Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








s. 3 s. 10 s. 4-5 s. 12-14 s. 8-9 s. 15-17 REDAKCJA:

ZSE Krzyk W NUMERZE:

Rozpoczęły się szkolne obchody Święta Niepodległości 2018 Rokiem Ireny Sendlerowej Bezpieczny Internet - wyniki ankiety Prace projektowe promujące czytelnictwo Redaktorki gazetki w lokalnym radiu Próby literackie uczniów Emilia Kapinos - red. naczelna Joanna Jurkowska - zas- tępca red. naczelnej Dagmara Jaźwiec Patrycja Kowalska Julia Wojdyła Anna Skrzyniarz Monika Skrzyniarz Krzysztof Radoń Weronika Sobusiak Opiekunowie: Agnieszka Lorynowicz Beata Szędzioł Nasz adres: krzykekonomik@o2.pl

ZSE Krzyk

W naszej szkole rozpoczęły się obchody stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę „11 listopada 1918 roku spełnił się sen po-koleń Polaków – Państ-wo Polskie narodziło się na nowo. Po rozbiorach i 123 latach niewoli, ru-syfikacji germanizacji, po wielkich powsta-niach, wolna Polska po-wróciła na mapę świata” – czytamy w uchwale sejmowej ustanawiają-cej 2018 rok Rokiem Jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak pod-kreślono w dokumencie, to dzięki tym, którzy po-zostali nieugięci, nasz Naród wyszedł zwycięs-ko z dziejowej próby. W ramach obchodów zaplanowano wiele działań pod hasłem „Ta, co nie zginęła” (Edward Słoński). Jednym z nich jest popula-ryzacja postaci historycz-nych i świata sztuki zwią- zanych z odzyskaniem przez Polskę niepodle -głości. Każda klasa pod kierun-kiem wychowawcy opraco-wuje przypisaną sobie po-stać. Audycja trwa do 10 minut, każda zawiera oprócz materiału dotyczą-cego bohatera ciekawostki związane z tą postacią lub jej działalnością rozpoczy-nające się od słów: „Czy wiesz, że… ". Każda audycja kończy się pieśnią/wierszem o chara-kterze patriotycznym. Do tej pory uczniowie wy-słuchali trzech audycji: 09 stycznia – Józef Piłsudski i Legiony (II b T), 16 stycz-nia – Ignacy Daszyński (I a T) i 23 stycznia – Wacław Rolicz - Lieder – poeta le-gionowy (I c T). Harmonogram pozostałych audycji: 17 kwietnia – Prezydenci II Rzeczypospolitej (I b T) 24 kwietnia – gen. Józef DowbórMuśnicki ( II a T) 20 marca – Roman Dmowski (II c T) 06 marca – Józef Relidzyński – poeta legionowy (III a T) 27 marca – Józef Mączka – poeta legionowy (III b T) 15 kwietnia – gen. Lucjan Żelichowski (III c T) 13 lutego – Wincenty Witos (IV a T) 20 lutego – Edward Słoński – poeta legionowy (IV b T) 27 lutego – gen. Józef Haller (IV c T) 14 marca – Ignacy Paderewski (II ZSZ) 10 kwietnia – Wojciech Korfanty (III ZSZ) Wyniki ankiety „Bezpieczny Internet”
Celem ankiety było poznanie opinii uczniów dotyczącej korzyści i zagrożeń, jakie niesie ze sobą korzystanie z komputera i Internetu. W przeprowadzeniu ankiety składającej się z 15 pytań wzięło udział 29 uczniów klas pierw-szych. Oto wyniki ankiety:
ZSE Krzyk

1. Ile godzin dziennie spędzasz przed kompu-terem? - mniej niż jedną godzinę - 9 uczniów - 1 godzinę - 8 uczniów - 2 godziny - 7 uczniów - więcej niż 3 godziny - 5 uczniów 2. Jak często korzystasz ze smartfonu z dostę-pem do Internetu? - kilka razy w ciągu godziny - 20 uczniów - raz na kilka godzin - 4 uczniów - korzystam tylko, gdy w zasięgu jest bezpłatne WI -FI - 5 uczniów - nie posiadam smartfona - 0 uczniów 3. W jakim celu korzys-tasz z komputera? - gry - 10 uczniów - komunikatory i poczta elektroniczna - 13 uczniów - odczytywanie wiadomości - 15 uczniów - bez celu - 3 uczniów - zdobycie wiedzy - 9 uczniów - dla przyjemności - 12 uczniów - spędzanie wolnego czasu - 13 uczniów - zawieranie znajomości - 2 uczniów - dostęp do „stron od 18 roku życia” - 3 uczniów 4. Gdzie najczęściej ko-rzystasz z Internetu? - w domu - 27 uczniów - w szkole - 2 uczniów - u znajomego - 0 uczniów - nie korzystam z Internetu - 0 uczniów 5. Czy możesz obyć się bez komputera i Internetu? - tak - 7 uczniów - nie - 5 uczniów - czasami - 17 uczniów 6. Czy rodzice interesu-ją się sposobem spę-dzania przez Ciebie czasu przed kompute-rem? - tak - 12 uczniów - nie - 8 uczniów - czasami - 9 uczniów 7. Czy rodzice w jaki-kolwiek sposób limitują Ci czas spędzony przed komputerem? - tak - 3 uczniów - nie - 14 uczniów - czasami - 12 uczniów 8. Czym dla Ciebie jest wirtualny świat Inter-netu? - ucieczką od codziennych problemów - 9 uczniów - sposobem na życie - 3 uczniów - anonimową rzeczywistoś-cią - 6 uczniów - inne - 18 uczniów 9. Czy słyszałeś/aś lub czytałeś/aś o zagroże-niach związanych z po-znawaniem nowych osób przez Internet? - tak - 27 uczniów - nie - 1 uczeń - nie pamiętam - 1 uczeń 10. Czy zawierasz zna-jomości w Internecie? - tak - 13 uczniów - nie - 16 uczniów

