia”. Zara, syn Grga, też poznaje swo-ją „drugą połówkę”. Cała historia kończy się „happy endem”. Film ma wiele pozy-tywnych recenzji, lecz ja oceniam go nega-tywnie. Dla mnie ma za dużo niezrozumiałych wątków. Jego niere-alność nie przemawia do mnie, sprawia, że obraz wydaje mi się zbyt udziwniony i hała-śliwy. Poza tym dzieło Kusturicy jest zbyt wulgarne. Nie jest to jednak, tak zupełnie bezwartościowy film. Jego siłą wyraziste i zabawne postacie, takie jak: Grga Pitić i Zarije Destanov. Nie ma w tym filmie mi-nimalizmu, lecz prze-pych niezwykłej kultury cygańskiej. Stroje i przedmioty idealnie odwzorowują życie Cyganów.Największym atutem tego filmu jest muzyka. Jej radosna żywiołowość porywa i sprawia, że zapomi-namy o brutalności tego filmu. Dlatego warto zobaczyć to niezwykłe dzieło, chociażby dla jego porywających, bałkańskich rytmów. Agata Romańska 1B Mitologia XX wieku



Istnieje książka dość nietypowa napisana w XX wieku, tak jakby jej autorem byli starożytni Wikingowie, a tak naprawdę jej twórcą jest wybitny pisarz i filolog J.R.R. Tolkien. Silmarillion, bo to jest nazwa książki, o której chcę opowiedzieć, jest powieścią fantastyczną napisaną prze Johna Ronald Reuela Tolkiena. Ten pisarz po mistrzowsku potrafi budować napięcie i w doskonały sposób opisuje szczegó-łowo stworzony świat Śródziemia. Książka ta opowiada o stworzeniu świata, głównie Śródziemia i Ardy przez Eru, którego opis znajdujemy na wstępie pierwszego działu książki."Na początku był Eru, jedyny, którego na obszarze Ardy nazywają Iluva-tarem". W owej księdze znajdziemy zbiór mitów i le-gend świata wy-kreowanego przez Tolkiena, ponume-rowanych chrono-logicznie. Zaczy-nając od wytwo-



rzenia świata, Ainulidane, przez powstanie nieprzy-jaciela, Valarów (Bogów) i Majarów (Valaquenta) do najbardziej obszer-nego Quenta Silmarilion. Ostatni dział obejmuje najciekawsze zda-rzenie jak wojny, pojawienie się elfów i ludzi, stwo-rzenie Silmariliów, Valionor, Gondolin, Numenoru, historia Berena i Luthien i jeszcze więcej wojen. Treść wpro-wadza nas w śred-niowieczny czas zaciekłych bojów, rycerzy i honoru połączony z fan-tastycznymi two-rami Tolkiena jak elfy, gobliny, enty, wargi i wiele innych. Bogate i obfite opisy uła-twiają wyobrażenie sobie całego ogromnego świata Śródziemia, wzorowanego na równie rozwinię-tych mitach anglo-saskich i skandy-nawskich. Świat ten opisany jest bardzo detalicznie i czasem może nam się wydawać, że jakaś informacja jest zbędna, choć, dla niektórych bar-dziej ciekawskich czytelników uroz-maica treść. Większość wydań posiada często dodawane przez sławnego pisarza drzewa genealo-giczne rodów elfów i ludzi. Książka jest tak bogata w nazwy własne, czasem wyjęte z języka stworzo-nego przez autora (kolejne duże osiągnięcie Tol-kiena), że część wydań na przykład wydawnictwo Am-ber dodało indeks nazw własnych. Ogółem można rzec, że jest to obszerne, a zara-zem bardzo cie-kawe dzieło pisar-skie współczesnych czasów. Krótka wzmianka dla tych, których zainteresował artykuł lub prze-czytali Władcę Pierścieni czy też Hobbita. Sillma-rilion ułatwi pełne zrozumienie, nie-których wydarzeń z Hobbita i Władcy pierścieni, jak czym jest Gondolin, skąd się wziął i kim jest Sauron, Gandalf, skąd pochodzi Gondor, czym jest białe drzewo i wiele innych. Książkę uzupełnią pozostałe dzieła autora głównie: Przygody Toma Bombamdila



