Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








s. 4 s. 12-13 s. 5-7 s. 14-15 s. 9-11 s. 19 REDAKCJA:

ZSE Krzyk W NUMERZE:

Ania Starzyk opowia-da o swojej pasji Nasz wywiad Okiem maturzysty Warto zobaczyć! Ściąga przed maturą z polskiego HUMOR Maria Kaczmarska - redaktor naczelna Justyna Torba - zastępca redaktor naczelnej Dominika Kułacz Patrycja Leśniak Joanna Basak Natalia Miłaszewicz Katarzyna Pietras Natalia Wrześniak Iwona Roguz Opiekunowie: Agnieszka Lorynowicz Beata Szędzioł Nasz adres: krzykekonomik@o2.pl Na fot. nasza redakcyjna koleżanka z nagrodą - biletem do Brukseli OD REDAKCJI:

ZSE Krzyk

Witamy ponownie! Zważając na to, że matury tuż tuż, a większość redakcji to reprezentanci czwartych klas, chcielbyś-my tym numerem gazetki zakończyć naszą przygo-dę z KRZYKi - em. Było nam niezmiernie miło dla Was tworzyć. Staraliśmy się sprostać Waszym o-czekiwaniom, prezentując różne wydarzenia z ży-cia szkoły, osiągnięcia, relacje z wycieczek i imprez. Pojawiały się także recenzje filmów, książek, prze-pisy oraz oczywiście utwory, tj. wiersze, opowiada-nia, komiksy tworzone przez naszych zdolnych ko-legów. Dziękujemy naszym opiekunom: Pani Agnieszce Lorynowicz i Pani Beacie Szędzioł, że motywowały nas do pracy i przypominały o redakcyjnych obo-wiązkach. Czas szybko zleciał i niestety musimy pożegnać się z pracą w gazetce. Dziękujemy także Wam, Drodzy Czytelnicy, za zainteresowanie naszą ga-zetką. Mamy nadzieję, że „KRZYK” doczeka się naszych godnych następców i będzie funkcjonować jak do tej pory. Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy Wisława Szymborska Ale to już było i nie wróci więcej, I choć tyle się zdarzyło to do przodu wciąż wyrywa głupie serce Maryla Rodowicz

ZSE Krzyk Występować zaczęłam, gdy miałam 5 lat. W szkole podstawowej śpiewałam coraz więcej i uczyłam się grać na gitarze, a później keyboardzie. Przez prawie 8 lat tańczyłam też w zes-pole tanecznym prowadzo-nym przy Gminnym Ośrod-ku Kultury w Borowej. Nie-stety później nie było moż-liwości dalej prowadzić ze-społu, ponieważ każdy po-szedł do innej szkoły. W zespole tanecznym rów-nież dużo śpiewałam. Bra-łam udział w konkursach gminnych i powiatowych, gdzie byłam dostrzegana przez jury. Jednak środo-wisko gminne mi nie wys-tarczało. Przed skończe-niem gimnazjum udało mi się zapisać na zajęcia do SCK w Mielcu, gdzie przy-gotowywałam musicale z grupą osób mających taką samą pasję jak ja. Teraz jestem uczennicą trzeciej klasy technikum i reprezentuję szkołę w róż-nych konkursach i na uro-czystościach. Lubię to, co robię i nigdy nie przestanę śpiewać. Zawsze, gdy coś robię, towarzyszy mi przy tym muzyka. Śpiewam to, co mi wpadnie w ucho lub ta-kie piosenki, które poma-gają mi wyrazić to, co chcę przekazać. Nie potrafię długo wytrzymać bez śpie-wania. Jest ono częścią mnie i gdybym tylko miała czas i możliwość, chętnie bym się jeszcze rozwijała. ...nigdy nie przestanę śpiewać Anię Starzyk z klasy III a T pewnie wszyscy znają. Można ją bardzo często usłyszeć podczas różnych szkolnych uroczystości. Ania od pierwszej klasy re-prezentuje także szkołę w konkursach powiatowych, wojewódzkich i ogólnopolskich. W tym numerze gazetki prezentujemy to, co opowiedziała nam o swojej pasji.

Wiosna to dla maturzystów czas intensywnej pracy, powtarzania mate-riału i moment, w którym każdy z nich zastanawia się nad swoją przy-szłością po zakończeniu szkoły. Kilka naszych koleżanek z klasy IV a T postanowiło podzielić się swoimi wspomnieniami związanymi ze szkołą średnią.
Okiem maturzysty
ZSE Krzyk