ZSE Krzyk

11. Czy zdarzyło Ci się, będąc na czacie lub gdzieś indziej w Inter-necie, że ktoś wbrew Twojej woli próbował usilnie z Tobą rozma-wiać? - nigdy - 15 uczniów - tylko raz - 6 uczniów - kilka razy - 7 uczniów - wielokrotnie - 1 uczeń 12. Czy zdarzyło Ci się w ciągu ostatniego ro-ku, będąc na czacie lub gdzie indziej w Interne-cie, że ktoś usilnie, wbrew Twojej woli pró-bował się z Tobą umó-wić? - nigdy - 19 uczniów - tylko raz - 5 uczniów - kilka razy - 4 uczniów - wielokrotnie - 1 uczeń 13. Czy zdarzyło Ci się spotkać z osobą pozna-ną przez Internet? - tak, wiele razy - 0 uczniów - tak, kilka razy - 6 uczniów - tak, tylko raz - 7 uczniów - nigdy - 16 uczniów 14. Jakie prywatne in-formacje podawałeś przez Internet? - adres email - 15 uczniów - adres zamieszkania - 3 uczniów - numer telefonu - 7 uczniów - zdjęcie - 14 uczniów - żadne z powyższych - 7 uczniów 15. Czy według Ciebie częste korzystanie z Internetu może mieć wpływ na ograniczanie realnych kontaktów międzyludzkich? - tak - 8 uczniów - nie - 2 uczniów - nie wiem - 2 uczniów - to zależy od danej osoby - 17 uczniów Dzięki tej ankiecie wiemy, że współcześni nastolatko-wie mają problem z uzależ-nieniem od Internetu. Mi-mo wielu ostrzeżeń na te-mat zachowania się w sie-ci, uczniowie w dalszym ciągu przesyłają tą drogą swoje prywatne dane, po-dają swoje adresy, numery telefonu czy zdjęcia wie-dząc, jakie to może nieść za sobą konsekwencje. Dla wielu uczniów Internet jest ucieczką od codziennych problemów czy anonimową rzeczywistością. Ludzie o swoich problemach powin-ni rozmawiać z bliskimi, nie uciekać od nich do pełnego hejtu świata Internetu i żyć w nim. Z ankiety wynika także, że rodzice nie sta-wiają dzieciom limitu czasu korzystania z Internetu, co może stanowić początek uzależnienia. W tych cza-sach każda osoba ma smartfona, większość sprawdza go kilka razy na godzinę, co jest niepokojące. Większość uczniów przyznało w ankiecie, że tylko czasami mogą obyć się bez komputera, smartfona czy Internetu, co oznacza, że są to nieodłączne elementy ich życia. Gdyby raptem zabrakło prądu na dłuższy czas, podejrzewam, że na-stolatkowie nie wiedzieli-by, co ze sobą zrobić. Na przerwach w szkołach, idąc korytarzem, częściej może-my spotkać osoby siedzące ze spuszczoną głową nad telefonem, zamiast rozma-wiających znajomych. Do czego to prowadzi? Czy za niedługo ludzie przez to nie będą potrafili się ze so-bą porozumieć? Jak wspomniałam, wyniki przeprowadzonej ankiety pozostawiają wiele do ży-czenia, jednakże mamy na-dzieję, że młodzież po przeczytaniu tych wyników choć w małym stopniu przemyśli swoje za-chowanie, to z jaką wagą podchodzi do rzeczy, bez których możemy się obyć (Internet, komputer, te-lefon) i zacznie żyć w re-alnym świecie. Julia Wojdyła Dzień Bezpiecznego Internetu WARTO POMAGAĆ!
Według nas bezinteresowna pomoc to przeka-zanie dobra w znaczeniu materialno- ducho-wym bez oczekiwanego wynagrodzenia. Przykładowo jest to praca w wolontariacie.
ZSE Krzyk