· Dzieci Hurina · Władca pierścieni (wszystkie trzy części) · Hobbit · Niedokończone opowieści · Kowal z Przylesia Dolnego. Inne książki uzupełniające wraz z krótkim opisem · Andrew Murray „Zagadki Tolkie-nowskie” 1200 pytań i odpowiedzi dotyczące biografii i twórczości J.R.R. Tolkiena. · Robert Foster „Encyklopedia Śródziemia” słownik z krótkimi opisami postaci, przedmiotów, miejsc, zdarzeń, bitew i wiele innych · Fonstad Karen Wynn „Atlas Śród-ziemia” książka bogata w prostsze tłumaczenia, niektórych zdarzeń (Silmarillion i Władca pierścieni napisane są sta-rym, trudniejszym językiem), mapy, drzewa genealo-giczne i inne. Zachęcam do czytania! tekst i zdj. Maciej Chojecki Skowyt znaczy atak!
Słów kilka o polskim, undergroundowym punkrockowym projekcie - Skowycie.


Cztery tysiące laj-ków na Facebooku, koncerty na Woodstocku i otwarciu tegorocz-nej edycji Wielkiej Orkiestry Świą-tecznej Pomocy. To chyba coś, jak na underground. Chłopaki są z War-szawy, jest ich czte-rech - wokal, gitara, perkusja, bas. Liderem jest Łukasz "Ługi" Mach, który komponuje, naj-częściej kontaktuje się z fanami oraz prowadzi bloga (polecam - achtungpolen.wordpress.com) traktującego zarów-no o zespole, jak i o ogóle. Wydali jedną płytę ("Achtung, Polen!" - rok: 2012, kawałków: jedenaś-cie), pracują właś-nie nad drugą. Tyle z suchych faktów. Skowyt w swojej muzyce przekazuje zwykle sporo (utwory "Achtung, Polen!" czy "Running away"), czasem nic (przykładów tego drugiego nie mogę podać, są bowiem zbyt, hm, niepo-prawne, jak na tę formę rozgłaszania). Są głosem mło-dzieńczej rewolucji. Kiedyś tę niszę wypełniała poz-



nańska Pidżama Porno, potem łódzkie Cool Kids of Death, ale tamci już dorośli. Nadszedł czas na kogoś innego. Skowyt znaczy atak! Trzeba umieć się nie zrazić. Jeśli patrzy się na teksty powierz-chownie - zauważy się bluzgi, które ani nie są rzadkością, ani normą. Według mnie nie ma przesady, nawet Pidżama miewała bardziej wulgarne teksty, a jej lider to Grabarz ze Strachów na Lachy. Gdy spojrzy się szerzej, wychodzi na to, że Ługi śpiewa z sensem. Pod przykrywką bluzgów i prostych porównań kryje się.. przesłanie. Biorąc najostrzejszy przykład - "Pokolenie c**j" - i cytując autora z wywiadu dla NaTemat.pl: "Tekst powstał w 10 minut, to był wymiot rzeczami, które nas wkurzają. Jeśli mamy dzisiaj mówić o jakimś pokole-niu, to tylko o takim, które nie może być sklasyfikowane. Próbuje się je więc dyskrymino-wać jako takie, które nie ma nic do powiedzenia, nie myśli. [...] Z tej nijakości w myśleniu o wszystkim, pogardy dla pojęćwydmuszek może się wyłonić jakaś fajna rzecz. Jeśli coś się zmieni, to nie będzie to kwestia pojęć, ale emocji. Gniew, bunt, niezadowolenie. Pojęcia powinny być później. U nas jest odwrotnie. Ludzie chcą ubrać w pojęcia coś, czego nie da się w nie jeszcze ubrać." Jeśli ktoś wciąż nie wierzył w to, że to, co mówi i pisze Ługi, ma sens - powinien właśnie uwie-rzyć. Gdyby choć połowa znanych mi ludzi, którzy bez przerwy gadają o wszystkim, o czym tylko się da, wysławiała się w taki sposób i w miarę swoich możliwości szła za swoimi ideami - żylibyśmy, kurczę, w lepszym kraju. Wracając do sfery odczuwalnej dla każdego. Muzyka nie jest bardzo skomplikowana, a niektóre utwory (np. "Warszawskie dziewczyny") opierają się wręcz na.. oklepanych rytmach. Dobrze się ich słucha. To na pewno. Polecam, jeśli ktoś lubi polski punkrock i mniej sztampowe poglądy. Smoq Skala 1:72
to najczęściej używana skala w przy-padku modeli czołgów, samocho-dów pancernych, dział samobież-nych, artylerii i niszczycieli czołgów.


