Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








s.6-7 s.13 s.8-9 s.14 s.11-13 s.15 REDAKCJA:

ZSE Krzyk W NUMERZE:

Wywiad z panią Renatą Ciężadło Poznawaliśmy tajniki „szczupłej produkcji” Czerwiec - czas wspomnień i pożegnań... Wakacje Tuż, Tuż FILMY na wakacje Nasze plany na wakacje Emilia Kapinos - red. naczelna Joanna Jurkowska - zas- tępca red. naczelnej Dagmara Jaźwiec Patrycja Kowalska Julia Wojdyła Anna Skrzyniarz Monika Skrzyniarz Weronika Sobusiak Opiekunowie: Agnieszka Lorynowicz Beata Szędzioł Nasz adres: krzykekonomik@o2.pl Na zdjęciu redaktorki z I b na Targach Edukacyjnych Na Festiwalu Nauki i Techniki
8 czerwca w Samorządowym Centrum Kultury w Mielcu odbył się Festiwal Techniki i Nauki, w któ-rym czynny udział brało sześć osób z klasy I b T.
ZSE Krzyk

Festiwal miał na celu zaprezentowanie różnych dziedzin nauki i form tech-niki. Były tam między in-nymi stoiska z robotami, zwierzętami, takimi jak wę-że, pająki, karaluchy, moż-na było wziąć udział w sy-mulacji lotu samolotem oraz w konkursach organi-zowanych przez różne firmy z Mielca i okolic. Stanowisko naszej szkoły, nad którym pieczę sprawo-wały panie Aneta Soja - Ząbek, Dorota Jędrusiak - Noworolnik, Renata Cięża-dło i Małgorzata Lubera, zajmowało się pokazem sztuki orgiami (głównym sponsorem była Xerima). Chętni mogli zabrać wyko - naną przez nas na miejscu rzecz. Oprócz origami na naszym stanowisku można było również zobaczyć sprasowane pieniądze w kwocie 150 tys. zł oraz po-częstować się truskawka-mi i cukierkami. Wśród oglądających naj-więcej było uczniów ze szkół podstawowych, gim-nazjalnych i ponadgimna-zjalnych, ale pojawili się również obcokrajowcy i osoby starsze. Było to interesujące wy-darzenie i doświadczenie, które chętnie powtórzymy za rok. Dagmara Jaźwiec, Sylwia Strzyż

ZSE Krzyk

Dobiegła końca kolejna wizyta w partnerskiej szko-le w Kałuszu na Ukrainie. Naszą szkołę reprezento-wały panie: wicedyrektor Anna Zawrzykraj, Renata Ciężadło, Małgorzata Lu-bera i Lidia Sasor oraz uczennice klasy I a techni-kum: Dagmara Leśniak, Martyna Mazur, Wiktoria Wilaszek i Klaudia Żurek. Gospodarze przyjęli nas bardzo serdecznie i goś-cinnie. Zapoznali nas z funkcjonowaniem własnej placówki, a my zaprezen-towaliśmy film promujący naszą szkołę. Była okazja do uczestniczenia w zajęciach lekcyjnych oraz wymiany spostrzeżeń na temat systemu edukacji w obu krajach. Pobyt na Ukrainie wzboga-cił naszą wiedzę o tamtej-szej historii, obyczajach i tradycjach. Ivano - Fran-kivsk, dawny Stanisławów, oraz Lwów to przykłady ośrodków nauki i kultury polskiej przedwojennej Galicji Wschodniej. Nas, jako turystów, zachwycił urok lwowskich uliczek i kamienic. Swój klimat ma-ją również tamtejsze res-tauracje, w których spró-bowaliśmy regionalnych potraw. Wykład pani przewodnik, pracownika Radia Lwów, poszerzył na-szą wiedzę ma temat Te-atru Opery i Baletu oraz historii Cmentarza Łycza-kowskiego, w tym jego autonomicznej części – „Cmentarza Orląt Lwows-kich”. Już dziś przygotowuje-my się do przyjęcia gości z Ukrainy wczesną jesienią. Uczestniczki wyjazdu Pamiętna wycieczka do Rzeszowa