Dzień Bezpiecznego Internetu (DBI) obcho-dzony jest z inicjatywy Komisji Europejskiej od 2004 r. To okazja to ini-cjowania i propagowania działań na rzecz bezpie-cznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów in-ternetowych. W Polsce DBI od 2005 r. organizowany jest przez Fundację Dzieci Niczyje oraz Naukową i Akademic-ką Sieć Komputerową (NASK). DBI obchodzić będziemy 6 lutego pod hasłem „Dzień Bezpiecznego Internetu: tworzymy kulturę szacunku w sieci”. Szacunek to pojęcie, które zawiera w sobie bardzo wiele treści. Przede wszys-tkim jest to istotna war-tość, bez której nie zbudu-jemy kultury zrozumienia, zaufania i tolerancji. Brak poszanowania siebie, a także innych osób, ich prywatności czy odmien-nych poglądów skutkuje niepokojącymi zjawiskami, które pojawiają się w In-ternecie, m.in. cyberprze-mocą, hejtem, ksenofobią. opr. Weronika Sobusiak Jeśli tylko mamy chęci do działania, ale nie wiemy, w jaki sposób je spożytko-wać, wystarczy udać się do odpowiednich organizacji lub odpowiedzialnych za to osób. 14 stycznia odbył się 26 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w którym wzięłyśmy udział. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych i trudności, jakie nas spot-kały, czułyśmy ogromną radość, ponieważ mogłyś-my zaangażować się w akcję, której celem było wyrównanie szans w le-czeniu noworodków. Oprócz krótkoterminowych akcji istnieją organizacje działające cały rok. Można zaangażować się pomaga-jąc w schronisku dla zwie-rząt, domu pomocy społe-cznej, w domach dziecka lub w szkole. Nie tylko wolontariat, ale również pomoc starszym sąsiadom, komuś z rodziny lub koleżance z klasy zali-czana jest do bezintereso-wnej pomocy. Mimo cięż-kiej pracy i zmęczenia, ja-kie temu towarzyszy, na-szą największą nagrodą jest uśmiech na twarzy po-trzebującego. Pomagajmy, jeśli mamy taką możliwość, ponieważ dobro, jakie uczyniliśmy drugiemu człowiekowi, wróci do nas w najmniej oczekiwanym momencie. Piosenka „Biada” popular-nego zespołu religijnego NiemaGOtu wspomina o dostrzeganiu Boga w bliź-nim i niesieniu pomocy po-trzebującym . ...wszak nie ten z nas zba-wiony będzie, kto mówi mu Panie, Panie, Panie, lecz Ci, co w biednych i strapionych swych bliźnich wczas rozpoznali. Dagmara Jaźwiec, Sylwia Strzyż

ZSE Krzyk

EGZAMIN ZAWODOWY NA SERIO Jak co roku, klasy trzecie przystąpiły do egzaminu z kwalifikacji A.35. 11 stycz-nia pisaliśmy część teoretyczną, składającą się z czterdziestu pytań. Do sal wchodzi-liśmy po kolei – według numerów na liście i losowaliśmy numerki stolików, aby kolej-ność zajmowanych przez nas miejsc była przypadkowa. Wyznaczono czas na kodo-wanie prac i zapoznanie się z instrukcją, po czym przystąpiliśmy do rozwiązania testu. Po zakończeniu egzaminu, arkusze zostały zapakowane przy uczniach. Klucz do zadań pojawił się na Internecie jeszcze tego sa-mego dnia. Część praktyczna odbyła się w zależności od numerów w dzienniku – sie-dem lub osiem dni po egzaminie teoretycz-nym. Rozpoczęliśmy kodowanie, a następ-nie pracowaliśmy na komputerach do 180 minut. Niestety, na wyniki musimy pocze-kać do marca. Moim zdaniem, egzamin praktyczny był o wiele trudniejszy od teoretycznego. Mimo to, mam nadzieję, że wszyscy otrzymamy z obu wyniki pozytywne, bo nauczyciele do-brze nas przygotowali , a poza tym: „Jeśli nie my, to kto?” :) I Z PRZYMRUŻENIEM OKA Wiecznie wiele tych momentów, gdyż choć jeden to niemało, bo CKE krakowskiemu egzaminów się zachciało. Na początku, w dzień teorii - (styczniowy był jedenasty) jak na wyrok po numerku, usłyszałam swój - dwunasty! Losowaliśmy ławeczki, by wszystko było przypadkiem. ...Może oprócz odpowiedzi... nie chwaląc się wiedzy brakiem. Na początku kodowanie, potem tylko półdźwięk głuchy. Dały się słyszeć jedynie modły uczniów i bzyk muchy... A wieczorem w internecie klucze się nam ukazały. Wszyscy więc jak jeden uczeń odpowiedzi posprawdzali. Część praktyczna w tydzień później... lecz jej poziom był magiczny. Zważając na jakość wiedzy, poziom stresu był krytyczny. A po wszystkim już uczniowie wszyscy z ulgą odetchnęli, kiedy po tym całym stresie nadzieję na dobre mieli. Na koniec reasumując: Choć nerwów nie było mało, to przecież do egzaminów dobrze nas przygotowano. Uczennica III a T Przygoda z radiem

ZSE Krzyk

17 stycznia sześcio-osobowa grupa uczennic klasy I b T, na czele z re-daktorkami gazetki i pod opieką pań Agnieszki Lory-nowicz i Beaty Szędzioł, udała się na wycieczkę do mieleckiego oddziału Radia Leliwa. Gospodarzem spot-kania był dziennikarz, pan Tomasz Łępa, który przy-bliżył tajniki pracy w radiu i udzielił wywiadu. Z przyczyn technicznych (nie wszystko się zarejes-trowało, a jakość naszego nagrania pozostawia wiele do życzenia) prezentujemy to, co udało nam się odsłu-chać. - Czy spotyka się pan w pracy z sytuacjami stre-sowymi i jak pan sobie z nimi radzi? - Wychodzę na korytarz, zapytam koleżanki, jak ona to widzi. Jestem człowie-kiem. Jeden problem mu-szę zobaczyć ze wszystkich stron i muszę być obiekty-wny.