Pewnie wiele osób myśli, że mode-larstwo to bardzo kosztowne hobby, nie mylą się jeżeli chce się kupować modele Warchammera to żeby rozpocząć rozgrywkę potrzeba wydać 260 złotych na zestaw i dodat-kowo około 130 złoty na farby i klej. Więc żeby zacząć grać w Warchemmera potrzeba nam około 400 złotych, oprócz tego musimy zna-leźć miejsce do gry, chyba, że planu- jemy sami zrobić makietę (używając tylko produktów Games Workshop około 1000 złoty). Pomimo tak dużych cen za dobre i popularne figurki Warchammer ceny za modele wahają się od 15 do 830 złotych za model lub niewielki zestaw. Osobiście polecam zbieranie modeli pojazdów pancer-nych, wojski i samo-lotów z okresu drugiej wojny świa-towej. Zazwyczaj są one tanie i za modele w skali 1:72 zapłacimy od 20 do 100 zło-tych. Polska gazeta pod patronatem muzeum wojska polskiego produkuje kolekcję czołgów skali 1:72. Ostatnio będąc w empiku pokusiłem się kupić wydanie 8. z załą-czonym modelem lekkiego czołgu niemieckiego PzKpfw I Ausf. B. Spodziewałem się, że będzie to niskiej jakości model z nietrwałego i łamli-wego plastiku. Okazało się, że za przystępną cenę 19, 95 złotych (oczy-wiście w tym 5%VAT) kupiłem trwały i dobrze odwzorowany czołg lekki i krótką gazetę zawierającą infor-macje na temat czołgu, którego model otrzyma-liśmy. Sklejenie i



złożenie modelu zajęło mi około dwóch godzin (czas standardowy). Po sklejeniu pojazdu postanowiłem się dowiedzieć czegoś więcej, odkryłem trochę więcej infor-macji na temat jego historii, a dokład-nych informacji na temat parametrów budowy otrzymałem ze strony, o dziwo, World of Tanks ( in-formacje zostały potem potwierdzone na portalu histo-rycznym). Odkryłem także kilka systemów gry przestrzennej z wykorzystaniem czołgów. Spróbo-wałem wymyślić własne zasady i udało mi się to. Warto znać infor-macje na temat budowy tego czołgu: Wymiary Długość 44 cm Szerokość 205 cm Wysokość 172 cm Prześwit 29 cm Masa 5,9 ton 2 ludzi (kierowca mechanik, dowódca radiooperator) Podwozie Gąsienice o rozstawie 1,67 m i szerokości 0,28 m) Napęd Silnik Maybach NL 38TR