ZSE Krzyk

10 maja uczniowie klas II a i II b T wraz z opiekunami, panią Agnieszką Lorynowicz, panią Małgorzatą Stępień, panią Elżbietą Kukowską oraz panią Renatą Ciężadło, odwiedzili Oddział Narodowego Banku Polskiego w Rze-szowie. W tej grupie znalazłyśmy się też my – Wasze redaktorki. Na początku wysłuchaliśmy wykładu o NBP, jego roli w gospodarce i zadaniach, jakie wykonuje.Mogliśmy spra-wdzić autentyczność swoich banknotów oraz wymienić posiadane monety na monety kolekcjonerskie. Zobaczyliśmy też kilka milionów złotych, które zostały zniszczone. Tego dnia odwiedziliśmy też Podkarpackie Centrum Kryminalistyki, Kryminologii oraz Medycyny Sądowej. Wysłuchaliśmy wykładu na temat oględzin miejsca zdarzenia. Wycieczka była bardzo in-teresująca i mamy nadzieję w przyszłości znowu od-wiedzić te miejsca. Anna i Monika Z panią Renatą Ciężadło, nauczycielką przedmiotów zawodowych, rozmawia Joanna Jurkowska
Wiemy, że jest Pani absolwentką Zespołu Szkół Ekonomicznych. Dlaczego wybrała Pani tę szkołę? Właściwie, to chciałam iść do liceum ogólnokształcą-cego, ale moi rodzice zasu-gerowali mi, że liceum ekonomiczne (bo wtedy było to liceum, a nie tech-nikum) daje dużo większe możliwości. Tak długo mnie przekonywali, że gdy przyszedł czas na wybór szkoły, wybrałam liceum ekonomiczne.
ZSE Krzyk

Jakie były Pani ulubio-ne przedmioty szkolne? Jednego, ulubionego prze-dmiotu nie miałam. Od samego początku jednak lubiłam przedmioty zawo-dowe: ekonomię, ekono-mikę i organizację przed-siębiorstw, prawoznaws-two i statystykę. Miałam też taki przedmiot: ochro-na i kształtowanie środo-wiska, uczyła go pani Barbara Pyrz, która dzisiaj uczy biologii w Gimnazjum nr 4 w Mielcu. Z taką pasją i tak ciekawie prowadziła lekcje, że za każdym ra-zem nie mogłam doczekać się kolejnej. Jak wiele zmieniło się w szkole od czasu, gdy była Pani jej uczenni-cą? Te zmiany związane są przede wszystkim z postę-pem technicznym, jaki nastąpił przez ostanie lata. W szkole pojawiły się pra-cownie wyposażone w no-woczesny sprzęt i progra-my komputerowe, które pozwalają kompleksowo przygotować ucznia do pracy zawodowej, wypięk-niała sama szkoła i jej oto-czenie. Myślę, że zmieniły się też relacje panujące między nauczycielem i uczniem.