ZSE Krzyk

- Czy dla pana jest coś trudnego w tym zawo-dzie? - Ciągle poznajemy czło-wieka i musimy się nawza-jem szanować, chociaż zdarzają się sytuacje, gdy ludzie odnoszą się do mnie w sposób arogancki. - Jak wygląda pana co-dzienna praca w radiu? - W ciągu dnia przygoto-wuję pięć – sześć informa-cji. Prowadzę też audycję „Weekend zaczyna się z ki- nem”, promującą Cinema 3D. Audycja trwa 5 minut, a przygotowuję ją 3 godzi-ny. - Czy jest pan dzienni-karzem radiowym z po-wołania? - Myślę, że tak. Zawsze chciałem być obok ludzi, z ich problemami i pomagać ludziom. Mój profesor po-wiedział: „Żeby się nam chciało chcieć”. Gdy ktoś mówi, nie ma czasu, uwa-żam to za największe kłamstwo, gdyż my jes-teśmy panem czasu, a nie czas naszym. - Czy dziennikarz radio-wy musi mieć idealną dykcję? Na ile można to wypracować? - Ja nie muszę mieć ideal-nej dykcji, ponieważ zaj-mując się danym tematem, rozwijam go, prowadzę ten materiał. To dziennikarz, który czyta informacje, musi mieć idealną dykcję i musi to przedstawiać płyn-nie. - A co ze studiami dziennikarskimi? Czy są konieczne? - Nie, nie każdy dzienni-karz pracuje w swoim za-wodzie. Trzeba mieć do te-go smykałkę. - Czy zdarzają się panu śmieszne sytuacje w trakcie pracy radiowca? - Owszem, różne przejęzy-czenia, zmiany nazw, spóź-nienia w rozmowach. - Jak spędza pan wolny czas? - Bardzo lubię jechać do pracy rowerem dla kondy-cji zdrowotnej. Lubię rów-nież spędzać czas ze zna-jomymi na kręglach, base-nie, w restauracji, na za-kupach w galerii. Co praw-da od dwóch lat wybieram się na siłownię, lecz moty-wacji brak (uśmiech). Rozmawiała Joanna Jurkowska 8 czerwca 2017 r. Sejm RP ustanowił rok 2018 Rokiem Ireny Sendlerowej. Z propozycją uchwały w tej sprawie wystąpił Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak z okazji przypadającej w 2018 roku 10. rocznicy jej śmierci.
2018 Rokiem Ireny Sendlerowej
ZSE Krzyk

– „Przykład bohaterskiej działalności Ireny Sendlerowej uczy, że ludzie nie mogą po-zostać bierni i milczeć, mając świadomość, że gdzieś obok nich drugiemu człowiekowi dzieje się krzywda. Pozostała przy tym pra-wdziwa, szczera, zupełnie obojętna na splendor i zaszczyty. Za najważniejszy zaw-sze uważała Order Uśmiechu przyznany jej przez dzieci” – napisał Marek Michalak w piśmie do Marszałka Sejmu. Za ustanowieniem Roku Ireny Sendlerowej opowiedziało się 435 posłów, jeden wstrzy-mał się od głosu, nikt nie był przeciw. Wniosek Rzecznika Praw Dziecka został po-party przez ponad 4,6 tys. osób, m.in. u-czniów i nauczycieli ze szkół noszących imię Ireny Sendlerowej. 12 maja 2018 r. minie 10. rocznica śmierci tej wybitnej polskiej działaczki społecznej, która w czasie II wojny światowej jako kie-rowniczka referatu dziecięcego Rady Pomo-cy Żydom „Żegota” przyczyniła się do oca-lenia z Holokaustu około 2 500 żydowskich dzieci. „Z narażeniem życia, heroizmem, w największej konspiracji wyprowadzała dzie-ci z warszawskiego getta, a następnie znaj-dowała im schronienie w polskich rodzi-nach, klasztorach i domach opieki”

ZSE Krzyk

.KARTKA Z KALENDARZA 22 stycznia Powstanie styczniowe było polskim powsta-niem narodowym przeciwko Rosjanom. Wy-buchło 22 stycznia 1863 r. w Królestwie Pols-kim. Trwało aż do jesieni 1864 r. Było najwię-kszym polskim powstaniem narodowym. Sto-czono w nim ok. 1200 bitew oraz brało w nim udział 200 000 ludzi. Początkowo powstańcy odnosili sukcesy, lecz całe powstanie zakoń-czyło się przegraną. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi zostało zabitych w walkach, straconych lub zesłanych na Syberię. Rosjanie byli bezwzglę-dni dla polskich powstańców, tzn. zabijali poj-manych powstańców, dobijali rannych, mor-dowali lekarzy spieszących im z pomocą, ob-dzierali do naga zabitych. Również palili miej-scowości i dokonywali rzezi ludności cywilnej. W czasie powstania zostało zniszczonych wiele zabytków kultury, takich jak np. archiwum Or-dynacji Zamojskiej w Zwierzyńcu. Po upadku powstania Polacy pogrążyli się w żałobie naro-dowej. W roku 1867 zniesiono nazwę Królest-wa Polskiego oraz jego budżet. W 1869 r. zli-kwidowano Szkołę Główną Warszawską, w 1886 r. zlikwidowano Bank Polski. Po stłumie-niu powstania znaczna większość ludzi podda-ła się w walce z zaborcą. Opr. Emlia Kapinos

ZSE Krzyk ZSE Krzyk Projekty okładek i zdjęcia do książek wykonane przez uczniów klas pierw-szych w ramach projektu promują-cego czytelnictwo "Szeptem", Julia Klamut, Ia T "Zmierzch", grupa Julii Wojdyły, I b T "Wróć, jeśli pamiętasz", Kamila Dragan, I a T "Wróć, jeśli pamiętasz", Patrycja Ciejka, IaT "Światła września", grupa Oliwii Weryńskiej, I b T