Asia Kalicka przyznaje, że jest w o-gromnym szoku, jak czas szybko minął. Pamięta doskonale dzień, w który po raz pierwszy pojawiła się w naszej szkole we wrześniu, kilka lat wstecz. Mówi: „Pamiętam, jak stałam w wyznaczonym miejscu, między ludźmi, których nie znam, pełna niepokoju i stresu. Dzisiaj się z tego śmieję, bo wiem, że moje obawy, mimo że uzasadnione, były zbyteczne. Moja klasa okazała się najlepszą, jaką mogłam sobie wymarzyć. Cieszę się bardzo, że poznałam tak wspaniałych ludzi, mogłam z nimi wspólnie spędzać czas i wzajemnie sobie pomagać w problemach. Nasza rodzina kla-sowa była wyjątkowa, mieliśmy ogrom wspólnych tematów, chęci do działania, zawsze otwarci na propozycje i pomysło-wi. Wiem, że mimo że nasza wspólna edu-kacja w tej szkole się kończy, to nadal bę-dę miała z nimi kontakt.” Asia przyznaje, że nikt nie spodziewał się, że tak szybko nadejdzie ten moment, kiedy każdy pójdzie w swoją stronę. Podczas na-szej rozmowy zapytałam jej, czy jest w sta-nie przytoczyć jakieś wspomnienie, które głęboko zapadło w jej pamięci, stwierdziła: „Oj, ciężko tak wybrać jedno wspomnienie. Nasza klasa była bardzo szalona, co chwilę coś wymyślaliśmy i staraliśmy się na maksa korzystać z dni, które ze sobą przeżywamy. Jednak dla mnie najwspanialszym momen-tem była wspólna wycieczka do Zamościa, gdzie mogliśmy spędzić więcej czasu. Zwie-dziliśmy tam wiele ciekawych miejsc, np. Zamek Zamoyskich czy pospacerowaliśmy po rynku, gdzie było mnóstwo atrakcji. No-cleg mieliśmy zapewniony w Krasnobro-dzie, dla mnie to było wyjątkowe miejsce. Obok znajdowało się piękne jezioro z plażą, to tam mieliśmy wspólne schadzki, sypaliś-my się piaskiem, laliśmy wodą, mogliśmy porozmawiać i zrobić wiele zdjęć. Ekstra czas.” Nasza maturzystka jest zadowolona z wy-boru szkoły, ponieważ mogła się czuć w murach budynku jak w domu. Przyznała, że w szkole panuje miła atmosfera, są fan-tastyczni ludzie warci poznania, a ogromną zaletą jest możliwość poszerzania swoich zainteresowań i rozwijania swoich umiejęt-ności: „Lubię uprawiać sport i być fit, tutaj mogłam uczestniczyć w treningach i grać m.in. w unihokeja, a później brać udział w

ZSE Krzyk

zawodach w tej dyscyplinie sportu. Jest to dla mnie ogromny plus i to fantastyczne, że szkoła jest otwarta na takie inicjatywy, jak dodatkowe zajęcia dla uczniów. Bardzo polecam i wiem, że będę tęsknić za tymi czasami.” Maria Kaczmarska wspomnina: Po gimnazjum nie wiedziałam, jaką szkołę średnią wybrać. Wahałam się po-między liceum a technikum, lecz w końcu w procesie rekrutacji wybrałam właśnie „Ekonomik” na pierwszym miejscu. Myślę, że była to dobra decyzja, której nie żałuję. Pamiętam, jak pani na jednych z pierw-szych lekcji powiedziała: „Zobaczycie, jak wam szybko zlecą te cztery lata” i faktycz-nie tak się stało. Mimo wielu przedmiotów, także zawodowych, ogromu nauki, stresu - było warto. Dużo się tu nauczyłam, także dzięki prakty-kom zawodowym, z którymi mam same pozytywne wspomnienia. Szczególnie po-dobała mi się praca w Urzędzie Skarbo-wym, gdzie zawsze było coś ciekawego do zrobienia, każdy z pracowników odnosił się do nas w miły sposób, czas leciał niezwykle szybko. Także w szkole atmosfera jest bar-dzo ważnym aspektem. W gimnazjum moja klasa nie była zbytnio zgrana, większość znajomości urwało się wraz z jego końcem. W „Ekonomiku” jest całkiem inaczej. Mimo tego, że bywają nieporozumienia i kłótnie, w obecnej klasie IV a panuje przyjacielska aura. Jestem pewna, że większość relacji utworzonych przez te cztery lata przetrwa dłużej niż tylko do końca roku szkolnego. Spędziliśmy ze sobą wiele dni, więc zdąży-liśmy się w jakiś sposób poznać. Mieliśmy klasowe wycieczki, spotkania, ogniska, któ-re pogłębiły jeszcze bardziej nasze więzi. Moje koleżanki i koledzy są bardzo aktyw-ni, angażują się w różne konkursy, olim-piady, przedstawienia. Podczas studniówki, która z pewnością zostanie na zawsze w mojej pamięci, także można było czuć jed-ność w klasie, wszyscy bawili się świetnie. Jestem szczęśliwa, że mogłam być człon-kiem tak wspaniałej klasy. Ciężko jest uwierzyć, że to już prawie ko-niec przygody związanej z technikum. Przy-zwyczaiłam się do tej szkoły i myślę, że bę-dzie mi jej bardzo brakować. Dlatego też chcę nacieszyć się jeszcze tymi ostatnimi chwilami i wykorzystać ten czas na 100%. Alicja Kozioł opowiada: Moim najfajniejszym wspomnieniem z tych czterech lat spędzonych w ZSE był Dzień Patrona w 2015 r. Jest to coroczna impreza z okazji święta szkoły. Dzięki pięk-nej kwietniowej pogodzie odbyła się ona na dworze. Każda klasa miała możliwość wziąć udział w konkursie, w którym naj-ważniejszym i najbardziej zabawnym ele-mentem było przebranie się przez jak naj-większą liczbę osób w klasie za piosenka-rzy, aktorów czy celebrytów. Nasza klasa bardzo się zaangażowała. Wspólnymi siła-mi napisaliśmy scenariusz występu, przy-pisując każdemu rolę. Dodatkowo, by do-dać nieco pikanterii, postanowiliśmy pod nasze postacie wymyślić krótki układ cho-reograficzny z podkładem Wychodząc przed jury, czuliśmy ekscytację. Niektórzy tańczyli, śpiewali, inni biegali, a nawet grali na instrumentach. Prezentując się przed publicznością, każdy się świetnie bawił. Wszyscy byli uśmiechnięci i zadowoleni, że jest to dzień wolny od nauki, jednak poś-wiecony integracji. Pod koniec konkursu grono jurorów podliczyło punkty i wyłoniło zwycięskie klasy. Nasza klasa, wtedy II aT, zajęła I miejsce. Byliśmy wniebowzięci, po-nieważ nagroda była bardzo wartościowa. Wygrane fundusze zmniejszyły koszty dwu-dniowej wycieczki do Zamościa.