ZSE Krzyk

Jest Pani u nas od nie-dawna. Kiedy i dlacze-go podjęła Pani decyz-ję, że chce pracować jako nauczyciel? Po 15 latach w przedsię-biorstwi poczułam się „wypalona zawodowo” i zaczęłam zastanawiać się, co jeszcze mogłabym ro-bić. I wtedy przyszło mi do głowy, że wiedzę i doświa-dczenie, które zdobyłam podczas pracy zawodowej, mogłabym przekazać in-nym, tym bardziej, że pod-czas studiów ekonomicz-nych uczęszczałam też na dwuletnie studium peda-gogiczne i zdobyłam dy-plom, który dawał mi takie możliwości. Złożyłam więc CV i list motywacyjny do ZSE w Mielcu, a po kilku miesiącach okazało się, że jest dla mnie praca na pół etatu. Początkowo praco-wałam równocześnie w szkole i w przedsiębiors-twie, ale praca pochłaniała mi tak dużo czasu, że w końcu stało się oczywis-tym, że muszę coś wybrać. Ostatecznie wybrałam szkołę. Czy nie żałuje Pani de-cyzji o pracy w szkole? Po 3 latach wciąż myślę, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Co najbardziej ceni Pa-ni w swoim zawodzie? Najbardziej cenię to, że mogę przebywać wśród młodzieży. Myślę, że nie tylko ja ich czegoś uczę, ale również sama bardzo dużo uczę się od moich uczniów. Wielu z nich to prawdziwi indywidualiści: oryginalni, kreatywni, wy-jątkowi, z niezwykłymi pa-sjami i pomysłami. Czuję też, że nie stoję w miejscu, bo moja praca zmusza mnie do ciągłego samo-rozwoju. Praca z dzisiejszą mło-dzieżą nie zawsze jest łatwa. Ma Pani jakieś swoje sposoby, aby do niej dotrzeć i przekonać do systematycznej nau-ki? Staram się, aby do moich lekcji nie wdzierała się mo-notonia. Lubię lekcje akty-wizujące młodzież: ćwi-czenia, wspólne dyskusje, podczas których uczniowie sami dochodzą do prawi-dłowych wniosków. Staram się, aby lekcje były cieka-we. Mam jednak świado-mość, że nie ma jednej uniwersalnej recepty na to, aby dotrzeć do wszyst-kich. Najbardziej cieszę się, gdy uczeń, który do tej pory nie był zainteresowa-ny moim przedmiotem, nagle staje się aktywny na lekcjach, chętnie w nich uczestniczy i zaczyna wy-kazywać coraz większą wiedzę. Zazwyczaj nauczyciele mają mało czasu wol-nego. Jak jest w Pani przypadku? Czy udaje się Pani znaleźć go tro-chę na swoje zaintere-sowania, przyjemności? Co lubi Pani robić poza szkołą? Myślę, że nauczyciele to nie jedyna zapracowana grupa zawodowa, a wygo-spodarowanie wolnego czasu to kwestia dobrej organizacji, choć bywa to sporym wyzwaniem. Jak każdy nauczyciel najwięcej wolnego czasu mam w wa-kacje. Lubię podróżować, poznawać nowe miejsca, kultury i smaki. Moją praw-dziwą pasją jest gotowa-nie. W tym zakresie staram się nieustannie poszerzać swoją wiedzę i umiejętno-ści. Jeśli nadarza się taka możliwość, biorę udział w różnych warsztatach kuli-narnych – ostatnio były to warsztaty kuchni lasowiac-kiej. W wakacje nadrabiam też zaległości czytelnicze: moim ulubionym gatun-kiem literackim jest fantas-tyka. Dziękuję.

ZSE Krzyk

Czerwiec – czas wspomnień i pożegnań… W związku w końcem edukacji w szkole ponad-gimnazjalnej zapytaliśmy kilka uczennic zasadniczej szkoły zawodowej o ich reflekcje z tym związane. Za kilka dni nadejdzie dzień, który przez wielu z nas jest bardzo wyczekiwany. Już po raz ostatni spotkamy się w murach naszej szkoły. Ten czas tak szybko leci… Tak dobrze pamiętam pierwszy dzień tutaj. Przerażenie, nerwy, strach i ta obcość, która nam towarzyszyła. Jeszcze trzy lata temu stawia-liśmy tu pierwsze kroki jako nowi uczniowie, a dziś usłyszymy już po raz ostatni dzwonek, jako absol-wenci Zespołu Szkół Ekonomicznych w Mielcu. Każdy z nas zdobył tu wiele umiejętności, poszerzył swoją wiedzę i osiągnął jakieś sukcesy. Kolejny dzień zawsze był dla nas wyzwaniem. Sprawdziany, kartkówki, zadania domowe były naszą codzien-nością. Będzie nam brakowało wspólnych wycie-czek, gier i zabaw. Każdy z nas zatęskni nie raz za wszystkim, co się w tych murach działo się każdego dnia. 1 września, gdy zadzwoni dzwonek, nie spot-kamy się już w ławkach. Zaczynamy nowy etap w swoim życiu. Będziemy musieli wybrać nową drogę, która będzie zależała od nas. Dziękuję i przepraszam to z pewnością będą dwa słowa, które każdy z nas ma na ustach. W szcze-gólności te słowa wypowiadamy do naszych nau-czycieli, którzy wkładali wiele starań, aby przeka-zać nam swoją wiedzę. Dobrze wiemy, że mają anielską cierpliwość i są zawsze otwarci dla ucznia. Należą im się ogromne brawa, dla każdego z nich osobno, bo dzięki nim posiadamy wiedzę i zdobyliś-my wiele umiejętności. Kolegom i koleżankom też należą się podziękowania za wszystko, co dla nas robili. Z pewnością nasze drogi się rozejdą, ale je-szcze nie raz wrócimy do wydarzeń szkolnych, któ-re pozostały nam w pamięci. Te wakacje pewnie dla wielu nas będą odpoczynkiem i przygotowaniem do