ZSE Krzyk

Recenzje książek napisane przez uczniów klas pierwszych w ramach projektu promującego czytelnictwo Patrick Jones "Wszystko się zmieni" Książka Patricka Jonesa pt. „Wszystko się zmieni” znakomicie nakreśla obraz licealnej młodzieży. Opowiada o dziewczynie imie-niem Johanna, żyjącej w przekonaniu, że musi być doskonała pod każdym wzglę-dem. Myślenie o byciu doskonałą uczenni-cą i córką sprawia, że Johanna nie może zdobyć sympatii rówieśników w liceum. Dziewczyna zakochuje się w chłopaku imie-niem Paul, jej zupełnym przeciwieństwie. Na drodze dziewczyny staje Vicky, szkolna piękność. Zakochana Johanna z powodu Paula zaczyna zaniedbywać naukę, na co nie pochwalają jej rodzice. Nie pochwalają oni również zadawania się z chłopakiem z trudnej rodziny. To, ich zadaniem, nie wró-ży nic dobrego. Johanna stawia na pierw-szy miejscu szczęście Paula ponad własne, ponad relacje z rodziną i przyjaciółmi, po-nad swoją przyszłość, a nawet swoje bez-pieczeństwo. Jak dalej potoczą się losy Johanny? Dowiecie się, czytając tę książkę. Polecamy ją wszystkim, którzy lubią czytać o miłości, o którą trzeba walczyć. A w szczególności polecamy ją młodzieży, żeby zobaczyła, że miłość to nie tylko same przyjemności, ale i wiele ciężkich chwil do przeżycia oraz wiele trudnych wyborów, które musimy podjąć. Agnieszka Lubacz, Eliza Laska, Agnieszka Krawiec, Justyna Kulpa, Marlena Sarama, I b T Stephenie Meyer "Zmierzch" Książka autorstwa Stephenie Meyer pt. „Zmierzch” jest pierwszym tomem magicz-nej opowieści o zakazanej miłości wampira i nieśmiałej nastolatki. Isabella Swan prze-prowadziła się do ojca mieszkającego w stanie Waszyngton w małym miasteczku Forks. Książka jest pisana językiem co-dziennym, wciąga czytelnika przez swoją tajemniczość. Występujące ciągłe napięcie akcji powoduje, że trudno oderwać od niej wzrok. Dzieło to jest warte polecenia (jak cała reszta tomów tej sagi), ponieważ uczy nas, czym jest prawdziwa miłość, która może przetrwać wszystko, nieoceniania ludzi po często omylnych pozorach oraz tego, że zawsze możemy liczyć na swoich najbliższych, przyjaciół, rodzinę. Każdy po-winien wiedzieć, że są ludzie, którzy bez względu na sytuację, będą w stanie zrobić dla nas wszystko. Moim zdaniem każdy powinien przeczytać tę powieść, wniknąć choć na moment do tego świata, komplet-nie dla nas nierealnego, i przeżywać sytu-acje wraz z głównymi bohaterami. Julia Wojdyła, I b T Gayle Forman "Wróć, jeśli pamiętasz" Książka „Wróć, jeśli pamiętasz” jest fan-tastyczną opowieścią o miłości. Jest ona napisana z perspektywy Adama i to dzięki niemu dowiadujemy się, co się działo. Dzięki temu mogłam śledzić ciekawe mo-menty z przeszłości oraz dowiedzieć się, co myślał Adam o związku z Mią, jej wypadku. Myślę, że wiele osób pokochałoby tę książ-kę, jest godna polecenia. Patrycja Ciejka, I a T

ZSE Krzyk DRIVERS PARADISE

Rozdział I - fragment Witamy w domu Ostatnie dni dla Lukasa były bardzo długie i trudne. Małymi krokami zbliżała się data, w której zostanie wypu-szczony na wolność. Od tygodni nieustannie wyczekiwał 15 lipca 2015 roku, bowiem wtedy mógł wyjść poza mury wię-zienia. Miał dość widoku krat, złodziei, morderców. Wielu z nich siedziało za zabicie jakieś osoby, za kradzieże aut, obrabowanie sklepów, za gwałt na niewinnych kobietach spacerujących gdzieś po parkach. Lukas jednak był inny od pozostałych więźniów. Nie miał tatuaży na rękach, nogach czy na szyi. Z jego twarzy można byłoby raczej wywnios-kować łagodność i spokój. Nie znęcał się nad innymi. Nie wchodził w bójki, jednak kilka razy zdarzyło mu się poka-zać pozostałym, że nie jest chłopcem do bicia. Pewnego wieczoru wpadła do niego z niezapowiedzianą wizytą pew-na grupka więźniów. Nie podobało się im jego zachowanie. Luka jednak nie przestraszył się ich. Znał różne techniki sztuk walki, toteż z łatwością uporał się z pewnym gang-sterem. Pokonaniem pewnego kolesia z gangu udowodnił, że nie warto wchodzić mu w drogę. Lukas ma około 182 cm wzrostu, jest dobrze zbudowany, przystojny, inteligent-ny. Zbliżał się dzień, w którym miał zostać wypisany i po-żegnać kraty z nadzieją, że nigdy już do tego miejsca nie powróci. Około godziny 11 podszedł do celi, w której przebywał pewien policjant. - Noo, panie Lucas, pora wynosić się stąd – powiedział strażnik z szyderczym uśmiechem – musisz zwolnić celę dla innych popaprańców. - No w końcu… już myślałem, że nie przyjdziesz – odpo-wiedział Lucas z uśmiechem na twarzy. - Hahaha… zawsze mogę przyjść kiedy indziej. - Nie ma takiej opcji – ze śmiechem powiedział Luka – otwieraj lepiej tę celę, bo już mi się tu bardzo znudziło. - A wiesz… właśnie mi się przypomniało, że mam doku-menty odebrać od szefa – śmiał się, opierając lewą rękę o kraty. - Nawet mnie nie denerwuj… - Dobra, dobra, spokojnie, już otwieram… Lucas był bardzo mocno zaprzyjaźniony ze strażnikiem. Oboje się lubili. Na imię miał Bruno. Jak na policjanta to