ZSE Krzyk Obecna IV a T podczas "otrzęsin" 2013/2014 cią pozostaną w mojej pamięci do końca życia. Każdy, kto zdecyduje się na naukę właś-nie tutaj, zyska masę pięknych chwil, doświadczeń oraz pozna wielu pomocnych i sympatycz-nych ludzi. Wszystkim maturzystom życzy-my powodzenia w ich zmaga-niach z arkuszami maturalnymi oraz szczęścia w dalszym do-rosłym życiu. Relacje zebrała Joanna Basak

Relacjonuje Justyna Torba: „Ekonomik”, z pozoru zwy-kłe technikum, jedno z wielu w naszym mieście, często okre-ślane mianem „klasztoru”, jest miejscem szczególnie bliskim memu sercu. W tej placówce przeżyłam wiele niezapom-nianych przygód i chwil, do których będę powracać pamię-cią. Każdy dzień był dla mnie ważną lekcją, dzięki której zro-zumiałam, czym są prawdziwa przyjaźń i wsparcie. Nie mam tu na myśli tylko relacji uczeń - uczeń, ale również uczeń - nauczyciel. Ta szkoła zmieniła mnie na lepsze. Liczne konkur-sy i inne przedsięwzięcia, w których miałam okazję uczest-niczyć, pozwoliły mi się rozwi-nąć, nabyć różnych doświad-czeń, a także zmotywować do ciągłego doskonalenia siebie. Niestety to, co dobre, szybko się kończy i ze smutkiem już wkrótce będę musiała opuścić mury tego budynku. I na koniec Agnieszka Boro-wiec: Pamiętam, jak nadszedł ten czas, kiedy musiałam pożeg-nać się z gimnazjum i wybrać nową szkołę. Od początku my-ślałam o wyborze takiej szkoły, która da mi maturę, praktykę i zawód. Moim pierwszym, a za-razem najlepszym wyborem okazał się Zespół Szkół Ekono-micznych, kierunek technik ekonomista. Myślę, że czas spędzony w technikum to naj-lepsze chwile w moim życiu. Gdybym mogła cofnąć czas, chętnie wróciłabym do pierw-szej klasy. Wszystko wspomi-nam z łezką w oku. Moja klasa to bardzo zgrana paczka. Ra-zem uczestniczyliśmy w życiu szkoły, braliśmy udział w licz-ch konkursach i wygrywaliśmy duże nagrody. Każdemu dniu w szkole towarzyszył śmiech. Nie brakowało tu ludzi, którzy tworzyli ten wspaniały, niepo-wtarzalny klimat. Cztery lata spędzone w szkole z pewnoś -

ZSE Krzyk RADY NIE OD PARADY

Meteorolodzy wciąż prognozują, że maj będzie ciepły, ekonomiści niezmiennie badają rynki i prowadzą analizy ekonomiczne, część uczniów już planuje przyszłe wakacje, a kasztany, wbrew woli, chyba jednak będą kwitły. Jednak maturzyści są niemal pewni, że wielkimi krokami zbliża się pewien okres, przez niektórych nazywany – końcem świa-ta. Pesymiści twierdzą, że będzie się on odbywał stopniowo i ostatecznie zakończy się 30 czerwca, kiedy to przyjdzie nam odebrać wyniki z pracy podczas całej naszej dotychczasowej edukacji. Nadchodzi matura! Tego nie da się już ukryć. Zostało mało czasu na powtórki, dlatego trzeba wykorzystać ten czas jak najlepiej. Jak powtarzać i uczyć się, chyba każdy wie, dlatego teraz kilka rad, co robić przed i w trakcie egzaminu: 1. Dzień przed egzaminem przygotuj strój. Powinien być elegancki, prosty w kroju i raczej nieprzyciągający uwagi. 2. Skompletuj i zgromadź w jednym miejscu wszystkie potrzebne przedmioty. NIE ZAPOMNIJ dokumentu potwierdzającego tożsamość. 3. Na dzień przed egzaminem nie ucz się już zbyt dużo. Zapamiętywanie nowego materiału zastąp ewentualnie krótką powtórką tego, co już umiesz. 4. Koniecznie idź wcześniej spać! Podkrążone oczy i kiepski humor raczej nie pomogą Ci w zdaniu egzaminu. 5. Rano zjedz śniadanie bogate w węglowodany. Dobrym pomysłem będzie też banan lub kawałek ciemnej czekolady – najlepiej przyswajalne źródła energii. 6. Nie porównuj się z innymi. Nie zastanawiaj się, jak wypadnie kolega czy koleżanka i czy Twój wynik będzie lepszy czy gorszy niż jego. 7. Czytaj dokładnie treść zadań. 8. W pierwszej kolejności rozwiąż zadania, które uznasz za najłatwiejsze. 9. Kontroluj czas, żebyś nie był niemile zaskoczony, kiedy zacznie dobiegać końca. 10. Grunt to pozytywne myślenie i optymistyczne nastawienie do całej matury. Dominika Kułacz

ZSE Krzyk Matura już za ro-giem, a my, brać uczniowska, biega-my jak szaleni w poszukiwaniu ostat-nich wskazówek, które pomogą nam przetrwać ten pełen bitew okres. Tysiące streszczeń, setki zadań, miliony odmówionych mo-dlitw to coroczny, kwietniowy rytuał.