Pancerz Przód, tył, boki i wieża 13 mm Góra 8 mm Dno: 6 mm Uzbrojenie 2 karabiny maszynowe kal 7,92 mm MG 13 (zastępowane później działem 2 cm Breda (I)) Przyrządy celownicze Teleskop celowniczy TZF, 2,5 krotne powiększenie Może, niektórzy zauważyli, że PzKpfw I Ausf. B ma lekki pancerz, a co ważniejsze prawie bezużyteczne karabiny maszynowe (prawie wszystkie czołgi miały działa). PzKpfw I Ausf. B nie sprawdzał się w trudnym terenie, po drodze jechał 40 Km/h, a w terenie tlko 12 Km/h. Mimo słabego uzbrojenia, była to główna siłą lekkich kompani pancernych w prawie każdej dywizji wojsk III rzeszy. Użycie rozbudowanych i przemyślnych taktyk użycia tego czołgu przez Niemców doprowadziło do tego, że PzKpfw Ausf. B wspierał inne czołgi i dokonywał równie dużych zniszczeń. Drugim zastosowaniem lekkiego czołgu było szkolenie żołnierzy, używano do tego wersji bez wieży, wyprodukowano 675 wersji z wieżą i 164 wersji bez wieży, dodatkowo część przerabiano. Przebudowano je na Sanitatskraftwagen I, pancerny ambulans, Instandserzugkraftwagen I, szybki transporter wojenny, Panzerjager I, pierwszy samobieżny niszczyciel czołgów i nieudana próba stworzenia Sturmpanzer I Bison dizała samobieżnego. Podsumowując, czołg PzKpfw I Ausf mimo słabego uzbrojenia z powodzeniem został użyty w działaniach wojsk niemieckich podczas drugiej wojny światowej.Maciek Źródła: Gazeta "Wrzesień 1939" i strona http://www.1939.pl/Pod zdjęciem pokazującym czołg proszę umieścić podpis "niemiecki czołg lekki Panzerkamfwagen I Ausf. B w jednolitym szarym kamuflażu wprowadzonym w 1940 roku" tekst i zdj. Maciek Chojecki Wygrać możesz, przegrać musisz
W kwietniu 2014 roku rozpocznie się jubileuszowy – 70 – sezon wyścigowy na Służewcu. Pewnie zastana-wiacie się, w jakim celu pisać o tym w szkolnej gazetce. Powód jest prosty – wielka miłość.


Mimo tego, że zde-cydowana większość z nas mieszka w Warszawie lub jej najbliższych okoli-cach, mało kto orien-tuje się, że pokrytym graffiti murem cią-gnącym się wzdłuż ulicy Puławskiej fun-kcjonuje prawdziwe „miasto w mieście” - miejsce, w którym codziennie pracuje kilkaset osób, które zajmują się tre-ningiem i obsługą ponad ośmiuset koni, a myślenie o każdym kolejnym roku kalenda-rzowym rozpoczyna się w lipcu. Dawno temu wyścigi konne w Warszawie odby-wały się na Polu Mokotowskim. 3 czerwca 1939 roku po raz pierwszy konie miały szan-se rywalizować ze sobą na nowym torze. Dla porządku dodajmy, że wygrał wówczas ogier Felsztyn, dosiadany przez Stefana Michalczyka. Tor Wyścigów Konnych na Służewcu został zaprojektowany z ogromnym rozma-chem – zbudowane zostały nie tylko stajnie dla ponad ośmiuset koni, ale również mieszkania dla personelu, maga-zyny, ogromny parking, dwa tory – roboczy oraz główny, budynki administracji



oraz trybuny mogące pomieścić kilkanaście tysięcy ludzi. Cały kompleks zajmuje obszar prawie 140 hektarów i rozciąga się między następu-jącymi ulicami – Puławską, Bokser-ską, Wyczółki, Kło-bucką i Wyścigo-wą.Tyle o suchych faktach. A gdzie ta wielka miłość? Cóż, jak na tak ogromne uczucie przystało – poszło piorunem. Poszłam, zakocha-łam się i zostałam. Nasz związek trwa już od piętnastu lat. Wcześniej wyścigi były mi znane jedynie z książek Joanny Chmie-lewskiej. Moja pierwsza wizyta na torze była przypad-kowa – chciałam odwiedzić znajomego, który pracował w wyści-gowej restauracji. Niestety, nie poś-więciłam mu zbyt wiele uwagi, gdyż miłość zawładnęła mną od pierwszego rzutu okiem na to, co się za ogrodzeniem kryło. Już samo przejście przez teren zajmowany przez stajnie, kontakt z końmi i ludźmi, któ-rzy się nimi zajmują jest fantastyczny. Z reguły są to osoby, dla których praca jest ogromną pasją, każdy ma w zanad-rzu mnóstwo aneg-dot do opowiedzenia – okazuje się wtedy, że niby koń jaki jest, każdy widzi, ale jeśli chodzi o charakter i nawyki każdy z nich jest inny.