ZSE Krzyk

nie był szczególnie dobrze zbudowany, wzrostem porównywalny do Lucasa. Ma 30 lat, a w więzieniu pracuje od kilku lat. Cią-gle marzy o awansie, bo jak sam twierdzi, bycie strażnikiem to nie dla niego. Wolałby pracę przy biurku, przed komputerem. Chce kiedyś pracować jako tajny agent lub ścigać kierowców nielegalnych wyścigów, takich jak na przykład Lucas. Oboje przez te 3 lata rozmawiali praktycznie tylko o jednym i tym samym – o samochodach: o sposobie ich tuningowania, które marki są najlepsze itp. Oprócz pilnowania więźniów, prywatnie zajmował się naprawianiem po-jazdów. Lubi wieczorami przysiąść w gara-żu i majsterkować. Mógł spokojnie rzucić obecną pracę i założyć własny warsztat sa-mochodowy. Nie ma jednak wystarczającej ilości pieniędzy, by taki warsztat urucho-mić. W garażu jednak trzymał Alfę Romeo 8C Competizione z 2009 roku, jeden z ostatnich modeli tych aut, bowiem produk-cji zaprzestano właśnie w 2009 roku. Z ze-wnątrz wydałoby się, że to zwykłe auto, jednak pod maską miało ponad 550 koni, gdyż Bruno lekko zmodyfikował, zwiększa-jąc dzięki temu moc silnika o kilkadziesiąt KM. Kolor samochodu to czerwony metalik. Spojler był chromowany, podobnie jak fel-gi. Świetnie się dogadywali. Inni więźnio-wie widzieli, że Lucas ma z Brunem dobre układy, toteż często go zaczepiali, czy Lu-cas w jakikolwiek sposób by im pomógł dzięki tej znajomości. - Dobra, Luka, możesz śmiało wychodzić – powiedział z pewnym niesmakiem, bo stra-sznie go polubił przez ten czas. - Już wychodzę, panie policjancie… - Wystaw ręce… - dał znak Lucasowi, że musi zakuć go w kajdanki. - No serioo?! – zapytał z wielkim zdziwie-niem, gdyż nie spodziewał się tego. - Wybacz, takie mamy przepisy. Zaprowadzę cię do portiera. Tam musisz odebrać swoje rzeczy, podpisać papiery i będziesz wolny – odparł, po czym założył Lucasowi kajdanki na ręce. - No to chodźmy – z radością powiedział Luka. Już nie mógł się doczekać, kiedy po-zbędzie się tego metalu z rąk i odbierze swoje rzeczy, które były przechowywane od momentu, kiedy został skazany. Oboje przez całą drogę do pomiesz-czenia, w którym znajduje się portier i jego oraz innych więźniów rzeczy, rozmawiali o dalszych planach Lucasa. Nie miał jednak dużych perspektyw na życie. Powiedział mu, że znajdzie sobie pracę, pewnie gdzieś w jakimś warsztacie samochodowym lub poleci na Stary Kontynent odwiedzić rodzi-nę. Lucas pochodził bowiem z Polski. Jego ojciec jest Polakiem, zaś matka Amerykan-ką. Sam do końca nie wiedział, co dalej ro-bić, jak ułożyć sobie życie. Przez te 3 lata w świecie nielegalnych wyścigów bardzo wiele się zmieniło. Po paru minutach dotarli do portierni. Bruno rozkuł go, a następnie pożegnał się z nim. - Luka, jesteś wolny. Odbierz to, co masz odebrać i szerokiej drogi albo – szybkiej… haha – uważam, że jeszcze się spotkamy, jestem tego pewien i jakbyś czegoś potrze-bował, to wiesz, gdzie mnie szukać. - Haha… Wielkie dzięki, Bruno, za wszyst-ko, co dla mnie zrobiłeś tutaj – podali so-bie dłoniei uściskali się nawzajem. - Na razie Lucas… No na razie... – po czym Bruno udał się w kierunku powrotnym, a do okienka, przy którym stał Lucas, podszedł portier, jeden ze starszych pracowników tego więzienia. - A więc to pan jest Lucas Markowsky? – spytał z pewnym niedowierzeniem. - Tak, to ja, a czego tak pan pyta? – zdzi-wił się, opierając ręce o ladę, która znajdu-je się przy okienku portierni.