Czy jednak mamy świado-mość, że tak naprawdę wiemy więcej, niż nam się wydaje? Wielu zapomina o niezwykle ważnej rzeczy – nasze życie codzienne jest wypełnione „tekstami kul-tury”. Wszystko, co nas otacza, a zostało stwo-rzone przez człowieka, jest sztuką, a wszystko, co jest sztuką, może być tekstem kultury. Aby jednak uproś-cić szerokie pojęcie „wszy-stkiego” przytoczę kilka przykładów. Czy pomyśleliście kie-dyś, że historię oraz boha-terskie poświęcenie głów-nego bohatera Waszej ulu-bionej gry można użyć ja-ko argumentu w rozpraw-ce? Trzeba jedynie znać nazwisko autora, lub kilku autorów, w zależności od potrzeby. Czy wiedzieliście, że możecie użyć jako przy-kładu scenę, która roze-grała się w Waszym ulu-bionym serialu, zamiast odwoływać się do jednej z nieprzeczytanych lektur? Wystarczy wiedzieć, kto jest reżyserem i jak nazy-wają się aktorzy grający wymienione w przykładzie role. Jeśli jednak nie chce-cie bawić się w zapamięty-wanie tylu nazwisk, pamię-tajcie, że zawsze możecie użyć książek spoza kanonu lektur szkolnych. To czas, by odkopać ulubione serie, takie jak „Gra o Tron”, „Metro 2033”, „Igrzyska Śmierci” i każdą inną książkę, którą kiedykolwiek przeczytaliście i zapamię-taliście. To najprawdziwsza kopalnia motywów. Spójrzcie sami, specjalnie dla Was opracowałam mo-ją ulubioną serię książek. Mam nadzieję, że wielu z Was zna postać Harry’ego Pottera, słynnego „chłop-ca, który przeżył”. Pisząc serię książek, Joanne Kathleen Rowling nigdy nie sądziła, że podbije serca wielu milionów osób i spra-wi, że dzieciństwo naszego pokolenia stanie się nie-zwykle magiczne. Jednak każdy najmniejszy szczegół został niezwykle dobrze przemyślany, szczegóły z pierwszych części mają niezwykły wydźwięk pod-czas finału w ostatniej czę-ści, a jeśli komuś zdarzyło się przeczytać serię więcej niż raz, na pewno zauwa-żył, jak za każdym razem odkrywa coś nowego, wy-darzenia nabierają innego znaczenia, a bohaterowie są mu coraz bliżsi. Seria „Harry Potter”, zarówno książkowa, jak i filmowa, jest istną kopalnią motywów literackich. Większość z nich jest nie-zwykle popularna, tzw. motywy wędrowne, które możemy znaleźć właściwie we wszystkich książkach:

ZSE Krzyk

miłość, przyjaźń, śmierć, rodzina, walka dobra ze złem. Jednak w tym przypadku są niezwykle głębokie, rozbudowane, można rozpatrywać je pod wieloma kątami. Specjalnie dla Was rozpracowuję naj-ważniejsze. Motyw arystokracji: rody czystej krwi (np.: Malfoy’owie, Black’owie) Motyw buntu: Harry w 5 części przecho-dzi typowy okres buntu, gdy sprzeciwia się poczynaniom Dumbledore’a, czuje się osa-motniony; bunt uczniów wobec Umbridge i jej zasad – potajemne zajęcia z obrony przed czarną magią; bunt przeciw Volde-mortowi owocujący bitwą o Hogwart i za-kończeniem Drugiej Wojny Czarodziejów; Motyw cierpienia: zaklęcie Cruciatus (rodzina Longbottom – rodzice, którzy oszaleli z bólu, syn, który musi żyć bez nich); George po śmierci brata; Albus Dumbledore po śmierci Ariany; Motyw domu: Nora, Little Whinging, po-siadłość Malfoyów, Grimmauld Place nr 12; Motyw dziecka: Harry Potter jako chło-piec którzy przeżył; Harry I Draco – „To jeszcze dziecko”, czyli chłopcy wmanewro-wani w wydarzenia większe niż oni sami, walczący z problemami, które nie powinny ich dotyczyć; Motyw fortuny/przeznaczenia: Harry Potter oraz przepowiednia dotycząca jego i Voldemorta („Żaden nie może żyć, jeśli drugi przeżyje”; postać pani Trelawney) Motyw filantropii: Harry przeznacza swoją wygraną z turnieju trójmagicznego na rozwój sklepu bliźniaków; Motyw kariery: Percy Wesley porzucają-cy swoją rodzinę dla ambicji; Korneliusz Knot manipulujący rządem oraz Prorokiem Codziennym, by zachować posadę, wma-wiając ludziom, że Voldemort nie powrócił, a Dumbledore jest głupcem; Motyw kobiety: Hermiona Granger – najmądrzejsza czarownica swoich czasów; Bellatrix Lestrange – najwierniejsza ze śmierciożerców; Nimfadora Tonks – odda-na miłości; Motyw konfliktu: I Wojna Czarodziejów – Voldemort zbiera wyznawców; II Wojna Czarodziejów – Voldemort dochodzi do władzy, bitwa o Hogwart; kłótnie Harrego i Rona; Grindenwald i Albus; Motyw marzycielstwa: Luna Lovegood; Motyw matki: matczyna miłość w wyko-naniu Lily Potter, Molly Wesley, Narcyzy Malfoy oraz babci Neville’a – pani Long-bottom; Motyw mogiły: cmentarz, na którym znajduje się grób Toma Riddle’a, ojca Vol-demorta; grób Państwa Potter; grób Igno-tusa Peverella; Motyw niewoli: zaklęcie Imperius; Skrza-ty Domowe; Motyw obyczajów i tradycji: tiara poży-czona od ciotki Muriel na wesele Billa i Fleur; obrzęd pogrzebowy Dumbledore’a; wystrój wielkiej sali na cześć wygranego domu; taniec podczas Balu Bożonaro-dzeniowego przed Turniejem Trójmagicz-nym; Motyw ojca: pan Diggory; pan Wesley; Syriusz (jako ojciec chrzestny dla Harry’ego); poświęcenie Dracona dla jego ojca, pana Malfoy; Motyw podróży/wędrówki: podróż po kraju w poszukiwaniu Horkrusków; Motyw pojedynku: klub pojedynku za-łożony przez Gilderoya; pojedynki pomię-dzy Voldemortem a Harrym; pojedynki Harry’ego i Dracona; Motyw poświęcenia: poświęcenie Lily Evans; poświęcenie Dracona – wszystko dla rodziny; poświęcenie Hermiony – po-rzucenie rodziny; poświęcenie członków Zakonu dla wyższej sprawy; poświęcenie Regulusa Blacka; Motyw przemiany: Neville Longbottom z