Gonitwy odbywają się od końca kwietnia, do końca listopada, ale tre-ning trwa cały rok. I właśnie wtedy najbar-dziej lubię odwiedzać to miejsce. Praca przebie-ga wówczas spokojniej, jest czas, by zatrzymać się i porozmawiać i po-być blisko z naturą. W trakcie sezonu wyści-gowego wszystko przyspiesza, co również ma swój urok, zwłasz-cza, że rywalizacja i próba dzielności jest powodem, dla którego młode konie trafiają na tor. Myślę jednak, że nie da się opisać tej miłości bez zoba-czenia tego, o czym mówię. Wyścigi od wielu lat nie cieszą się dobrą sławą, a szkoda. W mojej opi-nii warto chociaż raz wybrać się na tor, by móc wyrobić sobie własne zdanie i kto wie – może zakochać się tak mocno jak ja? tekst i zdjęcia Izabela Wolska

Geometry Dash.
Dzisiaj ocenię dość ciekawą grę zwaną Geometry Dash.


Jest to rytmiczna gra platformer oparta na muzyce. Można ją uznać za taką lepszą wersję The Impossible Game, gdyż w grywalności jest prawie ta sama jak w GD ale z rozszerzoną opcją modyfikacji postaci. Gra umożliwia na odblokowanie nowych ikonek, kolorów, statków itp. Można też zrobić własne poziomy i je udostępnić w sie-ci poprzez Edytor Poziomów! Nie ukryję, że sam zaprojektowałem kilka poziomów które opubliko-wałem. Nie wiem czy się spodobają ale myślę że tak... Gra kosztuje 6 złotych, jest możliwa do nabycia na Androidy oraz iPhone'y. Prawdopodobnie twórcy gry prze-niosą ją na Windows Phone, a nawet kompu-tery! Nie mogę się doczekać wersji PCtowej. Oby wyszła na Steamie! Filip Piątkowski
Horoskop - lato 2014


Baran Wakacje to czas który niecierpliwie w wyczekujesz. W swo-im domu masz pełno przewodników i map turystycznych, a do każdego wyjazdu przygotowujesz się bardzo dokładnie. Chociaż w codzien- nym życiu planowa-nie nie należy do twojej najmocniej-szej strony, dla dwu miesięcznego wypo-czynku czynisz wyją- tek. Na wakacjach nie odmówisz sobie niczego. Chcesz spróbować wszys-tkich atrakcji, z których słynie dane miejsce. Bliźnięta Kochasz podróże i wyprawy w niezna- ne. Wystarczy tylko rzucić hasło, a już jesteś gotowy do drogi. Jednak trudno za tobą nadążyć. Spędzasz wakacje na Mazurach, a po chwili już myślisz, aby w następny weekend po powrocie pojechać w góry. Nie ma nic gorszego dla ciebie, niż dwutygodniowy wyjazd do miejsca, gdzie można tylko leżeć na plaży. Ko-chasz życie pełne atrakcji. Uwielbiasz się przemieszczać, czyli jednym słowem jesteś urodzonym podróżnikiem



Byk- Lubisz luksus i szukasz wakacji, które Ci to zapewnią. Najlepiej czujesz się w miejscach opatrzo-nych, gdzie nie mu- sisz się martwić ani o standard ani o to-warzystwo. Raczej trudno Cię sobie wy-obrazić na waka-cjach pod namiotem. Dwu miesięczna przerwa to dla Ciebie czas relaksu, a więc żadne ekstremalne warunki nie wchodzą w grę. Rak -Kochasz swój dom i najchętniej byś się z niego nig-dzie nie ruszał. Wystarczy, że roz-stawisz w ogródku leżak, a na stoliku znajdzie się szklanka soku i kolorowe cza-sopisma. Czujesz ul-gę, że nie będziesz się denerwować podróżą i nieodpo-wiednim towarzys-twem. Jeśli miałbyś pojechać na jakie-kolwiek wakacje dla przyjemności, wybrałbyś się tam, gdzie już byłeś. Najlepiej do miejsca, gdzie Cię nic nowego nie zaskoczy Lew- Lubisz impo-nować, a więc naj-chętniej wybierasz miejsca, które mogą spełnić te potrzebę. Wyjeżdżając na wa-kacje nie zapominasz