ZSE Krzyk

nowego etapu życia. Po trzech latach śmiało i otwarcie mogę powiedzieć, że ta szkoła była dobrym wyborem i szczerze ją po-lecam. W końcu ktoś musi nas tu zastąpić i zająć nasze miejsce. Agnieszka Moim pierwszym wspomnieniem ze szkoły jest to, jak poznałam moje koleżanki i nauczycieli, którzy mnie uczą. Miałam wrażenie, że będzie ciężko, ale jakoś sobie dałam radę i nie było najgorzej. Nauczyciele oka-zali się bardzo mili i wyrozumiali. Po-magali uczniom, kiedy ci nie radzili sobie w nauce. Szkołę będę wspominać bardzo do-brze. Mam nadzieję, że z moimi kole-żankami będziemy się spotykać i utrzymywać dobry kontakt. Angelika Bardzo miło wspominam dzień, w którym nasza szkoła obchodziła jubileusz 80-lecia istnienia. Można było spotkać wielu jej absolwentów, byli również goście „specjalni”. Uro-czystość odbyła się 9 czerwca ubie-głego roku. Było wiele występów uczniów naszej szkoły, przyjechała także delegacja z zaprzyjaźnionej szkoły na Ukrainie. Marzena Bardzo miło wspominam koleżanki z klasy, troskliwych nauczycieli oraz panie dyrektor. Dużo się w tej szkole nauczyłam, przede wszystkim odpo-wiedzialności. Mam nadzieję, że prze wiele lat będę pamiętała te trzy spę-dzone w „ekonomiku”. Żałuję wszyst-kich opuszczonych lekcji. Myślę, że po zakończeniu nauki będę utrzymywać kontakt z koleżankami taki, jak dotychczas. Magda Najbardziej utkwił mi w pamięci dzień, w którym brałyśmy (ja i sie-dem dziewczyn z mojej klasy) udział w zawodach w siatkówkę. Tego dnia wstałam rano, bardzo zadowolona, ubrałam się na sportowo. Pan od wy-chowania fizycznego powiedział, że będziemy grać z każdą klasą po kolei. Trochę się tego wystraszyłyśmy, ale byłyśmy bardzo podekscytowane. Ze starszym od nas rocznikiem przegra-łyśmy, ale nie byłyśmy smutne, bo wiedziałyśmy, że to tylko gra i za-bawa. Z uczniami w naszym wieku i młodszymi poszło nam dużo lepiej. Dzięki temu wydarzeniu poznałyśmy nowych znajomych i przeżyłyśmy wspaniałą przygodę. Klaudyna Jednym z ciekawszych dni w szko-le, o którym długo będę pamiętać, był 7 czerwca tego roku. Wtedy to wzię-łam udział w rajdzie rowerowym. Tra-sa była momentami bardzo ciężka: piach, kamienie, dość strome górki. Było dużo atrakcji związanych z la-sem, np. sadzenie drzew, opowieści pana leśniczego o sposobach odnale-zienia się w lesie w przypadku zagu-bienia. Na ostatnim przystanku cze-kali na nas nauczyciele, którzy przy-gotowali poczęstunek: zimne napoje, kiełbaskę z grilla, bigos, ciastka. Niestety to był już koniec rajdu i trze-ba było wracać. Patrycja Niemal każdy Polak traktuje bociana jako ptaka, który bez wątpienia jest sym-bolem Polski. Dowodem na to mogą być wiosenne powroty tych ptaków. W mo-jej miejscowości rozpoczął się drugi rok obserwacji online bocianiego gniazda w Borowej. Wszystkim miłośnikom przyrody ożywionej sprawia to wiele radoś-ci. W tym roku nasz Romeo przyleciał do gniazda 30 marca, a za 5 dni (4 kwie-tnia) pojawiła się jego wybranka. Rozpo- czął się czas godów, którego efektem na dzień 24 maja były 4 małe bocaniątka.
Romeo i Julia z Borowej
ZSE Krzyk