ZSE Krzyk

małego, pełnego kompleksów chłopca zamienia się w prawdziwego Gryffona; przemiana wewnętrzna Severusa Snape’a; przemiana Glizdogona z dobrego przyjaciela na sługę zła; Motyw przemijania: zniszczenie kamie-nia filozoficznego; Motyw przyrody/natury: zakazany las; zielarstwo; bijąca wierzba; Motyw samotności: Draco samotny ze swoją misją oraz wymaganiami ze strony rodziny; Lord Voldemort samotny z wybo-ru; Syriusz samotny w Azkabanie i podczas swojej ucieczki; Motyw snu: sny Harry’ego; Motyw starości: wiekowy, mądry Dum-bledore; Oliviander; paradoksalnie Vol-demort, który chciał żyć wiecznie, nie do-żywa starości; Motyw szaleństwa: oskarżanie Luny o bycie szaloną; mylenie klątwy Imperio z szaleństwem Barty’ego Crouch’a; Bellatrix Lestrange jako uosobienie szaleństwa w sadze; niepamięć Gilderoy’a Lockheart’a; państwo Longbottom; Motyw szkoły: Hogwart, Beauxbatons, Durmstrang Motyw ucznia i mistrza: Harry i Albus; Tom Riddle i prof. Slughorn; Bellatrix i Lord Voldemort; Motyw wojny: bitwa o Hogwart; Motyw wsi: Hogsmeade; Motyw władzy: Lord Voldemort; Motyw śmierci: baśń o trzech braciach, śmierć i odrodzenie Harry’ego; Horkruksy zapewniające życie wieczne; •śmierć Freda – metafora dwóch masek tragicznych, jeden umarł śmiejąc się, drugi żył płacząc; •śmierć Lily Potter – poświęcenie matki, oddaje życie za syna •Cedric Diggory – niewinna ofiara •Syriusz Black – śmierć z ręki członka ro-dziny •Tom Riddle snr – ojcobójstwo (Voldemort) •polegli w bitwie o Hogwart – śmierć bo-haterów Motyw sportu: Quidditch; Mistrzostwa Świata w Quidditcha w 1994 – Viktor Krum łapie złoty znicz, ale Irlandia wygrywa; Motyw miłości: •szczęśliwej: Harry i Ginny; państwo Pot-ter; Bill i Fleur; Remus i Tonks •nieszczęśliwej: Severus i Lily; Albus i Grindenwald •braterskiej: Fred i George; Albus i Aber-forth; Harry i Ron; Huncwoci; (siostrzana – Petunia i Lily; Fleur i Gabriell) •rodzicielskiej: dziadkowie Harry’ego (wo-bec James’a i Syriusza); państwo Dursley (wobec Dudley’a – przykładna, wobec Harry’ego – zaprzeczenie); państwo Wesley (wobec swoich dzieci i Harry’ego); pan Diggory (wobec Cedrica); Syriusz (wobec Harry’ego); Hagrid (wobec Harry’ego); Harry i Ginny (wobec swoich dzieci, dzieci Hermiony i Rona oraz wobec Teddy’ego Lupina); państwo Malfoy (wobec Dracona); Lord Voldemort – brak miłości rodziciel-skiej; •matczynej: Lily Potter, Molly Wesley, Narcyza Malfoy, pani Longbottom (babcia Neville’a); •miłość wyznawcy (ucznia do nauczyciela): Bellatrix wobec Lorda Voldemorta; •brak miłości – Lord Voldemort Justyna Torba Wywiad z pracownikiem Radia RDN Małopolska – Jerzym Olszówką