o modnych ubra-niach, markowych okularach i najwyż-szej klasy sprzęcie fotograficznym. Fo-tografujesz wszystko, co znaj-dziesz na swej drodze, oczywiście nie zapominając o najważniejszej osobie - sobie Panna- Należysz do osób, które z obawy przed zmianami mo-gącymi zajść pod twoją nieobecność , nawet przez kilka lat nie jeź- dzisz na wakacje. Zanim gdziekolwiek wyjedziesz, chcesz się dokładnie przygo-tować. Nie ma szans, abyś tak po prostu, spakowała się i poje-chała na wczasy. Za-nim podejmiesz de-cyzję, długo się zasta-nawiasz, gdzie poje- chać w tym roku. Waga- Marzysz o dalekich i egzo-tycznych podróżach. Uwielbiasz prze-glądać katalogi, czy-tać relacje podróż- ników, rozmawiać z ludźmi, którzy po-dróżują. Jeśli nawet nie możesz wyjechać na wakacje, wciąż masz nadzieję, że kiedyś Ci się uda zwiedzić cały świat. Nie ma miejsc, któ-rych nie chciałabyś odwiedzić, a więc cieszy Cię każdy, nawet jednodniowy wyjazd.



Skorpion- Do wyjaz-dów nie trzeba Cię dłu-go namawiać. Wystar-czy rzucić hasło, a już jesteś gotowy wyru-szyć w drogę. Spaku-jesz się w ciągu pół godziny i co najważ-niejsze, niczego nie zapomnisz. Na wyjaz-dach sam decydujesz, co chcesz zobaczyć. Nie znosisz żadnych zorganizowanych grup, które chodzą od zabyt-ku do zabytku. Zaw-sze zabierasz ze sobą aparat fotograficzny i wszystko, co zoba-czysz uwieczniasz na zdjęciach. A po powro-cie chętnie opowiadasz, co przeżyłeś, dodając przy tym kilka szczegółów Strzelec- Podróże są twoim naturalnym środowiskiem. Naj-lepiej czujesz się, gdy możesz zmieniać miejsca pobytu i sta-rasz się to robić w miarę możliwości jak najczęściej. Do wyjaz-dów wakacyjnych nigdy nie przygoto-wujesz się długo. Nie znosisz jednak wyjaz- dów zorganizowanych, podczas których mus-iałbyś podporządko-wać się przewodnikowi i grupie. Wolisz sam wybierać miejsca, które chętnie zwiedzisz Koziorożec- Jeśli zaplanujesz sobie, że pojedziesz na wakacje, nic nie powstrzyma Cię od tej decyzji. A ponie-waż należysz do osób dobrze zorganizowa-nych, już w styczniu



zaczynasz się zasta-nawiać, gdzie poje-dziesz w tym roku. Luksusowe warunki typu ; „last minute” nie wchodzą w grę. Zamiast spać w hotelach pięciogwiaz-dkowych, wolisz więcej zobaczyć, zwiedzić. Wodnik Kochasz wyjeżdżać na wakacje do krajów dalekich i egzotycznych. Zazwy-czaj ich nie planujesz i nie zastanawiasz się długo, gdzie pojechać i co warto zobaczyć. Energia i chęć pozna-wania sprawią, że bę-dzie to czas pełen nie-zapomnianych wrażeń. Uwielbiasz być tam, gdzie coś się dzieje. Ryby- Z wielkim trudem podejmujesz decyzje, gdzie się wybrać na wakacje. Najpierw mówisz, że nie masz czasu, aby o tym gadać, ale gdy trzeba się zdecydować, zaczynasz unikać tematu. Trudno Ci też zadecydować, w jakim miejscu chcesz odpo-czywać. Z jednej strony chciałbyś poleżeć na plaży, a z drugiej powędrować po górach. Tyle możli-wości, jak więc masz wybrać tę najbardziej interesującą? tekst i rysunki Wiktoria Stańczyk