Publiczne Gimnazjum w Pławie, współpracując z Urzędem Gminy Bo- rowa, za pośrednictwem telewizji in- ternetowej umożliwia internautom w całej Polsce i w ponad 65 krajach świata wnikliwą obserwację bociana - Polaka. Ciekawostki: • Stojący bocian biały mierzy około 80 cm. Masa ciała dorosłego ptaka wynosi od 2,7 do 4,5 kg, a rozpię-tość skrzydeł dochodzi do 2 m. • Areał lęgowy bociana białego obejmuje większość terenu Europy (z wyjątkiem Wysp Brytyjskich i Pół-wyspu Skandynawskiego), Azję Mniejszą oraz północną Afrykę. Niewielka liczba tych ptaków gnieździ się w południowej części kontynentu afrykańskiego. • W latach 2004-2005 liczebność światowej populacji lęgowej bocianów białych oceniono na 230 000 par, z czego 52 500 gniazdowało w naszym kraju. Stanowi to 23% światowej po-pulacji tego gatunku. Asia FILMY na wakacje
Nasze redakcyne koleżanki polecają Wam dwa filmy, które warto obejrzeć w nadcho-dzącym długim wolnym czasie: Monika - „Avengers: Wojna bez granic”, Patrycja - "Dziewczyna w czerwonej pelerynie".
ZSE Krzyk

„Avengers: Wojna bez granic” W sobotę, dzień po premierze byłam w kinie na filmie pt. „Avengers: Wojna bez granic”. „Avengers: Infinity War” to film wyreżyse-rowany przez Anthony’ego i Joego Russo, reżyserów największego do tej pory cros-sovera – „Kapitan Ameryka: Wojna boha-terów” (2016). Scenariusz napisali Christo-pher Markus i Stephen McFeely, opierając się przy tym na komiksach Marvela autor-stwa m.in. Jacka Kirby’ego W filmie występują aktorzy znani z poprze-dnich produkcji Disneya ( Marvel Studios jest częścią tej wielkiej korporacji i film jest przez nią dystrybuowany), między innymi Robert Downey Jr jako Tony Stark/ Iron Man, Benedict Cumberbatch w roli Dr. Strange’a i inni. Odpowiedzialnym za muzykę jest Alan Silv-estri, który pisał już muzykę do „The Avengers” (2012) i „Captain America: The First Avenger”(2011) Bawiłam się na tym filmie znakomicie, mimo iż trwał ponad 2 godziny. W tej pro-dukcji nie było czasu na przedstawienie postaci i z tego powodu osoby, które nie oglądały wcześniejszych filmów lub oglą-dały tylko ich część, mogły czuć się odro-binę zagubione w fabule. Postaci jest po-nad 20, więc siłą rzeczy niektóre z nich miały mniej dialogów niż pozostałe. Ale ja nie czuję niedosytu, czuję, że scenarzyści przeznaczyli tyle czasu na daną postać, ile powinni. Film dzieli się na trzy główne wątki: stracie