ZSE Krzyk

Stanowisko: prezenter/realizator. Od 24 lat związany z Radiem RDN Małopol-ska. Codziennie pro-wadzi program pt. „Lepsza część dnia” od 13:00 do 15:00. …zainteresowanie wśród słuchaczy? Każda z audycji produko-wanych przez Radio RDN Małopolska zasługuje na to, aby jej wysłuchać. Sta-ramy się robić takie pro-gramy, które trafią do szerszego grona słuchaczy – do tej starszej, jak i mło-dszej publiczności. Myślę natomiast, że słuchacze zainteresowani są tym, czym żyje ich region, tym co dzieje się blisko nich, np. jaka będzie pogoda, czy będą droższe owoce, warzywa, czy będzie pod-wyżka cen energii i gazu. Jeżeli wydarzy się coś na drodze, radio też musi bar-dzo szybko interweniować. Mamy kontakt z policją, strażą pożarną i jeżeli do-staniemy od nich sygnał, od razu informujemy, że występują utrudnienia w ruchu drogowym i ludzie, którzy nas słuchają widzą już, że należy omijać te tereny, kierować się na objazdy. To właśnie intere-suje słuchaczy i temu służy też radio, aby informować o takich sytuacjach. Jaki zasięg ma Radio RDN Małopolska? Nasze radio ma zasięg na całą Małopolskę i Podkar-pacie, więc jest to dość du-ży obszar. Obejmujemy m.in.: Dębicę, Mielec, Kra-ków, Kielce. Kolejny nadaj-nik mamy w Krynicy, więc w górach też jesteśmy obecni. Ilu jest pracowników Radia RDN Małopolska? Etatowych pracowników jest ponad dwudziestu. Po-siadamy natomiast bardzo dużo współpracowników. Jest cały sztab ludzi, którzy przygotowują różnego ro-dzaju reportaże, felietony, pracują w terenie. Mamy reporterów m.in. w Brzes-ku, Mielcu, Bochni, Dębicy. Mamy również osobny oddział Radia RDN Nowy Sącz. Jest to takie samo radio, ale działa w innym

ZSE Krzyk

mieście. Mają oni swój własny program poranny, południowy. Łączymy się tylko podczas weekendów i świąt. Wtedy nadawany jest wspólny program Radia RDN Małopolska. Współpracujemy ze sobą również poprzez wymianę materiałów, np. jeżeli są aktualne tematy produko-wane przez dziennikarzy Radia RDN Małopolska w Tarnowie, wymieniamy się nimi z Radiem RDN Nowy Sącz i u nich też one są. Są to natomiast dwa radia działające niezależnie od siebie. Czy często do Radia RDN Małopolska zapra-szane są znane osoby? Bardzo często, codziennie. Nie ma dnia, żeby nie po-jawił się ktoś znany. Może trochę przesadziłem, ale na pewno są to ważne o-sobistości, tj. prezydent miasta, burmistrz, wójt. Są oni stałymi gośćmi progra-mu publicystycznego „Sło-wo za słowo”. Jest on na-dawany w godzinach po-rannych, po godzinie 8:00. Szefowa redakcji informa-cji, Dorota Kunc, zaprasza tych gości i rozmawia o sprawach, które dotyczą dróg, wodociągów, zanie-czyszczeń, środowiska, re-montów oraz innych róż-nych zmian w mieście i po- za nim. Natomiast jeżeli chodzi o zapraszanie mu-zyków, wokalistów, to ta- kie osoby też bywają w na-szym radiu. Byli to m.in. Agnieszka Chylińska, Da-wid Podsiadło. Czy dużo kosztuje za-mieszczenie reklamy na antenie? To pytanie jest raczej do biura reklamy, ale myślę, że koszty uda się tak dopa-sować, żeby obie strony były zadowolone. Wiado-me jest, że reklama kosz-tuje i czas reklamowy też jest drogi. Biuro reklamy, które jest osobnym dzia-łem naszego radia, przyj-muje wszelkiego rodzaju zlecenia i już indywidualnie ustala z klientem, na jakich zasadach będą reklamoda-wcy zamieszczać swoje produkty. Do jakich miejscowości wysyłacie swoich lokal-nych korespondentów? Lokalnych korespondentów wysyłamy tam, gdzie dzie-je się coś ciekawego. Ra-dio RDN jest zawsze obe-cne podczas ogólnopol-skich oraz ogólnoświato-wych uroczystościach. Przykładem jest kanoniza-cja Papieża Jana Pawła II. Byliśmy wtedy obecni w Rzymie, Radio miało specjalną platformę, dzięki odpowiedniej aplikacji ka-żdy w swoim telefonie mógł śledzić wszystkie wy-darzenia związane z kano-nizacją Papieża Polaka. Ci, którzy korzystali z naszych usług, wiedzieli, gdzie udać się w danym dniu, co bę-dzie się działo. Wszystkie te uroczystości transmi-towało Radio RDN Mało-polska i RDN Nowy Sącz. Lokalnych korespondentów mamy również m.in. w Mielcu, Brzesku, Bochni, Dębicy. Nie są oni wysyłani do tych miejscowości, po prostu tam pracują i zaj-mują się tymi wydarzenia-mi, które są aktualne w danym mieście. Dziękujemy za rozmo-wę. Wywiad przeprowadziły Karolina Drożdż i Kinga Sołowska