Zaginiony w akcji Co stało się ze słynnym pociągiem Inspiro? Gdzie jest pociąg me-tra określany mianem kiełbasy wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz w z związku z referendum o jej odwołanie. Czas to wyjaśnić, bo niejed-nego z warszawiaków zadziwiło nagłe wyco-fanie nowiutkich skła-dów. Oczywiście jak z każdym rodzajem taboru trzeba wiedzieć o czym się mówi, tak więc przedstawię krótką charakterys-tykę tego najdroż-szego w Europie pocią-gu metra. Zaczęło się od kontraktu Metra Warszawskiego na produkcję i naprawy z konsorcjum Newagu i Siemensa na kwotę 1 miliarda i 69 milionów złotych. Zamówiono 58 składów po 4 wago-ny czyli razem 232 wa-gony typu Siemens Inspiro, których pro-dukcję rozpoczęto w 2012 roku. Od począt-ku kontrakt się opóźniał, ponieważ ponad rocznym opóźnieniem dotarły do Warszawy pierwsze składy. Choć już 19 września 2012 roku odbyła się pierwsza prezentacja tego składu na targach InnoTrans w Berlinie. Mimo tych problemów Metro Warszawskie nie wytoczyło sprawy o opóźnienia konsor-cjum, ani nie doliczyło kary za opóźnienia. Teraz nieco pochwa-limy, bo jest też co – nowy pociąg jest stworzony właściwie w całości z ekologicznych materiałów oraz tych możliwych do szybkiej utylizacji. Ponadto



skład jest ultra lekki oraz posiada minima-listyczny, ale wyrazisty styl. Ogrzewanie bocz-ne nawiewne od strony drzwi oraz klimatyzacja z szybkim przepływem powietrza zapewniają szybkie reagowanie na zmiany pogody. Przestrzeń pasażerska to wagony jednoprzes-trzenne tj. z przegu-bowym przejściem między wagonami. Szerokie drzwi umożliwiają dyna-miczny przepływ poto-ków pasażerskich, a energooszczędne oświetlenie wnętrza wagonów minimalizuje koszty utrzymania składu. Wszystko fajnie śpiewa i gra do czasu pierwszej awarii. Dobrze by było gdyby były to np. takie detale jak wyświetlacz elektroniczny lub prze-guby, a tymczasem zawinił właściwie główny element składu jakim jest odbierak prądu. Odbieraki prądu w wagonach metra znajdują się w pobliżu wózków dotykając żółtej lub (jak kto woli) pomarańczowej* szyny. Jak przyznają eksperci już w fazie testów w pobliżu odbieraków pojawiały się iskry jednak ostatecznie stwier-dzono, że zjawisko nie stanowi niebezpie-czeństwa. Problem zaczął się kiedy w odbieraku zaczęły powstawać zwarcia w skutek tego nastąpiło zapłonięcie łuków elektrycznych co zaś spowodowało powsta-nie dymu. Wcześniej wspomniana klimaty-zacja z szybkim obie-giem momentalnie dostarczyła dym do środka wagonów. Pasażerowie znajdu-jący się w wagonie od razu poinformowali