ZSE Krzyk

na Tytanie (tutaj Tytan to planeta i „dom rodzinny” głównego złoczyńcy - Thanosa), bitwę w Wakandzie (Wakanda to fikcyjne państwo w Afryce, które wyprzedziło epokę pod względem rozwoju technologicznego i jest ukryte przed światem; o Wakandzie można się dowiedzieć więcej z filmu „Czar-na Pantera”) oraz wątek Thora i jego no-wej broni (Mjolnir został zniszczony w fil-mie „Thor: Ragnarok”). Jest też wątek głó-wnego Szwarccharakteru, którego moty-wację można zrozumieć, niekoniecznie ją popierać, ale ma sens i Thanos jest tak na-prawdę głównym bohaterem tego filmu, ma najwięcej czasu antenowego. Chce on zebrać wszystkie Kamienie Nieskończoności (zwane także Kryształami Nieskończoności) – Przestrzeni, Umysłu, Rzeczywistości, Mo-cy, Czasu, Duszy. Kryształy te są tak po-tężne, że niewiele jest istot mogących wy-trzymać tę moc i wziąć do ręki pojedynczy kamień. Kamienie te mają (SPOILER – Miały) swego rodzaju zabezpieczenia, np. Kamień Przestrzeni w formie Tesseraktu. Według mnie film ten jest interesujący, za-bawny, ale tych żartów nie ma dużo i nie niszczą filmu. Aktorstwo wszystkich wypa-da bardzo dobrze, w szczególności Josha Brolina wcielającego się w Thanosa, który nadał tej postaci stworzonej za pomocą CGI charakteru i emocji. Bardzo podobała mi się scena w finale, Tom Holland pokazał w niej swój talent aktorski, improwizując scenę (SPOILER – śmierci, wymazania, zniknięcia Petera Parkera), która pozosta-nie w pamięci fanów przez wiele lat. Muzyki niestety nie za bardzo pamiętam, nie znaczy to, że jest zła, ale nie jest na tyle charakterystyczna lub zapadająca w pamięć (oprócz motywu przewodniego Avengers i muzyki w trakcie pierwszego pojawienia się w tym filmie Kapitana Ameryki). Efekty specjalne są tak jak w przypadku innych filmów uniwersum Mar- vela na bardzo wysokim poziomie. Sceny mają na siebie wpływ i wynikają z działań bohaterów. Nie ma się wrażenia, że coś jest na siłę, żeby popchnąć akcję do przo-du (są przynajmniej dwie niepotrzebne sceny według mnie, ale jedna ma jakiś sens, a druga jest po to, aby wcisnąć nie-potrzebny, moim zdaniem, żart). Podsumowując, jest to film na wysokim poziomie, mający pewne wady, których nie da się uniknąć przy tak dużej produkcji. Jednakże nie ma też filmu, do którego „Avengers: Wojna bez granic” mógłby być porównany. Ta produkcja zapisze się w pa-mięci tak samo jak „Avengers”. Myślę, że pewne wady takich filmów, które są swego rodzaju przełomem swojego gatunku lub całego kina, jak np. „Avatar”, widać do-piero po pewnym czasie. Monika „Dziewczyna w czerwonej pelerynie” Jest to film fantastyczny z nutką grozy w reżyserii Catherine Hardwicke. Premiera odbyła się 7 marca 2011 roku. Film powstał na podstawie baśni o Czerwo-nym Kapturku Charlesa Perrault i braci Grimm. W rolach głównych Amanda Sey-fried wcielająca się w postać Valerie oraz wielu innych, m.in. Gary Oldman, Shiloh Fernandez czy Max Irons. Ekranizacja wprowadza widza w inny, cie-kawy obraz baśni oraz pobudza ludzką wy-obraźnię. Jesteśmy uczestnikami wydarzeń, jakie rozgrywają się w wiosce nękanej przez wilkołaka. Zapoznajemy się ze zwy-czajami mieszkańców, a wszystko to widzi-my oczami Valerie, zakochanej w przyjacie-lu z dzieciństwa Peterze - drwalu. Po Poznawaliśmy tajniki „szczupłej produkcji”
16 maja uczestniczyłam w szkoleniu Lean Ma-nufacturing, które odbyło się w CKPiDN w Mielcu. Zajęcia zaczęły się o godzinie 8.00, trwały około 5 godzin.
ZSE Krzyk