ZSE Krzyk

Warto zobaczyć! Gdzie najlepiej udać się na wycieczkę? Możliwości jest mnós-two. Jeśli jednak nie chcecie robić wielu ki-lometrów, proponuję wypad całkiem nieda-leko naszego miasta. 23 km od Mielca w miej-scowości Baranów Sando-mierski znajduje się prze-piękny zamek. O nim mówi się, że jest perłą archite-ktury renesansowej. Po-czątkowo na jego miejscu znajdował się dwór Bara-nowskich herbu Grzymała, który przeszedł w ręce Le-szczyńskich w 1578 roku. Zamek został wybudowa-ny w latach 1591-1606. Zamek zbudowany jest na planie prostokąta, w które-go narożnikach znajdują się owalne baszty z dzwo-nowatymi hełmami. Aby wejść na dziedziniec, nale-ży przejść przez bramę w prostokątnej wieży. Cała budowla składa się z trzech skrzydeł mieszkal-nych oraz ściany parawa-nowej. Dziedziniec otacza-ją krużganki arkadowo -kolumnowe, które przypo-minają dziedziniec na Wa- welu, dlatego też o Zamku w Baranowie Sandomiers-kim mówi się, że jest Ma-łym Wawelem. Zamek można zwiedzać z przewodnikiem, który pre-zentuje m.in. salę portreto-wą, Galerię Tylmanowską, pokoje gościnne, a także basztę Falconiego. Przy o-kazji możecie również zwiedzić przeuroczy rynek. Jeśli jednak wolicie dalsze eskapady, polecam tzw. warszawskie koloseum. Są to dwie ceglane rotundy, które powstały w latach 1886-1888. Kiedyś spełnia-ły funkcję zbiorników gazu, dziś straszą pustką, ale mi-mo to prezentują się prze-pięknie. Fot. i tekst Kasia Stachula

ZSE Krzyk

BĄDŹ MODNA NA WIOSNĘ

ZSE Krzyk

Robi się coraz cieplej, więc przedstawicielki płci pięknej chętniej będą sięgać po ukochane szpilki. Czujemy się w nich wyją-tkowo, jesteśmy pewniej-sze siebie, niwelują one nasze kompleksy niższoś-ci. Wyglądają pięknie na nogach, jednak zazwy-czaj noszenie ich dostar-cza nam bólu. Bez wąt-pienia szpilki nie należą do wygodnych butów, przez nie możemy naba-wić się odcisków czy otarć, ale „żeby być pięk-ną, trzeba cierpieć”. Zazwyczaj te negatywne skutki są spowodowane nieumiejętnie dobraną wysokością obcasa. Właśnie to, jaka wyso-kość buta będzie dla nas odpowiednia, jest zwią-zane z długością naszej stopy. Butami wygodny-mi są te, które mają jak największą odległość między obcasem a częś-cią, gdzie zaczyna się śródstopie. Jest wiele sposobów na to, jak wyliczyć najlepszą dla siebie wysokość ob-casa, np.: 1. Dajemy stopę prosto, ciągniemy linię od śród-stopia, drugą od pięty. Linie te powinny się łą-czyć pod kątem prostym. Krótsza z tych linii to na-sza wysokość obcasa, która będzie dla nas wy-godna. 2. Podstawienie do wzo- ru, np. dla kobiety z dłu-gością stopy 24 cm od-powiednia wysokość ob-casa będzie 8 cm. A skoro wiosna w peł-ni, warto pamiętać, że jest to idealny moment na zrobienie porządków w szafie, schowanie gru-bych swetrów i ustąpie-nie miejsca teraźniejszej modzie. To właśnie falbanki są jednym z najmodniej-szych trendów tego se-zonu. Zdobią one bluzki, sukienki, koszule, a na-wet buty czy torebki i kapelusze. W ubiegłym roku falbany były dość skromne, a teraz idziemy na całość. Z pewnością dodadzą one świeżości i lekkości każdej stylizacji. Radziła Maria Kaczmarska Kwiecień plecień... Biszkopt ptasie mleczko

ZSE Krzyk

Kwiecień jest chyba najbardziej pogodowo zmiennym miesiącem w roku. W tym miesiącu po-goda może być zarówno zimowa (mróz i śnieg), jak i w pełni wiosenna (ciepło, słonecznie). Kwiecień jest czwartym miesiącem w ro-ku, ma 30 dni. Nazwa mie-siąca pochodzi od kwitną-cych wtedy kwiatów. W kwietniu przyroda budzi się do życia. Kwitną drzewa i krzewy oraz roślinność runa leśnego. Na drzewach rozwijają się liście. Rozpadają się szyszki lim-by, wysypują nasiona sos-ny. W kwietniu rodzą się dziki, borsuki, lisy, rysie, żbiki, kuny, łasice, tchórze i wiewiórki. Wilki zakładają gniazda w niedostępnych zakątkach leśnych, gdzie w drugiej połowie miesiąca wadera (samica) rzuca (rodzi) od 2 do 6 szczeniąt. Jelenie i sarny zmieniają zimową sierść (linieją). Trwają toki głuszców, cie-trzewi, bażantów i kuro-patw. Dzikie kaczki odby-wają również swoje gody. Zaczyna się okres składa-nia jaj. Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zaleje. Kwiecień co deszczem rosi, wiele owoców przynosi. Deszcze częste w kwietniu wróżą, że owoców będzie dużo. - 6 jaj - 2,5 szkl. mąki - 1,5 szkl. cukru - 12 łyżek wody - 12 łyżek oleju - 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia Białka ubić na sztywno, dodać cukier i ubić, dodać żółtka. Do ubitych jaj wsypać mąkę z proszkiem. Wymieszać, dodać wodę i olej, wymieszać. Przelać na blaszkę, piec w temperaturze 170 stopni C przez około 45 minut. Masa ptasie mleczko: - 2 galaretki tego samego smaku - 500g śmietanki 30% Rozpuścić galaretki w 0,5 l gorącej wody. Pozostawić do ostygnięcia. Gdy gala-retka zaczyna tężeć, przy-stępujemy do ubijania śmietanki. Do ubitej śmie-tanki dodajemy galaretki, ciągle mieszając. Ciasto dzielimy na pół i wykładamy masę. Smacznego! Fot. i tekst Maria Kaczmarska