maszynistę, a następnie samowolnie otworzyli drzwi za pomocą ręcznej dźwigni. W tym samym czasie nastą-piło tzw. nieplanowane zatrzymanie składu. Maszynista dowie-dziawszy się o awarii wyłączył klimatyzację i zawiadomił służby awaryjne metra. Szybka reakcja służb uratowała pasażerów błąkających się po tunelu i rozpoczęła akcję oddymiania. Nieszczęściem okazało się zatrzymania się składu w pobliżu stacji co zmusiło służby do jej zamknięcia. Po ponad pięciogodzinnej akcji ratunkowej skład znalazł się w STB Kabaty. Już 17 listopa-da 2013 wycofano wszystkie składy Inspiro celem przeprowadzenia badań nad przyczy-nami awarii. Badania te trwały dwa miesiące i były przeprowadzone przez odpowiednią komisję do badania wypadków kolejowych. W skład komisji wcho-dzili profesorowie i inżynierowie działający na obszarze kolei z Politechniki Warszawskiej. Wyniki badań zostały wysłane Urzędu Transportu Kolejowego. Następnym krokiem było wysłanie wszystkich składów Inspiro do zakładów Siemensa gdzie producent zajmie się naprawą usterki. W wyniku wnikliwych badań okazało się, że powodem awarii było odkręcenie się ślizgów odbieraka prądu. Awaria wiele nauczyła służby Metra Warszawskiego, a także zaINSPIROwała do przeprowadzenia szkoleń dotyczących sytuacji zagrożenia w



tunelach na swoich wartownikach co zwię-kszy bezpieczeństwo metra w sytuacjach a-waryjnych. Myślę, że warto tu przypomnieć, że składy Inspiro są najdroższymi pociąga-mi metra w Europie oraz pierwszymi wypo-sażonymi w tzw. gorą-cy guzik czyli otwiera-nie drzwi przez wywo-łanie ich przyyciskiem przez pasażera. Zgod-nie z zapowiedziami Siemens ma pół roku na naprawę ślizgów. Urząd Transportu Ko-lejowego wstrzymał dostawy kolejnych składów Inspiro do cza-su zupełnego wyjaś-nienia sprawy, a także przeprowadził szcze-gółową kontrolę pra-cowników Metra War-szawskiego. Owocem tych działań jest mię-dzy innymi nakleiło no-we naklejki z zasadami postępowania w sy-tuacjach awaryjnych. Należy jednak uwzglę-dnić, że Inspiro są pierwszymi pociągami tak lekkimi i nadający-mi się do recyklingu w Europie dlatego można je ująć jako pierwszą próbę lekkich konstruk-cji taboru w metrze. *szyny żółte lub pomarańczowe – do Kabaty Centrum pierwsze lini metra trakcja jest prowadzona przez boczną szynę koloru żółtego, zaś od połowy Młociny koloru pomarańczowego, a niektóre części pod koniec stacji są nawet zielone lub fioletowe. tekst - młośnik Kolei Zdjęcia - swr.podkarpackakolej.net UNIHOKEJ



W dzisiejszych czasach sport jest bardzo waż-ny dla człowieka w każdym wieku. Szcze-gólnie dzieci i młodzież powinni ruszać się jak najwięcej, odrywając się choć na chwilę od gier komputerowych. Jedną z dyscyplin spor-towych, którą sam uprawiałem, jest uniho-kej. Jest to sport drużynowy, który nau-czył mnie ścisłej współ-pracy w grupie. Gra ta nauczyła mnie dyscy-pliny i koordynacji ru-chowej, co pomaga mi w pokonywaniu życio-wych przeszkód i dą-żeniu do celu. Gra się za pomocą kijów, któ-rych długość jest dopa-sowana do indywidual-nej osoby. Umożliwiają one łatwe operowanie i strzelanie piłeczką. Podczas gry na boisku znajduje się 12 zawo-dników (2 bramkarzy i 10 zawodników obu dru-żyn) i 2 sędziów. Wy-grywa ta drużyna, która strzeli większą ilość goli. Piłeczkę moż-na kontrolować tylko kijem i sporadycznie inną częścią ciała, lecz tylko raz. Całe pole gry jest otoczone przez specjalne bandy, które mają wysokość około 50 cm (na poziomie kolan/ud). Rozgrywka najczęściej jest podzie-lona na trzy tercje, a każda z nich trwa 20 minut. Polecam rozpoczęcie swojej przygody z tą dyscypliną sportową. Jest ona naprawdę przyjemną i aktywną formą spędzania wolnego czasu. tekst i zdjęcia Hubert Rutkowski