śmierci jej siostry, która została zabita przez wil-kołaka, fabuła staje się tajemnicza. Ojciec Salo-mon uświadomił miesz-kańców, że wilkołak przy-biera ludzką postać i może to być każdy żyjący w wio-sce człowiek. W wyniku słów wypowiedzianych przez pogromcę wilków (ojca Salomona) widz staje się podejrzliwy w stosunku do każdego bohatera fil-mu. Hardwicke stworzyła rewelacyjny film, który zmusza widza do logiczne-go myślenia oraz wzbudza różne emocje: pozytywne i negatywne. Wyobraźnia staje się jedynym pomoc-nikiem w zrozumieniu tej historii. Natomiast znako-mita gra aktorska stwarza piękne urzeczywistnienie intrygi świata fantasy prze-dstawionego w produkcji. Czerwona peleryna stała się symbolem czegoś nie-samowitego, a zarazem tajemniczego i mrocznego. Patrycja Na początku prowa-dząca spotkanie opowie-działa nam o idei tego szkolenia. Powiedziała w skrócie, co będziemy robić i na czym polega gra, w którą mieliśmy grać. Roz-dała każdemu z nas kartki, klocki i kazała się zapoznać ze swoimi zadaniami. Gra wyglądała tak, jak zajęcia osób w firmach. Należało złożyć klocki w odpowiedni wzór. Klocki te musiały przechodzić przez kolejne fazy produkcji, aż do dojdą do klienta. Potem podliczyliśmy wyniki naszej gry. Mieliśmy również wy-ciągnąć wnioski, jak zmini-malizować koszty, aby uzyskać jak największy przychód. Następnie zagraliśmy w tę samą grę, ale ograniczyliśmy liczbę osób i powierzchnię, na której wykonywaliśmy pracę. Po podliczeniu wy-niki uległy poprawie. Druga część naszego szkolenia to prezentacja, którą przedstawiła nam druga z pań prowadzą-cych. Potem podzieliliśmy się na cztery grupy. Na-szym zadaniem było wyko-nanie plakatów. Tak właśnie minął nam dzień w CKPiDN. Za-jęcia mi się podobały. Mo-gliśmy się dowiedzieć, jak ograniczyć marnotrawstwo w przedsiębiorstwie. W ciekawy sposób spędziliś -śmy ten dzień. Był dosko-nałą odskocznią od co-dziennych obowiązków szkolnych. Z chęcią wybra-łabym się ponownie na ta-kie zajęcia. Agnieszka Krawiec WAKACJE TUŻ, TUŻ
Prawie każdy ma plany na tegoroczne wakacje. Je-dni pewnie spędzą je w domu, drudzy z rodziną, a jeszcze inni zwiedzając Polskę lub inne kraje. Jeśli nie wiecie, jak spędzić ten wolny czas, to macie jesz-cze chwilę na zastanowie-nie się. Zakończenie roku jest 22 czerwca. Opiszemy Wam dzisiaj dwa przepiękne miejsca. Może akurat któreś z nich stanie się miejscem Waszej wy-cieczki.
ZSE Krzyk

Na wakacjach byłam w Chorwacji. Liczy ona 4,5 mln mieszkańców. Turys-tów najbardziej interesuje jej wybrzeże i Jeziora Plit-wickie. Chorwacja to bar-dzo piękny kraj, słoneczny. Obowiązkowym miejscem, które trzeba odwiedzić, jest sam Adriatyk. Morze ma kryształową wodę kolo-ru turkusowego, kamienis-tą plażę i jest w pełnym słońcu. Woda jest bardzo słona. Chorwacja ma dłu-gie, piękne wybrzeże, wie-le półwyspów i wysp. Ka-żdy znajdzie coś dla siebie. Trzeba jednak dodać, że malowniczy Park Narodo-wy Krka, który warto od-wiedzić, leży nieco dalej od wybrzeża, a wspaniały Park Narodowy Jezior Plit-wickich zdecydowanie dalej od morza. Jeziora Plitwickie znajdują się blis-ko granicy z Bośnią i Her-cegowiną. Jeziora Plitwic-kie to jedna z największych atrakcji turystycznych Cho-rwacji i największy powie-rzchniowo park narodowy. Są podobne do parku Krka, ale mają nieco inny chara-kter. Tam była to rzeka przelewająca się kaskada-mi i chodziło się wzdłuż wodospadu, a tu mamy ciąg 16 jezior znajdujących się na różnych wysokoś-ciach (od 503 do 636 m. n.p.m.), przedzielonych wodospadami, ale idzie się trasami wokół jezior. Językiem urzędowym jest chorwacki, ale spokojnie można porozmawiać po angielsku. Stolicą jest Za-grzeb, to miejsce też warto zobaczyć. Walutą jest ku-na. Oczywiście, wyjeżdża-jąc do innego państwa, na-leży zapoznać się z panują-cą tam kulturą i zwyczaja-mi. Bardzo polecam to miejsce, spędziłam tam kil-ka wspaniałych dni i i gdy-bym mogła, wybrałabym się tam jeszcze raz. Ania Jeśli nie masz pomysłu na to, gdzie jechać, warto Nasze plany na wakacje
Przeprowadziłyśmy ankietę na temat wakacji. Zapytałyśmy grupy liczącej 21 uczniów o plany na wakacje, z kim i gdzie najchętniej by je spędzili. Przygotowałyśmy cztery pytania, na które można było zaznaczyć tylko jedną odpowiedź.
ZSE Krzyk