ZSE Krzyk

- Słyszałem o tobie wiele rzeczy. Nie mo-głem uwierzyć, że taki spokojny człowiek może przebywać tutaj. Niech się pan przyz-na, za co pana tutaj wpakowali? – zapytał zaciekawiony, opierając ręce o ladę przy okienku. - No wie pan – z lekkim śmiechem odpo-wiedział Lucas – to długa historia, bardzo długa… - Mhm, skoro pan tak mówi… To ja pójdę po twoje rzeczy – po czym odszedł od okienka i udał się w kierunku pomieszcze-nia, gdzie znajdują duże regały, na których alfabetycznie ułożone są kartony. Praktycznie wszystko zaczęło się w go-rące i ciepłe noce czerwcowe 2012 roku. Mike, były kierowca, parę lat wstecz ścigał się z innymi w Los Blancos w nielegalnych, nocnych wyścigach. Był uważany za jedne-go z najszybszych w mieście. Najlepszy z najlepszych. Nie miał sobie równych. Od samego początku, odkąd zjawił się tu na pierwszym wyścigu, jeździł niebieskim z białymi pasami Dodge Viper SRT10 Coupe z 2007 roku. Fabryczne 500 koni mechani-cznych było dla niego zdecydowanie za mało. Wraz z wygrywanymi wyścigami po-jawiała się kasa, co pozwoliło mu na za-montowanie dwóch turbosprężarek o po-tężnej mocy i podtlenku azotu, zwanym potocznie nitro. Po trochu dokładał kolejne części, które mogłyby jeszcze bardziej zwiększyć moc silnika. Przywiązywał wagę do tego samocho-du. Z tyłu miał zamontowany chromowany spojler, a przy progach i zderzakach czer-wone neony. Prawdziwa bestia. Niemałą kasę wyłożył na Dodge’a. Wielokrotnie u-ciekał policji. Nigdy jednak nie dał się zła-pać. Szybko w mieście zdobył reputację. Każdy bał się ścigać z jego potworem. W Los Blancos działał w pojedynkę. W tamtym czasie w mieście działały różne gangi, ekipy motoryzacyjne. Jedne były lepsze, inne trochę gorsze. Każdy chciał mieć w swojej bandzie Mike’a. Niko-mu nie podobało się, że nie chciał dołączyć do jakiejś ekipy. W 2010 roku za jedną z najlepszych i najmocniejszych uważano Red Dragons Warriors. Ich przywódcą był niejaki Lorenzo. Jego imię mało komu było znane, zawsze przedstawiał się swoją ksy-wą. Jedynie w policyjnej kartotece widnieje jego imię i nazwisko – Jonathan Russell. To właśnie on był jedynym w całym mieście, który mógłby powalczyć z Mike’iem. Ich samochody miały podobną moc i rozpędza-ły się do podobnej prędkości maksymalnej. Na przebieg wyścigu duży wpływ miały umiejętności. Lorenzo jeździł czerwonym z czarnymi, podwójnymi pasami Porsche Carrera GT z 2006 roku, silnikiem V10, podrasowany o turbosprężarkę i kilka in-nych ulepszeń, które zwiększyły moc sil-nika. Pewna noc przerwała królowanie Mike’a. Była ciepła lipcowa noc 2010 roku. Tej nocy odbywały się wyścigi o dzielnicę Norktown w Los Blancos. Ekipa Lorenza wygrywała każdy wyścig, dopóki jeden z ich kierowców nie napotkał Lucasa i Mike’a. Luka tego wieczoru ścigał się białym Audi R8 z 2007 roku. Uważany był za kierowcę młodej generacji. Wtedy miał zaledwie 19 lat, a już woził się taką bestią i miał spore doświadczenie, bo miał już na koncie kilka wygranych prestiżowych imprez. Budził spore zainteresowanie, nawet samego Mike’a. Widział w nim bardzo duży poten-cjał. Wiedział, że za kilka lat będzie on jed-nym z najlepszych kierowców, nie w mieś-cie, ale w całym stanie, a nawet w USA. Frank z Red Dragons Warriors miał jechać z Lucasem. Białe audi kontra czerwony Ford GT. Obie fury osiągały podobne osią-gi. Trasa miała przebiegać wokół dzielnicy. Kto pierwszy minie linię, przed którą stali, ten wygrywa i zgarnia nagrodę. /XYZ/ FILMY NA FERIE - POLECAMY!
Mamy dla Was propozycje dwóch filmów do obejrzenia w czasie dwutygodniowej przerwy od szkoły. Pierwszy należy do klasyki klna polskiego, drugi to współczesna produkcja amerykańska.
ZSE Krzyk

"DEKALOG" Film w reżyserii Krzysztofa Kieślo-wskiego ,,Dekalog 1” dotyczy pierw-szego przykazania, a mianowicie: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Autor zmusza nas do myślenia podczas oglądania, gdyż film jest pełen tajemnic, a każdy ele-ment dzieła ma swoje znaczenie. Nic nie jest dodane bez przyczyny. Film pokazuje prawdę o uzależnieniach od rzeczy materialnych. Możemy zadać sobie pytanie, jak obraz sprzed trzy-dziestu lat może być aktualny. Odpowiedź jest prosta, w dzisiejszym świecie bez komputera bądź telefonu nie możemy żyć, nie pamiętamy o rzeczach ważniejszych, takich jak Bóg czy osoby bliskie naszemu sercu. Właśnie gdy główny bohater traci naj-bliższą mu osobę – syna, zauważa, że nie wszystko można przewidzieć lub policzyć za pomocą programów kom-puterowych. Nie dopuszcza do siebie myśli, że o losie człowieka nie może decydować program. Film na jego przykładzie pokazuje, do czego moż-na doprowadzić poprzez uzależnienia od sztucznej inteligencji, której dziś tak bezgranicznie ufamy. Główny bohater, który opiera swoje życie na komputerze, wszystko, cze-go nie rozumie, tłumaczy barakiem danych bądź po prostu nieistnieniem. Z kolei jego siostra, która całym ser-cem wierzy w istnienie Boga, to, cze-go nie rozumie, tłumaczy planem bo-skim. Zaś mały Paweł, syn głównego bohatera, jest zakłopotany, ponieważ nie może znieść myśli, że po śmierci nie ma nic. Chłopiec jest rozbity, nie wie, czego wymaga religia, gdyż do-tychczas jego życie z ojcem polegało na obliczeniach i na logicznym myśle-niu. Dopiero wtedy, gdy Paweł umie-ra, nasz bohater wyrzuca sobie zbyt-nie zaufanie do maszyny. Warto obejrzeć ten film, ponieważ jest on jednym z filmów z klasyki pol-skiego kina. Jego twórcą jest wybitny reżyser, doceniany na całym świecie – Krzysztof Kieślowski. Dzieło jest