ZSE Krzyk

Konrad Borczyk, Żmija Mężczyzna o gołębim sercu Przez pola mknął i przez las, Wracając do domu czym prędzej, By obiad móc zjeść na czas. Ominął dwie brzozy, topole, Czerwone jak krew jarzębiny, Wtem coś szurnęło zza krzaków, Ruszyło kwitnące kaliny. Mężczyzna stanął zlękniony, Przygryzał paznokieć u dłoni, Powoli poszedł, gdzie wcześniej Miejsce rozpoznał po woni. Leżała wśród liści i trawy Zziębnięta, zmęczona żmija. Dziwaczna w swojej prostocie, Sycząca ledwo, prawdziwa. Coś miała w sobie takiego, Coś biło od niej z widoku, Mężczyzna przyklęknął tylko, Czas cały miał ją na oku. Serce się mu krajało, Ledwo w stanie był mówić, Z lekka wzruszony zwierzęciem Pragnął żmiję utulić. Wziął ją na ręce odważnie, Pogłaskał, co nieco popieścił, Otworzył swą teczkę brązową I w nią tam żmiję umieścił. Przybył spóźniony do domu, Wyłożył gadzinę z teczki, Ogrzał ją przy piecyku, Podał lekarstwo z apteczki. NASZA TWÓRCZOŚĆ Poczuł ulgę na duszy, Z sercem zadziało się dobrze. „Mogło być znacznie gorzej, Mogłem stanąć na kobrze.” Żmija wracała do żywych I już nie była niemrawa, Gospodarz się nad nią nachylił: „O! Nastąpiła poprawa!” Wtem jak nie skoczy mężczyzna, Jak się z bólu nie zwija. Krew płynie wartkim potokiem - to ukąsiła go żmija. „Dlaczego?” – pytał w agonii. „Dlaczegoś mi to zrobiła? Wziąłem Cię, gdyś konała, Abyś na nowo odżyła” A gad ten z wdziękiem i blaskiem Spokojnie wzrok w niego wbija, Notuje, jak człowiek umiera, Jak życie mu tak przemija… „Oj, głupi ty jesteś” – rzecze, „Wpuściłeś mnie, leczyć chciałeś I w jednym się pomyliłeś, Źle to skalkulowałeś. Bo widzisz, czasem starania Tak mocno się w Ciebie wpiją, Że nawet nie zauważysz, Że jestem po prostu żmiją” Dawka humoru na rozluźnienie
nie tylko dla maturzystów
ZSE Krzyk

Matura z historii: - Omów państwo Ostrogotów. - Nie wiem... - Dobrze, to omów państwo Wizygotów. - Też nie wiem. - Pytanie ratunkowe: porów-naj państwo Ostrogotów z państwem Wizygotów. - Hej, ty tam, pod oknem, kie-dy był pierwszy rozbiór Polski - pyta nauczyciel. - Nie wiem. - A bitwa pod Grunwaldem? - Nie pamiętam. - To jak chcesz zdać maturę? - Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam. Maturzysta poszedł do wróżki. Staje przed drzwiami. Chce zapukać, a tam wielka tabliczka z napisem: „MATURZYSTOM WSTĘP WZBRONIONY!” W liceum na lekcji polskiego uczniowie piszą wypracowa-nie, które ma zawierać: wątek religijny, watek historyczny, wątek miłosny i wątek sensa-cyjny. Wszyscy uczniowie pi-szą pracowicie już pół godzi-ny, tylko jeden Karolek rozsiadł się wygodnie i patrzy w sufit. - Karolek, czego nie piszesz? - pyta nauczycielka. - Ja już napisałem - odpowia-da Karolek. - To jest niemożliwe - dziwi się nauczycielka - przeczytaj wszystkim na głos co napisa-łeś. - „Mój Boże (wątek religijny) - rzekła hrabina (wątek histo-ryczny), jestem w ciąży (wą-tek miłosny), ale nie wiem z kim (wątek sensacyjny).” Podczas egzaminu uczeń po-prosił o otwarcie okna. Nau-czyciel zezwolił i powiedział: - Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną. Po egzaminie, gdy wszyscy wychodzili, profesor słyszy: - Ooo! Patrzcie, pan też wychodzi drzwiami... Po klasówce z matematyki rozmawiają dwaj koledzy: - Ile zrobiłeś zadań? - Ani jednego. - Ja też. Pani znowu powie, że ściągaliśmy od siebie. ZAPRASZAMY DO KINA "GALAKTYKA" POWER RANGERS GOLD AZYL Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara

ZSE Krzyk

Al. Niepodległości 7, 39-300 Mielec kino@kultura.mielec.pl Nie siedź w domu. Skuś się na wybrany przez siebie film w kinie SCK "GALAKTYKA" gatunek: akcja / sciencefiction produkcja: Kanada / USA reżyseria: Dean Israelite czas trwania: 2 godz. 4 min. wersja językowa: Napisy Termin: od 17.04.2017 r. gatunek: dramat produkcja: USA reżyseria: Stephen Gaghan czas trwania: 2 godz. 1 min. od lat: 15 ceny biletów: 15 zł, 13 zł, Tani poniedziałek 11 zł Termin: od 17.04.2017 r. gatunek: biograficzny / dramat produkcja: USA reżyseria: Niki Caro czas trwania: 2 godz. 6 min. ceny biletów: 15 zł, 13 zł, Tani poniedziałek 11 zł Termin: od 21.04.2017 r. gatunek: fantasy / przygodowy produkcja: Australia / USA reżyseria: Joachim Roenning, Espen Sandberg ceny biletów: 15 zł, 13 zł, tani poniedziałek 11 zł Termin: od 26.05.2017 r.