zastanowić się nad Wrocła-wiem. Miasto ma wiele pu-nktów widokowych, m.in. wieża północna Katedry św. Jana Chrzciciela i wie-ża Bazyliki św. Elżbiety oraz widoczny już z auto-strady Sky Tower. Polecam zobaczyć „Panoramę Rac-ławicką”, przedewszyst-kim dlatego, że ten obraz prezentuje się doskonale, zachwyt wzbudza zastoso-wany efekt trójwymiarowy. We Wrocławiu znajduje się najstarszy obecnie ogród zoologiczny w Polsce, jest to trzecie zoo na świecie pod względem ilości pre-zentowanych gatunków zwierząt (w 2015 było ich 1132). Pierwszym miejs-cem na terenie zoo, które każdy musi zobaczyć, jest Afrykanarium. Jest to Oceanarium, ale nie tylko, przede wszystkim prezen-tuje zwierzęta afrykańskie, co oznacza, że jest tam duszno i gorąco (zwłaszcza w Kongo). Tym, którzy nie są zainteresowani ogląda-niem zwierząt, obrazów i miasta z wysokości, a lu-biącym chodzić po mias-tach bez większego celu, polecam szukanie krasnali. Na chwilę obecną jest ich tam 350 i są praktycznie wszędzie. Monika Rezultaty prezentują się następująco: Na pierwsze pytanie, „Gdzie najchętniej spędzi-łabyś/spędziłbyś waka-cje?”, gdzie do wyboru były dwie odpowiedzi, 7 uczniów zaznaczyło, że najchętniej spędziłoby wa-kacje w Polsce, z kolei 14 uczniów wakacje spędzi-łoby za granicą. Nad morze, w czasie letniego wypoczynku, naj-chętniej pojechałoby 13 uczniów, w góry wybrałyby się 3 osoby, a nad jezioro 2. Padły też inne odpo-wiedzi. Pojedyncze osoby wybrałyby tropiki, Wrocław i jezioro w górach, jako miejsce docelowe wakacji. Tak prezentowały się odpowiedzi na drugie pyta-nie „Gdzie najchętniej poje-chałabyś/ pojechałbyś na wakacje?”. Trzecie pytanie, „Z kim najchętniej spędziłabyś/spędziłbyś wakacje?”. Na wakacje z rodziną wybrałoby się 5 uczniów, ze znajomymi – 15, i 1 osoba spędziłaby je z chłopakiem. Nikt nie chciałby wakacji spędzić samotnie, ani nikt nie chciałby ich spędzić z ludźmi poznanymi na miejscu, np. na obozie. Na czwarte pytanie, „Czy masz plany na wakacje?”, 10 odpowie-działo pozytywnie, nato-miast 11 negatywnie. Oznacza to, że połowa osób jeszcze nie wie gdzie spędzi tegoroczne waka-cje. Wszystkim uczniom i nau-czycielom życzymy wspa-niałego wakacyjnego wy-poczynku. Monika i Ania Nie siedź w domu. Skuś się na wybrany przez siebie film w kinie CINEMA3D. "Jurassic World: Upadłe królestwo" "Zimna Wojna" "Przebudzenie dusz" "Pozycja obowiązkowa"

ZSE Krzyk

Kino CINEMA3D Galeria NAVIGATOR ul. Powstańców Warszawy 4, 39-300 Mielec Przygodowy Od lat: +13 lat Reżyseria J.A. Bayona Obsada Bryce Dallas Howard, Chris Pratt, Ted Levine Czas trwania: 124 min. USA, Hiszpania Dramat Od lat: +15 lat Reżyseria Paweł Pawlikowski Obsada Joanna Kulig, Tomasz Kot, Borys Szyc Czas trwania: 89 min. Francja, Polska Horror Od lat: +16 lat Reżyseria Jeremy Dyson, Andy Nyman Obsada Alex Lawther, Martin Freeman Czas trwania: 98 min. Wielka Brytania Komedia Od lat: +15 lat Reżyseria Bill Holderman Obsada Jane Fonda, Alicia Silverstone Czas trwania: 104 min. USA