ZSE Krzyk

uniwersalne, to znaczy, że jest cały czas aktualne. Odnosi się do uzależ-nień i ich skutków, z którymi mamy dziś do czynienia. Emilia Kapinos "PROBA OGNIOWA" „Próba ogniowa” to dramat oby-czajowy w reżyserii Alexa Kendricka. Premiera odbyła się 26 września 2008 roku. W rolach głównych można zo-baczyć Kirka Camerona (Caleb Holt) oraz Erin Bethe wcielającą się w pos-tać Catherine Holt. Fabuła zmusza nas do zastanowienia się nad sensem miłości do Boga i drugiego człowieka. Film ukazuje, że miłość musi być wytrwała. Nie może się poddawać i rezygnować. Bohaterowie, Caleb i Catherine Holt, postanawiają się rozwieść. On, ratu-jąc ludzi, zapomina o wsparciu dla żony. Ona, wykończona obojętnością męża i nadmiarem obowiązków, postanawia odejść. Ojciec mężczyzny, widząc zagubionego syna, daje mu książkę zawierającą wyzwania miłos-ne, realizowane przez 40 dni. Od tej chwili wszystko zaczyna się zmieniać. Chłopak małymi krokami zaczyna po-wierzać swoje sprawy Bogu, zaczyna walczyć, dostrzegać sens tej walki, czyni drobne dla niego, a wielkie uczynki wobec żony. Wsparcie rodzi-ców i przyjaciela pokazują mu, że musi na nowo nauczyć się miłości w oparciu o wiarę w Boga, gdyż tylko to będzie prawdziwe i trwałe. Jednak w życiu są gorsze i lepsze dni, tak jak u Caleba są momenty zwątpienia. Kobieta nie ufa w przemianę męża. Eksperyment trwał dłużej niż 40 dni, a wiele zmienił w życiu bohaterów. Mężczyzna oddał długo zbierane pie-niądze na łódź dla matki Catherine, zepsuł komputer, niszczył wszystko, co oddalało go od żony, a przedtem wydawało się dla niego najważniej-sze. Przemieniał się w osobę, która potrafi coś zmienić i dać siebie dru-giej osobie. Zwykły pierścionek stał się symbolem niezerwanej miłości, jaką dał im sam Bóg. We współczesnych małżeństwach przemiany na dobre są możliwe, jeśli tylko się chce coś zmienić i zaufa Bo-gu. Często ludzie nie chcą zmian, wo-lą tzw. święty spokój. Wszyscy zapo-minamy o tym, co ważne: rodzina, przyjaźnie, miłość, a otaczamy się rzeczami materialnymi, jak pieniądze, komputer – to zaczyna nami kiero-wać. Film pokazuje to, co najtrudniej-sze – zmianę, ale co to za życie bez zmian... Bóg nigdy nie obiecywał, że będzie łatwo. Całe nasze życie to sze-reg trudnych decyzji, a skutkiem tego są nieustanne zmiany. Małżeństwo to sztuka, piękne dzieło zarówno same-go człowieka, jak i Boga. Bez wiary nigdy nie doświadczylibyśmy życia takiego, jakiego byśmy chcieli. Patrycja Kowalska Nie siedź w domu. Skuś się na wybrany przez siebie film w kinie CINEMA3D. "Narzeczony na niby" (2D) „Nowe oblicze Greya" „Podatek od miłości” „Pasażer” (2D, Napisy)

ZSE Krzyk

Kino CINEMA3D Galeria NAVIGATOR ul. Powstańców Warszawy 4, 39-300 Mielec KOMEDIA Od lat: +15 lat Reżyseria: Bartosz Prokopowicz| Obsada: Julia Ka- mińska, Piotr Stra-mowski, Sonia Bo-hosiewicz, Piotr A-damczyk Czas trwania: 109 min. POLSKA DRAMAT Od lat: +15 lat Reżyseria: James Foley Obsada: Dakota Johnson, Jamie Do-rnan, Rita Ora Czas trwania: 105 min. USA KOMEDIA Od lat: +15 lat Reżyseria: Bar-tłomiej Ignaciuk Obsada: Weronika Rosati, Zbigniew Zamachowski, Roo-ma Gasiorowska, Czas trwania: 102 min. POLSKA THRILLER Od lat: +15 lat Reżyseria: Jaume ColletSerra Obsada: Vera Fa-rmiga, Liam Nees-on, Elizabeth Mc-Govern, Patrick Wil-son, Sam Neill Czas trwania: 105 min. USA